Keukenhof...

Marek | Blog Marka | 2017-03-24, 19:54

Ależ to jest piękne miejsce! Wcześniej widziałem je tylko na zdjęciach. Tym razem Alina zafundowała mi tę podróż. Trzydzieści kilometrów od Amsterdamu. Śmignęliśmy szybciej, niż się spodziewałem. Już na parkingu pomyślałem, że to będzie piękny dzień. Organizacja na medal. Akurat wczoraj było tam otwarcie sezonu wiosennego. Jakoś wcześniej wydawało mi się, że chodzi tylko o tulipany. Myliłem się. Proszę popatrzeć na zdjęcia...
(Dalej…)

Amsterdam...

Marek | Blog Marka | 2017-03-22, 19:19

I znowu samolot był spóźniony! Nic to, mam wakacje, donikąd się nie spieszę. Amsterdam widziany z samolotu wieczorem jest zjawiskowo kolorowy. To chyba te światła sodowe. Robi wrażenie. Schiphol jest ogromnym lotniskiem. Położone 3 metry pod poziomem morza. Na polderze... Chyba jedyne takie na świecie? W tym roku minie 30 lat od wakacji 1987 roku, kiedy w Amsterdamie kupiłem moje pierwsze płyty CD...
(Dalej…)

Międzylądowanie...

Marek | Blog Marka | 2017-03-20, 20:30

Kiedy dziś nasz opóźniony samolot z Barcelony lądował w Warszawie śpiewałem sobie w myślach "You Can't Always Get What You Want". Po prostu nie zrobię wszystkiego. Dwa prania, drugie się właśnie kończy, i tyle. Zdjęć na blogu na razie nie będzie, bo nie dam rady. Lubię kuchnie świata, w tym katalońską, ale co dom, to dom. Odmrożony mielony z sosem grzybowym już dawno nie smakował tak dobrze...
(Dalej…)

Niedziela...

Marek | Blog Marka | 2017-03-19, 21:21

Coraz bardziej mi się tutaj podoba. Barcelona... Dziś były 22 stopnie. Słońca ile kto chciał. Rano przed śniadaniem poszedłem nad wodę. Lekka mgła przydawała widokom trochę tajemniczości. Około 8 La Rambla prawie pusta. Niedzielny ranek. Lokalni biegają, turyści strzelają zdjęcia. Fajny czas. Posiedzieć na jednej z wielu ławeczek i o niczym nie myśleć. Na śniadanie standard. Jajki sadzone, bekon, dwa tosty, frytki, kawa...
(Dalej…)

Barcelona...

Marek | Blog Marka | 2017-03-17, 15:55

Trzy godziny lotu i jestem w innym klimacie. A tu wiosna akurat. Słońce od rana do nocy. Leniwie chodzę sobie La Ramblą i robię zdjęcia. Muzeum Szynki, Muzeum Seksu, Muzeum Czekolady.... Nie byłem jeszcze w Muzeum Marihuany. Może trochę za dużo jedzenia, może trochę za dużo wina. Ale za to także za dużo kroków, bo tu wszędzie blisko. Zwłaszcza do sklepów z płytami...
(Dalej…)

Krystyny, Bożeny...

Marek | Blog Marka | 2017-03-13, 20:17

Pozdrowienia i życzenia! Wczoraj Szadek i Sieradz. Jak nie wiem, to sieradzę. Dziś w drodze do pracy przejechałem na czerwonym! Nigdy nie wiem, czy lepiej przejechać, czy ostro hamować. A jak mi ktoś wjedzie? Fajny był dzień. I o to chyba w tym wszystkim chodzi. Żeby było miło. W sprawie chodzenia - dziś 13 tysięcy kroków. W sprawie drzew. Na cmentarzu w Szadku wycięło jak diabli. Taka moda?
(Dalej…)

Polski Top...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-03-11, 19:54

Majowy... Tym razem wypadło, że wyniki pojawią się na antenie 2 maja od godziny 9. A na głosy czekamy do 28 kwietnia. Proszę wybrać 33 piosenki z poszerzonego zestawu. Lubię takie zabawy radiowe. Już się cieszę na "moje wybieranie". Trzeciego maja napiszę, jak głosowałem. "Czas nie czeka na nas" - lubię używać tego tytułu piosenki Staszka Soyki. I jeszcze "Życie to krótki sen". Stanisław był dziś moim gościem w Trójce...
(Dalej…)

The Joshua Tree

Marek | Blog Marka | 2017-03-09, 20:17

Dziś mija 30 lat od premiery albumu "The Joshua Tree" grupy U2. Jak to mija? A no mija... Pięknie minęło. Pewnie trochę za szybko, ale zawsze można cofnąć czas i posłuchać tej płyty jeszcze raz. Jeśli chodzi o U2, to moja ulubiona ich płyta to jednak "Achtung Baby". Bo "One", bo "Love Is Blindness", bo 1991 rok. Może także dlatego, że wtedy słuchałem już prawie wyłącznie płyt kompaktowych?
(Dalej…)

Mona...

Marek | Blog Marka | 2017-03-06, 19:54

Pisałem już o tym miejscu i pokazywałem je tutaj. Niezwykłe Museum of Old & New Art. Wymyślone przez Davida Walsha, zaprojektowane przez Nondę Katsalidisa. Powstało 6 lat temu, a ja tam byłem już trzy razy. Zawsze z przyjemnością. Dziś zdjęcia z soboty, 5 listopada 2016. Mój pierwszy dzień w Hobart. Od razu bardzo intensywny. "Wstawaj szkoda dnia". I to mi przypomina o Polskim Topie Wszech Czasów. Maj za pasem...
(Dalej…)

Pod świat!

Marek | Moja prywatna lista | 2017-03-04, 20:17

Obiecałem wrócić do tych zdjęć. HobART. 4 listopada 2016 roku. Tuż po przylocie na Tasmanię. Piracki strzelał mi zdjęcia, a ja walczyłem z wiatrem. Ale tam wiało... Ale jak było pięknie. Latałem prawie tak, jak dziś nasi skoczkowie. Złoci! Mistrzowie świata. A ja wtedy szedłem pod świat. Znaczy pod wiatr. Jak dobrze, że zabrałem zimową kurtkę. Ale wiosenną także. W Australii w ciągu jednego dnia mogą się zdarzyć cztery pory roku...
(Dalej…)

Szczecin...

Marek | Blog Marka | 2017-03-02, 20:17

Lecim na Szczecin! Ale wcześniej "Włóczykij" w Gryfinie. Na koniec wtorkowego "do południa" zagrałem "This Is The 21 Century" Marillion. Trochę ponad 11 minut pięknej "muzyki ciszy". Niestety nie udało nam się kupić tego nagrania na serię kompilacji. Szkoda... Ale od czego jest radio! Tutaj zawsze mogę sięgnąć po tę piosenkę. Zwłaszcza w Wielki Piątek. I pewnie tak będzie i w tym roku...
(Dalej…)

Kolorowy Wrocław...

Marek | Blog Marka | 2017-02-27, 19:54

Niedziela tydzień temu. Po śniadaniu wyjechaliśmy z Gienkiem ze Szklarskiej do Wrocławia. W towarzystwie Pana Mariana Dziędziela. Podrzucaliśmy Pana Mariana na dworzec. Wracał do Krakowa. Świetny facet! Prawie całą drogę przegadaliśmy. O wszystkim i o niczym. Jak u Kuźniarka... Słońce pięknie świeciło. Pachniało wiosną. We Wrocławiu pyszny lunch w Masali. Tam zawsze jest smacznie, ale w niedzielę było jakoś odświętnie.
(Dalej…)

Atak...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-25, 19:54

Atak zimy nastąpił dziś około 8.15. Właśnie wróciłem z bazarku. Kupiłem dużo jabłek i coś na rosół. Zrobiła się zadymka... Przez chwilę bałem się, że zima znów zaskoczyła drogowców. Ale nie. Samo się roztopiło. No, ale na myjnie nie było sensu jechać. Zatankowałem po drodze do radia. Lubię tankować w sobotę rano. Lubię sobotnie poranki. Lubię... No dobra, dosyć tego lubienia. Nie lubię zimy. Na szczęście to chyba jej łabędzi śpiew?
(Dalej…)

Wołacz!

Marek | Blog Marka | 2017-02-23, 19:54

Kiedy dziś posłuchałem nowej piosenki Hanny Banaszak - wcisnęło mnie w fotel. Posłuchałem jej kilkanaście razy. Potem zadzwoniłem do Hani, żeby Jej pogratulować. Muzykę skomponowała sama, słowa napisała sama. Pracuje nad płytą. Już od czasu "Nienawiści" do wiersza Wisławy Szymborskiej. Obiecała, że album pojawi się na pewno w tym roku. Dobra wiadomość. I tego się trzymajmy... I wracam do "jabłka". Stoi i dobrze wygląda...
(Dalej…)

Rozgryzam...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-21, 19:54

Rozgryzam jabłko. Przyznaję się bez bicia, że idzie mi średnio. Bardzo dobrze, znaczy dostatecznie. Dam radę, ale nie dziś. Może jutro będzie lepiej? Tak, czy inaczej - jestem już w domu. Jak dobrze być w domu... Jutro gram "do południa". Zapraszam. W Szklarskiej Porębie było cudownie! Jak zwykle. A Wrocław jest coraz piękniejszy. Bochen chleba pyszny. A miałem odchodzić od jedzenia chleba. Ta moja ulubiona asertywność i konsekwencja...
(Dalej…)

Cień radia...

Marek | Blog Marka | 2017-02-13, 19:54

Światowy Dzień Radia... Teatr wyobraźni i tak niech zostanie. I żeby nie chodziło o słupki słuchalności. Ja tam zresztą w to nie wierzę. Niech radio gra! Bo jeśli nie, to będę musiał napisać książkę "Wierzę w życie pozaradiowe". A jakoś do pisania mnie nie ciągnie. Wcale... Nowy komputer. Moja świętej pamięci Mama mówiła: "zachciało ci się, jak starej babie torek". Torki - śliwki. Mówiła takie zdanie, kiedy zachcianka była z gatunku niemożliwych...
(Dalej…)

Groszek pustynny...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-11, 19:54

Sturt's Desert Pea, to ten piękny cudaczek. Rośnie między innymi w pobliżu Ayers Rock. Strzeliłem go w Outback Pioneer w Ayers Rock Resort. Zabieram Państwa tam na krótką wycieczkę. Wiem, nie pierwszy raz, ale jakoś tak zatęskniłem, bo Słuchacz napisał, że był tam kilka dni po mnie. Lubię spotykać rodaków na końcach świata. Nigdy nie zapomnę Sylwestra na plaży czarnych kamieni w Kaikoura, Nowa Zelandia. Ale wracajmy do Uluru...
(Dalej…)

Czwartek...

Marek | Blog Marka | 2017-02-09, 19:54

Jeden dzień, a jaka różnica. Mam nowy telefon. Mam nowy komputer. Lubię tak wejść do sklepu i kupić. Bez oglądania różnych propozycji. Wiem co chcę mieć i to mam. To tyle na temat wczoraj. Dziś zacząłem świętować urodziny Carole King. Ładnie zagrało... Ciąg dalszy w sobotę. Zapraszam. Jutro Lista Trójki, polecam głosowanie. Chyba będziemy mieli jeszcze nowszy numer jeden. A za tydzień Trójka Górom w Szklarskiej Porębie...
(Dalej…)

Williamstown...

Marek | Blog Marka | 2017-02-07, 19:54

Dzielnica Melbourne. Pojechałem tam z Radkiem 2 listopada. Słońca było mało, ale widoki niesamowite. Miasto widziane od innej strony. Nigdy wcześniej tam nie byłem. Chyba... Bo pamięć zawodzi. Zresztą, nie wszystko chcę pamiętać. Nie wszystko muszę widzieć i słyszeć. Na badaniach okresowych kilka lat temu, kiedy jeszcze badano słuch MiłaPani, która zaprosiła mnie do ciemnej skrzyni i poprosiła, żebym naciskał, kiedy usłyszę dźwięk...
(Dalej…)

Poniedziałek...

Marek | Blog Marka | 2017-02-06, 19:54

Wyszedł mi jakiś taki leniwy. Po niedzieli w aucie. Szadek, Sieradz, Łódź... Jestem na diecie słoikowej. Nowa dostawa przywieziona. Jedzenia wystarczy na jakieś dwa tygodnie. A potem Szklarska! Piosenka dnia "As Long As The Moon Can Shine". Napisał ją dzisiejszy jubilat - Mike Batt. Najlepszego dziś urodzonym! Zaśpiewał na płycie "The Hunting Of The Snark" Art Garfunkel. Ładne do dziś... A do Williamstown zapraszam jutro o tej porze.
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-02-04, 19:54

Bo taka jest nowa płyta Blackfield. Aviv Geffen i Steven Wilson. 13 utworów. Tylko jeden napisał Steven. Ale za to jaki! Kończy album "V". Piosenka "From 44 To 48" brzmi trochę jak autobiografia w kilku zdaniach. Nie jest za wesoła... Ale co powiedzieć o "Lonely Soul" napisanej przez Aviva? "I'm a lonely soul, Everything is broken, Everything is chaos, Everything in me...". Strach się bać. Ale album piękny, kto wie, czy nie ich najlepszy...
(Dalej…)

Botaniczny...

Marek | Blog Marka | 2017-02-02, 19:54

Botanic Garden w Melbourne. 28 października roku ubiegłego. Wiosna jak ta lala! Pięknie było. Słońce świeciło jak szalone. Tak lubię. To był długi dzień. Piątek... Zrobiłem prawie 20 tysięcy kroków. No właśnie, chyba dziś niepotrzebnie zrobiłem ostatnią porcję kroków po 17. Mgła jak mleko, ale to mógł być raczej ten smog? Nic to, jest OK. Kroki zrobione. Zdjęcia wrzucone. Muzyka gra. Płyta na dziś: "Minione" Anna Maria Jopek & Gonzalo Rubalcaba...
(Dalej…)

Z lotu ptaka...

Marek | Blog Marka | 2017-01-30, 19:54

Eureka Skydeck 88, czyli widoki z 88 piętra apartamentowca w centrum Melbourne. Cudowna sprawa... Kupujesz bilet do nieba. Za jedyne 20 dolarów. Winda jedzie szybko. Trzeba przełknąć ślinę. I już tam jesteś... A widoki. Za milion dolarów. I trochę... Można przez szybę, można wyjść poza nią i zmagając się z wiatrem strzelać do woli. Nie można skoczyć w dół, bo jest siatka. Ale kto by tam chciał skakać, kiedy dookoła tak pięknie?
(Dalej…)

Smog...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-28, 19:54

To już nie są przelewki. Słuchacz napisał, że dziś w Krakowie poziom smogu został przekroczony o ponad 500%. To znaczy raczej nie robić kroków? Chodzić, nie chodzić... Mam chroniczne zapalenie krtani. Zatyka mnie chwilami. To chyba od tego. Ponoć dziś wypaliłem ze dwie paczki papierosów, choć przecież nie palę. I co najważniejsze - sami to sobie załatwiamy. A w Chinach mają jeszcze gorzej. Tam właśnie świętują Nowy Rok. Koguta...
(Dalej…)

Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2017-01-26, 20:17

Tak, to dziś! Znaczy tam już jest następny dzień. 10 godzin różnicy czasu. Środek lata. Miło świętować. Nie pamiętałem, czy to dla nich dzień wolny od pracy, bo kiedy tam jestem to wszystkie dni dla mnie są wolne. Tak, mają wolne! Oj, było grilowane... Sam nie jestem fanem potraw z grilla, bo jakoś zawsze jest to trochę bez smaku i za zimne, a ja lubię gorące. Ale akurat w Australii zjadłem dobrego grilla. Nie raz, nie dwa... Na przykład rydze.
(Dalej…)

Starocie...

Marek | Blog Marka | 2017-01-23, 19:54

Nicnierobienie wychodziło mi wczoraj fantastycznie. Szukając po kanałach w telewizorze (57 Channels & Nothin' On, oj to prawda!), trafiłem na niemiecki film o wakacjach w Bułgarii. Zatrzymałem się na chwilę, bo chciałem popatrzeć na plaże. Bywało się tam w latach 80. Mam prawie same dobre wspomnienia. I w zasadzie żadnych zdjęć, niestety. Takie były czasy. Ale nie o tym chciałem. Na koniec filmu, już na napisach pojawiła się piosenka...
(Dalej…)

Telefonem...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-21, 19:54

Wreszcie udało się przełożyć Australię z telefonu do komputera. Chyba nieźle wyszło... Dziś pierwsza porcja strzelania, głównie Ayers Rock, bo świetnie wychodzi. Zawsze kiedy tam jestem nie mogę się napatrzeć. I robię za dużo zdjęć. Na wszelki wypadek. Oglądam się za siebie, żeby nic mi nie umknęło. Zamykam oczy. Otwieram, żeby sprawdzić, czy nadal tam jestem. To mnie dopada tylko w niektórych miejscach. Czy to coś znaczy PanieDoctorze?
(Dalej…)

Rozłączki...

Marek | Blog Marka | 2017-01-19, 19:54

Wczoraj minął rok od śmierci Glenna Freya. Piszę te słowa i jakoś ciągle w to nie wierzę. Coraz trudniej odbieram takie złe wiadomości. Don Henley i Glenn Frey RAZEM napisali wiele najpiękniejszych piosenek. Razem już nie będzie. Zapytałem Basię jak odszedł Mark Fisher (Matt Bianco). Napisała, że przegrał z rakiem. Jak wielu innych. Dobra... Cieszyć się każdym dniem. Żyć do pełna. Łatwo napisać. Kilka dni temu dostałem wiadomość, że 31 marca...
(Dalej…)

Niebieski albo smutny...

Marek | Blog Marka | 2017-01-16, 19:54

Znaczy Blue Monday. To był dobry dzień. Zakończyłem go Red Curry Chicken. I też jest smaczne. Tu wszystko jest smaczne! 40 lat temu na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów była piosenka "Don't Give Up On Us" w wykonaniu Davida Soul'a. Dziś się nie zmieściła, zagram ją jutro w audycji "do południa". Czterdzieści lat temu studiowałem w Politechnice Łódzkiej i co piątek prowadziłem w Radiu "Żak" listę "20 przebojów"...
(Dalej…)

Zima na szaro...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-01-14, 19:54

Tak dla odmiany. A zdjęcia zrobione też 10 stycznia. W Szklarskiej było słonecznie, a nad Jakuszycami niebo jak ze stali. Jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Moja ulubiona "droga do Orlego". Tak już zawsze będzie, bo to był mój pierwszy spacer w Jakuszycach. Julian mnie tam wysłał. Wiedział co robi. Się zakochałem, a nie jestem znowu taki kochliwy! Zostało mi do dziś. Jadę tam, jak do siebie. Do jednego z moich miejsc na ziemi...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN