Z tęsknoty...

Marek | Blog Marka | 2012-02-06, 19:19

I żeby już może była wiosna. Nie? Trudno, zaczekamy ze dwa miesiące. Ale nie muszę czekać, żeby zobaczyć deszczowe lato 2006. Gunia akurat była w Polsce. Spotkaliśmy się w Szklarskiej i okolicach. Inne oko, inne zdjęcia. A miejsca do rozpoznania. Piechowice, Jakuszyce, ulubione trasy w Górach Izerskich. Padało, ale także świeciło. Jak to w życiu. Nie codziennie jest niedziela... A! i nadal lubię poniedziałki.
(Dalej…)

Potknięcie...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-02-04, 19:19

Albo falstart. Kolekcja 30lecia Listy Trójki. Jak to tak, żeby pierwsza płyta była źle wytłoczona? Trochę jak strzał we własną stopę. Przypadki się zdarzają. Przecież w nie wierzę. Można wymienić wadliwe egzemplarze. Komunikat w tej sprawie miedzy innymi na stronie lpmn.pl. Tyle, że jakoś mniej mam radości, ochoty, zapału. I nie chce mi się o tym mówić w mediach. Tak przeczuwałem, że ta 13 płyt, to może znaczyć pech...
(Dalej…)

Uczulenie...

Marek | Blog Marka | 2012-02-02, 20:02

Chyba mam uczulenie na mróz. Na pewno mam uczulenie na wiadomości o odejściach. Wielkich i tych mniejszych. To się niestety pogłębia, a nie znam pojemności mojego mózgu na takie wiadomości. "Memory Almost Full". Tak, to tytuł przedostatniej płyty Paula McCartneya. Minęło od jej wydania 5 lat i już w najbliższy wtorek premiera albumu "Kisses On The Bottom". Zaczęło się od piosenki "My Valentine", ale o tym już pisałem...
(Dalej…)

Rocznice...

Marek | Blog Marka | 2012-01-30, 19:19

Gdyby żył, mój Tato miałby dziś 100 lat! Wczoraj zapaliłem świeczkę na Jego grobie. Urodzony 30 stycznia 1912 roku. 12 miesięcy temu nie pamiętałem o tych urodzinach, bo jechałem na pogrzeb Ewy. "Czas na nikogo nie czeka". Dziś urodziny Phila Collinsa. 61. Pamiętam ten dzień, kiedy rozmawiałem z Artystą po premierze albumu "Both Sides". Kilka razy wtedy podkreślił, że ma już 42 lata...
(Dalej…)

Powrót do Indii...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-28, 18:18

Ale tylko na zdjęciach! Strzelaliśmy na co najmniej trzy aparaty. Kilka razy dziennie. Codziennie. Gunia, Piracki i ja. Dziś zdjęcia Guni, naszej przodowniczki. Gunia ludziom zgotowała ten los. Do Varanasi przyjechaliśmy wieczorem 21 października. Po 13 godzinach w drodze. marzyło mi się tylko spanie. Długie... I dlatego nie wstałem o 5 rano dnia następnego, żeby pójść na wschód słońca nad Gangesem.
(Dalej…)

Do południa...

Marek | Blog Marka | 2012-01-23, 20:02

Jak dobrze, że dziś poniedziałek. Taki zwyczajny i normalny. Cztery razy poprowadziłem audycję "Do południa". Jak było? Kolejne wyzwanie, bo to takie trochę "nie moje buty". Jestem jedną czwartą całości. Czuję się wygodnie, ale jak to będzie dalej? Nie wiem, "pomyśle o tym jutro". Najważniejsze, to ładnie grać. Radio musi dobrze grać. Pojutrze "nagłe zastępstwo za kolegę bez wyrostka", znaczy zagram jak "bucik"...
(Dalej…)

Dłuższy dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-21, 19:45

Znaczy może do nas dotrzeć więcej złych wiadomości. Wczoraj o śmierci Etty James. Dziś o odejściu Ireny Jarockiej. Ostatni raz spotkałem Panią Irenę 08.11.08. Pomyślałem wtedy, że jest za szczupła. Widać to na zdjęciach z tamtego dnia, z koncertu, z wizyty w radiu. Nie wiedziałem, że ostatnio walczyła z chorobą. Śmiertelną. Za dwa miesiące będzie wiosna. I tego, pozwoli Czytelnik, się będę trzymał...
(Dalej…)

Były sobie wakacje...

Marek | Blog Marka | 2012-01-19, 20:02

Tak to właśnie wygląda na zdjęciach. Rok temu w Warrnambool. W drodze powrotnej do Melbourne, tam się właśnie zaczyna słynna Great Ocean Road, przy której można zobaczyć 12 Apostels. To przypomnimy sobie innym razem. Teraz proszę popatrzeć na zieleń, błękit, przyrodę, naturę. Biało i szaro dziś za oknem, przyda nam się jakaś odmiana. Pisałem już chyba kiedyś, że Warrnambool to taki ichni Sopot...
(Dalej…)

Barramundi...

Marek | Blog Marka | 2012-01-17, 19:19

Pyszna ryba. Ikona Australii. Teraz hodowana także w Polsce. Pod Olsztynem. Już do nabycia w całym kraju! Zabrzmiało jak reklama? A chodzi raczej o informację i namawianie do jedzenia ryb, bo zdrowe. Także te hodowlane. Wczoraj mój znajomy powiedział, że jesteśmy ostatnim pokoleniem, które je dzikie ryby. Smutne, ale prawdziwe. Z dzieciństwa pamiętam, że ryby były tanie. Dlatego się je jadło. To także się zmieniło...
(Dalej…)

Zegarek...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-14, 20:02

Okazało się, że nie jestem sam w zdejmowaniu zegarka z ręki, bo w zegarku jest mi za gorąco. Dziękuję za emalie wsparcia. Dzisiaj "siłą woli" się obudziłem rano. A może po prostu dlatego, że miałem jakiś niedobry sen. Tak, miewam takie sny, kiedy wiem, że muszę się obudzić. I budzę się. Nasz mózg jest niezbadany. Gdyby można go było w pełni wykorzystać. A może lepiej jest tak, jak jest?
(Dalej…)

Bad Day...

Marek | Blog Marka | 2012-01-12, 19:19

Jestem meteoropatą. A dziś było za niskie ciśnienie, za dużo spotkań, za dużo jazdy po mieście. A na dodatek widocznie nie wcisnąłem ikonki zapisz i "zniknęło mi" ważny dokument. Cały zestaw piosenek na 2009 rok. Z opisami. Zanosiło się na całą noc przypominania sobie tych tekstów. Na szczęście Ewa wie więcej. I nawet zdalnie wszystko umie znaleźć. Jest tekst! Płyta będzie na czas. To ta z kolekcji 30lecia Listy Trójki...
(Dalej…)

Niezima...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-09, 19:09

... albo lawendowych snów dalszy ciąg. Wracam do tematu raz jeszcze, bo zdjęć sporo i wspomnienia najpiękniejsze. A potem powrót do Hobart. Jak widać w pełnym słońcu. Droga trochę jak na Nowej Zelandii. Tasmania też wyspa, ciągle je porównuję. Ciągle śnią mi się obie. Jeśli mam sny kolorowe. Czapa wisi nad miastem. Śnieg sypie w górach. I dobrze, tam jest potrzebny. Jedna trzeci stycznia już za nami...
(Dalej…)

Lavendulova...

Marek | Blog Marka | 2012-01-05, 21:21

Śpiewała Hana Hegerova na płycie z 1987 roku. Kiedy rok temu byłem z Piratami w Bridestowe Estate, w Nabowla, niedaleko Launceston, przyznaję, nuciłem sobie tę piosenkę. Dobrze, że nikt nie słyszał. "Tata, nie śpiewaj!". Tak mówi mój chrześniak Filip do swego ojca Adama. A ja tam lubię sobie pośpiewać. Prawie tak, jak pospać. Ostatniej nocy śniła mi się grupa Plastic. Ciekawe dlaczego?
(Dalej…)

Podsumowanie roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2012-01-02, 19:19

A jednak będzie? Ale tylko jeśli idzie o dodawanie punktów na mojej liście przebojów. No bo mamy Nowy Rok! Zaczął się pięknie. Myślę o Trójkowym Topie Wszech Czasów. Kto nie słuchał? Chyba ma czego żałować. Po wyniki odsyłam na lpmn.pl. Katar w głosie mnie trzyma, ale się nie poddaję. Poza tym lubię poniedziałki. Dziś w mieście było prawie tak, jakby nie wszyscy jeszcze wrócili z zabaw Sylwestrowych...
(Dalej…)

Sylwester latte...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-31, 19:19

Śnieg padał dziś na Myśliwieckiej jakieś 10 minut. Akurat w czasie Sułka i podczas "Living On The Edge" Aerosmith. Steven śpiewał "coś złego dzieje się dziś ze światem", a za oknem sypało. Zrobiło się latte, ale tylko na chwilę. Kiedy Teleexpress pokazał powitanie Nowego Roku w Sydney trochę się wzruszyłem. Ile to już razy witałem nowy rok na antypodach? Rok temu akurat w Hobart na Tasmanii...
(Dalej…)

Jednak zima...

Marek | Blog Marka | 2011-12-28, 19:19

ale nie u nas! Tak było dokładnie rok temu w Hobart na Tasmanii. W samym środku ichniego lata. Anomalie? Tak to się chyba nazywa. Rok minął, zdjęcia i wspomnienia pozostały. Lubię ten tydzień między świętami i Nowym Rokiem. Warszawa wyludniona. Ostatnie dni grudnia. Chyba zagram jutro w Tonacji Trójki "December Boys" Petera Cincottiego. I kilka innych ładnych piosenek. Na razie nie będę podsumowywał roku.
(Dalej…)

Tsunami...

Marek | Blog Marka | 2011-12-26, 18:18

To było dokładnie 7 lat temu. Ja byłem w Nowej Zelandii. Tuż przed najwspanialszym Sylwestrem w życiu, na plaży w Kaikoura. Nie czytaliśmy gazet, nie słuchaliśmy radia. Nic nie wiedzieliśmy o tej katastrofie. W pierwszej gazecie na promie miedzy wyspami przeczytałem, że mogło zginąć nawet ponad 200 tysięcy ludzi. Natura ma nad nami przewagę. I nic na to nie możemy poradzić, niestety...
(Dalej…)

Nietypowa sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-24, 19:19

Wigilia. Miałem jakieś niespokojne sny. Śniło mi się, że byłem w Szadku. Tak, na pewno. Znajome twarze i zepsuty aparat fotograficzny, który nie chciał robić zdjęć. To prawie nie jest możliwe, bo mam co najmniej kilka sprawnych aparatów. No tak, ale to był tylko sen. O 6 włączyło mi się radio. Można wstać. Ładnie grało... Szybki prysznic, dwie kanapki z serem, pomidor. Tabletka na nadciśnienie.
(Dalej…)

Benefis...

Marek | Blog Marka | 2011-12-20, 20:11

Odbył się wczoraj w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej. Dwie godziny stresu. Dla mnie. A jak było? Nie wiem, co napisać, bo ja byłem w centrum uwagi. To, czego nie lubię najbardziej. Miło, że Artyści znaleźli czas, żeby być razem z nami. Takie chwile trzeba ocalać od zapomnienia. Tym razem zdjęcia robił Jarek Blaminsky. Nagradzany za swoje zdjęcia już wiele razy. Ostatnio we Wrocławiu i w Stanach Zjednoczonych.
(Dalej…)

Cesaria...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-17, 19:19

Usłyszałem jej głos pierwszy raz zaledwie 15 lat temu. To było w Paryżu. Telewizor w hotelu grał klipy. Moją uwagę zwrócił piękny i smutny obrazek. Kobieta siedziała w tramwaju. Padał deszcz. Czarno biało. Śpiewała "Petit pays". Następnego dnia kupiłem album "Cesaria". Po latach podróżowaliśmy tymi samymi samolotami. Z Gdańska do Warszawy i zaraz potem z Warszawy do Wrocławia. Cesaria była na trasie koncertowej.
(Dalej…)

Podarujmy sobie...

Marek | Blog Marka | 2011-12-15, 20:50

...odrobinę luksusu! Taj Mahal w Agrze. Bo piękne to miejsce, jak nie wiem co. Wiem byliśmy już tam, ale zdjęć wiele. Samo dobre. Trafiliśmy na zjawiskową pogodę. Piękny wschód słońca. Trochę taki za mgłą, za mgłą. A potem wybuch poranka i piękne światło. Nic tylko strzelać. Rada dla wybierających się w to miejsce. Koniecznie rano! Zjawiskowa sesja murowana. I chyba jednak mniej turystów, niż po południu...
(Dalej…)

13 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2011-12-13, 20:02

40 lat temu zacząłem pisać dziennik. 30 lat temu wprowadzono stan wojenny. 30 lat później Alicja mnie przesłuchała w "dniu telewizji" w telewizorze. Nie w sprawie stanu wojennego. W sprawie "niewiary w życie pozaradiowe". I dobrze, bo nie lubię wspominać porażek. To co dziś w mediach mówili ludzie "z branży" o wspomnieniach sprzed lat przyprawiało mnie o odruchy wymiotne. "wszyscy jesteśmy bohaterami". Teraz jesteśmy...
(Dalej…)

Dwa tygodnie...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-10, 19:19

... do Wigilii Świąt Bożego Narodzenia. A śniegu brak! Znaczy brak dojmujący mamy w Warszawie. Nie cierpię z tego powodu. Szczęśliwie Jakuszyce zasypane. Tak jak być powinno. Sobota mocno pracująca. Goście w Markomanii. Paweł Rosak z Malagi, Natalia Safran i Mikołaj Jaroszyk z Kalifornii i Adam Torbicki z Warszawy. Znaczy "przychodzi doktor do Niedźwiedzia". Kto słyszał ten wie, o czym piszę...
(Dalej…)

Amber...

Marek | Blog Marka | 2011-12-07, 19:09

Ale to był dzień! Taki zwyczajny... Rano dentysta. Zawsze boli, choć już od dawna nie boli. Podarowałem Panu Piotrowi moją książkę, wszak jest tam także o strachu przed dentystą. W szkole podstawowej. Wtedy prawdziwie bolało. Na razie wszystkie zęby wyleczone. Hura! Szybko do radia. Z połową szczęki w znieczuleniu. Śmiesznie wygląda. Jak w reklamie lodów. Tak, TYCH lodów. ABC Listy Przebojów. Dziś było na T...
(Dalej…)

Między Barbórką i Mikołajkami...

Marek | Moja prywatna lista | 2011-12-05, 19:09

Barbóreczko, Barbórko przyjdź na moje podwórko... Śpiewało się! A na Mikołaja zostanę Bolkiem, bratem Lolka. Ale tylko na dwie chwile. Popracować w studiu z Marią Peszek - bezcenne. Przy okazji pozdrowienia dla solenizantów. Solenizant. Ładne słowo. A Boże Narodzenie już za niecałe trzy tygodnie. Będzie po lodzie? I znowu jestem spóźniony z tym wpisem. Poproszę o usprawiedliwienie. Byłem w sobotę na weselu...
(Dalej…)

Życie pozaradiowe...

Marek | Blog Marka | 2011-12-01, 21:01

Obudziłem się jak zwykle przed 6. W Trójce grał jeszcze "bucik". Potem Marcel... Dzień jak co dzień. Tak lubię. Na śniadanie dwie kanapki z "twoim smakiem". Do tego pomidor, pół ogórka. Przyprawione oliwą z pestek dyni i oliwą z pestek winogrona, mała garść smażonych orzeszków piniowych. Łyżka jogurtu, szczypta soli i vegeta bez msg. Samo zdrowie. Herbata z cytryną słodzona łyżką miodu. Tak jak wczoraj, tak jak jutro...
(Dalej…)

Na trzecie mam Andrzej...

Marek | Blog Marka | 2011-11-30, 19:19

Od bierzmowania. Najlepsze życzenia dla wszystkich Jędrków! Zdrowia... I dużo pięknej muzyki. Znaczy już koniec listopada. Zawsze to był najbrzydszy miesiąc. Taka już nie jesień, a jeszcze nie zima. W tym roku było inaczej. Listopad był słoneczny i bez deszczu. Słyszę, że już go nawet bardzo brakuje. Leje w Australii. Wszystko się poodwracało. A ja ciągle w Indiach. Znaczy na zdjęciach...
(Dalej…)

Miasto nad jeziorem...

Marek | Blog Marka | 2011-11-28, 18:28

Udaipur. Białe miasto nad jeziorem. Miesiąc temu. To było odpoczywanie po bardzo intensywnych dniach. Bardzo intensywnych miejscach odwiedzanych wcześniej. Dobre jedzenie w naszej "restauracji bliżej nieba", a wieczorem rum 12 Monks z kolą i limonkami. Naturalnie dla zdrowotności... 30 stopni Celsjusza, ładne wschody słońca i zachody. Zakupy różnych różności...
(Dalej…)

Show Must Go On...

Marek | Blog Marka | 2011-11-24, 20:02

Dwadzieścia lat temu była niedziela. A ja byłem w Ajaccio na Korsyce. Wcinałem l'arbusie. Takie małe czerwone kulisie. Słodko gorzkie. Mogą się trochę inaczej nazywać, ale tak je pamiętam. Odwiedzałem Marie-Rose i Kazia. I nagle ta wiadomość. Freddie Mercury nie żyje. Radio mówiło do mnie po francusku, a ja tego nie rozumiałem. Ostatnie 19 lat to już tylko wspominanie. Tak, jak dziś w "Tonacji Trójki".
(Dalej…)

Varanasi - dzień drugi...

Marek | Blog Marka | 2011-11-22, 21:21

Obiecałem wrócić do tematu. To jestem. Cztery dni w takim miejscu? Tak nam wyszło. Dziś już oczywiście inaczej na to patrzę. Ja wiedziałem, że tak będzie! Dziś dzień, jak każdy inny. Ale zawsze jednak niepowtarzalny. Fryzjer, zakupy na bazarku. Woda lekko gazowana. Nie mogę się odzwyczaić. I nie jest mi z tym źle. Czy ktoś z czytelników wie, czy jest jeszcze w naszym kraju produkowany sok pomidorowo ogórkowy. Z ogórkami kiszonymi. Był pyszny...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN