Liście zabrał wiatr...

Marek | Blog Marka | 2017-11-16, 19:54

Nie lubię listopada. Tegoroczny i tak nieźle nas traktuje, ale... słońca jakoś brak. No to mamy dużo słońca na zdjęciach. Monument Valley - część druga i nie ostatnia. 9 października. Rano była jeszcze kurtka, później już tylko cienki polarek. Miesiąc i tydzień temu. Jak ten czas. Pamięci absolutnej już nie mam. Pamiętam, co było 40 lat temu, ale co ja jadłem wczoraj na obiad? Jak od niedzieli green curry chicken. Nie jest źle...
(Dalej…)

Monument Valley...

Marek | Blog Marka | 2017-11-13, 19:54

Dolina Pomników, Dolina Skał. Park narodowy na terenie Indian Navaho. Dla turystów dostępna jest trasa 17 mil. Można jechać własnym samochodem. Także konno albo w busie z przewodnikiem. Park na wyżynie Kolorado, ale położony na granicy stanów Arizona i Utah. Kolejne niezwykłe miejsce. Znowu rude... No i pięknie się fotografuje. To był 9 października 2017. Gorączka, ale na początku chodziłem w kurtce. Zdradliwy wiatr...
(Dalej…)

Dzień Jeża...

Marek | Blog Marka | 2017-11-10, 19:54

"Co jesz, co niedźwiedź?". Nie było mnie chwilę, bo jakoś trochę mnie przygięło. Ale już jestem. Skąd te zdjęcia? Utah. Droga jak ze snu. Chwilami nie mogłem w nią uwierzyć. Tak, to zawsze tak jest, że wspominanie jest najwspanialsze. Podróżować jest fajnie, ale wspominać jest jeszcze przyjemniej. Rano śniadanie, potem jazda, jazda, jazda. Albo parki, parki, parki... Taka była znaczna część mojej podróży do Ameryki...
(Dalej…)

Freedom...

Marek | Blog Marka | 2017-11-02, 19:54

Dokumentalny film, który George Michael nakręcił o sobie. Świetny... Koniecznie proszę na ten obraz trafić. W C+. Trzyma w napięciu, jak Bond. Na początek Adele śpiewa jedną w piosenek George'a. Pięknie zrobione. Polecam... Już zaraz minie rok od Jego śmierci. Niepotrzebnej? Wszystko jest po coś. "Listen Without Prejudice". Właśnie wyszła reedycja. Z dodatkami. Też polecam... Ale płyty na dziś to jednak "Muzyka Ciszy 5"...
(Dalej…)

Widokówki...

Marek | Blog Marka | 2017-10-30, 19:54

Gdyby mnie ktoś zapytał, co mnie najbardziej zdziwiło w Stanach 2017, to bym powiedział, że trudność kupienia... widokówek. No bo kto je teraz wysyła? Ja! Tak samo trudno jest kupić znaczki pocztowe. Takie okrągłe z Księżycem albo kapustą kosztują dolar i 15 centów. Na pocztówki wysyłane na cały świat. Dobrze, że widokówki kupowałem w każdym parku narodowym, bo w Chicago było najtrudniej. Co za czasy...
(Dalej…)

Red Canyon...

Marek | Blog Marka | 2017-10-26, 19:54

No to tak... Pora wracać do Stanów. Na zdjęciach i we wspomnieniach. 17 dni z Robertem, od hotelu do hotelu. Ponad 4 tysiące kilometrów. Roberta znam od 25 lat. Spotykamy się w Górach Izerskich, Warszawie, Yellowstone, Chicago. Tę trasę ułożyła nam Marzena, która zrobiła ją kilka lat temu. Bardzo dziękujemy... Ja najbardziej. Czasami myślałem, "że to Marzena zgotowała nam ten los". Ale jakoś zaraz potem dziękowałem Jej w myślach...
(Dalej…)

Wylądowany...

Marek | Blog Marka | 2017-10-24, 19:54

Samolot wystartował z Chicago tuż po 21.30. Pilot powiedział, że lot potrwa 8 godzin i pięć minut. I tak było. Na kolację zjadłem kurczaka z dzikim ryżem. To był smaczny wybór. Do tego dwie lampki białego - Solaris Turnaua. Tak, Grzegorza Turnaua. Już tutaj wspominałem o pasji do wina Pan Grzesia. Solaris - rewelacja. Potem 4 godziny snu. Musiał być sen, bo pamiętam co mi się śniło, choć cały czas słyszałem podświadomie szum samolotu...
(Dalej…)

Downtown...

Marek | Blog Marka | 2017-10-18, 05:05

No to już teraz jestem na wakacjach! Nic nie muszę. Przepraszam, ale następny wpis to tutaj pewnie już z Warszawy, za tydzień. Bo jakoś przyspieszyło. Spotkania, spotkania, spotkania... Może mam tutaj za dużo znajomych? I tak nie uda się wszystkich odwiedzić. Nie znalazłem kontaktu do Darka, studia w Politechnice Łódzkiej. Dzielenie pokoju w domu akademickim przez ponad 5 lat. Ech, były czasy...
(Dalej…)

Deszczowa pułapka...

Marek | Blog Marka | 2017-10-15, 19:54

Proszę zapiąć pasy. Wczoraj wracaliśmy z Vegas do Chicago. Z hotelu wyjechaliśmy o 11. Samochód trzeba było oddać na lotnisku przed południem. Oddaliśmy... Autobus zawiózł nas do miejsca odpraw. Pomyśleliśmy, odprawimy się wcześniej. Samolot miał odlecieć za ponad 4 godziny. Maszyna losująca pokazała nam, że możemy wziąć wcześniejszy lot. Odprawa na pół godziny. Kto by nie brał? Wzięliśmy...
(Dalej…)

Miasto, które nigdy nie zasypia...

Marek | Blog Marka | 2017-10-13, 07:57

Las Vegas... Przytłacza jak diabli, ale dobrze to przeżyć i zobaczyć. Na śniadanie poszliśmy z Arii do Venetian. Wydawało się blisko. Bach i mamy 10 tysięcy kroków. Połowa przed śniadaniem. Na śniadanie omlet. Poprosiłem o szynkę, pieczarki i ser. Pycha... Do tego sok wyciskany z pomarańczy, owoce i kawa. OK, była też pyszna bułeczka posypana orzechami. Dragan mówi, że to wszystko się kłóci. Ale jestem na wakacjach...
(Dalej…)

Powrót do Vegas...

Marek | Blog Marka | 2017-10-12, 07:07

Skończyły się wakacje? No prawie... Dziś jechaliśmy z Page do Grand Canyon jakieś dwie godziny. Trzy godziny na Wielki Kanion to za mało. Ale nie można mieć wszystkiego. Mieliśmy trzy godziny. Kanion jest OGROMNY!!! Niewiarygodnie. Pokażę go innym razem. Milion (pewnie podobnych) zdjęć. Z Grand Canyon do Las Vegas jakiś 4 godziny jazdy. Ładna droga. Mam zdjęcie Joshua Tree! Dojechaliśmy na miejsce przed 20...
(Dalej…)

Page...

Marek | Blog Marka | 2017-10-10, 06:46

Richard Page, Mr.Mister. To na koncercie Ringo w Vegas. No tak, za 3 dni. Na razie jesteśmy koło miasta Page. Lake Powell Resorts & Marinas. Bogato... Zwłaszcza po dniu wczorajszym... OK, zapomniane. Ale tu pięknie! I jaka dobra kolacja. Pierś kurczaka zawinięta w prosciutto, z puree ziemniaczanym i brukselką. I porcja była taka w sam raz. Jak nie w Ameryce! To był kolejny niezwykły dzień. Przede wszystkim śniadanie w Retro było pyszne...
(Dalej…)

W drodze...

Marek | Blog Marka | 2017-10-09, 22:22

Z Montrose do Cortez. Ładna droga pełna jesieni. Minęliśmy miasteczko Ouray. Halina polecała, żeby zwrócić na nie uwagę. OK. Ładnie... Gorące źródła, wodospady i jedziemy dalej. Niezbyt długo. Biały samochód spadł w przepaść... Nagle. Droga zablokowana o obu kierunkach. No to wracamy do Ouray na kawę. Skończyło się lunchem - piwo i kurczak panierowany. W sam raz. Leniwie świeciło słońce. Czekaliśmy na sznur samochodów przez miasto...
(Dalej…)

Ogród Bogów...

Marek | Blog Marka | 2017-10-08, 05:55

Gdybym napisał, że boli mnie "cały człowiek", to bym się tylko powtarzał. No, ale boli! Który to już dzień w podróży? Jedenasty... Codziennie kilka godzin w samochodzie, codziennie inny hotel, każdej nocy śnię inny sen. Można się zmęczyć? Przez te cztery tygodnie żyję inaczej. Może stąd to wszystko. Dobra, nie ma co się rozczulać. Trzeba być twardym! Za tydzień będę już powrotnie w Chicago. A dziś był kolejny kolorowy dzień...
(Dalej…)

Arches / Aspen...

Marek | Blog Marka | 2017-10-04, 05:55

Wczoraj nie dałem rady... Zasypiałem na stojąco. A już zwłaszcza leżąc z laptopem w wielkim łóżku. W Parku Narodowym Arches spędziliśmy ponad 7 godzin. Bo tam się nie da inaczej. Kolejne piękne miejsce. Polacy są wszędzie, to prawda. Przy jednym z najpiękniejszych "luków" usłyszałem nagle: "ale podobny do Niedźwieckiego". Odruchowo powiedziałem dzień dobry, ja tylko jestem do niego podobny...
(Dalej…)

Miasteczko Moab...

Marek | Blog Marka | 2017-10-03, 05:55

Te chmury z wczoraj przyniosły jednak deszcz. Padało w nocy, padało rano. Dobra, zjemy śniadanie i przestanie. Tak mówiła prognoza pogody. Zjedliśmy i padało nadal. Dobra, kupimy miód z Utah i pojedziemy do Arches. Może się przetrze. Dojechaliśmy. Nie przestało padać... W biurze informacji turystycznej kupiłem widokówki, obejrzeliśmy film o parku narodowym. Pada... Informator mówi, że jutro będzie słońce.
(Dalej…)

Ziemia, Księżyc, Mars...

Marek | Blog Marka | 2017-10-02, 06:26

Czyli po prostu kolejny park w Utah. Capitol Reef National Park. "Każdy dzień jest krętą drogą", ale żeby aż tak? W nocy zasunąłem otwarte okno. Zimno... Na śniadanie dwa tosty z serkiem truskawkowym i kawa. W samochodzie zaparowały szyby. Ruszamy przed 10. Dziś bez chodzenia, będziemy jeździli samochodem. Taka opcja oglądania. Fajnie, pomyślałem. Chodzenia było jednak tak na 10 tysięcy kroków. Dobre i to...
(Dalej…)

Bryce Canyon...

Marek | Blog Marka | 2017-10-01, 04:44

Czyli pięknie każdego dnia. Wiedziałem ze zdjęć jak to wygląda. Zdjęcia nie oddają całej prawdy. Jest niesamowicie i niewiarygodnie. "Ta natura jest niezmierna"... Mam piasek w oczach, chyba mnie opaliło. Spędzam 6 do 8 godzin na powietrzu. Widać już tutaj oznaki jesieni, ale słońce nadal grzeje niemiłosiernie. Dziś wykonałem zaledwie 16 tysięcy kroków, ale za to pokonałem 120 pięter. Tak mi mówi moja aplikacja. Zuch!
(Dalej…)

St.George, Utah...

Marek | Blog Marka | 2017-09-29, 05:55

Ale wcześniej Viva Las Vegas! W zasadzie wiedziałem, czego się spodziewać. Ale to, co zobaczyłem było... większe. Uderzyło mnie tak mocno, że wszystko mi opadło. I najchętniej od razu bym wracał co swojej ulubionej codzienności. Przetrwałem jednak, wszak wieczorem czekała na nas Celine Dion. To był Jej 1055 koncert w The Colosseum, sali, która dla Niej została zbudowana w hotelu Caesars Palace. 15 lat temu...
(Dalej…)

Witamy w Chicago...

Marek | Blog Marka | 2017-09-27, 03:33

W poniedziałek rano podniosło mnie tuż przed 6. Doczekałem do 6.30. Żeby już nie było tak ciemno za oknem. Zostało 5 i pół godziny na pakowanie. Zawsze na ostatnią chwilę... Bo nie lubię. Dałem radę. Ostatnie paczki z makulaturą też wyniesione. No to jeszcze dwa tysiące kroków. Chyba miałem "gorączkę przed podróżą". Adam przyjechał tuż przed 12. Taka tradycja, zawsze z tym samym kierowcą na lotnisko...
(Dalej…)

Czytanie jest ważne...

Marek | Blog Marka | 2017-09-21, 19:54

Najlepiej ze zrozumieniem. Nie zawsze się udaje... Powiedziałem w wywiadzie, że czasem napisze jakiś słuchacz, że "mój czas już minął". Czy to miało znaczyć, że odchodzę z Trójki? Nie odchodzę. Lecę na urlop. Fakt, trochę długi, bo miesięczny, ale chciałem wykorzystać wszystkie wolne dni, żeby podziwiać parki narodowe Stanów Zjednoczonych. Lecę w poniedziałek. Wracam w poniedziałek cztery tygodnie później...
(Dalej…)

W deszczu, w słońcu...

Marek | Blog Marka | 2017-09-18, 19:54

Dziś w moim bloku zaczął się sezon grzewczy! Delikatnie, ale już jest. Nic dziwnego, w nocy i nad ranem ma być 7 stopni Celsjusza. Niespodziewany atak jesieni. Tuż przed końcem lata. Wczoraj lało. Dziś wiało. Ale tuż po 17 wyszło słońce. Tak na godzinę i trochę, ale dobre i to. Słońce to życie. Na bazarku pełno grzybów, a ja już nie mam miejsca w zamrażalniku. Jest fajnie, bo teraz już tylko mogę kupić dwa prawdziwki na obiad...
(Dalej…)

Australijczyk...

Marek | Blog Marka | 2017-09-14, 19:54

Z potrzeby patrzenia na słońce. W albumie dziś cudowna Australia. Tak mi się zatęskniło po spotkaniu w Opolu. Na dodatek wczoraj przyszła widokówka z Australii, wysłana przez słuchaczy i czytelników, którym doradzałem, co warto tam zobaczyć. Namówiłem ich na Blue Mountains, są oczarowani. Ja zadowolony... Robiąc dziś kroki myślałem, że muszę kiedyś wrócić do El Questro. Jeszcze raz? Tak, bo lubię wracać...
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Blog Marka | 2017-09-11, 20:02

Piękna była sobota, rewelacyjna niedziela, a i dziś też nie jest źle. Świat pachnie jeszcze trochę latem, ale już trochę jesienią. Jesień też lubię. Bo pachnie podgrzybkami... Tak, jestem zapachowcem. "Nie mamy nowego zapachu Kenzo" powiedziała Pani w sklepie, kiedy mnie zobaczyła. Wypróbowałem dwa inne zapachy. Nie pasują. Zaczekam na nowe Kenzo. Zawsze mi pasuje. Prawie tak, jak Fleetwood Mac w odtwarzaczu...
(Dalej…)

Opole...

Marek | Blog Marka | 2017-09-07, 19:54

Było wspaniale! Dziękuję wszystkim, którzy wczoraj wybrali bibliotekę w Opolu. "Kim by Pan był, gdyby Pan nie pracował w radiu?". Może Panem Jeremim w bibliotece w Szadku? Mógłbym organizować spotkania tych, którzy lubią poezję. Czytanie wierszy, a do tego kawa i pączki. Pyszne... I nikt nie myślał o tym, że jeden pączek to ileś tam kalorii. Tak było... I komu to przeszkadzało? Że nie wspomnę o szadkowskim chlebie...
(Dalej…)

Żeby już do szkoły...

Marek | Blog Marka | 2017-09-04, 19:54

Przestały mi się śnić niezdane egzaminy. Nie zaliczone kartkówki. Za to ciągle jeszcze śnię radio. Ostatniej nocy prowadziłem Listę Trójki. I jakoś nic się nie kleiło. Koszmar... Budzę się, żeby przerwać sen. Zapadam znowu i śni mi się ciąg dalszy. Co to może znaczyć PanieDoctorze? Trzeba by się przebadać. Pomyślę o tym jutro. Nie! Jutro jadę do Opola. Nie na festiwal, na spotkanie autorskie w bibliotece. Mam nadzieję, że będzie sympatycznie...
(Dalej…)

Zima...

Marek | Blog Marka | 2017-08-31, 19:54

Gorąco... Samochód pokazał w drodze powrotnej z radia 29 stopni Celsjusza. Tak miało być? Gubię się w tym. Myśli ciągle uciekają. Jutro pogrzeb Grzesia. Ja będę wtedy w pracy. Piotr Baron będzie naszym reprezentantem. Tak wyszło... Może i dobrze, bo nie lubię pogrzebów. Słucham nowej płyty Iron & Wine "Beast Epic". Pomaga. Sam Beam brzmi czasem jak Don McLean, ale wcale mi to nie przeszkadza. Skończyły się wakacje?
(Dalej…)

Chicago...

Marek | Blog Marka | 2017-08-24, 19:54

Za miesiąc lecę do Stanów Zjednoczonych. Chicago, Las Vegas i parki narodowe. Takie mam plany na miesiąc. Sięgnąłem więc dziś po trochę nietypowe zdjęcia z Chicago. Zima 2010 roku. Podróż z przygodami. Poczytałem sobie dziś o nich we wpisach z lutego 2010 roku. Się działo... Siedem lat mnie tam nie było. A co się zmieniło? Pewnie napiszę o tym tutaj. Pewnie tak. Lubię lecieć do Chicago. Lubię się szwendać po Downtown...
(Dalej…)

Zaćmienie...

Marek | Blog Marka | 2017-08-21, 20:02

Słońca wschody i zachody... Dzień krótszy, nie da się ukryć. Dziś tuż po 12 nad Myśliwiecką rozszalała się burza z gradem, choć żadna prognoza pogody tego nie przewidywała. Grażka mówi, że to może być to zaćmienie słońca. A bo ja wiem? Burza minęła, deszcze przestał padać. Jest czym oddychać. Porcja kroków wykonana. Jutro urodziny Tori Amos. Dwa dni później Artystka zaśpiewa w trójkowym studiu imienia Agnieszki Osieckiej...
(Dalej…)

Zamach w Barcelonie...

Marek | Blog Marka | 2017-08-17, 20:02

Miało być inaczej. Ale nagle wiadomość na żółtym pasku w telewizorze. Barcelona... Byłem tam dwa razy. Bardzo piękne. Ten drugi raz, to tak, jakbym jechał do siebie. Lubię takie miejsca. Niczego już nie rozumiem. Nie muszę, wiem... Na zdjęciach w dzisiejszym albumie jest rzut oka na miasto. Przypadkowy, pospieszny. La Rambla, Plac Katalonii. Mogłem tam być. Ot, życie... Cieszyć się każdym nowym dniem.
(Dalej…)

Biurko...

Marek | Blog Marka | 2017-08-14, 19:54

A takie hasło dziś rzuciłem na antenie: proszę mi pokazać swoje biurko w miejscu pracy. Oj! Piękne zdjęcia dostałem. Ale i obiecałem, że pokażę moje. Bardzo proszę... To jest moje biurko na Myśliwieckiej, ale 10 lat temu! Widać na kalendarzu. Tak na pół roku przed odejściem do "złotych beretów". "Goodbye" Lionel Richie. Nie było jakoś bardzo uporządkowane, ale je lubiłem. Wszystko spiętrzone. Znaczy ogólnie bałagan...
(Dalej…)

Dzwonek Karkonoski...

Marek | Blog Marka | 2017-08-10, 19:54

Niedziela rano. Spacer w stronę Orlego. Drogą ulubioną. To tutaj mnie wysłał Julian Gozdowski, kiedy pierwszy raz się pojawiłem w Jakuszycach. Powiedział: idź! I poszedłem. I bardzo lubię tam wracać. To była szybka decyzja - wyjechać na 4 dni. Uciec od upałów. I się udało. Tym razem pogoda była wyśmienita. W nocy można było pospać, w dzień pochodzić. Jak tam jest pięknie! Mam nadzieję, że to widać na zdjęciach...
(Dalej…)

Byłem w Nowym Jorku...

Marek | Blog Marka | 2017-08-09, 20:02

To znaczy Alina tam właśnie jest. A ja byłem w Jakuszycach. Ale także w Zamku Czocha, schronisku Orle i... w miejscu, które nazywa się "Stezka korunami stromu". W Czechach. Szczegóły tej krótkiej podróży już od jutra. Najważniejsze było jednak to, że po kilku upalnych dniach i bezsennych nocach trafiłem w miejsce, gdzie w nocy było około 10 stopni, a w dzień nie więcej niż 20. To się nazywa lato! I takie lubię...
(Dalej…)

WodaWodaWoda...

Marek | Blog Marka | 2017-08-03, 19:54

W telewizorze Pan co chwilę mówi: "nie dzielmy skóry na niedźwiedziu". O co chodzi? O wyścig kolarski. Kiedy byłem małym chłopcem, w maju śledziło się Wyścig Pokoju. Codziennie rano kupowałem w kiosku "Ruchu" w Szadku "Głos Robotniczy". No tak było... Wycinałem z gazety wyniki wczorajszego etapu. Znało się nazwiska zawodników. Dopingowało naszym. Byli świetni. Szurkowski, Szozda, Mytnik...
(Dalej…)

Upał i prawdziwki...

Marek | Blog Marka | 2017-07-31, 19:54

33 i jedna trzecia. Jak dla mnie za gorąco. Na dodatek Pani Kasia z Wałbrzuskiej zadzwoniła, że ma dla mnie zamówione prawdziwki. Piękne i młode. No i jak tu nie jechać? Iść, bo kroki. Ale upał sakramencki. Poszedłem, kupiłem, wróciłem do domu. Od razu pod prysznic. Prawie nie pomaga. A prawdziwki? Wyglądają pięknie. Ale tych kilka, które chciałem dorzucić do kotleta mielonego było z tymi małymi, białymi. Znaczy nie trujące...
(Dalej…)

All Things Must Pass...

Marek | Blog Marka | 2017-07-27, 19:54

Dziś minęły 43 lata od dnia, kiedy album "Band On the Run" Paula McCartneya & the Wings wszedł na pierwsze miejsce najlepiej sprzedawanych płyt w Wielkiej Brytanii. Nie wspomniałem o tym w Tonacji Trójki, bo wydawało mi się to niemożliwe, żeby album dotarł na szczyt po 8 miesiącach od wydania? A jednak tak wtedy było. Płyty sprzedawało się inaczej. Windowały się w górę, a po osiągnieciu szczytu możliwości powoli traciły popularność...
(Dalej…)

Badach...

Marek | Blog Marka | 2017-07-24, 19:54

Kuba Badach. Nagrał nowy album. Słucham tej płyty od kilku dni i jestem... nie wiem, jak to napisać, żeby było dobrze. Jest bardzo dobrze, fantastycznie. Kuba jest w genialnej formie. Podobno w 2006 roku w Sopocie powiedziałem, żeby się brał do pracy i nagrywał, bo jak nie to... tutaj ponoć padły wyrazy. Chyba wziął to sobie do serca, bo po 11 latach album jednak jest! Warto było czekać, bo "Oldschool" już dziś jest jedną z moich płyt roku...
(Dalej…)

Grzybobranie...

Marek | Blog Marka | 2017-07-20, 19:54

Poszedłem wczoraj na grzyby. Na bazarek przy Wałbrzuskiej. To od Wałbrzucha... Kupiłem jak widać podgrzybki. Piękne, dorodne, zdrowe. Trochę było roboty z ich przerobem, ale jedna szuflada na zimę już pełna. Na początku sezonu? A no tak, bo koniec sezonu grzybowego spędzę tam, gdzie nie będę mógł mrozić. Wczoraj dostałem wizę do Stanów. Do wszystkich Stanów Zjednoczonych. Szybko, sprawnie, miło. Taka nowoczesność...
(Dalej…)

Komputery...

Marek | Blog Marka | 2017-07-17, 19:54

Nowoczesność nowoczesnością, ale jeśli coś mi nie gra w komputerze wyłączam go na kilka minut. Albo restartuję. I jakoś znowu działa. Szkoda, że nie wszystko da się zrestartować... Żal, że natura nie wymyśliła nas tak, żebyśmy każdego roku odradzali się na wiosnę. Wszystko nowe, młode. A może to by było nudne? Pomyślę o tym jutro... Dziś był dobry dzień, bo lubię poniedziałki. 17.07.17 - ładnie. Podgrzybki na obiad. Pachną lasem.
(Dalej…)

Bonifacio...

Marek | Blog Marka | 2017-07-13, 19:54

Znaczy zostajemy na Korsyce. Pooglądałem wszystkie zdjęcia z 24 sierpnia 2011 roku i widzę, że ładnych obrazów wystarczy jeszcze do następnego wpisu. Bo kiedy, jeśli nie teraz? Już pewnie więcej do tego albumu nie wrócę. To był piękny, gorący dzień. Jak to na Korsyce latem... Moja grupa miała ochotę popłynąć na Sardynię. Ja nie... Musiałem mieć te dwie godziny na "gorącą drogę". Było wczesne popołudnie. Upał sakramencki.
(Dalej…)

Deszczowy lipiec...

Marek | Blog Marka | 2017-07-11, 19:54

Wczoraj rozpoczął się tu remont. Niech lokatorzy o tym wiedzą... Oficjalnie zaczął się już tydzień temu. Wymienia nam windy w bloku. Oj, trochę to potrwa. Od wczoraj zdecydowanie już słychać pukanie, borowanie, wiercenie, stukanie. Dobrze, że pracuję, nie ma mnie w domu! Ale kiedy wracam, koniec z poobiednią drzemką. Nic to, damy radę. Windy trzeba było wymienić, te poprzednie miały już prawie 25 lat. Kiedy to minęło?
(Dalej…)

Sopot trzeci raz...

Marek | Blog Marka | 2017-07-06, 19:54

Trzy dni wcześniej niż rok temu kupiłem dziś na bazarku zatrwian. Piękny... Jak co roku. Zatrwian zwiastuje jesień. Jak to możliwe, że już? Kolej rzeczy. Po "za krótkiej" Tonacji Trójki bolała mnie głowa. Rzadko mnie boli. Poszedłem zrobić DUŻO kroków i ból minął. Podoba mi się tegoroczny lipiec. Oby tak dalej. Przydało by się już trochę prawdziwków, bo kurki mi chyba powszednieją. Co jo godom! Kurki są latoś fantastyczne!
(Dalej…)

Słoneczny Sopot...

Marek | Blog Marka | 2017-07-04, 19:54

A tak dla porównania. Zdjęcia z dzisiejszego albumu zrobiłem w niedzielę koło południa. Akurat wyszło słońce. I turyści... Radość na twarzach. Nic dziwnego, wcześniej padało co najmniej 3 dni. Ja już byłem po saunie suchej i masażu masłem orzechowym. Potem zjadłem pyszne śniadanie. Dobry, prawdziwy chleb. To dla mnie jednak podstawa. Nie umiem się odzwyczaić od jedzenia chleba. I raczej już nie chcę. Przyznaję - zjadłem 3 kromki...
(Dalej…)

Burzowo...

Marek | Blog Marka | 2017-06-28, 19:54

Obudziło mnie jakoś o 1.30. Burza strzelała piorunami. Przymknąłem okno i śniłem dalej. Prawie wszystkie sny zapominam tuż po przebudzeniu. Na szczęście są takie, które pamiętam. Już na zawsze... Mam swoją prywatną "Księgę Snów Ulubionych". Nie będę obiecywał, że wrócę do tematu. Ale może kiedyś... Wpadłem tutaj na chwilę, bo jutro "lecim na Szczecin", a dokładnie do Sopotu. Z Hotelu "Sopot" Lista Trójki i Markomania...
(Dalej…)

Między deszczami...

Marek | Blog Marka | 2017-06-26, 19:54

Udało się zrobić kroki. Wynik na dziś: 14 444. Tak, żeby było miło. Nowoczesność się przydaje. Telefon pokazał, że zacznie padać po 16. Lunęło o 16.30. Kiedy wracałem tuż po 16 pierwsze krople spadły mi na głowę. Się udało... Na obiad "słoiki" z wczorajszej wyprawy do Rodziny. Samo dobre. Na pewno się kłóci, jak by powiedziała Dragan. Bo mięso, grzyby i ziemniaki. Do tego buraczki. Na deser kompot z soboty. Nadal pyszny...
(Dalej…)

Jeszcze jedno lato...

Marek | Blog Marka | 2017-06-22, 19:54

Od kilku godzin "chmury wiszą nad miastem". Jakby miało lać. A nie pada. Powietrze jakieś za gęste. A miało być tak fajnie... Może kompot rabarbarowy pomoże? Koleżanka podesłała mi dwie listy. "Parszywa dwunastka" i "czysta piętnastka". Chodzi o chemię w warzywach i owocach. W zasadzie powaliło mnie, bo na czele tych złych są jabłka, a ja bez jabłek nie żyję. Trochę mi się polepszyło, bo na topie czystych jest awokado...
(Dalej…)

Fleetwood Mac...

Marek | Blog Marka | 2017-06-19, 19:54

America, Eagles, Fleetwood Mac - trzy moje ulubione grupy z Radia California. Mam od dziś album Lindseya Buckinghama i Christine McVie. Tak, przyleciał trochę spóźniony, ale jest! To najważniejsze. Mogła to być nowa płyta grupy Fleetwood Mac. Jeszcze 3-4 piosenki napisane i zaśpiewane przez Stevie Nicks i to by było to. Stevie miała inne plany, szkoda. Ale album Christine i Lindseya jest piękny. Świetny...
(Dalej…)

Russell Falls...

Marek | Blog Marka | 2017-06-14, 19:54

W Mount Field National Park, Tasmania. 6 października 2016. Wiosna, dużo padało, będzie prawdziwy wodospad - powiedziała Gunia. I pojechaliśmy. Miała rację. Wiosna zielona. Nie za dużo słońca, ale tym bardziej intensywnie na fotografiach. No i jak widać, jakoś mało ludzi. Tylko dwoje nas. Wybraliśmy krótką trasę, do wodospadu i powrót. Bo jak widać na końcu albumu czasu tego dnia wystarczyło i na Tasman Bridge. Widziany z dołu też robi wrażenie...
(Dalej…)

Lecimy do Hobart...

Marek | Blog Marka | 2017-06-12, 19:54

Jak to, znowu? Ale tylko na zdjęciach i we wspomnieniach... A zdjęcia premierowe, bo podróż była długa i piękna. I nie wszystko jeszcze zdążyłem opowiedzieć, pokazać. No, ale w tym roku nie mam planów na Australię. Tych zdjęć i wspomnień musi mi wystarczyć na dłużej. Zdjęcia w dzisiejszym albumie, to niedziela 6 listopada 2016. Na kilka dni przed powrotem do Polski. Z Hobart wracałem na dzień do Sydney, a potem już Warszawa...
(Dalej…)

Kurki...

Marek | Blog Marka | 2017-06-08, 19:54

Już są! Dziś kupiłem na bazarku pół kilograma. Piękne i smaczne. Poszły do sosu grzybowego. Ten do młodych ziemniaków i kotleta z polędwiczki wieprzowej zrobionej jak schabowy. Palce lizać! Znaczy najpierw umyć ręce, bo licho nie śpi. Ale potem lizać. Rewelacja... Jutro będzie jajecznica z kurkami. Zostaną jeszcze porcje na sobotę i niedzielę. Pomyślę, jak je wykorzystać. Może do dorsza? Pomyślę o tym jutro...
(Dalej…)

Zimno/ciepło...

Marek | Blog Marka | 2017-06-05, 19:54

I kto by pomyślał, że wiosna latoś będzie taka piękna? Trochę zimno i trochę ciepło. Cudownie... Wczoraj zanosiło się na burzę przez połowę dnia. Posypiałem... W końcu miałem swój czas na nicnierobienie, prawda? W chwilach wolnych zrobiłem trochę porządku w płytach. Tylko trochę i za mało. Ugotowałem kalafiora. Był smaczny. Taka po prostu leniwa niedziela. Rano obudziła mnie w "budziku" piosenka "Kwiat jednej nocy", chyba za szybko?
(Dalej…)

Z Jasnej w świat...

Marek | Blog Marka | 2017-06-01, 19:54

Oczywiście przez Szadek. Odwiedziłem moje liceum. W takich razach zawsze wracają wspomnienia, ale wcześniej pojawia się niepokój. Jak będzie? Było tak, jak chciałem... Nikt z mojej klasy szczęśliwie nie przyszedł na spotkanie. To zawsze stres. A może nie poznam? Spotkanie odbyło się w sali gimnastycznej. W tej samej, gdzie kiedyś podjąłem decyzję, że nie francuski, ale angielski. Bo chciałem rozumieć prezenterów Radia Luksemburg...
(Dalej…)

Lecimy?

Marek | Blog Marka | 2017-05-29, 19:54

Tym razem znowu do Sydney. Ale tylko na zdjęciach. Kolejna wymarzona podróż. To był 4 października roku ubiegłego. Pierwszy raz Qatarem. Rewelacyjnie, bo wylot o 11, a w Sydney następnego dnia około 20. Potem tylko wino ze znajomymi i spać. Przespać noc. Przespałem... Ale następnego dnia piasek w oczach. Nie da się oszukać natury. Ale i tak było nieźle. Dałem radę. North Sydney, żeby zobaczyć miasto od innej strony...
(Dalej…)

Ten złodziej czas...

Marek | Blog Marka | 2017-05-25, 19:54

Leo Ferre napisał piosenkę "Avec le temps" w 1970 roku. Czy pomyślał wtedy, że po 47 latach nadal będą Artyści, którzy będą po nią sięgali? Pewnie nie... Przez te wszystkie lata utwór powracał w niezliczonej ilości wersji. Dalida, Celine Dion, Henri Salvador, Patricia Kaas, Juliette Greco, Abbey Lincoln, Hana Hegerova. A teraz Benjamin Biolay. Dziś w Tonacji Trójki zaśpiewał tę piosenkę dla Zbigniewa Wodeckiego... Zjawiskowo.
(Dalej…)

Pan Zbyszek...

Marek | Blog Marka | 2017-05-22, 19:54

Podziwiałem Go od czasów, gdy grał w zespole Ewy Demarczyk. Potem wspaniała kariera solowa. Piękne piosenki. Zawsze mi się wydawało, że musi być starszy. Ja - nastolatek, On - jednak niewiele starszy. Biorą z naszej półki? Trochę tak. Zbyszek był starszy ode mnie o 4 lata. Podczas pierwszych wywiadów byliśmy na pan. Ale kiedyś zaproponował przejście na ty. Był bezpośredni. Żadnego gwiazdorstwa. Zbyszek już nie żyje...
(Dalej…)

Porcelana...

Marek | Blog Marka | 2017-05-18, 19:54

To był taki nagły wypad z koleżeństwem. Trzy godziny jazdy z Warszawy. Misiek jest dobrym kierowcą, ale najchętniej by słuchał reggae. Dobrze, że Andrut świetnie opowiada dowcipy i inne historie z życia gwiazd. Byliśmy tam tuż po 12. Trzecie śniadanie, dobra kawa i... pooglądać. Boże, jakie tam cuda można zobaczyć. Zapraszam do galerii zdjęć. Podpisy to moje wymysły, proszę mi je tradycyjnie wybaczyć. Trafiło nam się 17.05.17...
(Dalej…)

Rabarbarowy...

Marek | Blog Marka | 2017-05-15, 19:54

Ugotowałem kompot. Ostatni taki piłem w Australii. W Sydney, ale rabarbar był z ogrodu Guni w Hobart. Kompot był pyszny... Ale ten mój warszawski smakuje tak samo. To jeden ze smaków dzieciństwa. Coraz chętniej lubię do nich wracać. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? A niech sobie znaczy! W sobotę jadę świętować 58 urodziny Studenckiego Radia "Żak". To też powrót do młodych lat. Studenckie czasy...
(Dalej…)

Maślaki...

Marek | Blog Marka | 2017-05-11, 19:54

To trochę nie do uwierzenia, ale wczoraj na bazarku kupiłem prawdziwe grzyby. Tegoroczne... Maślaki, ale zawsze co grzyb, to grzyb! A że maślaki lubią także robaki, to było tego tak pół na pół. Na dwa obiady. Smaczne były. Ze śmietaną, do młodych ziemniaków. A dziś pierwszy raz kupiłem rzodkiewkę Carmen. Wiosna idzie, nie ma na to rady. Opornie, ale bez odwrotu. Podczas Tonacji nagle wyszło słońce i świeci. Od razu jakoś raźniej...
(Dalej…)

Biathlon...

Marek | Blog Marka | 2017-05-10, 19:54

No to mnie przeziębiło. Kiedy w sobotę wylatywałem z Warszawy były 24 stopnie. Cztery godziny później w Jakuszycach - 6. Było przed 20. Zrobiłem jeszcze spacer w stronę Orlego, potem sauna sucha. Rewelacja... Padłem jak dwie dychy i przespałem do 8 w niedzielę. Po śniadaniu na trasę. Zastanawiałem się, czy dam radę do Chatki Górzystów. Chyba bym nie dał. Poszedłem na Rozdroże pod Cichą Równią, a potem do Orlego...
(Dalej…)

Wyjątkowo zimny maj...

Marek | Blog Marka | 2017-05-04, 20:20

albo piosenki z topu wszech czasów. Polskiego... Gdyby Czytelnik wiedział, co prezenter musi przeczytać podczas takiego niezwykłego spotkania? Wiem, nie muszę wszystkiego czytać. Że piosenki słabe, że kolejność nie taka, a dlaczego "Memento..." ma aż 20 minut? I skąd nagle Mieczysław Fogg? Sto tysięcy cudownych listów i kilka tych, które bolą i które się niestety pamięta. Ale nikt nie obiecywał, że będzie tylko pięknie...
(Dalej…)

Majówka...

Marek | Blog Marka | 2017-05-01, 19:54

"Delilah", moja ulubiona piosenka o maju. Zaraz potem "Za majem maj". I koniecznie "First Of May". To wszystko dziś piękne grało "do południa". "Niech no tylko zakwitną jabłonie" kończy w tym roku 50 lat. A na koniec audycji przypomniałem "Year Of The Cat". Mój numer jeden dokładnie czterdzieści lat temu... I zawsze znajdzie się słuchacz, który zapyta co to było. Chyba po to właśnie jest radio, prawda? Znowu zapytałem retorycznie.
(Dalej…)

Wyrwane kartki...

Marek | Blog Marka | 2017-04-24, 20:20

Co ja robiłem 24 kwietnia 1982 roku? Jakoś koło dwudziestej siedziałem w studiu L4 na Myśliwieckiej. Przerażony pewnie pytałem sam siebie - i po co mi to wszystko? A potem minęło 35 lat. W dzienniku od 13 kwietnia do 13 czerwca mam... wyrwane kartki. Jakby nie było tego czasu. Pamiętam, że 17 kwietnia w porze Listy było na antenie notowanie zerowe, czyli zestaw propozycji... Namówiłem słuchaczy na "Asfaltowe łąki" grupy ABC. To taki pomost z Listą Przebojów "Studia Rytm"...
(Dalej…)

Biblioteka...

Marek | Blog Marka | 2017-04-20, 19:54

Znowu się udało, znowu było miło. Wczoraj w Skierniewicach. Spotkania autorskie w bibliotekach zawsze się udają. Pewnie dlatego, że na takie właśnie przychodzą czytelnicy książek. Czytanie jest ważne... Kiedy już książki mnie złapały i wciągnęły, wpadłem z kretesem. Uwielbiam się zatopić w czytaniu. Zapamiętać... Tak, żebym stracił poczucie czasu. To daje chyba tylko książka. "Książka w życiu pomaga". I tego się trzymam.
(Dalej…)

Stolica Australii...

Marek | Blog Marka | 2017-04-18, 20:20

280 kilometrów od Sydney. W środku niczego. Sydney - 4 miliony mieszkańców. Melbourne - 4 miliony mieszkańców. Canberra - najwyżej 400 tysięcy. Zbudowana, żeby być stolicą. Mnie się podoba, ale może trafiłem na dobrą pogodę? Na pewno na wspaniałych Polaków, którzy tam mieszkają. Nocleg w trzygwiazdkowym hotelu kosztuje 200 dolarów, czyli 600 złotych. "To nie są tanie rzeczy!" Tak, Canberra jest być może najdroższym miastem Australii?
(Dalej…)

Trzy tygodnie temu...

Marek | Blog Marka | 2017-04-13, 20:02

Byłem z Aliną w Keukenhof. Alina mi dziś o tym przypomniała, więc - jestem z tekstem. Ale głównie ze zdjęciami. I widzę, że to jeszcze nie ostatnia tam wizyta. Piękny był dzień, otwarcie parku. Twarz wystawiałem do słońca. Pachniało, jak w raju. Kilka tysięcy kroków. Dokładnie 14 067 tego dnia. Znaczy 11 kilometrów...
(Dalej…)

Deszczowa środa...

Marek | Blog Marka | 2017-04-12, 19:54

W środy prawie zawsze nic nie muszę. Lubię środy... I wtedy niech nawet pada deszcz. Bo bardzo potrzebny. Zieleń jest coraz piękniejsza. Jak malowana. Idą święta. Bazarek pęka w szwach. Jakby święta miały trwać dwa tygodnie, a nie dwa dni. Tacy jesteśmy. Dziś na Myśliwieckiej był kiermasz wyrobów wielkanocnych. Dałem radę. Tym razem asertywność 10! Nie kupiłem niczego, choć widoki i zapachy kusiły. Bo jak się kupi, trzeba będzie zjeść...
(Dalej…)

Pięć razy śledź...

Marek | Blog Marka | 2017-04-03, 19:54

Czyli wracam do tematu... W Amsterdamie śledzia lubię chyba najbardziej. Podawany jest z białą cebulą i plasterkami ogórka konserwowego. Pycha... I zdrowo! A na zdjęciach wracam dziś do Keukenhof. I to nie jest nasza ostatnia tam wizyta. Bo jakoś zdjęcia same się robiły. Dziś prawie wyłącznie "inne kwiaty", znaczy nie tulipany. Ale i do tych też jeszcze wrócę. Zapytałem, czy można dla Siostry kupić jakieś cebulki?
(Dalej…)

Sting, hiacynty i storczyki...

Marek | Blog Marka | 2017-03-29, 19:54

Sting wystąpił w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej. Brzmi jak Prima Aprilis. Właśnie 1 kwietnia Trójka skończy 55 lat. Świętujemy koncertowo. Sting wspaniały, to było wielkie przeżycie. Zaśpiewał tylko 4 piosenki, ale w tym "Inshallah". Najpiękniejszą piosenkę z Jego ostatniej płyty. Coś mi się wydaje, że Sting został fanem naszego studia. Czy to coś może znaczyć? Może powie I Blame Coco, że warto tutaj wystąpić...
(Dalej…)

Keukenhof...

Marek | Blog Marka | 2017-03-24, 19:54

Ależ to jest piękne miejsce! Wcześniej widziałem je tylko na zdjęciach. Tym razem Alina zafundowała mi tę podróż. Trzydzieści kilometrów od Amsterdamu. Śmignęliśmy szybciej, niż się spodziewałem. Już na parkingu pomyślałem, że to będzie piękny dzień. Organizacja na medal. Akurat wczoraj było tam otwarcie sezonu wiosennego. Jakoś wcześniej wydawało mi się, że chodzi tylko o tulipany. Myliłem się. Proszę popatrzeć na zdjęcia...
(Dalej…)

Amsterdam...

Marek | Blog Marka | 2017-03-22, 19:19

I znowu samolot był spóźniony! Nic to, mam wakacje, donikąd się nie spieszę. Amsterdam widziany z samolotu wieczorem jest zjawiskowo kolorowy. To chyba te światła sodowe. Robi wrażenie. Schiphol jest ogromnym lotniskiem. Położone 3 metry pod poziomem morza. Na polderze... Chyba jedyne takie na świecie? W tym roku minie 30 lat od wakacji 1987 roku, kiedy w Amsterdamie kupiłem moje pierwsze płyty CD...
(Dalej…)

Międzylądowanie...

Marek | Blog Marka | 2017-03-20, 20:30

Kiedy dziś nasz opóźniony samolot z Barcelony lądował w Warszawie śpiewałem sobie w myślach "You Can't Always Get What You Want". Po prostu nie zrobię wszystkiego. Dwa prania, drugie się właśnie kończy, i tyle. Zdjęć na blogu na razie nie będzie, bo nie dam rady. Lubię kuchnie świata, w tym katalońską, ale co dom, to dom. Odmrożony mielony z sosem grzybowym już dawno nie smakował tak dobrze...
(Dalej…)

Barcelona...

Marek | Blog Marka | 2017-03-17, 15:55

Trzy godziny lotu i jestem w innym klimacie. A tu wiosna akurat. Słońce od rana do nocy. Leniwie chodzę sobie La Ramblą i robię zdjęcia. Muzeum Szynki, Muzeum Seksu, Muzeum Czekolady.... Nie byłem jeszcze w Muzeum Marihuany. Może trochę za dużo jedzenia, może trochę za dużo wina. Ale za to także za dużo kroków, bo tu wszędzie blisko. Zwłaszcza do sklepów z płytami...
(Dalej…)

Krystyny, Bożeny...

Marek | Blog Marka | 2017-03-13, 20:17

Pozdrowienia i życzenia! Wczoraj Szadek i Sieradz. Jak nie wiem, to sieradzę. Dziś w drodze do pracy przejechałem na czerwonym! Nigdy nie wiem, czy lepiej przejechać, czy ostro hamować. A jak mi ktoś wjedzie? Fajny był dzień. I o to chyba w tym wszystkim chodzi. Żeby było miło. W sprawie chodzenia - dziś 13 tysięcy kroków. W sprawie drzew. Na cmentarzu w Szadku wycięło jak diabli. Taka moda?
(Dalej…)

The Joshua Tree

Marek | Blog Marka | 2017-03-09, 20:17

Dziś mija 30 lat od premiery albumu "The Joshua Tree" grupy U2. Jak to mija? A no mija... Pięknie minęło. Pewnie trochę za szybko, ale zawsze można cofnąć czas i posłuchać tej płyty jeszcze raz. Jeśli chodzi o U2, to moja ulubiona ich płyta to jednak "Achtung Baby". Bo "One", bo "Love Is Blindness", bo 1991 rok. Może także dlatego, że wtedy słuchałem już prawie wyłącznie płyt kompaktowych?
(Dalej…)

Mona...

Marek | Blog Marka | 2017-03-06, 19:54

Pisałem już o tym miejscu i pokazywałem je tutaj. Niezwykłe Museum of Old & New Art. Wymyślone przez Davida Walsha, zaprojektowane przez Nondę Katsalidisa. Powstało 6 lat temu, a ja tam byłem już trzy razy. Zawsze z przyjemnością. Dziś zdjęcia z soboty, 5 listopada 2016. Mój pierwszy dzień w Hobart. Od razu bardzo intensywny. "Wstawaj szkoda dnia". I to mi przypomina o Polskim Topie Wszech Czasów. Maj za pasem...
(Dalej…)

Szczecin...

Marek | Blog Marka | 2017-03-02, 20:17

Lecim na Szczecin! Ale wcześniej "Włóczykij" w Gryfinie. Na koniec wtorkowego "do południa" zagrałem "This Is The 21 Century" Marillion. Trochę ponad 11 minut pięknej "muzyki ciszy". Niestety nie udało nam się kupić tego nagrania na serię kompilacji. Szkoda... Ale od czego jest radio! Tutaj zawsze mogę sięgnąć po tę piosenkę. Zwłaszcza w Wielki Piątek. I pewnie tak będzie i w tym roku...
(Dalej…)

Kolorowy Wrocław...

Marek | Blog Marka | 2017-02-27, 19:54

Niedziela tydzień temu. Po śniadaniu wyjechaliśmy z Gienkiem ze Szklarskiej do Wrocławia. W towarzystwie Pana Mariana Dziędziela. Podrzucaliśmy Pana Mariana na dworzec. Wracał do Krakowa. Świetny facet! Prawie całą drogę przegadaliśmy. O wszystkim i o niczym. Jak u Kuźniarka... Słońce pięknie świeciło. Pachniało wiosną. We Wrocławiu pyszny lunch w Masali. Tam zawsze jest smacznie, ale w niedzielę było jakoś odświętnie.
(Dalej…)

Wołacz!

Marek | Blog Marka | 2017-02-23, 19:54

Kiedy dziś posłuchałem nowej piosenki Hanny Banaszak - wcisnęło mnie w fotel. Posłuchałem jej kilkanaście razy. Potem zadzwoniłem do Hani, żeby Jej pogratulować. Muzykę skomponowała sama, słowa napisała sama. Pracuje nad płytą. Już od czasu "Nienawiści" do wiersza Wisławy Szymborskiej. Obiecała, że album pojawi się na pewno w tym roku. Dobra wiadomość. I tego się trzymajmy... I wracam do "jabłka". Stoi i dobrze wygląda...
(Dalej…)

Cień radia...

Marek | Blog Marka | 2017-02-13, 19:54

Światowy Dzień Radia... Teatr wyobraźni i tak niech zostanie. I żeby nie chodziło o słupki słuchalności. Ja tam zresztą w to nie wierzę. Niech radio gra! Bo jeśli nie, to będę musiał napisać książkę "Wierzę w życie pozaradiowe". A jakoś do pisania mnie nie ciągnie. Wcale... Nowy komputer. Moja świętej pamięci Mama mówiła: "zachciało ci się, jak starej babie torek". Torki - śliwki. Mówiła takie zdanie, kiedy zachcianka była z gatunku niemożliwych...
(Dalej…)

Czwartek...

Marek | Blog Marka | 2017-02-09, 19:54

Jeden dzień, a jaka różnica. Mam nowy telefon. Mam nowy komputer. Lubię tak wejść do sklepu i kupić. Bez oglądania różnych propozycji. Wiem co chcę mieć i to mam. To tyle na temat wczoraj. Dziś zacząłem świętować urodziny Carole King. Ładnie zagrało... Ciąg dalszy w sobotę. Zapraszam. Jutro Lista Trójki, polecam głosowanie. Chyba będziemy mieli jeszcze nowszy numer jeden. A za tydzień Trójka Górom w Szklarskiej Porębie...
(Dalej…)

Williamstown...

Marek | Blog Marka | 2017-02-07, 19:54

Dzielnica Melbourne. Pojechałem tam z Radkiem 2 listopada. Słońca było mało, ale widoki niesamowite. Miasto widziane od innej strony. Nigdy wcześniej tam nie byłem. Chyba... Bo pamięć zawodzi. Zresztą, nie wszystko chcę pamiętać. Nie wszystko muszę widzieć i słyszeć. Na badaniach okresowych kilka lat temu, kiedy jeszcze badano słuch MiłaPani, która zaprosiła mnie do ciemnej skrzyni i poprosiła, żebym naciskał, kiedy usłyszę dźwięk...
(Dalej…)

Poniedziałek...

Marek | Blog Marka | 2017-02-06, 19:54

Wyszedł mi jakiś taki leniwy. Po niedzieli w aucie. Szadek, Sieradz, Łódź... Jestem na diecie słoikowej. Nowa dostawa przywieziona. Jedzenia wystarczy na jakieś dwa tygodnie. A potem Szklarska! Piosenka dnia "As Long As The Moon Can Shine". Napisał ją dzisiejszy jubilat - Mike Batt. Najlepszego dziś urodzonym! Zaśpiewał na płycie "The Hunting Of The Snark" Art Garfunkel. Ładne do dziś... A do Williamstown zapraszam jutro o tej porze.
(Dalej…)

Botaniczny...

Marek | Blog Marka | 2017-02-02, 19:54

Botanic Garden w Melbourne. 28 października roku ubiegłego. Wiosna jak ta lala! Pięknie było. Słońce świeciło jak szalone. Tak lubię. To był długi dzień. Piątek... Zrobiłem prawie 20 tysięcy kroków. No właśnie, chyba dziś niepotrzebnie zrobiłem ostatnią porcję kroków po 17. Mgła jak mleko, ale to mógł być raczej ten smog? Nic to, jest OK. Kroki zrobione. Zdjęcia wrzucone. Muzyka gra. Płyta na dziś: "Minione" Anna Maria Jopek & Gonzalo Rubalcaba...
(Dalej…)

Z lotu ptaka...

Marek | Blog Marka | 2017-01-30, 19:54

Eureka Skydeck 88, czyli widoki z 88 piętra apartamentowca w centrum Melbourne. Cudowna sprawa... Kupujesz bilet do nieba. Za jedyne 20 dolarów. Winda jedzie szybko. Trzeba przełknąć ślinę. I już tam jesteś... A widoki. Za milion dolarów. I trochę... Można przez szybę, można wyjść poza nią i zmagając się z wiatrem strzelać do woli. Nie można skoczyć w dół, bo jest siatka. Ale kto by tam chciał skakać, kiedy dookoła tak pięknie?
(Dalej…)

Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2017-01-26, 20:17

Tak, to dziś! Znaczy tam już jest następny dzień. 10 godzin różnicy czasu. Środek lata. Miło świętować. Nie pamiętałem, czy to dla nich dzień wolny od pracy, bo kiedy tam jestem to wszystkie dni dla mnie są wolne. Tak, mają wolne! Oj, było grilowane... Sam nie jestem fanem potraw z grilla, bo jakoś zawsze jest to trochę bez smaku i za zimne, a ja lubię gorące. Ale akurat w Australii zjadłem dobrego grilla. Nie raz, nie dwa... Na przykład rydze.
(Dalej…)

Starocie...

Marek | Blog Marka | 2017-01-23, 19:54

Nicnierobienie wychodziło mi wczoraj fantastycznie. Szukając po kanałach w telewizorze (57 Channels & Nothin' On, oj to prawda!), trafiłem na niemiecki film o wakacjach w Bułgarii. Zatrzymałem się na chwilę, bo chciałem popatrzeć na plaże. Bywało się tam w latach 80. Mam prawie same dobre wspomnienia. I w zasadzie żadnych zdjęć, niestety. Takie były czasy. Ale nie o tym chciałem. Na koniec filmu, już na napisach pojawiła się piosenka...
(Dalej…)

Rozłączki...

Marek | Blog Marka | 2017-01-19, 19:54

Wczoraj minął rok od śmierci Glenna Freya. Piszę te słowa i jakoś ciągle w to nie wierzę. Coraz trudniej odbieram takie złe wiadomości. Don Henley i Glenn Frey RAZEM napisali wiele najpiękniejszych piosenek. Razem już nie będzie. Zapytałem Basię jak odszedł Mark Fisher (Matt Bianco). Napisała, że przegrał z rakiem. Jak wielu innych. Dobra... Cieszyć się każdym dniem. Żyć do pełna. Łatwo napisać. Kilka dni temu dostałem wiadomość, że 31 marca...
(Dalej…)

Niebieski albo smutny...

Marek | Blog Marka | 2017-01-16, 19:54

Znaczy Blue Monday. To był dobry dzień. Zakończyłem go Red Curry Chicken. I też jest smaczne. Tu wszystko jest smaczne! 40 lat temu na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów była piosenka "Don't Give Up On Us" w wykonaniu Davida Soul'a. Dziś się nie zmieściła, zagram ją jutro w audycji "do południa". Czterdzieści lat temu studiowałem w Politechnice Łódzkiej i co piątek prowadziłem w Radiu "Żak" listę "20 przebojów"...
(Dalej…)

Biała zima...

Marek | Blog Marka | 2017-01-12, 20:17

Taką zobaczyłem właśnie w Szklarskiej Porębie i okolicach. Pięknych! Trzy dni ferii zimowych. Tak nagle? Tak wyszło. Szybkim samochodem w niedzielę tam. Szklarska coraz bliżej Warszawy. To przez tę nowoczesność. Autostrady, obwodnice. Światła na ulicy przy Galerii Mokotów, a następne pewnie jakoś w Jeleniej Górze? Tak się porobiło. Bliżej, więc warto i na "trzy, może nawet cztery dni". Norweska Dolina, kolejne piękne miejsce...
(Dalej…)

Zielono mi...

Marek | Blog Marka | 2017-01-05, 20:17

Trochę niebiesko. Samochód dziś pokazał minus 8. Jutro ma być dwa mniej. I dobrze! Jest zima, nie ma na to rady. Wolę taką, niż pluchę w okolicach zera stopni. I świeciło dziś słońce! Trochę więcej go na zdjęciach. Jervis Bay. Zgodnie z obietnicą dziś kroki na plaży z najbardziej białym piaskiem na świecie. Kiedy budzik zadzwonił rano około 6, zadałem sobie pytanie "za jakie grzechy!". W kraju było jeszcze wczoraj, a mnie się chciało spać...
(Dalej…)

Nan Tien Temple...

Marek | Blog Marka | 2017-01-02, 20:17

Największa świątynia buddyjska na półkuli południowej. Ale o tym już pisałem... To była nasza pierwsza podróż poza Sydney. Karolina, Iza, Paweł i ja. W drodze do Jervis Bay, bo tam chciałem zobaczyć najbardziej biały piasek na plaży. Nigdzie indziej na świecie nie jest taki biały. Podobno... Trzymał mnie jeszcze jetlag i najchętniej bym się położył w parku koło "śpiącego". No, ale nie wypadało. A świątynia robi wrażenie. No i ta wiosna dookoła...
(Dalej…)

Sydney Hobart...

Marek | Blog Marka | 2016-12-29, 19:54

Jacht Perpetual Loyal wygrał w tym roku regaty w rekordowym czasie. 1 dzień, 13 godzin, 31 minut i 20 sekund. I Piracki tam był, zrobił kilka zdjęć. To przy okazji wracam do wspomnień. Jeden z moich pobytów w Hobart wypadł na finał regat. To było w 2010 roku. Znowu Pirat strzelał... Jest także zdjęcie od Pana Stefana - stałego słuchacza z Wiednia. No i George. Tak, chyba miałem więcej takich zdjęć i wysyłałem je tym, którzy chcieli mieć...
(Dalej…)

& Angels...

Marek | Blog Marka | 2016-12-27, 19:54

Nie tak miało być! Miał być szybki koniec niedobrego roku. Ale na ostatniej prostej... George Michael nie żyje. Miał 53 lata. Co to za wiadomość? Powoli do mnie dociera. Chyba dopiero dziś mogę posłuchać Jego płyt. Zacząłem od "Patience", bo chyba najmniej ją znam. Nie przepadam za syntetycznymi brzmieniami, zwłaszcza perkusji, ale kilka melodii jest najwyższej próby. I chyba teraz jakoś bardziej zwracam uwagę na teksty piosenek...
(Dalej…)

Depresja przedświąteczna...

Marek | Blog Marka | 2016-12-22, 19:54

Warszawa stanęła dziś w korkach ulicznych. Ludzkość opanowało szaleństwo. Tak, jakby święta miały trwać ze dwa tygodnie. A to tylko dwa, no może trzy dni. Pisałem kiedyś, że lubię ten tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia. To uległo dramatycznej zmianie. Nie lubię... A co będzie jutro? Jutro będzie kolejne wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. To jest pewne... Zapraszam do głosowania. Jest w czym wybierać.
(Dalej…)

Najbrzydszy dzień roku...

Marek | Blog Marka | 2016-12-19, 19:54

Tak mogło być, że to właśnie dziś! To teraz już może być tylko lepiej? Budzik zadzwonił o 6. Ale i tak budzi mnie o 4 i włączam radio. Cichutko niech gra. A ja dosypiam. Wtedy mam najpiękniejsze sny. Dziś byłem w Szklarskiej Porębie. Zimowej... Ale nie miałem biletu wejścia do Parku Narodowego. A telefon za nic nie chciał wybrać numerów Grażki, Zyty i Juliana. Zawsze coś... Dobrze, że 6 przyszła tak szybko, bo byłby wstyd przy kontroli...
(Dalej…)

Ostatni dzień w Sydney...

Marek | Blog Marka | 2016-12-15, 19:54

To tak ze zdjęć. Znaczy przedostatni i ostatni. Uwielbiam łazić po Sydney. Tak normalnie. Skręcać nagle w ulicę, na której jeszcze nigdy nie byłem. Zatrzymać się w małym parku po drodze. Napić się wody z miejskiego saturatora. Taki dozownik. Naciskasz i płynie. Są takie na każdym kroku. I chyba ze zdrową wodą, bo niczego nie złapałem. Tak, Sydney to jedno z "moich" miast. W centrum miasta nie da się zgubić. I wszędzie jest blisko...
(Dalej…)

Time To Remember...

Marek | Blog Marka | 2016-12-13, 19:54

Czasem piosenka przenosi mnie w inny czas. Tak dziś było z utworem grupy Budgie. 1980 rok. Album "Power Supply". I od razu sięgnąłem także po "Squawk" (1972), bo tam jest "Young Is The World". Młody jest świat. Znaczy świat się jednak starzeje. A my załatwiamy sobie jego koniec. My ludzie takie jesteśmy. Straszne... Nie będę kontynuował. Proszę o usprawiedliwienie, ale wczoraj bolała mnie głowa. Jakoś tak od 15...
(Dalej…)

Ania & Albert...

Marek | Blog Marka | 2016-12-11, 19:54

Z Anią byłem umówiony już dawno. Miała przyjść do mojej audycji dzień po wydaniu swej nowej płyty. Kilkanaście dni temu zadzwonił Piotr z wiadomością, że Warszawę odwiedzi Albert Hammond. Ten prawdziwy od "It Never Rains In Southern California" zapytałem? Powiedział, że ten prawdziwy. Jakoś nie chciało mi się w to uwierzyć, ale kiedy dostałem album "In Symphony" pomyślałem, że to się jednak może zdarzyć...
(Dalej…)

Forever...

Marek | Blog Marka | 2016-12-08, 19:54

8 grudnia 1980 roku zginął John Lennon. Co ja wtedy robiłem? 9 grudnia była środa. Pojechałem okazyjnie służbowym autem z radia. Z Łodzi do Warszawy. Pewnie żeby poprowadzić "Studia Gama". Wysiadłem koło rotundy, żeby się przesiąść w tramwaj/autobus na Woronicza. Chyba musiało być koło południa. Ostatnia wiadomość z radia mówiła, że John Lennon nie żyje. Jak to, pomyślałem - ten John Lennon... Było szaro i zimno.
(Dalej…)

Grudzień...

Marek | Blog Marka | 2016-12-01, 19:54

Znaczy kwiecień maj w Australii. Dziś zdjęcia z Melbourne. Zrobione 3 listopada. Miesiąc minął... To był piękny, upalny dzień. Ale jednak pachniało wiosną. Chciało się żyć. Chciało mi się już wracać, ale do czego? Nigdy nie było tak źle na Myśliwieckiej. Jak grać, co mówić, co robić? Sam muszę się z tym wszystkim mierzyć. Na razie zmierzyłem miejsce na nowe łóżko. 140 centymetrów. A jak się będzie na tym spało? Oby dobrze...
(Dalej…)

Huon Valley...

Marek | Blog Marka | 2016-11-28, 19:54

To było 20 dni temu. Pojechałem z Piratem do Huon Valley. Niedaleko Hobart, a nigdy wcześniej tam nie byłem. Godzina jazdy od miasta. Po drodze zatrzymaliśmy się "nad wodą". Było tuż po deszczu, piękne światło. Kiedy tak lało po drodze zasugerowałem, żebyśmy wrócili do miasta, przejechali przez "bottle shop" i kupili kilka flaszek Cake Shiraz. Bo właśnie wtedy go odkryłem. Piracki powiedział, że kiedy dojedziemy na miejsce będzie słońce...
(Dalej…)

Blue Mountains...

Marek | Blog Marka | 2016-11-24, 19:54

24 listopada 1991 roku zmarł Freddie Mercury. Ja byłem wtedy w Ajaccio na Korsyce. Dwadzieścia pięć lat później zagrałem w Tonacji Trójki dwie piosenki grupy Queen. "Mother Love" i "You Take My Breath Away". Dwie spośród wielu ulubionych. Im dalej, tym trudniej się pogodzić z takimi odejściami. Żyje się tylko raz. Niektórzy twierdzą, że najwyżej dwa. You Only Live Twice". Ale jakoś ciągle nie mamy na to dowodów...
(Dalej…)

kurakary...

Marek | Blog Marka | 2016-11-21, 19:54

się udała! Jest pyszna. Łatwa do zrobienia. W pół godziny... Smacznego! No tak, nie taka dobra, jak u Guni, ale "pierwsze kury za płoty". A to było o kotach? Będę eksperymentował. Będzie Pan zadowolony... To, co ugotowałem dziś, będę jadł do czwartku. I wtedy podam przepis. Jeśli będzie taka potrzeba. Pani Potrzeba - taksóweczka stoi! Warwick Street to piękna ulica w North Hobart. Te kwiaty na zdjęciach są stamtąd...
(Dalej…)

Pani Stasia...

Marek | Blog Marka | 2016-11-20, 12:12

Jak widać Pani Stanisława jest w bardzo dobrej formie! I znowu nagrała album, do którego chce się wracać. A rozmowa z Nią, to sama radość i przyjemność. Polecam płytę "Świątecznie". Dziś już na szczęście nie pada tak jak wczoraj, a więc idę zrobić codzienną porcję kroków. A jutro będę gotował green curry chicken. Dam znać, jak wyszło. Chyba, że nie wyjdzie, to będę milczał.... PS: zdjęcia zrobił Darek Kawka, oczywiście...
(Dalej…)

Wielkie, większe...

Marek | Blog Marka | 2016-11-17, 19:54

Pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie w dzieciństwie film "Wielka, większa i największa". Chodziło o przygody. Śniło mi się to po nocach... A sny były czarno białe. Teraz miewam także kolorowe. "Pomaluj moje sny". I te jakoś najdłużej pamiętam. Kiedy wstawaliśmy z Pawłem na wschód słońca przy Uluru, w kraju akurat kończyła się "wczorajsza" Lista Trójki. Usłyszałem, że na pierwszym miejscu była piosenka "Biegnij dalej sam"...
(Dalej…)

Manly...

Marek | Blog Marka | 2016-11-15, 19:54

20 października. Miałem się spotkać z Konradem. Gunia poradziła - jedźcie do Manly, tam jest świetna tajska restauracja. Niedaleko miejsca, w którym Konrad mieszka. Prom z Circular Quay płynie do Manly kilkanaście minut. Karta Opal, którą wszędzie można doładować działa tak, że podróżuje się wszystkimi środkami komunikacji. Także promem. W tajskiej zjadłem oczywiście kurczaka w zielonym curry. Mogłem to jeść prawie każdego dnia...
(Dalej…)

Kwitnienie...

Marek | Blog Marka | 2016-11-14, 19:54

Uluru, Kata Tjuta, upał i ławeczki. 21 października 2016 roku. Wiosna... Nigdy wcześniej nie widziałem tego miejsca w takiej zieleni i z taką ilością kwiatów. Cuda, cuda... Do Ayers Rock Resort polecieliśmy z Pawłem. Lecimy? Lećcie... Zaraz po rejestracji w hotelu Outback Pioneer pojechaliśmy do Kata Tjuta. To jakieś 50 kilometrów od Uluru. W dalszych planach mieliśmy zachód słońca przy Uluru, a po krótkim spaniu wschód...
(Dalej…)

Melbourne Cup...

Marek | Blog Marka | 2016-11-01, 09:09

1 listopada. 9 lat temu byłem w Pemberton w Zachodniej Australii. Można to sprawdzić na blogu... Dziś zamiast śledzić wyścigi na żywo (szczęśliwie nie było biletów), pojechaliśmy do Yarra Valley. Do winnic. Odwiedziliśmy Helen's Hill. Mała, pięknie położona winnica. Cała w różach herbacianych. Po testowaniu zakupiłem kilka ulubionych smaków. Zaskoczyło mnie wino Arneis. Nigdy wcześniej nie próbowałem...
(Dalej…)

Spotkania z przyrodą...

Marek | Blog Marka | 2016-10-27, 11:11

Ojej! jak tu pięknie. A to już pisałem. Nigdy jednak nie widziałem tutaj aż takiej wiosny. Za dwa tygodnie będzie pełnia kwitnienia. Anka mówi, że bottle brushes będą zjawiskowe. Nigdy ich tyle nie było. To chyba przez ten deszcz. Jestem szczęściarzem, bo przestało padać tuż przed moim przylotem do Melbourne. Gunia mówi, że w Hobart już też przestało padać...
(Dalej…)

Latam bo lubię...

Marek | Blog Marka | 2016-10-25, 12:12

I już jestem w Melbourne. Lot z Sydney trwa 90 minut. Samochodem zabiera to pewnie kilkanaście godzin. Dziś spędziłem dzień w mieście. Jakieś 15 tysięcy kroków. Miało być 18 stopni Celsjusza, były 24. Mam szczęście, bo to był dopiero drugi taki dzień tej wiosny. Bez deszczu... Liście na drzewach jasno zielone. Jakaranda jeszcze nie kwitnie. Takie po prostu przedwiośnie...
(Dalej…)

Canberra...

Marek | Blog Marka | 2016-10-19, 11:11

Znaczy miejsce spotkań. Stolica Australii. 9 lat temu przejechałem tędy w stronę Góry Kościuszki. Tym razem zatrzymałem się na kilkadziesiąt godzin. Warto było. Niezwykłe miejsce. Między Sydney i Melbourne. Miasto powstało w 1908 roku. Gdzie dwóch się bije... Trochę sztuczne, ale mnie się podoba. Bez korków na ulicach. Czyste i przestrzenne. Trochę jak Waszyngton?
(Dalej…)

Cairns...

Marek | Blog Marka | 2016-10-13, 14:14

A jednak jest zasięg. Bo tutaj jest bardzo nowocześnie... Nigdy wcześniej mnie tu nie było. Piękne miejsce. Ciepłe kraje. I na dodatek prawie 100% wilgotności. Na skutek błędu w systemie mamy zamiast normalnych pokoi w Mantra Esplanade "całe mieszkanie" na 7 piętrze. Trzy pokoje, trzy łazienki, kuchnia i living room. Wszystko ze 3 razy większe od mojego mieszkania w Warszawie...
(Dalej…)

Słońce w Sydney...

Marek | Blog Marka | 2016-10-11, 11:55

Cały dzień. Wczoraj było go mniej. Dzień w mieście zacząłem od odwiedzin Hard Rock Cafe. Przeniesiona do Darling Harbour. Jakaś taka trochę "zimna", ale chicken tenders smakują wybornie. Jak wszędzie. Piwo YAKieś takie bez smaku. Ale trzeba pić, bo gorąco. Rekordowe 22 tysiące kroków, bo jest gdzie chodzić. Wieczorem spotkanie ze znajomymi. Długie Polaków rozmowy. Na szczęście nie zeszło na politykę...
(Dalej…)

Humbaki...

Marek | Blog Marka | 2016-10-07, 12:12

Udało się! Widziałem... Taki rejs trwa 3 godziny i kosztuje 65 dolarów. Ale nigdy nie ma pewności, że będą skakać. Że będzie je widać i dadzą się fotografować. Mnie się udało. Mam kilkaset zdjęć wody i kilka ładnych humbaków. Dziś w Sydney było 31 stopni. Po prostu wiosennie. Wszystko kwitnie wkoło. Boże, jak tutaj pięknie! Znowu cały dzień na nogach. 15 tysięcy kroków...
(Dalej…)

No to doleciałem...

Marek | Blog Marka | 2016-10-06, 12:34

Podróż świetna! Lotnisko w Doha robi niesamowite wrażenie. Najdłuższy lot w moim życiu. 14 godzin z Doha do Sydney. Udało się trochę pospać. Obejrzałem dwa filmy. Jeden z Brucem Willisem. Posłuchałem płyty The Best Of Andy Williams. No właśnie, zestaw muzyki taki sobie, ale może ja jej po prostu nie umiałem znaleźć? Wylądowałem w Sydney wczoraj przed 20...
(Dalej…)

No to lecę!

Marek | Blog Marka | 2016-10-03, 19:54

Zmęczony, jak diabli. Fizycznie i psychicznie. Na razie jeszcze się nie cieszę, to się pewnie stanie jutro rano na lotnisku. Po przejściach. Bo wtedy nie ma już odwrotu. Słucham prawie bez przerwy Muzyki Ciszy 4. Zestaw dopięty ostatecznie. "Man On The Rocks". Mike Oldfield i Luke Spiller. Jak to gra! To jak odkrywanie niektórych utworów na nowo. Okładkę można zobaczyć na lpmn.pl. Premiera za 18 dni. Ja będę wtedy kolejny raz chodził dookoła Ayers Rock...
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Blog Marka | 2016-09-29, 19:54

No i przyszło... Jeszcze wczoraj grzały kaloryfery, a dziś samochód pokazał 23 stopnie. Znowu można było pochodzić "do figury", czyli bez kurtki. Ładna pora roku. Ale listki już żółte zamiast zielonych. Kasztany lecą. Jesień przyszła, nie ma na to rady. Na bazarku obfitość. Samo dobre. Nie da się zjeść na zapas, ale przedostatni kompot dziś znowu pyszny. Gruszka konferencja, jabłka z Szadku, śliwki węgierki i czerwone porzeczki. Sama słodycz...
(Dalej…)

Ostatnia Rodzina...

Marek | Blog Marka | 2016-09-26, 19:54

Nagrodzona jednak na Festiwalu w Gdyni! Świetnie, że dziś w Trójce mamy "dzień Beksińskich". Ja jednak chyba jeszcze nie jestem gotowy na zobaczenie tego obrazu. Spokojnie zaczekam... Piękny był dzień. A po powrocie do domu zorientowałem się, że w moim blocku zaczął się sezon grzewczy. Już pora... Lubię spać przy otwartym oknie. Na Bokserskiej nazbierałem kasztanów. Będzie energia. Ugotowałem kompot...
(Dalej…)

Wysokie drzewa...

Marek | Blog Marka | 2016-09-22, 19:54

No to przyszła jesień. Tutaj padało dziś i świeciło na zmianę. Na wszelki wypadek kroki robiłem z parasolem. Tym razem nie był potrzebny. Jeszcze niedawno używałem klimatyzatora, a dziś myślę o ciepłych kaloryferach. Jesień... Ma być piękna. I pełna muzyki. Płyta na dziś: Dolly Parton "Pure & Simple". Jak to możliwe? Ja i country? Ja i Dolly... No cóż, wrócę do tematu. Jedno co mogę napisać - gust mi się zmienia, czytaj - poszerza...
(Dalej…)

Śnieżka...

Marek | Blog Marka | 2016-09-20, 19:54

To było jakieś 10 lat temu. Wczesna jesień... Poszliśmy we trzech na Śnieżkę. Gienek, Leszek i ja. Podejście ciężkie. Na górze mieliśmy nocleg. Ale wieczorem jeszcze zjechaliśmy do Czech. Pec Pod Śnieżką. Małe miasteczko i kilka restauracji. Wszędzie coś zjedliśmy, bo pysznie i tanio. Noc krótka. Obudziło mnie słońce w oczy. Wspominałem już tę wyprawę na blogu, w marcu 2009. Pospałem jeszcze na drugim boku. Słońce zniknęło...
(Dalej…)

Środa...

Marek | Blog Marka | 2016-09-14, 19:54

Jakiś taki dzisiaj jestem byle jaki... "Są takie dni w tygodniu". Kto to śpiewał? Niedawno widziałem w telewizorze (a miałem nie włączać!). Prezenter wyraźnie chciał zabłysnąć. Zamruczał "to był świat w zupełnie starym stylu" i powiedział - Alicja Majewska! No właśnie, Pani Alicja nagrała nową płytę. Jak za tamtych lat z Panem Korczem. Bardzo chętnie posłucham. Na chandrę najlepsza jest muzyka. Posłuchałem więc dziś kobiet. Wspaniałych...
(Dalej…)

Wiśnie, jednak wiśnie...

Marek | Blog Marka | 2016-09-12, 19:54

Znowu pojawiły się na moim bazarku. Po 6 złotych za kilogram. Od razu lepiej! Kompot z wiśni to jest to. A wiśniowo, jabłkowo, śliwkowo z dodatkiem porzeczek czerwonych - małmazja. Porzeczki ugotowane osobno, żeby nie trzeba było pluć jak w serialu "Daleko od szosy". "Klęcząc przed tobą" Czesława Niemena to był chyba dzisiejszy numer jeden w audycji "Do południa". Albo tak tylko mi się wydawało. Jutro urodziny Davida Claytona Thomasa...
(Dalej…)

Lawenda...

Marek | Blog Marka | 2016-09-08, 19:54

Kiedy byłem mały, wydawało mi się, że w każdym domu kiedyś musi być pożar. Co najmniej jeden raz. A w naszym ciągle go nie było... Komunikat przeciwpożarowy był w Jedynce po wiadomościach o 18. Po piosence... Kiedy się zaczynała, wychodziłem na chwilę z domu. Teraz mi się wydaje, że to była zawsze ta sama piosenka. "Gdy mi ciebie zabraknie" w wykonaniu Ludmiły Jakubczak. Nie mogło tak być, ale... jakoś tak to pamiętam.
(Dalej…)

Foster...

Marek | Blog Marka | 2016-09-06, 19:54

David Foster. Wczoraj spełniło się moje marzenie. Zadałem Mistrzowi dwa pytania, a następnie poprosiłem o podpisanie dwóch okładek płyt. Od ponad 40 lat Foster jest jednym z moich największych bohaterów w muzyce. Podziwiam Go i szanuję. Zbieram płyty Artystów, z którymi pracował, których odkrył dla świata. Trochę mi żal, że tak mało śpiewa. To miało być moje trzecie pytanie. Dlaczego tak rzadko Pan śpiewa swoje piosenki...
(Dalej…)

Szkoło, szkoło...

Marek | Blog Marka | 2016-09-01, 19:54

Zrobiłem sobie małą "marięawarię" komputera i stąd spóźnienie. Jak dobrze, że nie pozbyłem się podręcznego laptoka wyjazdowego. A może to i dobrze, że duży ma awarię, przygotuję się na wyjazdowe wpisy. Będzie problem ze zdjęciami i brudnopisami, ale tylko chwilowy. Wczoraj udało się wrzucić tylko kilka zdjęć i te się wyświetlą...
(Dalej…)

Remont...

Marek | Blog Marka | 2016-08-29, 19:54

"Śniło mi się, że się śmiejesz"... Kto to śpiewał? To moja "cotozazagadka" na dziś. A śniło mi się, że miałem mieć remont w domu. Znaczy koszmar! Kumałem, że to sen więc odsuwałem decyzję, aż się obudziłem. Powinienem jednak pomyśleć o remoncie. Koszmar drugi raz. Tym razem prawdziwy. A może ktoś by się tym (tradycyjnie) zajął podczas mojej podróży do Australii? Pomyślę o tym jutro. Na razie klimatyzator działa...
(Dalej…)

Broome...

Marek | Blog Marka | 2016-08-25, 19:54

David Foster w Warszawie! 5 i 6 września. Będę na konferencji prasowej związanej z Jego wizytą w naszym kraju. Wszystkiego się dowiem, o wszystkim napiszę i opowiem. Bo David Foster to jeden z moich największych muzycznych bohaterów. Od ponad 40 lat. Płyty na dziś: David Foster - wszystko, co mam. Pewnie do rana nie zdążę ze słuchaniem... Lato wróciło. Słońce tak pięknie grzeje. Zamykam oczy i łapię je. Będzie na później...
(Dalej…)

Jesień...

Marek | Blog Marka | 2016-08-22, 19:54

Lubię jesień. Lubię jesień w Chicago. Jest tam zjawiskowo kolorowa na drzewach. Proszę popatrzeć. W weekend kolega podesłał mi zdjęcie z Chicago i jakoś pamięć wróciła. Ile razy tam byłem? Pewnie tyle, co w Sydney. Mam stamtąd piękne wspomnienia. Zawsze lubiłem chodzić. Ciekawe ile kroków jest znad jeziora do Abakanów? Całe Michigan Avenue. Może ktoś by to sprawdził? A może ja następnym razem sam to sprawdzę...
(Dalej…)

Lucky Bay...

Marek | Blog Marka | 2016-08-18, 19:54

Lucky Me! Kiedy dziś patrzę na te zdjęcia, to wierzyć mi się nie chce, że tam byłem. A może to był tylko sen? Jeśli tak, to dobrze, że aparaty tym razem nie odmówiły mi posłuszeństwa. To był 13 listopada 2007 roku. To był dzień! Dziś też było nieźle. Tonacja zagrana, kroki wykonane. Podgrzybki na bazarku zakupione. A właśnie! Wczoraj zaczął się tutaj sezon. Wczoraj kilo prawdziwków (35 złotych), dziś kilo podgrzybków (24 złote)...
(Dalej…)

Dwie niedziele...

Marek | Blog Marka | 2016-08-15, 19:54

Moja wina. Poprzedni wpis zamiast w piątek o 19.54 ukazał się dziś. Jedno kliknięcie za mało i już! Tyle się jeszcze muszę nauczyć... Niedziela wczoraj, niedziela dziś. Z tym, że dziś była pracująca w radiu. Zrobiłem też więcej kroków, bo nie udało się dojechać "na obiekt". Dzień Wojska. Na Myśliwieckiej wyglądało to pięknie i bogato. A radio pięknie grało. Dziś jakoś wszystko mi do siebie pasowało. To też był dobry dzień. A jutro poniedziałek...
(Dalej…)

Hobart...

Marek | Blog Marka | 2016-08-11, 19:54

Znaczy jedno z moich miejsc ulubionych. Dziś zdjęcia z 26 lipca 2014 roku. Musiała być sobota, bo byliśmy na Salamanca Market. Długi, ale piękny dzień to był. A w Rio mamy następne medale. My wszyscy Polacy je mamy? Jeśli jest sukces, podpisujemy się pod nim chętnie. I dobrze... Każdy chce odnieść sukces. A na Igrzyskach Olimpijskich liczy się każdy medal. Jak dobrze, że mamy 3, bo już się bałem, że zostaniemy z jednym. Optymista?
(Dalej…)

Miodnie...

Marek | Blog Marka | 2016-08-08, 19:54

Dziś Dzień Pszczół. Nie było nas, był las. Nie będzie nas, będzie las. Z pszczołami jest trochę inaczej. Kiedy wyginą, my też wyginiemy... Wiem, brzmi strasznie. Ale to my sami sobie to załatwiamy. Widziałem kiedyś taki film dokumentalny, w którym były sceny zapylania kwiatów w sadach grusz w Chinach. Zapylali ludzie, bo pszczoły tam akurat wyginęły. Wyglądało to dziwnie. U nas by się nie udało, bo jest nas jednak trochę mniej...
(Dalej…)

Grzybobranie...

Marek | Blog Marka | 2016-08-04, 19:54

Wyrwać się na kilka dni do innego świata? Cudownie... Spałem po 9 godzin, bo taka była widać potrzeba. We wtorek rekord kroków - 33 tysiące. Znaczy 26 kilometrów w nogach. Trochę to czuję do teraz. Nic to, trzeba chodzić! Zwłaszcza, kiedy tam rosną TAKIE grzyby. Nie widziałem takich w naturze od dzieciństwa. To nic, że połowę trzeba było wyrzucić, bo były robaczywe. Niby robaczki małe i to białkowe, ale jakoś nie. Warto było jechać...
(Dalej…)

Anna Bay...

Marek | Blog Marka | 2016-07-28, 19:54

Upalnie, gorąco, duszno, parno, deszczowo, burzowo... Środek lata po prostu. Ale jednak pojawiły się podgrzybki na moim bazarku. Hurrra! Będzie co mrozić. Bazarek zresztą jest bardzo, bardzo bogaty. U mnie numerem jeden są jednak znowu pomidory. Każde... Teraz najlepszy na nie sezon. Mogę jeść je trzy razy dziennie. Do pięciu... Dalej wiśnie, maliny, ciągle jeszcze trafia się dobry bób i żółta fasolka szparagowa. Najeść się na zapas?
(Dalej…)

Nin...

Marek | Blog Marka | 2016-07-25, 19:54

Smaki z dzieciństwa. Lubię je sobie przypominać. Wiosną, podczas przeziębienia "odkryłem" wodę gazowaną z sokiem malinowym. Smakuje, jak z saturatora sprzed lat. Wczoraj ugotowałem kompot. Wiśnie i papierówki. Pamiętam, że Babcia i Mama wrzucały do gotowania także połówkę wyciśniętej cytryny. Tak dla złamania smaku. To działa... Z tym, że po zagotowaniu wody wyrzucam cytrynę. Nie wiem dlaczego kompot wyszedł z mody...
(Dalej…)

Trogir...

Marek | Blog Marka | 2016-07-18, 19:54

Krzysiu, obsłuż Pana Niedźwieckiego, powiedziała Pani Na Bazarku. Ja go znam, mieszka tutaj od dawna. Kiedyś kupował śliwki w czekoladzie u mojej znajomej. Tak, kupowałem... Kiedy po kupieniu kilograma czereśni, odszedłem. Usłyszałem jeszcze: on też jest już stary, ja go znam. A papierówki nie są już takie jak pięćdziesiąt lat temu... Ta Pani ma rację. Nic nie jest już takie. No może poza czereśniami. Te są chyba nawet lepsze teraz...
(Dalej…)

Bluff Knoll...

Marek | Blog Marka | 2016-07-14, 19:54

a na szczycie góry ja... Ten z drugiego końca świata. W bluzie "On A Day Like Today", którą potem zostawiłem w Broome. Dziś rano znowu padał deszcz. Alina przysłała zdjęcie prawdziwków zebranych w godzinę! Z pięć kilogramów? Same piękne. Na bazarku w tej sprawie nadal pustki. Suche kurki po 40 złotych za kilogram. Tylko brać... Po godzinie 18, kiedy wróciłem z kroków wyszło słońce. A niech tam sobie trochę poświeci. Tyle jego...
(Dalej…)

Split...

Marek | Blog Marka | 2016-07-11, 19:54

Dziś w Warszawie było tak gorąco, jak w Chorwacji. Ba, jak w Australii... W tej ostatniej od miesiąca leje prawie bez przerwy. No przynajmniej w Melbourne. Wszystko się zmienia. Ostatnio Australia wysychała. Przynajmniej to zagrożenie minęło. Tam już coraz bliżej wiosny. Wczoraj jechałem nową trasą do Szadku. A2, to bez zmian. Jak dobrze, że jest! Przed Strykowem trzeba się kierować jak na Gdańsk. Ale od razu odbija się na S8...
(Dalej…)

Wombat...

Marek | Blog Marka | 2016-07-07, 19:54

Wyprałem koszulę za 15 milionów złotych! Znaczy kupon był w kieszeni. Nic po nim nie zostało. Wyprane pieniądze... Dobrze, że nikt tego dnia nie wygrał, bo bym się chyba zadręczył myślami, czy to nie byłem ja. A tak kupiłem następny kupon i do jutra mogę marzyć o milionach. "Żeby wygrać, trzeba grać". Niemcy? A ja trzymam kciuki za Francję. A tydzień temu byłem w Chorwacji. No tak, ale dziś czwartek, więc pora na brudnopis...
(Dalej…)

Zadar...

Marek | Blog Marka | 2016-07-05, 19:54

Czyli miasta na Z... Dalmacja, piękna Dalmacja. Nie można pominąć, trzeba się zagubić na chwilę. Połazić uliczkami, posiedzieć nad morzem. Wypić dobrą kawę, a jeśli jest upał wypić dużo dobrej wody. Naturalnie gazowana, ze słonym posmakiem. Inna niż Orezza na Korsyce, ale świetnie gasi pragnienie. Pierwszego dnia piłem tylko taką w temperaturze pokojowej. Potem już poszedłem na wojnę, bo z lodówki smakuje jeszcze lepiej...
(Dalej…)

Widok z okna...

Marek | Blog Marka | 2016-07-03, 19:54

Chorwacja jest piękna. I gorąca... Znowu jestem spalony, ale o tym jutro. Bombardierem we wtorek do Splitu, Bombardierem dziś po południu do Warszawy. Rano było tam ponad 30 stopni. W Warszawie po 16 tylko 19. Miła odmiana... Było cudownie. Adriatyk ocean gorący. I słony... Za duże porcje jedzenia w restauracjach! Ale to tak jak wszędzie. To zdjęcie zrobiłem dziś tuż po 6 rano. Potem pospałem jeszcze do 8. W końcu to były wakacje!
(Dalej…)

Gdzie ja jestem?

Marek | Blog Marka | 2016-06-27, 19:54

Chyba już mi było potrzeba trochę czasu tylko dla siebie. Więc lecę... Wracam za tydzień. Jeśli dwa aparaty nie odmówią mi posłuszeństwa, tak jak to się dzieje w snach - pokażę gdzie byłem. Po ten kwiat czerwony, skoro przyszedł na to czas. Nie znalazłem kwiatu paproci, bo wcale go nie szukałem. Wyłączyłem klimatyzator i jest OK. Po wczorajszej burzy, ulewie i wichurze mamy w Warszawie krajobraz po bitwie. I kasztany już prawie opadły...
(Dalej…)

dziś Mamy Dzień Taty...

Marek | Blog Marka | 2016-06-23, 19:54

Mój Tato zmarł 24 grudnia 1993 roku. Moja Mama odeszła 25 kwietnia 2015 roku. Byli najlepszymi Rodzicami. A ja miałem piękne i wspaniałe dzieciństwo. Zawsze będę ich pamiętał... Zdrowia i radości dla wszystkich Tatów. Dzień Ojca, a jaki gorący? Dla mnie na dodatek bardzo, bardzo intensywny. A i tak nie wszystko zdążyłem zrobić. Kroki tak... Czytelnik może zapytać, czy chodzenie nie jest nudne. Nie! Każdego dnia jest inaczej. I o to chodzi...
(Dalej…)

Puste ulice...

Marek | Blog Marka | 2016-06-21, 19:54

Bo nasi grają. A ja właśnie zrobiłem kroki. Wszystkie małe sklepy, które mijałem po drodze się zamykały. Nic się nie stało! A kiedy Pan Błaszczykowski huknął w 54 minucie, to całe moje osiedle dało znać, że widzi to! Dobrze, że huknął (pięknie zresztą), bo pierwsza połowa meczu była chyba jakaś taka nudna? Na szczęście ja się na tym niespecjalnie znam. Ot, oglądam. "Co innego widzisz, czego innego słuchasz". To właśnie ja dzisiaj...
(Dalej…)

Niebo całe w ogniu...

Marek | Blog Marka | 2016-06-16, 19:54

albo mój aparat zwariował? Nie, tak było 5 marca 2007 roku. Sydney... Po deszczu ulewnym połączonym z burzą z piorunami. Późne popołudnie, tuż przed zachodem słońca. Myra Road, u Piratów. Taki widok z okna. Lubiłem to miejsce. Piraci przenieśli się później z Sydney do Hobart na Tasmanii. Jeszcze bardziej lubię ich nowe miejsce. Ale dziś jesteśmy w Sydney. To z tego miejsca poprowadziłem Listę Trójki. Marzenia jak ptaki...
(Dalej…)

Sezon trwa...

Marek | Blog Marka | 2016-06-13, 19:54

nie wszędzie! Te okazy znowu ze Szklarskiej. A dokładnie z trasy "pod reglami" ze Szklarskiej do Michałowic. Że mnie tam nie było w sobotę? Na moim bazarku ciągle tylko pieczarki. A kurki kupiłem wczoraj w "sieciówce". Koniec świata... Jak żyć? Do pełna. Wczoraj w czasie meczu miasto było puste. Jechałem na Myśliwiecką przed 19. Zanim zapowiedziałem koncert Dominiki Barabas to jeszcze zdążyłem zrobić na Agrykoli ze 2 tysiące kroków...
(Dalej…)

Długi deszczowy piątek...

Marek | Blog Marka | 2016-06-10, 19:54

Budzik nie musi dzwonić. Budzę się zawsze na końcówkę "Budzika". Podczas wiadomości o 6 idę pod prysznic. Prawie zawsze na 5 minut. Lubię gorący. Ponoć zimny jest zdrowszy, ale... Nie chce mi się nad tym zastanawiać. Włączam telewizor, bo tam zawsze o tej porze leci jakiś film przyrodniczy. A nuż pokażą Australię? Ostatnio było o schronisku dla kangurów. Pozdrowienia dla Pana Drolgi. Robi kawał dobrej roboty. Woda z miodem i cytryną...
(Dalej…)

1995...

Marek | Blog Marka | 2016-06-09, 19:54

Kiedy patrzę na takie starawe zdjęcia, to myślę... Ile udało mi się zrobić, zobaczyć. Ile okazji przegapiłem. Ile odpuściłem, ile przespałem. Pewnie za dużo tego było, ale w sumie nie było źle. Nie jest źle! Ciągle mam plany, choć siły już nie takie jak dawniej. Kurcze, trzeba było rzucać się na wszystko, brać życie pełnymi garściami. To jest rada dla młodziaków. Żyć do pełna! Koniecznie. Tak, żeby niczego później nie żałować. Co mnie tak złapało?
(Dalej…)

06.06.16

Marek | Blog Marka | 2016-06-06, 19:54

Nie chce być inaczej. Góry Błękitne są błękitne. Zawsze to zależy od pogody, ale olejek eukaliptusowy uwalnia się pewnie także zimą. Pachnie pięknie... Nadaje błękit górom. Zdjęcia na dziś to właśnie Blue Mountains. Miejsca ulubione. Leura i okolice. 4 marca 2007 roku. Jestem tam prawie zawsze, kiedy zaniesie mnie do Sydney. Autostradą z miasta do gór to mniej niż 100 kilometrów. Bliziutko, jak na Australię. Rzut beretem...
(Dalej…)

Bay Of Fires...

Marek | Blog Marka | 2016-06-02, 19:54

Po deszczu przyszło lato. Pachnie zjawiskowo... Jak z dzieciństwa. Znowu wspominanie? Życie polega na wybieraniu. Staram się wybierać najlepiej. A że nie zawsze jest niedziela? Lubię i czwartki, bo Tonacja Trójki. Pozbierać te kawałki tak, żeby wszystko do siebie pasowało. To jest najważniejsze. Wyzwanie, ale i ogromna radość, jeśli mam przeczucie, że się udało. Co dziś najpiękniej zagrało? Carly Simon i Paul Simon. Przypadkiem...
(Dalej…)

Upał...

Marek | Blog Marka | 2016-05-30, 19:54

Kabaret Starszych Panów w filmie pełnometrażowym. Ktoś pamięta? 1964 rok. Miałem 10 lat. Grażka mówi - wspominać! W dzieciństwie lato było fajne każdego roku. Czasem wyjeżdżaliśmy do Dziadków na Policzko. Ale w Szadku też nigdy nie było nudno. Ostatni autobus, który przyjeżdżał ze Zduńskiej Woli "nocował" w Szadku. Dzieciarnia zbierała się w rynku. Czekaliśmy na przejażdżkę. Kilka ulic, ale jaka to była frajda. Jazda bez biletów...
(Dalej…)

Kata Tjuta...

Marek | Blog Marka | 2016-05-19, 19:54

Bo dziś w brudnopisie "Australijczyka" Olgas. Cudowne wspomnienia... Jutro lecę. Dublin. Lista i Markomania. Z Radia RTE. Ciekawe. Oczywiście przypomina mi się 1310 notowanie nadawane z Sydney. To się nie mogło udać, a jednak się wydarzyło. Dziś w Warszawie przyszło lato. A wraz z nim miasto stanęło. Wracałem do domu prawie godzinę. Normalnie zajmuje mi to niecałe pół godziny. Dobrze, że w tym czasie radio ładnie grało...
(Dalej…)

Eurowizja...

Marek | Blog Marka | 2016-05-17, 19:54

"Co Pan sądzi o tegorocznym konkursie?". Takie pytania padają w listach od słuchaczy Trójki. Nic nie sadzę... Ten konkurs to już od dawna nie moja bajka. Ale wspominać lubię, więc... W 1967 roku miałem 13 lat. Piosenkę "Puppet On A String" w wykonaniu Sandy Shaw pamiętam z radia. Konkurs Piosenki Eurowizji był wtedy dla nas za kurtyną. Nasza telewizja go nie pokazywała. Nie było na to środków dewizowych. Tak się mówiło?
(Dalej…)

Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2016-05-16, 19:54

RallaLa! I jeszcze na dodatek Zimna Zośka. Zbiegłem więc z Warszawy, żeby świętować urodziny u Rodziny. Było cudownie... Poza tym, że jak zwykle w takich razach, było za dużo jedzenia i picia. Za to smaczne niezwykle. Numerem jeden okazała się polędwiczka wieprzowa z wielkiej patelni na wolnym powietrzu. Prawie grill. Wino na sobotę: Lindemans Chardonnay. Pasowało do wszystkiego. No tak, ale nikt nie napisał za mnie bloga?
(Dalej…)

Wielka Wyspa Piaszczysta...

Marek | Blog Marka | 2016-05-12, 19:54

Największa na świecie wyspa piaskowa. 120 kilometrów długości, 25 szerokości. Cudowna... Pogoda jak drut. Mało turystów. Znaczy dziś z brudnopisie "Australijczyka" Fraser Island. Zdjęcia wybierałem od trzech dni. Jak tu się zmieścić w 36? A tu w Warszawie już prawie lato. Zieleń zmieniła odcienie. Wczoraj chwilami padało, dziś ani kropli deszczu. Suchość zmieni się w suszę? Oby nie. Na bazarku nowalijki szaleją, szaleją, szaleją...
(Dalej…)

Graham Nash...

Marek | Blog Marka | 2016-05-09, 19:54

Nowa płyta Artysty "This Path Tonight" ukazała się 15 kwietnia. Dziś do mnie doleciała z Chicago. I słucham jej od kilku godzin bez przerwy. Jest... piękna. Tak, to chyba najlepsze słowo. Świetne piosenki. Jakby dziesięć rozliczeń z życiem, historią, przemijaniem czasu. Graham (74) pracował nad albumem z Shanem Fontayne (jutro 62). Ten ostatni nagrywał z "połową świata" na czele z Brucem Springsteenem, Richardem Marxem...
(Dalej…)

Sydney...

Marek | Blog Marka | 2016-05-05, 19:54

Dwa, trzy dni ciepłych nocy. Trochę deszczu, słońce przez cały dzień. To chyba przepis na lato. Buchnęło... Jest przepięknie! Zieleń z delikatnej przechodzi w letnią. Kolej rzeczy. Tak sobie pomyślałem dziś podczas spaceru, że przyroda ma lepiej od nas. Rodzi się każdego roku od nowa. I zawsze jest zjawiskowo piękna. To był dobry dzień. W brudnopisie Sydney. Ostatni raz byłem tam w lipcu 2009 roku. Z tej podróży dziś zdjęcia...
(Dalej…)

33 piosenki...

Marek | Blog Marka | 2016-05-03, 19:54

a jednak dzień dobry! Rankiem miasto było puste. Jak w niedzielę nad ranem. Tak sobie wymyśliłem, że samochód zostawię na Placu Konstytucji. Dalej pieszo na Myśliwiecką, znaczy kroki. Bo tam bieg! Dojechać bym dojechał, ale jak po 12 wyjechać stamtąd? Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Pustki na Placu, miły spacer do radia. Ładnie grało. W listach radość. Poza jednym... Jak można w takim dniu zagrać "Sorry Polsko", Sory, tak słuchacze wybrali...
(Dalej…)

Za majem maj...

Marek | Blog Marka | 2016-05-02, 19:54

Dziwny jakiś ten dzień dziś się obudził... Nie grałem "do południa", bo gram jutro. 9 Trójkowy Polski Top. Fakt, nie mamy maszyny losującej, kto kończy, kto zaczyna. Ja się zawsze zgłaszam na pierwszą część. Bo lubię. To będzie program na 102 piosenki. Tak wyszło. Ja zacznę po 9 od "mocnego uderzenia". A potem będzie chyba jeszcze ciekawiej. Zapraszamy... Ja zapraszam także na stronę lpmn.pl. Wyniki ujawnią się tam na bieżąco...
(Dalej…)

Awokado...

Marek | Blog Marka | 2016-04-28, 19:54

Kupuję je na bazarku. Co kilka dni jedną sztukę. Jest z nim tak, jak z czekoladkami, nigdy nie wiadomo, co się trafi. Raz pięknie "dochodzi" w koszyku z jabłkami, innym razem wyrzucam całe, bo czernieje. Czasem w środku jest białe, innym razem żółtawe - wtedy jeszcze smaczniejsze. Najgorsze jest to, że nie dojrzewa na drzewach. To chyba dlatego powinniśmy kupować tylko produkty lokalne. Nasze jabłka i gruszki. No, ale czasami...
(Dalej…)

24 kwietnia 1982 roku...

Marek | Blog Marka | 2016-04-25, 19:54

To była sobota. Pierwsze wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. I prawie niczego nie pamiętam. Radość, że będzie lista w Trójce. Że się udało. O niczym innym wtedy nie myślałem. Przede wszystkim nie o tym, gdzie będę 34 lata później. Tutaj jestem... W Bydgoszczy udało się przetestować inne niż Riesling wina produkowane przez Grzegorza Turnaua. Jestem pod wrażeniem. I z przeziębionym gardłem. To minie, a wrażenie pozostanie...
(Dalej…)

Oborniki...

Marek | Blog Marka | 2016-04-21, 19:54

Czyli "Australijczyk" w drodze. Przyjąłem zaproszenie, bo miało nas być dwóch Marków. Marek Tomalik, to ten drugi. Podróżnik prawdziwy. Na spotkaniu było bardzo sympatycznie. Marek grał na didgeridoo, można było posmakować vegemite, posłuchać muzyki, pooglądać zdjęcia. I posłuchać wspomnień australijskich. Lubię wspominać, bo trochę jakbym tam znowu był. Lubię oglądać miejsca ulubione. Także na zdjęciach z dalekich podróży...
(Dalej…)

Zdjęcia się znalazły...

Marek | Blog Marka | 2016-04-18, 19:54

Musiały być gdzie indziej. Poza tym 10 podoba mi się coraz bardziej. Jeszcze nie wszystko rozgryzłem, ale daję radę. Nowoczesność... A ja przecież lubię być taki staroczesny. Dobra. Komputer, twarzak, internety to wszystko. Na nic nowszego nie dam się złapać. Nie ćwierkam i nie zamierzam. Raczej się wycofuję i wygaszam. Likwiduję, co się da. Podobno płyty winylowe już nie są modne. Teraz nadchodzą kasety magnetofonowe. Nie dam się nabrać...
(Dalej…)

Brudnopis...

Marek | Blog Marka | 2016-04-14, 19:54

Byłem wczoraj na Pradze w Warszawie. Po drugiej stronie Wisły. To inne miasto. Gdyby ktoś nagle i niespodziewanie wysadził mnie tam i zapytał, gdzie jestem, to na pewno bym nie powiedział, że w Warszawie. Może by trzeba tam się pojawić kiedyś latem z aparatem? Pomyślę o tym jutro. Dziś było pracowicie. Jak to we czwartek. Brudnopisy "Australijczyka" będą się tutaj pojawiały właśnie we czwartki. Po kolei. Tak, jak je pisałem...
(Dalej…)

Zazieleniło się...

Marek | Blog Marka | 2016-04-11, 19:54

A kasztanowce już prawie kwitną. Trzy tygodnie przed czasem? Wszystko jest teraz jakieś inne, więc dlaczego drzewa mają czekać z kwitnieniem, jeśli przyszła ich pora. Mirabelka na Myśliwieckiej obsypana białym kwieciem. Zjawiskowo to wygląda. Wiosna jest najpiękniejsza. To mamy ustalone. Połknąłem muchę. Robiłem kroki. Leciała jak pocisk. Wpadła go gardła i już. Nie chciała wrócić, więc po powrocie do domu popchnąłem ją jabłkiem...
(Dalej…)

Australijczyk w Nowym Targu...

Marek | Blog Marka | 2016-04-07, 19:54

Środa rano - pendolino do Krakowa. Tym razem lepiej. Już nie wszyscy w wagonie kaszleli i kichali. Nie wszyscy głośno rozmawiali przez telefon. Ja najpierw nczytałem książkę, a potem rozmawiałem z Miłą Studentką z AGH. Pozdrowiła mnie od swojej Mamy, ale to Ona mnie poznała i choć jechała z Kolegą nie chciała się zamienić na miejsca, żeby siedzieć koło Niego. Chciała siedzieć koło mnie. To miłe. Na dodatek okazała się być słuchaczką Trójki...
(Dalej…)

Lato w Warszawie...

Marek | Blog Marka | 2016-04-04, 19:54

Przyszło dziś, z pominięciem poczekalni, czyli bez wiosny. 21 stopni. Tyle pokazał dziś termometr w moim samochodzie. Czy już nic się nie dzieje po kolei? Bo ja bym jednak wolał wiosnę, a dopiero potem lato. Na ulicach widziałem dziś zimowe kurtki i czapki, oraz sąsiada w krótkich spodniach i koszuli z krótkimi rękawami. Koniec świata. Na bazarku kupiłem młody czosnek. Zapytałem czy krajowy. Nie, z Egiptu. Nigdy nie byłem w Egipcie...
(Dalej…)

Zdrowych...

Marek | Blog Marka | 2016-03-25, 15:15

Radosnych, pogodnych i w miarę obfitych Świąt. Przy okazji bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe. Przydadzą się. Czas mam taki intensywny, a i życie daje popalić, że kolejny wpis być może w poniedziałek? Bardzo serdeczne pozdrowienia dla wszystkich, dosłownie wszystkich (dzięki, Adam!) Czytelników. Oby do wiosny...
(Dalej…)

Spectre...

Marek | Blog Marka | 2016-03-21, 19:54

Widziałem. Dla mnie bomba! I prawie wcale nie za długi. Świetnie zrobiony, a Bond chyba w lepszej formie, niż w moim ulubionym "Skyfall". Z tym, że nie jestem obiektywny, bo Daniel Craig jest moim ulubionym Bondem. Nawet piosenka "Writing's On The Wall" jakoś mi nie przeszkadzała. Choć nadal uważam, że daleko jej do klasy "Goldeneye", "Licence To Kill", "Goldfinger", czy "Nobody Does It Better". A może by ułożyć top piosenek Bonda?
(Dalej…)

Zielona...

Marek | Blog Marka | 2016-03-17, 19:54

Dzień Świętego Patryka. W Irlandii byłem tylko jeden raz. Wrzesień 2014 roku. Tuż po powrocie z Australii. I bardzo mi się tam podobało. W zasadzie wszystko... Także sklepy z płytami, bo już chyba nigdzie poza Dublinem nie ma Tower Records. A to moje najwspanialsze wspomnienia zakupowe z Londynu, Nowego Jorku, Chicago... I komu to przeszkadzało? Wyspa zielona. To powspominajmy ją na zdjęciach. Zapraszam...
(Dalej…)

Słońce...

Marek | Blog Marka | 2016-03-14, 19:54

Wczoraj to był dzień! Słońce cały dzień... Zimny wiatr mroził dłonie, ale tylko podczas rozmowy przez telefon. Rękawiczki już odłożone, oby nie trzeba było do nich wracać. Słońce to cudowna energia. Życ się chce... Keith Emerson jednak odebrał sobie życie. Akt odwagi, czy słabości? Słucham dziś poszerzonej wersji The Best Of EL&P - The Essential. Z muzyką zawsze łatwiej. O jaki dziwny, dziwny, dziwny... czas. Też jakoś tak mam...
(Dalej…)

Mario Biondi...

Marek | Blog Marka | 2016-03-10, 19:54

Zwany dalej Mariuszem. Tak fani na Niego krzyczeli podczas koncertu, daję słowo! Świetny był koncert. Mario w bardzo dobrej formie, muzycy z zespołu też. Trafostacja ma atmosferę. Wypełniona była po brzegi. Zaliczyliśmy nadkomplet. Było odświętnie... Półtorej godziny minęło, jak jedna chwila. Lubię takie małe koncerty z dobrą publicznością i wspaniałą atmosterą. Ale poza tym Dzień Kobiet miałem bardzo intensywny...
(Dalej…)

Lecim na Szczecin...

Marek | Blog Marka | 2016-03-07, 19:54

To jutro. Na Dzień Kobiet? Mario Biondi, czyli bardzo niski głos z Włoch. W Trafostacji... Wcześniej spotkanie w Empiku. Ciągle Australijczyk. Jak on się trzyma? Dziś nagrywałem dla telewizji "Kultowe rozmowy". Australijczyk zdominował rozmowę. I dobrze. Pani zapytała, kiedy tam polecę następny raz. Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Nic nie planuję, ale jeśli sie zdarzy - skorzystam. A jeśl nie, to będę znowu ogłądał film "Australia"...
(Dalej…)

Marzec...

Marek | Blog Marka | 2016-03-03, 19:54

Od jakiegoś czasu nie przepadam za tym miesiącem. Bo niby już zapowiada wiosnę i dzień jest coraz dłuższy, a jednak jeszcze może sypnąć śniegiem. Zwłaszcza za trzy tygodnie... A dziś był bardzo ładny dzień. Kiedy wracałem do domu samochód pokazywał 9 stopni Celsjusza. A jakoś koło 14 wyszło słońce. Zapowiadałem kolejne piosenki "W Tonacji Trójki" i wyglądałem przez okno. Złapać, ile się da. Witamina D prosto do oczu...
(Dalej…)

Przestępny...

Marek | Blog Marka | 2016-02-29, 19:54

Przestępczy? Też może być. 29 lutego 1988 roku Robert Plant wydał album "Now & Zen". Słuchacz sprawdził, że za 4 lata tego dnia będzie sobota, znaczy Markomania. Za cztery lata? Niby czas mi za szybko płynie, ale jednak nie ogarniam 2020 roku. To wszystko dookoła tak szybko się dzieje... No i to ocieplenie klimatu, o którym mówił dziś Leonardo DiCaprio. Ja tam staram się żyć dniem dzisiejszym. Dorsz na obiad! Co za odmiana...
(Dalej…)

Pod wiatr...

Marek | Blog Marka | 2016-02-25, 19:54

Mozolnie wychodzę z przeziębienia. Niby już wszystko jest OK, a nie jest OK. Ale słońce dziś tak pięknie świeciło, że poszedłem na spacer do Parku w Łazienkach. Takie pół godziny w środku dnia. Oj, chciało mi się usiąść na ławeczce i wystawić twarz do słońca. Nie tylko mnie... Park był pełen ludzi. Nie było jednak zbyt ciepło, takie 5 stopni. Ograniczyłem sie więc do spaceru. Też pięknie. "Wiosna przyjdzie i tak". To już prawie wisi w powietrzu...
(Dalej…)

Malinowy król...

Marek | Blog Marka | 2016-02-23, 19:54

Jak łatwo sobie przypomnieć dzieciństwo? Smaki... Przede wszystkim smaki. Woda gazowana z sokiem malinowym. To było to! Niby takie to proste, a nie piłem tego ze 40 lat? Teraz piję codziennie. I za każdym razem wygrywam. Lubię szukać tamtych smaków, zapachów. Coraz trudniej je przywołać. Chleb już tak nie smakuje, jak wtedy. Wędliny też. Ale ta gazowana z malinowym - pycha. No i jeszcze muzyka. Czasem nagle usłyszę...
(Dalej…)

Kamieńczyk...

Marek | Blog Marka | 2016-02-19, 19:54

Bałem się, że ten tydzień będzie trwał za długo. Trwa tak samo krótko, jak inne. W "pamiętniku chorego" mogę wpisać - jest OK. Kaszel minął, to najważniejsze. Do poniedziałku będzie jeszcze lepiej. Takie mamy założenie. Dziś w Warszawie deszcz pada cały dzień. Nawet nie chciało mi się wyjść na bazarek. "Wszystko mam!", to po co się przetwierać... Tak mówiła Mama. Mama do mnie mówiła. Trzeba ćwiczyć głos...
(Dalej…)

Obiecanki...

Marek | Blog Marka | 2016-02-18, 19:54

Do kiedy obiecałem pisać "dziennik chorego?". Aż będzie lepiej... No to dziś jeszcze nie jest. Dzień czwarty. Mały kryzys, bo znów zaczynam myśleć, że mam to przeziębienie od zawsze. Jedno, co pozytywne, to pierwszy raz w tym tygodniu ugotowałem ciepłe na obiad. Kasza gryczana z sosem grzybowym. Zjadłem, żeby nie było, że nie jem. Ale z apetytem słabo. Za to piję dużo. Głównie herbata z cytryną i sokami...
(Dalej…)

Tradycyjnie...

Marek | Blog Marka | 2016-02-17, 19:54

To zawsze znaczy dobrze. Kiedy napisałem o moim niedomaganiu posypały sie tradycyjne metody i przepisy na dojście do siebie. Zaczęło się od setki czystej, do tego sok z połówki cytryny i łyżka miodu. Po wypiciu od razu pod pierzynę. Pozbyłem sie pierzyny, bo w blocku nie jest przydatna, a na dodatek spożywanie alkoholu przy lekach, które przepisała msi Pani Doktor - na razie wykluczone. Następnym razem od tego zacznę...
(Dalej…)

16.02.16

Marek | Blog Marka | 2016-02-16, 19:54

Dziś lepiej! Tyle, że bolą mięśnie brzucha od kaszlu. Na szczęście kaszel łapie mnie coraz rzadziej i na szczęście daje spać. Padam na godzinę w ciągu dnia, a wieczorem zasypiam jak dziecko. Sok malinowy, sok z czarnego bzu, czosnek, miód. Poza przepisanymi lekarstwami. Mam więcej czasu, słucham więc jeszcze więcej muzyki. Naszła mnie ochota na "Time Passages" Ala Stewarta. 1978 rok. Sięgnąłem więc po dziennik...
(Dalej…)

Rok Małpy...

Marek | Blog Marka | 2016-02-08, 19:54

Dziś Chiński Nowy Rok. Nigdy nie byłem w Chinach... Ale widziałem takie świętowanie w Singapurze. Było kolorowo, barwnie, kolorowo i kolorowo. Gorąco i pachnąco. Pięknie... Singapur widziany po Indiach był taki czysty. Cudowna Orchard Road. Lubiłem tam pochodzić. Zwłaszcza wieczorami, kiedy nie było sakramencko gorąco. Wszedłem do McDonalda, akurat grało "You've Got A Friend" Jamesa Taylora. I tak mi zostało...
(Dalej…)

Plotki...

Marek | Blog Marka | 2016-02-04, 19:54

39 lat temu wyszła płyta "Rumours" grupy Fleetwood Mac. 4 lutego 1977 roku to był piątek. Co ja wtedy robiłem? Sprawdziłem. Studiowałem. Mieszkałem w akademiku. W piątek już mogłem jechać na dwa dni do Szadku. W ten weekend poza Rodzicami byłem sam w domu. Poszedłem na spacer do lasu. Chciałem "ze sobą porozmawiać". Tak, musiałem być mocno zakochany. Szczenięca miłość. W lesie była odwilż. Coś jak dziś...
(Dalej…)

Sztuczka...

Marek | Blog Marka | 2016-02-01, 19:54

Jutro minie 40 lat od wydania albumu "A Trick Of The Tail" grupy Genesis. To moim zdaniem jedna z najpiękniejszych i najwazniejszych płyt lat 70. Dekady, w której powstała najpiękniedjsza muzyka wszech czasów. Byłem wtedy na trzecim roku studiów. Niby nie mogli mnie już praktycznie z nich usunąć, ale jednak trzeba było się uczyć. Kiedy teraz słucham tej płyty, pojawia sie obrazek. "Ryjec", czyli inaczej "cichy pokój nauki"...
(Dalej…)

Chicago zimą...

Marek | Blog Marka | 2016-01-28, 19:54

To było dokładnie sześć lat temu. Co do dnia... Tam to są prawdziwe zimy. Amerykańskie! Poleciałem do Chicago na bal Wietrznego Radia. Bal jak bal, przepiękny. Tyle, że ja za takimi nie przepadam. Ale lubię Chicago. Także zimą, choć zimno tam jak diabli. Jak diabli, to powinno być gorąco. Latem mają za gorąco, zimą za zimno. Zawsze coś... A u nas jakoś zapachniało wiosną? Kroki zrobiłem rano, bo po południu miało padać...
(Dalej…)

67

Marek | Blog Marka | 2016-01-21, 19:54

Glenn Frey. Eagles widziałem na koncercie w Ahoy w Rotterdamie 7 lipca 2001 roku. W trasie promującej "Hell Freezes Over". Jeden z najwspanialszych koncertów, jakie widziałem. Marzenie... Miałem takie marzenie od kiedy usłyszałem piosenkę "Take It Easy". Był 1972 rok. Wtedy marzenie o takim koncercie co było coś w rodzaju "marzenia nie do spełnienia". A potem się okazało, że jednak warto marzyć. Są marzenia, które się spełniają...
(Dalej…)

Blue Monday Blue...

Marek | Blog Marka | 2016-01-18, 19:54

A ja miałem świetny dzień! Może to dzięki słońcu, które świeciło "do południa". Radio grało, wspomnienia się snuły. Kroki zrobione, nowa kartka pocztowa na autografy odebrana. Tym razem to ja na Bluff Knoll. Pamiętam, jakby to było dziś. To też był wspaniały dzień. Obiecałem "brudnopisy" Australijczyka. Pamiętam, ale jakoś nie mogę się na razie ogarnąć. W sobotę do Wrocławia. "Dni Australii". Są jeszcze dodatkowe zaproszenia!
(Dalej…)

Przelewanie czasu...

Marek | Blog Marka | 2016-01-14, 19:54

Piosenke pod takim tytułem śpiewała kiedyś Edyta Geppert. Ładnie... Mnie się jakoś ten czas przelewa za szybko. Tydzień temu świętowałem urodziny Davida Bowiego. Minął tydzień i wszystko się zmieniło. Czasami tak jakoś mnie przygina. Mam chyba coraz mniej cierpliwości. Dobrze, że jeszcze nie wybucham. Dziś nie miałem kiedy robić kroków. Siedząca praca. Kiedy zmęczony wróciłem koło 17, pomyślałem, żadnych kroków, żadnego bloga...
(Dalej…)

69

Marek | Blog Marka | 2016-01-11, 19:54

Sześćdziesiąt dziewieć lat i dwa dni... W poniedziałki wychodzę z domu kwadrans przed 8. Dziś jakoś się grzebałem. Tuż przed 8 zadzwonił Michał realizujący program, żebym zabrał jakieś płyty Bowiego, bo "chyba nie żyje". Tak powiedział. Pomyślałem, że to nie jest możliwe. Wczoraj słuchałem kilku płyt Artysty i te leżały na stole. Zabrałem je... Na wszelki wypadek. "Poranna wiadomość" niestety się potwierdziła. Ale jak to? On? Dlaczego?
(Dalej…)

Blackstar...

Marek | Blog Marka | 2016-01-07, 19:54

David Bowie jutro kończy 69 lat. Jak to możliwe? Zafundował sobie i nam na ten dzień prezent w postaci nowego albumu. Właśnie go przedpremierowo słucham. W sprawie tego Artysty jestem malo obiektywny. Kupuję wszystko... I tak jest od zawsze. Znaczy od maja, czerwca 1972 roku, kiedy na Liście Przebojów Radia Luksemburg usłyszałem piosenke "Starman". Zapisałem sobie w zeszycie, że śpiewa David Boyer. Nie było tego jak sprawdzić...
(Dalej…)

Wtorek...

Marek | Blog Marka | 2016-01-05, 19:54

Dzień dobry! Nie było mnie tu wczoraj, bo nie umiałem odmówić... dzieciem. A raczej "Radiu dzieciom". Audycja była na żywo. Sympatycznie, choć pewnie dzieci - słuchacze nie mieli pojęcia, kim jestem. Taka kolej rzeczy. Ale lubię wpaść raz na jakiś czas do "dużego radia", czyli gmachu przy Alei Niepodległości. Tam przecież zaczynała się moja wielka przygoda z wymarzonym radiem. "Studio Gama". Był rok 1979...
(Dalej…)

Płot...

Marek | Blog Marka | 2016-01-01, 19:54

Pierwsza płyta, jakiej posłuchałem w 2016 roku? Nerina Pallot "The Sound & The Fury". Pierwsza piosenka, jaka zagrała w radiu, kiedy wsiadłem do samochodu? Terry Jacks "Seasons In The Sun". To był znowu słoneczny dzień. Rano samochód pokazał minus 11 stopni. Potem top, samo dobre... Kroki w resztkach zachodzącego słońca. Znam wyniki topu, wybrałem więc taki czas, żeby prawie niczego nie stracić. Udało się...
(Dalej…)

Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2015-12-31, 20:22

Niespodziewany koniec roku jednak nadszedł. Tak szybko? No to niech już będzie... Słońce prosto w twarz, aż mi szkła w okularach pociemniały. Kroki... Rano kupiłem dużo jabłek w Pana Krzysia. Jak zwykle miał je dla mnie "w promocji". Jabłka mamy najlepsze na świecie. Wiem co piszę, bo jadło się je tu i tam. Jakoś mnie wzięło dziś na owoce, bo kupiłem też pomarańcze i grejfruty z Kaliforni. Może to z powodu świątecznego przejedzenia?
(Dalej…)

Gdzieś między...

Marek | Blog Marka | 2015-12-28, 19:54

Lubię ten czas. Już po Świętach, a jeszcze przed Sylwestrem i Nowym Rokiem. Już bez zabiegania, a jednak z oczekiwaniem. Takie trzy inne dni. W zasadzie nic nie muszę. Jutro i pojutrze mam zresztą urlop. Wypoczynkowy... Będzie mnie zastępował Mariusz Owczarek. Zawsze tak piszę w podaniu. Ostatniej nocy śniło mi się, że nasze trójkowe studio odwiedził... Glenn Frey. I to Mariusz zrobił z Nim wywiad. Ale dlaczego Glenn Frey?
(Dalej…)

Dłuższy...

Marek | Blog Marka | 2015-12-23, 19:54

O jedną minutę? Ale już dzień jest dłuższy. Idziemy w dobrą stronę. Dziś było wiosennie. W Łazienkach spacerownik, nad kanałkiem bieżnia. Już dawno nie biegało tam tylu biegaczy. Na dodatek miasto się trochę już wyludniło. Kiedy wracałem do domu po 15, samochód pokazał 13.5 stopnia Celsjusza. Byłem na Myśliwieckiej, bo trzeba było zamknąć listę. Się zamknęło. Już wisi na stronie Trójki. Następne notowanie zamykamy też w środę...
(Dalej…)

Astronomiczna...

Marek | Blog Marka | 2015-12-22, 19:54

Zima przywitała nas dziś pięknym dniem. Słońce, długie cienie i 10 stopni Celsjusza. Jestem na urlopie. Dziś i jutro. Odbieram zaległy. Jeśli nie odbiorę do końca roku - przepadnie. A koniec roku blisko. Więc odbieram... Miałem dzień dla siebie. Fryzjer i takie tam. Kiedyś trzeba. I słucham dużo muzyki. Dziś wybrałem ścieżkę z filmu "Ekscentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy". Czuję się tak, jak w starym kinie. Lubię takie klimaty...
(Dalej…)

Najkrótszy dzień roku...

Marek | Blog Marka | 2015-12-21, 19:54

Zaczął się ładnie. Słońce wschodziło ogromną pomarańczą. Świeciło do południa. A kiedy wróciłem do domu około 14 - zaczęło padać. Siąpi do teraz. Kroki w deszczu? Też pięknie, bo nie ma złej pogody, może być tylko nieodpowiednie ubranie. "Walking In The Rain" Love Unlimited. Tak sobie nuciłem pod nosem. Pora grudniowa, słucham wtedy jednak więcej dawnych przebojów, świątecznej muzyki. I lubię oglądać filmy, które lubię...
(Dalej…)

Wieje...

Marek | Blog Marka | 2015-12-14, 19:54

Wiało wczoraj, jakby się ktoś powiesił. Tak się drzewiej mawiało, kiedy tak strasznie wiało. Okropna to była niedziela. Wiatr, deszcz, bez słońca. Uciekałem w czytanie książek, kończę "Znalezione nie kradzione". No i starałem się "wyjść" z przeziębienia. Chyba się jednak udało. Tabletki musujące, czosnek, chili do grzybów na obiad. Dziś już lepiej... I nie pada. Kroki zrobione. Zamówienia do Świętego Mikołaja już wysłane...
(Dalej…)

Misie w Sydney...

Marek | Blog Marka | 2015-12-11, 19:54

Mi się w Sydney bardzo podoba. Zawsze. A ostatni raz byłem tam ponad 6 lat temu. Omijam to miasto, bo Piraccy przenieśli się stamtąd do Hobart na Tasmanii. Łapie mnie tęsknota. Może nawet za mrozem i śniegiem. Bo co to za święta, jeśli nie będzie świątecznej atmosfery? Za dwa tygodnie Boże Narodzenie. Pan Pogodyn dziś w telewizji powiedział, że być może święta będą białe. Chyba w piosenkach! No właśnie... Dzwoneczki.
(Dalej…)

WaWroWa...

Marek | Blog Marka | 2015-12-07, 19:54

Do Wrocławia z Warszawy jedzie sie teraz trochę ponad 3 godziny. Szybkim samochodem... Wraca się może trochę dłużej, bo ciemno, ale cała wyprawa na spotkanie na Targach Książki, to było jednak 14 godzin. Z obiadem w Masali. Było cudownie, ale jak dobrze, że już po... Dziękuję za obecność. I wszystkie dobre słowa. Ładny ten Wrocław, ale wieczorem był zupełnie zakorkowany. Wiem idą Święta. Coraz mniej się na nie cieszę...
(Dalej…)

Łubin z kosmosu...

Marek | Blog Marka | 2015-12-02, 19:54

Łubiny to gdzieś po drodze do Milford Sound. A kamienie z kosmosu koło Oamaru, niedaleko Timaru. W Timaru była fabryka Swanndri. Produkowali tam rzeczy niezniszczalne. Jeansowe koszule, t-shirty, czapki, skarpety, rękawiczki. Czapki były po przecenie. Kupiłem cztery. Dwie granatowe, zieloną i kolorową. Zgubiłem wszystkie. Podkoszulki już nie są śnieżno białe, ale nadal żal mi je wyrzucić, bo ciągle nadają się do noszenia po domu...
(Dalej…)

Nowa Zelandia...

Marek | Blog Marka | 2015-11-30, 19:54

Dawno nas tam nie było. "Australijczyk" zdominował także bloga. Ale dziś tak mnie naszło, żeby tam na chwilę wrócić. Byłem tam 3 razy, po dwa razy na każdej wyspie. Boże, jak tam pięknie! Jeszcze jeden z najpiękniekjszych końców świata. Od mojej ostatniej podróży na te wyspy już zaraz minie 11 lat. Czas... Muszę namówic Piratów, żeby znowu tam polecieć. Jedenaście lat, to kawał czasu. Ciekawe, co się tam zmieniło?
(Dalej…)

Selfie...

look^ | Blog Marka | 2015-11-25, 19:54

Z Magdą... Nagrywaliśmy wczoraj Tonację Plus. Duża przyjemność. Drugie nagranie z Panią Stanisławą Celińską. Będzie bogato na koniec sezonu. Po takich nagraniach "padam jak kawka". A tu trzeba robić kroki! Się robi. Tylko po co? Robię swoje. Staram się nie oglądać wiadomości wojennych. Za bardzo dotyka. Dobrze, że "ja (prawie...) mam to już za sobą". A co bedzie z nowymi pokoleniami? Niby nie moja sprawa, a boli. My ludzie...
(Dalej…)

Cztery pory roku...

Marek | Blog Marka | 2015-11-19, 19:54

Jednego dnia. Tak było dziś w Warszawie. Słońce, deszcz, grad ze śniegiem, silny wiatr, a potem znowu słońce i tęcza. Między ulewami zrobiłem kroki. Nie ma się co dziwić, bo to już wszak koniec listopada. Moja Mama zawsze mówiła: "przeżyć listopad, to potem będzie już z górki". No to niech będzie. Za dużo roboty, za mało czasu. Nie wystarcza mi go na wszystko. Znowu przestałem odbierać telefon. Znaczy nie odbieram nieznanych numerów...
(Dalej…)

Francja...

Marek | Blog Marka | 2015-11-17, 19:54

Pierwsze wizyty w Paryżu były po drodze. Z targów płytowych MIDEM w Cannes. W drodze powrotnej zatrzymywalem się na dwa, trzy dni, żeby w Paryżu spotkać Kazia. Mój asystent przy Liście Trójki, który jakoś koło matury wybrał Paryż. Prawie na stałe. Był jeden taki raz, kiedy spóźniłem się na samolot powrotny do Warszawy. To była sobota. Tego dnia LOT zmienił start naszej maszyny z Orly na Charlesa DeGaulle. No i klops...
(Dalej…)

Zostaję w Stanach...

Marek | Blog Marka | 2015-11-12, 19:54

Znaczy tylko na zdjęciach! Yellowstone National Park. Sierpień 2008 roku. Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, ma ja nie przy telewizorze? Tak jakoś wyszło. Ale było cudownie. Co za podróż! Gejzery prawie jak w Rotorua na Nowej Zelandii. Śnią mi się czasem takie kolory. Ale ostatniej nocy śniła mi się sylwestrowa audycja w Trójce. I był tego dnia "dzień otwarty". Kumulacja... A mnie zabrakło płyt. Była za dwadzieścia minut północ...
(Dalej…)

Stare Chicago i trochę Niagary...

Marek | Blog Marka | 2015-11-09, 19:54

A tak mnie jakoś pociągnęło. W latach 90 często latałem do Chicago. Lubię Downtown Chicago. Podoba mi sie jego przestrzeń. Połazić Michigan Avenue, posiedzieć nad jeziorem. Wielkim jak morze całe. Przeglądnąć Billboard w Borders. Kawa w Starbucks (wtedy jeszcze takich nowoczesności u nas nie było). Zjeść Chicken Fingers Tupelo Style w Hard Rock Cafe. No i przede wszystkim sklepy z płytami na każdej prawie ulicy. Bogato było...
(Dalej…)

Premiera...

Marek | Blog Marka | 2015-11-04, 19:54

To już dziś! "Australijczyk" wyszedł... Słuchaczka napisała: "fajnie, ze Pan bedzie w programie "Świat się śmieje". Pani Lipowska (bardzo sympatyczna!) uśmiała sie z tej pomyłki. Pomyłka? Pan Konkolewski (bardzo sympatyczny!) powiedział mi w kulisiach, że kiedy był chłopcem to słuchał Listy Trójki. Notowania zapisywał w specjalnym zeszycie, a piosenki nagrywał na Grundiga. Pan Gąs (bardzo sympatyczny oczywiście!). Powiedział...
(Dalej…)

Dzień zaduszny...

Marek | Blog Marka | 2015-11-02, 19:54

W radiu "do południa" grałem "muzykę ciszy". Myślałem o Mamie, Tacie, Ewie... O tym, że warto przeżyć każdy dzień dobrze. Tyle naszego... Pięknie dziś było. Ciepło i słonecznie. Jak nie w listopadzie. Moją trasę chodzenia remontują od jakiegoś czasu. Pewnie chcą zdążyć przed zimą. No to ja sobie wymyślam inne trasy. Warszawa da się lubić... Pamiętam, jak w 1982 roku wymyśliłem sobie trasę z Banacha w prawo i w stronę lotniska...
(Dalej…)

AU...

Marek | Blog Marka | 2015-10-29, 19:54

Jest! Mam już "Australijczyka". W twardej okładce, także w miękkiej. Do wyboru. Jaka jest ta książka? Moja... Pewnie, że coś tam bym dodał, poprawił. Za dwa miesiące, może trzy, tutaj na blogu pojawią się moje "brudnopisy". Znaczy bedzie więcej? Na pewno więcej zdjęć. Na pewno jakieś dodatkowe spostrzeżenia i wspomnienia. Ale teraz ważne jest to, że książka wyszła w świat. Proszę ją przyjąć, przeczytać i pooglądać...
(Dalej…)

7 dni...

Marek | Blog Marka | 2015-10-27, 19:54

Do premiery "Australijczyka". Bedzie także o tych "końcach świata". Ładne zdjęcia? Czytelnik prosił o więcej? No to mamy dziś taki bonus. Ciąg dalszy tych trzech filmów, jakie zrzuciłem do komputera. Ocalanie od zapomnienia. Zniknęło mi zdjęcia z jednego niebieskiego dysku. Były i nie ma. Mam jeszcze gdzieś negatywy, ale gdzie? Dlatego na razie nie wracam do Kenii. Te właśnie zdjęcia zniknęły. Próbowałem jakoś je odzyskać...
(Dalej…)

Ucieczki na koniec świata...

Marek | Blog Marka | 2015-10-26, 19:54

Coś niedobrego było chyba z ciśnieniem, bo prawie cały dzień nie mogłem sie obudzić. Niby zrobiłem "do południa". Wysłałem kilka płyt. Na bazarku kupiłem rydze i węgierki. Poszedłem na spacer, bo pięknie świeciło słońce. Ale... A może to ta zmiana czasu na zimowy? W niedzielę pospałem godzinę dłużej i wcale mi to nie przeszkadzało. Śniłem kolorowo. Jakieś pewnie końce świata. Jeju, ale one cudowne. Zostało mi to z dzieciństwa...
(Dalej…)

Gdzieś między...

Marek | Blog Marka | 2015-10-21, 19:54

Wpadłem w kierat. Chyba na własne życzenie. Więc nie ma się co użalać nad sobą. Między deszczami zrobiłem swoje 12 tysięcy kroków. Słuchacz napisał, że w piątek leci do Sydney... Słuchaczka napisała, że wczoraj Sydney Opera House skończyła 42 lata. Rozmarzyłem się. Nie to, żebym tesknił. Pomyślałem tylko. Nowoczesny ekspresjonizm. Gmach opery budowano prawie 15 lat. Architekt z Danii Jorn Utzon nigdy tego gmachu nie zobaczył...
(Dalej…)

15.10.15

Marek | Blog Marka | 2015-10-15, 19:54

Wczoraj minęło 8 lat od pierwszego tutaj wpisu. Osiem lat... Kawałek czasu. A ile sie zmieniło? W życiu, w kraju, na świecie. Ciągle udaję, że mam góra 40 lat, ale fizyczność daje znaki, że ta czterdziestka juz dawno za mną. Wczoraj poszedłem na spacer ulicą, przy której rosną kasztanowce. Cała aleja. Na chodniku było brązowo. Od kasztanów, od łupin... Dzieci zbierają kasztany od zawsze. Można z nich ułożyć kawałek świata. Też tak robiłem.
(Dalej…)

Listopad w październiku...

Marek | Blog Marka | 2015-10-12, 19:54

Tak nagle. A jeszcze dwa tygodnie temu były upały. Nagle po jednej nocy z przymrozkami liście spadły z drzew. Jesień... "Deszcz liści i tak opadnie. Innej pory nie będzie...". Kiedy to było? Dawno, dawno temu. Dobrze, że kroki zrobiłem zaraz po audycji, bo teraz pada deszcz. Deszcz - ładne słowo. Teraz najważniejsze, żeby nie przeziębiło. Proszę na siebie uważać. Śnieg w górach. Czy nie za wcześnie. A gdzie "babie lato"?
(Dalej…)

Dzień targowy...

Marek | Blog Marka | 2015-10-08, 19:54

Od kiedy pamiętam środa w Szadku była dniem targowym. Kiedy mówiło się, że dziś jest środa, to znaczyło, że na rynku będą rozstawiali stragany. Na kilka godzin miasteczko zmieniało się nie do poznania. Ruch i gwar. Na takim targu można było kupić prawie wszystko. My, znaczy dzieciaki biegaliśmy tam, żeby pobyć. Zaraz po szkole. Targowy rynek w Szadku został uwieczniony w filmie "Spotkanie ze szpiegiem". To był rok 1964...
(Dalej…)

Wielka Wyspa Piaszczysta...

Marek | Blog Marka | 2015-10-05, 20:20

To znowu efekt domina. Panie Marku, poproszę (do "Australijczyka") o jeszcze jedno zdjęcie z Fraser Island! No to ja bach i szukam. Mju. Tak, mam stamtąd tylko zdjęcia robione tradycyjnym aparatem. Tak było w styczniu 2003 roku. Strzeliłem 5 filmów, może sześć. Po co ja robiłem zdjęcia "na sztorc"? Teraz wszystkie są do wyrzucenia. Prawie wszystkie. Pokażę jednak kilka na leżąco. Bo więcej widać? Bo nie pokazywałem tutaj...
(Dalej…)

Znów październik i ta jesień...

Marek | Blog Marka | 2015-10-01, 19:54

Pomidory dramatycznie spadły na mojej liście bazarkowej! Pamiętam takie czasy, kiedy jesienią mówiliśmy "addio pomidory" i trzeba było na nie czekać do następnego sezonu. Teraz jest lepiej. Mamy je całorocznie. Trzeba bedzie przejść na malinowe Pana Karasia... I znowu zagrałem dziś za mało energetycznie? W Warszawie świeciło takie piękne słońce. Myślałem, że mi się upiecze. OK, bedzie energia od następnej Tonacji...
(Dalej…)

Po ten księżyc złoty...

Marek | Blog Marka | 2015-09-28, 19:54

Ja spałem. Bo z mojego okna i tak mało widać. Ale inni nie spali. Czatowali. Robili zdjęcia. W tym Pan Marek. Teraz Świdnik, wcześniej San Juan, jeszcze wcześniej Madison. Ciągle słuchacz Trójki. Panie Marku, dziękuję za udostępnienie. Piękna robota... Jaki piękny ten nasz świat. Kiedy byłem młody, nie bardzo rozumiałem o co chodzi w piosence "Wczoraj, kiedy byłem młody". Teraz już wiem o co chodziło. Czas... Tak, to on.
(Dalej…)

Resztki...

Marek | Blog Marka | 2015-09-24, 19:54

Pozbierałem jednak jeszcze przygarść zdjęć sprzed dwóch tygodni. Jak ten czas... Wszystko dlatego, że w weekend muszę jeszcze poszukać kilku konkretnych zdjęć do "Australijczyka". Frenchman Peak i Salamanca Market. Tak powiedział wydawca. Nie ma rady, muszę się zagłębić. Góra, która mnie pokonała. To ten Francuski Szczyt. Pisałem o tym. Bywa... Ale wcale mi nie było źle posiedzieć i kontemplować, kiedy Piraci zdobywali szczyt.
(Dalej…)

Pod jesień...

Marek | Blog Marka | 2015-09-21, 19:54

To widać i czuć. Lubię jesień. I wreszcie są grzyby na bazarku. Dziś "prawdziwki nie robaczywki" były po 38 złotych za kilogram. Już nie pytałem, czy przyjechały z Zachodniopomorskiego. Pewnie tak, bo Alina spod Koszalina donosi, że jest po co chodzić do lasu. Przyleciała paczka z Chicago. Jewel, Duran Duran i Gino Vannelli. Będzie co grać. Jesienny wysyp. Wczoraj miałem dzień w Australii. Musiałem poszukać jeszcze kilku fotogarfii...
(Dalej…)

Czwartek...

Marek | Blog Marka | 2015-09-17, 19:54

Tydzień temu wykonałem rekord kroków. Dziś ledwie ponad 10 tysięcy. Nie codziennie jest niedziela, jak mówi moja koleżanka Zosia. Kiedy wracałem z pracy, samochód pokazywał 31 stopni. Nie chciało być mniej. Chodzenie w takim upale powinno być liczone podwójnie. Dobra, niech bedzie pojedyńczo. Jutro ma odpuścić. I dobrze... "Ładne słowo - deszcz". Umyłem samochód po wyprawie w góry. Jak nic będzie padać...
(Dalej…)

Dolina Pałaców...

Marek | Blog Marka | 2015-09-15, 19:54

Jestem dzisiaj taki padnięty, że nie pogadamy za długo. Za dużo na mnie spadło po za krótkim urlopie. W niedzielę Żyrardów. Miało być ciepło, a jednak mnie przewiało. I to podczas wywiadu w radiu Victoria. W poniedziałek spotkanie australijskie z Qatar Airways. Dziś od rana nagrania Tonacji+. Michał Bajor i Krzysztof Antkowiak. Po południu jeszcze wypowiedź do filmu dokumentalnego o Wojciechu Młynarskim. I jak tu odmówić?
(Dalej…)

Bad...

Marek | Blog Marka | 2015-08-31, 19:54

31 sierpnia 1987 roku to był jednak poniedziałek. To znaczy, że wtedy jeszcze premiery płyt w Stanach były w poniedziałki, jak w Europie. Teraz wszędzie, chyba na całym świecie są w piątki. Zmiany, zmiany, zmiany... 31 sierpnia 1987 roku stanąłem w kolejce, żeby kupić album Michaela Jacksona "Bad". Jak miliony ludzi. Byłem w Waszyngtonie. Mieszkałem w hotelu Marbury w Georgetown. To prawda, że Polacy są wszędzie...
(Dalej…)

Zakopane...

Marek | Blog Marka | 2015-08-28, 19:54

czyli "bonusik"! Wpadłem tam sobie na kilka dni... Skłamałem. To Kinga, moja koleżanka spędza tam długie wakacje. Podesłała mi kilka zdjęć i pomyślałem, żeby pokazać normalne lato. Jak tam ładnie i zielono. Warszawa brązowieje. Znowu dziś cały dzień zanosiło się na deszcz. Nie spadł. A słońce wyszło zza chmur przed 19. Właśnie kończyłem "kroki na dziś". Będzie tego trochę ponad 13 tysięcy. A tak sobie chodzę, bo lubię...
(Dalej…)

Krew...

Marek | Blog Marka | 2015-08-27, 19:54

Chciałem oddać, ale nie mogę. Leki na nadciśnienie nie pozwalają. Tak widać być musi. Ciekawe, jak to będzie w sobotę na Myśliwieckiej? Zdam relację... Jakoś tak mnie dziś przygięło. I nie wiem dlaczego. Jest piękna pogoda, świeci słońce, 30 stopni na termometrze... To co ze mną? A nie wiem. "Bywają takie dni, że się na jawie śni". A sny znowu mam kolorowe. I w ostatnim mój fotoaparat odmówił mi posłuszeństwa. Zawsze tak jest...
(Dalej…)

Pada deszcz...

Marek | Blog Marka | 2015-08-25, 19:54

Kiedy wychodziłem rano do pracy, było lato. Kiedy wróciłem do domu po poludniu - jest jesień. Jest cudnie! Mała rzecz, a cieszy. Niech pada. Wiem, to tylko dzisiaj, ale dobre i to. Bo jabłka nie smakują, jak jabłka. Będzie słabo z warzywami, owocami. Trzeba sie teraz najeść pomidorów, bo ciągle są rewelacyjne. Że już dawno nie było bazarkowej listy? Fasolka się skończyła, rzodkiewka Karmen też. Śliwek jeszcze na razie nie kupowałem...
(Dalej…)

Szymon...

Marek | Blog Marka | 2015-08-20, 19:54

To może zabrzmieć, jak opowiadanie bardzo smutnego filmu. Ale to jest prawda. Pan Andrzej Borzestowski wyemigrował z Polski do Australii w 1981 roku. Tam ożenił się z Anną, córką polskich emigranów po drugiej wojnie światowej. Mieli czwórkę dzieci. Ewę, Kubusia, Szymona i Dominika. Wszystkie przejawiają zdolności muzyczne, ale jak napisał mi Pan Andrzej, Szymon był geniuszem. Muzyka była Jego pasją. Zapadał się w nią...
(Dalej…)

Ochłodzenie...

Marek | Blog Marka | 2015-08-17, 19:54

Na razie tylko na niby. Ściany blocku są tak nagrzane, że jakiś czas potrwa ten stan przejściowy. Wczoraj rano zdarzył się jednak cud. Padał deszcz... Przez godzinę. Otworzyłem okna "na przestrzał" i temperatura spadła w mieszkaniu poniżej 21 stopni Celsjusza. Pierwszy raz od kilku tygodni. Przestało padać i znowu zaczęło się robić gorąco. Włączyłem klimatyzator. Z 27 zbija do 23. Da się zyć! Piękne mamy lato latoś. A że bez grzybów?
(Dalej…)

Plażing...

Marek | Blog Marka | 2015-08-14, 19:54

Byłem w Rewalu. Także w Trzęsaczu... Morze, nasze morze piękne jest. No i tam było z 10 stopni mniej niż w całym kraju. Spałem po 9 godzin. Bezkarnie. Na plażę nie było specjalnie czasu, bo ja tam byłem w innej sprawie. Spotkałem sie z młodymi ludźmi, którzy być może zastąpią nas w radiu. Kiedyś... Młodzi, którzy chcą pracować jako dziennikarze, prezenterzy, piszący w gazetach. Piękną i zdolną mamy młodzież. Tak bym to ujął...
(Dalej…)

50 lat...

Marek | Blog Marka | 2015-08-10, 19:54

Wczoraj Singapur skończył 50 lat. Byłem tam dwa razy plus kilka dodatkowo na Changi Airport, w drodze do Australii. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem to lotnisko w 1984 roku, wydawało mi się, że nagle mnie przeniosło w XXI wiek. I pamiętam Polaków, którzy lecieli dalej. Do Perth, Melbourne, Sydney... Nie marzyło mi się nawet, że 11 lat później ja będę jednym z takich pasażerów. 50 lat skończyli też Skaldowie. Piękny wiek...
(Dalej…)

Słońce...

Marek | Blog Marka | 2015-08-06, 19:54

Jak daleko jest od miłości do nienawiści? Tyle razy to już w życiu przerabiałem. Ale nigdy w stosunku do słońca. Dobra, lubię upały. Jest mi z tym dobrze. Dlatego przecież raz na jakiś czas uciekam do Australii. Rok temu miałem taki dziwny czas. 6 sierpnia w Hobart była zima, a następnego dnia poleciałem do Broome i tam było takie lato, jak dziś tutaj w Warszawie. A słońce zachodziło na czerwono. Pięknie, majestatycznie, zjawiskowo...
(Dalej…)

W ogrodzie...

Marek | Blog Marka | 2015-08-03, 19:54

Moje wczorajsze "nicnierobienie", to był Szadek i spędzanie czasu pod orzechowcem. Obsypanym orzechami tak, że gałęzie kłaniają się do ziemi. Urodzaj... Pamiętam czasy, kiedy mieliśmy w Szadku kawałek ziemi, na którym Rodzice sadzili ziemniaki. Na własne potrzeby. Lubiłem sadzenie, bo to trwało kilka chwil. Nie przepadałem za zbieraniem plonów, bo bywały "klęski urodzaju". Z małego poletka zbieraliśmy dwa wozy ziemniaków...
(Dalej…)

Piątek...

Marek | Blog Marka | 2015-07-31, 19:54

Wczoraj nie dałem rady. Pogrzeb Wojtka mocno mnie przygiął, choć był piękny. Jeśli pogrzeb może byc piękny? Spotykamy się już prawie wyłączniie na takich uroczystościach. Smutne... Na dodatek oczy mam niestety w mokrym miejscu. Widziałem, że nie tylko ja. I chyba dlatego nie miałem wczoraj niczego do napisania. Dziś też jest dzień... Iść do przodu. Poszedłem więc rano trasę nad kanałkiem. Uliczką George'a Harrisona.
(Dalej…)

Znowu będzie wspominane...

Marek | Blog Marka | 2015-07-27, 19:54

A Dragan mówi: nie oglądać się za siebie. Do przodu iść! Ale nie ma tego przodu bez wspomnień. Bez doświadczenia. I ja sie tego trzymam, ewentualnie. Rok temu byłem na Bruny Island. Z Pirackim... To był piękny poniedziałek, choć jak widać na zdjęciach prawie bez słońca. Bo tam zima akurat. I tak mieliśmy szczęście. Mogło lać cały dzień. Cudownie wracać do miejsc ulubionych. Jakoś cały dzień myślę dziś o Tasmanii...
(Dalej…)

Łowca...

Marek | Blog Marka | 2015-07-23, 19:54

A czy widział Czytelnik film z Willemem Dafoe, Frances O'Connor i Samem Neillem? To "Łowca" z 2011 roku. O szukaniu Tygrysa Tasmańskiego, który wyginął na poczatku dwudziestego wieku. Ostatni padł w niewoli w 1932 roku. Ale to może nie być prawdą. Kto był na Tasmanii ten wie, ile tam jest jeszcze niezbadanych ostępów. Może taki tygrys tam jeszcze żyje? To rozpala umysły wielu poszukiwaczy. Jadą tam więc i szukają...
(Dalej…)

To moje ABC...

Marek | Blog Marka | 2015-07-20, 19:54

Dobrze, że są ludzie, którym się chce. Kameleon Records. Wszedłem na stronę wytwórni i oniemiałem! Słyszałem o Nich w "Trójkowym Wehikule Czasu" Jerzego Sosnowskiego. Wiedziałem o gigantyczne robocie wykonanej w sprawie dyskografii Skaldów, ale ABC? Mają w ofercie trzy płyty, czyli prawie wszystko. Na razie mam jedną, ale pozostałe już zamówione. Panowie, świetna robota! Gratuluję konsekwencji. Czekam na następne wydawnictwa...
(Dalej…)

Ogrody Muzyczne...

Marek | Blog Marka | 2015-07-16, 19:54

Piętnasta edycja tego festiwalu właśnie trwa. Cały lipiec. Na Dziedzińcu Wielkim Zamku Królewskiego w Warszawie. Dostałem zaproszenie na wtorek 14 lipca. "Był Luksemburg". O Radiu Luksemburg to ja mogę mówić długo. To było jedno z naszych "okien na świat" w tamtych czasach. Dla mnie głównie w latach 1972 - 1985. Luksemburg nadwał na falach średnich, w paśmie 208. Czasmi było dobrze słychać, ale głównie jednak trzeszczało...
(Dalej…)

Stacja benzynowa...

Marek | Blog Marka | 2015-07-13, 19:54

Taka trochę uboga. Ważne, że można zatankować. Ostatnia przed daleką podróżą. Ile takich widziałem w Australii? Dużo. Nie ma się co zastanawiać, tankujemy i w drogę! Dziś znowu Gibb River Road w Kimberley National Park. A jak mi idzie pisanie książki? Jak po grudzie. Końca nie widać. Roboty przybywa, a miało być tylko miło. Na dodatek dowiedziałem się, że będzie jeszcze jeden sezon Tonacji+. Znaczy w tym roku odwołuję wakacje...
(Dalej…)

Zatrwian...

Marek | Blog Marka | 2015-07-09, 19:54

Jakoś zawsze mi się wydawało, że zatrwian to już jesień. Zawsze kupowałem go we wrześniu, żeby postał u mnie w wazonie do wiosny. Ładnie się zasusza. Fioletowy najpiękniej... Kiedy kilka dni temu zobaczyłem go na bazarku, wpadłem w panikę. Jak to, już jesień? Ale poczytałem i trochę mnie uspokoiło. Kwitnie od czerwca do późnej jesieni. Rok temu przespałem. Teraz już go mam. Dziś dokupiłem jeszcze następne bukiety...
(Dalej…)

Więcej śniegu!

Marek | Blog Marka | 2015-07-06, 19:54

Wymiękam. Niby lubię upały australijskie, ale nie tutaj. Nie w "małym mieszkanku niekoniecznie na Mariensztacie". Dziś mimo deszczu i wiatru za oknem mam tutaj małe 26.6 stopnia. Stąd wybrałem znowu zdjęcia chłodzace. Tasmania z 31 lipca i 1 sierpnia 2014 roku. Cradle Mountain National Park. Pisanie Australii? Idzie... Mam dwie trzecie roboty za sobą. I trzy tygodnie przed sobą. Donoszę, że sesja fotograficzna się nie udała...
(Dalej…)

Najdłuższy dzień...

Marek | Blog Marka | 2015-06-25, 19:54

Co znaczy, że teraz już go będzie ubywało? Kolej rzeczy... A tu nawet na bazarku nie ma kurek. Dragan mówi, że sezon grzybowy będzie w tym roku bardzo dobry. I ja Jej wierzę. Pisanie mi idzie. Za kilka dni będę w połowie roboty, znaczy być może dam radę do końca lipca? Liczniki wodomierzy wymienione. Czekałem od 10 do 15. I tak dobrze, bo fachowcy mogli przyjść koło 18, prawda? Zdjęcia nie wykonane, bo musi być słońce...
(Dalej…)

Początek lata...

Marek | Blog Marka | 2015-06-22, 19:54

Będzie piękne! Ciągle zapowiadają deszcze a w Warszawie jakoś nic nie pada. Deszcz potrzebny, ale nie dla chodziarzy. A ja codziennie chodzę dziesięć tysięcy kroków. Dla zdrowia i dobrej kondycji? I codziennie podpisuję kilka zdjęć do książki o Australii. Będzie jednak. Jeśli z robotą się wyrobię do końca lipca. Kto wie, czy i poniedziałków nie trzeba będzie "powiesić na kołku". Do czego to doszło! Dobrze, że najbliższe dni jakieś spokojniejsze...
(Dalej…)

Gałązka...

Marek | Blog Marka | 2015-06-18, 19:54

No tak. Pisze się. Samo się nie napisze, znaczy załatwiłem sobie piękne wakacje. Do końca lipca muszę skończyć to opisywanie zdjęć. Ale wpadam w sieć. Wspominać jak wiadomo jest bosko. I tego się na razie trzymam. Zdążę, nie zdążę - Bonanza. Muszę dźwignąć. W związku z tym na razie Szklarska odwołana. Może to i lepiej. Baszka mówi, że koniec czerwca zawsze jest taki jakis dziwny, bo Ona wtedy ma urodziny. Nie wiedziałem. Płyta na dziś: Julia Fordham "Under The Rainbow" (2013). Na fortepianie - Grant Mitchell. Cena 105 złotych. W sieci, ale warto było...
(Dalej…)

Wczoraj zakończył się tam sezon...

Marek | Blog Marka | 2015-06-15, 19:54

Czyli Opole! "Jak oni fałszują". Może to podpowiedź na program telewizyjny? Nie chcę być złośliwy, ale ktoś to musi powiedzieć. Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu przestał już jakiś czas temu być festiwalem piosenki. Nawet w koncercie z okazji 90 lecia Polskiego Radia pojawił się nieśmiało zespół tańcujący. Po co? Żeby ubarwić, czy poprzeszkadzać? Dzień wcześniej "grupą oceniajacą i typującą" byłem zażenowany. Nie wytrzymałem i wyłączyłem telewizor...
(Dalej…)

Czwartki...

Marek | Blog Marka | 2015-06-11, 19:54

Bardzo przepraszam z góry i z dołu, ale na jakiś czas "czwartki zostają zawieszone na kołku". Jest inna robota, nie cierpiąca... Ale bedzie Czytelnik zadowolony! Mam nadzieję. A poza tym cały dzień słucham Kurta Ellinga "Me jedyne niebo". Jak On to zaśpiewał? Wrzucimy tę piosenkę do zestawu do głosowania na naszą listę. Ciekawe? Głosowanie na jutrzejsze notowanie trwa. Poproszę. I zapraszam jutro na elpetrójkę. A na blogu - do soboty...
(Dalej…)

Wspomnienia...

Marek | Blog Marka | 2015-06-08, 19:54

Czas na nikogo nie czeka. Znowu poniedziałek. Urodziny Kory. Zdrowia i najlepszego! A ja będę dziś znowu wspominał. Kiedy zbliża się "dzień polski" w Trójce, proszę Roberta o poszukanie odpowiednich notowań Listy Przebojów "Studia Rytm". Dzięki Robert... To takie święto wspomnień. Nie da się tam zaglądać co tydzień, ale raz na jakiś czas? Bardzo chętnie. Pamiętam nawet takie szczegóły, jakim kolorem flamastra zapisywałem piosenki...
(Dalej…)

Wszyscy wyjechali z miasta...

Marek | Blog Marka | 2015-06-04, 19:54

Dziwna jakaś ta pogoda, znaczy "Strange Weather". Coraz częściej myślę, że "Nasza Matka Ziemia" chce się nas pozbyć. Wczoraj 32 stopnie, dziś trochę ponad 20. W nocy ma byc tylko 9. Jak tu się nie przeziębić? Nie kaprysić! Żyć... Byłem dziś na spacerze. Mam taką trasę na 44 minuty szybkiego marszu. Cudownie. A miasto puste. Dlatego tak chętnie siegnąłem dziś po "Everybody's Out Of Town" B.J.Thomasa. Cudownie zabrzmiało...
(Dalej…)

Cień dziecka...

Marek | Blog Marka | 2015-06-01, 19:54

Bo kto z nas nim nie jest? Kiedy dziś w porannej audycji "Zapraszamy Do Trójki" Marcel rzucił pytanie, co Państwo pamiętają z najdawniejszego dzieciństwa, zacząłem się zastanawiac i ja. Jedno z dwóch zdarzeń. Pierwsze: "szedłem na koniec świata, bo młodsi bracia płakali w nocy". Brałem poduszkę jasiek, podpiwek (Mama zawsze latem robiła...). Żegnałem się ze wszystkimi i szedłem na ten koniec świata. Dobrze, że ulicą Krótką...
(Dalej…)

Masa krytyczna...

Marek | Blog Marka | 2015-05-28, 19:54

Miasto dziś stanęło. Pękła rura. Gruba rura i dużo wody. Porażka. Jak żyć Pani Premier, jak żyć Panie Prezydencie. Coś mi sie stało? Jutro będzie jeszcze gorzej. Rozumiem rowerzystów. Wiem, że często mają "pod górkę", bo przecież codziennie jadę samochodem do pracy. I widzę. Ale... Błagam, nie róbcie tej "masy krytycznej" w piątek wieczorem. Kiedy po mieście jeździ się najtrudniej w tygodniu. Wiem, nic na to nie poradzę, ale musiałem...
(Dalej…)

Niespodziałek...

Marek | Blog Marka | 2015-05-25, 19:54

Nie mogę wyjść z tego lasu... I jakoś wcale mi się nie chce. Trochę tu pada, jest trochę słońca. Zamglenie. Ale przede wszystkim ta natura. Listek, mech, kwiatek. No tak już mam. Bo ciągle jestem w przeddzień Sylwestra 2010 roku. Ciągle jestem na Tasmanii. Cztery i pół roku temu. I zostanę tutaj jeszcze czas jakiś... Miesiąc temu było trzęsienie ziemi w Nepalu. Miesiąc temu Mama zmarła. I nic. Czy czas leczy rany? Pozwala nie pamiętać...
(Dalej…)

Czereśnie, wiśnie...

Marek | Blog Marka | 2015-05-21, 19:54

Jacek Lech śpiewał kiedyś przebój pod takim tytułem. Jak to się dzieje, że są piosenki i płyty, do których chce sie wracać? Pytanie jest retoryczne. Ale jak to się dzieje, że do niektórych wspomnień chce się wracać coraz częściej? Znam odpowiedź na to pytanie. Przychodzi do mnie zawsze, kiedy słyszę utwór, który mi przypomina coś miłego. Tak było dziś rano, kiedy usłyszałem w radiu "Ze mną bądź" Huberta Szymczyńskiego i ABC...
(Dalej…)

Mt.Wedge...

Marek | Blog Marka | 2015-05-18, 19:54

Czyli niespodziewany koniec roku 2010. Wybraliśmy się tam dzień przed Sylwestrem. 1147 metrów nad poziomem morza. Trasa na 5 godzin. Dla naszej "sekcji fotograficznej" raczej na sześć. Na dodatek padało, była mgła, było ślisko... Narzekać dalej? Nie, nie będę, bo w sumie było cudownie. Tasmania. Mt.Wedge leży między jeziorami. Lake Pedder i Lake Gordon. Pure nature... Po drodze nie spotkaliśmy chyba nikogo...
(Dalej…)

Przyspieszenie opóźnienie...

Marek | Blog Marka | 2015-05-14, 19:54

Mike Oldfield i Graham Goble będą mieli urodziny jutro. A ja je przyspieszyłem. I nawet nie wiem dlaczego. Na szczęście piosenki "Man On The Rocks" i "Lady" zabrzmiały pięknie w Tonacji Trójki. Może to ta jutrzejsza Zimna Zośka? Przy okazji najlepsze życzenie imieninowe. I urodzinowe też. A może to ten wczorajszy dzień. W końcu było trzynastego. Pociąg z Poznania miał 40 minut opóźnienia. Niby nic, ale po prostu szkoda czasu...
(Dalej…)

Asertywność...

Marek | Blog Marka | 2015-05-11, 19:54

Lubię mówić i pisać: wrócę do tematu. Nie zawsze wracam? No to dziś wracam. Potrącimy sobie temat Festiwali Piosenki w Sopocie. Różnie się nazywał. W latach 60 i 70 Opole było Krajowym Festiwalem Piosenki, a Sopot był Międzynarodowym. Tak, to było takie nasze "okno na świat". Czekało się na tę imprezę, a raczej na przekaz telewizyjny przez cały rok. Cała Polska oglądała Opole w czerwcu i Sopot w sierpniu. Jakoś mniej więcej tak...
(Dalej…)

Missy...

Marek | Blog Marka | 2015-05-07, 19:54

Mój pierwszy album Missy Higgins "The Sound Of White" przywiozłem z Australii w styczniu 2005 roku. Grałem z niego w radiu piosenkę "Ten Days". Tak to się zaczęło. Album zdobył 9 razy platynę na rynku australijskim. Następne płyty kupowałem "w ciemno". Kiedy dowiedziałem się, że Artystka szykuje album z klasykami piosenki australijskiej, nie bardzo wiedziałem na co liczyc. "Oz" ukazała się 19 września ubiegłego roku...
(Dalej…)

Kazia...

Marek | Blog Marka | 2015-04-25, 19:54

Moja Mama zmarła dzisiaj o 16.36... Urodziła się 10 grudnia 1926 roku. Jej Rodzicami byli Zofia i Franciszek Kopeć. Dziadkowie mieszkali na Policzku koło Przedborza. Mama urodziła mnie w wieku 28 lat. Była więc moją Mamą przez 61 lat. Przeżyła długie, ciężkie, ale i piękne - mam nadzieję - życie. Była kochana. Widziałem Jej odchodzenie. Cierpienie... Mój Tato odszedł w Wigilię Świąt Bożego Narodzinia. Mama w dniu moich imienin...
(Dalej…)

Kolos...

Marek | Blog Marka | 2015-04-23, 19:54

Czytelnik zasugerował, żebym czasami poza muzyką i winem polecał coś do czytania. Mógłbym odesłać Czytelnika do Trójki, gdzie Michał Nogaś świetnie to robi. Ale akurat dziś jest dobra okazja. Światowy dzień książki. Na dodatek już zaraz pojawi sie na rynku "Kolos" Finna Alnaesa. Po przeczytaniu tego dzieła pod koniec lat 60 ubiegłego wieku, przestałem być dzieckiem. Tak, ta książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie...
(Dalej…)

Liczydełko...

Marek | Blog Marka | 2015-04-15, 19:54

Lustereczko, powiedz przecie... Dziś jest 15.04.15. Lubię się przygladać liczbom. A jeszcze do tego Randy Crawford mi śpiewa "Wiatraki mej pamięci". Od kiedy pamiętam liczby były dla mnie ważne. Ciekawe dlaczego te wpisy tutaj pojawiają się prawie zawsze o tej samej godzinie? Ci kawę? Zauważyłem, że kawę piję w zasadzie z przyzwyczajenia. Taki rytuał. W zasadzie mało mi smakuje i nic nie poprawia. Trzeba będzie rzucić?
(Dalej…)

Jaki jest świat...

Marek | Blog Marka | 2015-04-13, 19:54

Piękny na zdjęciach, jeszcze ładniejszy w rzeczywistości. Cudowny w piosenkach. Ale w szczegółach to już trochę gorzej. Ludzie ludziom gotują to wszystko. Jesteśmy dziwni... Niszczycielscy. Staram się omijać serwisy informayjne. Tu się wali, tam sie pali. I to my sami sobie. Chyba już tutaj wspominałem, że mam tyle płyt, że i życia nie wystarczy do ich przesłuchania. Biorę sie za to! Kilka dziennie, to chyba dobry dobry pomysł?
(Dalej…)

Kwiecień...

Marek | Blog Marka | 2015-04-09, 20:02

Od kwiatów. Poszperałem i znalazłem jeszcze trochę kwitnących eukaliptusów. Zdjęcia ze stycznia 2011 roku. Słaaabym jeszcze. Choć przeziębienie minęło. Tak by sie chciało pójść z Jakuszyc przez Samolot do Orlego... Może w maju. "Grajmy sobie w zielone". Już tuż, tuż... Na Myśliwieckiej są już "listki takie młode". Wiosna jest piękna. Zawsze. Zmieniłem opony z zimowych na całoroczne. Na letnie zmienię za tydzień...
(Dalej…)

Ile to jest 10 lat?

Marek | Blog Marka | 2015-04-02, 19:54

Dużo i mało. Pamiętam tamte dni... Ciągle graliśmy "muzykę ciszy". Jak grać, co mówić? Sięgam po mój dziennik. "Piątek, 1 kwietnia 2005. Papież Jan Paweł Drugi jest w stanie krytycznym. Taki komunikat podano przed chwilą, jest 8.10. Marcel zmienił muzykę ranka. A jak ja będę grał wieczorem? Trójka kończy 43 lata... 16.10. Było już bardzo źle, podano nawet, że Papież jest w stanie śpiączki. Jadę do radia, gram od 20 do północy..."
(Dalej…)

Wielki Tydzień...

Marek | Blog Marka | 2015-03-31, 19:54

Już miała być wiosna? Przyjdzie i tak... Znowu musiałem podkręcić kaloryfery. Wychodzę z przeziębienia. Zostało już tylko w głosie. Zawsze tak mam. Głos... Zmienia się. Ten z 1000 wydania Listy Trójki był inny. Sam to wczoraj w radiu słyszałem. Kiedy przyjeżdżał do nas do Zduńskiej Woli Pan Tadeusz Teodorczyk, aktor teatralny z Łodzi, to było święto. Czasy liceum ogólnokształcącego. Poczatek lat siedemdziesiątych...
(Dalej…)

Park Guell...

Marek | Blog Marka | 2015-03-26, 19:54

Piątek. Było intensywnie. La Rambla do Placu Katalonii. Spacerkiem... Potem taksówka do La Sagrada Familia. Następna do Parku Guell. Wczesne popołudnie. Jak widać, było prawie bez słońca, ale trzeba było wykorzystać to, że przynajmniej nie padało. Tak, park zrobił na mnie duże wrażenie. Połaziłem noga za nogą. Nic mnie nie goni, nie spieszę sie donikąd. Tak lubię... Piątek. Tutaj elpetrójka, wieczorem Lista, a ja na wakacjach...
(Dalej…)

Dywan...

Marek | Blog Marka | 2015-03-18, 19:54

Urlop. Miła sprawa. Zaniosłem dziś dywan do prania. Pani w pralni powiedziała, że najlepiej przynieść go w środę. Na następny czwartek bedzie czysty. Korzystam z tej pralni od 22 lat. Nie tylko dlatego, że mają dewizę "pierzemy wszystko oprócz twoich pieniedzy". Kiedy zwinąłem dywan, mój pokój wygląda jak 22 lata temu, kiedy tutaj wszedłem pierwszy raz. To było w maju... Wszedłem i od razu zostałem na noc. Bez mebli...
(Dalej…)

Zmierzch...

Marek | Blog Marka | 2015-03-16, 19:54

Szara godzina. Zapatrzenie... Takie, że trudno zamknąć oczy na chwilę. Ale ja zamykam, żeby zapamiętać. Ten nowoczesny aparat w gałce ocznej. Może kiedyś? Na razie muszą wystarczyć wspomnienia. I zdjęcia. To była niedziela, 17 sierpnia ubiegłego roku. Cudowny dzień. Pełen słońca. Taka australijska zima. Kununurra. Niby w w Zachodniej Australii, a jednak prawie na końcu świata. Hrabstwo Wyndham - East Kimberley...
(Dalej…)

Niedźwiedź w muzeum...

Marek | Blog Marka | 2015-03-12, 19:54

Dobrze, że nie w charakterze ekspozycji stałej. Na zaproszenie Muzeum Miasta Turku, wczoraj odbyło sie otwarcie wystawy przygotowanej przez Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. To było już 6 lat temu. Jak ten czas... Ale zdjęcia chyba nadal robią wrażenie. I dobrą robotę, bo po ich ogladaniu każdy może sobie poszerzyć temat. Na przykład tutaj, na moim blogu. Australia fascynuje przecież nie tylko mnie...
(Dalej…)

Mamy dla Was kwiaty...

Marek | Blog Marka | 2015-03-09, 19:54

Niebiesko Czarni śpiewali taką piosenkę. Dawno, dawno temu... A ja pomyślałem o tych pięknych kwiatach z okazji wczorajszego święta Pań. Proszę je brać garściami. Tak było 24 stycznia 2011 roku. W Melbourne. W zasadzie nie mogłem w nie uwierzyć. Tak zjawiskowo kwitnie eukaliptus. W srodku lata. Na końcu świata. Do góry nogami. Cudo... Poniedziałek. Lubię nadal, choć rano byłem jakiś trochę nieobecny. Przedwiośnie...
(Dalej…)

Hobart...

Marek | Blog Marka | 2015-03-05, 19:54

Dodaj do ulubionych! Pięknie położone, spokojne, przyjazne. Gdyby wybuchła jakaś światowa zawierucha, to tam będzie "ostatni brzeg". Tylko, czy zdążę tam wtedy dolecieć? Może pora już dziś o tym pomyśleć? Żartowałem... Piracki zadzwonił stamtąd dziś rano i jakoś tak mnie to nastroiło. Poszukałem w małym komputerze podróżnym i znalazłem nie pokazywane jeszcze tutaj zdjęcia. Z czwartego sierpnia ubiegłego roku...
(Dalej…)

Więcej słońca...

Marek | Blog Marka | 2015-03-02, 19:54

Cztery pory roku jednego dnia. Tak dziś było. Prawie... Słońce, deszcz, wiatr, ulewa, burza, chmury, jesień. I potem znowu słońce. Z listów od słuchaczy wiem, że mogło być nawet gorzej. Takie przedwiośnie. Przyszedł marzec. Już zdecydowanie dłuższy dzień. Wczoraj miałem dobrą pogodę na jazdę samochodem. Z tym, że w drodze powrotnej trafiłem na korek na autostradzie. Pod Skierniewicami. Karambol. Ze 6 samochodów...
(Dalej…)

Skoki...

Marek | Blog Marka | 2015-02-26, 19:54

Dobrze, że prawie niczego nie da się tutaj przewidzieć. To w sporcie chyba jest najpiękniejsze. I dlatego lubimy kibicować najlepszym. Lubię stosować hasło "co innego widzisz, co innego słyszysz". Patrzę w telewizor, ale od wczoraj słucham nowej płyty Stevena Wilsona "Hand. Cannot. Erase".Lubię się tak zasłuchać, zapaść, odciąć od świata zewnętrznego. Zdarza mi sie to niezbyt często, radość więc tym większa, że jest! Świetny album...
(Dalej…)

Oscary...

Marek | Blog Marka | 2015-02-23, 19:54

Obudziło mnie przed 5 rano, pomyślałem zobaczę końcówkę Gali Oscarów. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Mnie się podobało. Zwłaszcza perfekcja realizacji. Co do sekundy. Z naszej strony dobra para prowdzących. Fachowa i bez minoderii. Świetni tłumacze. Jestem pod wrażeniem. Jutro pooglądam skrót całości. Pewnie, że trzymałem kciuki za "Idę". I jestem dumny, że wyjedzie z Hollywood ze statuetką i dobrymi recenzjami...
(Dalej…)

Dobra mina...

Marek | Blog Marka | 2015-02-19, 19:54

Do złej gry? Nie podoba mi się nasz świat. Nic na to nie poradzę... Na szczęście ja już się nażyłem. I lubię wspominać. Niech tak bedzie. Kwiaty jakoś w domu mi ostatnio marnieją. Media straszą, że grypa szaleje. Czosnek na razie pomaga. Ale co bedzie, jak wysiądzie wątroba? Kiedyś zatrułem sie nadmiarem czosnku. Znajomi zaprosili na kolację. Była pyszna. Na przystawkę połówka avocado z wyciśniętym czosnkiem i octem winnym...
(Dalej…)

Lawina...

Marek | Blog Marka | 2015-02-11, 19:54

Albo "zimowy plakacik". W dzisiejszym albumie sześć zdjęć z ostatniej soboty i przygarść starszych. Przysłanych przez Czytelników. Szczęściarzy, którzy w miejscach ulubionych trafili na taką pogodę, takie światło, takie widoki. Taka zima to nawet mi się podoba. Najbardziej jednak chyba na zdjęciach. Przyznaję... Nic to. Za miesiąc z wąsem już będziemy wyglądali wiosny. A za trzy miesiące będą latosie prawdziwki. Majowe...
(Dalej…)

Wakacje...

Marek | Blog Marka | 2015-02-09, 19:54

Bo to te zdjęcia. Horizontal Falls. Dzień przed Kimberley National Park. Kilka godzin jazdy od Broome. Ale tylko godzina lotu? Gdyby ktoś z Czytelników planował tę wycieczkę, to polecam taką na pół dnia. Lecieć i wracać wodolotem. Wprawdzie nie widać wtedy zjawiskowej plaży w Cape Leveque w drodze powrotnej, ale... Coś za coś. Gdybym poleciał na pół dnia, to po powrocie bym zdążył kupić kabel do zasilania aparatu, a tak był stres.
(Dalej…)

Babcia Bela...

Marek | Blog Marka | 2015-02-05, 19:54

Prezentowałem dziś w radiu piosenkę grupy Highasakite. Przetłumaczyłem to, jako "wysoko jak latawiec". Nie wychylać się, nie wychodzić przed szereg, po co tłumaczyć nazwy zespołów? Tuż po audycji dostałem emalię od Pana Marka. Okazuje się, że High As A Kite to idiom i znaczy mniej więcej: pijany jak bela, zalany w trupa, pijany w sztok, a nawet kompletnie zaćpany. No piękne kwiatki. Beautiful Flowers! Przepraszam z góry i z dołu...
(Dalej…)

Ile lat ma radio?

Marek | Blog Marka | 2015-02-02, 19:54

Polskie Radio wczoraj skończyło 90 lat. Piękny wiek! Słuchacz mnie zapytał, czy nie boję się jak będzie wyglądało radio za 10 lat? Czy to jeszcze będzie Polskie Radio. Będzie, jestem tego pewien. A jak będzie wyglądało? A to już nie moja sprawa. Kiedy ja odkryłem radio? Kiedy je pierwszy raz usłyszałem? Nie pamiętam. Mogłem mieć pewnie z 10 lat. Siostra była dwa lata starsza i uwielbiała piosenki Elvisa Presleya...
(Dalej…)

Ból głowy...

Marek | Blog Marka | 2015-01-29, 19:54

Jestem szczęściarzem, bo głowa boli mnie bardzo rzadko. Ale jeśli boli, to wydaje mi się, że boli od zawsze. Prawie tak samo mam z bólem zęba. Głowa bolała mnie we wtorek wieczorem. To był stres. Wiem to, ale nie umiem przed nim uciec. Asertywność zero. A miało być dziesięć. Dziś jest OK. Mam już nowy album Diany Krall "Wallflower". Premiera płyty w najbliższy poniedziałek. W wersji DeLuxe są dodatkowe piosenki. Lubię takie niespodzianki.
(Dalej…)

Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2015-01-26, 19:54

Urodziny Anity Baker. Obiecała nowe nagrania jeszcze w zeszłym roku. Lubię czekać... Nie na wszystko. Na nowe płyty tak. W kwietniu nowy album Beth Hart. Dobra wiadomość. Dziś zrobiłem sobie Australię w saunie. Oj, było gorąco. Tak na kwadrans i trochę jest OK. Anka donosi, że w Melbourne padało, wiało, a potem wyszło słońce. Lato. Tam wtedy zawsze jest pięknie. Pani Agnieszka przegrała w Rod Laver Arena...
(Dalej…)

Pióro nie wieczne...

Marek | Blog Marka | 2015-01-22, 19:54

Wspominałem już o tym, że w podróży powrotnej z Australii zginęło mi wieczne pióro. Chińskie... Takie całe srebrne. Pisałem nim ponad 30 lat. No i się wypisało. Wypadło mi w samolocie. Nawet nie wiem kiedy. Nic nie jest wieczne. Nawet pióro. Zacząłem pisać długopisem. Ale to jakoś nie to... To te uzależnienia i przyzwyczajenia. W tamtych czasach dobry czarny atrament kupowałem w Pewexie. Były takie czasy. A atrament musiał być dobry...
(Dalej…)

Blue Monday, Blue...

Marek | Blog Marka | 2015-01-19, 19:54

Tak, to dziś mamy ten najsmutniejszy poniedziałek. Ale chyba nie u nas? Ja i tak lubię poniedziałki. Podglądam co się dzieje na Australian Open. Ile razy byłem w Melbourne w styczniu? Kilka razy. Tam jest teraz środek lata. I tenisowe centrum świata. Trzymam kciuki za naszych... I znowu słucham Bowiego. Świetny ten zestaw "Nothing Has Changed". Nawet jeśli ktoś nie lubi tego Artysty powinien raz posłuchać Jego przebojów...
(Dalej…)

Jak wygląda zima?

Marek | Blog Marka | 2015-01-15, 19:54

Taka prawdziwa powinna wyglądać tak, jak na zdjęciach w dzisiejszym albumie. Znowu sięgam po zdjęcia z kliszy. Kiedy na nie patrzę, to myślę, że trzeba by jednak zakupić taki tradycyjny aparacik. Trzy, które miałem wykończył czas. Może także trochę brak dbania o nie? Ostatni, "srebrna strzałka" spadł mi kiedyś w Śnieżnych Kotłach. Na kamienie. Kulał od tamtej pory, aż zaczął przepuszczać światło i trzeba było mu podziękować...
(Dalej…)

Ayers Rock & Olgas...

Marek | Blog Marka | 2015-01-12, 19:54

Znaczy to samo, co Uluru i Kata Tjuta. Nazwy australijskie i aborygeńskie. A zdjęcia słynnych "kapeluszy" są piękne i słoneczne. Lubię do nich wracać. Byłem w tych miejscach trzy razy. Do trzech razy sztuka? To może nich mi się choć przyśnią od samego patrzenia... Sny mam jakieś niespokojne ostatnio. Może to ten wiatr? Słońce dziś wyszło w Warszawie na chwilę. Akurat podczas "Do południa" po polsku. Zawsze to coś...
(Dalej…)

Bowiem...

Marek | Blog Marka | 2015-01-08, 19:54

To musiał być koniec kwietnia albo początek maja 1972 roku. Nieco wcześniej zacząłem co tydzień słuchać Listy Top 30 Radia Luksemburg. 208. Na falach średnich. W każdy wtorek od 22 do północy. Zapisywałem notowania w zeszytach w kratkę. Zapisywałem, jeśli udało sie wysłyszeć. Były zakłócenia. Fala uciekała. "Starman" Davida Bowie'go zapisałem fioletowym flamastrem. Ciekawe, lubiłem wtedy kolor fioletowy...
(Dalej…)

Trzej Królowie...

Marek | Blog Marka | 2015-01-06, 15:15

Ja byłem wczoraj Kacprem. Kacper z Australii. Nikt taki nie istniał, ale dzieci na oddziale onkologicznym Centrum Zdrowia Dziecka szeroko otwierały oczy. Zdrowia życzyć. Zawsze... W nocy sypnęło śniegiem. Jakiś taki dziwny, wygląda jak pokruszony styropian. Słońce zaświeciło, jak szalone. Na chwilę, ale i tak jest lepiej. Dzień dłuższy od najkrótszego w roku... I dla mnie pełen muzyki. Układam sobie dziś "do południa" po polsku.
(Dalej…)

Lista List...

Marek | Blog Marka | 2015-01-01, 19:54

Taki jest Top Wszech Czasów. 12 godzin uzależnienia od radia? Chyba trochę tak. Ale nikomu specjalnie to nie przeszkadza. Jeśli przeszkadza, to przepraszam. W imieniu własnym i kolegów. Ja lubie ten dzień. Nowy Rok. Nowy i żeby był lepszy... Nie przepadam za Sylwestrem. Nie lubię "wielkich koncertów w wielkich miastach". Podglądałem je wczoraj, przerzucając kanały. Nie będę komentował, bo lubię ten dzień...
(Dalej…)

Sydney Hobart...

Marek | Blog Marka | 2014-12-29, 19:54

Wild Oats Did It Again! Jacht będący własnością 86 letniego milionera z Melbourne - Roberta Oatleya wygrał te regaty już 8 raz. Rekord. Na drugim miejscu przypłynęli Amerykanie. 50 minut później. Jacht Comanche. Co ja dziś czuję? Tęskonotę... Człowiek chyba jest tak skonstruowany, że tęskni. Gdybym tam był, to bym to wszystko widział na własne oczy. Oczami dziś jest Piracki. Strzelał, żebym tęsknił trochę mniej?
(Dalej…)

Święta, Święta...

Marek | Blog Marka | 2014-12-26, 19:19

Dziś rano było trochę niewiarygodnie. Minus 5 i śnieg. A niebo niebieskie, a słońce gorące. Widok z okna na Myśliwieckiej przypominał mi zdjęcie z okładki ostatniej płyty Edyty Bartosiewicz. "Renovatio". Obrazek, jak z bajki o świętach. Taka miła, mała niespodzianka. Pięknie... Wczoraj wracałem w deszczu. Klimatyzacja w aucie zawsze cię zdradzi! Mówię dziś, jak Barry White "saved my life". W elpetrójce zagrałem duet Tiny z Barrym.
(Dalej…)

Joe Cocker...

Marek | Blog Marka | 2014-12-23, 19:54

Kiedy wczoraj koło 18 siadałem do pisania dziennika, pomyślałem - nie muszę. Jutro będę miał więcej czasu... Przed 20 zadwonił telefon. Joe Cocker nie żyje. Ale jeszcze to sprawdzamy. Szybko sie potwierdziło. Takie wiadomości nie czekają. Gdybym miał wybrać moją ulubionę piosenkę w Jego wykonaniu, to jest to "You Are So Beautiful". Wersja studyjna z plyty "I Can Stand A Little Rain" (1974). Akurat 40 lat temu...
(Dalej…)

Idą święta...

Marek | Blog Marka | 2014-12-18, 19:54

A za tydzień? Nie, nie będę nawet tego pisał. Już wszystko mam. Znaczy prezenty dla najbliższych. Tak, jestem NieŚwiętymNieMikołajem. "Mikołaju, bez Ciebie nie ma Świąt". Kto tak śpiewał? Pięknie i zmysłowo. Mikołaj uwielbia tę piosenkę. Kiedy byłem "taki malutki" marzyły mi sie wielkie prezenty pod choinką. Zwykle było ubogo. Ale kiedyś przyjechał Wujaszek z samej Łodzi. Miał całą tytkę (taka szara, papierowa...) tabliczek czekolady.
(Dalej…)

Studio Rytm...

Marek | Blog Marka | 2014-12-15, 19:54

Znaczy w ostatnią sobotę był w Trójce dzień polski? Tak... Stąd także cudowna wizyta Ireny Santor na Myśliwieckiej. Zawsze w takich razach zamieniam Listę Przebojów Radia Luksemburg na notowania Listy Przebojów "Studia Rytm". Bo to piękne wspomnienia. Tutaj poszerzone także o piosenki zagraniczne. Robert wyszukuje, ja wspominam. I jak zawsze przyznaję, że ta lista to było moje "liceum muzyki"...
(Dalej…)

Gwiazda Betlejemska...

Marek | Blog Marka | 2014-12-11, 19:54

Kupuję ją zawsze w grudniu. Jakoś tak na dwa tygodnie przed Świetami. Czasem przetrwa do wiosny? Raz nawet dłużej stała. Ciągle piękna i czerwono zielona. To pewnie zależy od podlewania. Nie wolno przelać. Bo wtedy liście opadają. Kolej rzeczy... Za szybko to wszystko, za szybko. Wczoraj Mama skończyła 88 lat. Kiedy moja Siostra powiedziała: "dziś są Twoje urodziny". Zapytała - które? Osiemdziesiąte ósme. "To niemożliwe!".
(Dalej…)

Oj Dana, Dana...

Marek | Blog Marka | 2014-12-04, 19:54

Kilka dni temu Słuchacz do mnie napisał, że już dawno nie zaglądałem na półkę z płytami Dany Gillespie, a Ona właśnie wydała nowy album "Cat's Meow". Faktycznie - nie zaglądałem. Płytę zakupiłem sieci i pewnie już do mnie leci. A tu wczoraj podeszła do mnie Pani na Myśliwieckiej. Akurat wychodziłem do domu. "Jak dobrze, że Pana spotkałam - tutaj jest przesyłka od Dany Gillespie". Dwie płyty i dwie kartki pocztowe...
(Dalej…)

Szara godzina...

Marek | Blog Marka | 2014-12-01, 19:54

No to mamy grudzień. Najkrótsze dni w roku właśnie przed nami. Szara godzina zapada na początku Tonacji Trójki. W dawnych czasach, kiedy Markomania na chwilę przeniosła się na sobotę po południu (niepotrzebnie!) to "Szara Godzina" była chyba od 17 do 18. Snuje i "mały leksykon nudziarzy". Pięknie brzmiało. To było pewnie 15 lat temu, a jakże inaczej grało wtedy radio? I komu to przeszkadzało? Za dużo pytań?
(Dalej…)

Codzienność...

Marek | Blog Marka | 2014-11-27, 19:54

Czyli co ja robię, kiedy nie ma mnie w radiu? Żyję, bo lubię zycie. Na Myśliwieckiej jestem prawie codziennie. Prawie, bo jeśli we wtorek kręcę w telewizji Tonację Plus, to jestem w telewizji, nie w radiu. Lubię środy. Rano bank, potem masaż kręgosłupa. Pomaga... Kawa na Myśliwieckiej. Zaległa poczta. Posłucham płyty. Jednej, czy dwóch. W drodze powrotnej bazarek. Zakupy w tych samych sklepach. Te same produkty...
(Dalej…)

Arnolfini...

Marek | Blog Marka | 2014-11-24, 19:54

Obraz namalowany w 1434 roku przez Jana van Eycka. Prawie 600 lat temu? Portret małżeństwa. Hela, jako moja żona. Szybko nam poszło. Właśnie wróciłem z Australii i nasze zdjęcie było jednym z ostatnich w kolekcji. A teraz jest już w kalendarzu. Na 16 miesięcy. Na 2015 i trochę szesnastego. Do naszych trójkowych urodzin kolejnych. Fajna pamiątka. Trafić na jeden z obrazów Wielkich Mistrzów. A może to tylko sen? Śni mi się znowu dużo...
(Dalej…)

Cztery pory roku...

Marek | Blog Marka | 2014-11-20, 20:20

Można je przeżyć lecąc zimą do Australii. Australijską zimą. Znaczy tak, jak ja poleciałem w tym roku. W lipcu i sierpniu. W Zachodniej Australii w dzień temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. W tym samym czasie na Tasmanii padał śnieg. I było tak, jak na fotografiach w dzisiejszym albumie. Tak, jak telewizja pokazuje Amerykę w listopadzie. Strach się bać. W Australii ludzie się cieszyli widząc śnieg. Zaskoczone były walabie...
(Dalej…)

Long Road Out Of Eden...

Marek | Blog Marka | 2014-11-17, 20:02

Siedem lat temu byłem w Australii. Tego dnia dokładnie w Perth. A 1 listopada w małym sklepie płytowym we Fremantle kupiłem mój pierwszy egzemplarz "Long Road Out Of Eden". Eagles wydali nowy album po 28 latach!? Mistrzostwo świata... Mam na wszelki wypadek cztery egzempalrze tego wydawnictwa. Każdy jest trochę inny (skłamałem). Najbogatsza jest wersja amerykańska. Z płócienną okładką. Collectors Item!
(Dalej…)

Pójdę z tobą w świat...

Marek | Blog Marka | 2014-11-13, 19:54

Czasem mnie tak coś dopadnie. Z radia zresztą... Nostalgia? W ostatnim czasie zdarzyło mi się to dwa razy. Nagle słyszę piosenkę, której mogłem nie słyszeć czterdzieści kilka lat? Ostatni raz na Liście Przebojów "Strudia Rytm". Może tak być... Engelbert Humperdinck "The Way It Used To Be". Strzeliło i nagle jestem w Szadku. Jest rok 1969. Kompot renklodowy. Szynkowa wołowa - 50 złotych za kilogram. Trochę zmyślam, ale tylko trochę...
(Dalej…)

Wyjątkowo długi weekend...

Marek | Blog Marka | 2014-11-10, 19:54

Taki, co to nie kończy się niedzielą. Fajnie, bo "słoiki" wyjechali po słoiki. Ja w Warszawie, bo robota. Ale to był dzień! Miasto prawie puste. Czy tak by nie mogło być codziennie? Zapytałem PanaTaxi. Powiedział, że pamięta czasy, kiedy tak było, bo jeździ na taksówce ponad 40 lat. W styczniu minie 41. W samym mieście przejechał (uwaga!) ponad 3 miliony kilometrów. Ile to razy dookoła ziemi? Słuchał Radia Nostalgia. I śpiewal Roya Orbisona...
(Dalej…)

Listopad liści...

Marek | Blog Marka | 2014-11-06, 19:54

Trzy dni słońca i od razu lepiej! Jest energia... Nie jest normalnie, bo prawie 20 stopni Celsjusza na poczatku listopada, to jakiś taki trochę dziwoląg. Ale jaki cudowny! Są wykrzykniki... Mówię głośniej. 21 Top Wszech Czasów w Trójce. Do godziny16 było trochę ponad tysiąc głosów. Gdy piszę te słowa przybyło już ponad 250. Tak, listopadowe Tonacje Trójki będą zaglądaniem poza setkę, która pojawi się na antenie 1 stycznia 2015...
(Dalej…)

Powtarzalność...

Marek | Blog Marka | 2014-11-04, 19:19

Codziennie rano przesuwam telewizorek na trójdzielnym kalendarzu. Dzień za dniem... Nie chcę narzekać, ale dni mijają mi, jak godziny. Już listopad. Wczoraj zamknąłem Smooth Jazz Cafe 14. Będzie jeszcze w tym miesiącu. Dzisiaj, jak to we wrorek, nagrywałem Tonacje+. Nie jest nudno, ale... Chyba mnie dopada jesienna depresja. Dnie za krótkie, noce pełne dziwnych snów. Znowu kolorowych. Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Tęsknota...

Marek | Blog Marka | 2014-10-30, 20:02

Raz na miesiąc możemy sie wybrać do Broome, prawda? Tak, nowych zdjęć mam na całą zimę. A potem wrócę do starych, dawnych i najdawniejszych. Broome 7 sierpnia tego roku. Zatrzymałem się w Cable Beach Club Resort & Spa. Dwa kroki od plaży. Baseny, bary, restauracje. Klimatyzowane pokoje. Czysto i pięknie. Nic dziwnego, że kusiło mnie, żeby tam zostać na dłużej. Miejsce na dłużej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...
(Dalej…)

Odległe łąki...

Marek | Blog Marka | 2014-10-28, 19:19

I znowu Australia... na zdjęciach. Bo nie mogę oderwać oczu od tych obrazów. Dzielę się więc. Wczoraj byłem w Krakowie. Ostatnie w tym sezonie autorskie spotkanie. Tym razem w Muzeum PRL w Nowej Hucie. Kiedy dostałem stamtąd zaproszenie, obawiałem się, że chodzi o "ekspozycję stałą". Skończyło się na spotkaniu. Porozmawialiśmy o tamtych czasach. Głównie przez pryzmat "Radioty". Pociąg do Krakowa jechał 4 godziny...
(Dalej…)

Nad ziemią...

Marek | Blog Marka | 2014-10-23, 19:54

Coraz rzadziej mam sen, że latam. Jakbym płynął żabką. Cudowne uczucie... Może już nie rosnę? Pewnie tak. Ale korzystam z każdej okazji, żeby polatać nad ziemią helikopterem. Tak było podczas ostatniej podróży do Australii. Latałem... Dziś zdjęcia z 13 sierpnia. Lot nad Mitchell Falls. Cudowne miejsce. Nie do zapomnienia. I żeby czasem się przyśniło. Bo jeśli się przyśni, to jest gdzieś w mózgu. Może kiedyś da się to odczytać?
(Dalej…)

MC2

Marek | Blog Marka | 2014-10-20, 19:19

Dziś oficjalna premiera drugiej kompilacji "Muzyka Ciszy". Kiedyś mi się wydawało, że nie uda się zebrać nawet jednej płyty. Prawa autorskie. Wielu, bardzo wielu wykonawców nie udziela zgody na udział w kompilacjach. I ja to rozumiem... Ale ostatnio trochę się zmieniło w tej kwestii. I oto jest MC2! Lubię słuchać tych plyt. "O sobie tylko tyle". Zestaw obu dysków Czytelnik odnajdzie na lpmn.pl. "W żółtych płomieniach liści". Jesień...
(Dalej…)

Miasta na B: Bruksela...

Marek | Blog Marka | 2014-10-16, 20:20

7 lat minęło! Dziękuję za przypomnienie, ja bym przeoczył. Siedem lat bloga? Jakie były? Dla mnie dobre. I tyle. Tak, wczoraj wróciłem z Brukseli. I w zasadzie nie jadłem tam frytek z majonezem. Nie jadłem muszli, bo nie lubię. Jadłem rybę. Jadłem gulasz po belgijsku. Kaczkę po polsku. Piłem wino po spotkaniu z Polonią w naszej Ambasadzie. DZIĘKUJĘ, bo było świetnie. Nasi są wszędzie. To było widać i słychać. Także w mieście...
(Dalej…)

Telefon w lodówce...

Marek | Blog Marka | 2014-10-08, 19:19

To prawie jak fortepian w rzece. Z piosenki, którą kiedyś śpiewała Urszula Sipińska. Fortepianu w rzece nie widziałem, ale telefon w starej lodówce - tak! W Drysdale River Station. Po tygodniu bez zasięgu warto było skorzystać. No i sprawa wyjaśniona... Dziś usłyszałem, że "gdzieś w pięknym naszym kraju" w ciągu jednej nocy padło 5 milionów pszczół. Czy to już początek końca świata, czy głupota ludzka? Wygląda na to, że jednak to drugie...
(Dalej…)

Broome brałem...

Marek | Blog Marka | 2014-10-02, 19:54

Bedę tak tutaj skakał po Australii. Dzisiaj lecimy do Broome. Niezwykle piękne miejsce. Bo plaża, plaża, plaża. Byłem tam dwa razy po 3 dni. I znów bym chciał tam być. Połazic po plaży. Dwie godziny w jedną stronę, dwie powrotnie. Tak, żeby trafić na zachód słońca. Prawie trafiłem... Kilka dni później słońce zachodzi tworząc na wodzie "schody do nieba". Tak jest tylko raz w roku. Tuż po 10 sierpnia. Ja tam byłem trzy dni wcześniej...
(Dalej…)

Poplątało...

Marek | Blog Marka | 2014-09-29, 19:54

... mi się w głowie. Ten Kraków w Muzeum PRL to dopiero za miesiąc. Jak dobrze. Mam wolny dzień! Ale Lista w tym tygodniu bedzie z Krakowa. Na placu przed budynkiem Collegium Novum, przy ulicy Gołębiej 24. Zapraszamy... Będzie święto Uniwersytetu Jagiellońskiego. A kto wygra to notowanie? Rojek? Rojek? Mela? Skubas? Diana Krall? Żartowałem... marzenia, jak piękne kwiaty. Słucham "Wallflower" Diany i coraz bardziej się uzależniam.
(Dalej…)

Przyszła jesień...

Marek | Blog Marka | 2014-09-23, 19:54

Z samego rana. Zapłakana. Wczoraj nam miało włączyć w blocku kaloryfery. Zamiast tego wyłączyło ciepłą wodę. Zawsze coś... Nie lubię brać zimnego prysznica. Dziś kaloryfery nadal zimne, ale gorąca woda już jest. Zawsze to coś! Kasztany piękne i dorodne. Będzie długa jesień. Sam to właśnie wymyśliłem, choć dziś prognozy mówią, że od poniedziałku bedzie jednak "złota polska jesień". Oby. Wysypie grzybami i płytami...
(Dalej…)

Jesteśmy mistrzami świata...

Marek | Blog Marka | 2014-09-22, 20:20

Moja Chrześnica Ewa byłaby dziś szczęśliwa. Była fanką naszej siatkówki. Jeździła na mecze po całym kraju. Zabrała kiedyś ode mnie kubeczki Trójki dla Pana Gruszki. Ewa nie żyje od prawie czterech lat. A nasza drużyna zdobyła mistrzostwo świata. Pewnie, że oglądałem. Jakoś dziwnie byłem spokojny po pierwszym secie, że wygramy. Nie jestem takim fanem, jak Ewa. Ale kumam bazę. W szkole średniej byłem siatkarzem...
(Dalej…)

Magnolie...

Marek | Blog Marka | 2014-09-18, 20:02

Zakwitły w Hobart kilka dni po moim wylocie do Broome. Ale Gunia ma Zorkę 5, zrobiła więc kilka zdjęć. To mogło być dokładnie 19 sierpnia, kiedy ja oglądałem tę niezwykłą "czerwoną górę". Prawie jak Bungle Bungle, prawie jak Olgas, prawie jak Uluru. Po cudownym dniu z Piccaninny Creek, po locie helikopterem nad Bungle Bungle, na koniec dnia mieliśmy niespodziankę. Zachód słonca w wyjątkowych okolicznościach. Z lampką wina w dłoni...
(Dalej…)

Jeden dzień w Dublinie...

Marek | Blog Marka | 2014-09-16, 20:02

9 września. Znaczy dokładnie tydzień temu. Czasem słońce, czasem cień. Ale nie padało. Kiedy napisałem o tym do Polski, Kuzynka odpisała, że chyba piję za mocne piwo, bo w Irlandii zawsze pada. Nie zawsze! Ja zawiozłem tam na kilka dni pogodę przywiezioną z Australii. I było mi dobrze. To był fajny dzień. Fish&Chips na lunch. Dublin By Bus z polskim kierowcą, który na powitanie powiedział: "dzień dobry Panie Marku". Miłe...
(Dalej…)

Domownik...

Marek | Blog Marka | 2014-09-02, 20:20

Lot powrotny trwał dokładnie 20 godzin. 14 z Melbourne do Dubaju. Airbusem A380. 11887 kilometrów. Za jednym zaMACHEM. Ten samolot, to kolos. Potwór. Siedziałem 23K. Przespałem z 7 godzin lotu. Taki letarg, ale zawsze. Dwie godziny w Dubaju. O 5 rano było już 30 stopni. Potem miało być 42. Z Dubaju do Warszawy 6 godzin lotu...
(Dalej…)

Emirates...

Marek | Blog Marka | 2014-09-01, 12:12

Jestem na lotnisku powrotnym. Po odprawie. Jem sery i popijam Chardonnay. Nie lubię pożegnań. A na dodatek Mikołaj napisał, żebym nie wracał, bo straszą wojną. To teraz mi to pisze? Kiedy ja już nie mam odwrotu... 44 dni poza domem. Chyba nigdy tak długo nigdzie nie byłem. Przegapiłem kilka ważnych wydarzeń w kraju. Zwłaszcza sportowych...
(Dalej…)

Horizontal Falls

Marek | Blog Marka | 2014-08-29, 11:11

Nie bardzo wiedziałem, czego się spodziewać. Falls, czyli wodospady. Nie tutaj. To dwie ogromne skały obok siebie. Czterdzieści metrów w dół. Między nimi woda. Płynie w dół i w górę. Efekt jest taki, że trudno ten przesmyk przepłynąć. Robi wrażenie. Niesamowita adrenalina... Najpierw leci się małym samolotem.
(Dalej…)

Z Broome do Broome...

Marek | Blog Marka | 2014-08-22, 05:05

Kiedy minęły te dwa tygodnie? Nie wiem... 7 do 22 sierpnia - Kimberley Complete. Jak było? Szybko. Na dodatek nie da się wszystkiego pokazać na zdjęciach. Kto wie, czy te najpiękniejsze widoki nie zostaną tylko w mojej pamięci? W głowie. I żeby czasem film się odwinął w snach, poproszę. I żeby był jeszcze bardziej kolorowy...
(Dalej…)

Słońca wschody i zachody...

Marek | Blog Marka | 2014-08-05, 11:11

Tutaj są chyba najpiękniejsze. Proszę to ocenić. Tasmania to jedna trzecia powierzchni naszego kraju. A żyje tutaj pół miliona ludzi. Co ma piernik do wiatraka? Nic, ale tak chciałem donieść. Te wschody i zachody widzę tutaj codziennie. I nie mogę się napatrzeć. Gunia mówi: Marek już takie zdjęcie zrobiłeś! A ja i tak robię następne. No tak już mam...
(Dalej…)

Salamanca Market...

Marek | Blog Marka | 2014-08-04, 03:33

Odbywa się w Hobart w każdą sobotę. Od stycznia 1972 roku. Targ, na którym można kupić przede wszystkim wyroby lokalne i regionalne. Najlepszy na świecie Letherwood miód. Rzemienicowy... Albo jakoś tak. Prawdziwe Ugg Boots. Owoce i warzywa hodowane organicznie. Samo dobre. To chyba największa tutaj atrakcja. Także dla turysty z Polski...
(Dalej…)

Burza...

Marek | Blog Marka | 2014-07-29, 03:33

Gruchnęło jakoś po 7 rano. Burza z piorunami zimą? Down Under. Znaczy, może już idzie wiosna? Wczoraj Bruny Island. Gunia mówi, że to już ostatni raz, bo ile razy można oglądać to samo? I robić prawie takie same zdjęcia. Można, oj można! No bo proszę popatrzeć do dzisiejszego albumu... Cud miód. Takie były warunki.
(Dalej…)

Cesna...

Marek | Blog Marka | 2014-07-27, 11:11

Wygląda na to, że Cesna jest bezpieczna. Polecieliśmy dziś na południe wyspy. Tam, gdzie nie da się dojechać. Southwest National Park. Tam, gdzie rosną prawdopodobniej najwyższe drzewa na świecie. Tam, gdzie być może ostały się tasmańskie tygrysy. Jeśli nie tam, to znaczy, że ich nie ma. Wyginęły, jak diabeł tasmański. Prawie. Choruje i naukowcy są bezsilni...
(Dalej…)

Hobart, Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2014-07-25, 03:33

A jednak się udało! Miałem różne sny i przeczucia, ale jednak tutaj jestem. Tasmania. Prawdopodobnie jeden z najpiękniejszych końców świata? Mała cudowna wyspa. Niby zima, ale jakoś tak pięknie się to słońce uśmiecha. Piracki mówi, że na dole, w mieście już kwitną różowe magnolie. Sto metrów wyżej zakwitną za miesiąc. Będzie wtedy wiosna akurat...
(Dalej…)

Czy leci z nami...

Marek | Blog Marka | 2014-07-17, 20:02

Lecieć? Nie lecieć? Mam nadzieję, że mój samolot nie będzie leciał ani nad Ukrainą, ani nad Izraelem. Malezyjskimi liniami leciałem kilka razy. Przez Kuala Lumpur do Australii. Przez Wiedeń albo Frankfurt. Zawsze było dobrze. Ale teraz już nie ma nic pewnego. Taki czas... "No More Fear Of Flying" Gary Brooker. Nagrałem tę piosenkę kiedyś z audycji radiowej Jedynki. Zaprezentował ją Roman Waschko. Poznałem później Pana Romana...
(Dalej…)

A planety...

Marek | Blog Marka | 2014-07-16, 19:19

I śmieją się, śmieją się, śmieją... Te planety z "Szału niebieskich ciał" Maanamu. Tak jakoś wpadłem na nie oglądając zdjęcia z sierpnia 2008 roku. Yellowstone, ale jakby inna rzeczywistość. Zapraszam. A przy okazji zaległe notowania Listy Przebojów "Studia Rytm". Z lipca z tamtych pięknych, choć trudnych lat. Bo młodość jest piękna. I już! Nikt z czytelników nie upomniał się wprawdzie o te notowania, ale chcę je "ocalić od zapomnienia"...
(Dalej…)

Lato w kolorze malin...

Marek | Blog Marka | 2014-07-08, 19:54

Kurki wyschnięte. Prawdziwków brak... Maliny jak maliny. Po sześć. Pyszne. Słodkie jak maliny. Jest pięknie. A może nawet cudnie? Ja już prawie na walizkach. W czwartek do Darłówka. Będzie dorsz? W następny czwartek do Wałcza. Warto wracać! W związku z tym uprzejmie proszę mnie zwolnić z regularnego pisania dziennika. Będę się tutaj pojawiał w miarę możliwości. W końcu mamy wakacje, prawda? Niech się ciągną długo...
(Dalej…)

Spotkania z przyrodą...

Marek | Blog Marka | 2014-07-03, 19:54

Bo dzisiaj zdjęcia z Jakuszyc i okolic, ale sama natura. Bo "ta natura jest niezmierna". Nie nadużywałem ostatnio, prawda? No, ale od święta chyba mogę. Co to za święto. Zwyczajny, szary, słoneczny i grzeczny dzień. Jeden z takich, jakie lubię najbardziej. Szukanie piosenek do "miasta zaginionych przebojów" to sama radość. Przesłuchałem kilkanaście płyt, po które nie sięgałem od lat. Przy okazji zbieram przydasie, których mogę się pozbyć...
(Dalej…)

Jutro zaczyna się tu sezon...

Marek | Blog Marka | 2014-06-30, 19:19

Po takiej ilości deszczu i przy takich prognozach pogody muszą się pojawić grzyby! Majowych prawdziwków nie było. Kurki są, ale chyba już trochę mi się przejadły. Nie grzeszę? Dziś w "powtórce z rozrywki" Irena Kwiatkowska śpiewała "Balladę jarzynową". Ale to majstersztyk! Jarzyny & warzywia cudowne na bazarku. Wreszcie dobry bób, cudowna fasolka szparagowa. Kalafior się wystawia. Pomidory się uśmiechają. Pomidory ulubione moje...
(Dalej…)

Jeden dzień w Krakowie...

Marek | Blog Marka | 2014-06-26, 19:54

Z wtorku na środę. Miałem szczęście, bo pogoda była wymarzona na spacery i zdjęcia. Już nie pamiętałem, jaka to przyjemność obejść miasto Plantami. Ile to już lat od moich pobytów w Krakowie na Studenckim Festiwalu Piosenki? Jedenaście, dwanaście, trzynaście? Jacek Kaczmarski był jednym z jurorów konkursu. Ja nieśmiało także. To było w maju. Najpiękniejszym miesiącu wiosny. Kiedy Festiwal przeniósł się na październik...
(Dalej…)

A Perfect Day!

Marek | Blog Marka | 2014-06-12, 19:54

Był w poniedziałek, ale zdjęcia przyszły wczoraj. Premiera nowej płyty grupy Perfect. "Da Da Dam" to moim zdaniem najlepszy album grupy od co najmniej 20 lat. Sam słyszałem, jak w telewizorze Grzegorz Markowski powiedział, że to najlepsza płyta grupy Perfect... w historii zespołu. A może? Tak, czy inaczej mamy ważny album tego roku. Tego rocka... Mnie się podoba. Grzegorz i Darek odwiedzili mnie w Trójce. Zdjęcia zrobił Hubert Komerski...
(Dalej…)

Szadek...

Marek | Blog Marka | 2014-06-09, 19:19

W odwiedziny do Rodziny. Szadek i Sieradz. Dobry pomysł w taki upał, bo pod orzechowcem jednak chłodniej. Przyszło lato... Jeśli truskawki można jeść prosto z krzaka, to już chyba przyszło. Trochę trzeszczy w zębach, ale jaka przyjemność. Truskawki smakują jak dzieciństwo. A rosół gotowany na warzywach z "własnego" ogrodu pachnie inaczej... Jak ten w domu na Kościelnej 8. I Get A Little Sentimental.
(Dalej…)

Srebrne wesele...

Marek | Blog Marka | 2014-06-05, 19:19

Nie zawsze wesele, ale 25 lat minęło. Dwadzieścia pięć lat! "Freedom" Jefferson Airplane brzmi w takiej chwili jeszcze piękniej, niż na co dzień. Co ja robiłem w tamtych dniach? Zaglądam do dziennika. Piątek 2 czerwca 1989. Byłem mocno zapracowany. "Tonacja (piątek o 12) deszczowa. Wzrockowa (wieczorem, na żywo w TVP2) taka sobie. Gram, co mam. Samolot z Paryża jest opóźniony o 2 godziny. Znaczy wyląduje o 22.15"...
(Dalej…)

Cień Dziecka...

Marek | Blog Marka | 2014-06-02, 19:33

Przespałem. Prześniłem... Bo odpocząć trzeba. Bo organizm najpierw daje znaki, a potem odmawia współpracy. Ja tak mam. I wtedy muszę dać sobie wolne. Taka była ta niedziela. Nawet mi się nie chciało zrobić kremu z zielonych szparagów. Co się odwlecze... Za to ciągle robię porządki w zdjęciach. I ciągle coś mnie zaskoczy. Jak te Góry Błękitne. Może to z tęsknoty? Kilka lat już mnie tam nie było. A miejsce jest zjawiskowo piękne...
(Dalej…)

A na plaży...

Marek | Blog Marka | 2014-05-29, 19:54

Mi się marzy. No przecież byłem miesiąc temu w Sopocie! Tak, też było cudownie. Z przeziębienia wychodzę do dziś. Ale nigdy mnie tak szybko i skutecznie nie przeziębiło, jak kiedyś w grudniu. Tuż po przylocie do Melbourne. Tam było 30 stopni Celsjusza. Jeździliśmy samochodem, w którym Edziu robił 16. Jazda i wysiadka, jazda i wysiadka. Klimatyzowane galerie handlowe. Fryzjer, bo w kraju nie zdążyłem. I się załatwiłem. Na amen...
(Dalej…)

Mamy Dzień Mamy...

Marek | Blog Marka | 2014-05-26, 19:54

Bądźcie zdrowe i szczęśliwe. Jak dobrze, że przyszła burza! Po burzy jest łatwiej oddychać i temperatura w mieszkaniu spadła z 26 do 23 stopni. Okna szeroko otwarte. O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni, a w odtwarzaczu Viktoria Tolstoy & Jacob Karlzon "A Moment Of Now". Viktoria akurat śpiewa "Red Rain"... Zjawiskowo przypomina na tej płycie w duecie wokalnym z Jocke Bergstromem "Send One Your Love" Steviego Wondera...
(Dalej…)

Paryż odnaleziony...

Marek | Blog Marka | 2014-05-22, 19:54

Wszystko już było. Dziś Paryż w drodze powrotnej z Cannes. Z targów MIDEM. Koniec stycznia albo początek lutego 1987 roku. Kurtka skórzana kupiona w Delhi kilka miesięcy wcześniej. Jeansy "marmurkowe" kupione pół roku wcześniej w Londynie. Specjalnie na Festiwal w Sopocie w 1986 roku. Szetland kupiony w Pewexie w Zduńskiej Woli. For A Few Dollars More... Zdjęcia zrobił Kaziu. Wtedy tam "rezydował". Zaprowadził mnie do Radio Nova...
(Dalej…)

Herbaciane...

Marek | Blog Marka | 2014-05-15, 19:54

Wczoraj byłem w Radomsku. Miasta na ER. Spotkania autorskie w bibliotekach zawsze się udają. To już mamy ustalone... Tym razem też było bardzo dobrze. Akurat wczoraj rano Wielka Litera podrzuciła mi pierwszy egzemplarz "Radioty". Warto było napisać książkę, żeby przeczytać ostatnią stronę okładki. Jest energia! Był uśmiech na twarzy... Musi być dobrze, choć ciało odmawia posłuszeństwa. Za dużo mam ostatnio na głowie...
(Dalej…)

Wyjątkowo zimny...

Marek | Blog Marka | 2014-05-12, 19:19

To był piątek w Sopocie. Piątek z Listą. Obiecałem tam wrócić, więc jesteśmy! To było zaledwie tydzień temu, a listki były jeszcze takie młode. Dziś zagrałem w audycji "Wyjątkowo zimny maj" grupy Maanam. Ile to już lat? Były takie czasy, kiedy długi majowy weekend to już było prawie lato. Czyżby zmieniał nam się klimat? Lato przyjdzie i tak... Trochę pada, ale za to zieleń dookoła zjawiskowa. Najpiękniejsza pora roku...
(Dalej…)

Radio Luksemburg...

Marek | Blog Marka | 2014-05-08, 19:33

208. Do wczoraj nie mieliśmy pojęcia, że Jego Wysokość Książę Luksemburga miał taką ksywkę na studiach w Londynie. 208 metrów na falach średnich. Tam było Radio "Lucky" Luksemburg. Się słuchało... Ja głównie w latach 70. Może trochę w końcówce 60 i jakoś pewnie do połowy lat 80. Do "This Is Not America". David Bowie & Pat Metheny Group. W zeszycie zapisałem tytuł "This Is Not A Miracle". Tak, to było jedno z moich okien na świat...
(Dalej…)

Maj, maj, maj...

Marek | Blog Marka | 2014-05-01, 19:19

Delilah. Jak pomyślał, tak zagrał. Przed południem poszedłem na pochód. Takie trzy kwadranse spaceru w słońcu. W okolicy. Mam taką ulubioną traskę. Twarz zachłannie wystawiałem do słońca. Było wspaniale. Puste ulice. Choć to mi się mogło wydawać, bo zdjąłem okulary. A może wszyscy pojechali na piknik do Łazienek? Ja nie przepadam za dużymi zgromadzeniami. Piknik trwał jeszcze, kiedy docierałem na Myśliwiecką. Ciżba ludzka. Świętowanie...
(Dalej…)

Druga część dnia...

Marek | Blog Marka | 2014-04-22, 19:33

Bo zdjęcia z Gór Błękitnych z tego samego 19 października 2007 roku. Święta, święta i już po. Spotkania rodzinne odbyłem w Wielką Niedzielę. Z radością i przyjemnością. Rano gnałem A2. Moją hondzią ostatni raz. Sprzedana... Po 7 dobrych latach. W zasadzie powinienem napisać, że obiad tego dnia jadłem dwa razy. Bo jeśli na śniadanie w Szadku jest najpierw żurek, a potem mięsiwa, to jakby obiad. A drugi w Sieradzu. Rosół i reszta...
(Dalej…)

Wielkanoc...

Marek | Blog Marka | 2014-04-17, 19:54

O wyższości świąt... Już je widzę. Ostatnie zakupy na bazarku jutro rano. Są jeszcze niezłe lobo. Resztki. Nic dziwnego, koniec kwietnia. Zajadam się grapefruitami i pomarańczami. To chyba też resztki sezonu. Ale nie wiem, czy mnie nie uczulają. Może odrobinę. Dobrze, że nie mam jeszcze uczulenia na życie. Nie idźcie tą drogą! "Nie tą drogą, nie tą drogą". Prawie wszystko mi się ostatnio kojarzy z tytułami piosenek Haliny Frąckowiak...
(Dalej…)

Dzień po 14.04.14...

Marek | Blog Marka | 2014-04-15, 19:19

No tak. Pada deszcz. Będzie zielono. A już zaraz po Świętach "wiosna buchnie majem". Lubię maj, maj, maj... Delilah. Trzeba by już jakoś zaplanować wakacje. Jak to wszystko szybko... Nie, nie będę narzekał na upływ czasu, bo są narzekania, że narzekam. Wczoraj i dziś słucham TOTO. Koncert z Łodzi jest już na płytach, DVD, Blu-Ray. Na bogato... Ten pięknie wydany album pojawi się w sklepach dokładnie za dwa tygodnie...
(Dalej…)

Laketop...

Marek | Blog Marka | 2014-04-03, 19:54

Nie miałem pojęcia o tym serialu. Gunia mi go podarowała na urodziny. Powiedziała, że był kręcony w Nowej Zelandii, w miejscach, które widzieliśmy na własne oczy. No to ja bach i oglądam! Nie można się oderwać od ekranu. Wspaniała rola Elisabeth Moss, którą poznałem w serialu "Mad Man". Świetna Holly Hunter. No i te cudowne obrazy, a raczej krajobrazy Nowej Zelandii. Byłem tam, fakt! To będzie widać na niektórych zdjęciach...
(Dalej…)

Prima Aprilis...

Marek | Blog Marka | 2014-04-01, 19:19

Trzy dni byłem w Nowej Zelandii. Nad jeziorem Laketop. Na niby... Oglądając serial "Tajemnice Laketop". Wrócę do tematu za kilka dni. Kiedy ochłonę... Ta podróż spowodowała, że wróciłem do zapisków, do zdjęć, do marzeń. A może Nowa Zelandia czwarty raz? Pomyślę o tym jutro. Obudziło mnie tuż po 4. Włączyłem radio, prysznic, kanapka z białym serem, herbata z miodem i cytryną. Nie umiem wyjść z domu bez śniadania. Znowu wspomnienia...
(Dalej…)

To nie do wiary...

Marek | Blog Marka | 2014-03-27, 19:54

Jak na ten wiek. Zima się mnie niestety ima. Proszę popatrzeć na zdjęcia. Zrobione 23 i 24 marca. Szklarska Poręba i okolice. A chciałem uciec do wiosny... Się tym razem nie bardzo udało. Ale i tak było pięknie. Cudownie. Zjawiskowo. Smacznie! Warto uciekać. Uciekam, bo lubię. I już się cieszę na następne odwiedziny w miejscach ulubionych. Ale to już latem, kiedy będę mógł "połazić". Nie spieszyć się, myśleć tylko o "niebieskich migdałach".
(Dalej…)

Wiosna, ach!

Marek | Blog Marka | 2014-03-20, 19:54

Przyszła. Jakoś tak tuż przed 18? I od razu jest pięknie... Bo słońce, bo kwiaty, bo ptaki. Kiedy dziś grałem "Angie" The Rolling Stones pomyślałem, że wtedy pachniała inaczej. Ale to może mi się tak tylko wydawać. A może po prostu te 40 lat temu świat był jednak inny? Tak, na pewno był inny. Ale teraz też "warto żyć". Cieszyć się każdym dniem. "Każdą chwilę chwal". Kto to śpiewał? Radio Nostalgia. Nie myślałem, że mnie tak złapie...
(Dalej…)

Między deszczami...

Marek | Blog Marka | 2014-03-17, 19:19

Słońce. Kiedy budzę się nagle w nocy, bo wieje, myśli biegną szybko. W nocy wszystko wydaje się inne. Problemy - większe. Rankiem wszystko jest proste. Nawet wtedy, gdy nie bardzo chce się wstawać. St.Patrick's Day... Zielone święto. Byłem kiedyś w takim czasie w Chicago. Nawet woda w rzece była zielona. Robiło wrażenie. Nigdy nie byłem w Irlandii. Ale to się może zmienić. Jeszcze w tym roku. Czy planuję jakieś podróże?
(Dalej…)

Nad wodą...

Marek | Blog Marka | 2014-03-13, 19:54

Ale dziś był piękny dzień! Słońce robi swoje. Chciałoby się usiąść z twarzą w jego stronę. Zamknąć oczy i pomarzyć. O jakimś końcu świata? Mogą być Izery albo na przykład Sydney. Dziś na zdjęciach marzec 2007 roku. Sydney... Ciepłe barwy jesieni nad oceanem. Piracki robił zdjęcia mnie, ja fotografowałem skały i wodę. Siedem lat. Ja byłem tuż po pięćdziesiątce, Piraci mieszkali w Dulwich Hill. Tam, gdzie robiłem mielone...
(Dalej…)

Mielone...

Marek | Blog Marka | 2014-03-10, 19:54

Czyli moja specjalność kuchni. Niezbyt wyszukana, przyznaję. Wszystko się wzięło z pamięci. Mój Tato nie żyje już ponad 20 lat, a ja ciągle pamiętam smak mielonych, jakie przyrządzał. Były zjawiskowe... Wyglądały, jak karminadle z filmu "Sól ziemi czarnej". Nie nauczyłem się ich robić. Nie było potrzeby. Tata był zawsze. Jakieś 10 lat temu postanowiłem, że już czas nauczyć się robić kotlety mielone. Jak pomyślał, tak zrobił...
(Dalej…)

Elton...

Marek | Blog Marka | 2014-02-27, 20:20

Sir Elton John. Na urodziny, znaczy na dzień 25 marca fani dostaną wspaniały prezent. Specjalną reedycję jednej z Jego najważniejszych płyt "Goodbye Yellow Brick Road". To ma być niby 40 lat później. Jest trochę więcej, ale urodziny Mistrza to dobra okazja, żeby takie wydawnictwo się pojawiło. Ja się na nie bardzo cieszę. W tej najbogatszej wersji winyl będzie żółty. Miałem taki w 1973 roku. Trzeszczał, jak diabli. Wtedy się go pozbyłem...
(Dalej…)

Olivia...

Marek | Blog Marka | 2014-02-25, 19:54

Olivia Newton John. Pierwszy raz musiałem usłyszeć Ją w piosence "If Not For You". Był rok 1971, a ja słuchałem American Top 40 prezentowanej przez Casey Kasema. I marzyłem, żeby za jakiś czas poprowadzić w radiu listę przebojów. 11 lat później... "If Not For You" napisał Bob Dylan, a na płycie "All Things Must Pass" zaśpiewał ją także George Harrison. Następną piosenkę Olivii "Banks Of The Ohio" usłyszałem pewnie w Radiokurierze...
(Dalej…)

Przedwiośnie...

Marek | Blog Marka | 2014-02-20, 19:54

Nie da się ukryć. Słońce podczas Tonacji Trójki. Zapach powietrza. Dłuższy dzień. Ptactwo Barbary. Dziesięć stopni za oknem. Nie da się zmienić kolei rzeczy. Wiosna idzie, nie ma na to rady! Wiem, jeszcze marzec i kwiecień za pasem. Pamiętam śnieżycę na Wielkanoc ubiegłego roku. Ale tym razem te święta będą prawie miesiąc później. I tego się trzymam. Za tydzień będę się wybierał na Bieg Piastów. Bez względu na pogodę. Bo kolej rzeczy...
(Dalej…)

Dzień Misia...

Marek | Blog Marka | 2014-02-18, 19:19

Dostałem dzisiaj list z Sydney. Od Kolegi, którego poznałem kiedyś w Nowym Jorku. W międzyczasie wrócił z Ameryki do kraju, ale teraz zaniosło Go na chwilę na Antypody. W załączniku do listu były zdjęcia z Sydney. Oj, pozazdrościłem! Tyle, że z 6 dni w Sydney cztery miał w deszczu. W środku lata? Znalazłem wśród swoich kilka takich zdjęć, których chyba jeszcze nie pokazywałem. Stare, robione na filmie. Kolorowe. W słońcu i deszczu...
(Dalej…)

Justyna Wielka!

Marek | Blog Marka | 2014-02-13, 19:33

Z przerażeniem czytałem te dziwne teksty na temat, co powinna zrobić. Że jest słaba i że się wypaliła. I może już żeby nie stratowała... "Ludzie są straszne". Tak, już to kiedyś ustaliliśmy. Dziś była potęgą! A potem płakała jak dziecko. To chyba stres. Tak, to on. Pokazała na co Ją stać. I niczego już nie musi udowadniać. Na tym zakończę ten temat. Anthony Strong. Był dobry na koncercie w naszym trójkowym studiu. Mocny...
(Dalej…)

Kamil Pierwszy!

Marek | Blog Marka | 2014-02-10, 19:33

Orzeł wylądował. Malinowy Król. W chwilach radości nasza kreatywność też jest na olimpijskim poziomie. Wymyślamy, oj wymyślamy pięknie. Bo też i radość ogromna. Ja pamiętam skoki Wojciecha Fortuny w Sapporo. 1972 rok. Uczyłem się w liceum. Pan Wojciech pierwszym skokiem "pozamiatał". Widać taki jest sposób na sukces, bo Pan Kamil wczoraj zrobił to samo. "Mamy złoto olimpijskie". Tak się tylko mówi, bo złoty jest Kamil Stoch...
(Dalej…)

Kobieta po przejściach...

Marek | Blog Marka | 2014-02-06, 19:54

A mężczyzna bardzo zdolny. To oni... Toni Braxton i Babyface. Ich album "Love Marriage & Divorce" to moja ulubiona płyta tej zimy. Po kilkunastu przesłuchaniach, bo od kilku dni nie mogę się od niej uwolnić. Jest chyba o życiu. Piszę chyba, bo co ja mogę wiedzieć o małżeństwie, o rozwodzie? Ale o miłości wiem. Dużo, bo życie długie, a uczucia przychodzą i mijają. Miłość unosi, że chce się latać. A potem rani, że chce się zapomnieć...
(Dalej…)

Bakaraki...

Marek | Blog Marka | 2014-01-30, 19:54

"Krople deszczu spadają na moją głowę". Jeden z najsłynniejszych przebojów napisanych przez Burta Bacharacha. Za kilka dni do księgarń trafi biografia Artysty. Zacząłem dziś czytać początek książki i wpadłem. To w zasadzie gotowy scenariusz filmowy. Niezwykle barwne życie. Od razu też sięgam po jego piosenki. Mam taki zestaw "Magic Moments", czyli 75 dowodów na to, jakim był niezwykłym melodykiem. Cudowne wspomnienia...
(Dalej…)

Grammy!

Marek | Blog Marka | 2014-01-28, 19:19

Były takie czasy, w latach 90, kiedy bawiliśmy się w Markomanii w typowanie kto otrzyma nagrody Grammy. Wybierałem 10 kategorii, znane były nominacje. Słuchacze mieli za zadanie wytypować zwycięzców. Sam też typowałem. W nagrodę za prawidłowe odpowiedzi były płyty kompaktowe. Przywożone zresztą stamtąd... Ze Stanów, ze sklepów SecondHandTunes, Tower Records, Virgin... Jak ja lubiłem to buszowanie po półkach!
(Dalej…)

Mróz siarczysty...

Marek | Blog Marka | 2014-01-23, 19:19

Czy mogę napisać, że zima przyszła nagle? Pod koniec stycznia to jednak nie nagle. Ale mrozi, jak w styczniu. I dobrze! Nie będzie epidemii grypy. Przynajmniej na razie. Ciepło się ubierać, to najważniejsze. I ładnie grać. A to już w radiu. Jutro rano elpetrójka. Zapraszam od 9 z minutami. I poproszę o głosy na Listę, bo jakoś w tym tygodniu jest ich mniej. Będą zmiany, zmiany, zmiany? Piotrek je przedstawi po dziewiętnastej. Zmiennicy...
(Dalej…)

Blue Monday...

Marek | Blog Marka | 2014-01-20, 19:19

Mówią, że to dziś najbardziej depresyjny dzień roku. A mnie jakoś nieźle potraktował. Antena mobilizuje... "Don't Go Breaking My Heart" Elton John & Kiki Dee. Niby o łamaniu serca, więc jest "blue monday", ale piosenka świetnie gra. A może to same tylko dobre wspomnienia? Wspomnienia...Przedwczoraj zmarł Dennis Hardy "Fergie" Frederiksen. Przez chwilę był w latach 80 wokalistą grupy TOTO. Przegrał z rakiem. Miał 62 lata. Pamiętanie...
(Dalej…)

I nagle czwartek...

Marek | Blog Marka | 2014-01-16, 19:54

I przyszła zima. Tutaj w Warszawie wczoraj... Napadało na biało. Tak zostanie na chwilę, bo jest minus, a nie plus. No i niech tak będzie. Jest zima, to musi być zimno. Biało... Która piosenka dobrze zabrzmiała dziś w Tonacji Trójki? Wybieram tak, żeby wszystkie dobrze grały, ale chyba jednak Flaszki, znaczy Flash & The Pan. Australia górą! "Welcome To The Universe". Styczeń, znaczy mogłem być na Antypodach. Ale tutaj też pięknie...
(Dalej…)

14.01.14

Marek | Blog Marka | 2014-01-13, 19:29

Wyprzedzić czas. Żeby było jeszcze szybciej? Nie, ale tak jakoś wyszło. Dwa tysiące czternasty. Dawniej na początku roku zawsze myliłem lata i zamiast 1975 pisałem 1974. Tak mniej więcej do marca? Teraz już jakoś nie mam tego problemu. Może dlatego, że kalendarze trójdzielne wiszą na prawie każdej ścianie, a w laptoku zawsze mogę sprawdzić datę. Mniej zresztą piszę, a komputer sam dopisuje dane. Nowoczesność w domu...
(Dalej…)

Top...

Marek | Blog Marka | 2014-01-02, 19:09

20 trójkowy Top Wszech Czasów. Odbył się... Ładnie. W radiu te wszystkie piosenki słychać jakoś inaczej. Ale pewnie tak tylko MISIE wydaje. Jak się poukładał? Pewnie wszystkim z nas zabrakło części ulubionych piosenek. Zawsze tak jest. "tysiące słuchaczy nie może się mylić". W końcu to tylko zabawa. Ale jaka przyjemna. Jak zwykle byli i malkontenci, którzy taki top uważają za stratę czasu. Ja słuchałem radia 12 godzin...
(Dalej…)

Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2013-12-31, 21:21

Zdrowia i wszystkiego dobrego dla Sylwestra. Nie zapominajmy, że dziś Jego imieniny! Ale także ostatni dzień roku. Nie będzie podsumowań, nie będzie postanowień na Nowy Rok. Nie nauczyłem się banku w internecie. Moja wina... Jakoś z tym będę żył. Z dnia na dzień. Dziś w Warszawie wyszło słońce w chwili, gdy mówiłem dla telewizji o Andrzeju Turskim. Promień z nieba. A takie wiadomości przychodzą zawsze nie w porę. Andrzej odszedł...
(Dalej…)

Uluru...

Marek | Blog Marka | 2013-12-23, 19:54

Znaczy ucieczka do miejsc ulubionych. Tak na przekór pogodzie. To było w marcu 2006 roku. Z Gunią polecieliśmy z Sydney do Ayers Rock Resort na 3 dni. Ależ to był piękny czas. Wynajęliśmy samochód, a wtedy jest tam jeszcze łatwiej. Można posiedzieć tam, gdzie się chce. Na przykład pić szampana z widokiem na górę. A widoki? Jak widać na zdjęciach Guni. "Zamykam oczy, by widzieć to z bliska". A czego tam wtedy słuchaliśmy?
(Dalej…)

5 dni...

Marek | Blog Marka | 2013-12-19, 19:19

Chyba już jestem gotowy na świętowanie. Wszystko yes! Zakupy zrobione, roboty wykonane. Teraz już sama radość czekania. I to czekanie właśnie jest najpiękniejsze. Chyba byłem grzeczny, bo prezenty spływają na Myśliwiecką. Nie kładę ich pod choinkę. O choinka! Od razu je rozpakowuję. Uśmiech na twarzy przy każdej okazji. Drobiazgi są istotne. Salami z grzybami. Letherwood Miód. Miód pitny. Śliwowica Łącka. Biała koszula...
(Dalej…)

Do potęgi...

Marek | Blog Marka | 2013-12-17, 20:02

Chodzona rola niema nie jest trudna. Prawie nie stresuje. Na dodatek można podglądać wspaniałych Aktorów. Otrzeć się o "wielki świat". Popatrzeć na sex bomby. No dla mnie bomba! Sala Kongresowa pełna. Dobra energia. Wspaniała zabawa. Jakby za oknem nie było zwykłego świata. Z zabieganiem, ze sklepami pełnymi kupujących. Święta. Idą święta... Dziś na bazarku "na mięsie" klient przede mną robił zakupy, jakby jutro miała być wojna...
(Dalej…)

11.12.13

Marek | Blog Marka | 2013-12-11, 19:19

Nie mogę nie skorzystać z takiej daty. Za dwa tygodnie będą Święta.... To już dobra pora, żeby zacząć korzystać z zamrażalnika. A tam same prawdziwki i podgrzybki. Dziś te ostatnie. Do mielonych. Marchewka zamiast ziemniaka. Pycha... Nie chwaliłem się, że moje zdolności kulinarne poszerzyły się ostatnio o gulasz z koziny. "A widziałeś oczka tej kózki", zapytałaby Dragan? Nie widziałem. A potrawa wyszła przednia. Palce lizać.
(Dalej…)

Stadion...

Marek | Blog Marka | 2013-12-09, 19:19

Niedziela socjalna. Telefon wyłączony. Krótkie zakupy w pobliskiej galerii... "Idę tam gdzie idę, nie idę, gdzie nie idę". Prawie zawsze wiem, co mam kupić. Nie ma sensu tracić czasu. Pomidory malinowe... Ciągle dobre. Sery niezdrowe. Ale pyszne. Z gruszką konferencją. Dzisiaj Katarzyna Kłosińska do południa w Trójce. Lubię rozmawiać o języku. Dowiadywać się i upewniać, czy poprawne jest na przykład "w międzyczasie". Jest poprawne...
(Dalej…)

Launceston...

Marek | Blog Marka | 2013-12-05, 19:19

Tasmania. Był styczeń 1998 roku. Moja pierwsza podróż na Tasmanię. Z Melbourne ogromnym statkiem Spirit Of Tasmania. Do Devonport. To jakieś 8 godzin na wodzie. Nie trzęsło za mocno. Tabletka na chorobę morską pomogła. Launceston to był nasz pierwszy przystanek. Piękne miasto. Sto tysięcy mieszkańców. Drugie po Hobart na wyspie. Hotel mieliśmy tuż przy Cataract Gorge. Drewniana podłoga trzeszczała przy każdym kroku...
(Dalej…)

Jesień zima ciebie ni ma...

Marek | Blog Marka | 2013-12-03, 19:54

Jeśli trafi się Czytelnikowi powtórka Tonacji + z Janem Kantym Pawluśkiewiczem (do końca tego tygodnia) koniecznie zobaczyć! Pan Mistrz Jan. Dziś nagrywałem z Dorotą Miśkiewicz. Czysta przyjemność. Widzę, że Dorotka już pokazała zdjęcie z nagrania na twarzaku. Drugi odcinek to prawie na święta. Ciekawe, czy pokazałem "Last Christmas". Ciekawe... Aaa! Śnieg nie zaczął padać, a głowa przestała boleć. Znaczy to był tylko stres...
(Dalej…)

Maślaki...

Marek | Blog Marka | 2013-11-25, 19:19

Wczoraj była rocznica śmierci Freddiego Mercury'ego. Co ja robiłem 22 lata temu? Akurat byłem na Korsyce. Wtedy pierwszy raz. Koniec listopada. Krótki dzień. Słońca mniej. Ale było niesamowicie. Zakochałem się w tej małej wyspie. Wylądowałem w Ajaccio. Tam mieszkali Marie Rose & Kaziu. Pojeździliśmy po całej wyspie i wtedy pomyślałem, że jeśli kiedyś będę bogaty, spędzę wakacje w Porto. Poleciałem tam w maju 1992 roku. Le Vaita...
(Dalej…)

Koniec świata...

Marek | Blog Marka | 2013-11-21, 19:19

Śniło mi się, że był koniec. Zadrżało, gruchnęło. Wyraźnie czułem to drżenie. Zrobiło się ciemno. Na szczęście mnie obudziło. Chyba ze strachu. Tak mam, że w sytuacjach ekstremalnych nagle się budzę. Nie ma końca świata, jest prawie 6 rano. Już można włączyć radio. Za oknem ciemno. Pada deszcz. Listopad. "Owner Of The Lonely Heart" grupy Yes poprawia. Już można wstać. Uwielbiam poranny prysznic. Znaczy kolejny dzień minął?
(Dalej…)

Dziesięć lat minęło...

Marek | Blog Marka | 2013-11-18, 19:54

Albo "jeszcze jeden film". Bo dziś pokazuję zdjęcia z jednej kliszy. Teraz jest łatwiej. Strzelam za dużo zdjęć, ale jeszcze wieczorem, po powrocie do hotelu, do domu Piratów, czy Anki i Edka, po przerzuceniu do laptoka, kasuję od razu te mniej udane. Wtedy trzeba było robić oszczędniej, rozważniej, z namysłem. Było tylko 36 klatek, czasem 37. Stąd na tym jednym filmie trochę Melbourne i wycieczka do miejsca, gdzie spotykają się dwa oceany...
(Dalej…)

13.11.13

Marek | Blog Marka | 2013-11-13, 19:19

bo 13.13.13 to raczej nie wyświetli się nigdy. Pierwszy spokojny dzień od tygodnia. Jak dobrze wyłączyć telefon, słuchać muzyki, czytać "Inferno" (już prawie kończę). Nic nie musieć. Wracam do tematu "jeden film". Wracam do Australii, bo tam słońce i pogoda. "A jak będzie słońce i pogoda". Jutro ma być lepiej, ale dziś mocno mnie przygniotło. Jestem meteoropatą. Jak nic... Chodziłem dziś jak karuzela. Zosia mówi, że już zaraz spadnie śnieg...
(Dalej…)

Jeden film...

Marek | Blog Marka | 2013-11-07, 19:19

No to przyszła słota. Miasto sparaliżowane. Wracałem z Myśliwieckiej dwa razy dłużej, niż jeszcze tydzień temu. "Jesień przyszła, nie ma na to rady". Na dzień przed koncertem Randy Crawford w Kongresowej. Jutro o tej porze... Jakoś sobie trzeba radzić z taką pogodą. Szukałem zdjęć z przeszłości i wpadło mi do głowy, że raz na jakiś czas pokażę tutaj zdjęcia z jednej kliszy. Jakim to było strzelane aparatem? Już tego nie pamiętam...
(Dalej…)

Listopad...

Marek | Blog Marka | 2013-11-05, 19:19

Liście opadły. Prawie wszystkie. Najlepiej to widać, kiedy się jedzie przez kraj. Tak jak ja jechałem przedwczoraj. A2 nadal rewelacyjna. W drodze powrotnej wyprowadza mnie już pod Galerię Mokotów. Kilkaset metrów od domu. I jak tu nie jechać? Jak się nie zachwycać? Z palcem już dobrze. Zagoiło się. Jak to na niedźwiedziu. Strach ma wielkie oczy. A dziś rano zdarzył się cud. Na bazarku kupiłem podgrzybki. Jakby był wrzesień...
(Dalej…)

Drezno...

Marek | Blog Marka | 2013-10-30, 19:54

Z miasta do miasta. Przedwczoraj Sydney, dzisiaj Drezno. Tak też lubię podróżować. Wczoraj szukałem odpowiedniego zdjęcia do Smooth Jazz Cafe 13. Premiera już 12 listopada. Padło na Zachodnią Australię, ale ile wspomnień po drodze? Dobrze, że mnie prawie nie ma na twarzaku. Ale śmiechu i zabawy byłoby trochę. Widzę to po kolegach. Owca & Cichy robią tam furorę, a jam ci wykonał te zdjęcia. Prawda czasu, prawda pokoju 227?
(Dalej…)

Sydney Opera House...

Marek | Blog Marka | 2013-10-28, 19:54

Ta niezwykła, cudowna budowla skończyła 40 lat osiem dni temu. Przegapiłem... Ale lepiej późno, niż później. Każdy powód jest dobry, żeby sięgnąć do pięknych wspomnień. Lubię Sydney... Od kiedy Piraci przenieśli się stamtąd do Hobart na Tasmanii bywam tam rzadziej, ale wracam. Dziś zdjęcia z października 2007 (początek bloga) i lipca 2009. Znaczy lato i zima. A budynek Opery zawsze wygląda pięknie i okazale. Tak ma, czepi oko...
(Dalej…)

Kosmos...

Marek | Blog Marka | 2013-10-24, 19:19

Intensywny tydzień jednak mija mi. "kamasza, kamasza...", znaczy słucham ciągle "muzyki ciszy". I jak tu teraz ułożyć zestaw na 1 listopada? To przy okazji napiszę, że Markomania 2 listopada od 9 do 12, a "do południa" 11 listopada też będzie inne niż zwykle. Zapraszam... Obcy wylądowali na zdjęciu głównym. Albo "ta natura jest niezmierna". Już niedługo opowiem w radiu o wyjątkowej płycie "Wasowski Odnaleziony". Cała jesień...
(Dalej…)

Oka mgnienie...

Marek | Blog Marka | 2013-10-21, 19:54

Lubię zasnąć w dzień na chwilę. Chwileczkę... Tak nagle zapaść się, zatracić. Jeszcze słyszeć świat zewnętrzny, a już być tam, w tym równoległym. Blink Of An Eye. Jeszcze jestem tutaj, a już dzieją się inne historie. Po przebudzeniu jestem wypoczęty i gotów na resztę dnia. Najlepiej, jeśli to trwa nie dłużej, niż kwadrans, góra dwadzieścia minut. Jeśli przegapię ten moment, dzień stracony. Ziewam i w zasadzie jest już pora na sen nocny...
(Dalej…)

Agnes Obel...

Marek | Blog Marka | 2013-10-15, 19:19

Agnieszka w Studiu imienia Agnieszki. Zawsze tak mam, że po koncercie, po rozmowie z Artystami sięgam znowu po ich muzykę. Jest mi wtedy bliższa. Nie lubię zapowiadać koncertów. Za duży stres. I to się tylko pogłębia. Cała niedziela myśli o tym, że mam wyjść na estradę kilka minut po 20 i powiedzieć najwyżej dziesięć zdań. Nie umiem uciec od tych myśli. Nie umiem sobie z tym radzić. Czy to coś znaczy PanieDoctorze?
(Dalej…)

6 lat minęło...

Marek | Blog Marka | 2013-10-14, 19:54

Nie napiszę, że jak jeden dzień. Ale szybko. Dokładnie sześć lat temu pojawił się mój debiut na blogu. Ja pisałem z Australii, Alina poprawiała moje teksty. Czesiu wrzucał zdjęcia. I jakoś szło. Wygląda teraz trochę ubogo, ale było! Komputer u Piratów w Sydney. Teraz mieszkają w Hobart. Wiele się zmieniło. Życie, Panie życie! Ależ to była piękna podróż! Chyba będę musiał wrócić do tamtych miejsc. Na zdjęciach... Dziś jednak wracam na wakacje.
(Dalej…)

Liberec...

Marek | Blog Marka | 2013-10-11, 19:19

Niedziela. 6 października. To może by pojechać do Czech? Prawie za darmo... Do Liberca, żeby wjechać gondolą na górę Jested. 1012 metrów nad poziomem morza. Kto i dlaczego zbudował na niej taka wieżę, tego nie wiem. Ale robi wrażenie. Już sam wjazd, to jakby było 40 lat temu. Inni by z tej przejażdżki zrobili atrakcję, ale Czesi wożą turystów tylko raz na pół godziny starawą kolejka linową. Wjazd trwa zaledwie 4 minuty...
(Dalej…)

Gerrard Preisner Buchanan...

Marek | Blog Marka | 2013-10-10, 20:02

Ale nie tylko. Także orkiestra i chór Filharmonii Wrocławskiej (świetni!!!). To było przedwczoraj we Wrocławiu. Koncert promujący album Zbigniewa Preisnera "Diaries Of Hope" odbył się w Synagodze Pod Białym Bocianem (cudowna!!!). Posągowa Lisa Gerrard i rozbrajający Archie Buchanan. Niezwykłe, niezapomniane wrażenie. Lisa jest nieprawdopodobnie prawdziwa. Piękna i skromna. Miałem przyjemność uścisnąć Jej dłoń...
(Dalej…)

O jaki piękny ten piątek...

Marek | Blog Marka | 2013-10-04, 21:21

Jeździłem po okolicy w poszukiwaniu jesieni. Liście lecą z drzew... Zielone. Nie zdążyły się zażółcić i zaczerwienić. W nocy minus 4, w dzień zaledwie plus 4. Ale na szczęście słońce, jak szalone! Robi swoje... Rano konferencja prasowa w sprawie właśnie się tutaj odbywających na Polanie Jakuszyckiej Mistrzostw Świata w nordic walking. Co ja tutaj robię? Chodzę, chodzę i chodzę...
(Dalej…)

WiecznePióro

Marek | Blog Marka | 2013-10-02, 21:34

Nic nie trwa wiecznie. Nawet wieczne pióro. Piszę nim już ponad 30 lat. Jest chińskie. Srebrne. Lubię pisać piórem. Nie psuje charakteru. Dostałem je w prezencie. W tamtych czasach to był popularny prezent. W tamtych czasach czarny atrament kupowałem w Pewexie. Żeby miało dobrze. Przetrwało połowę mojego życia. Aż tu nagle...
(Dalej…)

Oddychaj...

Marek | Blog Marka | 2013-09-19, 19:19

Wczoraj słońce się pokazało na mojej ulicy około 17. Dziś było tak samo... Nawet pół godziny, to już jednak odmiana. Oddychaj... To o tych kamieniach, które wytwarzają tlen. Nasza planeta jest niesamowita. Gdybyśmy tylko nie robili wszystkiego, żeby ją zniszczyć. Tak długo daje sobie radę. Ale co będzie za trzydzieści parę lat? Niby nie mój problem, ale... Nie da się uciec od myśli. Od snów. Dobrze, że ostatnio zanikają mi po przebudzeniu...
(Dalej…)

muzyka ciszy...

Marek | Blog Marka | 2013-09-16, 19:19

Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz użyłem na antenie tego tytułu. To było coś w rodzaju skrótu fragmentu wiersza "muzyka jest ciszą, w której słychać muzykę". Moje nocne czytanie wierszy Haliny Poświatowskiej. Sobota od 23 do 2 po północy. To była ostatnia pozycja programu przed przerwą nocną. Rano wracaliśmy "dla dorosłych i dla dzieci". Muzyka Ciszy pierwszy raz się przydała po katastrofie w Lesie Kabackim. Tak musiało być...
(Dalej…)

Pies na grzyby...

Marek | Blog Marka | 2013-09-12, 19:19

Można tak powiedzieć. Nie wiem, jak gdzie indziej, ale na moim bazarku sezon grzybowy w pełni. Wczoraj kupiłem kilogram prawdziwków i kilogram podgrzybków. Wszystkie zdrowe, jak rydze. Choć to powiedzenie nie ma ostatnio sensu. Rydze robaczywieją. Mógłbym napisać, że jak wszystko inne, ale obiecałem sobie, że będę tutaj tylko pozytywny. Zdrowe rydze też się zdarzają, choć w tym sezonie ich jeszcze nie trafiłem...
(Dalej…)

Obwodnica...

Marek | Blog Marka | 2013-09-09, 19:54

Z A2 wyrzuca mnie prawie pod Galerią Mokotów. Rewelacja! Wreszcie 21 wiek. Dla wszystkich nas. Ale się jedzie! Szadek - Warszawa w niecałe 2 godziny. A pamiętam czasy, gdy katowicką jechało się ponad trzy. Są powody do mruczenia... Z tym, że ja lubię wracać do miejsc, które lubię. Trzeba będzie kiedyś pojechać starymi trasami. Na przykład przez Skierniewice. "Dobre miejsce do mieszkania". Czy jakoś tak? Słaba pamięć...
(Dalej…)

Cząsteczki dnia...

Marek | Blog Marka | 2013-09-05, 19:54

Całe nasze życie takie. Układanka... Ze skrajności w skrajność. Czasem myślę, po co to wszystko. Po co się zmagać, ścigać, walczyć. A zaraz potem myślę, Boże, jakie to życie mamy piękne. Może to wpływ pogody? Piękny koniec lata. I tak ma być do końca września? To ja bardzo poproszę. Ciągle jesteśmy na wyścigach. Nie mamy 4 minut, żeby posłuchać duetu Moniki Lidke i Basi Trzetrzelewskiej? Żeby posmakować wyjątkowego?
(Dalej…)

September Morn...

Marek | Blog Marka | 2013-09-02, 19:19

W nocy deszcz i osiem stopni. Przyszedł wrzesień. Dziś na ulicach widziałem młodziaków w podkoszulkach, krótkich spodniach i starszaków w kurtkach i z parasolami. Taki dzień. Tak, jakby w ciągu jednej nocy ktoś włączył inną porę roku. Wiem, cieplejsze dni jeszcze wrócą, ale dziś "czapa nad światem". Piosenka w wykonaniu Neila Diamonda dziś rano zabrzmiała dobrze. Jak 34 lata temu. Jak od 31 lat, kiedy ja gram ją w Trójce...
(Dalej…)

Wakacje się skończyły...

Marek | Blog Marka | 2013-08-29, 19:54

Kolej rzeczy. "Żeby już do szkoły po prostu można było iść". Tak się śpiewało... Odcinało się! Lubiłem chodzić do szkoły. W Szadku miałem blisko. Szkoła była tuż za zakrętem. W szkole było fajnie. Koleżanki i koledzy. Nauka chyba nie była najistotniejsza. Szkoła podstawowa w miasteczku była czymś więcej. Także trochę domem kultury. Na zajęciach pozalekcyjnych nauczyłem się grać na akordeonie. "Popełniłeś drogi chłopcze duży błąd"...
(Dalej…)

Lista & Markomania...

Marek | Blog Marka | 2013-08-27, 19:19

A tuś mi bratku! Jestem wcześniej, bo Konrad podesłał ładne zdjęcia. Dokumentalne. Nie ma co czekać, trzeba je pokazać. Wracam do opowiadania... Noc w Villa Ambasada minęła szybko. Tuż przed północą sprawdziłem pocztę. Radio, potem dom. Budziłem się w nocy, ale nie pamiętam co mi się śniło. Pewnie nic ważnego... Śniadanie przed 8, bo przed 9 już w naszym trójkowym namiocie. Kawa śniadaniowa była pyszna. Wypiłem więc drugą...
(Dalej…)

Naparstnica...

Marek | Blog Marka | 2013-08-22, 19:54

Chyba najładniejsza jest ta purpurowa. U nas powinna się nazywać "Naparstnica Juliana". Bo to Julian ją rozsiewa po całych Jakuszycach i najbliższych okolicach. Jest bardzo fotogeniczna. To widać na moich zdjęciach w dzisiejszym albumie. Piękna... A latem można ją zobaczyć wszędzie tam. Taką samą fotografowałem także na Nowej Zelandii, ale najlepszy jest jednak "wyrób krajowy". To znów zdjęcia ze spaceru do tego Orlego...
(Dalej…)

Orle...

Marek | Blog Marka | 2013-08-19, 19:19

Przyszedł poniedziałek. Po gorącej niedzieli. Przedłużyło A2. Właśnie wczoraj to zauważyłem wracając z Szadku. Nie trzeba w Warszawie zjeżdżać w Morach, można jechać dalej autostradą, aż do Alei Krakowskiej. Blisko lotniska. A stąd już dwa kroki od domu. Zosia mówi, że "katowicką" to teraz też już się jeździ jak ta lala. Jeszcze niedawno jazda do Sieradza zabierała mi ponad 3 godziny, teraz dwie. Jest dobrze! A ma być tylko lepiej...
(Dalej…)

Ogród w górach...

Marek | Blog Marka | 2013-08-15, 19:19

Raz jeszcze wracam do Śnieżnego Kotła. Ostatnia porcja zdjęć do pokazania. Kiedy nasz PanPrzodownik powiedział, że zobaczymy ogród na stoku, nie bardzo sobie to mogłem wyobrazić. A wyglądało pięknie. Zapomniałem, jak się te wszystkie kwiatki nazywają, ale to nie ma specjalnego znaczenia. Sam środek lata był. Kwitnąca góra. A dziś? Święto i Święto. Robota, bo radio musi grać. Myśliwiecka zamknięta. Ale był za to spacer...
(Dalej…)

dzwonek karkonoski...

Marek | Blog Marka | 2013-08-12, 19:54

To ten taki bardzo fotogeniczny niebieski fioletek. Znaczy wracamy w góry. Tydzień temu o tej porze byłem w Szczecinie. Koncert Kari Bremnes. Tak bardzo chciałem, żeby wszystko się udało. A kilka dni wcześniej Śnieżne Kotły. Zjawiskowo piękne tego dnia. Jestem tam, jak u siebie. Ciągle chodzę w te same miejsca ulubione, ale tam zawsze jest inaczej. Chyba dlatego tak lubię tam wracać. "Lubię wracać tam, gdzie byłem już".
(Dalej…)

Koncert, koncert, koncert...

Marek | Blog Marka | 2013-08-09, 19:19

W nocy z niedzieli na poniedziałek, jeszcze w Hotelu "Las", śniło mi się, że zapowiadam koncert Kari Bremnes w Szczecinie... Kiedy się obudziłem, pomyślałem: "i po co mi to wszystko?". Zawsze tak mam... Śniadanie o 8, bo na 9 miał przyjechać Pan Andrzej. Znaczy Andrzej z Cieplic, który dostał od Trójki zaproszenie na koncert i zaoferował mi podwózkę. Przyjechał o 9. Zapytał: przez Niemcy, czy po naszej stronie. Przez Niemcy!
(Dalej…)

Szklarska...

Marek | Blog Marka | 2013-08-04, 14:14

Czwartek 1 sierpnia 2013, godzina 18.18

Śnieżne Kotły widziane z dołu, to jest widok! O 9 rano byliśmy z Gienkiem przy wyciągu na Szrenicę. Naszym przewodnikiem był Michał Makowski z Karkonoskiego Parku Narodowego. Michał dwa lata temu biegł Maraton Karkonoski. Gienek codziennie gra w tenisa. Saunenka i basenik. No i ja. Ciasto z Warszawy. Oj, dostałem nauczkę, że trzeba by zadbać o kondycję. Przegonili mnie chłopaki po górach. Ze schroniska Pod Łabskim Szczytem do jeziorek, skąd te zjawiskowe widoki i powrót. To w sumie prawie 4 godziny. Cudowne... Ale bolał „cały człowiek”. A jak po takich wędrówkach smakuje proste jedzenie? Idę próbować...


(Dalej…)

Czas kwitnienia

Marek | Blog Marka | 2013-07-31, 22:22

Szklarska...

Poniedziałek, 29 lipca 2013, godzina 21.21

Hotel „Las” w Piechowicach. Zapomniałem zabrać dziennika... Mam laptoka. Podróż do wakacji od 13 do 19. PanieSzoferGazu! Pobłądził po drodze. I to w okolicach Sieradza. W hotelu już nie było sauenki i basenu. Małe jedzenie, owoce na deser i spać... Pół godziny temu zaczęło padać, lać! Burza. Jak miło! Chłodniej... Jakie to fajne słowo. A jak będzie jutro? Wakacyjnie...


(Dalej…)

Przemijanie...

Marek | Blog Marka | 2013-07-25, 19:54

How Insensitive... Kiedy rano wchodziłem na Myśliwiecką, Koleżanka powiedziała w portierni: "wpadnę do Ciebie na kawę". Powiedziałem: "wpadnij, jestem tutaj do 16". Około 13 zabrało Ją pogotowie ratunkowe. Na szczęście chyba wszystko będzie dobrze, ale stres nas zabija. Mnie też. Badania okresowe na piątkę, następne za 3 lata. I to jest dobra wiadomość. Ale... Zawsze jest jakieś ale. Zamyśliłem się. Zagrałem sentymentalnie...
(Dalej…)

Plażing...

Marek | Blog Marka | 2013-07-22, 19:54

Dawno, dawno temu... Znaczy wczoraj, kiedy byłem chłopcem, to wakacje kojarzyły mi się z wyjazdem nad morze. Nasze krajowe. To było coś! Tydzień albo i dwa. Najczęściej u rodziny, bo było taniej. A więc Hel albo Ustka. Potem także Łeba i Sopot, Sopot, Sopot... Ale to już później. Za własne pieniądze pojechałem do Łeby. Bez planów, bez rezerwacji. Mieszkałem na poddaszu i było pięknie. Jakoś pogoda zawsze była wtedy gwarantowana...
(Dalej…)

Statkiem...

Marek | Blog Marka | 2013-07-19, 19:54

Z Tadkiem. A tuś mi niespodzianko! Tydzień temu o tej porze graliśmy Listę z Darłówka. Dziś Piotr na Myśliwieckiej, a ja w domu. Jestem słuchaczem. Tak też bardzo lubię. A jak w zestawieniu się poukładało? Pięknie się ułożyło. "Wyjechali na wakacje". Dziś było mniej głosów, ale takie jest lato. I niech tak będzie... Latoś pięknie. Przyszło takie normalne polskie lato. Dwadzieścia kilka stopni i słońce. Mirabelki dojrzewają. No i te czereśnie...
(Dalej…)

Darłówko...

Marek | Blog Marka | 2013-07-17, 19:19

Agata jest córką Leny i Jana. Jan i mój Tato byli kuzynami, znaczy ich ojcowie byli braćmi. Taka to rodzina. Mieszka w Darłowie. Miło spotkać Rodzinę. Zjeść pyszny obiad i pogadać. Pobyć ze sobą... A poza tym spacery o każdej porze dnia i jak widać na zdjęciach - nocy. Jestem piechurem. Nie biegam, bo nie lubię. Za to chodzić mogę zawsze. Zwłaszcza oddychając jodem? Ponoć najwięcej go w powietrzu, gdy pogoda jest sztormowa...
(Dalej…)

Szadek...

Marek | Blog Marka | 2013-07-08, 19:54

Małe miasto mojego dzieciństwa. I lubię tam wracać. Tak na chwilę. Na krótkie posiedzenie, na spacer na dwa cmentarze. Wstawić kwiaty na grobie Taty. Zapalić lampkę. Pomyśleć... Akurat wczoraj w Szadku odbywała się Gala Kapel Ziemi Łódzkiej. W amfiteatrze. "W dołach". W dzieciństwie to były takie nasze góry. Na sankach hulało się całą zimę. Teraz tam jest amfiteatr. Okazały, jak na miasteczko. I ja tam wczoraj byłem...
(Dalej…)

Wielki tenis...

Marek | Blog Marka | 2013-07-03, 19:54

I kto by pomyślał? Ja nie... Nasi w półfinale Wimbledonu. Wielka radość, bo jesteśmy dumni, kiedy nasi sportowcy wygrywają. Kto wie, może taki Pan Jerzyk w styczniu wygra Australian Open? Może by tam lecieć? Melbourne jeszcze raz na zdjęciach. Sprzed dwóch lat. Styczeń 2011. A u nas piękny, słoneczny dzień. Prawdziwe lato. Raport z bazarku? Żółta fasolka szparagowa bez łyka, po ugotowaniu nie do zjedzenia, do wyrzucenia...
(Dalej…)

Federation Square...

Marek | Blog Marka | 2013-07-01, 19:54

Powstał w 2002 roku. Mogę więc napisać, że rodził się na moich oczach. Melbourne. Tuż obok stacji kolejowej Flinders Street. Ta z kolei otwarta 100 lat przed moim przyjściem na świat. Federation Square jest bardzo nowoczesny. I piękny. W sercu miasta stał się sercem metropolii. Jakoś tak zawsze widzę go w słońcu. Najczęściej w styczniu, gdy w Melbourne odbywa się Australian Open. Miasto żyje turniejem. To widać na każdym kroku...
(Dalej…)

toutou...

Marek | Blog Marka | 2013-06-26, 19:19

Byłem, widziałem, słyszałem. TOTO w Arenie. Znowu niekonsekwentny. "Nie oglądać koncertu jednego wykonawcy dwa razy". Zawsze jestem niekonsekwentny. Nie dość, że kiedyś widziałem TOTO w akcji dzień po dniu (Sala Kongresowa), a wcześniej dwa koncerty w Paryżu, to jednak 35 lat od "Hold The Line"! I jak tu nie jechać? Chwilami było fantastycznie, a jak wiadomo "w życiu ważne są tylko chwile". To Dżem, też ładne...
(Dalej…)

Lionel...

Marek | Blog Marka | 2013-06-20, 19:19

Piętnaście lat temu, kiedy wyszła płyta "Time" rozmawiałem z Lionelem Richie. Pamiętam, że zacząłem od tego, że czas dobrze Go traktuje. Powiedział: to geny. I dalej, że na 100 urodziny Babci kupił Jej gazetę sprzed 100 lat. Babcia powiedziała: wiesz wnusiu, przyjdzie taki czas, że jedne urodziny będziesz miał we wtorek, a następne w czwartek. Dziś czwartek - Lionel właśnie dziś ma urodziny. Zdrowia! Gdyby dziś nie było tak gorąco...
(Dalej…)

... Bremnes

Marek | Blog Marka | 2013-06-13, 20:20

Jestem szczęściarzem! Nadal piękna, nadal tajemnicza, nadal zjawiskowa. Wygląda fantastycznie. Wiem, jest młodsza ode mnie, ale w rzeczywistości jest znacznie młodsza, a jesteśmy prawie z tego samego rocznika. Jak by nie minęło 12 lat. Przypomniała sobie nasze studio. Ucieszyła mnie wiadomością, że do Szczecina na koncert przywozi cały swój zespół. Ten, z którym nagrała cudowny album "Og sa kom resten av livet".
(Dalej…)

Kari...

Marek | Blog Marka | 2013-06-12, 19:19

Była sobota, 2 czerwca 2001 roku. Kilka dni wcześniej zadzwonił ktoś do mnie do Trójki i zapytał, czy mogę porozmawiać na antenie z Kari Bremnes. Zakochałem się w Niej od pierwszego posłuchania albumu "Norwegian Mood". To był Jej 9 album, ale pierwszy po angielsku. Artystka przyszła do radia. Była zjawiskowa i posągowa. Widać było grację, piękno, spokój. Czułem, że mam niezwykłe szczęście spotkać Ją, porozmawiać...
(Dalej…)

4 czerwca 1989...

Marek | Blog Marka | 2013-06-05, 19:19

Co robiliśmy 24 lata temu? Młodziaków nie było na świecie. Starszak sięgnął do dziennika i już wie. "Piątek, 2 czerwca, 20.15. Tonacja była deszczowa, Wzrockowa taka sobie. Samolot z Paryża jest spóźniony o 2 godziny. Kaziu podał paczkę płyt... 3 minuty po północy. Słucham Tin Machine. Tak, to jest Bowie, ale dość ostry. W przesyłce jeszcze między innymi CD "Back To Avalon" Kenny'ego Logginsa i David Pack na winylu..."
(Dalej…)

Jakby niedziela...

Marek | Blog Marka | 2013-05-30, 20:20

A czwartek. Boże Ciało. Procesja, a potem na lody! Znaczy w dzieciństwie tak bywało. Dziś robota. Tonacja Trójki. Sentymentalna. Zagrałem obok siebie Mary Hopkin "Let My Name Be Sorrow" i Anouk "Birds". Moim zdaniem było ładnie. Nie to, żebym chciał się chwalić. Nic w stylu: "sam o sobie program zrobię, sam zmontuję, sam wycenię, sam posłucham na antenie". To jeden z moich kolegów z Radia Łódź to wymyślił. Dawno, dawno temu...
(Dalej…)

Lato w niedzielę...

Marek | Blog Marka | 2013-05-28, 19:33

Było w sam raz na Dzień Mamy. Trwało od rana do nocy. I komu to przeszkadzało? Widać je na zdjęciach z Sieradza i Szadku. Tyle, że po powrocie niepotrzebnie oglądałem "Gran Torino". Trzyma mnie do teraz. Nie mogę już oglądać smutnych filmów. A ten jest nawet bardzo, bardzo smutny. Świetny, ale mocno depresyjny. Nic to, trzeba się brać w garść. Jutro lato ma wrócić. A dziś nagrałem "W Tonacji +" z Edytą Bartosiewicz...
(Dalej…)

Świat równoległy...

Marek | Blog Marka | 2013-05-23, 19:54

Dzień Taty mamy za miesiąc. Dzień Mamy już w niedzielę. Mija 20 lat od kiedy zamieszkałem w moim mieszkaniu. Pewnie mógłbym je zamienić teraz na lepsze, większe, wygodniejsze... Jakoś nie mam na to ochoty. W grudniu minie 20 lat od kiedy mój Tato jest tam. W niedzielę odwiedzę Mamę. Czasem mi się wydaje, że ocieram się o świat równoległy. Istnieje? Raczej tak, bo nie może być inaczej. Najbliżej tego miejsca jestem we śnie...
(Dalej…)

Grad, wiatr...

Marek | Blog Marka | 2013-05-20, 19:33

Rano słońce, a po południu "autobusy zapłakane deszczem". Australia w Polsce. Zmienia się nasz świat. Za trzydzieści parę lat ludzie polecą na Marsa. Będzie pięknie... Takie są plany. Ja planuję najdalej na tydzień. I ciągle lubię poniedziałki. I temat miłosny z filmu "Port Lotniczy". Zawsze mnie dobrze nastraja. A jeszcze do tego urodzinowo Cher zaśpiewała dziś "The Way Of Love", a Joe Cocker "You Are So Beautiful". Music Was My First Love...
(Dalej…)

13.05.13 - dzień dobrego słowa...

Marek | Blog Marka | 2013-05-13, 19:54

No to niech będzie dobre słowo. Dla wszystkich czytelników... Może być wiosna? Taka piękna i prawdziwa, jak ta za oknami. Wszystko po kolei. Tak jak być powinno. Upały niech będą latem. Jeśli już tak musi być. "To jest mój sen". Tato mi się śnił ostatniej nocy. Zmarł prawie 20 lat temu. Długo nie przychodził do mnie w snach. Całe lata... Teraz śni mi się co jakiś czas. Zawsze w Szadku. Mam świadomość, że to sen i wiem, że On nie żyje, ale...
(Dalej…)

Nowalijki albo 9 maja...

Marek | Blog Marka | 2013-05-09, 19:54

Dzień Zwycięstwa. Świętowany już chyba tylko w Rosji. Ichnia parada wojska robi wrażenie. Nawet w telewizji. Jak bym się cofnął w czasie. Tylko czy ja bym chciał cofnąć czas? Nie. Dwie, może trzy źle podjęte decyzje? Jakoś sobie muszę z tym radzić. Trzeba być twardym! Podobno są tacy z Zachodu, którzy zapłacą "każde pieniądze", żeby 9 maja być w Moskwie. Żeby zobaczyć to wszystko na żywo. Życie zawsze polega na wyborach...
(Dalej…)

Niech no tylko zakwitną...

Marek | Blog Marka | 2013-05-07, 19:19

Jabłonie, kasztanowce, mirabelki. Wszystko kwitnie w koło. Matura. Moją zdawałem 40 lat temu. Jak nic. Niewiele pamiętam. Zdałem prawie celująco. Baśka była lepsza w naszej szkole i mogła sobie wybrać kierunek studiów bez egzaminów. Wybrała anglistykę. Ja się przestraszyłem konkurencji, egzaminów, groźby wojska... Wybrałem Budownictwo w Politechnice. I nie żałuję. Prawie niczego mi nie żal. Żal mi tego, że czas tak szybko...
(Dalej…)

Na niebiesko...

Marek | Blog Marka | 2013-05-01, 16:16

Czyli majowy bonusik. Pamięć jest zawodna. Byłem pewien, że pracę w Polskim Radiu, w Łódzkiej Rozgłośni zacząłem 1 maja 1978 roku. Było trochę inaczej. Sięgnąłem do dziennika i dowodu osobistego i już wszystko wiem. 24 kwietnia pojawiliśmy się z Koleżanką Asią z Żaka na Narutowicza w Łodzi. To był chyba ostatni dzień przesłuchań konkursu na spikera radiowego. Cztery lata później poprowadziłem pierwsze notowanie Listy w Trójce...
(Dalej…)

Chleba naszego...

Marek | Blog Marka | 2013-04-29, 19:33

Wszedłem do sklepu z pieczywem, a tam całe półki nadmuchanych specjałów. Zapytałem PaniSprzedawczyni, czy mają "chleb prawdziwy". Może być orkiszowy, baltonowski, staropolski, razowy... to czemu nikt nie wpadł na pomysł, żeby oferować "prawdziwy". Ja bym kupował na pewno. Pani popatrzyła na mnie dziwnie. Pewnie nikt przede mną nie zadał Jej takiego pytania. Jadało się kiedyś taki prawdziwy. W dzieciństwie...
(Dalej…)

Miasta na K: Kielce...

Marek | Blog Marka | 2013-04-25, 20:02

Jestem jakiś taki przewidywalny. Dragan zapytała: to będzie wpis "miasta na k". Będzie! A jak tam z wpisami Alinki? Proszę napisać do Autorki, może to coś pomoże? Wczoraj byłem w Kielcach na Uniwersytecie. Spotkania ze studentami zawsze są wyzwaniem. Dla nich jestem pewnie już "leśnym dziadkiem". Mogliby być moimi wnukami, to fakt. Nic na to nie poradzę, lata mijają mi w oka mgnieniu. Jak i czym zainteresować studentów?
(Dalej…)

Wojciecha, Jerzego...

Marek | Blog Marka | 2013-04-23, 19:33

Zdrowia i wszystkiego najlepszego. Mój Tato był Wojciech, mój brat jest Wojciech, a ja mam Wojciech na drugie. Po Tacie. I jestem do Taty coraz bardziej podobny. Z tym, że nie jestem takim dobrym kucharzem. Ale się staram! Specjalizacja jest najważniejsza. Na pierwsze rosół, na drugie kotlety mielone. Łatwizna? Tak łatwizna, jeśli się tylko chce. Rosół przez całą zimę, a mielone przez cały rok. Oj, chyba w sobotę je zrobię...
(Dalej…)

Słońce w kapeluszu...

Marek | Blog Marka | 2013-04-18, 19:54

Lubię zaglądać do archeo polskiego big beatu. Chyba nie tylko dlatego, że to była i jest dobra muzyka. Wspomnienia. Tak, lubię wspominać. Także w audycjach radiowych. "Wspominać, wspominać jest bosko!". Prawie tak, jak podróżować. Dziś kolejna porcja zdjęć ze stycznia 2003 roku. Fraser Island. Kolorowanka. Dziesięć lat, a jak wiele zmian? Dobra, nie będę narzekał. Jest dobrze. Aparacik, to Olympus Mju. Kupiony w Stanach, więc Stylus...
(Dalej…)

On An Island...

Marek | Blog Marka | 2013-04-15, 19:19

Ta wyspa, jak ze snu to Fraser Island. Niedaleko Surfers Paradise. Prawie dokładnie dziesięć lat temu. Staroczesny aparacik, ale za to jakie kolory? To było w styczniu 2003 roku. Długa jazda trooperem z Sydney, a potem kilka dni poza czasem. Poza cywilizacją... Znaczy tam są piękne i nowoczesne hotele, ale myśmy wybrali "bliżej natury". Znaczy Piraccy wybrali, a ja na doczepkę. Warto było, bo to było niezwykłe doświadczenie...
(Dalej…)

Dzień Radia...

Marek | Blog Marka | 2013-04-11, 20:02

To dziś! Radio jest ważne. Radio jest teatrem wyobraźni. Dla mnie jest prawie wszystkim. Prawie, bo zostawiam sobie mały, wąski margines na życie. Wszystkim słuchaczom życzę dobrego radia. Wczoraj Jarocin. Zamiast biblioteki, byłem jednak "w kinie w Jarocinie". Ale było jak w bibliotece, bo te spotkania zawsze się udają. Czytanie też jest ważne. Na pewno poszerza naszą wyobraźnię. Lubię rzucić się na nową książkę...
(Dalej…)

Młodzieżowe Studio Rytm...

Marek | Blog Marka | 2013-04-09, 19:54

To idzie mlodość, mlodość, mlodość! W niedzielę niestety "podglądałem" relację z wręczenia Wiktorów. To, że tego nie umiemy robić/pokazywać wiedziałem już od dawna. W tym przekazie zobaczyłem coś więcej. Jak szybko i bezlitośnie płynie czas. I jeszcze Pan Prezentejter z tym "dwutysięcznym drugim". Rozbolały mnie zęby. Wróciłem do ulubionego zajęcia. Posłuchałem Muzyki. Starej. Z Listy Przebojów "Studia Rytm"...
(Dalej…)

I już po...

Marek | Blog Marka | 2013-04-02, 19:19

Święta, święta... Szczęśliwie minęły. Minulost. Wszystko się udało, wszędzie się dojechało. Zima piękna, jak prawdziwa. Czas już letni. Płynie jak zimowy... Robiłem jakieś zdjęcia, ale nie mam nawet odwagi na nie patrzeć. Wolę wspominać słońce i kwiaty. Uluru, czyli Ayers Rock. Tam był wtedy środek lata. 9 stycznia 2011 roku. Dwa lata i trochę. Dziwne kwiatki, ale piękne. Proszę wybierać. Dla każdego coś...
(Dalej…)

Pasja...

Marek | Blog Marka | 2013-03-28, 20:20

"Pasja miłości" Beaty Bednarz, to od czterech lat moja ulubiona płyta przed Wielkanocą. Na Wielki Czwartek, na Wielki Piątek. Polecam... Szykuję "muzykę ciszy" na jutro. Boję się jej za każdym razem coraz bardziej. Mam cały zestaw utworów przewidywalnych, ulubionych. Ale szukam też nowych, tak, żeby poszerzać zestaw. Mam kilka niezwykłych nowości, ale jak to się wszystko poukłada? Zawsze biorę ze sobą za dużo płyt...
(Dalej…)

Wiochna...

Marek | Blog Marka | 2013-03-26, 19:54

Wiochna to pora radochna! Nie w tym roku... Jeszcze nigdy nie miałem urodzin zimą. Straszą, że idziemy w kierunku dwóch pór roku. Będzie zima, a potem lato. A ja tak lubiłem wiosnę. Szade... No właśnie! Nie wiedziałem, że Ludwik Jerzy Kern napisał wiersz o moim miasteczku. Człowiek się uczy całe życie. Prognoza pogody mówi, że w Lany Poniedziałek, znaczy Prima Aprilis, we Wrocławiu ma być jeden stopień Celsjusza...
(Dalej…)

50 lat na antenie...

Marek | Blog Marka | 2013-03-20, 19:19

Pięćdziesiąt lat temu Piotr Kaczkowski zapowiedział na antenie radiowej "Love Me Do" The Beatles. Szczęściarz... Pięćdziesiąt lat minęło. To dziś jest ten dzień, kiedy Słuchacze i Trójka świętują. Ładnie grało Panie Doktorze. Wiele rzeczy Piotr wykonał w radiu jako pierwszy. Długo by wymieniać. Ja wspominam 1978 rok i premierę piosenki "Wuthering Heights" Kate Bush. To była audycja "Zapraszamy Do Trójki". Niedziela...
(Dalej…)

Leatherwood i Manuka...

Marek | Blog Marka | 2013-03-18, 20:02

Czyli małe co nieco. Miód Manuka to Nowa Zelandia. Leatherwood (rzemienicowy) to Tasmania. Gdyby ktoś chciał doświadczyć smaku i zapachu tamtego miejsca, powinien spróbować tego miodu. Cud miód! Manuka jest sławniejsza i na pewno zawiera więcej dobrego, ale na sentyment nic się nie poradzi. Dla mnie Leatherwood to jeden z najwspanialszych miodów na naszej ziemi. Dwa lata temu przywiozłem puszkę. Dwa kilogramy...
(Dalej…)

13.03.13

Marek | Blog Marka | 2013-03-14, 19:19

Ale to był dzień! W Warszawie nadal sypał śnieg. W Rzymie padał deszcz. Biały dym... Historia na naszych oczach. Pewnie, że pamiętam październik 1978 roku. Nie pamiętam, czy nasza telewizja transmitowała wybór Papieża. Pewnie nie. Było późne popołudnie. Jesień pachniała najpiękniej. O tym, że Karol Wojtyła został następcą Piotra dowiedziałem się na ulicy. Wracałem z pracy. Z radia, z Łódzkiej Rozgłośni. Tramwajem...
(Dalej…)

Sypie...

Marek | Blog Marka | 2013-03-11, 19:19

Zasiedziałem się po południu w fotelu. Czytałem "Miłość z kamienia" Grażyny Jagielskiej. Znam Grażynę od prawie 30 lat. Zwiedzaliśmy razem Indie, Tajlandię, Malezję, Singapur. Jej męża, Wojtka poznałem kilka lat później. Na długo przed tym, zanim został korespondentem wojennym. Kiedy oderwałem wzrok od książki, za oknem znowu było biało. Marzec... Trzeba to przerwać, jeść kaszę, warzywa, owoce. Śnić ciepłe kraje...
(Dalej…)

3 dni wiosny...

Marek | Blog Marka | 2013-03-07, 21:21

a potem powrót zimy. Mówią, że na chwileczkę. Kiedy słyszę, jaka jest zima w Himalajach, robi mi się jeszcze zimniej. Złe wiadomości zawsze przychodzą nie w porę. Wczoraj dotarła informacja o śmierci Alvina Lee. Ten Years After i nie tylko ... "I'd Love To Change The World". Ale się nie da. Trzeba żyć. No to się pchamy do przodu. Byle do prawdziwej wiosny. Bo przecież jak wiadomo z piosenki "Wiosna przyjdzie i tak"...
(Dalej…)

Cradle Mountain...

Marek | Blog Marka | 2013-02-28, 19:19

Tak wygląda dzisiaj. Gunia przysłała to zdjęcie kilka godzin temu. Tasmania The Beautiful! Oni tam mają teraz piękny początek jesieni. A u nas już jutro przyjdzie wiosna i tego się trzymajmy. Kamil Stoch właśnie został Mistrzem Świata. Same powody do radości. To ja z tej radości pojadę jutro na Bieg Piastów do Jakuszyc. Stamtąd w sobotę Markomania. A w poniedziałek zapraszam "Do południa". Koniec laby, pora wracać do pracy...
(Dalej…)

Skyfall...

Marek | Blog Marka | 2013-02-25, 19:19

Czyli czekanie na słońce. Jeszcze dwa dni? Oby... Bez słońca jest jakoś trudniej. A przecież jest poniedziałek. Kwiaty przedwiośnia kwitną u mnie na różowo i niebiesko. A myślałem, że będą białe. Znaczy nie ma nic pewnego. Najważniejsze, że dni są coraz dłuższe, zaraz kończy się najkrótszy miesiąc roku, a Adele wyśpiewała Oscara. Szczęściara... Barbra Streisand była świetna, ale wszystkich "pobiła" Dame Shirley Basssey...
(Dalej…)

Hobart, Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2013-02-18, 20:20

Piraci donoszą, że dziś w Hobart były 33 stopnie Celsjusza. Edward donosi, że dziś w Melbourne było 37 stopni. Pożary nadal niszczą Australię. Wczoraj miałem wylądować w Melbourne, dziś miałem już być w Hobart. Śnił mi się David Bowie. Miałem z Artystą rozmawiać na antenie, tuż po Jego krótkim koncercie. Zaraz potem miałem jeden z najbardziej kolorowych snów od lat. I robiłem dużo zdjęć. Aparat nie odmawiał posłuszeństwa...
(Dalej…)

Studio Rytm...

Marek | Blog Marka | 2013-02-09, 19:19

Tak mnie dziś złapały wspomnienia. Rozmowa z Marylą Rodowicz w Markomanii. Zawsze czegoś nowego się od Niej dowiem... Potem setne wydanie "Trójkowego Wehikułu Czasu". Dałem się ponieść. Cały dzień słucham Czerwonych Gitar. W końcu dziś "Polski dzień". Lubie to! Pan w telewizji dziś powiedział, że jeśli kogoś nie ma na twitterze, to nie istnieje. I dobrze mi z tym. Na twarzaka też zresztą wchodzę coraz rzadziej...
(Dalej…)

Tłusty i biały...

Marek | Blog Marka | 2013-02-07, 20:33

Ten czwartek. Zjadłem pół pączka. Dla zachowania tradycji. Pół faworka, por fawor! Nie były smaczne, niestety. Na ten jeden dzień smaży się miliony smakołyków niezbyt smacznych. Zjem całego od Bliklego, ale kiedy indziej. Wtedy są bardzo, bardzo dobre. A poza tym to jednak "milion kalorii" za którymi nie tęsknię. Biały, bo zaczęło prószyć jakoś koło 10 rano. Było jak w bajce. Do czasu. Bo ile może lecieć z nieba tego białego?
(Dalej…)

Słonecznik...

Marek | Blog Marka | 2013-02-04, 20:02

Wczoraj widziałem zachód słońca. Głównie we wstecznym lusterku samochodu. Na A2. Jakoś miedzy 15 a 17. Cud natury... Wielkie, czerwone, tuż nad horyzontem. Prawie jak w Broome. Wyglądało, jak słonecznik zawieszony na niebie. Oj, Mniszek się odzywa. Jakiś ten niespodziałek taki nie poniedziałkowy. Rano było pięknie. Potem miało padać. Śniegiem i deszczem. "Here Comes The Rain Again". Znowu się nie sprawdziło...
(Dalej…)

Nagła odwilż...

Marek | Blog Marka | 2013-01-29, 19:19

To nie jest normalne. Ale co jest teraz normalne? Wczoraj minus 17, dziś 20 stopni więcej. Jak to znosi organizm człowieka, w tym NieDźwiedzia? Słabo... Śnięty jakiś taki jestem. Byle się nie dać przeziębieniu, zarazkom grypy i takie tam. Jak długo mój żołądek zniesie nadmiar czosnku? Za dużo pytań. Najważniejsze, że jest muzyka. Wczoraj Beady Belle i Patricia Barber, a dziś słucham nowych płyt Oldfielda i Haywarda...
(Dalej…)

Śnienie...

Marek | Blog Marka | 2013-01-24, 19:54

Ostatniej nocy śniła mi się Baśka. Barbara Głuszczak. Realizator Listy Trójki. Prawie od początku historii tej audycji. Prawie do śmierci Baśki w lipcu 2001 roku. Ja wiedziałem, że jestem we śnie, wiedziałem, że Baśki już nie ma, ale była taka realna, taka prawdziwa. Zapytała: co słychać, Marek. Powiedziałem: wiesz Baśka, jak to w życiu, raz lepiej, raz gorzej. I obudziło mnie. Trójkowy Budzik właśnie grał "Minulost"...
(Dalej…)

Blue Monday...

Marek | Blog Marka | 2013-01-21, 19:33

Jakiś Mądry Pan w Ameryce wynalazł wzór na najgorszy dzień roku. I wyszło mu, że w tym roku to właśnie dzisiaj. A mnie się ten dzień podobał. Może dlatego, że jak wiadomo, lubię poniedziałki. Samochód odśnieżyłem w kilka minut, szczęśliwie dotarłem do pracy. Wszystko zagrało. Po leniwej niedzieli pracujący poniedziałek, to jest to! W nagrodę na obiad była polędwiczka wieprzowa z makaronem i sosem grzybowym. Udała się...
(Dalej…)

Kawa musi być gorąca...

Marek | Blog Marka | 2013-01-17, 19:54

Każda, a zwłaszcza latte. No chyba, że jest lato i mamy ochotę na mrożoną. Letnia latte smakuje mlekiem, a to nie kawa. Mam z tym problem. Lubię latte, ale gorącą! Zawsze proszę o taką z "bardzo, bardzo, bardzo" gorącym mlekiem. Pani albo Pan przyjmujący zamówienie uśmiechają się, a następnie dostaję ledwie ciepły napój. Bo to nie kawa! Pierwsza trójka najlepszej latte nie zmienia się u mnie już od lat'te...
(Dalej…)

Nowy Nowy Rok...

Marek | Blog Marka | 2013-01-02, 19:19

Trzynasty. Musi być dobry! Dziś wreszcie miałem dzień wolny. Nicnierobienie... Myśli ciągle przy wczorajszym topie. Mam różne myśli, ale o tym innym razem. Kiedy już usiądziemy z kolegami Piotrkami i przegadamy temat. Najważniejsze, że ładnie grało. To prawda, że piosenki odtwarzane w radiu brzmią inaczej. Zwłaszcza wtedy, gdy radio serwuje takie "święto muzyki". Niepotrzebnie tylko powiedziałem, że nie będzie żadnej piosenki Maanamu...
(Dalej…)

Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2012-12-31, 20:20

A nie pisałem jeszcze, że nie lubię tego dnia? Znaczy lubię, bo "do południa" nieźle grało. Nie wiem dlaczego z końcem roku jakoś mi się pozytywnie kojarzy "Fantasy" Earth Wind & Fire. Muzyka na dziś: The Best Of Earth Wind & Fire. Potem w samo południe lampka Sauvignon Blanc z Marlborough w Nowej Zelandii, bo tam właśnie wtedy przyszedł Nowy Rok. Toast z bliskimi na Myśliwieckiej. Taksówczką do domu. PaniPotrzeba?
(Dalej…)

Sydney Hobart...

Marek | Blog Marka | 2012-12-28, 19:54

Wild Oats XI ustanowił nowy rekord trasy regat Rolex Sydney Hobart Yacht Race, który od tegorocznej edycji wynosi 1 dzień, 18 godzin, 23 minuty i 12 sekund. Pięciokrotny zwycięzca prestiżowego wyścigu żeglarskiego dołożył tym samym kolejny - szósty sukces, mijając linię mety w Hobart około godziny 8:30 miejscowego czasu. Poprzedni rekord był gorszy o około 50 minut. A dwa lata temu jam tam był! I widziałem finisz...
(Dalej…)

Sezon grypowy...

Marek | Blog Marka | 2012-12-27, 19:09

Ponoć już u nas jest. To te zmiany temperatur. Dzień przed Wigilią było minus 8, dzień po Wigilii - plus 8. Zmieniłem kurtkę na jesienną. Nie wolno się przegrzewać. Tak mówią... Czosnek. Na mnie dobrze działa. Nie dam się, bo nie mam czasu na chorowanie. Jeszcze 5 dni intensywnej roboty radia. Codziennie na antenie. Czy ja się z kimś ścigam? Nie. Tak wyszło. Ale potem przyjdzie czas odpoczywania. Szczegóły wkrótce.
(Dalej…)

Wigilia w deszczu...

Marek | Blog Marka | 2012-12-24, 20:12

Wyglądam za okno. Śnieg jeszcze leży, ale to już takie resztki. Pada deszcz. Już jakieś 5 godzin. Jutro po śniegu będzie tylko wspomnienie. I tak jestem szczęściarzem, bo wczoraj w Wigilię Wigilii pojechałem do Sieradza i Szadku. A2 rewelacja. Rano to nawet świeciło słońce. Chwilami. W Warszawie było minus 8 stopni, tam już tylko minus 5. Ani śladu po śladach na śniegu. Zdrowie najważniejsze. A to na razie nie szwankuje. Dziękuję...
(Dalej…)

20.12.2012

Marek | Blog Marka | 2012-12-20, 20:12

I w zasadzie to był taki zwykły dzień. Codzienny... Normalny. Budzik obudził. Marcel poprowadził ranek. Nie poszedłem na bazarek, bo wszystko w domu mam. Pomidory już prawie nie smakują, jak pomidory. Kończą się smaczne lobo. "I'd Love You To Want Me". A, tak mi się przypomniało. Ech, by się zerwało avocado prosto z drzewa. Czarne Avocado. Smakuje jak niebo. Choć w zasadzie nie bardzo wiem, jak może smakować niebo...
(Dalej…)

Herbata z cytryną i miodem...

Marek | Blog Marka | 2012-12-18, 19:54

Jest niezdrowa! Ogólnie rzecz biorąc życie nie jest zdrowe... Tak wyszło. Kiedy byłem małym chłopcem Mama mi mówiła: "nie pij wody, bo ci się żaby zalęgną w żołądku". Tak było w latach 60 ubiegłego wieku. Teraz się mówi, że wodę trzeba pić. Co najmniej 2 litry dziennie? Codziennie? Najlepiej niegazowaną. Od dawna wiedziałem, że nie należy pić napojów podczas jedzenia. Najlepiej po. Nauczyłem się. Przyzwyczaiłem...
(Dalej…)

12.12.12

Marek | Blog Marka | 2012-12-12, 19:19

Taki dzień się zdarza raz. Niby taki sam, jak każdy inny, ale 13.13.13 na przykład już nie będzie. Jutro 13 grudnia. Zima wtedy była jeszcze bardziej sroga. Jeszcze zimniejsza. I jakaś taka szara i nieprzyjazna. 13 grudnia 1981 roku byłem w domu, w Szadku. Wpadłem jak zwykle na weekend. Zostałem na dłużej. Do Świąt, do Nowego Roku? Nie pamiętam. Nie chce się pamiętać przykrych spraw. Wyrzuca się je z pamięci. Ja tak mam...
(Dalej…)

Góry Błękitne...

Marek | Blog Marka | 2012-12-10, 20:02

Blue Mountains są niezwykłe. Jak wszystko Downunder. Znajdują się jakieś 100 kilometrów od Sydney. Na zachód. Szybką autostradą niewiele ponad godzinę jazdy. Z kawą gdzieś po drodze. Można się do nich wybrać malowniczą drogą lokalną, ale nie polecam, jeśli ktoś ma chorobę morską. Raz tak jechałem. Gunia mnie powiozła. Był 1995 rok. Zdjęcia z dzisiejszego dziennika, to październik 2007 roku. Taka moja tam ucieczka...
(Dalej…)

Autobusy zapłakane...

Marek | Blog Marka | 2012-11-27, 19:09

A jednak. Listopad... Ale będzie go jeszcze zaledwie kilkadziesiąt godzin. Damy radę. I tak nas latoś oszczędzał. Dziś rano na bazarku kupiłem gąski zielone i gąski szare. Blaszkowe... Jeśli nie będzie następnego wpisu, znaczy to nie były te grzyby. Smażonka na maśle z dodatkiem jajek była pyszna. Mają mocny aromat. Rewelacja. Polecam, tylko, żeby nie było na mnie! Reszta pływa w rosole. Pałki z kurczaka, dużo warzyw, liście laurowe...
(Dalej…)

Miejsca ulubione...

Marek | Blog Marka | 2012-11-22, 20:02

Ostatniej nocy położyłem aparat fotograficzny przy łóżku. Przydał się. Tym razem nie zawodził. Byłem znowu w Ayers Rock Resort. Wybieraliśmy się rankiem do Uluru. Obejście góry dookoła. Potem Olgas. Valley Of The Winds była otwarta. Musiało nie być aż tak gorąco, choć na zdjęciach widać upał. Marzenia. "Senne wędrówki". Tęsknota? Może tak... W ostatnim programie "Tonacji Premium" pokazałem "Hotel California", ależ to gra!
(Dalej…)

Dużo słońca!

Marek | Blog Marka | 2012-11-20, 20:20

Prognozy pogody nie zawsze się sprawdzają. Niedzielę miałem słoneczną. Głównie na A2. Było cudownie. W Szadku nawet pachniało wiosną. W Sieradzu pięknie kwitną storczyki. Małgola ma "zielone dłonie", wszystko się jej w ogrodzie udaje. Dziś od samego rana też było nieźle, choć miały być tylko chmury. Wczoraj się sprawdziło. Niestety... Zmrok zaczął zapadać jeszcze przed końcem audycji "Do południa". "Child In Time"...
(Dalej…)

12.11.12

Marek | Blog Marka | 2012-11-12, 19:19

I jeszcze na dodatek poniedziałek. I Orkiestra Vincenta Bella gra temat miłosny z filmu "Port Lotniczy". Kiedyś "dzień jak co dzień", teraz "do południa". Czasem mi się wydaje, że nie może się udać. A potem trzy godziny mijają, jak jedna chwila. "Życie, to krótki sen" i "Czas nie czeka na nas". Dwa razy Soyka. Staszek pracuje nad nowymi piosenkami i to jest najważniejsze. Trzeba mieć takie pewniki, których można się przytrzymać...
(Dalej…)

Konkurs recytatorski...

Marek | Blog Marka | 2012-11-09, 20:02

Dwa dni temu byłem w Szadku, w mojej szkole podstawowej. Teraz to już także gimnazjum. Byłem gościem honorowym Konkursu Recytatorskiego imienia Janiny Kowalskiej Grockiej. Mojej Pani Kasi od polskiego... Uczyła mnie jak trzeba recytować wiersze. To było jakieś 50 lat temu. Przeżyłem podróż sentymentalną. "Ja nie chcę wiele. Ciebie i zieleń. I żeby wiatr gałęzie drzew kołysał. I żebym wiersze pisał". Tak było...
(Dalej…)

Jak być...

Marek | Blog Marka | 2012-11-06, 20:33

Obchody pięćdziesiątych urodzin Trójki dobiegają szczęśliwie końca. Koncert w Teatrze Polskim można było zobaczyć w telewizji. Można go było posłuchać w radiu. Książka Wiesława Weissa "33 x Trójka" już jutro w księgarniach. Autor i dziennikarze Trójki zapraszają do Empik Junior w Warszawie jutro o 18. Cztery kilogramy całej historii radia. Dla mnie niesamowite, ale jak to przyjmą fani naszej stacji? Sprawdzimy...
(Dalej…)

Listopad, deszcz liści...

Marek | Blog Marka | 2012-11-01, 19:09

Prognoza pogody się sprawdziła. Jakoś tuż po 16 zaczęło padać i pada. Pięć lat temu byłem w Australii, rok temu w Indiach. Przyszła pora na wspomnienia z tej ostatniej podróży. Chyba inaczej patrzę na zdjęcia sprzed roku. Zwłaszcza, że te są od Guni. Zapraszam do oglądania. Zupa z dyni. Tak, to od dziś będzie moja tradycja listopadowa. Znowu mi wyszła pyszna. Przepis? Bardzo proszę...
(Dalej…)

Jeszcze jesień...

Marek | Blog Marka | 2012-10-30, 19:09

Ale zimna. Śnieg tutaj leży od soboty. A miał już stopnieć. Zawsze coś... Drożdżówka przywiozła mi z Pragi Czeskiej kilka "cedeczek". No i słucham. Uszom własnym nie wierzę. Same piękne wspomnienia. Hana Hegerova, Vaclav Neckar. Na razie tyle... Dzieciństwo mi się przypomina. Czasy, kiedy radio grało także takie piosenki. Demoludy były dozwolone. Zachód nie. Jedynka w latach 70 nie grała muzyki śpiewanej po angielsku...
(Dalej…)

Pałac w Piechowicach...

Marek | Blog Marka | 2012-10-26, 19:29

Pakoszów. Stary, nowy, piękny... Odnowiony. Od kwietnia tego roku można to zobaczyć. Kilka kilometrów od Hotelu "Las". Ale tam jest pięknie! W ubiegły wtorek mżyło. Tam w okolicach Szklarskiej. Bo w Warszawie chmura się wtedy urywała nas stadionem. To był dobry dzień na pałace. Bardzo dobry... Dziś jako piątkowy "bonusik" kilka zdań o Pałacu Pakoszów. Na bogato. Tradycja pięknie odnowiona w nowoczesności...
(Dalej…)

Długi lot...

Marek | Blog Marka | 2012-10-25, 19:54

Odprowadziłem Gunię na lotnisko 24 godziny temu. A Gunia nadal leci. Teraz już z Singapuru do Melbourne. Potem jeszcze krótki lot do Hobart. Będzie w domu... Powroty są najfajniejsze. Znaczy ja tak mam. Nowoczesność na lotnisku utrudnia. Odprawa do Frankfurtu już tylko w maszynce. Trzeba odpowiednio włożyć paszport i wszystko się wyświetla. No tak, ale karta pokładowa tylko do Niemiec.
(Dalej…)

5 lat temu...

Marek | Blog Marka | 2012-10-18, 19:19

...byłem w Australii. I zacząłem pisać w tym miejscu. Cztery dni temu o tym pamiętałem, ale musiałem być gdzie indziej. Stanąłem na dworcu i rzuciłem monetę. Sopot przegrał ze Szklarską Porębą. Znowu... Dobrze, bo tam była piękna pogoda. W niedzielę poszliśmy z Gunią i Gienkiem z Jakuszyc przez Samolot do Orlego. Powrót w pełnym słońcu. Prosto na placki ziemniaczane w Biathlonie. Dobre jak zawsze. A! Były jeszcze flaki...
(Dalej…)

James Bond ma 50 lat...

Marek | Blog Marka | 2012-10-04, 19:54

Forever! A jednak Adele śpiewa temat tytułowy nowego filmu. "Skyfall" pojawi się świecie jutro o 0.07. Bond jest staroczesny, a teraz bardzo mu pomaga nowoczesność. Jest cudnie! "Skyfall" pojawi się w zestawie do głosowania na Listę Trójki też jutro. Daniel Craig jest moim ulubionym Bondem i nic na to nie poradzę. A piosenka "Nobody Does It Better" ze "Szpiega, który mnie kocha" moim ulubionym bondowskim tematem...
(Dalej…)

Torbreck, Szadek...

Marek | Blog Marka | 2012-10-02, 19:19

Torbreck to Barossa Valley, jedno z najbardziej winnych miejsc na ziemi. Wczoraj byłem na testowaniu wina stamtąd w Joseph's Wine & Food w Warszawie. Przy okazji polecam, bo mają bogaty wybór wina i pyszne jedzenie. Kawa o smaku "niewiadomoczego". Nie jestem wielbicielem kawy, która smakuje czymś innym, niż kawa, ale ta u Józka świetna. Tak, mogę napisać, że piłem wczoraj "prawdopodobnie najlepsze wino na świecie".
(Dalej…)

Prawda ekranu...

Marek | Blog Marka | 2012-09-25, 20:20

Poniedziałek to był dzień! W nocy mnie przeziębiło, bo temperatura spadła za oknem prawie do zera. Zawsze coś... A wieczorem Pan Minister przyznał mi NAGRODĘ! Ale było miło. Dziękuję, Panie Ministrze. Kosz grzybów już zagospodarowany. Były takie piękne i zdrowe, że na lunch zjadłem kilka usmażonych na oliwie i czosnku. Rewelacja. Reszta zamrożona. Melduję - zamrażalnik już pełen. Gotowy na sezon zimowy.
(Dalej…)

Pan Franciszek...

Marek | Blog Marka | 2012-09-20, 20:02

Lubię czwartki, bo gram Tonację. Dziś jednak przede wszystkim miałem okazję porozmawiać z Franciszkiem Walickim. Ojciec "mocnego uderzenia", znaczy polskiego big beatu. Ma 91 lat. Wszystko pamięta... Mówi pięknym językiem. Napisał książkę. Bardzo ważną i prawdziwą. "Epitafium na śmierć rock'n'rolla". Poznałem Pana Franka wiele lat temu. Spotykaliśmy się w Sopocie. W Warszawie ostatni raz był 20 lat temu...
(Dalej…)

Pod wiszącą skałą...

Marek | Blog Marka | 2012-09-17, 20:02

Nudny jestem, ale znowu mi się śniło, że aparacik odmówił posłuszeństwa. Znaczy fotograficzny... A w takich byłem pięknych miejscach. Kolorowych. Szczęściarzem jestem, bo sny mam co noc. Wczoraj pobiłem rekord. Z mieszkania w Warszawie do Szadku jechałem godzinę i 50 minut. 164 kilometry. A2. Gdyby nie remonty, byłoby jeszcze szybciej. Jeszcze szybciej? Oj, oj, oj... Jak Panu pomóc? Wszystko jest OK, PanieDoctorze...
(Dalej…)

Miasta na W: Wolbrom...

Marek | Blog Marka | 2012-09-13, 20:40

9 tysięcy mieszkańców. I Pan Piotr, który mocno napierał, że warto przyjechać. Było warto... TLK (taka licha kolej) o 14.35 z Centralnego. Chyba tylko ja jechałem do Miechowa, cały pociąg do Krakowa na Sacrum Profanum. Trochę się zawsze boję, że przegapię stację. Nie przegapiłem. Kwadrans spóźnienia, ale do Wolbromia tylko kilkanaście kilometrów. W pociągu podsypiałem, ale ciśnienie spadało. Potem burza z ulewą...
(Dalej…)

Senne wędrówki...

Marek | Blog Marka | 2012-09-10, 19:54

Znaczy powrót do tematu, a raczej wycieczka do miejsc ulubionych. Obudziło mnie dziś o 3 w nocy. Spałem tak, jak się śpi przed podróżą. O 7.15 miałem być na Myśliwieckiej. Wesoły powrót do roboty! Moc Marków... Po przebudzeniu pomyślałem, że słabo będzie czekać do 5, do wstawania. Przyłożyłem głowę do poduszki. Wydawało mi się, że minął najwyżej kwadrans. Kiedy spojrzałem na zegarek była piąta...
(Dalej…)

Kimbra w Trójce...

Marek | Blog Marka | 2012-09-07, 21:21

Przyleciała z Niemiec wynajętym samolotem, bo strajk linii lotniczych. Zaśpiewała TYLKO pięć piosenek i już? Ja czuję niedosyt, choć mam autografy, zdjęcia (trusKawka!) i stałem tak blisko. Ma 22 lata. Jest bez wątpienia bardzo zdolna. Wszyscy to słyszą. Jej udział w "Somebody That I Used To Know" Gotye był zdecydowanie zauważalny. No tak, ale tak czekałem na ten koncert! Był tylko koncercik. Trochę żal...
(Dalej…)

Tęsknica...

Marek | Blog Marka | 2012-08-23, 19:19

Chyba wczoraj niepotrzebnie wspomniałem Porto. Złapało mnie... I to na urlopie. Znaczy przecież mogłem tam być. Nie, już nigdy więcej w sezonie. Za dużo ludzi, za gorąco, nie ma się jak zagubić, zapomnieć. Ile razy byłem w Porto? Tyle, ile razy byłem na Korsyce. Pierwszy raz w 1991 roku. W listopadzie. Zawiózł mnie tam Kaziu z Ajaccio. Pomyślałem, że jeśli kiedyś będzie mnie na to stać, będę tam spędzał wakacje. Spędzało się...
(Dalej…)

Dzień trzeci...

Marek | Blog Marka | 2012-08-22, 19:19

Odpoczywać trzeba umieć. To po pierwsze... Zrobiłem porządki w kwiatach domowych. Nie wszystkie "wynalazki" przywiezione z Korsyki i z Australii się przyjęły, ale kilka jednak rośnie! Robię porządki w zdjęciach. Łatwizna. Na razie boję się podejść do płyt kompaktowych. Za dużo ich. Ciągle za dużo. Może zajmę się tym jutro? Cztery lata temu byłem w Yellowstone, a rok temu na Korsyce. Tego dnia dokładnie w "moim" Porto...
(Dalej…)

4 lata temu...

Marek | Blog Marka | 2012-08-20, 19:19

Wakacje wakacjami, a pisać trzeba. Tak mówi Alina. Chodzi o pisanie do naszej radiowej "gazetki ściennej" - Radio News Lettera. No to jeśli do gazetki trzeba, to tutaj chyba też. Pierwszy dzień urlopu spędziłem w... radiu. Tylko chwilę, bo ABC Listy (codziennie o 11.30) od nowego sezonu, znaczy od 1 września będzie inne. W tej sprawie spotkałem się z Piotrem Baronem. Mam nadzieję, że słuchacz będzie zadowolony...
(Dalej…)

Elvis...

Marek | Blog Marka | 2012-08-16, 19:19

35 lat temu byłem we Włoszech. Już chyba po Wenecji, Rzymie, Neapolu, Monte Casino. Znaczy na rowerach z Rzymu przez Sienę, Florencję, Pizę, Padwę do Bolonii. Tak, ja na tym rowerze (razem z całą grupą) robiłem czasem ponad 100 kilometrów dziennie. Młodość jest cudowna. Wtedy wszystko wydaje się możliwe. No prawie wszystko... Szczegóły Czytelnik znajdzie pod hasłem "Podróż w czasie". A zdjęcia czarno białe...
(Dalej…)

Deszczowy wtorek...

Marek | Blog Marka | 2012-08-14, 19:19

Kiedy pada deszcz wydaje mi się jakby padało od zawsze. To tak jak z bolącym zębem. Niech pada. Potem będzie cieplej i zacznie się sezon na prawdziwki. Lub choćby podgrzybki. Zawsze coś... Ja dzisiaj spotkałem się z moją koleżanką Jolą z Vancouver. Odwiedziny w starym kraju i pyszny sandacz pod kurkami w śmietanie. "Dyspensa" to dyspensa. Jeszcze smaczniejsza i piękniejsza. Choć dziś w deszczu...
(Dalej…)

12.08.12

Marek | Blog Marka | 2012-08-12, 19:19

Cztery lata temu było jeszcze przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie. I jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasi tam zdobędą 10 medali. Ja poleciałem na kolejny, inny koniec świata. Lubię latać do Chicago. Od ponad 20 lat. Mam tam "swoje" miejsca. Każdym razem sprawdzam, czy nadal są moje. Niektóre znikają, tak jak Tower Records. Nic nie trwa "wietrznie". Poza niebem i ziemią. Kiedy lecę do Chicago, tam zawsze jest piękna pogoda...
(Dalej…)

Tongariro...

Marek | Blog Marka | 2012-08-08, 19:01

Obudził się po ponad 100 latach. Nie jest taki duży, jak Yellowstone. I dobrze... Kiedy obudzi się Żółty Kamień, świat nie będzie już nigdy taki sam. Wulkany... Byłem na obu. W Nowej Zelandii w 2004 roku. Jakoś dokładnie wtedy, gdy wielkie tsunami niszczyło Indonezję, Sri Lankę, Indie, Tajlandię... Koniec grudnia to na Antypodach środek lata. Lato tam jest także do góry nogami. Widać to na zdjęciach...
(Dalej…)

Wave Rock...

Marek | Blog Marka | 2012-08-06, 19:19

Cztery lata temu Igrzyska Olimpijskie w Pekinie były trochę później, wspomnienia z Yellowstone zaczekają jeszcze kilka dni. Wracam więc do Australii Zachodniej. Był 14 listopada 2007 roku, kiedy zobaczyłem jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na ziemi. Skała w kształcie fali. Wysoka na 15 metrów, długa na 100. Ma 60 milionów lat. Co najmniej... Miliony lat później miasteczko Hayden ma się nieźle. Każdy turysta chce zobaczyć wielką falę...
(Dalej…)

Tekstylny...

Marek | Blog Marka | 2012-08-01, 19:19

Się porobiło. Rowery nie wyglądają, jak rowery. Kobiety nie wyglądają, jak kobiety... Znaczy nie wszystkie rowery i nie wszystkie kobiety. "Kobieta bez mężczyzny jest jak Holender bez roweru". Jakoś tak to chyba było. Pan Komentator ciągle mówi, że kostium pływaka jest tekstylny, a kiedyś było inaczej i były lepsze osiągi. Czytelnik pyta, dlaczego ja na plaży w długich spodniach i trekingowych butach. Tam się tak chodzi...
(Dalej…)

Czarodziejka / Czarownica...

Marek | Blog Marka | 2012-07-30, 19:19

Jaka jest różnica między Czarodziejką, a Czarownicą? Jakieś 30 lat... Melody Gardot jest i taka, i taka. Kto jeszcze pamięta Jej koncert w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej? To było 26 września 2009 roku. Koncert był magiczny. Porównywalny z tymi, jakie wykonały w tym miejscu Tori Amos, Diana Krall, Katie Melua... To po tym koncercie Melody powiedziała Piotrowi Baronowi, że Jej babcia była Polką. I że pamięta z dzieciństwa...
(Dalej…)

Intensywnie...

Marek | Blog Marka | 2012-07-25, 19:19

Bardzo było intensywnie. W piątek "elpetrójka" z Warszawy. Lot do Wrocławia o 16.10. Tym razem bez spóźnienia. Lotnisko piękne. Do ARTHotelu w towarzystwie Litewki i Rumiana. Nowe Horyzonty... Festiwal widać w mieście. Lista na Rynku. Ciżba ludzka. Kolacja po Liście z forum lpmn. Sola pod prawdziwkami. Pycha... Krótka noc. Markomania z Teatru Lalek. Z pysznym ciastem i kawą latte. Potem Masala. Butter Chicken.
(Dalej…)

Makaron z kurkami...

Marek | Blog Marka | 2012-07-18, 18:18

Trzeba korzystać, bo jest sezon na kurki! Nie na Misia. A właśnie, wczoraj były urodziny Stanisława Tyma. Dzwoniłem, ale się nie przebiłem. Pewnie wszyscy dzwonili. Stachu, wiesz, że Ci dobrze życzę. Augustowska nalewka sprzed roku jeszcze stoi. Czeka na dobrą okazję. Byłaby taka w Szklarskiej za kilka dni, ale jak tu zabrać taki baniak? W sprawie "biurka turystycznego" Czytelnik proponuję światową nazwę "Feel Free As A Bear"...
(Dalej…)

Biuro Podróży Niedźwiedź...

Marek | Blog Marka | 2012-07-16, 19:09

Że też ja na to nie wpadłem! Zakłada się biuro podróży, wysyła kilkuset turystów po świecie, a potem plajta. Jakoś sobie poradzą z powrotem. My za to zapłacimy. Świetny pomysł! Tylko jak potem spać spokojnie? Moje biurko podróży wysyła Czytelników do Australii, Nowej Zelandii, na Korsykę, do Indii, Nepalu, Tajlandii. Do USA i Kanady. Prawda, że ciekawa oferta? Na dodatek kosztuje tylko trochę czasu na oglądanie zdjęć...
(Dalej…)

12.07.12

Marek | Blog Marka | 2012-07-12, 19:01

No to się ochłodziło! Wczoraj było 29 stopni, dziś rano 19. Mury blocku nagrzane, ale 24 stopnie w mieszkaniu, to jednak lepiej niż 28 - tak miewałem w ostatnie dni. Lato... Niech będzie piękne. Słoneczne, deszczowe, jagodowe i grzybowe. Wszystkiego po trochu. Kurki na bazarku już po 20 złotych za kilogram. A czy ja już donosiłem, że szykuję "moją listę marzeń"? Tym razem światową i to na dwóch płytach. Premiera w październiku.
(Dalej…)

Droga...

Marek | Blog Marka | 2012-07-10, 19:01

Jechałem A2! Z Szadku przez Lutomiersk, Aleksandrów Łódzki, Zgierz i Stryków. A jak się wjedzie na autostradę, to widać informację, że do Warszawy jest już tylko 91 kilometrów. Rewelacja. Chyba jestem malkontentem, bo prawie byłem pewien, że za mojego życia nic takiego się nie zdarzy. Katowicka i to wszystko. Teraz już nie. Podróż w odwiedziny do rodziny zabiera mi teraz godzinę i 58 minut. Nie dwie i pół, nie trzy...
(Dalej…)

Badania okresowe...

Marek | Blog Marka | 2012-07-05, 19:54

Lekarskie. Stres, wiecznie stres. Po pierwsze całą noc mi się śniło, że nie znajdę miejsca do zaparkowania przed przychodnią. Po drugie, jak już je znalazłem, to kolejka do badania krwi była, jak za dawnych, złych lat. Oj, będzie ciężko, pomyślałem. Chyba miałem złe nastawienie, bo w sumie było OK. Poza tym, że badania muszę powtórzyć za rok. Czekają mnie bardziej intensywne spotkania z foniatrą. Takie życie...
(Dalej…)

Spotkania z przyrodą...

Marek | Blog Marka | 2012-07-02, 19:27

Dawno nie używałem mojego ulubionego stwierdzenia "ta natura jest niezmierna". To oczywiście z Kabaretu Starszych Panów. Pomyślałem o tej prawdzie dziś w nocy, kiedy burza szalała nad miastem. Jakoś miedzy 4 a 6. Tak, ziemia daje nam znaki, że już nas tutaj nie chce. Ten wczorajszy upał, kiedy termometr pokazywał za oknem 60 stopni Celsjusza? 35 było już rankiem. W moim mieszkaniu na 6 piętrze padł rekord. 26.6 stopnia.
(Dalej…)

Żegnaj szkoło...

Marek | Blog Marka | 2012-06-29, 19:54

Ale się kiedyś czekało na wakacje. Cały rok szkolny. A te dwa miesiące śniły mi się po nocach. Co ja będę wtedy robił? Jagody, grzyby, rzeka, las. "Lato z Radiem". Tak, tak, już wtedy grało. I na to też się czekało. Dziadek Włodek... Muzyka "lekka, łatwa i przyjemna". W sam raz na lato. Jedynka w latach 70 grała światowe hity chyba tylko w "Lecie z Radiem". ABBA, Boney M, Smokie, Slade, Rubettes... I jak tu było nie czekać?
(Dalej…)

Minęło kilka dni...

Marek | Blog Marka | 2012-06-26, 19:19

Jak ten czas szybko płynie! Nie ma co czekać, bo jutro mecz. Pojutrze mecz. Dziś tylko nagrania dla Premium. Między deszczami... Ale cudowny klip nakręcono do "My Valentine" Paula McCartneya. Koniecznie oglądać... Za oknem jesień, a więc płyta na dziś, to Lisa Lovbrand "Embraceable". Z Davidem Fosterem, Chrisem Botti'm, Paulem Buchananem. Klasyki muzyki śpiewane głosem anioła. Niezbyt wesołego...
(Dalej…)

Życie potoczyło się dalej...

Marek | Blog Marka | 2012-06-19, 19:19

Truskawki nie pomogły. Trzymanie kciuków także nie. Zagrałem "C'est La Vie". To zawsze pomaga. Jak dobrze, że jest muzyka. Tutaj zawsze można uciec. "Mam za dużo płyt". Zgłosiło się zaledwie 2 czytelników. Przesyłki już zmierzają do Olesna i Włocławka. W taki upał, jaki mamy ostatnio, inaczej śnię. Bardziej dramatycznie. Ale i tak lubię się zapaść w taki sen. A z truskawek przerzucam się na czereśnie. Już są pyszne.
(Dalej…)

Pierwsze kurki w tym sezonie...

Marek | Blog Marka | 2012-06-14, 19:19

Znalezione na bazarku! Nawet nie wiem po ile? Pani Ala powiedziała: "Mam coś dla Pana!". Pół kilograma słonecznego smaku. Żółte radości. Mała rzecz, a cieszy. Do tego bób, truskawki, pierwsze dla mnie w tym roku czereśnie. Już dojrzałe, smaczne i słodkie. Prawie Tasmania! Prawie Bruny Island. I jak tu się nie objadać? Fasolka szparagowa jeszcze trochę bez smaku, ale przyjdzie i na nią pora. Sezon na nowalijki w pełni...
(Dalej…)

12.06.12

Marek | Blog Marka | 2012-06-12, 19:30

Lubię takie daty. 08.08.08 byłem w Szadku, tuż przed wylotem do Chicago. 09.09.09 byłem na Policzku (tak się lokalnie mówiło, nie w Policzku). Tak jak mówimy lokalnie: do Szadku, a nie do Szadka. 10.10.10 na szczycie mojej listy była piosenka "To Be Loved" Melissy Etheridge. 11.11.11 to był mój pierwszy dzień po powrocie z Indii. A dziś? Dziś gramy z Rosjanami. W nogę... Wcześniej nagrania W Tonacji Premium.
(Dalej…)

Procesja...

Marek | Blog Marka | 2012-06-07, 19:54

Boże Ciało. Było jak każdego roku. Słońce i lato. No, prawie lato... I kwiaty. Procesja przeszła pod moim oknem. A potem robota. Miłe, małe granie "W Tonacji Trójki". Z Lisą Lovbrand w roli głównej. Procesja w tym dniu przypomina mi dzieciństwo. Nic na to nie poradzę. Znowu wspominanie. Znowu tamte smaki, tamte emocje. Małe miasto Szadek - krótka procesja do czterech stacji... i na lody!
(Dalej…)

Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2012-05-28, 19:09

Tak wiem, to było wczoraj. Ale przypomniało mi się, jak w szkole podstawowej Pani Irena, nasza nauczycielka uczyła nas z tej okazji piosenki "zielone świątki, ralla la!". Więcej tekstu nie pamiętam. To musiało być ponad pół wieku temu. Piękną mamy wiosnę tej wiosny. Dziś premiera albumu "The Absence" Melody Gardot. Dziś premiera płyty "Brilliant" grupy Ultravox. 28 lat czekania i już jest!
(Dalej…)

Melody...

Marek | Blog Marka | 2012-05-24, 19:54

Mam nowy album Melody Gardot "The Absence" od rana. Chciałem jednak zaczekać na spokój wieczora, żeby pierwszy raz posłuchać tej muzyki. Warto było czekać! Płyta ze znaczkiem Trójki, tak bardzo się z tego cieszę. Trzeba popierać "muzykę ze znakiem jakości". Jak to dobrze, że zdarzają nam się takie chwile. Warto na nie czekać. Nawet latami. A wczoraj: miasta na K - Katowice. Spotkanie w bibliotece. Znaczy z czytelnikami...
(Dalej…)

Za majem maj...

Marek | Blog Marka | 2012-05-17, 19:54

Lubię się podpierać tytułami piosenek. Jakoś tak. Połowa maja, a tu zimno akurat. Dziś rano samochód pokazał tylko 10 stopni. A ja tu już czekam na pierwsze grzyby. Prawdziwki majowe. Zawsze były. Z nowalijek odkryłem kalarepę. Znaczy wróciłem do niej, bo to jeden ze smaków sprzed lat. Mamy do nich sentyment. Kosztele, malinówki, szare renety. Poza lobo oczywiście. Tacy jesteśmy. Niszczymy, aby potem odbudowywać...
(Dalej…)

Pogoda w kratkę...

Marek | Blog Marka | 2012-05-15, 19:19

A może to dzisiejsza "zimna Zośka" wszystkiemu winna? Wiosna, lato, jesień, zima w ciągu ostatnich kilku dni. Nie tylko u nas zresztą. W całej Europie, na całym świecie. Na Tasmanii nastąpił właśnie wysyp grzybów. Koźlaki, maślaki, rydze. U nas na bazarku nowalijki. Sezon na szparagi trwa. Wolę zielone, ale krem mi wyszedł z białych zdecydowanie smaczniejszy. Palce lizać! CICHO... Wiem, że to nie jest higienicznie.
(Dalej…)

Pochód...

Marek | Blog Marka | 2012-05-10, 20:02

Znaczy 1 maja na Szrenicy. W stronę Śnieżnych Kotłów. Pięknie... Krótkie rękawy i śnieg pod nogami. I te chmury jak "ptasie mleczko". Nie doszliśmy do Kotłów. To miał być tylko przyjemny spacer. I takim był. Pozostały wspomnienia i zdjęcia. Tak było w zeszły wtorek. A wczoraj Olsztyn. Miasta na O. Jazda z Warszawy przyjazna. 3 godziny dobrą drogą. Trochę "zasieków" przed miastem, ale byliśmy tam o 13.30. W samą porę...
(Dalej…)

Zamki...

Marek | Blog Marka | 2012-05-08, 19:19

Trzy największe w naszym kraju to Malbork, Wawel i Książ. W tym ostatnim byłem tydzień temu. Robi wrażenie... Szczerze pisząc, byłem tam pierwszy raz w życiu. Ale na pewno nie ostatni! Kiedy dostałem zaproszenie na spotkanie autorskie w Wałbrzychu, pomyślałem, że może to się zdarzyć chyba tylko przy okazji pobytu w Szklarskiej Porębie. I tak się stało. W ubiegły poniedziałek. Było wspaniale, jak zwykle w bibliotekach.
(Dalej…)

3 maja...

Marek | Blog Marka | 2012-05-03, 20:02

Upał. Lato, lato, lato czeka... Za szybko, za wcześnie, nie normalnie, ale jeśli już jest - trzeba się nim cieszyć. A co będzie jutro? Kolejne notowanie Listy Przebojów Trójki. Zapraszam i polecam głosowanie. Nie tylko oczami wyobraźni widzę, że długi majowy tydzień rozleniwił także fanów głosowania. Od soboty do dziś byłem w Szklarskiej Porębie i ulubionych okolicach. Mocno mnie opaliło, ale także rozleniwiło. Piękny czas...
(Dalej…)

24.04.1982

Marek | Blog Marka | 2012-04-24, 20:20

Co ja mogłem robić tego dnia? Była sobota, a więc inna ramówka. Chyba mnie nie było na Myśliwieckiej do 16. Głosy policzone już wcześniej. Zresztą ile tego było? 105 głosów dla Jona & Vangelisa. 102 dla Maanamu. Trochę żal, że "O!" nie wygrało. Prawda czasu, prawda radia. Takie były fakty. Trójka nie miała wtedy serwisów informacyjnych, nie było reklam. Krysia Czubówna albo Janusz Szydłowski, a może Stella Weber albo Agnieszka Rogińska...
(Dalej…)

Śnić Sydney...

Marek | Blog Marka | 2012-04-17, 19:54

Może to dlatego, że odsypiałem poprzednią krótką noc. Nie zdarza mi się spać 8 godzin. Tym razem tak było. I znowu śniła mi się "cudowna kraina". Pełna słońca, kolorów i takich obrazów, które chce się uwiecznić na zdjęciach. Aparat, jak zwykle we śnie, odmawiał mi posłuszeństwa. Chyba będę kładł ze dwa takie obok łóżka. Tak na wszelki wypadek. W każdą podróż zabieram trzy sztuki. Bo mogą się przydać...
(Dalej…)

Katar w głosie...

Marek | Blog Marka | 2012-04-12, 20:12

... a nie w nosie. Tak mam. Z każdego przeziębienia wychodzę dłużej. Co to może znaczyć PanieDoctorze? Od wczoraj mam skierowania na wszystkie badania, ale kiedy ja to zrobię? Na pewno tej wiosny. Najpóźniej tego lata. "Hej, dogonię lato". Dwa Plus Jeden. Będzie w zestawie "z archeo polskiego big beatu". Już w maju. "Za majem maj" też będzie. I jeszcze wiele najpiękniejszych wspomnień z tamtych lat...
(Dalej…)

Ponieświętowanie...

Marek | Blog Marka | 2012-04-10, 19:19

Nie mogę się uwolnić od Lisy Lovbrand "Let Me Love You" (pozwól się kochać). Pozwalam... Nie mogę się pozbyć kataru z głosu. Dobrze, że wybrałem niedzielę na odwiedziny Rodziny. Polska przejezdna, choć kiedy rano zobaczyłem to małe, białe lecące z nieba, a na termometrze minus jeden, nie byłem szczęśliwy. Pomyślałem, dojadę do stacji benzynowej, a potem zdecyduję co dalej. Jazda, czy powrót do domu. Jednak pojechałem.
(Dalej…)

Pasja miłości...

Marek | Blog Marka | 2012-04-05, 19:54

Przyszły znowu te dni, kiedy mogę słuchać albumu Beaty Bednarz. Polecałem go już tutaj kilka razy. Tak, to znak, że szykuję się do jutrzejszej "muzyki ciszy". Zawsze jest dla mnie wyzwaniem. Muzyka ciągle ta sama, ale audycje zawsze inne. Chyba to jest ta magia radia. Wiem jakie będą pierwsze trzy utwory. A potem? Musi się jakoś poukładać. Bo przecież zawsze zabieram ze sobą za dużo płyt.
(Dalej…)

Miasta na W: Września...

Marek | Blog Marka | 2012-03-29, 20:02

To był dzień. Długi i bardzo intensywny. Spotkanie autorskie. Ze słuchaczami Trójki, która już za dwa dni skończy 50 lat. Lubię takie spotkania, bo staję z fanami radia oko w oko. Zawsze się dowiem czegoś, o czym nie wiedziałem. A jak jest z uczestnikami takich spotkań? Chyba są zadowoleni, bo podchodzą porozmawiać, zrobić zdjęcie, poprosić o autograf. Przychodzą spontanicznie, nie muszę, znaczy pewnie chcą...
(Dalej…)

Łapanie chwil...

Marek | Blog Marka | 2012-03-26, 19:19

Pan Andrzej na bazarku zapytał mnie dziś, czy to możliwe, że nas okradli w Australii. Znaczy są tacy Czytelnicy, którzy wracają do starych zapisków na mojej stronie. To się zdarzyło w Albany, w Zachodniej Australii. Listopad 2007 roku. Uciekłem na koniec świata, a świat finansów oszalał i wszyscy trochę straciliśmy. Myślę tylko o kasie, a kasa nie zawsze się liczy. Znaczy ja tak mam. Liczy się łapanie chwil...
(Dalej…)

Harbour Bridge...

Marek | Blog Marka | 2012-03-19, 19:54

Ma dzisiaj 80 lat! To nie mogło mnie tutaj nie być. Ile razy byłem w Sydney? Na pewno ponad 10. Ile mam zdjęć mostu? Na pewno kilkaset. Najczęściej fotografowany? Jest chyba na drugim miejscu po Sydney Opera House. Często są zresztą na tej samej fotografii. Myślałem, że nie będę tęsknił. W końcu ile razy można lecieć w to samo miejsce? Tęsknię. I myślę, że jeśli mnie jeszcze kiedyś zaniesie do Australii, nie ominę jednak Sydney.
(Dalej…)

Śnienie...

Marek | Blog Marka | 2012-03-14, 19:19

Nie umiem zaprogramować snów. Jeszcze nie umiem... Kiedy 25 lat temu wróciłem z Indii i chciałem, żeby mi się przyśniły, ciągle podczas snów byłem w Singapurze. Chodziłem z Bencoolen Street na Orchard Road. Prawie czułem gorączkę tego miasta. Prawie czułem smak mixed fruits juice sprzedawany na każdym rogu w wielkich kuflach piwnych. Zmiksowany z dużą ilością lodu. Pycha... Ślina znów mi cieknie.
(Dalej…)

Bieg Piastów 36 raz...

Marek | Blog Marka | 2012-03-05, 20:20

Intensywnie. Bardzo intensywnie. W piątek po lp3 7.5 godziny jazdy z Warszawy do Szklarskiej Poręby. Moim zdaniem porażka, choć są tacy, którzy mówią, że poszło nam nieźle. Wóz radiowy jechał 12 godzin. Jazda z korkami katowicką do Piotrkowa, dalej w stronę Wrocławia. Obwodnica piękna! Robi wrażenie, ale poraża złymi oznaczeniami. Teraz już wiem, że jeśli chcesz jechać do Szklarskiej, kieruj się na Lubawkę...
(Dalej…)

29 lutego...

Marek | Blog Marka | 2012-02-29, 19:19

Raz na cztery lata. I zawsze mi przypomina, że to rok olimpijski. Kiedyś mi się marzyło, żeby zobaczyć na stadionie ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Teraz mam już inne marzenia. Cztery lata temu igrzyska podglądałem jeżdżąc po Ameryce. Yellowstone i te sprawy. Z tym, że Amerykanie pokazują tylko sukcesy swoich sportowców. Michael Phelps był wtedy Bogiem. Jak będzie w tym roku w Londynie?
(Dalej…)

Więcej Australii...

Marek | Blog Marka | 2012-02-23, 20:02

Panie Marku, poproszę o więcej Australii w taką pogodę, jaka jest za oknem - napisał "młody pewnie" Czytelnik. Zawsze można poszperać w archiwum. Zdjęć z Antypodów chyba u mnie najwięcej. Ale teraz są trochę większe. To tak, jak bym je oglądał pierwszy raz. I to był mój pierwszy raz na tamtym kontynencie. Wpierw zacząłem od Perth. Ale dziś zdjęcia z okolic Adelajdy, z Great Ocean Road i z Sydney...
(Dalej…)

Przyszliśmy tu na ostatki...

Marek | Blog Marka | 2012-02-21, 19:33

Jakoś szybciej w tym roku. Jutro środa popielcowa. Śniło mi się ostatniej nocy, że robiłem zdjęcia. Może to od ich oglądania. Ciągle jeszcze Indie, bo ciągle jeszcze mam sporo do pokazania. Dziś wracamy do Delhi. Ostatnie dwa dni przed powrotem do Polski. Śniło mi się ostatniej nocy, że jeździłem samochodem. Zawsze się budzę w ostatniej chwili... Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Tłusty...

Marek | Blog Marka | 2012-02-16, 20:02

Tradycja nakazuje, więc zjadłem jednego pączka. Był smaczny... Nie taki jednak, jakie robiła moja Mama w latach 60 ubiegłego wieku. Pączki to było święto w domu. Radość dzieciaków. Faworki też były wspaniałe. Znaczy chrust. A na ostatki chodziliśmy z koleżeństwem "na przebierańce". Tak się mówiło. Dzieci się przebierały w cokolwiek. Ważniejsze było to, że chodziliśmy od domu do domu i śpiewaliśmy...
(Dalej…)

My Valentine...

Marek | Blog Marka | 2012-02-14, 19:19

"My Funny Valentine". Śpiewało ten utwór wielu, nawet Sama Wielka Elka, ale nikt nie śpiewa go tak przeraźliwie smutno, jak Chet Baker. To jest moja walentynka. Grałem ją wiele razy, ale tak było dawno, dawno temu. Teraz już takie piosenki gram sobie tylko w domu. W radiu zawsze mogę sięgnąć po "Be My Valentine" Nilsa Lofgrena i Bruce'a Springsteena, "Valentine" Bryana Ferry'ego albo samego Bossa "Valentine's Day"...
(Dalej…)

Czas jak rzeka...

Marek | Blog Marka | 2012-02-08, 20:02

Jak Ganges. Wracamy do Varanasi. Ale tylko na zdjęciach Guni! Prawie każdy, kto wraca z Indii mówi, że właśnie Varanasi robi największe wrażenie i zostaje na długo w pamięci. Kiedy patrzę na te zdjęcia, to prawie czuję zapach tego miejsca. A mój znajomy Hindus - Minu z Masali we Wrocławiu (polecam butter chicken, lepszy niż w Delhi!) powiedział mi, że nigdy nie odważył się tam pojechać...
(Dalej…)

Z tęsknoty...

Marek | Blog Marka | 2012-02-06, 19:19

I żeby już może była wiosna. Nie? Trudno, zaczekamy ze dwa miesiące. Ale nie muszę czekać, żeby zobaczyć deszczowe lato 2006. Gunia akurat była w Polsce. Spotkaliśmy się w Szklarskiej i okolicach. Inne oko, inne zdjęcia. A miejsca do rozpoznania. Piechowice, Jakuszyce, ulubione trasy w Górach Izerskich. Padało, ale także świeciło. Jak to w życiu. Nie codziennie jest niedziela... A! i nadal lubię poniedziałki.
(Dalej…)

Uczulenie...

Marek | Blog Marka | 2012-02-02, 20:02

Chyba mam uczulenie na mróz. Na pewno mam uczulenie na wiadomości o odejściach. Wielkich i tych mniejszych. To się niestety pogłębia, a nie znam pojemności mojego mózgu na takie wiadomości. "Memory Almost Full". Tak, to tytuł przedostatniej płyty Paula McCartneya. Minęło od jej wydania 5 lat i już w najbliższy wtorek premiera albumu "Kisses On The Bottom". Zaczęło się od piosenki "My Valentine", ale o tym już pisałem...
(Dalej…)

Rocznice...

Marek | Blog Marka | 2012-01-30, 19:19

Gdyby żył, mój Tato miałby dziś 100 lat! Wczoraj zapaliłem świeczkę na Jego grobie. Urodzony 30 stycznia 1912 roku. 12 miesięcy temu nie pamiętałem o tych urodzinach, bo jechałem na pogrzeb Ewy. "Czas na nikogo nie czeka". Dziś urodziny Phila Collinsa. 61. Pamiętam ten dzień, kiedy rozmawiałem z Artystą po premierze albumu "Both Sides". Kilka razy wtedy podkreślił, że ma już 42 lata...
(Dalej…)

Do południa...

Marek | Blog Marka | 2012-01-23, 20:02

Jak dobrze, że dziś poniedziałek. Taki zwyczajny i normalny. Cztery razy poprowadziłem audycję "Do południa". Jak było? Kolejne wyzwanie, bo to takie trochę "nie moje buty". Jestem jedną czwartą całości. Czuję się wygodnie, ale jak to będzie dalej? Nie wiem, "pomyśle o tym jutro". Najważniejsze, to ładnie grać. Radio musi dobrze grać. Pojutrze "nagłe zastępstwo za kolegę bez wyrostka", znaczy zagram jak "bucik"...
(Dalej…)

Były sobie wakacje...

Marek | Blog Marka | 2012-01-19, 20:02

Tak to właśnie wygląda na zdjęciach. Rok temu w Warrnambool. W drodze powrotnej do Melbourne, tam się właśnie zaczyna słynna Great Ocean Road, przy której można zobaczyć 12 Apostels. To przypomnimy sobie innym razem. Teraz proszę popatrzeć na zieleń, błękit, przyrodę, naturę. Biało i szaro dziś za oknem, przyda nam się jakaś odmiana. Pisałem już chyba kiedyś, że Warrnambool to taki ichni Sopot...
(Dalej…)

Barramundi...

Marek | Blog Marka | 2012-01-17, 19:19

Pyszna ryba. Ikona Australii. Teraz hodowana także w Polsce. Pod Olsztynem. Już do nabycia w całym kraju! Zabrzmiało jak reklama? A chodzi raczej o informację i namawianie do jedzenia ryb, bo zdrowe. Także te hodowlane. Wczoraj mój znajomy powiedział, że jesteśmy ostatnim pokoleniem, które je dzikie ryby. Smutne, ale prawdziwe. Z dzieciństwa pamiętam, że ryby były tanie. Dlatego się je jadło. To także się zmieniło...
(Dalej…)

Bad Day...

Marek | Blog Marka | 2012-01-12, 19:19

Jestem meteoropatą. A dziś było za niskie ciśnienie, za dużo spotkań, za dużo jazdy po mieście. A na dodatek widocznie nie wcisnąłem ikonki zapisz i "zniknęło mi" ważny dokument. Cały zestaw piosenek na 2009 rok. Z opisami. Zanosiło się na całą noc przypominania sobie tych tekstów. Na szczęście Ewa wie więcej. I nawet zdalnie wszystko umie znaleźć. Jest tekst! Płyta będzie na czas. To ta z kolekcji 30lecia Listy Trójki...
(Dalej…)

Lavendulova...

Marek | Blog Marka | 2012-01-05, 21:21

Śpiewała Hana Hegerova na płycie z 1987 roku. Kiedy rok temu byłem z Piratami w Bridestowe Estate, w Nabowla, niedaleko Launceston, przyznaję, nuciłem sobie tę piosenkę. Dobrze, że nikt nie słyszał. "Tata, nie śpiewaj!". Tak mówi mój chrześniak Filip do swego ojca Adama. A ja tam lubię sobie pośpiewać. Prawie tak, jak pospać. Ostatniej nocy śniła mi się grupa Plastic. Ciekawe dlaczego?
(Dalej…)

Jednak zima...

Marek | Blog Marka | 2011-12-28, 19:19

ale nie u nas! Tak było dokładnie rok temu w Hobart na Tasmanii. W samym środku ichniego lata. Anomalie? Tak to się chyba nazywa. Rok minął, zdjęcia i wspomnienia pozostały. Lubię ten tydzień między świętami i Nowym Rokiem. Warszawa wyludniona. Ostatnie dni grudnia. Chyba zagram jutro w Tonacji Trójki "December Boys" Petera Cincottiego. I kilka innych ładnych piosenek. Na razie nie będę podsumowywał roku.
(Dalej…)

Tsunami...

Marek | Blog Marka | 2011-12-26, 18:18

To było dokładnie 7 lat temu. Ja byłem w Nowej Zelandii. Tuż przed najwspanialszym Sylwestrem w życiu, na plaży w Kaikoura. Nie czytaliśmy gazet, nie słuchaliśmy radia. Nic nie wiedzieliśmy o tej katastrofie. W pierwszej gazecie na promie miedzy wyspami przeczytałem, że mogło zginąć nawet ponad 200 tysięcy ludzi. Natura ma nad nami przewagę. I nic na to nie możemy poradzić, niestety...
(Dalej…)

Benefis...

Marek | Blog Marka | 2011-12-20, 20:11

Odbył się wczoraj w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej. Dwie godziny stresu. Dla mnie. A jak było? Nie wiem, co napisać, bo ja byłem w centrum uwagi. To, czego nie lubię najbardziej. Miło, że Artyści znaleźli czas, żeby być razem z nami. Takie chwile trzeba ocalać od zapomnienia. Tym razem zdjęcia robił Jarek Blaminsky. Nagradzany za swoje zdjęcia już wiele razy. Ostatnio we Wrocławiu i w Stanach Zjednoczonych.
(Dalej…)

Podarujmy sobie...

Marek | Blog Marka | 2011-12-15, 20:50

...odrobinę luksusu! Taj Mahal w Agrze. Bo piękne to miejsce, jak nie wiem co. Wiem byliśmy już tam, ale zdjęć wiele. Samo dobre. Trafiliśmy na zjawiskową pogodę. Piękny wschód słońca. Trochę taki za mgłą, za mgłą. A potem wybuch poranka i piękne światło. Nic tylko strzelać. Rada dla wybierających się w to miejsce. Koniecznie rano! Zjawiskowa sesja murowana. I chyba jednak mniej turystów, niż po południu...
(Dalej…)

13 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2011-12-13, 20:02

40 lat temu zacząłem pisać dziennik. 30 lat temu wprowadzono stan wojenny. 30 lat później Alicja mnie przesłuchała w "dniu telewizji" w telewizorze. Nie w sprawie stanu wojennego. W sprawie "niewiary w życie pozaradiowe". I dobrze, bo nie lubię wspominać porażek. To co dziś w mediach mówili ludzie "z branży" o wspomnieniach sprzed lat przyprawiało mnie o odruchy wymiotne. "wszyscy jesteśmy bohaterami". Teraz jesteśmy...
(Dalej…)

Amber...

Marek | Blog Marka | 2011-12-07, 19:09

Ale to był dzień! Taki zwyczajny... Rano dentysta. Zawsze boli, choć już od dawna nie boli. Podarowałem Panu Piotrowi moją książkę, wszak jest tam także o strachu przed dentystą. W szkole podstawowej. Wtedy prawdziwie bolało. Na razie wszystkie zęby wyleczone. Hura! Szybko do radia. Z połową szczęki w znieczuleniu. Śmiesznie wygląda. Jak w reklamie lodów. Tak, TYCH lodów. ABC Listy Przebojów. Dziś było na T...
(Dalej…)

Życie pozaradiowe...

Marek | Blog Marka | 2011-12-01, 21:01

Obudziłem się jak zwykle przed 6. W Trójce grał jeszcze "bucik". Potem Marcel... Dzień jak co dzień. Tak lubię. Na śniadanie dwie kanapki z "twoim smakiem". Do tego pomidor, pół ogórka. Przyprawione oliwą z pestek dyni i oliwą z pestek winogrona, mała garść smażonych orzeszków piniowych. Łyżka jogurtu, szczypta soli i vegeta bez msg. Samo zdrowie. Herbata z cytryną słodzona łyżką miodu. Tak jak wczoraj, tak jak jutro...
(Dalej…)

Na trzecie mam Andrzej...

Marek | Blog Marka | 2011-11-30, 19:19

Od bierzmowania. Najlepsze życzenia dla wszystkich Jędrków! Zdrowia... I dużo pięknej muzyki. Znaczy już koniec listopada. Zawsze to był najbrzydszy miesiąc. Taka już nie jesień, a jeszcze nie zima. W tym roku było inaczej. Listopad był słoneczny i bez deszczu. Słyszę, że już go nawet bardzo brakuje. Leje w Australii. Wszystko się poodwracało. A ja ciągle w Indiach. Znaczy na zdjęciach...
(Dalej…)

Miasto nad jeziorem...

Marek | Blog Marka | 2011-11-28, 18:28

Udaipur. Białe miasto nad jeziorem. Miesiąc temu. To było odpoczywanie po bardzo intensywnych dniach. Bardzo intensywnych miejscach odwiedzanych wcześniej. Dobre jedzenie w naszej "restauracji bliżej nieba", a wieczorem rum 12 Monks z kolą i limonkami. Naturalnie dla zdrowotności... 30 stopni Celsjusza, ładne wschody słońca i zachody. Zakupy różnych różności...
(Dalej…)

Show Must Go On...

Marek | Blog Marka | 2011-11-24, 20:02

Dwadzieścia lat temu była niedziela. A ja byłem w Ajaccio na Korsyce. Wcinałem l'arbusie. Takie małe czerwone kulisie. Słodko gorzkie. Mogą się trochę inaczej nazywać, ale tak je pamiętam. Odwiedzałem Marie-Rose i Kazia. I nagle ta wiadomość. Freddie Mercury nie żyje. Radio mówiło do mnie po francusku, a ja tego nie rozumiałem. Ostatnie 19 lat to już tylko wspominanie. Tak, jak dziś w "Tonacji Trójki".
(Dalej…)

Varanasi - dzień drugi...

Marek | Blog Marka | 2011-11-22, 21:21

Obiecałem wrócić do tematu. To jestem. Cztery dni w takim miejscu? Tak nam wyszło. Dziś już oczywiście inaczej na to patrzę. Ja wiedziałem, że tak będzie! Dziś dzień, jak każdy inny. Ale zawsze jednak niepowtarzalny. Fryzjer, zakupy na bazarku. Woda lekko gazowana. Nie mogę się odzwyczaić. I nie jest mi z tym źle. Czy ktoś z czytelników wie, czy jest jeszcze w naszym kraju produkowany sok pomidorowo ogórkowy. Z ogórkami kiszonymi. Był pyszny...
(Dalej…)

Khajuraho...

Marek | Blog Marka | 2011-11-17, 19:54

Nie mam stamtąd zdjęć sprzed 27 lat. Były tylko czarno białe i nie mogę znaleźć klisz. Tym bardziej się cieszyłem, że zobaczę to miejsce jeszcze raz. Pamiętałem, że to była w zasadzie wioska obok kompleksu świątyń. To także się zmieniło. Chyba nie ma już w Indiach małych miast bez ludzi. Ponad miliard... Robi wrażenie. Świątynie, jak widać są piękne. Nadal są piękne. Proszę popatrzeć...
(Dalej…)

Varanasi...

Marek | Blog Marka | 2011-11-15, 20:02

Trzy dni, które zmieniają człowieka. Każdego... Dziś wydaje mi się, że to był tylko sen. Trochę koszmarny. Ale sen. Kiedy patrzę na zdjęcia pamiętam jednak, że tam byłem. Intensywność zapachów. Święty Ganges. Palenie zwłok. Rzeka zalewa miasto mułem każdego roku. W porze deszczowej. Widać i czuć ten szlam. Chyba nawet na zdjęciach. Hindusi pracowicie zmywają go do rzeki, tam gdzie jego miejsce...
(Dalej…)

Taj Mahal

Marek | Blog Marka | 2011-11-14, 20:02

Basia w Trójce. Za oknem jesień, dla mnie prawie zima. Po 30 stopniach w Delhi, jeszcze kilka dni temu... Dziś pierwszy raz założyłem puchatą kurtkę zimową. Lobo najlepsze o tej porze roku. Pomidory nadal fantastyczne. Nie mogę się nimi najeść. Odrabiam zaległości. Budzi mnie za wcześnie, to te 4.5 godziny do przodu w Indiach. Indie... Dziś wspomnienie z Agry. W zasadzie Taj Mahal. Jeden z cudów naszego świata.
(Dalej…)

Miasta na G: Gliwice...

Marek | Blog Marka | 2011-09-27, 20:02

Niedziela. 7 rano. Taxi na Centralny. 30 złotych. Pociąg punktualnie... Miejsce 62. Odjazd na sygnał gwizdka. To się nie zmieniło. Dworzec w przebudowie. Wszystko na Euro 2012. Na Zachodniej do wagonu, w którym podróżuję wchodzi dwóch pasażerów. Cały pociąg pusty, a oni wchodzą do mojego przedziału. Nie pośpię, nie poczytam. Pan Pierwszy mówi dzień dobry i siada. Pan Drugi mówi: dzień dobry Panie Marku!
(Dalej…)

21 tysięcy dni...

Marek | Blog Marka | 2011-09-20, 20:20

Tyle jestem na świecie. Jutro będzie pierwszym dniem z następnego tysiąca. Nie, nie siedzę i nie liczę. To słuchacz, dziękuję Panie Andrzeju. Piękny wiek, piękny wiek... Ciekawe swoją drogą ile z tych dni było pięknych, najpiękniejszych. A o ilu chciałbym nie pamiętać? Jestem zadowolony ze swojego życia. Jestem bardzo zadowolony. Ale zawsze by mogło być lepiej, prawda?
(Dalej…)

Widzieć więcej albo Bastia...

Marek | Blog Marka | 2011-09-15, 20:20

Zdjęcia z Bastii. 25 sierpnia. Widzieć więcej, to na lpmn.pl. Kolega Konrad wykonał kawał roboty, jakiej ja nie umiem zrobić. Katalog zdjęć z mojego bloga znajdzie Czytelnik na lpmn. Nowoczesność... Lubię to! No właśnie. Stronę można zaznaczyć na fejsie. Chyba warto, bo jest podróżą po prawie całym świecie mojego radia i moich podróży. 28 krajów. Wiem, można było znacznie więcej, ale jak to już kiedyś ustaliliśmy...
(Dalej…)

35 lat temu...

Marek | Blog Marka | 2011-09-12, 20:20

Wróciłem z pierwszej podróży "na zachód". Z Holandii... W "kampanii wrześniowej" zdałem żelbet. Stopnie za poszczególne tematy miałem: 3=, 3-, 4, 4. Zdałem finiszem, czyli betonem sprężonym, którego najbardziej się bałem. Zmieniłem akademik. Z szóstki na jedynkę. To było tak, jak przejść z Hotelu Relax w Delhi do "Victorii". Ostatniej nocy w szóstce miałem piękny sen. Miałem sen o szczęściu, radości, miłości. Jak to młodziak!
(Dalej…)

11.09.11, Nowy Jork...

Marek | Blog Marka | 2011-09-11, 14:46

Dziesięć lat minęło. Nie ma już tamtych wież. Trzeba pamiętać...
(Dalej…)

Porto, czyli podróżować jest bosko...

Marek | Blog Marka | 2011-09-08, 19:54

To miasteczko w sierpniu wyglądało jak milion dolarów. A może tylko ja je tak widzę? Tak, czy inaczej wracam tam. Na razie na zdjęciach. Z 22 sierpnia. To był gorący dzień. Upalny, jak diabli! W popołudniowym świetle może trochę zbyt wiele intensywności na fotografiach, ale mam nadzieję, że pachną i smakują jak wakacje. Szczególnie w taki dzień jak dziś, kiedy nagle i niespodziewanie przyszła jesień. Oby tylko na chwilę...
(Dalej…)

Droga do Porto...

Marek | Blog Marka | 2011-09-06, 19:54

Dzień za dniem. Czas przez palce. Jak to jest? Kiedy wracałem w niedzielę z Sieradza do Warszawy przez Łódź, Skierniewice, Grójec, Piaseczno i trwało to prawie 5 godzin, bo wszędzie korki, to mi się wydawało, że wieki to trwało. W Porto byłem dwa tygodnie temu i nie wiem, kiedy minął ten czas. Wszystko jest względne. Nie mam cierpliwości. Muszę się do tego przyznać. Nie mam cierpliwości...
(Dalej…)

Cap Corse...

Marek | Blog Marka | 2011-09-01, 20:02

To taki "kciuk" na samym szczycie Korsyki. Kciuk w stronę Francji... 40 kilometrów z Bastii na samą górę. Około 100 kilometrów zjawiskowo pięknej drogi dookoła półwyspu. To był mój program na pierwszy dzień. Niedziela 21 sierpnia. Leniwa niedziela. Rano zakupy na śniadanie. Bagietka, dżem figowy, Orezza. Od razu jakoś znalazłem tę najlepszą wodę. Nie znam francuskiego, ale żeby pomylić śmietanę z twarożkiem?
(Dalej…)

Bonifacio...

Marek | Blog Marka | 2011-08-29, 19:09

To miasto na samym dole Korsyki, widać stamtąd Sardynię. Jedno z najczęściej fotografowanych miejsc we Francji. Sam wykonałem prawie 400 zdjęć. Będzie na zaś. W mieście ciżba ludzka, szczyt sezonu. Na drodze do latarni morskiej, jak widać pustki. Nic dziwnego. Było chyba 36.6 stopni Celsjusza. Środek dnia. Słońce gorące. Lato... Wypiłem litr wody i poszedłem. To był tylko ten jeden, jedyny dzień...
(Dalej…)

From Newport To London...

Marek | Blog Marka | 2011-08-18, 19:19

Nowa piosenka Basi. Już można jej posłuchać na youtube (thx Danek!). Moim zdaniem fantastyczna! Ale ja w kwestii Basi jestem mało obiektywny. Album koncertowy w Stanach już 13 września, u nas "na gwiazdkę". Też dobrze, choć ja nie będę czekał. Miałem być na koncercie Basi w Chicago 10 września. Znowu się nie udało. The House Of Blues, gdzie Basia zaśpiewa już sprzedany. Wiem, że będzie tam wtedy dużo Polaków. Dobrej zabawy...
(Dalej…)

Taki dzień się zdarza...

Marek | Blog Marka | 2011-08-16, 20:20

Tak, zdarza się. Każdy tylko jeden raz. Dziś dwa takie przypadki... Zaczynamy od 9 stycznia 2011. Dzień obok góry. Ayers Rock albo Uluru. Pisałem o niej już wiele razy. Dziś wracam ostatni raz do zdjęć z 9 stycznia. Zgodnie z obietnicą. Było cudownie. Nie do zapomnienia. Magdę spotkałem w połowie drogi. Z Melbourne do Ayers Rock. Znaczy na lotnisku w Sydney. A jednak byłem w Sydney! Tym razem tylko na lotnisku...
(Dalej…)

Znowu w deszczu?

Marek | Blog Marka | 2011-08-11, 18:50

Tak, ale to było 10 dni temu. Mój drugi dzień w Szklarskiej. Padało mniej, więc się wybrałem do Szklarki. Nieopodal Hotelu "Las". Piękne miejsce. Na dodatek blisko. W razie deszczu można uciec. "W czasie deszczu dzieci się nudzą". Nie tylko dzieci. Ja się okropnie nudzę! Można czytać książki, wiem. Miałem ze sobą aż trzy. Ale ja jadę do Szklarskiej po spacery. Dziś między podróżami odwiedziłem Myśliwiecką...
(Dalej…)

Kolorowe Jeziorka...

Marek | Blog Marka | 2011-08-09, 19:09

Już dawno miałem na nie ochotę, ale jakoś się nie składało. W tę niedzielę się udało. Właśnie wtedy, gdy w Szklarskiej lało, nam z Baśką nad jeziorka trafić się udało. Nie leżą pod Częstochową, nie... Ze Szklarskiej trzeba jechać do Jeleniej i dalej w stronę Wrocławia. W Kaczorach trzeba skręcić w prawo i dojechać do Wieściszowic w gminie Marciszów. Słabo oznakowane, ale trafiło tam jednak sporo turystów. Tego dnia nawet z Japonii...
(Dalej…)

Pogoda...

Marek | Blog Marka | 2011-08-05, 20:40

...jaka jest, każdy widzi. Prognozy mówią, że będzie padać, a ja w góry. I dobrze, bo nie padało. Przynajmniej na trasie z Jakuszyc w stronę Kopalni Stanisław. Na Rozdrożu Pod Cichą Równią skręciłem w stronę Orlego trasą Elektrowni Turów. Z Orlego przez Samolot do Jakuszyc. Odwrotnie, czyli prawie cały czas pod górę. Trochę jak w fitness klubie na bieżni. Spalanie kalorii...
(Dalej…)

Kopalnia Stanisław...

Marek | Blog Marka | 2011-08-03, 21:31

Ale z tą Chorwacją się udało! Nabrali się nawet Ci, którzy dobrze mnie znają. Krzysiu zobaczył na plaży faceta, który wyglądał jak Niedźwiedź. No i zabawił się w paparazzi. Tyle... Tylko tyle. A ja oczywiście jestem w Górach Izerskich. Piechowice, Szklarska, Jakuszyce, Świeradów... Długo by wymieniać. Po prostu moje miejsca ulubione. Taki mam pomysł na miesiąc wakacji. Co będzie dalej?
(Dalej…)

Chorwacja...

Marek | Blog Marka | 2011-08-02, 20:30

Doleciałem. Jestem na wakacjach w Chorwacji. Zawsze o tym marzyłem. Ostatni raz w tych stronach byłem w... 1974 roku. Wtedy jeszcze w Jugosławii. I wtedy i teraz jest tutaj pięknie. Słońce jak szalone. To widać także na zdjęciu. Tutaj nie ma problemu niespecjalnie udanej pogody. Tutaj chyba zawsze świeci słońce. A do tego pyszne ryby, słodkie owoce, zimne piwo, niezłe lokalne wino...
(Dalej…)

Wakacje!

Marek | Blog Marka | 2011-07-28, 20:20

Jakie to ładne słowo. "Stan przedwakacyjny" przeżywam już od kilku dni. Objawia się tym, że wcześniej mi się chce spać, a po niespokojnej nocy budzi mnie około 5 rano. Budzik gra głównie po polsku. Też ładnie... Źle podaję godzinę na antenie, a nie lubię takich pomyłek. Jeszcze jutro lp3 z Warszawy, Lista z Wrocławia. Po sobotniej Markomanii - butter chicken w Masali i... już wakacje!
(Dalej…)

Przelewanie czasu...

Marek | Blog Marka | 2011-07-25, 20:02

Mówi się, że czas jest najlepszym lekarzem. Ale ile razy można? Wiele razy i nic na to nie poradzimy. Nie chciało mi się dziś grać, jak diabli! Bo jak grać i co mówić. Nie umiem przeżywać takiego czasu. Nie chcę... Na dodatek byłem umówiony na spotkanie z Beth Hart. Tak się na to cieszyłem. Do piątku, do soboty. Beth i Jej ekipa przyszli punktualnie. O 10.45. Tyle, że zamiast gitary, na antenie miał być klawisz. No pięknie...
(Dalej…)

Nawałnice...

Marek | Blog Marka | 2011-07-21, 19:45

...szaleją prawie w całym naszym kraju, a ja zapraszam na plażę w Broome. Tak było dokładnie dwa lata temu. Zanosi nam się jednak na "długi deszczowy lipiec". Dobrze, że jeszcze tylko tydzień takiej pogody. Sierpień będzie piękny. Z grzybami w lasach, słońcem na niebie. Deszcz będzie padać tylko nocami. Marzenia jak ptaki szybują po niebie... Niech się tak stanie, proszę! Wszak byłem grzeczny.
(Dalej…)

Szarość widzę...

Marek | Blog Marka | 2011-07-11, 18:18

Czułem się jak w kinie. Tyle, że ja właśnie grałem w tym filmie. To było wczoraj. Wyjechałem z Warszawy o 7 rano. Wyprzedzić korki. Komu by się chciało jechać katowicką tak wcześnie? Niezbyt wielu nas było. Jazda jak ta lala. 24 stopnie za oknem i piękne słońce. Aż do Piotrkowa. Dojeżdżałem około 9 i tam było to kino. Burza. Ale jaka? Wjeżdżałem pod wielką czapę zawieszoną nisko nad ziemią. UFO, pomyślałem?
(Dalej…)

Długi deszczowy lipiec...

Marek | Blog Marka | 2011-07-06, 19:19

To będzie dobry dzień, powiedziałem sobie rano. Przestanie padać, tak zapowiadali... Nie przestało. Lało, jak z cebra. Chyba nie pamiętam takiego deszczu, jaki spadł dziś w moim mieście. Nie bardzo wiem, jak w takie dni grać radio. W Suwałkach słońce, jak szalone, a tu ściana deszczu. Grałem pół na pół. Nowy Benjamin Biolay, nowa płyta grupy Yes. Nie yes źle. Słuchać i nie wyglądać za okno!
(Dalej…)

Bonusik...

Marek | Blog Marka | 2011-07-03, 18:18

Dzień w domu. Zamiast 7 godzin w samochodzie zapłakanym deszczem i 3 godzin z Rodziną, wolałem jednak leniwą niedzielę z posypianiem co jakiś czas. A miedzy snami - zdjęcia. Takie, żeby nie patrzeć na niebo za oknem. Padło na Uluru i Kata Tjuta. Marzec 2006 roku. Moja pierwsza jesień na Antypodach. Poza tym Australia na urodziny. Kto by nie chciał? To było 5 lat temu...
(Dalej…)

Cierpliwość...

Marek | Blog Marka | 2011-06-30, 19:19

Kiedyś byłem cierpliwy. Teraz już nie jestem... Nawet stłuczka dwóch szybkich samochodów na ulicy wyprowadza mnie z równowagi. Bo trzeba stać i czekać... Przepraszam. Czy będzie tylko gorzej Panie Doctorze? No właśnie. Zrobiłem badania okresowe. Zawracanie głowy, ale zawsze. Jest dobrze. Znaczy radość? Tak, radość! Bo jest lato, miasto jakby bardziej przejezdne. Truskawki pełne witaminy C.
(Dalej…)

Teleexpress ma 25 lat!

Marek | Blog Marka | 2011-06-27, 18:18

Pamięć coraz częściej mnie zawodzi, ale jeśli dobrze pamiętam, to ja miałem być telehitem. Z tym, że nie miałem na to ochoty. Lista Trójki w 1986 roku była już bardzo popularna. To mi zupełnie wystarczało. Poradziłem Sławkowi Zielińskiemu, żeby dali szansę Markowi Sierockiemu i... dalej już wszystko jasne! Koleżankom i Kolegom z Teleexpressu życzę zdrowia i najlepszego. Nie tylko dlatego, że jestem stałym oglądaczem...
(Dalej…)

Przyszło lato...

Marek | Blog Marka | 2011-06-21, 19:16

I jest piękne! A tuś mi niespodzianko. Z okazji pierwszego dnia lata kupiłem na bazarku piwonie, bo mi się kojarzą z dzieciństwem. Do tego czereśnie - już pyszne. Pogoda była piękna. Nie padało, choć zapowiadało. Poszedłem więc na spacer do sklepu i kupiłem sobie nowe książki: "Zeznanie", "Zaginione imperium", "Cel Bourne'a". Będzie lektura na wakacje! Czytanie jest najważniejsze...
(Dalej…)

Bursztynowy Pałac...

Marek | Blog Marka | 2011-06-20, 19:19

Niedaleko Koszalina. To był długi dzień, a nawet dwa. Samolot do Gdańska. Tam już czekał Jacek. Jazda do pałacu dwie i pół godziny. Byliśmy tam o 23. Sobota znaczy wesele! No bardzo pięknie... A ja zatyczki do uszu w pokoju 406. Dużo mi się śniło, ale jak prawie po każdej nocy - niczego nie pamiętam. Poranek niedzielny ze słońcem, co widać na zdjęciach. Ładne światło. Ładne miejsce, piękny park. Zapraszam!
(Dalej…)

Bungee...

Marek | Blog Marka | 2011-06-16, 19:19

Dziesięć lat temu była sobota. Byliśmy z Trójką w Szklarskiej Porębie. 1011 notowanie Listy Przebojów poprowadziłem z Hotelu "Las". Wszyscy pytali czy skoczę. Mówiłem, że tak, ale byłem pewien, że nie. Ja i skok na bungee? A za co? Markomanię prowadziłem spod wyciągu na Szrenicę. Kiedy pojawiliśmy się tam w sobotę rano, było mało ludzi, a dźwig do skakania wyglądał jak wyrok. Nie, nie będę skakał...
(Dalej…)

Czas...

Marek | Blog Marka | 2011-06-13, 19:25

Kiedy w sobotę rano wszedłem do studia radiowego, pomyślałem, że wczoraj był u mnie Włodek Pawlik. Tyle, że to też była sobota i minął już tydzień. W tym czasie miałem dwa Opola, dwa masaże kręgosłupa, dwa spotkania w mieście, jeden dodatkowy wyjazd do Sieradza. Zdjęcia w dzisiejszym dzienniku są właśnie wczorajsze. Lato. Tak, to już lato w pełni. Wystartowało nawet "Lato z radiem".
(Dalej…)

Opole...

Marek | Blog Marka | 2011-06-09, 20:02

Jutro zaczyna się tu sezon. 48 Festiwal Polskiej Piosenki. Kiedyś uwielbiany i wyczekiwany. Teraz? Różnie... Ja od jakiegoś czasu już nie czekam na festiwale. Jeśli do Opola nie przyjeżdżają Artyści, a kabareton jest w telewizji kilka razy dziennie, to na co czekać? Może jestem niesprawiedliwy w ocenach, ale jeśli, to tylko trochę niesprawiedliwy. Byłem w Opolu we wtorek. Miasto pięknieje...
(Dalej…)

Jeden dzień z życia...

Marek | Blog Marka | 2011-06-06, 19:19

Czasami mnie coś złapie i czytam dawne zapiski. Ostatnio głównie z tego powodu, że w Markomanii przypominam po Spotkaniach z Panem Sułkiem muzykę z tamtych lat. Jest co wspominać. Kartki pożółkły, ale atrament trzyma. Zawsze, znaczy prawie zawsze piszę piórem. Chińskim wiecznym piórem, które chyba jest wieczne, bo piszę tym samym już właśnie te 35 lat...
(Dalej…)

Cień Dziecka...

Marek | Blog Marka | 2011-06-01, 19:19

To był zawsze wspaniały dzień. Kończył się maj, najpiękniejszy miesiąc. Już zaraz miały być wakacje. Pachnące jak nic innego. W dzieciństwie nie zawsze wyjeżdżałem na kolonie letnie, czy obóz harcerski. Najczęściej spędzało się je w domu. Cudownie, bo w lesie, zbierając jagody, poziomki, maliny, grzyby... Nad rzeką, która wtedy była na tyle czysta i głęboka, że dało się pływać, a nawet skakać na główkę.
(Dalej…)

Sport to zdrowie!

Marek | Blog Marka | 2011-05-30, 19:19

Każdy Ci to powie. Było kiedyś takie hasło. Będąc ostatnio bywalcem centrum medycznego dla sportowców (każdy może się tam leczyć...) widzę, że jest jednak inaczej. Widzę znane twarze naszych wielkich sportowców wyczynowych. Często widzę. Ciągle widzę, a ja tam bywam dwa razy w tygodniu. Tylko jedną godzinę. Znaczy są tacy, którzy spędzają na rehabilitacjach całe dnie? Sport to...
(Dalej…)

Jajki & latte...

Marek | Blog Marka | 2011-05-26, 20:20

Jak mogłem napisać, że najlepsza latte jest w "Lesie"? Bo już zapomniałem jak smakuje ta robiona przez Alinę w Lipiu! Z prawdziwego mleka, nie pasteryzowanego. A jajki u Dragan też są najsmaczniejsze. Od kur, do których Gospodyni chodzi codziennie. Kilka razy dziennie. Sama prawda! Wsi wesoła, wsi spokojna... Tak tam jest. Już się cieszę, że w sierpniu będę miał urlop. Pojadę na grzybobranie...
(Dalej…)

Kraków...

Marek | Blog Marka | 2011-05-23, 20:02

Ocean wolnego czasu... Kazimierz. Panie Kazimierzu, gdzie są klucze? Bardzo lubię Kraków. Zwłaszcza w maju. Byłem tam wczoraj. Rankiem 7 minut taxi na lotnisko. Trzy kwadranse w samolocie. Nawet nie zacząłem czytać książki "ABC druhów zastępowych i kaziów". Jak mówi Kasia Kłosińska, kaziów z małej litery! A ja Kasi wierzę... Książka pokaźnych rozmiarów, a czyta się szybko. Za szybko...
(Dalej…)

Drobiazgi...

Marek | Blog Marka | 2011-05-19, 20:02

Są istotne. Często najważniejsze... Nie lubię tej mojej cechy. Zwracam uwagę na drobiazgi. Lubię być punktualny i dlatego nie lubię, gdy ktoś się spóźnia na umówione spotkanie. Za zimna herbata podana w restauracji decyduje o tym, że już się w niej nie pojawię. Lubię, kiedy rozmówca patrzy mi prosto w oczy. Czy to już upierdliwość, Panie Doctorze?
(Dalej…)

Odstaję...

Marek | Blog Marka | 2011-05-16, 19:19

Coraz bardziej odstaję. Niemoc ciała zostawiła mnie w domu na weekend. Miedzy innymi przed telewizorem. Co ja tam widziałem? Co ja tam słyszałem? To samo, co każdy inny widz. Jedno jest pewne. Jak dobrze, że niemoc ciała mija mi i nie zawsze muszę być skazany na oglądanie i słuchanie. Nie będzie tytułów i nazwisk, bo nie o to mi chodzi. Idzie o styl, klasę, język, całokształt...
(Dalej…)

Possum...

Marek | Blog Marka | 2011-05-10, 19:19

Znaczy opos. Takie zwierzątko. Ale także nazwa winiarni w McLaren Vale. Wspominałem już kiedyś o tym. Mój ulubiony Shiraz z 2003 i 2004. I stał się cud. Wino z tej winnicy można już kupić w naszym kraju! Na razie Shiraz Cabernet Sauvignon z 2009 roku, ale to dopiero początek. Już nie muszę latać do Australii! Żartowałem. Latam tam po coś zupełnie innego. Chyba...
(Dalej…)

Trudno nie wierzyć w nic...

Marek | Blog Marka | 2011-05-04, 19:19

Zabili, a pół świata nie wierzy. Kiedyś było jakoś prościej, łatwiej, mniej skomplikowanie. Teraz już można wszystko. Manipulacja. Śmierć prawie na żywo. Wyścig, kto pierwszy powie, kto pokaże. A mnie się to nie podoba. Może dlatego coraz częściej "otwieram staroczesne radio". "Powiedzieliśmy już wszystko" zaśpiewała wczoraj w mojej majówce Mira Kubasińska. Ależ to zabrzmiało...
(Dalej…)

29 lat temu...

Marek | Blog Marka | 2011-04-26, 19:09

24 kwietnia 1982 roku była sobota. W Programie Trzecim Polskiego radia urodziła się Lista Przebojów. Pierwsza w historii stacji. Wtedy już 20 letniej. Poprowadziłem to pierwsze notowanie z ogromnymi emocjami. Trochę strach, duża radość, trema. Wszystkiego po trochu. Nie mogłem nawet marzyć, że po 29 latach lista nadal będzie na antenie. Ważne było wtedy to, że spełniło się największe marzenie mojego życia.
(Dalej…)

Wielki Tydzień...

Marek | Blog Marka | 2011-04-19, 19:19

Buchnęło! Pomyliłem się o jeden dzień. Warszawa już zielona. Zielenią najpiękniejszą. Delikatną i roześmianą. Wiosna, znaczy miłość. Zakochanie... Młodzi tak mają. Sam to jeszcze pamiętam. Julia Fordham i Paul Reiser na okładce płyty "Unusual Suspects" wyglądają jak zakochana para... Pięknie wyglądają. A jaka jest nowa muzyka Julii? Zapraszam w sobotę do posłuchania Markomanii. Już od 9 rano. Z okazji świąt audycja XXL.
(Dalej…)

Sydney Opera House...

Marek | Blog Marka | 2011-04-13, 19:50

13 października 2010 roku odbył się pożegnalny koncert grupy Simply Red. W Operze w Sydney... Płyta i DVD, zapis tego wydarzenia pojawią się na rynku 23 maja w tym roku. Ta wiadomość dotarła do mnie dzisiaj. Od razu pomyślałem, jak dawno nie było mnie w Sydney? Ta ostatnia podróż na Antypody to był mój pierwszy raz bez Sydney. Nie licząc przesiadki na lotnisku z Melbourne do Ayers Rock...
(Dalej…)

11.04.11 Dzień Radia...

Marek | Blog Marka | 2011-04-11, 19:19

To dzisiaj? Znaczy 10 dni temu trochę się wygłupiłem proponując Święto Radia na 1 kwietnia. Prima Aprilis! Jak dla mnie każdy dzień jest dobry, żeby być "dniem radia". Po przebudzeniu codziennie włączam radio. Dopiero później komputer. I tak jest od kiedy pamiętam. Z okazji dzisiejszego święta życzę nam, słuchaczom, żeby radio zawsze było naszym przyjacielem.
(Dalej…)

Wielka Elka...

Marek | Blog Marka | 2011-04-05, 20:02

Ella Fitzgerald była najlepszą wokalistką świata. I to się nie zmieniło. Jest ciągle jedyna... Kiedy w sobotę 16 czerwca 1996 roku odeszła, wiedziałem, że to był koniec "tamtego świata". Kiedy radio podało wiadomość o Jej śmierci, włączyłem płytę i było mi źle. Dlaczego o tym wspominam dziś? Bo cuda się jednak zdarzają. Właśnie wyszły płyty z Jej koncertami sprzed 50 lat...
(Dalej…)

Incepcja...

Marek | Blog Marka | 2011-03-29, 19:44

Trochę się bałem zobaczyć ten film. Trochę... Jest mocno niepokojący. Prawdopodobny. Bałem się zasnąć w niedzielę wieczorem. Nie można jednak mieć takich snów na zawołanie. Wczoraj już o tym nie myślałem. Bardzo dobry Hotel Gdańsk, tuż po koncercie Basi. Po piwie pszenicznym z cytryną. Szkoda, że nie jest jeszcze tak ciepło, żeby smakowało jak witte biere w Amsterdamie.
(Dalej…)

Australia na urodziny...

Marek | Blog Marka | 2011-03-24, 20:02

W Marka się urodziłem. Jak dobrze... Rodzice wybrali Marek Wojciech. Drugie po Tacie. Taka tradycja rodzinna. Zachłysnąłem się światem około 9 rano. Pewnie po ciężkiej nocy. Ważyłem ponad 4 kilogramy. Miałem bardzo czarne włosy. To się ostatnio zmieniło... Bezpowrotnie. Był rok 1954. Dziewięć lat po drugiej wojnie światowej. Ale to brzmi... Jak widać na zdjęciu, w dzieciństwie miałem problem z zębami.
(Dalej…)

33 mgnienia wiosny...

Marek | Blog Marka | 2011-03-21, 19:19

Niby zawsze jest tak samo, a jednak... Przyszła wiosna. Inna, niż wszystkie poprzednie. Biegłem. To musiało być dawno temu, bo jakoś ten bieg wcale mnie nie męczył. Radość. Tak, pamiętam, że cieszyłem się, jak dziecko. Zwyczajną radością życia. Pachniało cudownie. Dookoła nie było jeszcze zieleni, ale pachniały pola i woda w rzece. Było pięknie i bezpiecznie. Biegłem oczywiście na nasyp z torami kolejowymi.
(Dalej…)

Święty Patryk...

Marek | Blog Marka | 2011-03-17, 21:21

W "zielonej" tonacji pochwaliłem się, że jakiś czas temu dostałem prezent od słuchacza. Święty Patryk specjalnie dla mnie. Posypały się listy, jak to wygląda. Bardzo proszę - praca od słuchacza na ścianie. Poza tym pada deszcz, piwo też zielone, Jameson na zdrowie... "Whiskey In The Jar". Zawsze tylko ładnie grać! Jutro rano lp3. Do południa głosowanie na Listę Przebojów Programu Trzeciego. Polecam...
(Dalej…)

W ogrodzie u Pirackich...

Marek | Blog Marka | 2011-03-14, 19:19

Widok z okna na miasto mają za co najmniej milion. Lato, bo to był styczeń. Na zdjęciach i widok z okna, i ogród. Już tęsknię... A z tęsknoty chętnie wracam do zdjęć. Dziś święto Pi, bo to 3.14, a w Ameryce tak zapisują datę. Dzisiejszą. Każdy pomysł świętowania jest dobry. Zanim dotrą nowe płyty z Chicago świętuję dziś słuchając największych przebojów Jamesa Taylora. To więc moja płyta na dziś...
(Dalej…)

Marzę o wiośnie...

Marek | Blog Marka | 2011-03-10, 20:20

"I Dream Of Spring". Taką piosenką 3 lata temu zaczynał się album k.d.lang "Watershed". Marzyła mi się ostatnio Jej nowa płyta i jest! Znaczy "Sing It Loud" pojawi się na rynku 11 kwietnia, ale dziś już słucham tej muzyki. Słucham i słucham... Lubię k.d.lang. Najbardziej od czasu, gdy w Tower Records w Nowym Jorku w 1992 roku kupiłem "Ingenue" po usłyszeniu piosenki "Constant Craving".
(Dalej…)

Dzień Kobiet, czyli ostatki...

Marek | Blog Marka | 2011-03-08, 19:19

Obiecałem całe pola kwiatów i bardzo proszę! Lawenda. Zjawiskowo wygląda i pięknie pachnie. A miód to na dodatek zdrowo smakuje. A taki tam przypadek. Święto Pań i koniec karnawału. Nie tylko z tych okazji umyłem dziś rano samochód. Już prawie niczego nie było widać przez szyby. Bałem się, że mi ktoś życzliwy napisze na masce na przykład "czyścioch". Tak, będzie wiosna. Już się na nią cieszę...
(Dalej…)

Irena Kwiatkowska...

Marek | Blog Marka | 2011-03-03, 19:39

99 lat. Rocznik mojego Taty, który nie żyje już od 18 lat. Pani Irena miała piękne i długie życie. Jest bez wątpienia jedną z naszych najwybitniejszych aktorek wszech czasów. "Kobieta Pracująca". Mistrzostwo świata wykonała wiele razy w swoich rolach. Cudowna, zachwycająca, zabawna, perfekcyjna. I znowu muszę napisać, że kończy się jakaś epoka. Tak, kończy się. Jak dobrze, że możemy wracać do tego, co stworzyła...
(Dalej…)

Oscary...

Marek | Blog Marka | 2011-02-28, 19:19

Jak oni to robią w Ameryce, że zawsze im to wychodzi? Oglądałem w nocy galę oscarową. Krytycy krytykują, że było nudno (jak zwykle), a mnie się podobało (jak zwykle). Nie mówię o przyznanych nagrodach. Myślę raczej o perfekcji widowiska. Kiedy włączam telewizor na nasze imprezy tego typu (coraz rzadziej włączam), zwykle zaraz wyłączam, bo się wstydzę. No tak już mam...
(Dalej…)

W góry, w góry...

Marek | Blog Marka | 2011-02-23, 19:19

Trzy kropki są pretensjonalne. Nic na to nie poradzę. Jakoś tak przyzwyczaiłem się i muszę. Ale będę się starał. Będę się ograniczał. Christchurch tym razem poległo. Byłem w tamtej katedrze. Myślałem wyznania najcichsze. Tak po prostu. Zawsze będę o tym pamiętał. Wygląda na to, że ziemia daje nam znaki. Niezbyt dla nas pomyślne. Zawsze mogę się mylić. Z gór w góry. Zdjęcia z King's Canyon. Żeby było miło...
(Dalej…)

Craigieburn...

Marek | Blog Marka | 2011-02-16, 19:19

Przedmieście Melbourne. Miasto w mieście. Dwadzieścia kilka kilometrów do City. Ale miasto można zobaczyć, jeśli widoczność taka, jak wtedy, gdy robiłem zdjęcia. Te DUŻE domy, to Melbourne Skyline. Ale poza tym to dziś spotkania z przyrodą, a raczej "mamy dla Was kwiaty". Te najpiękniejsze, to kwitnące eukaliptusy. W tym roku, jak nigdy wcześniej. Dużo deszczu -piękne kwiaty...
(Dalej…)

Święty Walenty, Święty Walenty...

Marek | Blog Marka | 2011-02-14, 19:19

... serce zgubiłem pod miedzą. Wiem, to było o Antonim, ale dziś akurat Walentego! Kiedyś tego dnia zabierałem do radia "Be My Valentine", "Valentine Heart", albo (jeszcze dawniej) "My Funny Valentine". Dziś jakoś nie miałem potrzeby/ochoty/odwagi, żeby je zagrać. Czasy się zmieniają. Ja też. Za to po audycji pojechałem do fryzjera. Pani na mój widok powiedziała: dawno Pana u nas nie było...
(Dalej…)

Warrnambool...

Marek | Blog Marka | 2011-02-09, 19:19

Trzy, może nawet cztery dni. W styczniu, czyli latem. W kurorcie. Pięknie położone miejsce. Nad wodą i na skałach. 265 kilometrów od Melbourne. Autostradą 3 godziny jazdy. W drodze powrotnej Great Ocean Road - cały dzień. Nad oceanem jest cudowna ścieżka rowerowo piesza. Kilka kilometrów w jedną stronę, kilka w drugą. Wymarzone miejsce na odpoczynek. Powódź w Queensland, a tutaj wakacje!
(Dalej…)

W drodze...

Marek | Blog Marka | 2011-02-07, 19:19

Większe zdjęcia, większa radość oglądania. Mam nadzieję... Będę mógł sięgać do archeo, żeby wrócić do ulubionych miejsc i pokazać je jeszcze raz, jeszcze piękniej. Dziś jednak same premiery. "gdzieś między". Fotografie zrobione po drodze. Do King's Canyon z Ayers Rock i z King's Canyon w stronę Alice Springs. Tyle na dziś. Jak widać te miejsca "po drodze" też są urokliwe...
(Dalej…)

Docklands...

Marek | Blog Marka | 2011-02-02, 18:48

Melbourne. Ostatni dzień mojego pobytu w Australii. Docklands nad Yarrą, to nowe miasto w mieście. Już teraz mówi się o tym, że Melbourne za kilka lat będzie największe na kontynencie, a na razie prześciga Sydney w atrakcjach. A tak przy okazji to była moja pierwsza podróż do Australii bez odwiedzin Sydney. Jedna kawa na lotnisku w przelocie z Melbourne do Ayers Rock to chyba się nie liczy...
(Dalej…)

Ewa...

Marek | Blog Marka | 2011-01-30, 18:18

Kiedy w lipcu 1983 roku Ela urodziła mojemu bratu Wojtkowi - córkę, cieszyła się cała rodzina. Pierwsza dziewczyna w następnym pokoleniu! Ewa od razu stała się naszym "oczkiem w głowie". Kiedy zaczęła mówić, cudownie wypowiadała literę "r". Droczyłem się z Nią, żeby powiedziała rabarbar. Mówiłem: "Ewa, powiedz proszę...". Ewa mówiła: "nie powiem rabarbar!".
(Dalej…)

Powrót...

Marek | Blog Marka | 2011-01-27, 18:23

Kiedy we wtorek rano otworzyłem komputer zmroziła mnie wiadomość od Maćka, mojego bratanka. Napisał, że Ewa miała wypadek samochodowy. Była w stanie krytycznym, ale wierzyłem w to, że jest młoda, silna. Że da radę... Przede mną było dwadzieścia kilka godzin podróży do Polski. Na każdym lotnisku otwierałem pocztę. Nie było wiadomości z kraju... To była dobra wiadomość. Wczoraj po wylądowaniu w Warszawie zadzwoniłem do Maćka. Płakał. Już wiedziałem, co to znaczy. Nie ma Ewy. W takich chwilach lepiej pomilczeć...
(Dalej…)

Australian Open...

Marek | Blog Marka | 2011-01-21, 10:39

Dzień w mieście. Tak, jak lubię. Miasto piękne, słoneczne, kolorowe. Jakoś tak było duszno, że chodzić się za bardzo nie chciało. A tu trzeba było odbyć spacer do Rod Laver Arena. Tam jest teraz cały świat. To widać... Wszystko także widać na wielkim ekranie umieszczonym na Federation Square. Kto nie zdobył biletów na stadion, zawsze może znaleźć miejsce leżące na placu...
(Dalej…)

Palm Valley

Marek | Blog Marka | 2011-01-12, 23:23

Bez słońca. Ostatni przystanek podróży do centrum Australii. Już z deszczem. Tylko nasi "przodownicy", czyli Charlene i Shane, Kathleen i ja. Reszta odjechała do Alice Springs. Niech żałują. Po godzinie jazdy 4x4 po górach docieramy do miejsca chyba najbardziej dzikiego, jakie widziałem. Nic dziwnego. Można dotrzeć tutaj tylko takim super samochodem.
(Dalej…)

11.01.11 - King's Canyon

Marek | Blog Marka | 2011-01-11, 11:11

Z Ayers Rock do King's Canyon jedzie się kilka godzin. Bardzo przyjemnie, bo dobrą drogą. W King's Canyon Resort jest na szczęście pub, w którym przetrwałem dwie gorące godziny po przyjeździe. Moja grupa wybrała basen, a ja Semillon Sauvignon Blanc z lodówki i kawiarenkę internetową... Bardzo przyjemnie.
(Dalej…)

Magiczna Góra...

Marek | Blog Marka | 2011-01-10, 18:31

Uluru. Czubek kolosa. Święta Góra Aborygenów. Już tyle razy o niej pisałem. Tym razem najbardziej chciałem zobaczyć King's Canyon, ale Ayers Rock była w "pakiecie", widziałem ją więc już trzeci raz. Zawsze jest inna. Moja grupowa koleżanka - Kathleen z Belgii kaprysiła, że góra nie jest taka czerwona, jak na widokówkach....
(Dalej…)

Wietrzne miasto Melbourne...

Marek | Blog Marka | 2011-01-07, 11:55

Wczorajszy lot z Hobart do Melbourne z 18 do 30 stopni Celsjusza. Chciałem lata, to je mam. W związku z tym dziś się obciąłem. Krótkie włosy, będzie chłodniej, pomyślałem. Zobaczymy, czy się sprawdzi. Jutro wycieczka do Daylesford, wieczorem spotkanie z Szadkowiakami, a w niedzielę rano lecę do Uluru...
(Dalej…)

Ostatni dzień w Hobart...

Marek | Blog Marka | 2011-01-05, 10:46

Jak ja nie lubię takich dni. Jak ja nie lubię pożegnań... Znaczy jeszcze się nie żegnamy, bo jutro odlatuję do Melbourne o 17.50. Ale tak wyszło. Ostatni dzień w Hobart. Fish Frenzy na lunch. Blue Eyed Trevalla na sałacie greckiej. Rewelacja. Zazdroszczę im tych ryb. Nie tylko ryb...
(Dalej…)

Lawenda...

Marek | Blog Marka | 2011-01-04, 11:44

Znaczy fioletki! Pirat w pewnym momencie powiedział: "tematem dzisiejszych zdjęć będą fioletowe roślinki". Miał rację. Fioletowy smutek nie na plaży... Bridestowe Lavender Estate założono w 1922 roku. W tak pięknym miejscu, że trudno w nie uwierzyć. Jakieś 60 kilometrów od Launceston w kierunku Świętej Heleny...
(Dalej…)

Luzik...

Marek | Blog Marka | 2011-01-03, 07:07

Po kilku dniach intensywnych i bardzo intensywnych dziś mam luzik! Odrabiam zaległości w korespondencji i na stronie. Mojej listy przebojów nie będzie jeszcze ze 3 tygodnie, ale po powrocie odrobię i te zaległości. Obiecuję... Luzik znaczy spacery po mieście. Tu mnie złapie łosoś z grilla na zielonej sałacie, tam znów piwo imbirowe. I tak mijają mi wakacje...
(Dalej…)

Niedziela na Bruny...

Marek | Blog Marka | 2011-01-02, 23:54

Na Bruny niedziela. Piękna. Trochę źle wybraliśmy termin odwiedzenia wyspy, tak samo pomyślało wielu innych. Prom, jak widać na zdjęciu jest mały i tylko jeden. Czekanie w kolejce przy powrocie owocowało zakupem owoców. Czereśnie na Bruny Island są największe i najsmaczniejsze, jakie w życiu jadłem...
(Dalej…)

Słoneczny Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2010-12-31, 10:10

No i znowu przyszedł. Ten koniec roku. I po co? Na co to komu... I z czego się cieszyć, co świętować? Time Waits For No One albo "czas nie czeka na nas". Tak, to wszystko prawda. Nigdy nie lubiłem tego dnia. Ale tutaj w Hobart? Jest cudnie. Bo lato. Jest +26 stopni. Słońce gorące i opala. Piękny, piękny czas...
(Dalej…)

Spodziewany koniec roku...

Marek | Blog Marka | 2010-12-30, 23:23

tutaj przyjdzie 10 godzin wcześniej. Przyjdzie w środku lata, które wreszcie chyba przyszło. Na razie nie narzekam na upały, ale słońce świeci od rana jak szalone. Wczoraj Piraci wyciągnęli mnie na wycieczkę w góry. Konkretnie zdobywaliśmy Mount Wedge (1147 mnpm). Jakiś taki jestem gumba. Nie poczytałem, nie pooglądałem i poszedłem. A było ciężko!
(Dalej…)

66 Regaty Sydney Hobart...

Marek | Blog Marka | 2010-12-28, 12:48

Ledwie skończyłem korespo dla Stelki, jakoś tak koło 10.30 polskiego czasu, wyglądam przez okno i widzę pierwszy jacht zbliżający się do portu w Hobart! Tak wcześnie? Wszystko miało się zdarzyć dziś późną nocą albo wczesnym rankiem jutro. Wsiedliśmy w samochód i zanim jacht wpłynął do portu my już tam byliśmy...
(Dalej…)

7 Mile Beach...

Marek | Blog Marka | 2010-12-28, 10:25

W gardle drapie, kaszel łapie... Takie lato! Rano pojechaliśmy z Piratami na Taste Of Tasmania. Myślałem, że to jakaś lokalna impreza, to to klika dni jedzenia w wielkim hangarze. W porcie w Hobart oczekiwanie na finisz regat Sydney Hobart. Są bardzo trudne warunki, jachty przypłyną chyba dopiero w nocy. Jakoś miedzy 2 a 5 nad ranem...
(Dalej…)

4 pory roku...

Marek | Blog Marka | 2010-12-27, 09:19

.. w jeden dzień. Tak było dzisiaj. Rano słońce jak szalone. Po późnym śniadaniu Pirat zdecydował, że jedziemy na Mt.Wellington (1271 npm). No to jedziemy! To tylko jakieś dwadzieścia kilometrów od Hobart. Już w drodze Pirat zapytał: "zdążymy przed tą chmurą?". Nie zdążyliśmy... Zaczął padać śnieg. Zima w środku lata?
(Dalej…)

Wigilia w Hobart...

Marek | Blog Marka | 2010-12-24, 06:47

Słońce. Słońce gorące - lato. Przyszło... Rano byliśmy na plaży Sandy Bay. Sporo biegających. Wszyscy radośni, uśmiechnięci. Wigilia, znaczy już jutro święta. Z "całej naszej czwórki" tylko Roxy kąpała się jak szalona. Po plaży pojechaliśmy po świąteczne ciasta. Potem Pirat wyrzucił mnie w porcie...
(Dalej…)

Port Arthur...

Marek | Blog Marka | 2010-12-23, 11:44

Miasteczko. Żyje w nim pewnie niewiele ponad 500 mieszkańców. Powstało w 1830 roku. Znane najbardziej z ciężkiego, najcięższego w Imperium Brytyjskim więzienia. Ale także z tego, co się tam stało w 1996 roku. Byłem w Port Arthur kilka miesięcy później. Tragedia tylko przysporzyła mu sławy...
(Dalej…)

Jednak będzie lato...

Marek | Blog Marka | 2010-12-22, 11:01

Nagle zrobiło się gorąco. Jest tak, jak w Australii o tej porze roku. Jak dobrze! Przecież po to tutaj przyleciałem. Dziś pojechaliśmy z Pirackim do Mt.Field National Park. Jakieś 70 kilometrów w stronę Strahan. Po drodze można kupić maliny, czereśnie... Kupiliśmy maliny w drodze powrotnej. Dwie małe tacki okazyjnie za 15 dolarów, znaczy 45 złotych. W sezonie...
(Dalej…)

Hobart jak zimą...

Marek | Blog Marka | 2010-12-21, 22:11

To się nie dzieje rzeczywiście. Tutaj nie ma lata! A może to przeze mnie? Może przywiozłem zimę na Święta? Dziś było 14 stopni, czasem słońce, czasem deszcz. Między deszczami pojechaliśmy z Piratem do Richmond. Gunia was working nine to five. A my endzojowaliśmy piękne miejsca...
(Dalej…)

Lecę!

Marek | Blog Marka | 2010-12-15, 20:20

Sajgon w robocie! Na co mi ta Gala? Pakowanie, nagrywanie, prezentów kupowanie. Lego Duplo, bo Chrześniak będzie się bawił z młodszym bratem. Młodszy brat... Sajgon na ulicach. Nie tylko mojego miasta. Jestem pewien, że "zimą wszystko powinno być zamknięte". Czy nie da się tak załatwić, żeby świat zamierał na 3-4 miesiące? Nie da... To ja zmykam do "ciepłych krajów". Lecę w sobotę...
(Dalej…)

Tajlandia...

Marek | Blog Marka | 2010-12-13, 19:39

Jest kolorowa i pełna słońca. Chyba dlatego wracam dziś do tych zdjęć. W odtwarzaczu "piosenki z dzwoneczkami", a na zdjęciach słońce. To się sprawdza. Nie chcę pamiętać dnia wprowadzenia stanu wojennego. Zresztą pisałem o tym w poprzednich latach. Pamięć zaciera wspomnienia i obrazy. Chce się pamiętać tylko te piękne i dobre. Znaczy ja tak mam...
(Dalej…)

Przyjdź do mnie, przyjdź...

Marek | Blog Marka | 2010-12-06, 19:19

Święty Mikołaju. Nie przyszedł. Nie mam żalu. Już od jakiegoś czasu to ja się staram być nieŚwiętym M. Zaczekam do tego "prawdziwego" w Święta Bożego Narodzenia. Tylko czy On mnie znajdzie tam na tym końcu świata? Może dostanę choćby jakiegoś lizaczka. No tak, ale ja już nie przepadam za słodyczami. Kiedyś było inaczej. Byłem "słodkim maćkiem". Za "Korylki" oddałbym wtedy prawie wszystko...
(Dalej…)

Zimowy plakacik...

Marek | Blog Marka | 2010-12-02, 19:09

Od rana tak sypnęło śniegiem, że postanowiłem zrobić sobie dzień wolny od jazdy samochodem. Mariusz zagrał za mnie bardzo ładną tonację, a ja pozałatwiałem kilka dawno nie załatwionych spraw. Czas... Chyba trochę mi przepływa przez palce, ale pewnie wszyscy to mamy. A może jestem w tym sam? Zima za oknem, to ja znowu zapraszam do letniej Australii. Słońce, błękit nieba, kwiaty, avocado i takie tam...
(Dalej…)

Turnau...

Marek | Blog Marka | 2010-11-30, 19:29

Dopiero dziś, bo są zdjęcia! Grzegorz odwiedził mnie na Myśliwieckiej w sobotę. Miałem dla Niego dobrą wiadomość, że "Na plażach Zanzibaru" to trójkowy numer jeden. On miał wiadomość, że "Fabryka klamek" jest złotą płytą. Dzień dobrych wiadomości. I nie było jeszcze śniegu. Spadł jakoś tuż przed koncertem w Kongresowej. Jak było? Bogato... Proszę popatrzeć na zdjęcia DeKawki. Dzięki Darek...
(Dalej…)

Dobry, dobry dzień...

Marek | Blog Marka | 2010-11-25, 19:57

I nic mi nie przeszkadzało. Śnieg na samochodzie, skrobanie szyb. Korki w mieście. Niskie ciśnienie. Szaroburość ogólna. Są takie dni w tygodniu, gdy wszystko się jakoś układa. Kawa smakuje wyjątkowo, muzyka pięknie gra. Telefon dzwoni prawie bez przerwy, ale tylko z dobrymi wiadomościami. Tak lubię. Tonacja Trójki na koniec roboty. Układana cały tydzień. Grało jak z nut i nie przeszkodził mi nawet list, że było sennie...
(Dalej…)

1975

Marek | Blog Marka | 2010-11-23, 19:39

Będzie wspominanie. To był dla mnie wyjątkowy rok. Studiowałem w Politechnice Łódzkiej i pracowałem w Studenckim Radiu "Żak". W czasach, kiedy Polskie Radio nie miało "prawdziwej" Listy Przebojów, na naszej byli David Bowie, Eagles, Simon & Garfunkel, America... No marzenie! Był też Daniel Kłosek z piosenką "Myśmy są wojsko", ale to taki jeden żarcik słuchaczy. Dziś myślę, że sympatyczny, wtedy nie bardzo mi się to podobało.
(Dalej…)

Słońca jednak brak...

Marek | Blog Marka | 2010-11-18, 20:20

Niby można łyknąć witaminę D. Ale to nie to. Słońce to życie! W nadmiarze szkodzi i zabija, ale tak bardzo za nim tęsknimy. No to bardzo proszę! Nowa dostawa z Australii. Wprawdzie sprzed lat 3, ale mam nadzieję, że nadal piękna. Że działa, jak ta witamina. Z gwarancją na kilka lat. Jak wino z tamtych rejonów. Są butelki, które można przechowywać nawet ponad 10 lat. Tylko kto by chciał tyle czekać. Nie ja...
(Dalej…)

Ostatnia taka niedziela?

Marek | Blog Marka | 2010-11-14, 19:19

Tej jesieni raczej tak. 16 stopni i "słońca bez końca". Miała być niedziela socjalna, ale pomyślałem o Wilanowie. Kwadrans później już tam byłem. Nie tylko ja. Pół miasta tak pomyślało. Znalazłem jednak ostatnie wolne miejsce do zaparkowania samochodu i dlatego mogę pokazać warszawskie słońce. Australijskie zostawię na głębszą jesień. Pogoda dziś była absolutnie niewiarygodna. Lato...
(Dalej…)

11.11

Marek | Blog Marka | 2010-11-11, 18:50

Narodowe Święto Niepodległości. Piosenka "Czas błękitu" z płyty 11:11 Pana Grzegorza pięknie dziś zabrzmiała "W Tonacji Trójki". Chyba jestem sentymentalny. Coraz bardziej... Tonacja na 4 miejscu ulubionych "trójkowych" audycji słuchaczy. Wspaniała wiadomość. Wyników tego plebiscytu proszę poszukać na stronach Trójki. Lista na 1. MiniMax na 2. Wielki, wielki sukces Piotra Kaczkowskiego, bo to najwyżej notowana audycja autorska. Gratulacje...
(Dalej…)

Szaruga...

Marek | Blog Marka | 2010-11-05, 19:19

Listopad jak listopad. Kiedyś to się musiało stać. Łyse drzewa, krótki dzień, brak słońca, brak światła... Deprecha jesienna? Staram się, jak mogę, żeby mnie nie dopadła. Na razie nie jest najgorzej. Gorzej, że dostałem ostatnio, po 1500 notowaniu Listy Przebojów Programu Trzeciego kilka listów z zapytaniem: "co to za piosenka, co to za utwór". Najczęściej z jutjuba. Niestety poczytałem komentarze pod załączonymi utworami. Ludzie! Co się z nami dzieje?
(Dalej…)

1 listopada...

Marek | Blog Marka | 2010-11-01, 20:10

Nie pamiętam, kiedy we Wszystkich Świętych była taka piękna pogoda. Słońce jak szalone. Temperatura jak latem. Kolory na drzewach, jakie kiedyś widziałem w Madison w stanie Wisconsin. Ze 20 lat temu... A może po prostu chodzi o to, że mam letni płyn do spryskiwania szyb w samochodzie i muszę go zużyć? Wszystko jest możliwe. W radiu zagrałem "Listę Nieobecności". Nie nastroiła mnie smutno. W końcu Wszystkich Świętych to radosny dzień.
(Dalej…)

Jubileusz...

Marek | Blog Marka | 2010-10-28, 19:57

Jutro o tej porze będzie już 1500 notowanie Listy Przebojów Trójki. Nie przepadam za takimi specjalnymi audycjami, ale jakoś trzeba sobie z tym radzić. A poza tym po takich spotkaniach zostają na pamiątkę zdjęcia. Te z kolekcji Darka Kawki. DeKawka jest naszym stałym słuchaczem, fanem muzyki TOTO i świetnym fotografem. Umie uchwycić te odpowiednie chwile. Raczej krzyczy do mnie: żółwik!, niż: uśmiech! I to mi się podoba. Bo nie lubię się fotografować jak diabli!!!
(Dalej…)

1500

Marek | Blog Marka | 2010-10-25, 19:39

kto da więcej? Tak, to jest ten tydzień. W piątek poprowadzimy z Piotrem Baronem 1500 wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. 28 lat minęło. A nawet trochę więcej. Połowa mojego życia. Od dziś do piątku w "elpetrójce" od 9 do 12 przypominamy 100 najpopularniejszych piosenek, jakie pojawiły się na liście. Każdy ze słuchaczy ma pewnie taką swoją setkę. Nasza wynika ze statystyki. Nie ma w niej wielu, bardzo wielu ważnych utworów, ale tak po prostu wyszło z wyliczeń...
(Dalej…)

Pierwszy śnieg...

Marek | Blog Marka | 2010-10-20, 20:10

Ma spaść tej nocy. No to ja bach i już jestem w Snowy Mountains. To było dokładnie 3 lata temu. Tylko dwa dni, ale ile tam światła. I jakie widoki. Jaka przestrzeń. Zapraszam do galerii zdjęć. Trzy lata... A ile w moim życiu zmian. A ja przecież nie lubię zmian. Lubię powtarzalność dnia codziennego. Wspominałem już o tym. To mi się zresztą tylko pogłębia. Nic to, godzę się z tym, bo co ja mogę. Wszystko się w moim życiu dzieje przypadkiem...
(Dalej…)

Zimno...

Marek | Blog Marka | 2010-10-18, 18:48

Zawsze coś! Przed chwilą było za gorąco. Nadeszły jednak zimne dni. A tu na dodatek w moim blocku napisało, ze z "powodów" będzie wyłączone ogrzewanie. Na ciepłą wodę też nie można liczyć. No brawo! Kilka miesięcy temu, kiedy były te upały pękła rura w okolicy. Akurat pod moim miejscem parkingowym. Naprawiało kilka dni. Nawiozło gliny i w samochodzie miałem żółto pod nogami. Widocznie spartaczyło, bo "ruła" znowu pękła. Prawie w tym samym miejscu...
(Dalej…)

Cliff Richard ma 70 lat!

Marek | Blog Marka | 2010-10-14, 20:02

Właśnie dziś... Urodził się w Indiach, w Lucknow. Jest na scenie 52 lata. Swoją wielką przygodę z muzyką zaczynałem od słuchania także Jego przebojów. To były lata 60 ubiegłego stulecia. Trzymałem kciuki, kiedy śpiewał w Konkursie Piosenki Eurowizji "Congratulations" i "Power To All Our Friends". Byłem na koncertach Cliffa w Warszawie i Katowicach. Rozmawiałem z Nim i mam autograf. Życzę mu zdrowia, a sobie wielu jeszcze przebojów w Jego wykonaniu....
(Dalej…)

Już jesień...

Marek | Blog Marka | 2010-10-11, 19:19

Tak, to były te 4 dni. A raczej zimne noce. We czwartek liście na Myśliwieckiej były jeszcze zielone. Dziś są żółte. Też piękne... Nieodwracalność. Przemijanie. Mam taką zieloną książkę, kalendarium muzyczne. Zaglądam do niej od 15 lat. Prawie codziennie. Wczoraj zaczynał się styczeń, dziś już październik. Coraz szybciej. Dokąd? Po co? Jesienna deprecha? Może trochę. A może to przeziębienie, które jednak mija mi także, tak mnie nastroiło.
(Dalej…)

Zabrało mi głos...

Marek | Blog Marka | 2010-10-06, 19:19

Ale mogę myśleć. Po prostu za dużo wczoraj gadałem na inauguracji projektu Philipsa "Fascynacja dźwiękiem". A do tego to przeziębienie. Człowiek jest jednak mocny. Bałem się, że nie dam rady. Dałem... I jeszcze miałem okazję zobaczyć bardzo dobry koncert Anity Lipnickiej i Johna Portera. Pasują do siebie jak dwie połówki jabłka. Są tacy szczęściarze. Lubię czasem pomyśleć. Tylko pomyśleć. Dziś mam taki dzień. No i mogę pisać. I oglądać zdjęcia...
(Dalej…)

Pamiętajmy o Osieckiej...

Marek | Blog Marka | 2010-10-04, 18:52

Trzynasty taki konkurs na interpretacje piosenek Pani Agnieszki. Ja w jury... Wczoraj wieczorem. Jeśli jedna z wykonawczyń ma 21 lat, to urodziła się "już prawie po wszystkim". W roku wydania "The Seeds Of Love" Tears For Fears. W innym świecie. Lepszym? Nie wiem. Wczoraj w studiu na Myśliwieckiej wystąpiło kilkunastu młodych ludzi. Znaczy głównie dziewczyny i jeden chłopak. Co najmniej połowy śpiewanych piosenek nigdy wcześniej nie słyszałem...
(Dalej…)

Listopad we wrześniu...

Marek | Blog Marka | 2010-09-30, 20:20

a najgorsze jest to, że już zaraz ma być grudzień! Kancik tak dziś mówił w telewizorze. Czy telewizja jeszcze kłamie? Mam nadzieję, że tak... O telewizji będzie jednak innym razem. Dziś znowu o radiu. Takiej tremy, jaką miałem dziś przed 15 nie przeżywałem już od lat. I nawet nie wiem dlaczego. Może dlatego, że ostatnio straciłem tę pewność wyboru muzyki, jaką miałem kiedyś. Słucham wszystkich utworów po kilka razy i zastanawiam się, jak to zabrzmi na antenie...
(Dalej…)

W tonacji Trójki...

Marek | Blog Marka | 2010-09-27, 18:33

Ta audycja dziś wraca na antenę. Jeden ze sztandarów naszej stacji w latach 70 i 80 ubiegłego wieku. Pierwsze tonacje zrobiłem za Wojtka Manna w 1982 roku. To były sobotnie wydania tej audycji. Nie mam ich w archiwum. Mam w pamięci, choć coraz bardziej wyblakłe. W pierwszej audycji mogła być grupa Fleetwood Mac i okolice. Stevie Nicks, Lindsey Buckingham, Bob Welch. Pamiętam, że musiałem napisać scenariusz, który zaakceptowała szefowa redakcji muzycznej...
(Dalej…)

Jesień przyszła...

Marek | Blog Marka | 2010-09-23, 19:33

... dziś o 5.09. Akurat nie spałem, ale wcale jej nie zauważyłem. To się zawsze tak dzieje. Mijamy się... Nie zaglądałem tutaj, bo czas był jakiś zbyt intensywny. We wtorek do Lipia i z powrotem. Dziesięć godzin w samochodzie. Dwie godziny na pożegnaniu z Ziutą. Dwie, żeby porozmawiać z Rodziną, znajomymi. Czas... Potem bardzo krótka noc, tuBarek za Piotra, a następnie "szansa na sukces". Będzie to można zobaczyć w niedzielkę o 15. Znaczy zaczynamy świętowanie.
(Dalej…)

Łowca snów...

Marek | Blog Marka | 2010-09-16, 18:44

Ostatniej nocy śniło mi się, że fruwałem. To jeden z moich ulubionych snów. Zawsze je pamiętam. Nawet te sprzed lat. Rozkładam ręce i lecę! Odpycham się od powietrza, jakbym pływał. W marzeniach prawie zawsze się udaje. Na dodatek tym razem fruwałem na plaży w Indiach. Na takiej, na jakiej nigdy nie byłem. Gdy wylądowałem podbiegł do mnie policjant z pytaniem, gdzie ukryłem motorek. Niesamowite uczucie. Na dodatek miałem świadomość, że śnię...
(Dalej…)

Sezon grzewczy...

Marek | Blog Marka | 2010-09-13, 19:58

... miał się u mnie zacząć dziś. Chyba się nie zaczął, bo kaloryfery nadal zimne. Może to i lepiej, bo mają być cieplejsze dni. A może by zostać pogodynkiem? Wczoraj miało być ciepło i słonecznie. Nie było. Teraz mówią, że piękny będzie następny weekend. Jak mówią, to mówią, a jak będzie tak będzie. W radiu będzie w sobotę "dzień otwarty". Znaczy każdy może się pojawić na Myśliwieckiej, żeby zobaczyć jak wygląda radio...
(Dalej…)

Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2010-09-09, 18:38

Rano było lato, po południu przyszła jesień. Tym razem prognoza pogody się sprawdziła. Niestety... Kiedy zaczyna padać deszcz, uciekam do słońca na zdjęciach. Dziś przygarść wspomnień z mojej pierwszej podróży na Tasmanię. Styczeń 1998 roku. Zdjęcia nie kłamią. Tak było. I ja wyglądałem trochę inaczej. Time Waits For No One... Kto śpiewał piosenkę pod takim tytułem? Dawne czasy. Zawsze się mówi "dawne, dobre czasy", choć nie zawsze były dobre.
(Dalej…)

Christchurch...

Marek | Blog Marka | 2010-09-06, 18:18

Nowa Zelandia. Wyspa południowa. Trzęsienie ziemi. Najmocniejsze od ponad 70 lat. Zniszczenia ogromne, ale na szczęście nikt nie zginął. Oni spodziewają się trzęsień ziemi, wiedzą jak budować miasta. Zawaliły się tylko najstarsze budynki... Byłem tam 10 lat temu. 3 dni w Christchurch i pojechaliśmy dalej. Na Nowej Zelandii witałem nowy wiek. Pamiętam, jak straszono nas tym, że staną komputery, że będzie koniec świata. Żyjemy dalej...
(Dalej…)

Jeśli dziś wtorek, to powinienem być w Belgii...

Marek | Blog Marka | 2010-08-31, 17:55

Albo w Amsterdamie. A jestem w Warszawie... Trzy dni urlopu wykorzystuję na załatwienie spraw, na które nigdy nie mam czasu. Niby takie tam drobiazgi, ale kiedyś trzeba je załatwić. Chyba jednak wybrałem słaby czas na jeżdżenie po mieście. Nagle przypomniałem sobie, że skończyły się wakacje, a na dodatek Warszawa jest zawsze sparaliżowana, kiedy pada deszcz. Dziś pada... I jest jak w listopadzie. No to na zdjęciach Amsterdam z listopada.
(Dalej…)

Jakby jesień?

Marek | Blog Marka | 2010-08-26, 18:48

Dynamiczne warunki pogodowe. Oj tak. Jeszcze wczoraj było lato. Ostatniej nocy jednak chyba mnie trochę przeziębiło. Znaczy są już zimne noce, chłodne ranki. Za to na bazarek wróciły prawdziwki... "Jesień idzie, nie ma na to rady" - to z piosenki z dawnych lat studenckich. Na zdjęciach droga do Josephine Lake. Kolejne wspomnienie sprzed dwóch lat. Samo ładne. I jak kolorowo. A jak mało ludzi? "PanMarku, dlaczego Pan nie fotografuje ludzi?". Tak wyszło...
(Dalej…)

Miasta na O: Olsztyn...

Marek | Blog Marka | 2010-08-23, 19:09

Festiwal Podróżniczy? Czemu nie... Odbywał się w weekend w Olsztynie. Przyszło zaproszenie, to i pojechałem. Nie wszystko przewidziałem, ale o tym potem. Było pięknie i kolorowo. Jak widać na zdjęciach. Pogoda oszczędziła nam burz, nawałnic, ulewy, gradobicia. Nam oszczędziła, innym nie. Kiedy widzę w tv obrazy z wczoraj, nie bardzo mogę w to uwierzyć. Byłem tuż obok. W Olsztynie pogoda była w sam raz. Taka trochę australijska, ale miałem mówić o moich podróżach w tamte strony, więc było dobrze...
(Dalej…)

Przesyłka z potwierdzeniem odbioru...

Marek | Blog Marka | 2010-08-18, 18:18

Wiem, że to przydatna usługa poczty, ale najgorsza z możliwych. PanListonosz jeszcze nigdy nie zastał mnie w domu. Zawsze przychodzi jakoś około 13. Trzeba więc gnać na pocztę, żeby przesyłkę odebrać. Dziś miałem szczęście. Cztery numerki przede mną zrezygnowały, czekałem więc nie dłużej, niż 10 minut. I tak nie wiem, jak PaniZOkienka odnajduje odpowiedni list. Widzę miliony podobnych, a pani cierpliwie szuka. Nie zawsze krótko. Nie lubię chodzić na pocztę...
(Dalej…)

Elvis...

Marek | Blog Marka | 2010-08-16, 18:18

Trzydzieści trzy lata temu umarł król rock & rolla. Miał 42 lata. Wyglądał na 62. Właśnie miał zaczynać kolejną trasę koncertową... Coś tak jak Michael. Były mąż córki Elvisa. Ot, takie przypadki. A może przeznaczenie? 16 sierpnia 1977 roku byłem w Wiedniu. W drodze powrotnej z Włoch. To te moje czarno białe zdjęcia. Na wystawach sklepów z płytami prawie wyłącznie Elvis Presley. Nie bardzo wiedziałem dlaczego. Po powrocie do Warszawy dowiedziałem się o Jego odejściu...
(Dalej…)

Prawdziwki...

Marek | Blog Marka | 2010-08-11, 19:19

Dziś na bazarku były po 35 złotych za kilogram. Nie kupiłem, bo mam jeszcze te robaczywe z poniedziałku. Prawie robaczywe. Tak się umówiliśmy. Przypomnę przepis na najsmaczniejsze prawdziwki, ale to na koniec. Dziś ciąg dalszy zdjęć z Augustowa. Złapało mnie trochę, kiedy Ula Dudziak zaśpiewała spontanicznie. Też chciałem być spontaniczny. Jak wypadłem? Jak z obrazka... Zdjęcia robił Pekał. Wszystkie poza tymi z zachodem słońca. Te są moje.
(Dalej…)

Pstrykanie...

Marek | Blog Marka | 2010-08-05, 18:56

Czytelniczka napisała, że zdjęcia są atrakcyjne tylko dla ich autora. 99.9%... Ta mała reszta, kiedy uda się zachwycić nie tylko siebie, to są dzieła sztuki. A nie trzeba było tak wcześniej? To po co to całe moje cykanie? Dla siebie... Bo ja lubię wracać do miejsc ulubionych, choćby na zdjęciach. Lubię wspominać. Dziś pstrykanie w Melbourne. Trzy ostatnie dni mojej podróży sprzed roku. Pierwszego dnia pogoda była w sam raz na pstrykanie...
(Dalej…)

Jeszcze trochę Bungle Bungle...

Marek | Blog Marka | 2010-07-29, 18:28

Dzisiaj będzie o tym, jak pięknie mija nam czas. Odwiedziła mnie na Myśliwieckiej MiłaPani, żeby mnie przepytać o filmy. Moje ulubione. Aktorki, aktorzy, obrazy, muzyka, przeboje... A ile mamy czasu, zapytałem? Uśmiechnęła się i powiedziała: za mało. Tak, mamy za mało czasu. Na wszystko. Ostatni raz w kinie w Warszawie (pomijam "Beats Of Freedom"), tak, żeby iść tam specjalnie, kupić bilet, byłem na "Liście Schindlera". Znaczy jakieś 16 lat temu?
(Dalej…)

13 stopni Celsjusza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-26, 17:17

Tyle rano mi pokazał mój samochód. Na pewno nie kłamał. Lało jak z cebra. Bazarek prawie pusty. Poniedziałki takie są, pomyślałem, nie kupując czereśni, kurek i innych pyszności. Dziś imieniny Anki i Grażyny. Wszystkim Czytelniczkom najlepszego od NieDźwiedzia. Ale to od tej Anki zimne wieczory i ranki? Nareszcie... Lubię gorączkę w powietrzu, ale chyba łatwiej przeżyć, gdy otacza nas miły chłodek. Za to na zdjęciach z Mitchell Platteau jest ciągle plus 30...
(Dalej…)

Two Hands Wines...

Marek | Blog Marka | 2010-07-22, 18:35

Wczoraj testowałem wino. Karkołomny pomysł przy 30 stopniach Celsjusza, ale w klimatyzowanym barze daliśmy radę. Pogoda australijska. Po prostu... Tam latem takie dni, jak te ostatnie to codzienność. U nas niecodzienność... Chyba się rozpływam. W sprawie testowania wina Warszawę odwiedził Phil Kightley - General Manager winiarni z McLaren Vale. Nie trzeba mnie było dwa razy zapraszać!
(Dalej…)

Rok temu byłem w Broome...

Marek | Blog Marka | 2010-07-19, 18:18

Odwiedzili mnie dziś w radiu Maxi i Marty. Bardzo sympatyczna para muzyków z Melbourne. Sześć lat temu wydali debiutancką płytę jako Asleep In The Park. Teraz nazywają się The On Fires i właśnie zrealizowali drugi album "Betrayer". Grają swoją muzykę na całym świecie. Głównie w Australii, Stanach Zjednoczonych i Europie. Też bym tak chciał. No tak, ale ja nie umiem śpiewać. I zapomniałem jak się gra na akordeonie...
(Dalej…)

Grunwald...

Marek | Blog Marka | 2010-07-15, 18:56

600 lat później. "Krzyżacy" odnowieni. Chyba się skuszę, żeby film zobaczyć jeszcze raz, choć zawsze mnie ogarnia smutek, kiedy w obrazie umiera Danuśka. Zawsze mogę wtedy wyłączyć film. Tak jak robię w przypadku "Miasta aniołów", kiedy Meg Ryan wsiada na rower. Tak mam... Odwiedził mnie dziś w radiu Jurek Grunwald (od 1410 na listach przebojów!). W sobotę jedzie do Berlina na koncert TOTO...
(Dalej…)

Sydney zimą...

Marek | Blog Marka | 2010-07-12, 19:19

Zawsze latam do Australii, na ten koniec świata po lato, wakacje, upał... Tym razem Australia jest u nas. Ale nie o to mi chodziło! Tam takie upały, jak te, które do nas dotarły, to prawie codzienność. A jednak inaczej je tam znoszę. Może to wakacje tak działają? Tutaj wymiękam. Także dlatego sięgam po zdjęcia sprzed roku. Dziś Sydney widziane z wody. Bardzo proszę...
(Dalej…)

Niedziela na Bruny...

Marek | Blog Marka | 2010-07-11, 18:18

Kto wchodzi, ten ma! Rok temu 10 lipca był piątek. Gunia poszła do pracy, a ja z Pirackim na wyspę. Ale to był dzień! Na zdjęciach wygląda, jakby było lato. A to zima akurat. Śnieg miałem zobaczyć za kilka dni, w górach... Dziś w Warszawie nadal upał. Przypomniał mi się film, w którym zagrali między innymi Starsi Panowie Dwaj. Popijam wodę, jem tylko zimne jedzenie, nie wychodzę z domu. Wspominam...
(Dalej…)

Ocieplanie...

Marek | Blog Marka | 2010-07-08, 18:18

Od kilku dni trwa ocieplanie mojego bloku. Potrwa jeszcze tydzień. Nie wiem, jak to zniosę. Nie da się otworzyć okna, bo dom zasypują malutkie cząsteczki styropianu. Szczególnie w taki wietrzny dzień, jak dziś. Jak mus to mus! Mamy śnieg w środku lata. Można przywyknąć. Człowiek umie się przystosowywać. Nawet do takich ekstremów, jak ocieplanie blocku. Zgodnie z obietnicą na zdjęciach wracamy na Kangaroo Island...
(Dalej…)

Upał / burza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-06, 18:31

Myślałem, że lepiej znoszę upały. Znosiłem... To chyba minęło. Wczoraj i dziś było strasznie. Język mi się plątał, myśli uciekały. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? A potem spadł upragniony deszcz. Jeszcze tak niedawno "znienawidzony". Przed chwilą była powódź, teraz grozi nam susza. Dziwnie jakoś. Niedzielne odwiedziny w Szadku i Sieradzu bardzo się udały. Zdjęcia przyrody stamtąd...
(Dalej…)

Miasta na W: Wrocław...

Marek | Blog Marka | 2010-06-30, 18:27

W zasadzie powinno być: piękny Wrocław. Bo taki po prostu jest. Zawsze tam jadę "po drodze" albo jak po ogień. Tym razem było prawie podobnie. Po spotkaniu w Masali nie było już powrotnego samolotu do Warszawy. Stąd krótka noc w Art Hotelu. Kolejne piękne miejsce. Noc za krótka... Ale po kolei. W jednym z poprzednich wcieleń byłem Hindusem, więc bardzo się ucieszyłem, że w poniedziałek polecę do Wrocławia, żeby zjeść coś hinduskiego. Było pyszne...
(Dalej…)

Miasta na G: Gdańsk...

Marek | Blog Marka | 2010-06-24, 18:18

B jak biblioteka. Ciekawe dlaczego spotkania autorskie w bibliotekach zawsze są bardzo miłe, zawsze się udają? Może ludzie, którzy czytają książki są bardziej ciekawi ludzi i świata? Zaczęło się chyba od biblioteki w Jastrzębiu Zdrój, a potem... poszło! I tak do wczoraj, kiedy poleciałem do Gdańska na takie spotkanie. Samolot tam o 13.55. Wylot trochę spóźniony, ale Embraer szybko leci. Jak strzała...
(Dalej…)

Lato przyszło...

Marek | Blog Marka | 2010-06-21, 19:19

O 13 z minutami. Cały dzień się zanosiło na deszcz, ale tutaj u nas w Warszawie nie padało. I dobrze. Deszczu na razie mamy dosyć. Chyba zaczynam myśleć o dalekich krajach. Może ten koncert w Chicago tak mnie zainspirował. Michael McDonald, Donald Fagen i Boz Scaggs na jednej scenie. Zaglądnąłem do albumów ze zdjęciami z Ameryki. Dzisiejsza porcja wspomnień to droga powrotna z Glacier National Park do Salt Lake City.
(Dalej…)

Mundial...

Marek | Blog Marka | 2010-06-17, 19:19

A miałem nie oglądać. Siedzę i patrzę. Na razie stawiam na Argentynę i Niemcy. Ale czy ja się na tym znam? Zawsze oglądam sport na najwyższym poziomie. A taki mundial, to chyba właśnie to. Podglądam radość zwycięstwa i gorycz porażki. Wolę to pierwsze... Radość jest wzruszająca. Znaczy mnie wzrusza. A wzruszać się trzeba. Płakać, jak to łatwo powiedzieć...
(Dalej…)

Świat jest piękny...

Marek | Blog Marka | 2010-06-15, 20:10

Ależ to była piękna niedziela. "Beautiful Sunday", jak śpiewał kiedyś Daniel Boone. Tak, to był przebój lata. Lato u nas takie, że w sobotę było 30 stopni, a wczoraj tylko 13. Szczęśliwie "niedziela była dla nas". Co mi się dziś tak wszystko z hitami kojarzy? Mnie się wszystko z muzyką kojarzy. Ten typ tak ma. I wcale mi to nie przeszkadza. W końcu "Music Was My First Love"... & it will be my last.
(Dalej…)

Upał...

Marek | Blog Marka | 2010-06-10, 19:19

Zawsze coś! Albo zimno w maju albo pada deszcz. A teraz gorączka jak diabli. Mój samochód pokazał mi dziś 35 stopni. I tak dobrze, ze nie ma burzy. Alina dzwoniła, a podczas rozmowy "lało u nich jak zebra", a pioruny waliły jak ta lala! Zieleń nadal piękna i soczysta. Jak nic będą zaraz grzyby... No tak, ale zaraz potem jesień. Nie, nie, nie! Na razie lato pełne roboty. Tym bardziej cieszą chwile wypadu w miejsca ulubione. Patrz zdjęcia sprzed tygodnia.
(Dalej…)

Pałace, piękne pałace...

Marek | Blog Marka | 2010-06-08, 19:33

To było we czwartek. Boże Ciało. Kiedyś ten dzień był zawsze gorący i słoneczny. Teraz wszystko jest inaczej. Nawet pogoda nam nie sprzyja. Od rana siąpił deszcz. Co robić w taki dzień? Pałace w tamtych okolicach są dobre na wszystko. Znaczy na taką pogodę na pewno idealne. To było najlepsze rozwiązanie. Wybraliśmy dwa. Staniszów i Wojanów. Zupełnie inne, ale oba robią wrażenie.
(Dalej…)

Miasta na K: Kraków...

Marek | Blog Marka | 2010-05-31, 19:19

Dawna stolica Polaków. Byłem tam wczoraj. Na wykładzie w Uniwersytecie Jagiellońskim. Temat wykładu dla przyszłych dziennikarzy: krytyka muzyczna. Ile można na ten temat mówić? Pewnie jeszcze dłużej. Ja mówiłem 5 godzin. Chętnie przyjąłem to zaproszenie, bo z dawnych lat pamiętam, że Kraków w maju jest także bardzo piękny. Bywało się na Studenckim Festiwalu Piosenki. Oj, bywało...
(Dalej…)

Miasta na R: Rybnik...

Marek | Blog Marka | 2010-05-18, 19:34

W niedzielę pojechałem na Rozjazdy 2010. To był Festiwal Podróżników. Rybnik, Dom Kultury Chwałowice. 300 kilometrów stąd. Tyle, że po drodze tam i z powrotem lało jak z cebra. O tym nie muszę nikogo zapewniać. Pokazują to wszystkie mapy pogody i wszystkie telewizje. Obiecało, że w niedzielę po 18 będzie już po deszczu. Teraz obiecuje, że w piątek... Nie lubię prognoz pogody. I Am Big Muzzy. I Like Watches!
(Dalej…)

Haselgrove...

Marek | Blog Marka | 2010-05-11, 19:47

Taki dziś był piękny dzień, że naszło mnie na świętowanie. Eddie i Piraccy już od jakiegoś czasu sugerują, żebym wypił najstarsze butelki wina, jakie od lat przechowuję w lodówce. "Bo co będzie, jak otworzysz, a tam ocet?". Dobry ocet do sałaty też nie jest zły... Ale, fakt! Trzeba świętować każdą okazję. Tak będę robił. I dlatego otworzyłem dziś największą "kolubrynę". Haselgrove McLaren Vale Shiraz 2002.
(Dalej…)

Maj, maj, maj... Dilajla

Marek | Blog Marka | 2010-05-03, 18:45

Długi majowy weekend między deszczami. Wczoraj pojechałem w "odwiedziny do Rodziny" i dobrze wybrałem. Rano padało, ale potem było nawet piękne słońce. Nie wspominałem jeszcze, że lubię stanąć pod słońce, zamknąć oczy i chłonąć jego energię. Coś w tym musi być, bo zawsze na mnie dobrze działa. Wczoraj po południu stanąłem na drodze między Widawą i Piotrkowem i... chłonąłem. Słońce prosto w oczy. Tam właśnie strzeliłem to zdjęcie...
(Dalej…)

Wycieczka do Sydney...

Marek | Blog Marka | 2010-04-26, 20:29

Taka na niby. Po wiosnę! Nasza też piękna tego roku, ale proszę popatrzeć na australijską. To była wiosna 2007 roku. Z genialnym światłem fotograficznym. Kolejny raz odwiedzałem wtedy Piratów. Byliśmy tuż przed wyprawą do Zachodniej Australii. Zawsze wiedziałem, że trzeba się cieszyć każdą chwilą. Piraccy wynieśli się do Hobart. Też pięknie, ale czy to znaczy dla mnie koniec odwiedzania Sydney?
(Dalej…)

Czas pamiętania...

Marek | Blog Marka | 2010-04-19, 19:19

W radiu powiedziałem, że jeden pogrzeb to żałoba. A 96 pogrzebów? Jak to nazwać... Nie umiem sobie radzić z takim czasem, więc milczałem. W radiu grałem "muzykę ciszy". Spośród tych, którzy zginęli w katastrofie poznałem osobiście trzy osoby. Pana Jerzego Szmajdzińskiego kilka lat temu na Biegu Piastów w Jakuszycach. Od wtedy widzieliśmy się tam prawie każdego roku. Jeden uścisk dłoni na rok. Pozdrowienia i wyrazy sympatii...
(Dalej…)

10.04.10

Marek | Blog Marka | 2010-04-10, 19:19

Tyle dzisiaj ciszy... I żałoby.
(Dalej…)

Lista Przebojów Trójki...

Marek | Blog Marka | 2010-04-09, 19:50

to moje drugie imię. Pewnie nikt, kto nie pracuje w radiu nie wie, jakie to są emocje. Wracanie nie jest łatwe. Dziś w audycji co najmniej jeden raz podałem aDresik do "złotych", co najmniej raz źle podałem godzinę. Zdarza się, a słuchacze to lubią. Mają o czym dyskutować na forach. Pomyłki prezentera to prezenty, które zostają w pamięci.
(Dalej…)

Pięć lat później...

Marek | Blog Marka | 2010-04-02, 21:37

Drugiego kwietnia w 2005 roku była sobota. Tamte dni, to był mój najtrudniejszy czas w pracy radiowej. Muzyka ciszy... Jak grać, co mówić? W piątek pierwszego kwietnia podano komunikat, że Jan Paweł II jest w stanie krytycznym. Zmieniliśmy muzykę w Trójce. To były godziny czekania na następne komunikaty z Watykanu. W sobotę grałem od 16 do 20. Cztery godziny innego radia...
(Dalej…)

24 marka...

Marek | Blog Marka | 2010-03-24, 21:36

W samolocie powrotnym Rzym Warszawa. Spóźnionym… Zacznę jednak od piosenki. „zobacz no, zobacz no, czyje czyje urodziny dzisiaj są!”. Pozdrowienia dla wszystkich jubilatów. Zdrowia! Rankiem obudziły mnie odgłosy hotelu. Przyjemnie obudziły. Po 8 przyjemne śniadanie, a po śniadaniu ostatni spacer po Rzymie. Też przyjemny…
(Dalej…)

Roma Bella...

Marek | Blog Marka | 2010-03-23, 22:56

Cud się zdarzył. Rano byłem na mszy w Bazylice Świętego Piotra, na poziomie dawnej bazyliki, gdzie są groby Papieży, miedzy innymi Jana Pawła II. Msza od 8, potem krótka modlitwa przy grobie Naszego Rodaka. Nie sądziłem, że to będzie aż takie intensywne. Takie niezwykle odświętne. Szymon, dziękuje…
(Dalej…)

Miasta na R: Rzym...

Marek | Blog Marka | 2010-03-22, 20:43

Śniadanie o 8. O 9 zaczął padać deszcz. Chyba nagrzeszyłem. W razie czego mam książkę „Zaklęci w czasie”. O 9.30 przestało padać. Chyba moje grzechy nie były ciężkie. Jest ciepło jak latem. Chodziłem cały dzień w koszuli. Kurtka od deszczu na wszelki wypadek w plecaku. Nie przydała się. Mały deszczyk za to bardzo się przydał. Wiosna buchnęła, jak u nas majem.
(Dalej…)

To miasto Rzym się nazywa...

Marek | Blog Marka | 2010-03-21, 21:21

Spałem 9 godzin. Znaczy dobre miejsce. Okno hotelowe wychodzi na podwórko, czyli nie słychać ruchu ulicznego. Tak lubię. Małe śniadanie kontynentalne i pyszna kawa. Oj tak, chyba wszędzie mają tutaj dobrą kawę. A jakie to istotne, prawda? Nie jestem jakimś kawoszem, ale jeśli piję kawę, lubię, żeby była bardzo gorąca, gorzka, pachnąca…
(Dalej…)

Złota Praga...

Marek | Blog Marka | 2010-03-19, 18:18

To było dwa tygodnie i dwa dni temu... Jeden dzień w Pradze. Obiecałem wrócić do zdjęć, więc wracam. Tym chętniej, że za oknem wreszcie jakieś oznaki wiosny. Mój samochód pokazał dziś 12 stopni. Czy to nie jest zapowiedź najpiękniejszej pory roku? Wytęsknionej... Tak długo było zimno, że teraz już chce się zmiany. Zmiany, zmiany, zmiany... Dziś pół dnia jeździłem po mieście.
(Dalej…)

Zmiana planów...

Marek | Blog Marka | 2010-03-15, 18:47

A miałem być dziś w Sopocie. I wczoraj, i przedwczoraj. Tak, żeby nawdychać się jodu. Ponoć w marcu jest go w powietrzu nad Bałtykiem najwięcej. I wtedy wzmacnia odporność organizmu. Tak miało być... No ale jak mnie mogło nie być na koncercie 30 lecia Perfectu? Pojechałem więc w sobotę do Spodka, wróciłem wczoraj. Całe szczęście, że wczoraj, bo w nocy wróciła zima.
(Dalej…)

Widok z okna dwa...

Marek | Blog Marka | 2010-03-10, 18:55

Z 10 piętra Hotelu "Las" w Piechowicach pięknie widać. Oj, pięknie! A kiedy się tam nocuje 10 razy, to widać jeszcze więcej. Najbardziej spektakularny jest widok na Szrenicę. Z niższych pięter tak ładnie tego nie widać. Wieża hotelu nie miała być aż taka wysoka, ale kiedy Gieniu wchodził na jej szczyt podczas budowy i ciągle nie było widać tego, co chciał zobaczyć, budowano następne piętro...
(Dalej…)

Cień Kobiet...

Marek | Blog Marka | 2010-03-08, 18:48

Czy to my jesteśmy cieniami kobiet, czy jest wręcz przeciwnie? Bez nich nie byłoby nas. Bez nas ich... Serdeczne pozdrowienia. Każdego dnia, także dzisiaj. To był dzień! Wróciłem wczoraj ze Szklarskiej do Warszawy. Cały dzień w samochodzie. W wygodnym fotelu obok kierowcy było bardzo wygodnie, ale kiedy wysiadłem, wysiadł mi kręgosłup. Chodzę trochę dziwnie.
(Dalej…)

Zima trzyma...

Marek | Blog Marka | 2010-03-05, 11:33

można inaczej: dynamiczne warunki pogodowe, nagłe załamanie w pogodzie, i po co tyle śniegu! Wymyślać mogę długo, ale po co? Sypało całą noc. Wyglądało to pięknie, nawet bajkowo, ale efekty są takie, jak widać. Zima, zima, zima... Choć już trochę pachniało wiosną. Niby dzień coraz dłuższy i w kalendarzu marzec, ale zima nie daje za wygraną... Tej nocy zasypało tutaj na biało.
(Dalej…)

Miasta na P: Praha...

Marek | Blog Marka | 2010-03-03, 17:20

Nareszcie mi się udało tam być! Ze Szklarskiej to niecałe dwie godziny jazdy po dobrych drogach. Ależ ta Praga piękna... Zjawiskowa. W kilka godzin można zobaczyć najważniejsze i najpiękniejsze w mieście tylko pod warunkiem, że ma się dobrego przewodnika. Nasz Przodownik Jan był rewelacyjny. Wie o tych miejscach wszystko. A nawet więcej...
(Dalej…)

Beats Of Freedom

Marek | Blog Marka | 2010-02-24, 19:09

Taki tytuł nosi dokumentalny film o historii naszego kraju, pokazanej przez pryzmat muzyki, jaka wtedy powstawała. Historia najnowsza, bo to ostatnich 50 lat - tyle ma polski rock & roll. Nie da się pokazać takiego czasu w 70 minut i dlatego autorzy skupili się głównie na latach 80. Jakże ważnych w naszej historii i naszej muzyce...
(Dalej…)

Chopin ma 200 lat!

Marek | Blog Marka | 2010-02-22, 18:42

Dziś albo za tydzień. Dwieście lat... Piękny wiek. Tak się tylko mówi. Ja za miesiąc będę miał 56. Postępująco. Nie ma takiego wyrazu? Ale ja lubię tworzyć nowe. Kiedy byłem mały 56 to było bardzo, BARDZO dużo. To jednak przez wieki się zmienia. Teraz wydaje mi się, że to jeszcze trochę przed, a nie już po. Dziś było takie słońce, że może już nie muszę pokazywać Kimberley, ale... Jeszcze dwa razy, żeby nie zapeszyć.
(Dalej…)

Extra - Vancouver & Szklarska...

Marek | Blog Marka | 2010-02-19, 18:49

Piątek. Tygodnia koniec i początek... weekendu. Ja to w zasadzie w tych dniach mam same soboty i niedziele. I chyba dlatego cały dzień mi się wydawało, że dziś sobota. Miałem nie pisać, ale Jola i Ewa podesłały mi takie zdjęcia, że nie ma co z nimi czekać. Jola z Vancouver, a Ewa z Sylwestrem z krótkich wakacji "walentynkowych" w Szklarskiej Porębie i okolicach.
(Dalej…)

Popielec...

Marek | Blog Marka | 2010-02-17, 18:33

Znaczy Wielkanoc już za 40 dni? Czas nie czeka na nas! Wywoływanie słońca z Bungle Bungle chyba trochę się udało. W Szklarskiej Porębie dziś świeciło, jak szalone. Warszawa doczekała się zaledwie kilku promieni, ale od razu zrobiło się jakoś jaśniej. Dzień coraz dłuższy, a za 3 miesiące zakwitną kasztanowce. Będą matury. Zawsze coś, zawsze coś...
(Dalej…)

Małysz...

Marek | Blog Marka | 2010-02-15, 18:58

"też się Pan cieszył jak dziecko ze srebra Małysza?" Tak właśnie było... Jest silny i to widać. Już się cieszę na konkurs skoków na dużej skoczni. Pan Adam już od dawna niczego nie "musi". Może dlatego taką przyjemność nam sprawiają Jego sukcesy. A może jesteśmy ich głodni? Za tydzień Król Małysz Drugi mógłby być pierwszym, prawda? Trzymajmy kciuki...
(Dalej…)

Już jutro tłusty czwartek...

Marek | Blog Marka | 2010-02-10, 18:19

Pani na bazarku mi powiedziała: "dziś kupujemy chleb Panie Maku, jutro już tylko pączki!". No tak, ale ja ich nie jadam. Jakoś za szybko to wszystko, święta, Sylwester, Chicago, święta? Jak mus to mus, chleb kupiłem dzisiaj... W albumie ostatnia na razie porcja zdjęć z zimowego "wietrznego miasta". Jakoś podczas tej podróży wiatr (grad!) wcale mi się nie dawał we znaki.
(Dalej…)

Sade...

Marek | Blog Marka | 2010-02-08, 20:55

Chyba już teraz mogę się przyznać, że nie podobała mi się płyta Sade "Lover's Rock". Ta sprzed 10 lat. Wtedy napisałem w recenzji: "jak można słuchać piosenek Sade, w których nie gra saksofon?". Mogę więc napisać, że na taki album, jak "Soldier Of Love" czekałem aż 18 lat, od czasu "Love DeLuxe". No i się doczekałem...
(Dalej…)

Avatar...

Marek | Blog Marka | 2010-02-03, 22:22

Zrobił na mnie wrażenie. Bajka, ale jak ładnie pokazana. Obwiałem się, że po balu i z powodu różnicy czasu zasnę na filmie jak dziecko. Nic z tych rzeczy. I pewnie wybiorę się do kina raz jeszcze. Tym razem po polsku, żeby wszystko zrozumieć. A najchętniej bym wykupił wycieczkę w tamte strony. Czy to możliwe? Nie da się, bo historia ma miejsce w 2154 roku.
(Dalej…)

Pirat Urodzony w Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2010-01-26, 19:19

Chyba dlatego tak dobrze pamiętam o urodzinach kolegi. Najlepszego urodzonym w tym pięknym dniu. Mróz taki, że słychać skrzypienie, nawet w drodze na bazarek. Bazarek prawie pusty. Ale Pani, która sprzedaje wkładki filcowe do butów i sznurowadła stała. Na mrozie. Jak sarenka... Ta z piosenki. Już pojutrze lecę do Chicago. Myślałem, że odpocznę od mrozu.
(Dalej…)

Najgorszy dzień w roku...

Marek | Blog Marka | 2010-01-25, 20:20

Bo depresja, bo mrozi, bo miesiąc od świąt, a banki ponaglają w sprawie spłat kredytów. Tak wymyślono, że 3 poniedziałek stycznia, to ten najtrudniejszy dzień roku. Najgorszy. A dla mnie był fajny. Może dlatego, że ja lubię poniedziałki? Świeciło słońce, samochód odpalił. Na Czerskiej wypiłem dobrą kawę. A na koniec dnia gruchnęła wiadomość, że wracam do Trójki...
(Dalej…)

Dzień Babci... Dzień Dziadka...

Marek | Blog Marka | 2010-01-21, 19:50

Miałem dwie fantastyczne Babcie. Leokadię i Zofię. Babcia to jest Babcia! Wszystkie dziś bardzo serdecznie pozdrawiam. Dziadek to jest Dziadek. Dziś mojemu chrześniakowi Filipowi urodził się Braciszek. Kawał chłopa, bo 4330/58. Rodzicom gratuluję, ale WujDziadek też się cieszy! To był chyba niezły dzień. Trzeba będzie zapamiętać tę datę. Kolejna do kolekcji...
(Dalej…)

Niemen...

Marek | Blog Marka | 2010-01-18, 18:18

Pamięć jednak zawodzi. Trzeba zaglądać do dawnych notatek. 17 stycznia 2004 zmarł Czesław Niemen. To była sobota... Radio podało tę informację o 23. PAP napisała, że Kora powiedziała o tym na Balu Dziennikarzy. Zaśpiewała "Szał niebieskich ciał". A planety... Następnego dnia poprowadziłem w radiu jedną z najtrudniejszych audycji w życiu.
(Dalej…)

Zima, jak za dawnych lat...

Marek | Blog Marka | 2010-01-11, 19:19

Pamiętam z dzieciństwa takie zimy, że jak napadało w listopadzie, to śnieg leżał do marca. Do szkoły chodziło się korytarzami, które trzeba było zrobić w metrowych zaspach na chodnikach mojego małego miasta. A po szkole jeździło się na łyżwach po zamarzniętej rzecze, która wylewała na wiele kilometrów. Jeździło się tak długo, aż nogi odmawiały posłuszeństwa.
(Dalej…)

U nas zima, a w Nowej Zelandii lato...

Marek | Blog Marka | 2010-01-04, 19:11

Słuchacz mi pisze, że w lutym leci do Australii. Chce sprawdzić, czy tam jest tak, jak na moich zdjęciach. No to mamy sukces! Znaczy warto pisać i pokazywać... Słuchaczka mi przysyła kalendarz na nowy rok ze zdjęciami z Nowej Zelandii. Pięknymi zdjęciami... To ja z tęsknoty za tamtymi miejscami sięgam po moje wspomnienia. To było dokładnie pięć lat temu...
(Dalej…)

31 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2009-12-31, 19:19

Od kilku dni zapowiadają, że ma walić śniegiem. U mnie jakoś nie wali. I dobrze. Za to walą już petardy za oknem. Nie da się chyba uciec od Sylwestra. W radiu słychać Top Wszech Czasów. "Epitaph" King Crimson daleko, daleko... Znaki czasów. Czasy jakieś takie sobie. Jakie czasy, taki top. Szampańska zabawa! Jak ja nie lubię tego dnia. Z czego się cieszyć? Że już zaraz będę starszy o rok?
(Dalej…)

Niezbyt Białe Święta...

Marek | Blog Marka | 2009-12-24, 19:51

Wigilia. Znowu w Warszawie. Rano radio... "Jaka Wigilia, taki cały rok". Ponoć ludowe. Znaczy cały rok roboty? Nieźle, bo lubię robotę. Moja choinka latoś nowoczesna. Taki piękny, mały cyprysik. Tradycyjna u mojej Siostry. Tam wszystko tradycyjne. Grzybowa, fasola jaś, kapusta z grzybami, karp smażony, grzyby w mące, śledzie... Nie wspominając o ciastach.
(Dalej…)

Dwa tygodnie przed świętami...

Marek | Blog Marka | 2009-12-10, 19:19

O, jak miło! Znowu jestem... Jesieniozima nie działa na mnie za dobrze, czasami zanikam. Ale jakoś zaraz potem się pojawiam. Nie będę poruszał najważniejszych tematów, bo staram się od nich uciekać. I tak całe życie. Nic to, najważniejsze zdrowie. Przeziębienie mija mi, a nawet już minęło. W samą porę przed sobotnio niedzielnymi mrozami. Ciekawe, czy prognoza pogody się sprawdzi...
(Dalej…)

Wombat...

Marek | Blog Marka | 2009-12-02, 18:18

Miałem ostatnio wiadomość z Gdańska, że Mały Jeremi lubi oglądać moje zdjęcia, a jego faworytami sa wombaty. Piszesz i masz! Akurat podczas ostatniej podróży udało się "ustrzelić" fotoaparatem kilka okazów, więc czemu nie zadowolić Jeremiego? Może innym też się spodobają. Proszę Państwa - oto wombat tasmański...
(Dalej…)

Andrzejki...

Marek | Blog Marka | 2009-11-30, 19:19

Ci Andrzejowie, to mają fajnie! Nie ma Krzyśków, Jacusiów, Marków, czy Wojtków. Wosk się leje w Andrzejki. A w zasadzie w przeddzień tego święta, znaczy wczoraj. Co mi wyszło? Nic, bo nie lałem... Kiedyś się lało (odcinało się!), ale już nie pamiętam, czy mi dobrze wychodziło, czy inaczej. Andrzejom życzę dużo zdrowia i pięknej muzyki.
(Dalej…)

Baraka...

Marek | Blog Marka | 2009-11-25, 17:17

Taki film dzisiaj widziałem. Jest dokumentem naszych czasów. Refleksją, próbą pokazania naszej planety. Tego co piękne, dobre, pozytywne, ale także tego co złe. Do obrazu gra znakomita muzyka w wykonaniu takich artystów jak choćby Michael Stearns (grałem go kiedyś często pod hasłem "muzyczne nasdwoje") czy Dead Can Dance - tutaj rekomendacji i przypomnienia nie trzeba...
(Dalej…)

Sean z Kangaroo Island...

Marek | Blog Marka | 2009-11-23, 18:14

Robił mi zdjęcia. Dwa dni w lipcu. Tam wtedy była zima. Sean McGowan jest Irlandczykiem z pochodzenia. Prowadzi sklep ze sportowym wyposażeniem. Fotografia to Jego pasja, a także w wolnych chwilach możliwość dorobienia. Każdy grosz się liczy, jeśli się chce spełniać marzenia. Woli prowadzić takie życie, zamiast pracować w fabryce. Pewnie też bym wolał...
(Dalej…)

Milion rowerów...

Marek | Blog Marka | 2009-11-19, 18:28

albo i więcej! To Amsterdam. Nie tylko, taka jest cała Holandia. Pamiętam, że kiedy tam byłem jakieś 30 lat temu, to do pracy w fabryce dywanów pod Tilburgiem codziennie jeździłem rowerem. Tak było... A w soboty i niedziele chodziłem do sklepu z płytami i każdego dnia kupowałem jeden album. Analogi... Kansas, Styx, TOTO, Fleetwood Mac, Andrew Gold. Nie mam już tamtych płyt. Analogów pozbyłem się kilka lat temu.
(Dalej…)

Ponieczwartek...

Marek | Blog Marka | 2009-11-12, 18:51

Sam się dziś łapałem na tym. Myślałem, że dziś poniedziałek. Fajnie... Dziś poniedziałek, a już jutro piątek. Tygodnie coraz krótsze. Ale niech tak będzie. Nie lubię listopada. Chyba najbardziej ze wszystkich miesięcy w roku. No chyba, że jestem w Australii. Tam listopad znaczy wiosnę. Najpiękniejszą... Proszę popatrzeć na zdjęcia.
(Dalej…)

Niepodległość...

Marek | Blog Marka | 2009-11-11, 20:20

Na obiad zjadłem rosół i kurczaka. Ulubione jedzenie Marszałka Piłsudskiego. Przypadkiem, bo takie dania właśnie dziś przygotowała moja Siostra. Kurczak luzowany, nadziewany - mistrzostwo świata. Święto Niepodległości spędziłem jednak głównie w samochodzie. Odwiedziłem Mamę w Sieradzu. Lało jak z cebra... A to ci maniebra!
(Dalej…)

09.11.09

Marek | Blog Marka | 2009-11-09, 18:35

Dwadzieścia lat temu runął Mur Berliński. Kiedy dziś JoAśka mnie zapytała na antenie, co wtedy robiłem, nie pamiętałem. Musiałem sięgnąć do notatek. To był czwartek. Miałem nawet jechać do Berlina, ale nie dałem rady. To były bardzo pracowite dni. Niedawno wróciłem z podróży statkiem (z jakim Tadkiem?) po Morzu Czarnym. Do Polski przyleciała z Australii Leah, koleżanka mojego kolegi Ewana...
(Dalej…)

Dwa lata później...

Marek | Blog Marka | 2009-11-03, 19:01

Tak, będę tutaj wracał do Zachodniej Australii, bo to było dokładnie dwa lata temu. Czas... Teraz chyba inaczej patrzę na te zdjęcia. Tak, jakby to się nie zdarzyło. A przecież było! Zapraszam do galerii. Grypa. Nie będę się szczepił, bo coś mi to wszystko podejrzanie wygląda. Ale czy ja się na tym znam? Zapytam mojego doctora. On już na pewno będzie wiedział, co robić...
(Dalej…)

Dzień Wszystkich Świętych

Marek | Blog Marka | 2009-11-01, 18:21

Pierwszy listopada... Rok temu grałem w radiu "listę nieobecności". Dwa lata temu byłem w Australii. Wtedy ten dzień spędziliśmy z Piratami na wyspie Rottnest. Płynie się na nią promem z Fremantle. "Wyspa wakacje". Pogoda jak marzenie. Przejażdżka rowerami. To był miły dzień na końcu świata. Zapraszam do fotogalerii...
(Dalej…)

Tasmański Pirat...

Marek | Blog Marka | 2009-10-28, 18:38

Gunia we Wrocławiu, Eddie w Łodzi, Anka w Melbourne, a Piracki w Hobart. Tak to się plecie... "Nasi" Australijczycy lubią odwiedzać stary kraj jesienią. Ja bym uciekał na Tasmanię albo jeszcze dalej, bo za tym, co mamy za oknem o tej porze roku jakoś nie przepadam. Pirat w ostatni weekend pojechał do South West National Park i zrobił zdjęcia. Podesłał mi ich przygarść, no to się dzielę...
(Dalej…)

Powrót na Kangaroo Island...

Marek | Blog Marka | 2009-10-26, 18:18

Bo tyle mam jeszcze z tego miejsca zdjęć i wspomnień. Dwa dni, jak w innym czasie. 5 i 6 lipca tego roku. Dziś fotografie drugiego dnia. Po cudownej nocy i długim śnie w Fillmore's Lombardy. Już polecałem, ale proszę tam zaglądnąć www.fillmores.com.au To bardzo przyjazne miejsce. Tak jak cała wyspa. Kiedy zasypiam myślę o miejscach ulubionych. Nie wracają w snach, to by było za proste...
(Dalej…)

Między deszczami...

Marek | Blog Marka | 2009-10-22, 18:28

Czwartek. Też piękny dzień, choć dziś właśnie dopadła mnie jakaś melancholia. Deprecha jesienna? Nie dam się, bo już w niedzielę ma być "złota polska" i 17 stopni. Tak mówią "pogodynki" i "pogodyni", ale to im się niestety zwykle nie sprawdza. Wczoraj miało tak być, więc się wybrałem do Szadku. Padało cały dzień. Wiem, woda to życie, ale jak żyć, kiedy za oknem szaro, buro...
(Dalej…)

Jesień w Wilanowie...

Marek | Blog Marka | 2009-10-19, 19:19

Niedziela. Na śniadanie jajecznica z podgrzybkami. Gunia mówiła, że Jej smakowała. Za oknem dżdżyło, ale nie było gadania. Jedziemy do Wilanowa! I dobrze, bo bardzo lubię tamtejszy park. Jaki jest o tej porze roku? Proszę popatrzeć. To był cudowny dzień. Trafiła nam się zjawiskowa pogoda. Czasem słońce, więcej mgieł. A jak wyszły zdjęcia?
(Dalej…)

Dwa lata minęły...

Marek | Blog Marka | 2009-10-15, 19:19

Dwa lata pisania w tym miejscu. Od razu podziękuję za wszystkie miłe i sympatyczne sygnały od Czytelników. Jakaś dziennikarka zapytała mnie ostatnio: "po co to Panu?". Nie bardzo wiedziałem co Jej odpowiedzieć. Taki dziennik/nocnik uzależnia, także piszącego. No i stało się. Wpadłem w sidła uzależnienia "od pisania i pokazywania zdjęć". Głównie z Australii...
(Dalej…)

Pierwszy śnieg...

Marek | Blog Marka | 2009-10-14, 18:35

Ależ to był dzień! I znowu nie pojechałem do Szadku. Tydzień temu deszcz, dziś śnieg. Kiedy zaczęło sypać za moim oknem jakoś tak około 7 rano myślałem, że to jakaś pomyłka. Że już zaraz przestanie. Nie przestawało, a zrobiła się z tego nawet zadymka. O 11 pojechałem na lotnisko. Tam miałem odebrać Edka, który leciał z Melbourne do Warszawy przez Singapur i Frankfurt...
(Dalej…)

Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2009-10-12, 20:20

Jest piękna. Niezwykła i niesamowita. Żyją tam takie zwierzęta, rosną takie rośliny, które nie występują nigdzie indziej. Diabeł Tasmański, Huon Pine... Choćby te. No i mieszkają tam Piraci. Trzy miesiące minęły od zrobienia tych zdjęć. Ile jeszcze odkryć? Ile pięknych wspomnień? Najpiękniejszych. Wracaliśmy właśnie z Lemon Thyme, z Cradle Mountain do Hobart...
(Dalej…)

Basia na koncercie w Warszawie...

Marek | Blog Marka | 2009-10-08, 18:36

Trzeba będzie zapamiętać tę datę. 6 października 2009. Prawie dokładnie 15 lat i 15 minut po koncercie promującym album "The Sweetest Illusion". Wtedy też byłem w Kongresowej. Wtedy chyba nie miałem takiej tremy. Za to tym razem Basia miała mniejszą. Była już po bardzo udanym występie w Zabrzu. Nic nie mogło się nie udać. Prawie nic. Miałem tylko wejść na scenę i w krótkich żołnierskich słowach przywitać zespół...
(Dalej…)

Sting i powrót na Kangaroo Island

Marek | Blog Marka | 2009-10-05, 19:19

Czyli co ma piernik do wiatraka. Do wiatraków też wrócę, już za 5 tygodni. Nowy album Stinga będzie piękny i świąteczny. Pachnie Bożym Narodzeniem... Nie za wcześnie? Czas tak szybko płynie i nie czeka na nas. Michael McDonald też już wydał gwiazdkową płytę. Sting odleciał... W przenośni i dosłownie. A na pewno nic już nie musi...
(Dalej…)

No to lecę!

Marek | Blog Marka | 2009-10-01, 18:58

Ale tylko we wspomnieniach. Tak, ciągle mam jeszcze kilka zdjęć z Australii do pokazania. Kununurra... Jedno z moich najsilniejszych wspomnień, a prawie nie mam zdjęć. Trzeba będzie tam wrócić. Na razie wracam tymi zdjęciami. Dlaczego? Ostatniej nocy śniło mi się to miejsce. To chyba dobry powód, żeby powspominać. A za oknem deszcz... Mieli grzać od poniedziałku, a dziś już czwartek...
(Dalej…)

Lubię poniedziałki i już...

Marek | Blog Marka | 2009-09-28, 18:16

Dziś na dodatek była taka piękna pogoda. To mógł być ostatni taki piękny dzień lata, które bezpowrotnie minęło. Nie ma się co oglądać za siebie! Napisał dzielnie i sięgnął po zdjęcia z Barossa Valley z 4 lipca tego roku. No bo jednak wspomnienia są najpiękniejsze. To były "4 pory roku w jeden dzień". Nie mam tylko zdjęć w deszczu, bo aparacik sobie z nimi nie radził...
(Dalej…)

Barossa Valley...

Marek | Blog Marka | 2009-09-24, 19:30

Wczoraj Gniezno, a dziś powrót do Australii... Gniezno "jak po ogień", ale za to na bardzo sympatyczne spotkanie ze słuchaczami radia. Nie zginie, jeśli mamy takich fanów. Co to jest radio? Dlaczego ciągle chcemy go słuchać? Dużo pytań. I dobrze... Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęć w mieście, a starówka wygląda imponująco. Znaczy będzie następny raz.
(Dalej…)

Siatkówka

Marek | Blog Marka | 2009-09-14, 18:55

Się grywało! Głównie w liceum, w Zduńskiej Woli. Ma się 191 centymetrów, więc mimo średnich umiejętności byłem wybierany do drużyny prawie w pierwszej kolejności. Liczył się zasięg ramion. Nasi Mistrzami Europy. Tak, wzruszyłem się wczoraj, tak jak cała Polska. Nawet miałem dziś ochotę jechać na lotnisko albo pod Pałac Kultury...
(Dalej…)

Powrót do Cradle Mountain...

Marek | Blog Marka | 2009-09-12, 18:18

Na zdjęciach oczami Piratów. Kayah była dziś u mnie w radiu, żeby opowiedzieć o nowej płycie. Lubię rozmawiać z Kayah. Zapis naszego spotkania już wkrótce na tej stronie. Na razie polecam rozmowę z Basią sprzed tygodnia. Jakiś taki ten dzień dziś "niezaspecjalny". Może to spadek ciśnienia, może pogoda za oknem, może wczoraj zjedzona ryba? A może po prostu wrzesień?
(Dalej…)

Policzko 09.09.09

Marek | Blog Marka | 2009-09-10, 19:12

Taki wyjątkowy dzień. Pojawiły się zremasterowane The Beatles dzieła wszystkie, a ja postanowiłem zapamiętać tę datę podróżą do miejsca, gdzie ponad 40 lat temu spędzałem prawie każde wakacje. U Dziadków Kopciów na Policzku. To taka mała wioska koło Przedborza. Wtedy koniec świata, wczoraj dwie godziny szybkim samochodem...
(Dalej…)

Stóg Izerski...

Marek | Blog Marka | 2009-09-07, 19:51

To był poniedziałek tydzień temu. Ostatni dzień sierpnia. Piękny... Boże, jaki piękny. Dostałem w prezencie od losu trzy takie dni w Szklarskiej i okolicach. Wreszcie przyszła pora na Stóg Izerski. Przyznaję - byłem tam pierwszy raz. Gondolą na górę "frunie się" kilkanaście minut. Może nawet krócej. Przez małe okienko da się robić zdjęcia. To najważniejsze...
(Dalej…)

Mysłakowice znaczy len...

Marek | Blog Marka | 2009-09-05, 18:38

Zaczęło się kilka lat temu, kiedy Grażyna Dobroń zabrała mnie ze Szklarskiej Poręby do sklepu lnianego w Mysłakowicach. Już wtedy było dobrze, ale teraz len, znaczy najlepsze na świecie ręczniki. Tak, tak, właśnie ręczniki. Ale nie tylko. Wspaniała jest pościel lniana, bardzo fajne koszule, spodnie, nawet skarpety. Niemożliwe? Proszę sprawdzić...
(Dalej…)

Skała...

Marek | Blog Marka | 2009-09-03, 18:42

Kayah wydaje nowy album. Za 11 dni. Dziś posłuchałem "Skały" pierwszy raz. Jestem pod ogromnym wrażeniem. To jest na pewno jedna z moich ulubionych płyt roku. Już teraz... Kayah będzie moim gościem w radiu w następną sobotę. W tę najbliższą porozmawiam z... Basią. Przede wszystkim o Jej koncertach w Polsce na początku października.
(Dalej…)

Pałac w Wojanowie...

Marek | Blog Marka | 2009-09-02, 20:33

Jest piękny. A nawet zjawiskowy... Jak dobrze, że i takie miejsca da się "ocalić od zapomnienia". Jestem, jestem... Bardzo intensywne były te ostatnie dni. Nie było czasu na dzielnie się wrażeniami. Ale już jestem w domu i mogę napisać, pokazać... No to bardzo proszę! W Szklarskiej i okolicach byłem od soboty do dziś. Wylosowałem 3 dni pięknej pogody.
(Dalej…)

Pożary...

Marek | Blog Marka | 2009-08-26, 18:25

Kiedy byłem "taki malutki" i mieszkałem w Szadku panicznie bałem się pożarów. Myślałem, że każdy dom musi przejść przez "ogień". A u nas jeszcze się nie paliło... Kiedy Jedynka podawała latem komunikat przeciwpożarowy po wiadomościach o 18, zawsze znalazłem powód, żeby wyjść z domu. Na przykład na śliwki do ogrodu, albo na rynek. Centralne miejsce miasteczka...
(Dalej…)

8 dni 8 medali...

Marek | Blog Marka | 2009-08-22, 20:40

Nasi na medal! Na Mistrzostwach Świata w Lekkoatletyce w Berlinie oczywiście. Nic się nie zmieniło. Kiedy mogę - oglądam. Wczoraj nie udało mi się jednak zobaczyć radości naszego Skoczka Młodziaka. A tak pięknie się cieszył. My fani zresztą też. 232 centymetry, a radości fura. Sport jest piękny, a jego oglądanie daje mi wiele przyjemności.
(Dalej…)

Mitchell Plateau

Marek | Blog Marka | 2009-08-19, 18:31

Dzień za dniem. Godzina za godziną. Pojutrze miną dwa tygodnie od mojego powrotu z Australii. Ciągle myślę o tej podróży, ciągle jeszcze nią żyję. Stąd kolejna porcja zdjęć w fotoalbumie. Mam ich jeszcze trochę. Będę je pokazywał w kolejnych wpisach. 22 dzień lipca spędziłem w pierwszym niezwykłym miejscu Parku Narodowego Kimberley...
(Dalej…)

Madonna w Warszawie

Marek | Blog Marka | 2009-08-15, 18:08

Jest od wczoraj, będzie do jutra. Dziś jest ten dzień. Pierwszy koncert Artystki w naszym kraju. 23 piosenki, w tym pewnie "Celebration", zapowiadająca kolejny zestaw Jej największych przebojów. Na zdjęciu autograf "dla Marka" sprzed 15 lat. To było w Paryżu 10 października 1994 roku. Przyleciała na promocję albumu "Bedtime Stories". Wywiady z dziennikarzami Europy odbyły się w Hotelu Ritz. I ja tam byłem...
(Dalej…)

Urodziny Aliny...

Marek | Blog Marka | 2009-08-13, 18:32

To właśnie dziś, dziś, dziś... Życzyłem Jej zdrowia, szczęścia, pomyślności i... urodzaju grzybów. Bo jest z Niej wszak grzybiareczka, jak ta lala! A tu latoś nic tylko kurki i kurki. W skupie po 7, na bazarku po 22 złote za kilogram. A gdzie podgrzybki, prawce, koźlaki, krawce? Będą jesienią. I tego sie trzymam, bo jak na razie zamrażarka pusta. Przy okazji najlepszego wszystkim dziś urodzonym...
(Dalej…)

El Questro, Emma Gorge

Marek | Blog Marka | 2009-08-10, 18:21

Był 1991 rok. 22 latek z Wielkiej Brytanii poślubił Australijkę i kupił El Questro za milion dolarów. Postanowił w tym miejscu zrobić raj na ziemi. Chyba mu się udało. Na pewno mu się udało. W 2005 roku sprzedał ten raj za 17 milionów. I teraz żałuje... Ponoć chce go odkupić, ale za ile? I ja tam byłem, zdjęcia robiłem. A teraz się nimi dzielę. Proszę oglądać...
(Dalej…)

Jetlag...

Marek | Blog Marka | 2009-08-08, 17:42

Prawie zawsze mnie łapie po powrocie z dalekich krajów. Po długich lotach miesza mi się ze spaniem. Prawie zawsze... Wczoraj wytrzymałem do północy i przespałem do 6. Nieźle. Dziś też nie padłem. Może uda się ominąć przygody z niespaniem? Oby... Mam robotę, nie ma czasu na jetlag. Wracam do obu list, na stronie i w Złotych Przebojach. Na zdjęciach dziś wracam do Bungle Bungle. To było dokładnie dwa tygodnie temu. Jedno z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie widziałem...
(Dalej…)

Już w domu!

Marek | Blog Marka | 2009-08-07, 15:53

Wszędzie dobrze, ale... Z Melbourne do Bangkoku 8 godzin i 40 minut. Tam półtorej godziny na rozprostowanie kości. Sałatka owocowa. Lot z Bangkoku do Wiednia to dokładnie 10 godzin i 10 minut. Po kolacji (kto je cokolwiek o 4 nad ranem?) padłem. To był raczej letarg, niż sen. Gdyby nie to, że jednak coś mi się śniło, to bym myslał, że nie spałem.
(Dalej…)

Ostatni przystanek – Melbourne

Marek | Blog Marka | 2009-08-03, 09:43

poniedziałek, 3 sierpnia 2009
A dzień dobry! Tak wyszło, że w Melbourne mam słaby zasięg i postanowiłem sobie zrobić tydzień wakacji. Także od pisania, internetu... Takie leniuchowanie. Zresztą, muszę nabrać dystansu do tego, co widziałem, do zdjęć, żeby zacząć o tym wszystkim pisać. Na razie zdjęcia w laptoku, będę je pokazywał już od soboty. A ja odpoczywam po wakacjach! Basen, spa, spa-cery po mieście. Melbourne wygląda inaczej zimą. Chyba nawet piękniej, bo zielono.

(Dalej…)

Bungle Bungle

Marek | Blog Marka | 2009-07-28, 08:19

Jest wtorek, 28 lipca 2009.
Koniec mojej przygody w Kimberley. Katherine odwiozła mnie z Emma Goerge Resort do Kununura samochodem. Najpierw Gibb River Road, a potem Great Northern Highway. Stąd dziś po południu lecę przez Darwin do Melbourne. Powrót do nowoczesności. Te ostatnie dni w skrócie wyglądały tak:
Czwartek 23 lipca. Łodzią po Ord River od Lake Argyle do Lake Kununura. Niezwykle piękny zachód słońca...

(Dalej…)

Kununurra

Marek | Blog Marka | 2009-07-23, 08:16

wtorek, środa, czwartek 21-23 lipca 2009
Przedwczoraj i dziś. Depresyjne miejsce i gorąco jak diabli. Ponad 30 stopni zima, znaczy w porze suchej. 47 % mieszkańców miasteczka to Aborygeni. Nie mam nic przeciw nim, ale chyba się ich trochę boję. Zobaczyć takie twarze po zmroku? Nie polecam...
Wczoraj za to raj na ziemi, czyli Mitchell Plateau z jednym z najpiękniejszych wodospadów jakie widziałem. Wyprawa do nich trwała jakieś 3 godziny. Same piękne widoki po drodze. Ponad 35 stopni, bo szliśmy od 10 do 13. To był jeden z niewielu dni w moim życiu, jeśli nie jedyny, kiedy wypiłem ze 3 litry wody. Woda jest pyszna! I dobra dla ciebie...

(Dalej…)

Deszcz

Marek | Blog Marka | 2009-07-21, 08:17

wtorek, 21 lipca 2009
W porze suchej tutaj to rzadkość. Niebo było wczoraj przed zachodem słońca zjawiskowe. Dawało wiele szans moim oczom i aparacikowi. Poszedłem w drugą stronę Cable Beach. Tam gdzie jeżdżą 4x4 i chodzą wielbłądy. Znaczy można się na nich przejechać w zachodzącym słońcu. Na to akurat nie miałem ochoty, ale ładnie się ustawiają do zdjęć. Myśli się kłębią w głowie, kiedy się obcuje z takimi miejscami. O życiu, o człowieku, przyrodzie, słabościach i mocy. Tylku nas na świecie, każdy ma swój mały świat i stara się go jakoś zorganizować.

(Dalej…)

Broome

Marek | Blog Marka | 2009-07-20, 11:04

niedziela, poniedziałek 19 - 20 lipca 2009
No to mam prawdziwy lipiec. Dziś jest tutaj 29 stopni, słońce świeci jak szalone, wiatr wieje, nie ma dużej wilgotności, da się żyć! Przerzut z Hobart do Broome, to znaczyło obudzić się o 4.30. Lot z Hobart do Melbourne półtorej godziny. Tam chwila z Anka i Edkiem, oddałem jednak laptoka, kurtkę, cieple ciuchy... Lot z Melbourne do Broome to 4 i pół godziny. Cofam zegar o 2 godziny. Tutaj środek sezonu! Jak u nas w Sopocie i Zakopanem razem wziętych. Od razu w autobusie z lotniska zostawiłem przez zapomnienie polarek z Bryanem Adamesm "On A Day Like Today". Pani w hotelu powiedziała, że Pan Kierowca odwiezie, ale czy on mi tutaj potrzebny?

(Dalej…)

Cradle Mountain

Marek | Blog Marka | 2009-07-18, 09:51

środa, czwartek, piątek, sobota 15 - 18 lipca 2009
Wylosować trzy takie dni… Bezcenne! Nie dość, że prawie nie było zimy, a wszyscy przestrzegali, że zmarzniemy jak psi, to na dodatek pogoda była jak na zamówienie. Na 365 dni w Cradle Mountain 300 dni pada. Albo deszcz albo śnieg. Tym razem nas oszczędziło. I mocno nagrodziło. Na środę zaplanowaliśmy, znaczy Gunia, nasza „przodowniczka – przewodniczka” zaplanowała, trudny spacer na trasie Overland Track. To takie przejście z Cradle Mountain do Lake St.Clair. Sześć dni marszu w niespecjalnie łatwych warunkach. Myśmy zrobili tylko ten pierwszy dzień. Ponoć najbardziej spektakularny, jeśli chodzi o widoki… Ale było!

(Dalej…)

Champagne Falls

Marek | Blog Marka | 2009-07-17, 11:37