Kwiat czerwony...

Marek | Blog Marka | 2024-02-29, 19:54

Kiedyś często mi się śniło, że aparat fotograficzny odmawiał mi posłuszeństwa. Przyszła nowoczesność - ostatniej nocy mój telefon nie chciał liczyć kroków i robić zdjęć. Byłem gdzieś na końcu świata, w wielkim mieście, słońce zachodziło, chciałem strzelić ze środka szerokiej ulicy. Ależ to było piękne ujęcie... Nie wyszło. Na szczęście się obudziłem. Była 4.44. Szesnaście minut przed budzikiem. "Mamy dla Was kwiaty" z Mount Field National Park, z grudnia 2010 roku...
(Dalej…)

Zima...

Marek | Blog Marka | 2024-02-27, 19:54

48 Bieg Piastów nie wystartuje... Nie ma ocieplenia klimatu? Dwa tygodnie temu byłem w Jakuszycach. Wtedy wyglądało na to, że może się udać. Niestety, śniegu brak. Sięgnąłem po zdjęcia z 2010 roku. To nie był sen... I komu to przeszkadzało? Sami sobie to zafundowaliśmy, nie ma na kogo zrzucać winy. A jak będzie za rok? Nieważne, co świat może ci dać, ważne co ty możesz dać światu... (zasłyszane). Postaram się o tym pamiętać.
(Dalej…)

Senne wędrówki...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-02-24, 19:54

Chciałbym zasnąć i obudzić się w lepszym świecie... A może tamtym, normalnym? Wiem, to niemożliwe. To chociaż pooglądam sobie ładne zdjęcia. Mam całą kolekcję slajdów. Postanowiłem przerzucić je do komputera, przydadzą się... Sam nie umiem tego zrobić, ale kolega pomoże. To "senne marzenia" z lat 80 i 90. Tylko kolorowe. Ciekawe jak przetrwały? Będę dawał znaki... Jutro obudzę się i będzie "tyle słońca w całym mieście". Już się cieszę...
(Dalej…)

Pustynia złota...

Marek | Blog Marka | 2024-02-22, 19:54

Lubię śnić kolorowo. Kiedy w 1984 roku wróciłem z wyprawy do Indii, Singapuru, Malezji i Tajlandii marzyłem, żeby przyśniły mi się Indie. Śnił mi się głównie Singapur. Bo był najbardziej kolorowy... Pinnacles widziane w 2007 roku jeszcze mi się nie przyśniły. Może dziś? Billy Joel z "singlach z Żoliborza" pięknie będzie brzmiał od wtorku. Następny odcinek poświęcimy Whitney Houston. Moja bajka muzyczna, nie Stelmiego. Ciekawe, co wybierze?
(Dalej…)

The Most...

Marek | Blog Marka | 2024-02-20, 19:54

Nagle musiałem być gdzie indziej... Wtorek do czwartku, tak wyszło, Pizza z grzybami w Quirino, gołąbki u Grażki, a przede wszystkim spotkanie z Gunią z Hobart. Przyleciała zobaczyć zimę... Na razie się nie udało. Może narty we Włoszech? Tak, tam będzie biało w górach, a niebo będzie niebieskie. Nie myśleć, nie słuchać, nie czytać, nie oglądać. Taki mam pomysł na każdą najbliższą środę. Może się uda. A! Muzyki jednak będę słuchał...
(Dalej…)

Jemnanoc...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-02-17, 19:54

Kiedy za późno jem ostatnią kanapkę dnia, w nocy mam senne koszmary. Koszmar... Nowa piosenka Rannych Ptaszków bardzo mi pasuje. Tanita Tikaram w kwietniu przyleci na dwa koncerty do Wrocławia i Bielska Białej. Narodowe Forum Muzyki, czy Cavatina Hall? Pomyślę o tym jutro... Rozmowa z Tanitą to sama przyjemność, choć przyznaję, miałem tremę. Wolę, kiedy rozmówca siedzi po drugiej stronie stołu... Wino na dziś: Wolf Blass Grey Label, McLaren Vale Shiraz 2021. "stara miłość nie rdzewieje"...
(Dalej…)

Łagodne światło...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-02-10, 19:54

Sierpień 2014. Kimberley National Park... To jest takie miejsce, gdzie słońce wschodzi o 6. W jedną chwilę robi się dzień i temperatura rośnie do 30 stopni. Słońce zachodzi o 18 i nagle robi się ciemno. Koniec świata... Po zachodzie słońca pyszna kolacja, kielich wina i trzeba iść spać, bo jutro też jest dzień. Sierpień w tamtym miejscu to zima akurat... Noc jest taka chłodna, że zakładałem na siebie wszystko. Nie dało się wejść do plecaka, ale kołdra zimowa pozwalała dobrze spać...
(Dalej…)

To Be Loved...

Marek | Blog Marka | 2024-02-08, 19:54

Piosenka Melissy Etheridge jest piękna. Nie zapomniałem o tym, ale staram się takich cudów nie nadużywać. Jestem szczęściarzem, utwór mam na jednej z moich kompilacji... Pół pączka to na pewno nie cały pączek. Moja połowa była z truskawką. Szkoda, że nie trafiłem dziś na pączka z kaszanką... Zdjęcia z Kimberley National Park. Australia, rok 2014, Nie wiem kiedy minęło te dziesięć lat? "Życie to krótki sen"...
(Dalej…)

Groszek pustynny...

Marek | Blog Marka | 2024-02-06, 19:54

... albo coś podobnego, bo wygląda inaczej niż ten strzelony w Uluru. Zdjęcia z ostatniej podróży do Australii. Sydney 2016. Pod hasłem "ta natura jest...". Pierwszy raz jadłem owoce morwy. Smakują trochę jak bardzo dojrzałe jeżyny leśne. Pyszne i zdrowe. Holenderskie radio nadaje właśnie "top80ties". Zaczekam, aż będzie top poprzedniej dekady. Mogę nie doczekać... Dziś startuje Sanremo Music Festival, już 74 raz. Starszy ode mnie...
(Dalej…)

Nowość...

Marek | Moja prywatna lista | 2024-02-03, 19:54

A jednak na pierwszym! Dzisiejsze przesłuchanie na słuchawkach podczas Zakamarków zdecydowało. Billy Joel - jak On to robi, że tak dobrze to robi? Yellowstone - na zdjęciu Orange Spring Mound, trochę jak słoń. Kiedyś nie przepadałem za niedzielami. Może dlatego, że po niedzieli zawsze jest poniedziałek? Teraz lubię niedzieloponiedziałki, bo to moje nicnierobienie. Poza krokami i muzyką tylko "nudy, nudy, nudy"... jak mówi Pan Kubulek...
(Dalej…)

Księżycowy...

Marek | Blog Marka | 2024-02-01, 19:54

Ciągle czekam na światełko w tunelu. Nie lubię zdrobnień... Chlebek z masełkiem. Chyba wolę bułkę z masłem. "Ścierka" za oknem, ale to się musi zmienić... Właśnie 5 razy przesłuchałem nową piosenkę Billy'ego Joela "Turn the Lights Back On". Świetna! Billy brzmi trochę jak Peter Cincotti, a miało być odwrotnie. Wszystko jest możliwe? Trzydzieści lat później. Na taki cud to ja już nie liczyłem. Może jednak warto żyć? "I tak warto żyć"... Tak na 123!
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN