Bo z dziewczynami...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-28, 19:54

Czyli trochę zaległości w pokazywaniu moich gości. Julia Pietrucha była gościem Markomanii 9 kwietnia. Ania Szarmach 7 maja. Dziś gościłem Dominikę Barabas, ale fotograf jest na wakacjach. Zapraszam tylko tych Artystów, którym chcę powiedzieć, że nagrali dobrą płytę. I to się nie zmienia od lat. Dziś upał w mieście... Nagrzany samochód pokazał nawet 34 stopnie. A chodzić trzeba. Pić dużo wody. I zsiadłego mleka. Najlepsze z ziemniakami...
(Dalej…)

Opera inaczej...

Marek | Australia z Jacob's Creek | 2016-05-26, 19:54

Boże Ciało. Rano "Biała sukienka". Potem kroki, bo miało padać i grzmieć po południu. Znowu prognozy się nie sprawdziły. A ziemia czeka na wodę! Ale jak zacznie padać skończy się sezon na truskawki. A jeszcze się prawie nie zaczął. Nie jadłem jeszcze takich prawdziwych, pachnących i smacznych... A może już nie jestem truskawkowy? Zaczekam na czereśnie. Po południu "przedłużona tonacja". Miasto puste. Jest pięknie. Jak w wakacje...
(Dalej…)

Dzień żółwia...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-23, 19:54

Tak, to właśnie dziś! A ja ostatnio jestem bardziej żółwiem, niż NieDźwiedziem. Już nie śmigam tak, jak kiedyś. Dublin. Pięknie... Festiwal PolskaEire. No i 90 lat RTE, z którego nadawałem. Trzeba spełniać marzenia? Po Liście nadawanej z Sydney już raczej nie marzyłem o podobnych ekscesach. A jednak się zdarzyło. I warto było. LUDZIE byli najważniejsi. Wspaniali, cudowni fani Trójki. Tak, te spotkania, rozmowy, zdjęcia, uściski. Pięknie było...
(Dalej…)

Kata Tjuta...

Marek | Blog Marka | 2016-05-19, 19:54

Bo dziś w brudnopisie "Australijczyka" Olgas. Cudowne wspomnienia... Jutro lecę. Dublin. Lista i Markomania. Z Radia RTE. Ciekawe. Oczywiście przypomina mi się 1310 notowanie nadawane z Sydney. To się nie mogło udać, a jednak się wydarzyło. Dziś w Warszawie przyszło lato. A wraz z nim miasto stanęło. Wracałem do domu prawie godzinę. Normalnie zajmuje mi to niecałe pół godziny. Dobrze, że w tym czasie radio ładnie grało...
(Dalej…)

Eurowizja...

Marek | Blog Marka | 2016-05-17, 19:54

"Co Pan sądzi o tegorocznym konkursie?". Takie pytania padają w listach od słuchaczy Trójki. Nic nie sadzę... Ten konkurs to już od dawna nie moja bajka. Ale wspominać lubię, więc... W 1967 roku miałem 13 lat. Piosenkę "Puppet On A String" w wykonaniu Sandy Shaw pamiętam z radia. Konkurs Piosenki Eurowizji był wtedy dla nas za kurtyną. Nasza telewizja go nie pokazywała. Nie było na to środków dewizowych. Tak się mówiło?
(Dalej…)

Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2016-05-16, 19:54

RallaLa! I jeszcze na dodatek Zimna Zośka. Zbiegłem więc z Warszawy, żeby świętować urodziny u Rodziny. Było cudownie... Poza tym, że jak zwykle w takich razach, było za dużo jedzenia i picia. Za to smaczne niezwykle. Numerem jeden okazała się polędwiczka wieprzowa z wielkiej patelni na wolnym powietrzu. Prawie grill. Wino na sobotę: Lindemans Chardonnay. Pasowało do wszystkiego. No tak, ale nikt nie napisał za mnie bloga?
(Dalej…)

Wielka Wyspa Piaszczysta...

Marek | Blog Marka | 2016-05-12, 19:54

Największa na świecie wyspa piaskowa. 120 kilometrów długości, 25 szerokości. Cudowna... Pogoda jak drut. Mało turystów. Znaczy dziś z brudnopisie "Australijczyka" Fraser Island. Zdjęcia wybierałem od trzech dni. Jak tu się zmieścić w 36? A tu w Warszawie już prawie lato. Zieleń zmieniła odcienie. Wczoraj chwilami padało, dziś ani kropli deszczu. Suchość zmieni się w suszę? Oby nie. Na bazarku nowalijki szaleją, szaleją, szaleją...
(Dalej…)

Graham Nash...

Marek | Blog Marka | 2016-05-09, 19:54

Nowa płyta Artysty "This Path Tonight" ukazała się 15 kwietnia. Dziś do mnie doleciała z Chicago. I słucham jej od kilku godzin bez przerwy. Jest... piękna. Tak, to chyba najlepsze słowo. Świetne piosenki. Jakby dziesięć rozliczeń z życiem, historią, przemijaniem czasu. Graham (74) pracował nad albumem z Shanem Fontayne (jutro 62). Ten ostatni nagrywał z "połową świata" na czele z Brucem Springsteenem, Richardem Marxem...
(Dalej…)

Naukowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-07, 19:54

Tak, byłem na Pikniku Naukowym na Stadionie Narodowym. Ciżba ludzka, ale chyba mniejsza niż rok, czy dwa lata temu? Może tak około południa nie wszyscy tam jeszcze dotarli. Na stoisku Polskiego Radia, przy Sklepiku Walendziku rozmawiałem ze słuchaczami Trójki. Tak, robiliśmy sobie zdjęcia. Nie jestem mocny w odbieraniu komplementów, ale spotkania były tylko miłe. Nie było tego Gościa, który mnie porównywał do Generała...
(Dalej…)

Sydney...

Marek | Blog Marka | 2016-05-05, 19:54

Dwa, trzy dni ciepłych nocy. Trochę deszczu, słońce przez cały dzień. To chyba przepis na lato. Buchnęło... Jest przepięknie! Zieleń z delikatnej przechodzi w letnią. Kolej rzeczy. Tak sobie pomyślałem dziś podczas spaceru, że przyroda ma lepiej od nas. Rodzi się każdego roku od nowa. I zawsze jest zjawiskowo piękna. To był dobry dzień. W brudnopisie Sydney. Ostatni raz byłem tam w lipcu 2009 roku. Z tej podróży dziś zdjęcia...
(Dalej…)

33 piosenki...

Marek | Blog Marka | 2016-05-03, 19:54

a jednak dzień dobry! Rankiem miasto było puste. Jak w niedzielę nad ranem. Tak sobie wymyśliłem, że samochód zostawię na Placu Konstytucji. Dalej pieszo na Myśliwiecką, znaczy kroki. Bo tam bieg! Dojechać bym dojechał, ale jak po 12 wyjechać stamtąd? Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Pustki na Placu, miły spacer do radia. Ładnie grało. W listach radość. Poza jednym... Jak można w takim dniu zagrać "Sorry Polsko", Sory, tak słuchacze wybrali...
(Dalej…)

Za majem maj...

Marek | Blog Marka | 2016-05-02, 19:54

Dziwny jakiś ten dzień dziś się obudził... Nie grałem "do południa", bo gram jutro. 9 Trójkowy Polski Top. Fakt, nie mamy maszyny losującej, kto kończy, kto zaczyna. Ja się zawsze zgłaszam na pierwszą część. Bo lubię. To będzie program na 102 piosenki. Tak wyszło. Ja zacznę po 9 od "mocnego uderzenia". A potem będzie chyba jeszcze ciekawiej. Zapraszamy... Ja zapraszam także na stronę lpmn.pl. Wyniki ujawnią się tam na bieżąco...
(Dalej…)

Dzień Jazzu...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-30, 19:54

Kiedyś myślałem, że nigdy nie dotrę do jazzu. Wydawał mi się za trudny, niezrozumiały, ciężki, niedostępny. Potem to się zaczęło zmieniać. Lubię jazz. Uspokaja mnie... Inspiruje. Kiedy już nie mogę słuchać niczego, włączam płytę Elli Fitzgerald. Same ballady. Same cuda. I jakoś od razu świat mi się wydaje piękniejszy, normalny. Choć Wielkiej Elki nie ma już tutaj prawie 20 lat. No tak, miało nie być o przemijaniu. O muzyce...
(Dalej…)

Awokado...

Marek | Blog Marka | 2016-04-28, 19:54

Kupuję je na bazarku. Co kilka dni jedną sztukę. Jest z nim tak, jak z czekoladkami, nigdy nie wiadomo, co się trafi. Raz pięknie "dochodzi" w koszyku z jabłkami, innym razem wyrzucam całe, bo czernieje. Czasem w środku jest białe, innym razem żółtawe - wtedy jeszcze smaczniejsze. Najgorsze jest to, że nie dojrzewa na drzewach. To chyba dlatego powinniśmy kupować tylko produkty lokalne. Nasze jabłka i gruszki. No, ale czasami...
(Dalej…)

24 kwietnia 1982 roku...

Marek | Blog Marka | 2016-04-25, 19:54

To była sobota. Pierwsze wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. I prawie niczego nie pamiętam. Radość, że będzie lista w Trójce. Że się udało. O niczym innym wtedy nie myślałem. Przede wszystkim nie o tym, gdzie będę 34 lata później. Tutaj jestem... W Bydgoszczy udało się przetestować inne niż Riesling wina produkowane przez Grzegorza Turnaua. Jestem pod wrażeniem. I z przeziębionym gardłem. To minie, a wrażenie pozostanie...
(Dalej…)

Cień Ziemi...

Marek | Australia z Jacob's Creek | 2016-04-22, 19:54

Segreguję śmieci, rozsądnie używam wody, nie wyrzucam jedzenia (prawie!). Tyle w tym temacie... Dzień Ziemi, to ładne święto. Ale dzień po śmierci Prince'a, to słaby dzień. Chciałbym pomilczeć, pomyśleć, zamknąć się w sobie. No, ale radio musi grać. Chyba najpiękniej, najdostojniej zabrzmiały dziś piosenki "The One" i "Purple Rain". Moje ulubione. Pierwsza prawie nie została zauważona przez świat, a druga jest wizytówką Księcia...
(Dalej…)

Oborniki...

Marek | Blog Marka | 2016-04-21, 19:54

Czyli "Australijczyk" w drodze. Przyjąłem zaproszenie, bo miało nas być dwóch Marków. Marek Tomalik, to ten drugi. Podróżnik prawdziwy. Na spotkaniu było bardzo sympatycznie. Marek grał na didgeridoo, można było posmakować vegemite, posłuchać muzyki, pooglądać zdjęcia. I posłuchać wspomnień australijskich. Lubię wspominać, bo trochę jakbym tam znowu był. Lubię oglądać miejsca ulubione. Także na zdjęciach z dalekich podróży...
(Dalej…)

Zdjęcia się znalazły...

Marek | Blog Marka | 2016-04-18, 19:54

Musiały być gdzie indziej. Poza tym 10 podoba mi się coraz bardziej. Jeszcze nie wszystko rozgryzłem, ale daję radę. Nowoczesność... A ja przecież lubię być taki staroczesny. Dobra. Komputer, twarzak, internety to wszystko. Na nic nowszego nie dam się złapać. Nie ćwierkam i nie zamierzam. Raczej się wycofuję i wygaszam. Likwiduję, co się da. Podobno płyty winylowe już nie są modne. Teraz nadchodzą kasety magnetofonowe. Nie dam się nabrać...
(Dalej…)

Komputery...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-16, 19:54

Chyba nas kiedyś wykończą. Albo przynajmniej zastąpią. Mój osobisty sam podjął decyzję o swym nowym oprogramowaniu. Zrobił to wczoraj, kiedy ja byłem w pracy i prowadziłem Listę Trójki. Dziś spróbowałem to wszystko sprawdzić i ogarnąć. Prawie wszystko jest OK. Nie mogę tylko znaleźć albumów ze zdjęciami. Ale poradzę sobie i z tym. Nowe oprogramowanie jest ładne. Takie niebieskie. I mruga oczkiem. Musimy się zakolegować, nie ma wyjścia...
(Dalej…)

Brudnopis...

Marek | Blog Marka | 2016-04-14, 19:54

Byłem wczoraj na Pradze w Warszawie. Po drugiej stronie Wisły. To inne miasto. Gdyby ktoś nagle i niespodziewanie wysadził mnie tam i zapytał, gdzie jestem, to na pewno bym nie powiedział, że w Warszawie. Może by trzeba tam się pojawić kiedyś latem z aparatem? Pomyślę o tym jutro. Dziś było pracowicie. Jak to we czwartek. Brudnopisy "Australijczyka" będą się tutaj pojawiały właśnie we czwartki. Po kolei. Tak, jak je pisałem...
(Dalej…)

Zazieleniło się...

Marek | Blog Marka | 2016-04-11, 19:54

A kasztanowce już prawie kwitną. Trzy tygodnie przed czasem? Wszystko jest teraz jakieś inne, więc dlaczego drzewa mają czekać z kwitnieniem, jeśli przyszła ich pora. Mirabelka na Myśliwieckiej obsypana białym kwieciem. Zjawiskowo to wygląda. Wiosna jest najpiękniejsza. To mamy ustalone. Połknąłem muchę. Robiłem kroki. Leciała jak pocisk. Wpadła go gardła i już. Nie chciała wrócić, więc po powrocie do domu popchnąłem ją jabłkiem...
(Dalej…)

Pinnacles...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-09, 19:54

To taki zwyczajny dzień. Rano bazarek. Chleb i jabłka. Pustymi ulicami do radia. Julia Pietrucha. Prawda, że dziewczyna dobrze sobie radzi? Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, że Ona śpiewa. Młodzi są piękni. Ładnie grać... Nie wiem co zabrzmiało dziś najlepiej? Może "Welcome To Heartlight". A może "Coming To Life"? W pokoju Niuńka znalazłem przesyłkę z Francji. O tym potem. Miało padać. W Warszawie nie spadła kropla deszczu...
(Dalej…)

Australijczyk w Nowym Targu...

Marek | Blog Marka | 2016-04-07, 19:54

Środa rano - pendolino do Krakowa. Tym razem lepiej. Już nie wszyscy w wagonie kaszleli i kichali. Nie wszyscy głośno rozmawiali przez telefon. Ja najpierw nczytałem książkę, a potem rozmawiałem z Miłą Studentką z AGH. Pozdrowiła mnie od swojej Mamy, ale to Ona mnie poznała i choć jechała z Kolegą nie chciała się zamienić na miejsca, żeby siedzieć koło Niego. Chciała siedzieć koło mnie. To miłe. Na dodatek okazała się być słuchaczką Trójki...
(Dalej…)

Lato w Warszawie...

Marek | Blog Marka | 2016-04-04, 19:54

Przyszło dziś, z pominięciem poczekalni, czyli bez wiosny. 21 stopni. Tyle pokazał dziś termometr w moim samochodzie. Czy już nic się nie dzieje po kolei? Bo ja bym jednak wolał wiosnę, a dopiero potem lato. Na ulicach widziałem dziś zimowe kurtki i czapki, oraz sąsiada w krótkich spodniach i koszuli z krótkimi rękawami. Koniec świata. Na bazarku kupiłem młody czosnek. Zapytałem czy krajowy. Nie, z Egiptu. Nigdy nie byłem w Egipcie...
(Dalej…)

Wiosna w Krakowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-02, 19:54

We czwartek miało tam padać cały dzień. Zabrałem więc parasol. Niepotrzebnie... Było 18 stopni. Wiosna! Dni Australii - spotkanie pierwsze. Miło, bardzo miło. No ale wyszedłem z domu o 9 rano, a wróciłem przed 23. Trochę długo. W pociągu tam dowiedziałem się, jak upiec babkę drożdżową i ile kosztuje taka maszyna, która prawie sama to robi. Ludzie rozmawiający przez telefon nie mają świadomości, że słyszy ich cały wagon?
(Dalej…)

Lany Poniedziałek...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-28, 19:54

Były spokojne, radosne, zdrowe, słoneczne, obfite. Jak w życzeniach. Z "muzyką ciszy" w Wielki Piątek. Z "Pasją Miłości" Beaty Bednarz, moją wielkanocną płytą od 7 lat. Pięknie gra i w każde święta brzmi jakoś inaczej. Zawsze dobrze... Lubię takie stałe rzeczy. Czas letni. Ten bardziej mi odpowiada, niż zimowy. We czwartek - Kraków. Jedno z ostatnich działań "Australijczyka". Przy okazji mam nadzieję na piękny spacer po starówce...
(Dalej…)

Zdrowych...

Marek | Blog Marka | 2016-03-25, 15:15

Radosnych, pogodnych i w miarę obfitych Świąt. Przy okazji bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe. Przydadzą się. Czas mam taki intensywny, a i życie daje popalić, że kolejny wpis być może w poniedziałek? Bardzo serdeczne pozdrowienia dla wszystkich, dosłownie wszystkich (dzięki, Adam!) Czytelników. Oby do wiosny...
(Dalej…)

Spectre...

Marek | Blog Marka | 2016-03-21, 19:54

Widziałem. Dla mnie bomba! I prawie wcale nie za długi. Świetnie zrobiony, a Bond chyba w lepszej formie, niż w moim ulubionym "Skyfall". Z tym, że nie jestem obiektywny, bo Daniel Craig jest moim ulubionym Bondem. Nawet piosenka "Writing's On The Wall" jakoś mi nie przeszkadzała. Choć nadal uważam, że daleko jej do klasy "Goldeneye", "Licence To Kill", "Goldfinger", czy "Nobody Does It Better". A może by ułożyć top piosenek Bonda?
(Dalej…)

Bowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-19, 19:54

Podczas mojej audycji przyszedł tylko jeden list, że szkoda czasu na antenie, bo facet nie umiał śpiewać. Cała reszta była bardzo pozytywna. Przyznaję, że nie włączałem poczty, bo gonitwa była w audycji. Muzyki dużo, czasu jak zwykle za mało. Ale chyba sie udało. Jedna wpadka z "Sound & Vision", ale to była typowa "zemsta maszyn". Dla mnie to była podróż sentymentalna, bo muzyka Bowie'go, to muzyczna ścieżka dżwiękowa mojego życia...
(Dalej…)

Zielona...

Marek | Blog Marka | 2016-03-17, 19:54

Dzień Świętego Patryka. W Irlandii byłem tylko jeden raz. Wrzesień 2014 roku. Tuż po powrocie z Australii. I bardzo mi się tam podobało. W zasadzie wszystko... Także sklepy z płytami, bo już chyba nigdzie poza Dublinem nie ma Tower Records. A to moje najwspanialsze wspomnienia zakupowe z Londynu, Nowego Jorku, Chicago... I komu to przeszkadzało? Wyspa zielona. To powspominajmy ją na zdjęciach. Zapraszam...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN