Adelajda po latach...

Marek | Blog Marka | 2026-03-12, 19:54

17 lat później Adelajda jest nowocześniejsza, bardziej kolorowa i... smaczniejsza. Najlepszy butter chicken jest we Wrocławiu, ale ten zjedzony w Adelajdzie - pycha. Przez pomyłkę zamówiliśmy za dużo piwa, ale też było smaczne. Misie Koala się nie zmieniły, cały czas wcinają liście eukaliptusa i ciągle chce im się spać. Po australijskim miodzie i orzechach makadamia (solone!) też jestem senny, ale to raczej przedwiośnie tak na mnie działa...
(Dalej…)

Kangaroo Island...

Marek | Australia z Jacob's Creek | 2026-03-10, 19:54

Byłem tam w lipcu 2009 roku. Miałem być w lutym tego roku. Pożar buszu pokrzyżował plany... Zdjęcia wtedy robił Sean McGowan. Same piękne wspomnienia, trzydzieści godzin cudownej przygody i przyrody. Pamięta Czytelnik "December Boys"? Chciałem sprawdzić, czy to nadal działa... Dobrze się oddycha, kiedy wiosna w powietrzu. Nie ma odwrotu, taka jest kolej rzeczy. Dwa tygodnie miną, jak z bicza trzasł...
(Dalej…)

Młoda kapusta...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-03-07, 19:54

"Jutro zaczyna się tu sezon"... Na razie włoska, ale zaraz będzie krajowa. Lubię ten smak. Idzie wiosna, nie ma na to rady. W piosence to było o jesieni, ale wiosna też pasuje. Top Pink Floyd za nami. Większość akceptowała, mniejszość narzekała. Nie ma co dyskutować o gustach... Zdjęcia kliszowe, wspomnienia najpiękniejsze. Jak dobrze, że jutro niedziela. Lubię niczego nie musieć...
(Dalej…)

Wave Rock...

Marek | Blog Marka | 2026-03-03, 19:54

380 kilometrów od Esperance, 340 od Perth... W środku niczego. Staruszek ma prawie 3 miliardy lat. Tylko 15 metrów wysokości, tylko 100 metrów długości, a robi niesamowite wrażenie. Poza tym jest fotogeniczna... ta fala. W pobliży miejscowości Hyden. Gdyby Czytelnik chciał uciec na koniec świata bez zasięgu nowoczesności - to właśnie jest tam. Na stacji benzynowej, w której można odebrać klucz do motelu smaczne tosty z serem na śniadanie...
(Dalej…)

Dwie plaże w Adelajdzie...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-02-28, 19:54

Zaczęliśmy od Adelajdy... Piękna pogoda, cudowne plaże, japońska restauracja, Alcaraz zwycięzcą AO! Same radości... No tak, ale okazało się, że pożar buszu uniemożliwia dotarcie na Kangaroo Island. Zmiana planów... Jak dobrze, że nic nie musieliśmy. Takie wakacje... Dziś mieliśmy "pierwszy dzień wiosny". Słońce robiło robotę. Ja zrobiłem mielone. I chyba znowu się udało. Smacznego...
(Dalej…)

Kolorowe życie...

Marek | Blog Marka | 2026-02-26, 19:54

Co by tu zrobić, żeby nie myśleć? Dobra jest chyba ucieczka do pięknych miejsc... Dwa tygodnie temu wróciłem z Australii. Ogarniam zdjęcia i wspomnienia. Dziś powrót do kliszowych. Prawie samo słońce. Dziś w Warszawie też świeciło. Wiosna przyjdzie i tak... Awokado z bazarku smakuje prawie jak to w Australii. Koniecznie czarne awokado. Do pomidorów "prosto z krzaka" jeszcze 3 miesiące. Tylko trzy miesiące...
(Dalej…)

Słone jeziora...

Marek | Blog Marka | 2026-02-24, 19:54

Jest ich tam coraz więcej... Pięknie pozują do zdjęć, ale zabijają życie roślin i zwierząt. Kolej rzeczy? Dziś startuje Festival di Sanremo. Potrwa do soboty. Proszę nie przegapić niedzielnej "La pausa italiana". Justyna i Ula podsumują... Ja wspominałem. Trzy miesiące do pomidorów "prosto z krzaka". Na razie pomidorowa na zeszłorocznych zbiorach smakuje jak lato... W czwartek wrócę do kliszowych kolorów.
(Dalej…)

Podróż w czasie...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-02-21, 19:54

Zdjęcia kliszowe są inne. Kolory, klimat, nasycenie... Są staroczesne. Tak, jakbym nagle znalazł się w tych miejscach 50 lat temu. Tak mogła wyglądać Australia dawniej. No może poza nowoczesnym Perth... Tradycyjne aparaty fotograficzne są bardziej zawodne, niż na przykład telefoniczne, ale i tak mi się udało ustrzelić to i owo. Dziś pierwsza porcja...Ciąg dalszy nastąpi. Nim przyjdzie wiosna jeszcze trochę deszczu. Jest potrzebny, niech pada...
(Dalej…)

Parada słoni...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-02-19, 19:54

Elephant Rocks - kolejny przystanek. Taki na kilka godzin... Ponad 3 i pół tysiąca kilometrów samochodem w dwa tygodnie. Jak dobrze, że nie ja byłem kierowcą. A i tak ostatniej nocy śniła mi się jazda autem w Australii... Co to może znaczyć PanieDoctorze? Dostałem pierwszą porcję kliszowych. Robią wrażenie... Zapraszam tutaj w sobotę. Złapałem katar. Kiedy i skąd? Choroba w domu, w niedzielę będzie gotowanie rosołu... Marzy mi się pomidorówka.
(Dalej…)

Zacznijmy od Pinnacles...

Marek | Blog Marka | 2026-02-17, 19:54

6 lutego 2026... 36 stopni Celsjusza. Co za dzień! Z Perth do Pinnacles. Jak będzie? Czy równie niesamowicie, jak 19 lat temu? Ile pamiętam? Za dużo pytań... Było zjawiskowo. Mam nadzieję, że to widać na zdjęciach. Złota pustynia robi ciągle duże wrażenie. Dwa razy, bo jak wiadomo "gra podwójna" działa lepiej. W międzyczasie na lunch Battered Dhu Fish & Chips. Nigdy nie jadłem takiej smacznej ryby. Przebiła wątłusza... Co za dzień, a to był zaledwie początek najpiękniejszych doznań. Wino na tamten dzień - białe, bo białe...
(Dalej…)

Australia 14 raz!

Marek | Blog Marka | 2026-02-11, 19:54

Australia w dwa tygodnie? Adelajda, Henley Beach, zamiast Kangaroo Island (pożar buszu) Alligator Gorge, Hancock's Lookout, Perth, Pinnacles Desert, Busselton, Margaret River, Hamelin Bay, Cosy Corner, Karri Valley, plantacja awokado, Valley Of the Giants, Elephant Rocks, Albany, Esperance, Lucky Bay, Frenchman's Peak (nie ryzykowałem ponownego pokonania), Great Ocean Drive, Pink Lake… Jutro Wave Rock, pojutrze powrót do Perth… Australia w dwa tygodnie. Jest taki Magik, który robi to już trzeci raz… Już zaraz będzie Jego książka, która podpowie, jak to zrobić… Zdjęcia dzisiejsze: Marzena Krajewska i Piotr Bielski. Dziękuję… Moje pokaże już we wtorek. Jak ten czas szybko płynie...
(Dalej…)

Ferie zimowe...

Marek | Blog Marka | 2026-01-29, 19:54

Urywam się na chwilę, znaczy na 2 tygodnie. Zmykam ochoczo, bo tutaj zapowiadają ponad 20 stopni mrozu. Miesięczna zima mi wystarczy. Pamiętam zimy, które trwały od listopada do marca albo kwietnia, ale to już było... To będzie jak zwykle u mnie trochę wycieczka, trochę ucieczka. Dwa tygodnie miną jak z bicza trzasł. Przynajmniej ominę Tłusty Czwartek i Walentynki. Jest radość! Zapraszam na "kieruja" 17 lutego...
(Dalej…)

Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2026-01-27, 19:54

Tego dnia także urodziny Pirackiego... Najlepszego! Kilka razy spędzałem ten dzień w Melbourne. Lubię to miasto... Może dlatego, że lubię lato? Odczuwalna temperatura 50 stopni Celsjusza? To za dużo, ale niezła odmiana. U nas w Warszawie dziś około zera. I pojawiło się słońce! Wyszło na Mokotowie, między Żoliborzem, a Ursynowem. Zawsze coś... Pomyliłem dziś "melodyjki" w Kieruju. W czwartek będzie wtorkowa. I będę wspierał Passengera, bo się wysmyknie... "ja wiedziałem, że tak będzie".
(Dalej…)

Nowe miasto...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-24, 19:54

Mam takie "nowe miasto" niedaleko mojego osiedla. Lubię tam chodzić na spacer. Myślę sobie w takich chwilach, że jestem prawie w Melbourne. Prawie... Zima trzyma, ale i tak mamy lepiej, niż na przykład w Chicago. Tam zima wręcz atakuje! Zacząłem jednak oglądać drugi sezon serialu "Klangor". Jest grubo... Jak dobrze, że jutro niedziela do odpoczywania. Chyba coraz bardziej lubię nic nie musieć... Wczoraj sznycel w "Schabowym" - polecam.
(Dalej…)

AO...

Marek | Blog Marka | 2026-01-22, 19:54

Lubię być w Melbourne podczas Australian Open. Środek lata, piękna pogoda, Federation Square żyje 24 godziny na dobę. Białe piwo smakuje jak w Amsterdamie. Wedges na lunch. Tradycja... Posiedzieć na placu, połazić w stronę stadionu. Tym razem mnie tam nie ma. Oglądam... Jeśli emocji będzie za dużo - nie będę oglądał. Nic nie muszę. To mi pasuje... Newsów już nie oglądam, bo po co "rozmawiać z telewizorem"? Dokończyłem jednak oglądanie pierwszego sezonu serialu "Klangor". Jest grubo...
(Dalej…)

Jeden film...

Marek | Blog Marka | 2026-01-20, 19:54

Dwa światy... Był 2007 rok, dla mnie czas zmian. Najpierw uciekłem do Jeleniej Strugi w Kowarach. Bez zasięgu, ale tak chciałem. Piękne miejsce w środku lasu... Tej samej jesieni uciekłem jeszcze do Australii. Wtedy zacząłem pisać na blogu. I to trwa już ponad 18 lat? Zdjęcia z jednego filmu... Świat chyba idzie w złym kierunku, a w Melbourne Australian Open. Na razie jeszcze podglądam, ale jeśli emocji będzie za dużo - znowu ucieknę...
(Dalej…)

Misiowie puszyści...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-17, 19:54

Lubię Sydney... Może także dlatego, że robiłem tam 30 tysięcy kroków dziennie. Dwa razy więcej, niż codziennie. Zdjęcia kliszowe. Srebrny Olympus. Ostatni raz, bo jakoś wtedy zaczął mi odmawiać posłuszeństwa. Ostatniej nocy miałem sen... Nie wszystkie sny pamiętam. Nie dożyję czasów, kiedy można je będzie rejestrować. Ech, wrócić by do Singapuru z 1984 roku... Sny kolorowe, "pomaluj moje sny"...
(Dalej…)

To ziemia...

Marek | Blog Marka | 2026-01-15, 19:54

Nigdy mi się nie śniła Korsyka. Nie umiem sobie "zadawać" snów. Kiedy w 1984 roku wróciłem z wyprawy na Daleki Wschód marzyłem, żeby mi się przyśniły Indie. W snach przychodził Singapur. Też pięknie... Kliszowe z Korsyki, lata 90. Gdybym mógł cofnąć czas. Też nie umiem... Ta Korsyka to musiał być maj. W górach śnieg, na plaży przemiły upał. W domu nie ma choroby, a ugotowałem rosół. Znaczy będzie pomidorowa...
(Dalej…)

Kolorowe Porto...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-13, 19:54

Nie marzę o cofnięciu czasu... Ale maj 1994 w Porto na Korsyce? Oby mi się przyśnił... Czekałem na dobre wiadomości w sprawie pozycji albumu Basi "The Sweetest Illusion" na liście Billboardu. Hotel Le Vaita... Na śniadanie bagietka z powidłami figowymi Szefowej i kawa, jakiej już nigdy nie dane mi było pić. Świat był piękny, kolorowy, beztroski. A może to tylko te zdjęcia kliszowe robią robotę? W sobotę byłem na koncercie "Jazzy Christmas" Kuby Badacha i zaproszonych przez Niego gości. Było pięknie i bogato...
(Dalej…)

Adelajda...

Marek | Blog Marka | 2026-01-08, 19:54

Jedno z najbardziej przyjaznych do życia miast na świecie. I tak jest od lat... Podobno do każdego miejsca w mieście można dojechać samochodem w 20 minut. Nie sprawdzałem, ale kroki tam robione to sama przyjemność. Stamtąd "dwa kroki" do Kangaroo Island albo Barossa Valley (tam najlepiej rośnie mój ulubiony Shiraz). Marzenia jak ptaki... Zdjęcia w albumie z 2 lipca 2009 roku. Zima, zima, ale bez śniegu... A u nas dziś biało.
(Dalej…)

Lodołamacz...

Marek | Blog Marka | 2026-01-06, 19:54

Pamiętam zimę 1978/79 w Polsce. "Zima stulecia". Tuż po Sylwestrze w akademiku (Aleje Politechniki) szedłem na poranny dyżur w Radiu Łódź (Narutowicza). Autobusy i tramwaje były przepełnione. "Całe miasto" do przejścia? Ciekawe ile to było kroków... Śniegu napadło, a mróz atakował. To była zima! Wybrałem więc na dziś "zimowe" zdjęcia z Australii. Lipiec 2009 roku. Z podróży do Kimberley... Kolorowe wspomnienia.
(Dalej…)

Top...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-03, 19:54

W Nowym Roku - najlepszego! Czwartek, start o 9 z minutami. Po drodze do Torunia dwie śnieżne zadymki. Ja bym już wracał... Na szczęście potem czarna droga, trochę słońca i... Od Nowa. The Dorsz na lunch - smacznie w "Chleb i wino". Tym razem bez wina... Czy trzy godziny mogą minąć BARDZO szybko? Tak... Przed finałem tapasy hiszpańskie (skrzydełka najsmaczniejsze!). Około 22 szklanka w Toruniu. Spanie w Bohemie (Bydgoszcz jedyne miasto moje, tak śpiewa Irena Santor). Na śniadanie jajko po benedyktyńsku i o 13.30 w domu...
(Dalej…)

Kliszowe...

Marek | Moja prywatna lista | 2025-12-27, 19:54

Kolekcjonuję wspomnienia. Te najpiękniejsze mam na tradycyjnych zdjęciach robionych aparatem fotograficznym. Lubię do nich wracać... Dziś Adelajda i okolice. Styczeń 1995 roku. Trzydzieści lat minęło... Czy świat był inny i bardziej kolorowy? Może patrzyłem innymi oczami... W Polsce zima, a tam lato. Dziś szklanka na ulicach, jutro nicnierobienie. Chyba mi się należało... Dobrego roku, a może nawet lepszego?
(Dalej…)

To musi być zimno...

Marek | Blog Marka | 2025-12-25, 19:54

Australijska zima 2014 roku. Lipiec na Tasmanii... Cradle Mountain. Dwa dni w deszczu, ale ostatniej nocy? Pani w hotelu obiecała śnieg nad ranem i... spadł! To była radość... To widać na zdjęciach. Kto zamawiał minus 18 stopni (odczuwalna)? OK, jest słonecznie, to jakoś łagodzi zimnicę. Albo tak mi się tylko wydaje... Święta, święta. Za dużo jedzenia, ale smacznego. Fasola jaś na ostro. Rewelacja. Poproszę Mikołaja o przepis. Poza tym życzę miłości, nie tylko na te święta...
(Dalej…)

Powiedz, że jest niebo...

Marek | Blog Marka | 2025-12-23, 19:54

Chris Rea na święta pojechał do nieba... Mogło tak być. Nie będę układał zestawienia moich ulubionych piosenek Artysty. To się zmienia w zależności od pory roku. Pamiętam w których sklepach kupowałem Jego płyty... Po południu w Warszawie spadło trochę śniegu. Po drodze zamieniał się w deszcz. "Same Old Lang Syne". Odcięło mi telewizję i internety... Dobrze, że tylko na chwilę. Pięknych Świąt!
(Dalej…)

Niech nam dzwoni...

Marek | Moja prywatna lista | 2025-12-20, 19:54

Im bliżej świąt, tym więcej piosenek z dzwoneczkami w radiu... Brzmią jak "cukierki koktajlowe". Jeszcze tylko kilka dni i odłożę je na rok. Kolej rzeczy... Która dziś najpiękniej zabrzmiała? Pewnie każdy wybrał inaczej. Dzwoneczki jeszcze we wtorek i czwartek... Lada dzień przyjdą święta, ale zaraz potem będzie już po. Na zdjęciach Sydney z 2016 roku. Tam było lato akurat. Jacaranda przekwitła, ale i tak było przepięknie...
(Dalej…)

Smak i zapach...

Marek | Blog Marka | 2025-12-18, 19:54

W moim bloku święta zaczynają pachnieć... Pięknie, bo to głównie gotowanie grzybowej albo bigosu. U mnie też już dziś grzybowa. Będzie na Wigilię, pierwszy i drugi dzień świąt. Tak, żeby na cały rok następny zapamiętać smak. Niech smakują... Nie będą białe, niech będą pogodne. Na zdjęciach Sydney sprzed 9 lat. Przedświąteczny, znaczy wiosenno letni. Tam tak mają... Radio? Ja przed świętami jeszcze w sobotę i wtorek. Pierwszy Dzień Świąt od 10 do 12. Zapraszam...
(Dalej…)

Magda...

Marek | Moja prywatna lista | 2025-12-13, 19:54

"Osobno"... Piękny tekst Magdy. Teraz będę do niego wracał często. I znowu będę wypierał. Nie ma dla mnie czasu na spotkanie - trudno. Bardzo ją lubię i cenię. Uwielbiałem z Nią rozmawiać, nie tylko w radiu... Co nam zostawiła? Niezwykłe rozmowy z Agnieszką Osiecką i Jeremim Przyborą, przygarść zjawiskowych piosenek, koncerty i spektakle teatralne. Jak dobrze, że miałem szczęści Ją poznać... Pięknie mi podpisywała okładki płyt.
(Dalej…)

Canberra wiosną...

Marek | Blog Marka | 2025-12-11, 19:54

Jutro premiera Smooth Jazz Cafe 25. Srebrna płyta... Głosowanie na top 357 trwa. Zamykamy zestaw 20 grudnia. Stan na teraz? 9403... Nieźle, ale do 17 tysięcy (rekord sprzed roku) daleko. Nie wiem dlaczego Patroni się ociągają z głosowaniem. To taka radość. Prawie jak pieczenie... Za dwa tygodnie święta. Jak to możliwe? Wydaje się, jakby te poprzednie były kilka dni temu. Straszą mszycami, ale jednak jutro jadę na bazarek po choinkę...
(Dalej…)

Pani Irena...

Marek | Blog Marka | 2025-12-09, 19:54

Dziś świętuje 91 urodziny. Kobieta pracująca! Nowa piosenka, nowa / stara płyta. Jak miło było zobaczyć Panią Irenę w naszym radiu. Jest w świetnej formie i to najważniejsze. Podarowałem Jej "Australijczyka". Odwiedzała Australię, bardzo się ucieszyła z tego prezentu... Będzie wspominała, tak powiedziała. Ważniejsze są Jej podarunki dla nas - piosenki. Polecam album "Zakochana w śnie" nagrany z Janem Ptaszynem Wróblewskim ponad 50 lat temu...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN