Czas nie leczy ran...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-01-19, 19:54

Zabliźnia je. Ale to i tak widać i zostaje w pamięci. Może właśnie o to chodzi? Nie było mnie chwilę, bo o czym pisać, jak nie ma ochoty pisać? A przy okazji PanAdmin coś mi tu pozmieniał. Niby jest tak samo, a ponoć nowocześniej. Tak, czy inaczej - jeszcze jestem. Dziś pomyślałem, jak to dobrze, że czas tak szybko płynie. Dobrze, że ten tydzień już minął. Ale czy nowy będzie lepszy?
(Dalej…)

Huon Valley...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-01-12, 19:54

Tasmania, niedaleko Hobart. Pojechaliśmy tam z Pirackim 8 listopada 2016 roku. Wycieczka na kilka godzin. Z pyszną pomidorową po długim chodzeniu wśród wysokich drzew. Było wspaniale, choć akurat tamtego dnia miałem chwilę grozy. Nagle nie mam telefonu w kieszeni... Trzeba będzie wracać do lasu? Albo zadzwonić do siebie, może gdzieś leży? Wyślizgnął się z kieszeni. Na szczęście w samochodzie...
(Dalej…)

Bowie 69...

Marek | Blog Marka | 2019-01-10, 19:54

Trzy lata temu był poniedziałek. Przed 8 rano wychodziłem do pracy... W drzwiach złapał mnie telefon. Dzwonił Michał Jakubik realizator programu. "Zabierz jakieś płyty - David Bowie nie żyje". Jak to? W zasadzie miałem ochotę zostać w domu. Mus to mus, pojechałem do radia. Nie pamiętam, co mówiłem, jakie piosenki zagrałem "do południa". Do dziś nie wierzę, że to się stało. Życie toczy się dalej, gram muzykę Artysty...
(Dalej…)

Nic nierobienie...

Marek | Blog Marka | 2019-01-07, 19:54

Coraz bardziej lubię to robić. Zwłaszcza w niedziele. Co to może znaczyć PanieDoctorze? Kenny Loggins kończy dziś 71 lat. W tym roku 70 skończą między innymi Knopfler i Springsteen. Jak to możliwe? Dawno, dawno temu moja Ciocia Sabina mówiła: "korzystaj z życia, bo tak szybko mija". Trochę nie wiedziałem o czym mówi. Teraz już wiem. No tak, trzeba było korzystać...
(Dalej…)

Mona Park...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-01-05, 19:54

Zgodnie z obietnicą dziś moje zdjęcia z wycieczki do Mony. Tym razem tylko park, a do muzeum zapraszam w poniedziałek. To był 5 listopada 2016 roku... Wczoraj sypało, dziś sypało. Napadało na biało. Szczęśliwie nie tak dużo, jak w górach. Telefon mi mówi, że to na razie koniec śniegu. I dobrze... Jeśli kulig, to tylko w górach! Najchętniej w lutym...
(Dalej…)

Jeśli dziś czwartek...

Marek | Blog Marka | 2019-01-03, 22:22

to jesteśmy w MONA, Hobart. 5 listopada 2016 roku. Niezwykłe muzeum sztuki dawnej i nowoczesnej. Pisałem o tym miejscu już nie jeden raz, dziś więc tylko zdjęcia. Zrobione przez Gunię. Moje za dwa dni. Jestem później, niż zwykle, ale... "musiałem być gdzie indziej". Zawsze coś. Ale łosoś był przepyszny. Wiem, mówią, że nie jest zdrowy jak ryba, ale jeśli smakuje? Nie można sobie odmawiać wszystkiego...
(Dalej…)

Pod wiatr...

Marek | Blog Marka | 2019-01-01, 19:54

Dziś mam dzień z trójkowym Topem Wszech Czasów. Piękny dzień... Nawet pogoda się dostosowała. Padało do 17. Potem kroki, bo jakoś trzeba zacząć ten rok, prawda? A następnie pomyślałem, że jak już tak słucham i słucham, to mogę coś napisać. Życzenia... Najlepsze. I żeby było miło! W miarę możliwości... "Hotel California" Eagles u nas na 14. Świetnie! No tak, ale w Holandii jest na drugim...
(Dalej…)

The Most Beautiful...

Marek | Blog Marka | 2018-12-31, 19:54

Znowu sobota, choć wczoraj była niedziela. Na dodatek ostatni dzień roku, znaczy Sylwester. Kumulacja jak nic! Jutro w Trójce 25 Top Wszech Czasów. Ale dziś jeszcze wciągnął mnie Top 2000. Zdecydowanie. Zaczęli strzelać. Kroki już zrobione. Moją sylwestrową tradycją jest gotowanie. Dziś leczo, bo kiełbasa z Podlasia czekała już od ze dwa tygodnie. Wyszło pyszne, ale to trudno zepsuć... Smacznego!
(Dalej…)

Top 2000

Marek | Blog Marka | 2018-12-30, 19:54

Holandia, mały kraj i na dodatek z depresją. A na taki top głosują tam 4 miliony słuchaczy. Pomarzyć... Tyle, że tam to jest wydarzenie medialne. Jest specjalne miejsce, skąd audycja jest nadawana. Hilversum. Wszystko widać i słychać w Top 2000 Cafe. Żeby tam się dostać, trzeba wylosować zaproszenie, a następnie godzinami stać w kolejce. Komu by się u nas chciało?
(Dalej…)

Ostatnie dni roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-12-28, 19:54

Lubię ten czas. Już bez zabiegania, bez wyścigów. Wszystko mam, nie muszę więc iść do żadnego sklepu. A i bazarek był dziś jakiś pustawy... Warszawa prawie bezludna. I jakoś wcale mi to nie przeszkadza. Słucham podsumowania roku na Liście Trójki. Fajna odmiana od biegnących notowań. Tak, to był bardzo dobry rok dla naszej polskiej muzyki...
(Dalej…)

Jeszcze bielsze Święta...

Marek | Blog Marka | 2018-12-26, 19:54

W Szadku byłem przed 15. To jeszcze przed wieczerzą był czas na kroki. Zapaliłem świeczki na grobie Taty. 25 lat po Jego odejściu... W 1993 roku zima była prawdziwa. Śnieżna i mroźna. Wigilia... Było bardzo smacznie. Grzybowa z łazankami, grzybowa z kaszą, grzybowa bez dodatków... Do tego pierogi z kapustą i grzybami, postna kapusta, z ryb wybrałem jesiotra, kompot z suszu, na deser śledzie... Można?
(Dalej…)

Wigilia...

Marek | Blog Marka | 2018-12-23, 19:54

już jutro. Ostatnie zakupy zrobione, prezenty nie popakowane. Nigdy nie pakuję. Nawet w klubie fitness. Kroki muszą wystarczyć. Telefon pokazywał, że po 16 będzie deszcz, to się je dziś zrobiło do 16. Leje... I jak tu na Święta jechać? Może by się teleportować do AU? Jutro w Melbourne ma być plus 40 stopni Celsjusza, w Hobart - 29. To jednak zostanę tutaj...
(Dalej…)

Choinki dwie...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-12-22, 19:54

a nawet trzy! Ubrane tak samo. Na niebiesko... A w moim mieszkaniu tylko dwie. Ale za to jakie piękne! Stoją, pachną, uśmiechają się. To co się działo wczoraj w Warszawie pominę milczeniem. Szaleństwo... Jakby wszyscy mieli właśnie coś do załatwienia. Dziś rano na bazarku kolejki po pieczywo, jakby jutro miała być wojna. U Pana Krzysia Jabłkowego kolejki nie było, ale i celesta już wyszła!
(Dalej…)

Drzewa Australii...

Marek | Blog Marka | 2018-12-20, 19:54

Sypie... Jest zima, a więc chyba powinno sypać. To ja zmykam na Tasmanię. Niedziela, 6 listopada 2016 roku. Wiosna... I to mi się podoba. Jest taka tradycja, aby w niedzielny poranek iść na śniadanie do miasta. Wszyscy idą, jak widać. Było smacznie. A potem z psami za spacer. Mocno pod górę, ale za to jakie stamtąd widoki? No i te drzewa. Nic tylko strzelać zdjęcia. No to strzelałem!
(Dalej…)

Śnieg, śnieg...

Marek | Blog Marka | 2018-12-17, 19:54

Napadało na biało z soboty na niedzielę... Mamy zimę w mieście! Czy poleży do świąt? Tego nie wie nikt... Mój telefon pokazuje, że nie. Ale co on tam wie. Maszynka... Co ma być, to i będzie. Miałem zamiar pojechać w handlową niedzielę na zakupy. Ale wcześniej poszedłem zobaczyć, jak to wygląda w galerii. Źle wyglądało. Zakupy nie zając. Przecież w zasadzie już wszystko mam...
(Dalej…)

Hobart, Tasmania...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-12-15, 19:54

8 listopada 2016 roku. Przedostatni dzień na wyspie... Rano dużo kroków w mieście. 14 768, znaczy 11.5 kilometra. Wieczorem kolacja z dobrym winem. Pożegnalna z Piratami. A tak mnie jakoś naszło, żeby na zdjęciach wrócić do Australii. Listopad to u nich wiosna. Piękna, kwitnąca, zielona. Miło powspominać...
(Dalej…)

Boulder, Colorado...

Marek | Blog Marka | 2018-12-13, 19:54

U podnóży Gór Skalistych. Miasto uniwersyteckie, wchodzące w skład wielkiego Denver. Byliśmy tam w niedzielę, 12 sierpnia 2018 roku. Upał sakramencki... Spacer po centrum, kawa, kilka zdjęć. Następnego dnia wracaliśmy z Denver do Chicago. Taka miła chwila wytchnienia. Nic nie musieć. Lubię takie leniwe dni. Do tego stopnia, że nie chciało mi się nawet wysyłać stamtąd widokówek...
(Dalej…)

Koliber...

Marek | Blog Marka | 2018-12-10, 19:54

To się działo 13 sierpnia 2018 roku. Colorado, niedaleko Denver. W górach pięknych jak nie wiem co. W domu Haliny i Kazia. Wymyśliliśmy na ten wieczór oglądanie koncertów i programów muzycznych. Największe wrażenie zrobił na mnie dokumentalny film o historii grupy Eagles. Dwie części, bogato... A z koncertów Barbra w Miami. Zdjęcia kolibrów strzeliłem w pięć minut, tuż po zachodzie słońca...
(Dalej…)

Bowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-12-08, 20:20

Bowie Glastonbury 2000. Właśnie się ukazał taki zestaw. Koniecznie! Rewelacyjny, znakomity koncert. Jak to jest nagrane! Jak to brzmi! Tak, jakbym tam był. Znaczy ja już nie marzę o takich miejscach, takich koncertach. Cieszę się, kiedy mogę ich posłuchać z płyt, zobaczyć na ekranie. To mi wystarcza... Ten drugi koncert, czyli Coldplay - Live in Buenos Aires pewnie jutro. Bowiem dziś zostaję z Bowiem...
(Dalej…)

Mikołaju...

Marek | Blog Marka | 2018-12-06, 22:22

...bez Ciebie nie ma Świąt! Tak śpiewała kiedyś Anna Maria Jopek. Będąc starszakiem już nie wierzę w Mikołaja, a jednak... Dziś na Myśliwiecką dotarły dwie przesyłki. W jednej grzyby suszone i ser z kminkiem, w drugiej DVD & CD z filmem "Love, Actually". Przypadek? Chyba tak, bo wszak wierzę w przypadki. Dziękuję! Zjem, posłucham, zobaczę. Chętnie...
(Dalej…)

Ślizgawica...

Marek | Blog Marka | 2018-12-03, 19:54

Nie ma chyba nic gorszego. Budzi się człowiek, a tu na żółtych paskach w telewizji napis: "ślizgawica i gołoledź". A do pracy jechać trzeba. Na ulicach mojego miasta nie było tak źle, ale kiedy tuż po 8 poszedłem na spacer nad kanałkiem, było jednak ślisko. Wczoraj minus 11, dzisiaj plus 7. Na trzy tygodnie przed Bożym Narodzeniem mamy wiosnę?
(Dalej…)

December Boys...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-12-01, 19:54

Przyszedł grudzień. A jeszcze miesiąc temu było lato... No, ale za miesiąc już będzie po Świętach. I będzie Nowy Rok. Pierwszego stycznia w Trójce przedstawimy wyniki 25 Topu Wszech Czasów. Tak tylko przypominam. A głosujemy do 21 grudnia, nie 21 stycznia. Dawniej na początku nowego roku zawsze w datach wpisywałem jeszcze stary. Teraz już mi się to nie zdarza. Czy to może coś znaczyć, PanieDoctorze?
(Dalej…)

Nagle...

Marek | Blog Marka | 2018-11-29, 19:54

Tak się może zdarzyć. W mgnieniu oka świat może się zawalić. I chyba dlatego tak bardzo cieszy mnie każdy następny dzień. Nie planować, nie odkładać na jutro. Tyle lat jadłem chleb (chleba naszego powszedniego...), a teraz okazało się, że mi szkodzi. Życie nie jest zdrowe. No i dobrze! Nie planować, nie odkładać na jutro... Niczego!
(Dalej…)

Matt Dusk...

Marek | Blog Marka | 2018-11-26, 19:54

Tydzień temu skończył 40 lat. Zdolny, młody człowiek... Poznałem Go dzięki płycie "Two Shots" wydanej w 2004 roku. Nie mogłem uwierzyć, że dwie piosenki na tamtą płytę napisał Mark Niedzwiedz. Zapytałem Go w sobotę, czy Mark nadal pisze piosenki. Matt powiedział, że stracili ze sobą kontakt... Takie jest życie. Za to poznał Polkę, są razem, a ich córka mówi trochę po polsku, trochę po angielsku...
(Dalej…)

Mother Love...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-11-24, 21:21

27 lat temu byłem w Ajaccio na Korsyce. Telewizja pokazywała jakieś dziwne obrazy. Freddie Mercury nie żyje. Przypomniałem dziś w Markomanii dwie z najsmutniejszych piosenek grupy Queen. "Mother Love" i "You Take My Breath Away". Ładnie... A poza tym Matt Dusk! Bardzo pozytywnie. Waśnie w poniedziałek miał zmianę kodu na czwórkę z przodu...
(Dalej…)

Wiosna lato jesień zima... wiosna!

Marek | Blog Marka | 2018-11-22, 20:20

Albo kroki. Na mojej codziennej trasie wybrałem jedno miejsce nad jeziorkiem. Strzelałem je ponad rok. No i dziś przyszła pora to pokazać. Nie dotrzymałem postanowienia na Nowy Rok, ale już zaraz będzie nowszy, więc przymknąłem oko na ten jeden raz. 36 zamiast 24, tak wyszło. Nie wiem, czy się odzwyczaję od fotografowania tego miejsca. Pomyślę o tym jutro...
(Dalej…)

Barcelona / Las Vegas...

Marek | Blog Marka | 2018-11-20, 19:54

Bo wspomnienia są najpiękniejsze? Kolega zapytał dziś: "to lecimy w marcu do Barcelony?". Lećcie... Ja już tam byłem w marcu 2017 roku. To pierwsza porcja wspomnień. Następna to październik 2017 - Las Vegas. Oba miasta z tych, "które nigdy nie śpią". Tak, wolę Barcelonę, ale fajnie było zobaczyć Las Vegas. Miło i smacznie zjeść dorsza w La Fonda, ale omlet na śniadanie w Hotelu Venetian - mógłby mi się choć przyśnić. W Barcelonie wino hiszpańskie, ale w Las Vegas szukałem jednak australijskiego. Jest wszędzie...
(Dalej…)

Audio Video Show...

Marek | Blog Marka | 2018-11-19, 19:54

Stadion Narodowy. Na tej imprezie byłem już drugi raz. Drugi dobry... Znowu zauważyłem, że nie było tam przypadkowych turystów. Głównie Audiofile. Fajnie spotkać takich ludzi w jednym miejscu. Podpisałem 50 winylowych płyt "muzyka ciszy" (więcej Elka nie miała na stanie, bo kto by przewidział?), a z Markiem 150 albumów "Marek i Marek". W półtorej godziny. Plus 45 minut sympatycznego spotkania na stoisku "bardzo dobrej firmy" ze sprzętem odtwarzającym... A ja właśnie wymieniłem swój sprzęt domowy. Zawsze coś!
(Dalej…)

Przyszedł minus...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-11-17, 19:54

a u mnie plus. Znaczy na zdjęciach góry w słońcu. Najpierw wycieczka dookoła Uluru, a potem Blue Mountains. Ayers Rock 22 października, a Błękitne 10 listopada 2016. Cudowne wspomnienia... A dziś? Pięknie się zaczęło. Na bazarku zapomniałem iść po jabłka. Za to mam boczniaki i zestaw na rosół. Już pięknie pachnie. A jak smakuje?
(Dalej…)

Zdjęcia mogą kłamać...

Marek | Blog Marka | 2018-11-15, 19:54

Moje nie kłamią. Nie zmieniam niczego... Strzelone - pokazane. Może dlatego, że nie umiem ich obrabiać, poprawiać. A może dlatego, że tak właśnie pamiętam fotografowane miejsca? Słońce czasem umie trochę poprawić, ale takie szaro białe jak te 4 z Melbourne? Też uwielbiam... W albumie ciąg dalszy zawartości mojego telefonu. Nowoczesność. Każde zdjęcie, to inna opowieść... Kto by pomyślał, że doczekam takich czasów, kiedy nie trzeba mieć przy sobie aparatu fotograficznego, aby łapać chwile...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN