Awokado...

Marek | Blog Marka | 2016-04-28, 19:54

Kupuję je na bazarku. Co kilka dni jedną sztukę. Jest z nim tak, jak z czekoladkami, nigdy nie wiadomo, co się trafi. Raz pięknie "dochodzi" w koszyku z jabłkami, innym razem wyrzucam całe, bo czernieje. Czasem w środku jest białe, innym razem żółtawe - wtedy jeszcze smaczniejsze. Najgorsze jest to, że nie dojrzewa na drzewach. To chyba dlatego powinniśmy kupować tylko produkty lokalne. Nasze jabłka i gruszki. No, ale czasami...
(Dalej…)

24 kwietnia 1982 roku...

Marek | Blog Marka | 2016-04-25, 19:54

To była sobota. Pierwsze wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. I prawie niczego nie pamiętam. Radość, że będzie lista w Trójce. Że się udało. O niczym innym wtedy nie myślałem. Przede wszystkim nie o tym, gdzie będę 34 lata później. Tutaj jestem... W Bydgoszczy udało się przetestować inne niż Riesling wina produkowane przez Grzegorza Turnaua. Jestem pod wrażeniem. I z przeziębionym gardłem. To minie, a wrażenie pozostanie...
(Dalej…)

Cień Ziemi...

Marek | Australia z Jacob's Creek | 2016-04-22, 19:54

Segreguję śmieci, rozsądnie używam wody, nie wyrzucam jedzenia (prawie!). Tyle w tym temacie... Dzień Ziemi, to ładne święto. Ale dzień po śmierci Prince'a, to słaby dzień. Chciałbym pomilczeć, pomyśleć, zamknąć się w sobie. No, ale radio musi grać. Chyba najpiękniej, najdostojniej zabrzmiały dziś piosenki "The One" i "Purple Rain". Moje ulubione. Pierwsza prawie nie została zauważona przez świat, a druga jest wizytówką Księcia...
(Dalej…)

Oborniki...

Marek | Blog Marka | 2016-04-21, 19:54

Czyli "Australijczyk" w drodze. Przyjąłem zaproszenie, bo miało nas być dwóch Marków. Marek Tomalik, to ten drugi. Podróżnik prawdziwy. Na spotkaniu było bardzo sympatycznie. Marek grał na didgeridoo, można było posmakować vegemite, posłuchać muzyki, pooglądać zdjęcia. I posłuchać wspomnień australijskich. Lubię wspominać, bo trochę jakbym tam znowu był. Lubię oglądać miejsca ulubione. Także na zdjęciach z dalekich podróży...
(Dalej…)

Zdjęcia się znalazły...

Marek | Blog Marka | 2016-04-18, 19:54

Musiały być gdzie indziej. Poza tym 10 podoba mi się coraz bardziej. Jeszcze nie wszystko rozgryzłem, ale daję radę. Nowoczesność... A ja przecież lubię być taki staroczesny. Dobra. Komputer, twarzak, internety to wszystko. Na nic nowszego nie dam się złapać. Nie ćwierkam i nie zamierzam. Raczej się wycofuję i wygaszam. Likwiduję, co się da. Podobno płyty winylowe już nie są modne. Teraz nadchodzą kasety magnetofonowe. Nie dam się nabrać...
(Dalej…)

Komputery...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-16, 19:54

Chyba nas kiedyś wykończą. Albo przynajmniej zastąpią. Mój osobisty sam podjął decyzję o swym nowym oprogramowaniu. Zrobił to wczoraj, kiedy ja byłem w pracy i prowadziłem Listę Trójki. Dziś spróbowałem to wszystko sprawdzić i ogarnąć. Prawie wszystko jest OK. Nie mogę tylko znaleźć albumów ze zdjęciami. Ale poradzę sobie i z tym. Nowe oprogramowanie jest ładne. Takie niebieskie. I mruga oczkiem. Musimy się zakolegować, nie ma wyjścia...
(Dalej…)

Brudnopis...

Marek | Blog Marka | 2016-04-14, 19:54

Byłem wczoraj na Pradze w Warszawie. Po drugiej stronie Wisły. To inne miasto. Gdyby ktoś nagle i niespodziewanie wysadził mnie tam i zapytał, gdzie jestem, to na pewno bym nie powiedział, że w Warszawie. Może by trzeba tam się pojawić kiedyś latem z aparatem? Pomyślę o tym jutro. Dziś było pracowicie. Jak to we czwartek. Brudnopisy "Australijczyka" będą się tutaj pojawiały właśnie we czwartki. Po kolei. Tak, jak je pisałem...
(Dalej…)

Zazieleniło się...

Marek | Blog Marka | 2016-04-11, 19:54

A kasztanowce już prawie kwitną. Trzy tygodnie przed czasem? Wszystko jest teraz jakieś inne, więc dlaczego drzewa mają czekać z kwitnieniem, jeśli przyszła ich pora. Mirabelka na Myśliwieckiej obsypana białym kwieciem. Zjawiskowo to wygląda. Wiosna jest najpiękniejsza. To mamy ustalone. Połknąłem muchę. Robiłem kroki. Leciała jak pocisk. Wpadła go gardła i już. Nie chciała wrócić, więc po powrocie do domu popchnąłem ją jabłkiem...
(Dalej…)

Pinnacles...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-09, 19:54

To taki zwyczajny dzień. Rano bazarek. Chleb i jabłka. Pustymi ulicami do radia. Julia Pietrucha. Prawda, że dziewczyna dobrze sobie radzi? Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, że Ona śpiewa. Młodzi są piękni. Ładnie grać... Nie wiem co zabrzmiało dziś najlepiej? Może "Welcome To Heartlight". A może "Coming To Life"? W pokoju Niuńka znalazłem przesyłkę z Francji. O tym potem. Miało padać. W Warszawie nie spadła kropla deszczu...
(Dalej…)

Australijczyk w Nowym Targu...

Marek | Blog Marka | 2016-04-07, 19:54

Środa rano - pendolino do Krakowa. Tym razem lepiej. Już nie wszyscy w wagonie kaszleli i kichali. Nie wszyscy głośno rozmawiali przez telefon. Ja najpierw nczytałem książkę, a potem rozmawiałem z Miłą Studentką z AGH. Pozdrowiła mnie od swojej Mamy, ale to Ona mnie poznała i choć jechała z Kolegą nie chciała się zamienić na miejsca, żeby siedzieć koło Niego. Chciała siedzieć koło mnie. To miłe. Na dodatek okazała się być słuchaczką Trójki...
(Dalej…)

Lato w Warszawie...

Marek | Blog Marka | 2016-04-04, 19:54

Przyszło dziś, z pominięciem poczekalni, czyli bez wiosny. 21 stopni. Tyle pokazał dziś termometr w moim samochodzie. Czy już nic się nie dzieje po kolei? Bo ja bym jednak wolał wiosnę, a dopiero potem lato. Na ulicach widziałem dziś zimowe kurtki i czapki, oraz sąsiada w krótkich spodniach i koszuli z krótkimi rękawami. Koniec świata. Na bazarku kupiłem młody czosnek. Zapytałem czy krajowy. Nie, z Egiptu. Nigdy nie byłem w Egipcie...
(Dalej…)

Wiosna w Krakowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-04-02, 19:54

We czwartek miało tam padać cały dzień. Zabrałem więc parasol. Niepotrzebnie... Było 18 stopni. Wiosna! Dni Australii - spotkanie pierwsze. Miło, bardzo miło. No ale wyszedłem z domu o 9 rano, a wróciłem przed 23. Trochę długo. W pociągu tam dowiedziałem się, jak upiec babkę drożdżową i ile kosztuje taka maszyna, która prawie sama to robi. Ludzie rozmawiający przez telefon nie mają świadomości, że słyszy ich cały wagon?
(Dalej…)

Lany Poniedziałek...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-28, 19:54

Były spokojne, radosne, zdrowe, słoneczne, obfite. Jak w życzeniach. Z "muzyką ciszy" w Wielki Piątek. Z "Pasją Miłości" Beaty Bednarz, moją wielkanocną płytą od 7 lat. Pięknie gra i w każde święta brzmi jakoś inaczej. Zawsze dobrze... Lubię takie stałe rzeczy. Czas letni. Ten bardziej mi odpowiada, niż zimowy. We czwartek - Kraków. Jedno z ostatnich działań "Australijczyka". Przy okazji mam nadzieję na piękny spacer po starówce...
(Dalej…)

Zdrowych...

Marek | Blog Marka | 2016-03-25, 15:15

Radosnych, pogodnych i w miarę obfitych Świąt. Przy okazji bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe. Przydadzą się. Czas mam taki intensywny, a i życie daje popalić, że kolejny wpis być może w poniedziałek? Bardzo serdeczne pozdrowienia dla wszystkich, dosłownie wszystkich (dzięki, Adam!) Czytelników. Oby do wiosny...
(Dalej…)

Spectre...

Marek | Blog Marka | 2016-03-21, 19:54

Widziałem. Dla mnie bomba! I prawie wcale nie za długi. Świetnie zrobiony, a Bond chyba w lepszej formie, niż w moim ulubionym "Skyfall". Z tym, że nie jestem obiektywny, bo Daniel Craig jest moim ulubionym Bondem. Nawet piosenka "Writing's On The Wall" jakoś mi nie przeszkadzała. Choć nadal uważam, że daleko jej do klasy "Goldeneye", "Licence To Kill", "Goldfinger", czy "Nobody Does It Better". A może by ułożyć top piosenek Bonda?
(Dalej…)

Bowie...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-19, 19:54

Podczas mojej audycji przyszedł tylko jeden list, że szkoda czasu na antenie, bo facet nie umiał śpiewać. Cała reszta była bardzo pozytywna. Przyznaję, że nie włączałem poczty, bo gonitwa była w audycji. Muzyki dużo, czasu jak zwykle za mało. Ale chyba sie udało. Jedna wpadka z "Sound & Vision", ale to była typowa "zemsta maszyn". Dla mnie to była podróż sentymentalna, bo muzyka Bowie'go, to muzyczna ścieżka dżwiękowa mojego życia...
(Dalej…)

Zielona...

Marek | Blog Marka | 2016-03-17, 19:54

Dzień Świętego Patryka. W Irlandii byłem tylko jeden raz. Wrzesień 2014 roku. Tuż po powrocie z Australii. I bardzo mi się tam podobało. W zasadzie wszystko... Także sklepy z płytami, bo już chyba nigdzie poza Dublinem nie ma Tower Records. A to moje najwspanialsze wspomnienia zakupowe z Londynu, Nowego Jorku, Chicago... I komu to przeszkadzało? Wyspa zielona. To powspominajmy ją na zdjęciach. Zapraszam...
(Dalej…)

Słońce...

Marek | Blog Marka | 2016-03-14, 19:54

Wczoraj to był dzień! Słońce cały dzień... Zimny wiatr mroził dłonie, ale tylko podczas rozmowy przez telefon. Rękawiczki już odłożone, oby nie trzeba było do nich wracać. Słońce to cudowna energia. Życ się chce... Keith Emerson jednak odebrał sobie życie. Akt odwagi, czy słabości? Słucham dziś poszerzonej wersji The Best Of EL&P - The Essential. Z muzyką zawsze łatwiej. O jaki dziwny, dziwny, dziwny... czas. Też jakoś tak mam...
(Dalej…)

Krystyny...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-12, 19:54

Kiedy Krysia Bochenek była Senatorem, miałem ochotę do Niej napisać. Tak po prostu. Przypomnieć czasy, kiedy była reporterką w "Zapraszamy Do Trójki", kiedy wymyśliła "Ogólnoposkie Dyktando". Kiedy pomogła mi kupić garniaka na festiwal w Sopocie... Znalazłem nawet Jej adres, ale potem pomyśałem, że będę tylko zawracał Jej głowę. To było kilka miesięcy przed 10 kwietnia. Tym 10 kwietnia. Teraz żałuję, że nie napisałem...
(Dalej…)

Mario Biondi...

Marek | Blog Marka | 2016-03-10, 19:54

Zwany dalej Mariuszem. Tak fani na Niego krzyczeli podczas koncertu, daję słowo! Świetny był koncert. Mario w bardzo dobrej formie, muzycy z zespołu też. Trafostacja ma atmosferę. Wypełniona była po brzegi. Zaliczyliśmy nadkomplet. Było odświętnie... Półtorej godziny minęło, jak jedna chwila. Lubię takie małe koncerty z dobrą publicznością i wspaniałą atmosterą. Ale poza tym Dzień Kobiet miałem bardzo intensywny...
(Dalej…)

Lecim na Szczecin...

Marek | Blog Marka | 2016-03-07, 19:54

To jutro. Na Dzień Kobiet? Mario Biondi, czyli bardzo niski głos z Włoch. W Trafostacji... Wcześniej spotkanie w Empiku. Ciągle Australijczyk. Jak on się trzyma? Dziś nagrywałem dla telewizji "Kultowe rozmowy". Australijczyk zdominował rozmowę. I dobrze. Pani zapytała, kiedy tam polecę następny raz. Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Nic nie planuję, ale jeśli sie zdarzy - skorzystam. A jeśl nie, to będę znowu ogłądał film "Australia"...
(Dalej…)

40 Bieg Piastów...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-03-05, 19:54

Piękny jubileusz. Pomyślałem, że powspominam "moje biegi", a było ich chyba 15. Wszedłem w album zdjęć z 2010 roku i... tam już zostałem. Tyle pięknych, nigdy wcześniej nie pokazanych tutaj obrazów i wspomnień. No i była wtedy prawdziwa zima! To widać... Główny bieg wystartował o 10. To się poóźniej zmieniło, bo dziś start był na pewno o 9. Panie Jacku, jak się biegło? Wygrał zawodnik ze Szwajcarii. Za moich czasów wygrywali Czesi...
(Dalej…)

Marzec...

Marek | Blog Marka | 2016-03-03, 19:54

Od jakiegoś czasu nie przepadam za tym miesiącem. Bo niby już zapowiada wiosnę i dzień jest coraz dłuższy, a jednak jeszcze może sypnąć śniegiem. Zwłaszcza za trzy tygodnie... A dziś był bardzo ładny dzień. Kiedy wracałem do domu samochód pokazywał 9 stopni Celsjusza. A jakoś koło 14 wyszło słońce. Zapowiadałem kolejne piosenki "W Tonacji Trójki" i wyglądałem przez okno. Złapać, ile się da. Witamina D prosto do oczu...
(Dalej…)

Przestępny...

Marek | Blog Marka | 2016-02-29, 19:54

Przestępczy? Też może być. 29 lutego 1988 roku Robert Plant wydał album "Now & Zen". Słuchacz sprawdził, że za 4 lata tego dnia będzie sobota, znaczy Markomania. Za cztery lata? Niby czas mi za szybko płynie, ale jednak nie ogarniam 2020 roku. To wszystko dookoła tak szybko się dzieje... No i to ocieplenie klimatu, o którym mówił dziś Leonardo DiCaprio. Ja tam staram się żyć dniem dzisiejszym. Dorsz na obiad! Co za odmiana...
(Dalej…)

Ronan...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-02-27, 19:54

Posłuchałem dziś płyty Ronana Keatinga "Time Of My Life". Porządna... Kiedyś się trochę z Niego naśmiewałem, bo zaczynał w boysbandzie. Nie była to nigdy moja bajka. Ale, jak się już nie jeden raz okazało, są tacy, którzy dorastają. A może to fakt, że ostatnio widziałem jakiś australijski film, w którym Ronan zagrał główną rolę męską? Niby nic takiego, ale... No właśnie, nie zawsze musi być niedziela. Akurat jutro niedziela! Socjalna...
(Dalej…)

Pod wiatr...

Marek | Blog Marka | 2016-02-25, 19:54

Mozolnie wychodzę z przeziębienia. Niby już wszystko jest OK, a nie jest OK. Ale słońce dziś tak pięknie świeciło, że poszedłem na spacer do Parku w Łazienkach. Takie pół godziny w środku dnia. Oj, chciało mi się usiąść na ławeczce i wystawić twarz do słońca. Nie tylko mnie... Park był pełen ludzi. Nie było jednak zbyt ciepło, takie 5 stopni. Ograniczyłem sie więc do spaceru. Też pięknie. "Wiosna przyjdzie i tak". To już prawie wisi w powietrzu...
(Dalej…)

Malinowy król...

Marek | Blog Marka | 2016-02-23, 19:54

Jak łatwo sobie przypomnieć dzieciństwo? Smaki... Przede wszystkim smaki. Woda gazowana z sokiem malinowym. To było to! Niby takie to proste, a nie piłem tego ze 40 lat? Teraz piję codziennie. I za każdym razem wygrywam. Lubię szukać tamtych smaków, zapachów. Coraz trudniej je przywołać. Chleb już tak nie smakuje, jak wtedy. Wędliny też. Ale ta gazowana z malinowym - pycha. No i jeszcze muzyka. Czasem nagle usłyszę...
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-02-20, 19:54

Kiedy się dziś obudziłem, za oknem było biało. Znowu? Pomyślałem... W końcu ciągle jeszcze mamy zimę akurat. A ja znów tak bardzo tęsknię za słońcem. Obiecuję, że latem nie będę narzekał, że jest za gorąco. Mhm, akurat! Słońce znaczy Australia. A więc znowu tam wracam, na razie tylko na zdjęciach. Między innymi Wilsons Promontory w Wiktorii. Piękne miejsce. Z Anką i Edkiem, dokładnie 16 lat temu. I siedem dni...
(Dalej…)

Kamieńczyk...

Marek | Blog Marka | 2016-02-19, 19:54

Bałem się, że ten tydzień będzie trwał za długo. Trwa tak samo krótko, jak inne. W "pamiętniku chorego" mogę wpisać - jest OK. Kaszel minął, to najważniejsze. Do poniedziałku będzie jeszcze lepiej. Takie mamy założenie. Dziś w Warszawie deszcz pada cały dzień. Nawet nie chciało mi się wyjść na bazarek. "Wszystko mam!", to po co się przetwierać... Tak mówiła Mama. Mama do mnie mówiła. Trzeba ćwiczyć głos...
(Dalej…)

Obiecanki...

Marek | Blog Marka | 2016-02-18, 19:54

Do kiedy obiecałem pisać "dziennik chorego?". Aż będzie lepiej... No to dziś jeszcze nie jest. Dzień czwarty. Mały kryzys, bo znów zaczynam myśleć, że mam to przeziębienie od zawsze. Jedno, co pozytywne, to pierwszy raz w tym tygodniu ugotowałem ciepłe na obiad. Kasza gryczana z sosem grzybowym. Zjadłem, żeby nie było, że nie jem. Ale z apetytem słabo. Za to piję dużo. Głównie herbata z cytryną i sokami...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN