Najkrótszy dzień roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-20, 19:54

Będzie jutro. No, ale później już będzie z górki! Znaczy dnia zacznie przybywać. Jak dobrze tak o tym pomyśleć. Nadal idą święta. A mnie jednak przeziębiło. Mam podejrzenia, że złapałem coś na korporacyjnej Wigilii. Bo jakoś ogólnie widać i słychać, że kaszlemy i kichamy. Taka pora roku. Ale to też się może zmienić, bo jutro przychodzi zima. Nie mam gorączki, nie mam kataru. Tylko w gardle drapie. Domowe sposoby pomogą...
(Dalej…)

Idą święta...

Marek | Blog Marka | 2014-12-18, 19:54

A za tydzień? Nie, nie będę nawet tego pisał. Już wszystko mam. Znaczy prezenty dla najbliższych. Tak, jestem NieŚwiętymNieMikołajem. "Mikołaju, bez Ciebie nie ma Świąt". Kto tak śpiewał? Pięknie i zmysłowo. Mikołaj uwielbia tę piosenkę. Kiedy byłem "taki malutki" marzyły mi sie wielkie prezenty pod choinką. Zwykle było ubogo. Ale kiedyś przyjechał Wujaszek z samej Łodzi. Miał całą tytkę (taka szara, papierowa...) tabliczek czekolady.
(Dalej…)

Studio Rytm...

Marek | Blog Marka | 2014-12-15, 19:54

Znaczy w ostatnią sobotę był w Trójce dzień polski? Tak... Stąd także cudowna wizyta Ireny Santor na Myśliwieckiej. Zawsze w takich razach zamieniam Listę Przebojów Radia Luksemburg na notowania Listy Przebojów "Studia Rytm". Bo to piękne wspomnienia. Tutaj poszerzone także o piosenki zagraniczne. Robert wyszukuje, ja wspominam. I jak zawsze przyznaję, że ta lista to było moje "liceum muzyki"...
(Dalej…)

O choinka!

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-13, 19:54

Kupiłem dziś drzewko. Skladak z gałązek jodły. Jest piękny ten składak. I chyba trochę większy, niż w ostatnich latach. Się powodzi? Uśmiechnął się do mnie na bazarku i już go mam! Nie ubieram choinki. Ma stać i pachnieć. Świetnie się spisuje... Zwykle kupowałem drzewko w ostatnią sobotę przed Świętami, ale dziś kiedy wracałem do domu, zobaczyłem, że już są w ofercie na moim barazku. Niech stoi. Niech cieszy. Las to jest las...
(Dalej…)

Gwiazda Betlejemska...

Marek | Blog Marka | 2014-12-11, 19:54

Kupuję ją zawsze w grudniu. Jakoś tak na dwa tygodnie przed Świetami. Czasem przetrwa do wiosny? Raz nawet dłużej stała. Ciągle piękna i czerwono zielona. To pewnie zależy od podlewania. Nie wolno przelać. Bo wtedy liście opadają. Kolej rzeczy... Za szybko to wszystko, za szybko. Wczoraj Mama skończyła 88 lat. Kiedy moja Siostra powiedziała: "dziś są Twoje urodziny". Zapytała - które? Osiemdziesiąte ósme. "To niemożliwe!".
(Dalej…)

Gdynia w occie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-08, 19:54

Czyli o tym, że lubię się bawić naszym językiem ojczystym. W sobotę po audycji szybkim samochodem do Sopotu. Autostradami zajęło nam to niecałe 4 godziny. Niezły wynik. Pyszna kolacja. Zupa chrzanowa - jadłem pierwszy raz. Dorsz z kopytkami. Soczysty, rewelacyjny. Do tego białe włoskie. Delikatne... Trochę za zimne, ale może ogólnie było trochę zimno. Po kolacji już nie! Spacer bulwarem nadmorskim fantastyczny...
(Dalej…)

Oj Dana, Dana...

Marek | Blog Marka | 2014-12-04, 19:54

Kilka dni temu Słuchacz do mnie napisał, że już dawno nie zaglądałem na półkę z płytami Dany Gillespie, a Ona właśnie wydała nowy album "Cat's Meow". Faktycznie - nie zaglądałem. Płytę zakupiłem sieci i pewnie już do mnie leci. A tu wczoraj podeszła do mnie Pani na Myśliwieckiej. Akurat wychodziłem do domu. "Jak dobrze, że Pana spotkałam - tutaj jest przesyłka od Dany Gillespie". Dwie płyty i dwie kartki pocztowe...
(Dalej…)

Szara godzina...

Marek | Blog Marka | 2014-12-01, 19:54

No to mamy grudzień. Najkrótsze dni w roku właśnie przed nami. Szara godzina zapada na początku Tonacji Trójki. W dawnych czasach, kiedy Markomania na chwilę przeniosła się na sobotę po południu (niepotrzebnie!) to "Szara Godzina" była chyba od 17 do 18. Snuje i "mały leksykon nudziarzy". Pięknie brzmiało. To było pewnie 15 lat temu, a jakże inaczej grało wtedy radio? I komu to przeszkadzało? Za dużo pytań?
(Dalej…)

Smooth Jazz Cafe...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-29, 19:19

Dziś premiera 14 kolekcji. Dzisiaj, wczoraj, jutro... Jakoś tak. W naszym radiowym Sklepiku Walendziku na Myśliwieckiej od rana była dostępna. Ile to już lat? Najpierw było chicagowskie radio WNUA. Tam mnie złapała ta muzyka. Był 1992 rok, to wtedy przywiozłem sobie między innymi album Nicky Holland z "Ladykiller". W Markomanii zacząłem grać nieśmiało godzinę smooth jazzu. Przyjęło się. Listy płynęły, żeby więcej i częściej...
(Dalej…)

Codzienność...

Marek | Blog Marka | 2014-11-27, 19:54

Czyli co ja robię, kiedy nie ma mnie w radiu? Żyję, bo lubię zycie. Na Myśliwieckiej jestem prawie codziennie. Prawie, bo jeśli we wtorek kręcę w telewizji Tonację Plus, to jestem w telewizji, nie w radiu. Lubię środy. Rano bank, potem masaż kręgosłupa. Pomaga... Kawa na Myśliwieckiej. Zaległa poczta. Posłucham płyty. Jednej, czy dwóch. W drodze powrotnej bazarek. Zakupy w tych samych sklepach. Te same produkty...
(Dalej…)

Arnolfini...

Marek | Blog Marka | 2014-11-24, 19:54

Obraz namalowany w 1434 roku przez Jana van Eycka. Prawie 600 lat temu? Portret małżeństwa. Hela, jako moja żona. Szybko nam poszło. Właśnie wróciłem z Australii i nasze zdjęcie było jednym z ostatnich w kolekcji. A teraz jest już w kalendarzu. Na 16 miesięcy. Na 2015 i trochę szesnastego. Do naszych trójkowych urodzin kolejnych. Fajna pamiątka. Trafić na jeden z obrazów Wielkich Mistrzów. A może to tylko sen? Śni mi się znowu dużo...
(Dalej…)

Nowe Miasto Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-22, 19:19

To był piątek, 29 sierpnia tego roku. Za kilkadziesiąt godzin odlatywałem do kraju. Dzień w mieście. Prawie bez słońca, ale był wspaniały. Pomyślałem sobie, że jednak jestem szczęściarzem. Kolejna podróż na Antypody dobiegała końca. Prawie wszystko udało mi się zrealizować. Kręgosłup dźwignął. A tego bałem się najbardziej. Kiedy zapisywałem się na wycieczkę do Kimberley musiałem podać nawet telefon mojego lekarza w Warszawie...
(Dalej…)

Cztery pory roku...

Marek | Blog Marka | 2014-11-20, 20:20

Można je przeżyć lecąc zimą do Australii. Australijską zimą. Znaczy tak, jak ja poleciałem w tym roku. W lipcu i sierpniu. W Zachodniej Australii w dzień temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. W tym samym czasie na Tasmanii padał śnieg. I było tak, jak na fotografiach w dzisiejszym albumie. Tak, jak telewizja pokazuje Amerykę w listopadzie. Strach się bać. W Australii ludzie się cieszyli widząc śnieg. Zaskoczone były walabie...
(Dalej…)

Long Road Out Of Eden...

Marek | Blog Marka | 2014-11-17, 20:02

Siedem lat temu byłem w Australii. Tego dnia dokładnie w Perth. A 1 listopada w małym sklepie płytowym we Fremantle kupiłem mój pierwszy egzemplarz "Long Road Out Of Eden". Eagles wydali nowy album po 28 latach!? Mistrzostwo świata... Mam na wszelki wypadek cztery egzempalrze tego wydawnictwa. Każdy jest trochę inny (skłamałem). Najbogatsza jest wersja amerykańska. Z płócienną okładką. Collectors Item!
(Dalej…)

Taka pustka...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-15, 19:19

A nawet raczej coś w rodzaju dziwnego kalafiora? Widuję podobny na bazarku. Pyszota... Tam tak jest! To Hobart. Drugi dzień sierpnia tego roku. Sobota, a więc najpierw Salamaca Market, a potem Mona. To niezwykłe miejsce, o którym już wspominałem. Bardzo nowoczesne muzeum stworzone przez ekscentrycznego Davida Walsha. Światowe kasyna proszą Go, żeby ich nie odwiedzał, bo wygrywa wszystko i wszędzie...
(Dalej…)

Pójdę z tobą w świat...

Marek | Blog Marka | 2014-11-13, 19:54

Czasem mnie tak coś dopadnie. Z radia zresztą... Nostalgia? W ostatnim czasie zdarzyło mi się to dwa razy. Nagle słyszę piosenkę, której mogłem nie słyszeć czterdzieści kilka lat? Ostatni raz na Liście Przebojów "Strudia Rytm". Może tak być... Engelbert Humperdinck "The Way It Used To Be". Strzeliło i nagle jestem w Szadku. Jest rok 1969. Kompot renklodowy. Szynkowa wołowa - 50 złotych za kilogram. Trochę zmyślam, ale tylko trochę...
(Dalej…)

Wyjątkowo długi weekend...

Marek | Blog Marka | 2014-11-10, 19:54

Taki, co to nie kończy się niedzielą. Fajnie, bo "słoiki" wyjechali po słoiki. Ja w Warszawie, bo robota. Ale to był dzień! Miasto prawie puste. Czy tak by nie mogło być codziennie? Zapytałem PanaTaxi. Powiedział, że pamięta czasy, kiedy tak było, bo jeździ na taksówce ponad 40 lat. W styczniu minie 41. W samym mieście przejechał (uwaga!) ponad 3 miliony kilometrów. Ile to razy dookoła ziemi? Słuchał Radia Nostalgia. I śpiewal Roya Orbisona...
(Dalej…)

Pink Floyd...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-08, 19:19

Jakby 20 lat nie minęło. "The Endless River" już jest. W niektórych krajach album pojawił się w sklepach wczoraj, w innych bedzie od poniedziałku. W Stanach od wtorku. Czekałem z posłuchaniem tej muzyki do wieczora. Myślałem, że to bedzie najlepsza pora. Za oknem ciemno i deszcz pada, na parapecie małe swiatełko żywego ognia. Nie myliłem się. Dla kilku fragmentów warto było czekać na wydanie takiego albumu...
(Dalej…)

Listopad liści...

Marek | Blog Marka | 2014-11-06, 19:54

Trzy dni słońca i od razu lepiej! Jest energia... Nie jest normalnie, bo prawie 20 stopni Celsjusza na poczatku listopada, to jakiś taki trochę dziwoląg. Ale jaki cudowny! Są wykrzykniki... Mówię głośniej. 21 Top Wszech Czasów w Trójce. Do godziny16 było trochę ponad tysiąc głosów. Gdy piszę te słowa przybyło już ponad 250. Tak, listopadowe Tonacje Trójki będą zaglądaniem poza setkę, która pojawi się na antenie 1 stycznia 2015...
(Dalej…)

Powtarzalność...

Marek | Blog Marka | 2014-11-04, 19:19

Codziennie rano przesuwam telewizorek na trójdzielnym kalendarzu. Dzień za dniem... Nie chcę narzekać, ale dni mijają mi, jak godziny. Już listopad. Wczoraj zamknąłem Smooth Jazz Cafe 14. Będzie jeszcze w tym miesiącu. Dzisiaj, jak to we wrorek, nagrywałem Tonacje+. Nie jest nudno, ale... Chyba mnie dopada jesienna depresja. Dnie za krótkie, noce pełne dziwnych snów. Znowu kolorowych. Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Wszystkich Świętych...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-01, 19:19

"Nie opuszczaj mnie". Ta piosenka dzis brzmi inaczej. Tak jak wszystkie te, które przypominają nam o ludziach, którzy odeszli. Pamięć jest ważna. A ja lubię wspominać. Choć coraz trudniej przychodzi mi prowadzenie audycji w takich dniach. Bo co mówić? Jak grać? Dzisiejszy dzień to radosne święto. Ale idziemy na cmentarze, a tam jednak melancholia. I dziś na dodatek brak słońca. Jaka była dzisiejsza "lista nieobecności"? Za długa...
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Blog Marka | 2014-10-30, 20:02

Raz na miesiąc możemy sie wybrać do Broome, prawda? Tak, nowych zdjęć mam na całą zimę. A potem wrócę do starych, dawnych i najdawniejszych. Broome 7 sierpnia tego roku. Zatrzymałem się w Cable Beach Club Resort & Spa. Dwa kroki od plaży. Baseny, bary, restauracje. Klimatyzowane pokoje. Czysto i pięknie. Nic dziwnego, że kusiło mnie, żeby tam zostać na dłużej. Miejsce na dłużej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...
(Dalej…)

Odległe łąki...

Marek | Blog Marka | 2014-10-28, 19:19

I znowu Australia... na zdjęciach. Bo nie mogę oderwać oczu od tych obrazów. Dzielę się więc. Wczoraj byłem w Krakowie. Ostatnie w tym sezonie autorskie spotkanie. Tym razem w Muzeum PRL w Nowej Hucie. Kiedy dostałem stamtąd zaproszenie, obawiałem się, że chodzi o "ekspozycję stałą". Skończyło się na spotkaniu. Porozmawialiśmy o tamtych czasach. Głównie przez pryzmat "Radioty". Pociąg do Krakowa jechał 4 godziny...
(Dalej…)

Odchodzenie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-25, 19:29

Barbara Podmiotko zmarła wczoraj rankiem. Długo chorowała, ale jakoś tak po cichu. Zawsze widziałem Ją uśmiechniętą. I taka zostanie w mojej pamięci. Słuchałem audycji "Pod dachami Paryża", żeby sie dowiedzieć, co nowego na francuskim rynku muzycznym. Czasami wymienialiśmy się płytami. Lubiła być na bieżąco. Nie tylko z francuską piosenką. Dla Basi dziś Calogero zaśpiewał piękną piosenkę ze swej nowej płyty...
(Dalej…)

Nad ziemią...

Marek | Blog Marka | 2014-10-23, 19:54

Coraz rzadziej mam sen, że latam. Jakbym płynął żabką. Cudowne uczucie... Może już nie rosnę? Pewnie tak. Ale korzystam z każdej okazji, żeby polatać nad ziemią helikopterem. Tak było podczas ostatniej podróży do Australii. Latałem... Dziś zdjęcia z 13 sierpnia. Lot nad Mitchell Falls. Cudowne miejsce. Nie do zapomnienia. I żeby czasem się przyśniło. Bo jeśli się przyśni, to jest gdzieś w mózgu. Może kiedyś da się to odczytać?
(Dalej…)

MC2

Marek | Blog Marka | 2014-10-20, 19:19

Dziś oficjalna premiera drugiej kompilacji "Muzyka Ciszy". Kiedyś mi się wydawało, że nie uda się zebrać nawet jednej płyty. Prawa autorskie. Wielu, bardzo wielu wykonawców nie udziela zgody na udział w kompilacjach. I ja to rozumiem... Ale ostatnio trochę się zmieniło w tej kwestii. I oto jest MC2! Lubię słuchać tych plyt. "O sobie tylko tyle". Zestaw obu dysków Czytelnik odnajdzie na lpmn.pl. "W żółtych płomieniach liści". Jesień...
(Dalej…)

Prognoza pogody...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-18, 19:19

We wtorek w Belgii się nie sprawdziła. I dlatego zobaczyłem Brugię w deszczu. Siedząc w kawiarni (latte z bardzo gorącym mlekiem - pycha) pomyślałem o filmie "Miłość w deszczu" z Romy Schneider. Ile to już lat? Jakieś czterdzieści... Czarno biały, jak zdjęcia w dzisiejszym dzienniku. A miało być słonecznie, barwnie, kolorowo, radośnie. Jak w 1988 roku. Nie można mieć wszystkiego. Słońce zaświeciło w Brugge następnego dnia...
(Dalej…)

Miasta na B: Bruksela...

Marek | Blog Marka | 2014-10-16, 20:20

7 lat minęło! Dziękuję za przypomnienie, ja bym przeoczył. Siedem lat bloga? Jakie były? Dla mnie dobre. I tyle. Tak, wczoraj wróciłem z Brukseli. I w zasadzie nie jadłem tam frytek z majonezem. Nie jadłem muszli, bo nie lubię. Jadłem rybę. Jadłem gulasz po belgijsku. Kaczkę po polsku. Piłem wino po spotkaniu z Polonią w naszej Ambasadzie. DZIĘKUJĘ, bo było świetnie. Nasi są wszędzie. To było widać i słychać. Także w mieście...
(Dalej…)

Piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-10-10, 19:19

Tygodnia koniec i początek... weekendu. Prawie nigdy nie ma mnie tutaj w piątki! Bo albo padam po elpetrójce, albo wracam do domu po Liście. Ale dziś jakoś inaczej to sobie poukładałem i jestem. Tymbardziej, że jutro po Markomanii lecę do Brukseli. "Trzy, może nawet cztery dni". Ale to z zupełnie innej piosenki. Ładnie grać! Sypie nowościami. Jak nie AC/DC to Pink Floyd i Perfect. Oj, za tydzień będzie walka na Liście Trójki...
(Dalej…)

Telefon w lodówce...

Marek | Blog Marka | 2014-10-08, 19:19

To prawie jak fortepian w rzece. Z piosenki, którą kiedyś śpiewała Urszula Sipińska. Fortepianu w rzece nie widziałem, ale telefon w starej lodówce - tak! W Drysdale River Station. Po tygodniu bez zasięgu warto było skorzystać. No i sprawa wyjaśniona... Dziś usłyszałem, że "gdzieś w pięknym naszym kraju" w ciągu jednej nocy padło 5 milionów pszczół. Czy to już początek końca świata, czy głupota ludzka? Wygląda na to, że jednak to drugie...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN