Arnolfini...

Marek | Blog Marka | 2014-11-24, 19:54

Obraz namalowany w 1434 roku przez Jana van Eycka. Prawie 600 lat temu? Portret małżeństwa. Hela, jako moja żona. Szybko nam poszło. Właśnie wróciłem z Australii i nasze zdjęcie było jednym z ostatnich w kolekcji. A teraz jest już w kalendarzu. Na 16 miesięcy. Na 2015 i trochę szesnastego. Do naszych trójkowych urodzin kolejnych. Fajna pamiątka. Trafić na jeden z obrazów Wielkich Mistrzów. A może to tylko sen? Śni mi się znowu dużo...
(Dalej…)

Nowe Miasto Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-22, 19:19

To był piątek, 29 sierpnia tego roku. Za kilkadziesiąt godzin odlatywałem do kraju. Dzień w mieście. Prawie bez słońca, ale był wspaniały. Pomyślałem sobie, że jednak jestem szczęściarzem. Kolejna podróż na Antypody dobiegała końca. Prawie wszystko udało mi się zrealizować. Kręgosłup dźwignął. A tego bałem się najbardziej. Kiedy zapisywałem się na wycieczkę do Kimberley musiałem podać nawet telefon mojego lekarza w Warszawie...
(Dalej…)

Cztery pory roku...

Marek | Blog Marka | 2014-11-20, 20:20

Można je przeżyć lecąc zimą do Australii. Australijską zimą. Znaczy tak, jak ja poleciałem w tym roku. W lipcu i sierpniu. W Zachodniej Australii w dzień temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. W tym samym czasie na Tasmanii padał śnieg. I było tak, jak na fotografiach w dzisiejszym albumie. Tak, jak telewizja pokazuje Amerykę w listopadzie. Strach się bać. W Australii ludzie się cieszyli widząc śnieg. Zaskoczone były walabie...
(Dalej…)

Long Road Out Of Eden...

Marek | Blog Marka | 2014-11-17, 20:02

Siedem lat temu byłem w Australii. Tego dnia dokładnie w Perth. A 1 listopada w małym sklepie płytowym we Fremantle kupiłem mój pierwszy egzemplarz "Long Road Out Of Eden". Eagles wydali nowy album po 28 latach!? Mistrzostwo świata... Mam na wszelki wypadek cztery egzempalrze tego wydawnictwa. Każdy jest trochę inny (skłamałem). Najbogatsza jest wersja amerykańska. Z płócienną okładką. Collectors Item!
(Dalej…)

Taka pustka...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-15, 19:19

A nawet raczej coś w rodzaju dziwnego kalafiora? Widuję podobny na bazarku. Pyszota... Tam tak jest! To Hobart. Drugi dzień sierpnia tego roku. Sobota, a więc najpierw Salamaca Market, a potem Mona. To niezwykłe miejsce, o którym już wspominałem. Bardzo nowoczesne muzeum stworzone przez ekscentrycznego Davida Walsha. Światowe kasyna proszą Go, żeby ich nie odwiedzał, bo wygrywa wszystko i wszędzie...
(Dalej…)

Pójdę z tobą w świat...

Marek | Blog Marka | 2014-11-13, 19:54

Czasem mnie tak coś dopadnie. Z radia zresztą... Nostalgia? W ostatnim czasie zdarzyło mi się to dwa razy. Nagle słyszę piosenkę, której mogłem nie słyszeć czterdzieści kilka lat? Ostatni raz na Liście Przebojów "Strudia Rytm". Może tak być... Engelbert Humperdinck "The Way It Used To Be". Strzeliło i nagle jestem w Szadku. Jest rok 1969. Kompot renklodowy. Szynkowa wołowa - 50 złotych za kilogram. Trochę zmyślam, ale tylko trochę...
(Dalej…)

Wyjątkowo długi weekend...

Marek | Blog Marka | 2014-11-10, 19:54

Taki, co to nie kończy się niedzielą. Fajnie, bo "słoiki" wyjechali po słoiki. Ja w Warszawie, bo robota. Ale to był dzień! Miasto prawie puste. Czy tak by nie mogło być codziennie? Zapytałem PanaTaxi. Powiedział, że pamięta czasy, kiedy tak było, bo jeździ na taksówce ponad 40 lat. W styczniu minie 41. W samym mieście przejechał (uwaga!) ponad 3 miliony kilometrów. Ile to razy dookoła ziemi? Słuchał Radia Nostalgia. I śpiewal Roya Orbisona...
(Dalej…)

Pink Floyd...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-08, 19:19

Jakby 20 lat nie minęło. "The Endless River" już jest. W niektórych krajach album pojawił się w sklepach wczoraj, w innych bedzie od poniedziałku. W Stanach od wtorku. Czekałem z posłuchaniem tej muzyki do wieczora. Myślałem, że to bedzie najlepsza pora. Za oknem ciemno i deszcz pada, na parapecie małe swiatełko żywego ognia. Nie myliłem się. Dla kilku fragmentów warto było czekać na wydanie takiego albumu...
(Dalej…)

Listopad liści...

Marek | Blog Marka | 2014-11-06, 19:54

Trzy dni słońca i od razu lepiej! Jest energia... Nie jest normalnie, bo prawie 20 stopni Celsjusza na poczatku listopada, to jakiś taki trochę dziwoląg. Ale jaki cudowny! Są wykrzykniki... Mówię głośniej. 21 Top Wszech Czasów w Trójce. Do godziny16 było trochę ponad tysiąc głosów. Gdy piszę te słowa przybyło już ponad 250. Tak, listopadowe Tonacje Trójki będą zaglądaniem poza setkę, która pojawi się na antenie 1 stycznia 2015...
(Dalej…)

Powtarzalność...

Marek | Blog Marka | 2014-11-04, 19:19

Codziennie rano przesuwam telewizorek na trójdzielnym kalendarzu. Dzień za dniem... Nie chcę narzekać, ale dni mijają mi, jak godziny. Już listopad. Wczoraj zamknąłem Smooth Jazz Cafe 14. Będzie jeszcze w tym miesiącu. Dzisiaj, jak to we wrorek, nagrywałem Tonacje+. Nie jest nudno, ale... Chyba mnie dopada jesienna depresja. Dnie za krótkie, noce pełne dziwnych snów. Znowu kolorowych. Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Wszystkich Świętych...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-01, 19:19

"Nie opuszczaj mnie". Ta piosenka dzis brzmi inaczej. Tak jak wszystkie te, które przypominają nam o ludziach, którzy odeszli. Pamięć jest ważna. A ja lubię wspominać. Choć coraz trudniej przychodzi mi prowadzenie audycji w takich dniach. Bo co mówić? Jak grać? Dzisiejszy dzień to radosne święto. Ale idziemy na cmentarze, a tam jednak melancholia. I dziś na dodatek brak słońca. Jaka była dzisiejsza "lista nieobecności"? Za długa...
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Blog Marka | 2014-10-30, 20:02

Raz na miesiąc możemy sie wybrać do Broome, prawda? Tak, nowych zdjęć mam na całą zimę. A potem wrócę do starych, dawnych i najdawniejszych. Broome 7 sierpnia tego roku. Zatrzymałem się w Cable Beach Club Resort & Spa. Dwa kroki od plaży. Baseny, bary, restauracje. Klimatyzowane pokoje. Czysto i pięknie. Nic dziwnego, że kusiło mnie, żeby tam zostać na dłużej. Miejsce na dłużej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...
(Dalej…)

Odległe łąki...

Marek | Blog Marka | 2014-10-28, 19:19

I znowu Australia... na zdjęciach. Bo nie mogę oderwać oczu od tych obrazów. Dzielę się więc. Wczoraj byłem w Krakowie. Ostatnie w tym sezonie autorskie spotkanie. Tym razem w Muzeum PRL w Nowej Hucie. Kiedy dostałem stamtąd zaproszenie, obawiałem się, że chodzi o "ekspozycję stałą". Skończyło się na spotkaniu. Porozmawialiśmy o tamtych czasach. Głównie przez pryzmat "Radioty". Pociąg do Krakowa jechał 4 godziny...
(Dalej…)

Odchodzenie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-25, 19:29

Barbara Podmiotko zmarła wczoraj rankiem. Długo chorowała, ale jakoś tak po cichu. Zawsze widziałem Ją uśmiechniętą. I taka zostanie w mojej pamięci. Słuchałem audycji "Pod dachami Paryża", żeby sie dowiedzieć, co nowego na francuskim rynku muzycznym. Czasami wymienialiśmy się płytami. Lubiła być na bieżąco. Nie tylko z francuską piosenką. Dla Basi dziś Calogero zaśpiewał piękną piosenkę ze swej nowej płyty...
(Dalej…)

Nad ziemią...

Marek | Blog Marka | 2014-10-23, 19:54

Coraz rzadziej mam sen, że latam. Jakbym płynął żabką. Cudowne uczucie... Może już nie rosnę? Pewnie tak. Ale korzystam z każdej okazji, żeby polatać nad ziemią helikopterem. Tak było podczas ostatniej podróży do Australii. Latałem... Dziś zdjęcia z 13 sierpnia. Lot nad Mitchell Falls. Cudowne miejsce. Nie do zapomnienia. I żeby czasem się przyśniło. Bo jeśli się przyśni, to jest gdzieś w mózgu. Może kiedyś da się to odczytać?
(Dalej…)

MC2

Marek | Blog Marka | 2014-10-20, 19:19

Dziś oficjalna premiera drugiej kompilacji "Muzyka Ciszy". Kiedyś mi się wydawało, że nie uda się zebrać nawet jednej płyty. Prawa autorskie. Wielu, bardzo wielu wykonawców nie udziela zgody na udział w kompilacjach. I ja to rozumiem... Ale ostatnio trochę się zmieniło w tej kwestii. I oto jest MC2! Lubię słuchać tych plyt. "O sobie tylko tyle". Zestaw obu dysków Czytelnik odnajdzie na lpmn.pl. "W żółtych płomieniach liści". Jesień...
(Dalej…)

Prognoza pogody...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-18, 19:19

We wtorek w Belgii się nie sprawdziła. I dlatego zobaczyłem Brugię w deszczu. Siedząc w kawiarni (latte z bardzo gorącym mlekiem - pycha) pomyślałem o filmie "Miłość w deszczu" z Romy Schneider. Ile to już lat? Jakieś czterdzieści... Czarno biały, jak zdjęcia w dzisiejszym dzienniku. A miało być słonecznie, barwnie, kolorowo, radośnie. Jak w 1988 roku. Nie można mieć wszystkiego. Słońce zaświeciło w Brugge następnego dnia...
(Dalej…)

Miasta na B: Bruksela...

Marek | Blog Marka | 2014-10-16, 20:20

7 lat minęło! Dziękuję za przypomnienie, ja bym przeoczył. Siedem lat bloga? Jakie były? Dla mnie dobre. I tyle. Tak, wczoraj wróciłem z Brukseli. I w zasadzie nie jadłem tam frytek z majonezem. Nie jadłem muszli, bo nie lubię. Jadłem rybę. Jadłem gulasz po belgijsku. Kaczkę po polsku. Piłem wino po spotkaniu z Polonią w naszej Ambasadzie. DZIĘKUJĘ, bo było świetnie. Nasi są wszędzie. To było widać i słychać. Także w mieście...
(Dalej…)

Piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-10, 19:19

Tygodnia koniec i początek... weekendu. Prawie nigdy nie ma mnie tutaj w piątki! Bo albo padam po elpetrójce, albo wracam do domu po Liście. Ale dziś jakoś inaczej to sobie poukładałem i jestem. Tymbardziej, że jutro po Markomanii lecę do Brukseli. "Trzy, może nawet cztery dni". Ale to z zupełnie innej piosenki. Ładnie grać! Sypie nowościami. Jak nie AC/DC to Pink Floyd i Perfect. Oj, za tydzień będzie walka na Liście Trójki...
(Dalej…)

Telefon w lodówce...

Marek | Blog Marka | 2014-10-08, 19:19

To prawie jak fortepian w rzece. Z piosenki, którą kiedyś śpiewała Urszula Sipińska. Fortepianu w rzece nie widziałem, ale telefon w starej lodówce - tak! W Drysdale River Station. Po tygodniu bez zasięgu warto było skorzystać. No i sprawa wyjaśniona... Dziś usłyszałem, że "gdzieś w pięknym naszym kraju" w ciągu jednej nocy padło 5 milionów pszczół. Czy to już początek końca świata, czy głupota ludzka? Wygląda na to, że jednak to drugie...
(Dalej…)

Smart...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-06, 20:02

Kiedy w Broome się okazało, że mój zasilacz baterii w aparacie został w Hobart, to pomyślałem, że nie pojadę na wycieczkę do Kimberley. Przecież ja tam poleciałem po zdjęcia! Zadzwoniłem do Guni. Powiedziała - "jedź!, jakoś dasz sobie radę". Trzeba tutaj dodać, że okolica, do której sie udawałem, to "prawie koniec świata". Normalnie w Australii można wszystko przesłać "next day delivery". Do Kununurra następny dzień znaczyło - tydzień...
(Dalej…)

Broome brałem...

Marek | Blog Marka | 2014-10-02, 19:54

Bedę tak tutaj skakał po Australii. Dzisiaj lecimy do Broome. Niezwykle piękne miejsce. Bo plaża, plaża, plaża. Byłem tam dwa razy po 3 dni. I znów bym chciał tam być. Połazic po plaży. Dwie godziny w jedną stronę, dwie powrotnie. Tak, żeby trafić na zachód słońca. Prawie trafiłem... Kilka dni później słońce zachodzi tworząc na wodzie "schody do nieba". Tak jest tylko raz w roku. Tuż po 10 sierpnia. Ja tam byłem trzy dni wcześniej...
(Dalej…)

Poplątało...

Marek | Blog Marka | 2014-09-29, 19:54

... mi się w głowie. Ten Kraków w Muzeum PRL to dopiero za miesiąc. Jak dobrze. Mam wolny dzień! Ale Lista w tym tygodniu bedzie z Krakowa. Na placu przed budynkiem Collegium Novum, przy ulicy Gołębiej 24. Zapraszamy... Będzie święto Uniwersytetu Jagiellońskiego. A kto wygra to notowanie? Rojek? Rojek? Mela? Skubas? Diana Krall? Żartowałem... marzenia, jak piękne kwiaty. Słucham "Wallflower" Diany i coraz bardziej się uzależniam.
(Dalej…)

Na mapie świata...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-09-27, 19:19

Kiedy w radiu irytuje mnie słowo, w samochodzie słucham Nostalgii. Czasem usłyszę tam piosenkę, której nie słyszałem 30, 40, 50 lat. Dziś zagrali miedzy innymi "Maleńki znak". Płytę Ireny Santor "Serce" (chyba taki był tytuł, profil Artystki na okładce) mieli moi Rodzice. Wtedy, gdy ja słuchałem ABC, Czerwonych Gitar, Niemena, Breakout. Różnica pokoleniowa. To się zmieniło. Piosenki poprzednich pokoleń chyba zaczynają mnie wzruszać...
(Dalej…)

Przyszła jesień...

Marek | Blog Marka | 2014-09-23, 19:54

Z samego rana. Zapłakana. Wczoraj nam miało włączyć w blocku kaloryfery. Zamiast tego wyłączyło ciepłą wodę. Zawsze coś... Nie lubię brać zimnego prysznica. Dziś kaloryfery nadal zimne, ale gorąca woda już jest. Zawsze to coś! Kasztany piękne i dorodne. Będzie długa jesień. Sam to właśnie wymyśliłem, choć dziś prognozy mówią, że od poniedziałku bedzie jednak "złota polska jesień". Oby. Wysypie grzybami i płytami...
(Dalej…)

Jesteśmy mistrzami świata...

Marek | Blog Marka | 2014-09-22, 20:20

Moja Chrześnica Ewa byłaby dziś szczęśliwa. Była fanką naszej siatkówki. Jeździła na mecze po całym kraju. Zabrała kiedyś ode mnie kubeczki Trójki dla Pana Gruszki. Ewa nie żyje od prawie czterech lat. A nasza drużyna zdobyła mistrzostwo świata. Pewnie, że oglądałem. Jakoś dziwnie byłem spokojny po pierwszym secie, że wygramy. Nie jestem takim fanem, jak Ewa. Ale kumam bazę. W szkole średniej byłem siatkarzem...
(Dalej…)

Z dnia na dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-09-20, 19:54

Nagle pożółkły liście na drzewach. Chyba jednej nocy. Temperatura spadła prawie do zera i tyle tego... I od razu jakby mnie przeziębiło. A ja nie mam na to czasu. Zwłaszcza teraz, kiedy mam dwa spokojne tygodnie. Bez wyjazdów. Bo potem Kraków, Kraków, Bruksela. C'est la vie... Ale za to tam we fnac'u kupię sobie dużo płyt do "sałatki francusko włoskiej". Znowu? Bedzie dobrze. Bedzie Pan Zadowolony! No mam nadzieję.
(Dalej…)

Magnolie...

Marek | Blog Marka | 2014-09-18, 20:02

Zakwitły w Hobart kilka dni po moim wylocie do Broome. Ale Gunia ma Zorkę 5, zrobiła więc kilka zdjęć. To mogło być dokładnie 19 sierpnia, kiedy ja oglądałem tę niezwykłą "czerwoną górę". Prawie jak Bungle Bungle, prawie jak Olgas, prawie jak Uluru. Po cudownym dniu z Piccaninny Creek, po locie helikopterem nad Bungle Bungle, na koniec dnia mieliśmy niespodziankę. Zachód słonca w wyjątkowych okolicznościach. Z lampką wina w dłoni...
(Dalej…)

Jeden dzień w Dublinie...

Marek | Blog Marka | 2014-09-16, 20:02

9 września. Znaczy dokładnie tydzień temu. Czasem słońce, czasem cień. Ale nie padało. Kiedy napisałem o tym do Polski, Kuzynka odpisała, że chyba piję za mocne piwo, bo w Irlandii zawsze pada. Nie zawsze! Ja zawiozłem tam na kilka dni pogodę przywiezioną z Australii. I było mi dobrze. To był fajny dzień. Fish&Chips na lunch. Dublin By Bus z polskim kierowcą, który na powitanie powiedział: "dzień dobry Panie Marku". Miłe...
(Dalej…)

Wyspa Bardzo Zielona...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-09-13, 21:21

No to poleciałem! Tuż po Australii. Irlandia... Pierwszy raz. Było pięknie. Bo ciepło i słonecznie. Jak nie na tej wyspie. Tak mówili. Dwadzieścia Pięć Lat Wolności. Takie spotkanie z PanemMarkiem z Trójki. AerLingus do Dublina. W poniedziałek. Szybko i sprawnie. Wstyd się przyznać, ale w samolocie zastanawiałem sie, czy w Irlandii płacimy euro? Szczęśliwie tak. Bo kasa, misiu kasa! Miałem tylko euro. I wydawałem z radością...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN