To jest mój sen...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-28, 19:29

Powraca do mnie sen, że nie mogę znaleźć samochodu. Wiem, że gdzieś zaparkowałem, ale we wszystkich znajomych miejscach go nie ma. Strzelam kluczem dookoła. Może da znaki. Nie daje. Ostatniej nocy wręcz ktoś skradł moją "strzałę". Czy to coś może znaczyć PanieDoctorze? Porozmawiałbym o snach z Edytą Bartosiewicz, ale Ona na razie bardzo zajęta. Dzisiejszy koncert Edyty na Wyścigach ma się zacząć po 23. Byle tylko nie lał deszcz...
(Dalej…)

Taka sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-21, 18:42

Taka piękna sobota! Oj, gdybym dziś rano wyruszył z Jakuszyc przez Orle, to pewnie bym doszedł aż do Chatki Górzystów na naleśniki z jagodami albo do Jizerki na knedliki z gulaszem. Wszystko było odpowiednie do takiego spaceru. Temperatura, wiatr, przezroczystość powietrza... Rozmarzyłem się tak już od wczoraj, kiedy pogoda była podobna. A tu sobota = robota. Na dodatek "ci wspaniali mężczyźni w swych szybkich samochodach" śmigali po mieście, więc się obszedłem smakiem chińczyka.
(Dalej…)

Powrót nad Hidden Lake...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-14, 20:02

Upał. Mój samochód pokazał dziś 35 stopni... Dwa lata temu byłem w Stanach Zjednoczonych i odkrywałem takie piękne miejsca, jak Ukryte Jezioro. To było w Montanie. Fajny kawałek świata. Zakupy bez podatku. Dolar słabo wtedy stał, więc płyta kompaktowa kosztowała nie więcej niż 30 złotych. Wydawać, wydawać, wydawać... kasę! I to robiłem. Walizki powrotne były zdecydowanie za ciężkie. Ale jaki to miły ciężar? A widoki? Proszę popatrzeć, bo trochę niewiarygodne...
(Dalej…)

Augustowskie noce...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-09, 18:18

Noce parne, gorące. Było tak jak w piosence sprzed 44 lat. Za gorąco, ale pięknie. Okoliczności przyrody. Lista, Markomania, Słuchacze... Ci ostatni jak zwykle najważniejsi. Jak było? Dla mnie bardzo, bardzo intensywnie. Lista prowadzona ze sceny, kiedy WSZYSTKO widać, nie jest zadaniem najłatwiejszym. Po krótkiej, parnej nocy następna audycja. Łatwiejsza, bo nie ze sceny. Nad Neckiem. Gwiazdy śmigały na nartach, ja grałem piosenki...
(Dalej…)

Przystanek Woodstock...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-02, 19:19

To były bardzo intensywne godziny. W sobotę po audycji w pociąg i do Rzepina. Stamtąd już tylko półtorej godziny jazdy do Berlina. W przedziale siedziałem z Panem Markiem Piwowskim. Po krótkiej rozmowie (bałem się zapytać, czy nakręci "Rejs Dwa") wzięliśmy się za czytanie. Ja kompletnie wpadłem w "Zaginiony symbol" Dana Browna. W zasadzie żałowałem, że tuż po 21 dojechaliśmy do Rzepina. Po drodze "piękna nasza Polska cała". Oj, jaka piękna!
(Dalej…)

Wesele...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-25, 15:51

Miłość jest piękna. Żenił się wczoraj mój siostrzeniec. Ślub w małym garnizonowym kościele w Sieradzu był tradycyjny. Magda i Marcin wyglądali jak szczęście. Jak 200% szczęścia, bo po ślubie odbył się chrzest ich Basi. Wesele było w restauracji. Bogate... Także intensywne i męczące, szczególnie dla WujaMarka. Stara kość... Dzisiaj odsypiam. I oglądam zdjęcia sprzed roku. Mitchell Platteau. Proszę pooglądać.
(Dalej…)

Niebo skąpi...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-18, 12:12

... suchej ziemi kropli deszczu. Przynajmniej w moim małym świecie. Na bazarku kupiłem zatrwian. To tak, jakby jesień była juz za rogiem. Akacje na mojej ulicy opuszczają już żółte liście. A wszak jest "żółty jesienny liść" prawda? Za szybko, za szybko... Wczoraj podczas jazdy z Warszawy do Szadku (jednak Szadku, choć chyba poprawnie jest Szadka), samochód pokazywał ciągle 36.6... Znaczy śnieżne zdjęcia z Cradle Mountain nie schładzają?
(Dalej…)

Wyspa Kangurów...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-10, 20:20

Tak, to ostatnia porcja zdjęć z Kangaroo Island. Minął rok... Kiedy patrzę na fotografie, trudno mi uwierzyć, że tam byłem. Zawsze tak mam. Chyba dlatego tak lubię wspominać. Mamy australijskie upały. Dają się we znaki. Jest lato, więc musi być gorąco! Ale żeby aż tak? Na dodatek 16 letni remont w moim blocku trwa. Nie jestem z tych awanturujących się, ale przed 17 zacząłem pukać w kaloryfer. Podziałało...
(Dalej…)

ORANJE!!!

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-03, 17:57

Pokonać Brazylię - bezcenne... Cieszyłem się wczoraj ze zwycięstwa Holendrów, jakby nasi wygrali. Dla mnie mała radość, a w Holandii pewnie jeszcze świętują. Szkoda, że mnie tam nie ma. Mam bilet do Amsterdamu na koniec sierpnia. Też dobrze. Sporo pomarańczowego na dzisiejszych zdjęciach. To ciągle Kimberley National Park. Tym razem pamiątki ze spaceru do Little Palms Gorge. Z tradycyjnej kliszy...
(Dalej…)

Zwyczajny aparacik...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-26, 19:09

a jak pięknie pokazuje. Tydzień temu zaprosiłem Czytelników na jeszcze jedną wycieczkę po Kimberley National Park. Tam jest tak niezwykle i pięknie, że zdjęcia robiłem dwoma aparatami. Tradycyjnym i nowoczesnym. Dziś pokazuje to miejsce z kliszy fotograficznej. Barwy są chyba nawet bardziej intensywne. Ale może to mi się tylko wydaje? Jak zwykle bez retuszu, ale także bez zbliżeń...
(Dalej…)

Wyśnione zdjęcia...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-19, 19:42

Od jakiegoś czasu wraca do mnie sen o tym, że jestem w jakimś najpiękniejszym miejscu na ziemi i nie mogę zrobić zdjęć, bo właśnie aparacik odmawia mi posłuszeństwa. Widzę, że za chwilę zajdzie słońce, skończy się świat i światło, a ja nie mogę sobie poradzić z czymś, co zawsze było niezawodne. Nie najlepiej... A może gdzieś we śnie, w niewiadomym miejscu zostawiłem "zagubiony aparat"?
(Dalej…)

Piknik Naukowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-12, 20:10

Gdyby mnie tam nie było, to bym nie uwierzył. Tłumy ludzi, całe rodziny wybrały się dziś na tę imprezę w Warszawie. Piknik odbył się 14 raz, tym razem w parku przy ulicy Rozbrat. Niedaleko Myśliwieckiej... Upał jak diabli. Upał sakramencki! Miałem ochotę "łyknąć" trochę helu, żeby mówić innym głosem, ale się nie udało. Gaz smakował jakoś metalicznie i miałem tylko "odruchy". Nic to, może innym razem?
(Dalej…)

Szklarska, Mlądz, Gierczyn... Takie miejsca.

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-05, 17:17

Tutaj czas jakoś szybciej płynie. Przyjechaliśmy z Trójką na otwieranie Magicznego Szlaku Ducha Gór. Podróż w środę. Cały dzień w drodze. Jak na koniec świata. W Boże Ciało tutaj lało. Wybraliśmy się więc grupą małą... do pobliskich pałaców bardzo śmiało. Po niedzieli wrócę do tematu. Po deszczu przyszło słońce. Kiedy obudziłem się w piątek rano, nie wierzyłem własnym oczom. Zrobiłem więc kilka zdjęć, choć aparacik to już nie Zorka 5...
(Dalej…)

Milczenie jest złotem...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-29, 19:54

Tak mówią. Jeśli nie mam nic ciekawego do powiedzenia, pokazania - "zamykam się" więc na chwilę... To był bardzo intensywny tydzień. Zakończony dziś rozmową z Panią Martą Lipińską. "Kocham panią Pani Elizo". Pani Marta akurat niedawno miała urodziny, obsypałem Ją więc kwiatami. To były głównie lwie paszcze... W dzieciństwie nazywaliśmy je "pieskami". Rosły w naszym ogrodzie na Kościelnej 8. Pewnie niemodne, ale piękne.
(Dalej…)

Wielka woda...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-22, 19:39

Jak byłem mały to się bałem pożarów i powodzi. Ogień i woda... Nie wiem, co gorsze. Żywioły nie są do opanowania. Pewnie można jakoś im zapobiegać, ale to już nie nasza, Polaków specjalność. Polak głupi także po szkodzie. Niestety... Nie będę się mądrował. Też popełniam błędy. Potem za nie płacę i nie wyciągam z tego wniosków. Prawidłowych wniosków. Tak, jestem Polakiem...
(Dalej…)

Falowanie i spadanie...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-15, 21:21

Listki jeszcze takie młode, a zieleń najpiękniejsza na świecie? Taka jest nasza wiosna tego roku. Taka, jaka jest zima na Kangaroo Island. Wracam więc do zdjęć z początku lipca ubiegłego roku. Nie minął rok, a ja już tęsknię. Widać człowiek tak ma. Zapraszam do fotogalerii. Wcześniej proszę sprawdzić co się dzieje na mojej liście. Układam ją już ponad 35 lat. Układać, układać jest bosko!
(Dalej…)

Latać...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-08, 20:20

Latać, latać... Choćby we śnie. Wulkan z Islandii znowu grozi, jak żarówka Osram. Niczego nie planować? No chyba na razie tak. Żadnego latania. Jak dobrze, że są zdjęcia. Zawsze wtedy na trochę wracam do Australii. Prognoza pogody dla Warszawy na dziś na szczęście się nie sprawdziła. Jak dobrze, że świeciło słońce i nie padał deszcz. Ten ostatni bardzo potrzebny, ale...
(Dalej…)

Za majem maj...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-05-01, 19:45

Rok temu napisałem tutaj, że nie mogę sobie zagrać piosenki grupy ABC "Za majem maj", bo nie została nigdy wydana na płycie kompaktowej. Dwa tygodnie temu napisał do mnie ze Szwecji Pan Grzegorz Szczepaniak, że może mi przysłać tę piosenkę na płycie. Tyle lat szukania... Pan Grzegorz był wokalistą ABC w czasach takich hitów jak "Asfaltowe łąki", Idzie wiosna". Podesłał mi także to zdjęcie... Dziękuję. To wspaniały prezent dla fana...
(Dalej…)

Grajmy sobie w zielone...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-04-24, 20:20

Dziś mija 28 lat od pierwszego wydania Listy Przebojów Programu Trzeciego. No tak wyszło... Dziś "markomania" jak za dobrych lat. Pięknie grało... Potem "chińczak" z forowiczami. Bardzo smacznie i o radiu. Gong bao, kurczak w sosie generała, bakłażany w sosie czosnkowym, makaron sojowy z grzybami, zupa pikantno kwaśna, ogórki z czosnkiem... Dlaczego ja zawsze jem tam te same dania?
(Dalej…)

Wielka Sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-04-03, 19:33

Mała robota. Wczoraj na bazarku był taki tłum, jakby święta miały trwać miesiąc albo jakby zbliżała się wojna. A to tylko dwa dni. Wiem, bardzo ważne, istotne, ale... Ponoć my, Polacy wyrzucamy najwięcej jedzenia w Europie. Może zmyślam, ale widzę suchy chleb w śmietniku. Takie rzeczy pewnie wynosi się z wychowania, z domu rodzinnego. U nas się nie przelewało, to i się nie wyrzucało.
(Dalej…)

Koloseum...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-27, 18:18

Czyli nadal "Boom Wakacje w Rzymie". Nie da się takich widoków zapomnieć tak nagle! Będę więc do nich wracał. Z korespondencji wynika, że Koloseum i okolice zrobiły największe wrażenie. Na mnie chyba też. Tak naprawdę te 4 dni zlewają się w jeden sen i już bym tam jechał. Szczególnie pewnie jesienią, kiedy w mieście będzie być może trochę mniej turystów, a jeszcze więcej magii...
(Dalej…)

Rzymskie wakacje...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-20, 21:14

Ostatnio każdą daleką podróż zaczynam dopiero na lotnisku. Wcześniej wymyślam 100 powodów, żeby nie lecieć. Tak mi się porobiło. Ale kiedy już jestem na Okęciu i nie ma odwrotu, cieszę się na „dalekie kraje”. Jak każdy… Tym razem Rzym. Na 4 dni. Był taki weekend, gdy bilety kosztowały połowę taniej, no i nieopatrzenie jeden zakupiłem. Jak dobrze.
(Dalej…)

Zew Wolności / Perfect ma 30 lat!

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-13, 23:20

Premiera filmu "Beats Of Freedom" odbyła się w Sali Kongresowej we czwartek. I ja tam byłem... A jaki jest ten film? Każdy widzi inaczej. Już to kiedyś ustaliliśmy. Mnie się podoba, bo mi przypomina najpiękniejsze lata, kiedy byłem młody, mało doświadczony, wierzyłem w ludzi i byłem pewien, że "mimo wszystko" świat jest piękny. Czy to się zmieniło? Oj tak...
(Dalej…)

34 Bieg Piastów...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-03-06, 17:49

A mój 10! Znaczy pierwszy raz przyjechałem do Jakuszyc na 25 Bieg. Pewnie klika razy w tym czasie, gdy się odbywa wybierałem Australię, ale fakt jest taki, że do Szklarskiej i okolic przyjeżdżam od ponad 10 lat. "Lubileusz"! W tym roku mieliśmy szczęście do pogody. Wszyscy. Julian Gozdowski - Komandor Biegu, zawodnicy (oni zawsze najważniejsi) i my -kibice...
(Dalej…)

Wodospad Szklarki...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-27, 19:44

No to znowu tutaj jestem! Szklarska Poręba. Gdzieś miedzy "gwiazdami na śniegu", a Biegiem Piastów. Czasem słońce, czasem śnieg, a czasem także deszcz. Jak to w górach... Cały czwartek w drodze. Niby tylko trochę ponad 500 kilometrów od Warszawy, a to jednak ponad 7 godzin jazdy. Po drodze jakaś kanapka, postój na rozprostowanie kości. No i zjawiskowy zachód słońca...
(Dalej…)

Kate i Leopold...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-20, 18:58

czyli film o czasie. Lubię do niego wracać. Nie tylko dlatego, żeby usłyszeć "Until" Stinga. Czas... Wracamy do Kimberley. Dziś podróż z Bungle Bungle do El Questro. Znaczy znowu słońce. Obiecałem, że przez dwa tygodnie na zdjęciach tylko słońce, żeby je wywoływać. Trochę się udało, trochę nie. Jak to w życiu.
(Dalej…)

Igrzyska w Vancouver & Whistler...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-13, 17:59

Odwiedziłem Kanadę kilka razy. Głównie Vancouver. Piękne miejsce na ziemi... Dużo pada, ale woda jest bardzo potrzebna, prawda? Ten rok u nich jakoś mało śnieżny, cały zapas tego białego "rzuciło" tym razem do nas. Byłem też w Whistler. Już nie będę się czepiał, że olimpiada, to okres między igrzyskami. Nawet w tv zadaje się pytania typu: "ile medali przywieziemy z olimpiady?"
(Dalej…)

Kokoning...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-02-06, 18:18

Wczoraj wróciłem z Chicago. Swissem przez Zurich. Osiem godzin jak chwila. Bo samolot nowy, duży, pachnący, w połowie pusty. Wygodnie i miło. Udało się nawet trochę pospać. Lokalny dolot do Warszawy już nie taki komfortowy i godzinę spóźniony. O 15 wylądowaliśmy, o 16 już byłem po zakupach na bazarku. Wszystko mam. Będzie dwudniowy kokoning.
(Dalej…)

Zimowe Chicago

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-30, 23:23

Podróż z przygodami. Tak wyszło... We czwartek "obudziłem się wcześniej niż zwykle". Znaczy wyrwało mnie ze snu jakoś około 3 w nocy. Żeby nie zaspać. Nienawidzę się za to, a na dodatek TO się pogłębia. Przecież nic by się nie stało, gdybym zaspał. Najwyżej bym zaspał. Nic to... Wstałem i się spakowałem. Nie lubię się pakować, oj jak bardzo. Wiem, ze zawsze czegoś zapomnę, że zawsze zabiorę w podróż jakieś kompletnie niepotrzebne rzeczy.
(Dalej…)

Kiedy zima ściśnie mrozem...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-23, 19:19

To wtedy chce mi się uciekać do "ciepłych krajów". Choćby na zdjęciach. Dziś samochód pokazał mi minus 18 stopni, a to ponoć jeszcze nie najniższa temperatura tej zimy. W poniedziałek rano ma mi pokazać -25. Człowiek przywyka. Nie jest źle. Jeśli do tego świeci słonce, to da się przeżyć. Ale na wszelki wypadek zapraszam do oglądania Australii latem...
(Dalej…)

Wspomnienia z Sydney...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-16, 19:09

Jak tak poszukać w zakaMarkach, to zawsze się znajdzie jakieś fajne zdjęcia Marka, których dawno tutaj się nie pokazywało. Te dzisiejsze są z marca 2007 roku, a więc sprzed początku tego dziennika/nocnika. To był ten marzec, kiedy jedno wydanie Listy Trójki prowadziłem z Sydney. Pogoda jak widać wymarzona. Tak na przełomie lata i jesieni...
(Dalej…)

Tyle śniegu napadało...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-09, 18:56

Wszędzie czysto, wszędzie biało. Ale jakiś dziwny ten śnieg. Nie taki "puchowy śniegu tren". I za dużo go, przynajmniej w Warszawie. Zawsze coś. A miało sypać w Szklarskiej, Ptaszkowej, ogólnie w górach. Tam gdzie śnieg jest potrzebny narciarzom, fanom kuligów. W mieście nie jest nam aż tak bardzo potrzebny. A może się czepiam? To ja zapraszam do Rotorua...
(Dalej…)

Zimowy plakacik...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-01-02, 19:25

Chciałem śniegu, to go mam! Nawet w nadmiarze. Słuchaczy poprosiłem o pomoc w układaniu "zimowego plakaciku". Jaki wyszedł? Proszę popatrzeć... Moim zdaniem piękny. Aż się chce jechać. Zakładać deski na nogi... No właśnie, mnie się nie chce. Tak, jestem Smerfem Marudą. Zima mrozi, zima sypie śniegiem, mnie tam za nią nie tęskno. I pomyśleć, że za trzy miesiące...
(Dalej…)

Trzeci Dzień Świąt...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-27, 19:45

... albo dwa dni na topie. Top Wszech Czasów. Tym razem wypadło na 26 i 27 grudnia. Dwa razy po 5 godzin. Niby nic, a bolało. Za dużo na siebie wziąłem, a lata już nie te. I jeszcze praca w Wigilię. No tak, było, minęło. Słuchacze pisali prawie same tylko ładne listy. Jak pomieścić 100 piosenek w 10 godzin? Nie było łatwo, nie wszystkie udało się zagrać w całości...
(Dalej…)

Zachody słońca i wschody...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-19, 19:19

Ale wczoraj to był dzień. Sajgon w robocie... Nie lubię takich dni, kiedy mam za dużo na głowie, za dużo do zrobienia, zbyt wiele decyzji do podjęcia. No, ale bywają takie dni. A potem o 19 trzeba usiąść i poprowadzić listę przebojów. Jak to się dzieje, że "The Look Of Love" wyzwala we mnie nowe siły i lista mija jak jedna chwila? Tego na szczęście nie wiem.
(Dalej…)

Teleranek...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-13, 13:13

Niedziela, 13 grudnia. 28 lat później. Połowa mojego życia temu. Nie chcę pamiętać tamtych czasów. Nie lubiłem "teleranka". Na koniec była jakaś kreskówka, to tak, ale całej reszty nie. A może już źle to pamiętam. No właśnie... Tamta niedziela była zimna i śnieżna. Zapowiadała koszmar i beznadzieję. Nie było wiadomo na jak długo. Nie chcę tego pamiętać.
(Dalej…)

Subiektyw...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-12-05, 19:53

No bo wszak nie obiektyw, jeśli przyjąć, że każdy widzi inaczej. Nie ja to niestety wymyśliłem. Podziękowania dla Słuchaczki od Jeremiego. Tego od wombatów... Dziękuję za wszystkie listy w tej sprawie. Oposy, koala, diabły, papugi i inna zwierzyna może następnym razem. A może kiedy indziej? Znikają mi zdjęcia z dysków CD i DVD. Inaczej trzeba je ocalać od zapomnienia...
(Dalej…)

Wszedłem na most...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-28, 20:05

Mam nawet taki certyfikat, a nawet dwa! Dwa razy zdobyłem Harbour Bridge w Sydney. 503 metry długości, 134 metry wysoki, szeroki na 49 metrów. Robi wrażenie. Jest jedną z wizytówek miasta. Jednym z najczęściej fotografowanych obiektów w Australii. Ikona... Poza tym dochodowe miejsce. Każdy, kto wchodzi na most płaci 180 dolarów. Co najmniej...
(Dalej…)

Światło na zdjęciach...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-21, 20:54

... jest chyba najważniejsze. Lubię się nim bawić. Uwielbiam trafić na piękne światło. W Amsterdamie chyba miałem trochę szczęścia. Zdjęcia w ekstremalnych warunkach pogodowych są ładniejsze i ciekawsze, niż na przykład w pełnym słońcu. Truizm, ale proszę to sprawdzić. Do Amsterdamu będę jeszcze wracał. Tak, jak dziś...
(Dalej…)

Amsterdam...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-18, 20:05

Poleciałem, przyleciałem. Między lotami niecałe 100 godzin w jednym z moich ulubionych miast Europy. Powinienem chyba zacząć od tego, że NIE widziałem koncertu Melody Gardot, na który poleciałem. Widać tak miało być. Dlaczego? Długo by pisać. No tak, ale ja mam czas. To opiszę całą historię, co mi tam...
(Dalej…)

Przyspieszenie...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-11-07, 19:05

Co się budzę, to jest piątek. Tak mam... Nie narzekam, bo w piątki prowadzę listę przebojów, a ciągle lubię to robić, no ale żeby czas płynął aż tak szybko. A może to tylko mnie tak szybko płynie? Dziś, przypadkiem na 99 wydanie audycji "Złote, słodsze i najsłodsze" przyjechali do radia fani z forum lpmn. Z całego kraju. Fajna 15, więc po audycji ich zabrałem na "chińczyka". Było miło i pysznie...
(Dalej…)

Listopadowy Hobart w lipcu...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-31, 19:37

Bo tak właśnie jest. Tam lipiec jest taki jak dziś u nas było za oknem. Czasem słońce, ale częściej chmury i szarość. Zdjęcia które są w dzisiejszym albumie zrobiłem w sobotę 11 lipca. Wtedy wydawały mi się za smutne. Dziś bardzo mi pasują. Mierzyć siły na zamiary, czy zamiar podług sił? Dziś przed 10 rano byłem pewien, że nie dotrwam do końca audycji...
(Dalej…)

Znowu mnie przeziębiło!

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-24, 19:15

Piję te różne "szarlatanerie" na odporność organizmu. Na nic to wszystko. Wczoraj mnie przeziębiło. Nawet nie wiem gdzie, kiedy, kto! Jakiś "zaraz" mnie zaatakował i już. Z nosa leci, w gardle drapie. Na szczęście nie mam gorączki. Dwa dni w domu i będę jak nowy. Mam nadzieję. I żeby już od poniedziałku było zapowiadane słońce, proszę. Na razie nic tylko siąpi, mży, mgli...
(Dalej…)

Cały świat jest Perfect!

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-17, 22:57

Trochem dziś spóźniony, bo byliśmy z Gunią na koncercie "Perfect Symfonicznie". W Kongresowej... Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. To skąd ten cały świat w tytule? No Gunia z Hobart na Tasmanii, prawda? Kiedy podczas koncertu, który miałem zaszczyt prowadzić zapytałem ze sceny, kto z Warszawy, kto z Polski, kto ze świata? Ze świata podniosło się wiele, wiele rąk...
(Dalej…)

Śnić Australię...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-10, 19:46

Na dwa dni sobie rozłożyłem ponowne oglądanie filmu "Australia". Wiem, krytycy nie zostawili na obrazie suchej nitki. Ale co mnie to obchodzi? Mnie się film podoba, bo był kręcony w Kimberley National Park. Tam, gdzie byłem tak niedawno. Wydaje mi się, że wiem nawet w których miejscach były Faraway Downs. Codziennie zasypiam z nadzieją, że te miejsca mi się przyśnią...
(Dalej…)

Zakopane, Zakopane...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-10-03, 18:55

Trzy, może nawet 4 dni miałem tam spędzić w tym tygodniu. Się nie udało, a że była tam Kinga, no to mamy zdjęcia. Jak tam pięknie, zakrzyknął! Polska jest piękna, a że nie wszyscy ludzie tutaj żyjący są dobrzy? A to już zupełnie inna sprawa. Koncentrujmy się na tym, co najważniejsze. Zdrowia życzę, bo fala przeziębień i grypy przed nami. Nie damy się, prawda?
(Dalej…)

Melody Gardot w Polsce...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-09-26, 21:02

Jest w półtorarocznej, światowej trasie koncertowej promującej genialny album "My One & Only Thrill". Anka i Edek widzieli Ją niedawno w Melbourne. Ja dzięki Alinie "zapisałem się" na koncert w Amsterdamie. Będę tam 16 listopada. No, ale kiedy się dowiedziałem, że Melody wystąpi w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej, byłem tam oczywiście. Zdjęcia na koncercie robił Darek Kawka...
(Dalej…)

Dwa miesiące temu...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-09-19, 21:21

Czas, czas, czas... Płynie mi chyba coraz szybciej. Choć tak naprawdę mija zawsze tak samo. Dwa miesiące temu byłem w Australii. Dokładniej, właśnie opuszczałem Tasmanię. Wspominać jest bosko! No to dziś powrót do pięknego miejsca na Tasmanii, do Lemonthyme u wrót Cradle Mountain. Zima, tam była zima. To widać choćby po moim ubraniu. Zapraszam do fotogalerii...
(Dalej…)

Nowozelandzki remanent...

Marek | Moja prywatna lista | 2009-06-20, 18:30

Za 10 dni lecę na Antypody. Pierwszy raz tam na zimę. Czy ja wiem co ja robię? Będzie pięknie i tego się trzymam. Bardzo intensywnie. To będzie widać także tutaj. Może dlatego jakoś ostatnio mnie na stronie mniej. To się zmieni. "Już za kilka dni, za dni parę"... Mam paszport, wizy i dewizy. Jestem gotowy. Prawie...
(Dalej…)

Mikołajki

Marek | Moja prywatna lista | 2008-12-06, 20:01

No to nam się zaczęła "pora, pora grudniowa, pora kartek świątecznych". Ktoś jeszcze je wysyła? Kiedyś na mojej głowie było napisanie kartek do rodziny i znajomych. Miałem jeszcze wtedy dobry charakter... pisma! Popsuł mi się, kiedy już prawie przestałem pisać piórem, a stukałem w maszynę, a teraz w komputer. "Nowoczesność w domu i zagrodzie". Nie zawsze mi się podoba, ale nie daje się przed nią uciec.
(Dalej…)

Lista 1400

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-29, 19:10

Minęła godzina, notowanie się zaczyna. 1400 audycji to kawał czasu. Połowa życia. Pewnie, że słucham Balona! W końcu nadal jestem słuchaczem Listy Przebojów Programu Trzeciego. Autorom (znaczy słuchaczom), prowadzącym ( w tym sobie), realizatorom ( w tym Baśce, która w niebie, choć pewnie by wolała piekło...) życzę jak zwykle najlepszego. Wielu jeszcze pięknych list i wzruszeń...
(Dalej…)

A jednak zima przyszła...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-22, 16:15

No i co ja na to mogę poradzić? Mogę polecić zupę z dyni oczywiście! Listę przebojów, top wszech czasów. Cały zestaw nowych, pięknych płyt. No i zimowe opony. Ja zmieniłem z letnich dokładnie tydzień temu. "Przezorny zawsze ubezpieczony". Tak było kiedyś... Dziś nie ma czasu na wspominanie. Zaczniemy od przepisu na pumpkin soup. Mój jest na podstawie tego, jaki znalazłem w miesięczniku "Men's Health".
(Dalej…)

Z Esperance do Wave Rock w jeden dzień...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-15, 18:31

Dokładnie rok temu przebyłem z Piratami tę drogę. Kiedy dziś myślę o tym i patrzę na zdjęcia to jestem prawie pewien, że to mi się tylko śniło. Ale że lubię spać i mam fantastyczne, kolorowe, fabularne, pachnące sny, więc... wszystko jest możliwe. Jedno jest pewne, listopad na Antypodach, to niezły pomysł. Szkoda, że Świętemu Mikołajowi obiecałem w ubiegłym roku, że 2008 będzie bez podróży do Australii.
(Dalej…)

Irena Jarocka

Marek | Moja prywatna lista | 2008-11-08, 17:57

"Czterdzieści lat minęło" od kiedy głosowałem na piosenkę "Gondolierzy znad Wisły" na Listę Przebojów "Studia Rytm". Ja miałem wtedy 14 lat i kochałem sie w muzyce, w radiu, a Pani Irena była tylko trochę starsza ode mnie. "Minęło jak jeden dzień" i mamy nowy album Artystki "Małe rzeczy"... Miałem dziś ciężki dzień. Rano u Kuźniarka w tvn24. Jazda po mieście w soboty rano, to sama przyjemność. Poszedłem jak burza, ale nie mogłem znaleźć miejsca do zaparkowania. A czas płynął...
(Dalej…)

A Rh +

Marek | Moja prywatna lista | 2008-10-25, 18:48

Lepiej późno, niż później... I już wiem, jaką mam grupę krwi. A poza tym wszystko w porządku. Hidden Lake zobaczyłem 22 sierpnia tego roku. Zdjęcia stamtąd pokazałem 3 września. Dopiero jednak kilka dni temu odebrałem wywołane negatywy, które tak trochę bez przekonania strzelałem podczas podróży po Stanach Zjednoczonych. A jak wyszły zdjęcia? Zapraszam do albumu...
(Dalej…)

Dzień Kotana

Marek | Moja prywatna lista | 2008-10-11, 21:30

Marek Kotański założył MONAR 30 lat temu. Zrobił kawał dobrej roboty. Niestety, bardzo potrzebnej. Od kiedy zginął w wypadku 6 lat temu, w październikową sobotę odbywają się koncerty rockowe pod Pałacem Kultury. Byłem na wszystkich. W tym roku zapowiadałem Maćka Silskiego. Najważniejsze jest chyba jednak poparcie dla idei Marka. Ratować ludzi, którzy mają problem z narkotykami...
(Dalej…)

Jesień przyszła latem

Marek | Moja prywatna lista | 2008-09-13, 17:31

No nie da się ukryć! Rano mój samochód pokazał 8 stopni Celsjusza. A jeszcze przed chwilą było lato... Zapraszam za to do galerii zdjęć, bo tam amerykańskie lato w Montanie, prawie miesiąc temu. Radio. Nigdy nie wiem, jak mi się uda zagrać. Dziś było naprawdę miło. To zawsze także zasługa słuchaczy, a więc dziękuję. Wystarczy wymyślić ciepłe słowo - szalik... i samo gra! Jutro miałem jechać do Zakopanego. Odkładamy tę wizytę, choć tam akurat świętują. Byłoby miło... Nie można mieć wszystkiego.
(Dalej…)

Grzybobranie

Marek | Moja prywatna lista | 2008-09-06, 17:28

Czasem jest tak, jak tydzień temu, kiedy nie bardzo byłem zadowolony z audycji w radiu, ale na szczęście częściej jest tak jak dziś. Ale grało! Może to temat grzybów, a może "September Morn"? Grzybobranie znajdziecie w naszej galerii. Przepraszam, że nie wszystkie zdjęcia mogłem wykorzystać. Cuda, cuda... Dziękuję. No mamy sezon na prawdziwki, podgrzybki, kurki i całą resztę. Dla mnie bomba. Znaczy to, co oferuje bazarek to tylko "daleki krewny", ale nie kapryszę, prawda?
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-08-30, 21:31

Słońce budzi się już później, dzień jest krótszy. Ostatniej nocy temperatura spadła w kraju nawet do 3 stopni, a na Kasprowym było zero. "Jesień idzie, nie ma na to rady". Mnie to nie przeszkadza, będę tym chętniej wspominał amerykańskie lato. Dziś w galerii gejzery z Mammoth Hot Spring. Jedno z najbardziej niezwykłych miejsc jakie widziałem. Nowa porcja zdjęć jest także pod hasłem Josephine Lake. Moja lista przebojów już na bieżąco...
(Dalej…)

Josephine Lake

Marek | Moja prywatna lista | 2008-08-23, 23:24

To był jeden z najbardziej intensywnych dni. Wyszliśmy z hotelu o 8.15. Wróciliśmy do Whitefish tuż po 22. Po zbyt obfitym posiłku we włoskiej restauracji. No ale po całym dniu w górach i samochodzie? Każdy z nas mógł zjeść "konia z kopytami". No może poza Edytą, bo ona jest "koniara" i raczej by konia nie zjadła. Żeby popłynąć statkiem po Josephine Lake trzeba było rano dojechać chyba ze 100 kilometrów. Wydawało nam się, że zdążymy na statek o 11.
(Dalej…)

I Bóg stworzył... Yellowstone Park

Marek | Moja prywatna lista | 2008-08-16, 16:23

Choć w zasadzie znów jestem tutaj najbliżej piekła. Jak kiedyś wcześniej w Nowej Zelandii. Jest cudownie, niesamowicie, kolorowo, słonecznie... No pięknie! Wychodzimy około 10 rano, wracamy około 22. Padamy jak dwie dychy. Znaczy jak pięć dych, bo nasza grupa to piątka. Alina, Aneta, Robert (Chicago), Edyta (Szklarska Poręba) i ja (na razie jeszcze Warszawa)...
(Dalej…)

Czasopochłaniacz

Marek | Moja prywatna lista | 2008-06-28, 17:44

tak jeden z czytelników napisał o mojej stronie. Ładnie, dziękuję... Sam tutaj często zaglądam. Jak do dziennika. Sprawdzam daty, fakty. Oglądam zdjęcia. Tak, jednak zdecydowanie lubię wspominać. Staram się nie powtarzać ujęć, ale jeśli powtórki się zdarzają, to albo przez zapomnienie, albo celowo, żeby znowu wywołać wspomnienia. Dziś w galerii zdjęcia Guni, Pirata i moje z 8 listopada roku ubiegłego. Zapraszam...
(Dalej…)

Ej, Sobótka, Sobótka...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-06-21, 18:09

Dzień jest długi, noc krótka. To właśnie dziś. Przyszło lato. Szczęściarze szukają kwiatu paproci. Zakochani się kochają. Ci, którzy lubią koncerty są na "wiankach". Ja piszę te słowa, bo lubię soboty! No lubię i już. Rano u Kuźniarka w telewizorze. A mało brakowało, żebym nie znalazł odpowiedniego budynku. Telewizja się rozbudowuje. Jarek skradł mi dziś godzinę z mojej ulubionej soboty, bo wyszedłem z domu o 8, a nie o 9 rano...
(Dalej…)

Dzień bez papierosa.

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-31, 16:51

Znów więc powinien być Nepal, ale może innym razem. Udało mi się dziś nie zapalić, tym bardziej, że ostatniego papierosa wypaliłem (bez zaciągania się) jakieś 35 lat temu. Na praktykach studenckich na budowie. Wszyscy palili, to i ja spróbowałem. To była wolność wyboru. Byłem dorosły i chciałem sam o sobie decydować. Paliłem miesiąc, tyle ile trwały praktyki... Za tydzień "nasza klasa", czyli mój rocznik na studiach zjeżdża się w Bełchatowie. Po 30 latach od zakończenia studiów. Ale czy ja mam ochotę na takie wspomnienia?
(Dalej…)

Wyjątkowo zimny maj

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-24, 17:29

I już wiemy, o czym śpiewała kiedyś Kora... W domu zimno, nieprzyjemnie. Wreszcie jutro zrobię porządek z kwiatami doniczkowymi. Lubię soboty, lubię niedziele. Lubię szparagi obgotowane w posolonej i posłodzonej wodzie (jeśli grube, to z 5 minut gotowania). Następnie trzeba je pokroić w kawałki, takie na jednego gryza i rzucić na gorącą oliwę na patelni. Smażyć kolejnych 5-7 minut z młodym, rozgniecionym czosnkiem dodanym pod koniec. Można na talerzu posypać parmezanem, albo zetrzeć trochę żółtego sera. Pycha... A że potem daje czosnkiem? To dla zdrowotności, a poza tym jutro mam niedzielę socjalną.
(Dalej…)

Kimberley w Western Australia

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-17, 17:18

To jest prawdopodobnie jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Marzę o zobaczeniu tego parku od kiedy latam do Australii. Można tam być właśnie teraz, kiedy na tamtym kontynencie jest między jesienią, a zimą. Ichnim latem, kiedy ja tam bywałem nie ma szans. Za duzo deszczu, niedostępność 10! Gunia i Pirat właśnie dziś polecieli z Sydney do Perth, a w poniedziałek zaczną jedną z podróży życia. Pojadą kilka tysięcy kilometrów do Kimberley National Parks.
(Dalej…)

Zima w maju na Szrenicy...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-10, 17:22

Obiecałem i jest! Sobota, od rana robota, a potem zamiast odpoczywania dziennik. Ale to jest właśnie relaks. W fotogalerii 4 maja, niedziela. Ostatni dzień długiego weekendu. Piękny dzień... Słońce od rana, wybraliśmy się więc na Szrenicę. Wyciągiem do góry, a dalej pieszo do Śnieżnych Kotłów. Łatwizna w godzinę. Bardzo przyjemny spacerek. No tak, ale wtedy, gdy nie ma tam TYLE śniegu!
(Dalej…)

Długi weekend... a raczej jego koniec,

Marek | Moja prywatna lista | 2008-05-03, 13:19

...spędzam w miejscach ulubionych, czyli Szklarska Poręba, Piechowice, Jakuszyce, Mlądz, Gierczyn... W galerii jeszcze zdjęcia dokładnie sprzed roku, ale już zaraz pojawią się te nowe. Będziemy porównywali, jak się zmieniły okolice Szklarskiej. Tak pięknie jak na tych obrazkach to chyba już nie będzie. A może jeszcze piękniej?
(Dalej…)

W stumilowym lesie...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-04-26, 17:24

Porządkuję życie, porządkuję zdjęcia... Znowu mnie zachwyciły te z Tasmanii, więc się nimi dzielę. Jakże tam pięknie! Muszę pomyśleć o Tasmania Top 10, ale to przy innej okazji. Dziś w galerii "spotkania z przyrodą", czyli Lake St.Clair National Park. Żadnych poprawek, sama natura. A za naszym oknem wiosna zjawiskowo piękna. Nie ma odwrotu, choć są miejsca, które cierpią od nadmiaru grzmotów burzy i wody. Poczytajcie u Aliny...
(Dalej…)

Za oknem deszcz, a ja mam dla Was słońce...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-04-19, 16:53

Wprawdzie tylko na zdjęciach, ale zawsze. Dziś powrót na Tasmanię. Lubię wracać do miejsc ulubionych. Jak widać "laptok" sam się jakoś naprawił. Udało się! Zdjęcia powkładane, a z tym miałem ostatnio problemy. Swoją drogą trzeba będzie pomyśleć o nowym sprzęcie. Znaczy trzeba się wybrać do Chicago. Dawno mnie tam nie było, mógłbym zrobić małą serię nowych zdjęć... Pomyślę o tym.
(Dalej…)

Wiosna zatrzymana w kadrze

Marek | Moja prywatna lista | 2008-04-12, 17:22

Widziana oczami słuchaczy "Złotych Przebojów". I czytelników tej strony, mam nadzieję! Piękna ta wiosna, z roku na rok piękniejsza. Ta "złota 12" wybrana z ponad 50 propozycji zgłoszonych podczas "nagranej" 14 Listy Przebojów. Tak, miałem być wtedy na koncercie Petera Cincotti'ego. Wyszło jak w życiu... Inaczej. Koncert był wspaniały i to jest najważniejsze. Peter "prawie bez przerwy" w Smooth Jazz Cafe, a wiosna na zdjęciach.
(Dalej…)

Marek wymyślił grę na TUBIE! Koniec świata!

Marek | Moja prywatna lista | 2008-03-29, 17:19

To nie ja, to słuchacz/czytelnik tak napisał. Prawda, że trafnie? Oj przyspieszyło... A ma być już tylko intensywniej. Niezbyt długo, słyszałem, że prawdziwy koniec świata jakaś sekta w Rosji zapowiada na maj. To chyba nawet nie zdążę wypić zapasów dobrego wina. C'est la vie... Nowa piosenka Francisa Cabrela na mojej liście. A poza tym? W albumie Amsterdam. Nareszcie! Ale tylko kilka zdjęć i to z jednego dnia.
(Dalej…)

Wielka Sobota, znaczy święconka

Marek | Moja prywatna lista | 2008-03-22, 17:48

Tylko dlaczego zlecenie na dostarczenie kwiatów jest zawsze między 6 a 6.30 rano? Przecież ja się urodziłem około 9. Tak mówi Mama. A Ona wie najlepiej, prawda? OK, róże bardzo ładne. Dzięki Jola, poznałem Cię po charakterze pisma. Tyle, że urodziny mam za 2 dni. No tak, ale to będzie w Lany Poniedziałek. A ja leje...!!! Basia myśli, że urodziłem się w pierwszy dzień wiosny, zawsze jest pierwsza z życzeniami. Tyle, że po 50 ja już nie świętuję tego dnia. Z czego się cieszyć?
(Dalej…)

Misiu Impossible

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-23, 18:35

Dopiero kilka dni temu pierwszy raz w życiu zobaczyłem "Mission Impossible" i to od razu część trzecią. Może dlatego, że nie przepadam za aktorstwem Toma Cruise. Świetnie się ogląda takie bajki. Coś zupełnie niemożliwego. Fajnie, bo u nich na pewno można by mieć aparat fotograficzny w gałce ocznej. A ja przecież o tym marzę... Na razie tradycyjne zdjęcia w mojej galeryjce. Jeśli dziś sobota, jesteśmy na wyspie.
(Dalej…)

Słuchają Państwo Radia

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-16, 19:40

Tak kiedyś powiedział Wałek, czyli Marek Wałkuski w porannej audycji. Niby oczywiste, bo jeśli Państwo słuchają, to musi to być radio. Niby oczywiste, ale jakie to ładne zdanie. Dziś wróciłem do niego w mojej audycji. Wałek nie wraca z Waszyngtonu. Może to i dobrze, bo co by tutaj zastał? Zupełnie inne radio. Czy by mu się podobało? Wątpię, bo każdy, kto wraca w Ameryki jest inny, niż był wcześniej. Jeśli dziś sobota, to jesteśmy na wyspie, to w sprawie zdjęć, oczywiście...
(Dalej…)

Sobota = robota

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-09, 17:09

No tak... Dragan mnie podrobiła! A myślałem, że mam swój niepodrabialny styl pisania. Pisania? Duże słowo. Taki mały dzienniczek/nocniczek. Zdradziło Ją jedno określenie. Nie ryneczek, a BAZAREK! Ja tak mówię, jak zresztą wszyscy, którzy tutaj mieszkają. Ale dała radę. Dźwignęła, jak by powiedział Ziutek. Do tego stopnia, że jeden ze słuchaczy dziś napisał: "nie dałem sie nabrać, wiem, że to Pan sam to napisał!". Brawo mAlina! Nasza pisareczka...
(Dalej…)

Ostatnia sobota karnawału

Marek | Moja prywatna lista | 2008-02-02, 18:04

No tak wyszło. Zupełnie o to nie dbam. Nawet nie wyrzuciłem małej jodły (nie ścięta, ułożona z gałązek!), która stoi na parapecie. Niech sobie stoi. Mnie tam nie przeszkadza. Przeszkadza mi to, że "ludzkie gadanie" mogło mi zepsuć dzień. Jak dobrze, że nie słuchałem Trójki po 9 rano. Wtedy jadę do Złotych na "... najsłodsze". Ludzie nie są tylko straszne, są także zawistne i okrutne. Kiedyś powiedziałem w jakiejś gazecie "nie lubię ludzi". Oj, MISIE dostało. Może trzeba będzie wrócić do tematu? Na razie dla tych, których lubię... KORSYKA na zdjęciach!
(Dalej…)

Australia Day! / Muzyka cieszy...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-01-26, 16:52

Tyle się dzieje. Australia Day to ich święto narodowe. Piękne, radosne, obchodzone w środku lata. Australijczycy są dumni ze swego kraju, lubią to okazywać. Tego dnia akurat także urodziny Pirata (łatwo zapamiętać, sorry mate!). A u nas żałoba narodowa, w radiu "muzyka ciszy". Za oknem jak w kieleckiem, wieje jak diabli, jakby się ktoś powiesił. Gusła i zabobony. Niby nie jestem przesądny, a jednak jestem... No i dziś sobota, pora na moją listę przebojów.
(Dalej…)

Róbmy swoje

Marek | Moja prywatna lista | 2008-01-19, 17:30

Znaczy "przy sobocie, po robocie". Lubię używać takich miłych, małych cytatów z przeszłości. Pamięć zawsze mi je podrzuca. Dziś w radiu mówiąc o pogodzie powiedziałem, że za oknem taki Wieńczysław Nieszczególny. Od razu odezwali się ci, którzy pamiętają z jakiego to serialu. "Róbmy swoje" wymyślił Pan Wojciech Młynarski i to jedna z moich życiowych dewiz. Inną jest "żyj i pozwól żyć innym". To trochę inaczej, niż w "Live & Let Die". Za oknem deszcz zamiast śniegu... Co za zima?!
(Dalej…)

Druga lista mojego życia...

Marek | Moja prywatna lista | 2008-01-05, 16:12

Zaczęła się wczoraj. To może być nawet niezły tytuł biografii, gdybym kiedyś chciał ją napisać. Nie chcę. Wystarczy mi to, co piszę tutaj, prawda? A "przy sobocie, po robocie" będę się dzielił z czytelnikami moją prywatną listą przebojów. Zacząłem ją pisać jakieś 35 lat temu. To był przypadek, bo Lothar, mój kolega z NRD, z którym wtedy korespondowałem (po angielsku) zaproponował, żebyśmy się wymieniali znaczkami pocztowymi i naszymi listami przebojów. Zasugerował top 15 i na jakiś czas tak zostało. Później Lothara wcieliło do wojska, korespo sie urwała, a ja zostałem z tą listą.
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN