Gdzie ja jestem?

Marek | Blog Marka | 2016-06-27, 19:54

Chyba już mi było potrzeba trochę czasu tylko dla siebie. Więc lecę... Wracam za tydzień. Jeśli dwa aparaty nie odmówią mi posłuszeństwa, tak jak to się dzieje w snach - pokażę gdzie byłem. Po ten kwiat czerwony, skoro przyszedł na to czas. Nie znalazłem kwiatu paproci, bo wcale go nie szukałem. Wyłączyłem klimatyzator i jest OK. Po wczorajszej burzy, ulewie i wichurze mamy w Warszawie krajobraz po bitwie. I kasztany już prawie opadły...
(Dalej…)

Gorączka...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-25, 19:54

Kiedy wczoraj po Liście wsiadłem do samochodu, pokazywał 29 stopni. Jakaś awaria, pomyślałem. Kiedy w mieszkaniu otworzyłem okna "na przestrzał", temperatura zaczęła się podnosić. To był moment uruchomienia klimatyzatora. Pracuje do teraz. Kiedy dziś rano wsiadłem do samochodu, pokazał 29 stopni. Jak to możliwe? Pani w telewizorze mówiła, że rano są 23 stopnie. Myślę, że to znowu nasza planeta daje nam znaki. Chce się nas pozbyć...
(Dalej…)

dziś Mamy Dzień Taty...

Marek | Blog Marka | 2016-06-23, 19:54

Mój Tato zmarł 24 grudnia 1993 roku. Moja Mama odeszła 25 kwietnia 2015 roku. Byli najlepszymi Rodzicami. A ja miałem piękne i wspaniałe dzieciństwo. Zawsze będę ich pamiętał... Zdrowia i radości dla wszystkich Tatów. Dzień Ojca, a jaki gorący? Dla mnie na dodatek bardzo, bardzo intensywny. A i tak nie wszystko zdążyłem zrobić. Kroki tak... Czytelnik może zapytać, czy chodzenie nie jest nudne. Nie! Każdego dnia jest inaczej. I o to chodzi...
(Dalej…)

Puste ulice...

Marek | Blog Marka | 2016-06-21, 19:54

Bo nasi grają. A ja właśnie zrobiłem kroki. Wszystkie małe sklepy, które mijałem po drodze się zamykały. Nic się nie stało! A kiedy Pan Błaszczykowski huknął w 54 minucie, to całe moje osiedle dało znać, że widzi to! Dobrze, że huknął (pięknie zresztą), bo pierwsza połowa meczu była chyba jakaś taka nudna? Na szczęście ja się na tym niespecjalnie znam. Ot, oglądam. "Co innego widzisz, czego innego słuchasz". To właśnie ja dzisiaj...
(Dalej…)

Najdłuższy...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-20, 19:54

Dzień nam dziś nastał. Lato... A ja spaliłem się w Sopocie. Jakoś tak nagle. Wystarczyły dwie godziny na Kulturalnej Plaży Trójki podczas Markomanii, a potem jeszcze dwadzieścia tysięcy kroków. Bardzo lubię Sopot. Same dobre wspomnienia. Prawie zawsze festiwalowo wakacyjne. Prawie zawsze słońce i plaża. Zawsze smaczna ryba. Tym razem to był turbot. Rewelacyjny. Jadłem tę rybę chyba pierwszy raz. Mam nadzieję, że będzie powtórka...
(Dalej…)

Niebo całe w ogniu...

Marek | Blog Marka | 2016-06-16, 19:54

albo mój aparat zwariował? Nie, tak było 5 marca 2007 roku. Sydney... Po deszczu ulewnym połączonym z burzą z piorunami. Późne popołudnie, tuż przed zachodem słońca. Myra Road, u Piratów. Taki widok z okna. Lubiłem to miejsce. Piraci przenieśli się później z Sydney do Hobart na Tasmanii. Jeszcze bardziej lubię ich nowe miejsce. Ale dziś jesteśmy w Sydney. To z tego miejsca poprowadziłem Listę Trójki. Marzenia jak ptaki...
(Dalej…)

Sezon trwa...

Marek | Blog Marka | 2016-06-13, 19:54

nie wszędzie! Te okazy znowu ze Szklarskiej. A dokładnie z trasy "pod reglami" ze Szklarskiej do Michałowic. Że mnie tam nie było w sobotę? Na moim bazarku ciągle tylko pieczarki. A kurki kupiłem wczoraj w "sieciówce". Koniec świata... Jak żyć? Do pełna. Wczoraj w czasie meczu miasto było puste. Jechałem na Myśliwiecką przed 19. Zanim zapowiedziałem koncert Dominiki Barabas to jeszcze zdążyłem zrobić na Agrykoli ze 2 tysiące kroków...
(Dalej…)

Z piątku na sobotę...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-11, 19:54

Lubię soboty. Krótka robota, a potem już tylko endżojowanie. Miasto przejezdne. Mała rzecz, a cieszy. Rano bazarek, marcheweczkę ciach, ciach, ciach. "Tutaj wszystko jest smaczne". Miałem nosa, te kurki, to jednak nie nasze. Pani Ala mówi, że z Ukrainy je przywożą. Zaczekamy na nasze. Za to czereśnie bułgarskie pycha. W 1974 roku jadłem najlepsze brzoskwinie. To było w Jugosławii. Był taki kraj. Lubię pamiętać smaki...
(Dalej…)

Długi deszczowy piątek...

Marek | Blog Marka | 2016-06-10, 19:54

Budzik nie musi dzwonić. Budzę się zawsze na końcówkę "Budzika". Podczas wiadomości o 6 idę pod prysznic. Prawie zawsze na 5 minut. Lubię gorący. Ponoć zimny jest zdrowszy, ale... Nie chce mi się nad tym zastanawiać. Włączam telewizor, bo tam zawsze o tej porze leci jakiś film przyrodniczy. A nuż pokażą Australię? Ostatnio było o schronisku dla kangurów. Pozdrowienia dla Pana Drolgi. Robi kawał dobrej roboty. Woda z miodem i cytryną...
(Dalej…)

1995...

Marek | Blog Marka | 2016-06-09, 19:54

Kiedy patrzę na takie starawe zdjęcia, to myślę... Ile udało mi się zrobić, zobaczyć. Ile okazji przegapiłem. Ile odpuściłem, ile przespałem. Pewnie za dużo tego było, ale w sumie nie było źle. Nie jest źle! Ciągle mam plany, choć siły już nie takie jak dawniej. Kurcze, trzeba było rzucać się na wszystko, brać życie pełnymi garściami. To jest rada dla młodziaków. Żyć do pełna! Koniecznie. Tak, żeby niczego później nie żałować. Co mnie tak złapało?
(Dalej…)

06.06.16

Marek | Blog Marka | 2016-06-06, 19:54

Nie chce być inaczej. Góry Błękitne są błękitne. Zawsze to zależy od pogody, ale olejek eukaliptusowy uwalnia się pewnie także zimą. Pachnie pięknie... Nadaje błękit górom. Zdjęcia na dziś to właśnie Blue Mountains. Miejsca ulubione. Leura i okolice. 4 marca 2007 roku. Jestem tam prawie zawsze, kiedy zaniesie mnie do Sydney. Autostradą z miasta do gór to mniej niż 100 kilometrów. Bliziutko, jak na Australię. Rzut beretem...
(Dalej…)

The Most Beautiful...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-06-04, 19:54

Dokładnie rok temu zacząłem chodzić. Znaczy robić kroki... Mój telefon pokazuje, że we czwartek, 4 czerwca 2015 roku zrobiłem 5831 kroków. Przeszedłem 4.5 kilometra. Następnego dnia było lepiej. 8672 kroki, znaczył 6.8 kilometra. Brawo ja! Taki telefon to wszystko umie zliczyć. Przez rok zrobiłem 4 372 666 kroków. To 3410.82 kilometrów. Jak stąd do Barcelony i z powrotem. W tym czasie spaliłem 265 771,55 kalorii...
(Dalej…)

Bay Of Fires...

Marek | Blog Marka | 2016-06-02, 19:54

Po deszczu przyszło lato. Pachnie zjawiskowo... Jak z dzieciństwa. Znowu wspominanie? Życie polega na wybieraniu. Staram się wybierać najlepiej. A że nie zawsze jest niedziela? Lubię i czwartki, bo Tonacja Trójki. Pozbierać te kawałki tak, żeby wszystko do siebie pasowało. To jest najważniejsze. Wyzwanie, ale i ogromna radość, jeśli mam przeczucie, że się udało. Co dziś najpiękniej zagrało? Carly Simon i Paul Simon. Przypadkiem...
(Dalej…)

Upał...

Marek | Blog Marka | 2016-05-30, 19:54

Kabaret Starszych Panów w filmie pełnometrażowym. Ktoś pamięta? 1964 rok. Miałem 10 lat. Grażka mówi - wspominać! W dzieciństwie lato było fajne każdego roku. Czasem wyjeżdżaliśmy do Dziadków na Policzko. Ale w Szadku też nigdy nie było nudno. Ostatni autobus, który przyjeżdżał ze Zduńskiej Woli "nocował" w Szadku. Dzieciarnia zbierała się w rynku. Czekaliśmy na przejażdżkę. Kilka ulic, ale jaka to była frajda. Jazda bez biletów...
(Dalej…)

Bo z dziewczynami...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-28, 19:54

Czyli trochę zaległości w pokazywaniu moich gości. Julia Pietrucha była gościem Markomanii 9 kwietnia. Ania Szarmach 7 maja. Dziś gościłem Dominikę Barabas, ale fotograf jest na wakacjach. Zapraszam tylko tych Artystów, którym chcę powiedzieć, że nagrali dobrą płytę. I to się nie zmienia od lat. Dziś upał w mieście... Nagrzany samochód pokazał nawet 34 stopnie. A chodzić trzeba. Pić dużo wody. I zsiadłego mleka. Najlepsze z ziemniakami...
(Dalej…)

Opera inaczej...

Marek | Australia z Jacob's Creek | 2016-05-26, 19:54

Boże Ciało. Rano "Biała sukienka". Potem kroki, bo miało padać i grzmieć po południu. Znowu prognozy się nie sprawdziły. A ziemia czeka na wodę! Ale jak zacznie padać skończy się sezon na truskawki. A jeszcze się prawie nie zaczął. Nie jadłem jeszcze takich prawdziwych, pachnących i smacznych... A może już nie jestem truskawkowy? Zaczekam na czereśnie. Po południu "przedłużona tonacja". Miasto puste. Jest pięknie. Jak w wakacje...
(Dalej…)

Dzień żółwia...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-23, 19:54

Tak, to właśnie dziś! A ja ostatnio jestem bardziej żółwiem, niż NieDźwiedziem. Już nie śmigam tak, jak kiedyś. Dublin. Pięknie... Festiwal PolskaEire. No i 90 lat RTE, z którego nadawałem. Trzeba spełniać marzenia? Po Liście nadawanej z Sydney już raczej nie marzyłem o podobnych ekscesach. A jednak się zdarzyło. I warto było. LUDZIE byli najważniejsi. Wspaniali, cudowni fani Trójki. Tak, te spotkania, rozmowy, zdjęcia, uściski. Pięknie było...
(Dalej…)

Kata Tjuta...

Marek | Blog Marka | 2016-05-19, 19:54

Bo dziś w brudnopisie "Australijczyka" Olgas. Cudowne wspomnienia... Jutro lecę. Dublin. Lista i Markomania. Z Radia RTE. Ciekawe. Oczywiście przypomina mi się 1310 notowanie nadawane z Sydney. To się nie mogło udać, a jednak się wydarzyło. Dziś w Warszawie przyszło lato. A wraz z nim miasto stanęło. Wracałem do domu prawie godzinę. Normalnie zajmuje mi to niecałe pół godziny. Dobrze, że w tym czasie radio ładnie grało...
(Dalej…)

Eurowizja...

Marek | Blog Marka | 2016-05-17, 19:54

"Co Pan sądzi o tegorocznym konkursie?". Takie pytania padają w listach od słuchaczy Trójki. Nic nie sadzę... Ten konkurs to już od dawna nie moja bajka. Ale wspominać lubię, więc... W 1967 roku miałem 13 lat. Piosenkę "Puppet On A String" w wykonaniu Sandy Shaw pamiętam z radia. Konkurs Piosenki Eurowizji był wtedy dla nas za kurtyną. Nasza telewizja go nie pokazywała. Nie było na to środków dewizowych. Tak się mówiło?
(Dalej…)

Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2016-05-16, 19:54

RallaLa! I jeszcze na dodatek Zimna Zośka. Zbiegłem więc z Warszawy, żeby świętować urodziny u Rodziny. Było cudownie... Poza tym, że jak zwykle w takich razach, było za dużo jedzenia i picia. Za to smaczne niezwykle. Numerem jeden okazała się polędwiczka wieprzowa z wielkiej patelni na wolnym powietrzu. Prawie grill. Wino na sobotę: Lindemans Chardonnay. Pasowało do wszystkiego. No tak, ale nikt nie napisał za mnie bloga?
(Dalej…)

Wielka Wyspa Piaszczysta...

Marek | Blog Marka | 2016-05-12, 19:54

Największa na świecie wyspa piaskowa. 120 kilometrów długości, 25 szerokości. Cudowna... Pogoda jak drut. Mało turystów. Znaczy dziś z brudnopisie "Australijczyka" Fraser Island. Zdjęcia wybierałem od trzech dni. Jak tu się zmieścić w 36? A tu w Warszawie już prawie lato. Zieleń zmieniła odcienie. Wczoraj chwilami padało, dziś ani kropli deszczu. Suchość zmieni się w suszę? Oby nie. Na bazarku nowalijki szaleją, szaleją, szaleją...
(Dalej…)

Graham Nash...

Marek | Blog Marka | 2016-05-09, 19:54

Nowa płyta Artysty "This Path Tonight" ukazała się 15 kwietnia. Dziś do mnie doleciała z Chicago. I słucham jej od kilku godzin bez przerwy. Jest... piękna. Tak, to chyba najlepsze słowo. Świetne piosenki. Jakby dziesięć rozliczeń z życiem, historią, przemijaniem czasu. Graham (74) pracował nad albumem z Shanem Fontayne (jutro 62). Ten ostatni nagrywał z "połową świata" na czele z Brucem Springsteenem, Richardem Marxem...
(Dalej…)

Naukowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-05-07, 19:54

Tak, byłem na Pikniku Naukowym na Stadionie Narodowym. Ciżba ludzka, ale chyba mniejsza niż rok, czy dwa lata temu? Może tak około południa nie wszyscy tam jeszcze dotarli. Na stoisku Polskiego Radia, przy Sklepiku Walendziku rozmawiałem ze słuchaczami Trójki. Tak, robiliśmy sobie zdjęcia. Nie jestem mocny w odbieraniu komplementów, ale spotkania były tylko miłe. Nie było tego Gościa, który mnie porównywał do Generała...
(Dalej…)

Sydney...

Marek | Blog Marka | 2016-05-05, 19:54

Dwa, trzy dni ciepłych nocy. Trochę deszczu, słońce przez cały dzień. To chyba przepis na lato. Buchnęło... Jest przepięknie! Zieleń z delikatnej przechodzi w letnią. Kolej rzeczy. Tak sobie pomyślałem dziś podczas spaceru, że przyroda ma lepiej od nas. Rodzi się każdego roku od nowa. I zawsze jest zjawiskowo piękna. To był dobry dzień. W brudnopisie Sydney. Ostatni raz byłem tam w lipcu 2009 roku. Z tej podróży dziś zdjęcia...
(Dalej…)

33 piosenki...

Marek | Blog Marka | 2016-05-03, 19:54

a jednak dzień dobry! Rankiem miasto było puste. Jak w niedzielę nad ranem. Tak sobie wymyśliłem, że samochód zostawię na Placu Konstytucji. Dalej pieszo na Myśliwiecką, znaczy kroki. Bo tam bieg! Dojechać bym dojechał, ale jak po 12 wyjechać stamtąd? Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Pustki na Placu, miły spacer do radia. Ładnie grało. W listach radość. Poza jednym... Jak można w takim dniu zagrać "Sorry Polsko", Sory, tak słuchacze wybrali...
(Dalej…)

Za majem maj...

Marek | Blog Marka | 2016-05-02, 19:54

Dziwny jakiś ten dzień dziś się obudził... Nie grałem "do południa", bo gram jutro. 9 Trójkowy Polski Top. Fakt, nie mamy maszyny losującej, kto kończy, kto zaczyna. Ja się zawsze zgłaszam na pierwszą część. Bo lubię. To będzie program na 102 piosenki. Tak wyszło. Ja zacznę po 9 od "mocnego uderzenia". A potem będzie chyba jeszcze ciekawiej. Zapraszamy... Ja zapraszam także na stronę lpmn.pl. Wyniki ujawnią się tam na bieżąco...
(Dalej…)

Dzień Jazzu...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-30, 19:54

Kiedyś myślałem, że nigdy nie dotrę do jazzu. Wydawał mi się za trudny, niezrozumiały, ciężki, niedostępny. Potem to się zaczęło zmieniać. Lubię jazz. Uspokaja mnie... Inspiruje. Kiedy już nie mogę słuchać niczego, włączam płytę Elli Fitzgerald. Same ballady. Same cuda. I jakoś od razu świat mi się wydaje piękniejszy, normalny. Choć Wielkiej Elki nie ma już tutaj prawie 20 lat. No tak, miało nie być o przemijaniu. O muzyce...
(Dalej…)

Awokado...

Marek | Blog Marka | 2016-04-28, 19:54

Kupuję je na bazarku. Co kilka dni jedną sztukę. Jest z nim tak, jak z czekoladkami, nigdy nie wiadomo, co się trafi. Raz pięknie "dochodzi" w koszyku z jabłkami, innym razem wyrzucam całe, bo czernieje. Czasem w środku jest białe, innym razem żółtawe - wtedy jeszcze smaczniejsze. Najgorsze jest to, że nie dojrzewa na drzewach. To chyba dlatego powinniśmy kupować tylko produkty lokalne. Nasze jabłka i gruszki. No, ale czasami...
(Dalej…)

24 kwietnia 1982 roku...

Marek | Blog Marka | 2016-04-25, 19:54

To była sobota. Pierwsze wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. I prawie niczego nie pamiętam. Radość, że będzie lista w Trójce. Że się udało. O niczym innym wtedy nie myślałem. Przede wszystkim nie o tym, gdzie będę 34 lata później. Tutaj jestem... W Bydgoszczy udało się przetestować inne niż Riesling wina produkowane przez Grzegorza Turnaua. Jestem pod wrażeniem. I z przeziębionym gardłem. To minie, a wrażenie pozostanie...
(Dalej…)

Cień Ziemi...

Marek | Australia z Jacob's Creek | 2016-04-22, 19:54

Segreguję śmieci, rozsądnie używam wody, nie wyrzucam jedzenia (prawie!). Tyle w tym temacie... Dzień Ziemi, to ładne święto. Ale dzień po śmierci Prince'a, to słaby dzień. Chciałbym pomilczeć, pomyśleć, zamknąć się w sobie. No, ale radio musi grać. Chyba najpiękniej, najdostojniej zabrzmiały dziś piosenki "The One" i "Purple Rain". Moje ulubione. Pierwsza prawie nie została zauważona przez świat, a druga jest wizytówką Księcia...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN