Niedziela...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-31, 19:54

Lubię powtarzalność. Obudzę się na końcówkę "Atelier". Po wiadomościach o 6 wstanę. Kilka minut postoję pod prysznicem. Mistrzostwo świata dla tego, który to wymyślił. Wypiję pół szklanki wody z rozpuszczonym podczas nocy miodem. Trzy krople cytryny poprawią smak. Ugotuję na miękko dwa jajki. Po śniadaniu herbata z miodem i cytryną. I można zacząć dzień. O 10 pojadę na małe zakupy w galerii. Tam będą wtedy pustki...
(Dalej…)

Ból głowy...

Marek | Blog Marka | 2015-01-29, 19:54

Jestem szczęściarzem, bo głowa boli mnie bardzo rzadko. Ale jeśli boli, to wydaje mi się, że boli od zawsze. Prawie tak samo mam z bólem zęba. Głowa bolała mnie we wtorek wieczorem. To był stres. Wiem to, ale nie umiem przed nim uciec. Asertywność zero. A miało być dziesięć. Dziś jest OK. Mam już nowy album Diany Krall "Wallflower". Premiera płyty w najbliższy poniedziałek. W wersji DeLuxe są dodatkowe piosenki. Lubię takie niespodzianki.
(Dalej…)

Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2015-01-26, 19:54

Urodziny Anity Baker. Obiecała nowe nagrania jeszcze w zeszłym roku. Lubię czekać... Nie na wszystko. Na nowe płyty tak. W kwietniu nowy album Beth Hart. Dobra wiadomość. Dziś zrobiłem sobie Australię w saunie. Oj, było gorąco. Tak na kwadrans i trochę jest OK. Anka donosi, że w Melbourne padało, wiało, a potem wyszło słońce. Lato. Tam wtedy zawsze jest pięknie. Pani Agnieszka przegrała w Rod Laver Arena...
(Dalej…)

Powrót do Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-24, 19:54

Pani Isia dalej w turnieju, Pan Jerzyk odpada... Już teraz będzie sobie mógł poendżojować. Jakieś Great Ocean Road i Twelve Apostels albo co? Na zdjęciach wracamy do Melbourne Day sprzed pół roku. Sobota... Cudowne światło do fotografowania, łapania chwil. Coraz częściej tak to widzę. "Ocalić od zapomnienia". Chyba dlatego tak lubię sięgać po fotografie. Nawet te nowoczesne, które mam tylko w komputerze...
(Dalej…)

Pióro nie wieczne...

Marek | Blog Marka | 2015-01-22, 19:54

Wspominałem już o tym, że w podróży powrotnej z Australii zginęło mi wieczne pióro. Chińskie... Takie całe srebrne. Pisałem nim ponad 30 lat. No i się wypisało. Wypadło mi w samolocie. Nawet nie wiem kiedy. Nic nie jest wieczne. Nawet pióro. Zacząłem pisać długopisem. Ale to jakoś nie to... To te uzależnienia i przyzwyczajenia. W tamtych czasach dobry czarny atrament kupowałem w Pewexie. Były takie czasy. A atrament musiał być dobry...
(Dalej…)

Blue Monday, Blue...

Marek | Blog Marka | 2015-01-19, 19:54

Tak, to dziś mamy ten najsmutniejszy poniedziałek. Ale chyba nie u nas? Ja i tak lubię poniedziałki. Podglądam co się dzieje na Australian Open. Ile razy byłem w Melbourne w styczniu? Kilka razy. Tam jest teraz środek lata. I tenisowe centrum świata. Trzymam kciuki za naszych... I znowu słucham Bowiego. Świetny ten zestaw "Nothing Has Changed". Nawet jeśli ktoś nie lubi tego Artysty powinien raz posłuchać Jego przebojów...
(Dalej…)

Niemen...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-17, 19:54

Dziś mija 11 lat od dnia śmierci Pana Czesława. Kiedy ten czas minął? Pytanie jest retoryczne. Lata mijają mi, jak miesiące... Wtedy też była sobota. W niedzielę rano przyszło mi poprowadzic jedną z najtrudniejszych audycji. Pożegnanie Artysty. Pomogli mi w tym Ci, którzy Go dobrze znali, ale i tak było ciężko. Dziś zagrałem "Dziwny jest ten świat" w wykonaniu Pashy Hristovej (Paszy Christowej?). Sopot 1971. Ktoś pamięta?
(Dalej…)

Jak wygląda zima?

Marek | Blog Marka | 2015-01-15, 19:54

Taka prawdziwa powinna wyglądać tak, jak na zdjęciach w dzisiejszym albumie. Znowu sięgam po zdjęcia z kliszy. Kiedy na nie patrzę, to myślę, że trzeba by jednak zakupić taki tradycyjny aparacik. Trzy, które miałem wykończył czas. Może także trochę brak dbania o nie? Ostatni, "srebrna strzałka" spadł mi kiedyś w Śnieżnych Kotłach. Na kamienie. Kulał od tamtej pory, aż zaczął przepuszczać światło i trzeba było mu podziękować...
(Dalej…)

Ayers Rock & Olgas...

Marek | Blog Marka | 2015-01-12, 19:54

Znaczy to samo, co Uluru i Kata Tjuta. Nazwy australijskie i aborygeńskie. A zdjęcia słynnych "kapeluszy" są piękne i słoneczne. Lubię do nich wracać. Byłem w tych miejscach trzy razy. Do trzech razy sztuka? To może nich mi się choć przyśnią od samego patrzenia... Sny mam jakieś niespokojne ostatnio. Może to ten wiatr? Słońce dziś wyszło w Warszawie na chwilę. Akurat podczas "Do południa" po polsku. Zawsze to coś...
(Dalej…)

Uluru & Kata Tjuta...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-10, 19:54

A tak mnie jakoś naszło. Bo zanikam bez słonca. Za oknem deszcz. W odtwarzaczu "Wallflower" Diany Krall. Do marca blisko. Byle do wiosny. 20 marca w Europie i 24 za Atlantykiem pojawi sie nowy album grupy TOTO "TOTO XIV". Będzie dobry... Znaczy mnie się podoba. Słyszałem zaledwie fragmenty, a już czekam. I znowu dziś nie będzie mojego podsumowania roku w muzyce. Czytelnik wie co lubię, jeśli śledzi notowania mojej listy, prawda?
(Dalej…)

Bowiem...

Marek | Blog Marka | 2015-01-08, 19:54

To musiał być koniec kwietnia albo początek maja 1972 roku. Nieco wcześniej zacząłem co tydzień słuchać Listy Top 30 Radia Luksemburg. 208. Na falach średnich. W każdy wtorek od 22 do północy. Zapisywałem notowania w zeszytach w kratkę. Zapisywałem, jeśli udało sie wysłyszeć. Były zakłócenia. Fala uciekała. "Starman" Davida Bowie'go zapisałem fioletowym flamastrem. Ciekawe, lubiłem wtedy kolor fioletowy...
(Dalej…)

Trzej Królowie...

Marek | Blog Marka | 2015-01-06, 15:15

Ja byłem wczoraj Kacprem. Kacper z Australii. Nikt taki nie istniał, ale dzieci na oddziale onkologicznym Centrum Zdrowia Dziecka szeroko otwierały oczy. Zdrowia życzyć. Zawsze... W nocy sypnęło śniegiem. Jakiś taki dziwny, wygląda jak pokruszony styropian. Słońce zaświeciło, jak szalone. Na chwilę, ale i tak jest lepiej. Dzień dłuższy od najkrótszego w roku... I dla mnie pełen muzyki. Układam sobie dziś "do południa" po polsku.
(Dalej…)

Wiatr...

Marek | Moja prywatna lista | 2015-01-03, 19:19

No wieje! Niepokoi... Skaldowie mają 50 lat. Czerwone Gitary mają 50 lat. Serial telewizyjny "Barbara i Jan" ma też 50 lat. A ja to wszystko pamiętam. Jaką pojemność ma nasza pamięć? Moja jest wybiórcza. Zapomniałem już o wczorajszym liście od Adrianny R. Niesamowite jest to, że czasem radio mi przypomina zapomniane piosenki. Znaczy one gdzieś tam są. W zakamarkach mej pamięci. Są i czekają... Aż tu nagle!
(Dalej…)

Lista List...

Marek | Blog Marka | 2015-01-01, 19:54

Taki jest Top Wszech Czasów. 12 godzin uzależnienia od radia? Chyba trochę tak. Ale nikomu specjalnie to nie przeszkadza. Jeśli przeszkadza, to przepraszam. W imieniu własnym i kolegów. Ja lubie ten dzień. Nowy Rok. Nowy i żeby był lepszy... Nie przepadam za Sylwestrem. Nie lubię "wielkich koncertów w wielkich miastach". Podglądałem je wczoraj, przerzucając kanały. Nie będę komentował, bo lubię ten dzień...
(Dalej…)

Sydney Hobart...

Marek | Blog Marka | 2014-12-29, 19:54

Wild Oats Did It Again! Jacht będący własnością 86 letniego milionera z Melbourne - Roberta Oatleya wygrał te regaty już 8 raz. Rekord. Na drugim miejscu przypłynęli Amerykanie. 50 minut później. Jacht Comanche. Co ja dziś czuję? Tęskonotę... Człowiek chyba jest tak skonstruowany, że tęskni. Gdybym tam był, to bym to wszystko widział na własne oczy. Oczami dziś jest Piracki. Strzelał, żebym tęsknił trochę mniej?
(Dalej…)

... i już po!

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-27, 19:54

Kiedy rano się obudziłem, nie bardzo wiedziałem jaki dziś jest dzień. Sobota, znaczy robota! Prysznic... Genialny wynalazek. Na śniadanie dwie kanapki z pieczonym schabem i trochę sałatki warzywnej. Ze słoików. Jakoś to trzeba zniszczyć. Miasto puste. Myśliwiecka wyludniona. Od jakiej dziś zacząć piosenki? Może Noa "Happy Song"? Jest taka pozytywna. Po pierwszej zapowiedzi w radiu Słuchacz napisał "You're The Voice"...
(Dalej…)

Święta, Święta...

Marek | Blog Marka | 2014-12-26, 19:19

Dziś rano było trochę niewiarygodnie. Minus 5 i śnieg. A niebo niebieskie, a słońce gorące. Widok z okna na Myśliwieckiej przypominał mi zdjęcie z okładki ostatniej płyty Edyty Bartosiewicz. "Renovatio". Obrazek, jak z bajki o świętach. Taka miła, mała niespodzianka. Pięknie... Wczoraj wracałem w deszczu. Klimatyzacja w aucie zawsze cię zdradzi! Mówię dziś, jak Barry White "saved my life". W elpetrójce zagrałem duet Tiny z Barrym.
(Dalej…)

Joe Cocker...

Marek | Blog Marka | 2014-12-23, 19:54

Kiedy wczoraj koło 18 siadałem do pisania dziennika, pomyślałem - nie muszę. Jutro będę miał więcej czasu... Przed 20 zadwonił telefon. Joe Cocker nie żyje. Ale jeszcze to sprawdzamy. Szybko sie potwierdziło. Takie wiadomości nie czekają. Gdybym miał wybrać moją ulubionę piosenkę w Jego wykonaniu, to jest to "You Are So Beautiful". Wersja studyjna z plyty "I Can Stand A Little Rain" (1974). Akurat 40 lat temu...
(Dalej…)

Najkrótszy dzień roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-20, 19:54

Będzie jutro. No, ale później już będzie z górki! Znaczy dnia zacznie przybywać. Jak dobrze tak o tym pomyśleć. Nadal idą święta. A mnie jednak przeziębiło. Mam podejrzenia, że złapałem coś na korporacyjnej Wigilii. Bo jakoś ogólnie widać i słychać, że kaszlemy i kichamy. Taka pora roku. Ale to też się może zmienić, bo jutro przychodzi zima. Nie mam gorączki, nie mam kataru. Tylko w gardle drapie. Domowe sposoby pomogą...
(Dalej…)

Idą święta...

Marek | Blog Marka | 2014-12-18, 19:54

A za tydzień? Nie, nie będę nawet tego pisał. Już wszystko mam. Znaczy prezenty dla najbliższych. Tak, jestem NieŚwiętymNieMikołajem. "Mikołaju, bez Ciebie nie ma Świąt". Kto tak śpiewał? Pięknie i zmysłowo. Mikołaj uwielbia tę piosenkę. Kiedy byłem "taki malutki" marzyły mi sie wielkie prezenty pod choinką. Zwykle było ubogo. Ale kiedyś przyjechał Wujaszek z samej Łodzi. Miał całą tytkę (taka szara, papierowa...) tabliczek czekolady.
(Dalej…)

Studio Rytm...

Marek | Blog Marka | 2014-12-15, 19:54

Znaczy w ostatnią sobotę był w Trójce dzień polski? Tak... Stąd także cudowna wizyta Ireny Santor na Myśliwieckiej. Zawsze w takich razach zamieniam Listę Przebojów Radia Luksemburg na notowania Listy Przebojów "Studia Rytm". Bo to piękne wspomnienia. Tutaj poszerzone także o piosenki zagraniczne. Robert wyszukuje, ja wspominam. I jak zawsze przyznaję, że ta lista to było moje "liceum muzyki"...
(Dalej…)

O choinka!

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-13, 19:54

Kupiłem dziś drzewko. Skladak z gałązek jodły. Jest piękny ten składak. I chyba trochę większy, niż w ostatnich latach. Się powodzi? Uśmiechnął się do mnie na bazarku i już go mam! Nie ubieram choinki. Ma stać i pachnieć. Świetnie się spisuje... Zwykle kupowałem drzewko w ostatnią sobotę przed Świętami, ale dziś kiedy wracałem do domu, zobaczyłem, że już są w ofercie na moim barazku. Niech stoi. Niech cieszy. Las to jest las...
(Dalej…)

Gwiazda Betlejemska...

Marek | Blog Marka | 2014-12-11, 19:54

Kupuję ją zawsze w grudniu. Jakoś tak na dwa tygodnie przed Świetami. Czasem przetrwa do wiosny? Raz nawet dłużej stała. Ciągle piękna i czerwono zielona. To pewnie zależy od podlewania. Nie wolno przelać. Bo wtedy liście opadają. Kolej rzeczy... Za szybko to wszystko, za szybko. Wczoraj Mama skończyła 88 lat. Kiedy moja Siostra powiedziała: "dziś są Twoje urodziny". Zapytała - które? Osiemdziesiąte ósme. "To niemożliwe!".
(Dalej…)

Gdynia w occie...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-12-08, 19:54

Czyli o tym, że lubię się bawić naszym językiem ojczystym. W sobotę po audycji szybkim samochodem do Sopotu. Autostradami zajęło nam to niecałe 4 godziny. Niezły wynik. Pyszna kolacja. Zupa chrzanowa - jadłem pierwszy raz. Dorsz z kopytkami. Soczysty, rewelacyjny. Do tego białe włoskie. Delikatne... Trochę za zimne, ale może ogólnie było trochę zimno. Po kolacji już nie! Spacer bulwarem nadmorskim fantastyczny...
(Dalej…)

Oj Dana, Dana...

Marek | Blog Marka | 2014-12-04, 19:54

Kilka dni temu Słuchacz do mnie napisał, że już dawno nie zaglądałem na półkę z płytami Dany Gillespie, a Ona właśnie wydała nowy album "Cat's Meow". Faktycznie - nie zaglądałem. Płytę zakupiłem sieci i pewnie już do mnie leci. A tu wczoraj podeszła do mnie Pani na Myśliwieckiej. Akurat wychodziłem do domu. "Jak dobrze, że Pana spotkałam - tutaj jest przesyłka od Dany Gillespie". Dwie płyty i dwie kartki pocztowe...
(Dalej…)

Szara godzina...

Marek | Blog Marka | 2014-12-01, 19:54

No to mamy grudzień. Najkrótsze dni w roku właśnie przed nami. Szara godzina zapada na początku Tonacji Trójki. W dawnych czasach, kiedy Markomania na chwilę przeniosła się na sobotę po południu (niepotrzebnie!) to "Szara Godzina" była chyba od 17 do 18. Snuje i "mały leksykon nudziarzy". Pięknie brzmiało. To było pewnie 15 lat temu, a jakże inaczej grało wtedy radio? I komu to przeszkadzało? Za dużo pytań?
(Dalej…)

Smooth Jazz Cafe...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-29, 19:19

Dziś premiera 14 kolekcji. Dzisiaj, wczoraj, jutro... Jakoś tak. W naszym radiowym Sklepiku Walendziku na Myśliwieckiej od rana była dostępna. Ile to już lat? Najpierw było chicagowskie radio WNUA. Tam mnie złapała ta muzyka. Był 1992 rok, to wtedy przywiozłem sobie między innymi album Nicky Holland z "Ladykiller". W Markomanii zacząłem grać nieśmiało godzinę smooth jazzu. Przyjęło się. Listy płynęły, żeby więcej i częściej...
(Dalej…)

Codzienność...

Marek | Blog Marka | 2014-11-27, 19:54

Czyli co ja robię, kiedy nie ma mnie w radiu? Żyję, bo lubię zycie. Na Myśliwieckiej jestem prawie codziennie. Prawie, bo jeśli we wtorek kręcę w telewizji Tonację Plus, to jestem w telewizji, nie w radiu. Lubię środy. Rano bank, potem masaż kręgosłupa. Pomaga... Kawa na Myśliwieckiej. Zaległa poczta. Posłucham płyty. Jednej, czy dwóch. W drodze powrotnej bazarek. Zakupy w tych samych sklepach. Te same produkty...
(Dalej…)

Arnolfini...

Marek | Blog Marka | 2014-11-24, 19:54

Obraz namalowany w 1434 roku przez Jana van Eycka. Prawie 600 lat temu? Portret małżeństwa. Hela, jako moja żona. Szybko nam poszło. Właśnie wróciłem z Australii i nasze zdjęcie było jednym z ostatnich w kolekcji. A teraz jest już w kalendarzu. Na 16 miesięcy. Na 2015 i trochę szesnastego. Do naszych trójkowych urodzin kolejnych. Fajna pamiątka. Trafić na jeden z obrazów Wielkich Mistrzów. A może to tylko sen? Śni mi się znowu dużo...
(Dalej…)

Nowe Miasto Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2014-11-22, 19:19

To był piątek, 29 sierpnia tego roku. Za kilkadziesiąt godzin odlatywałem do kraju. Dzień w mieście. Prawie bez słońca, ale był wspaniały. Pomyślałem sobie, że jednak jestem szczęściarzem. Kolejna podróż na Antypody dobiegała końca. Prawie wszystko udało mi się zrealizować. Kręgosłup dźwignął. A tego bałem się najbardziej. Kiedy zapisywałem się na wycieczkę do Kimberley musiałem podać nawet telefon mojego lekarza w Warszawie...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN