Jeśli dziś wtorek, to powinienem być w Belgii...

Marek | Blog Marka | 2010-08-31, 17:55

Albo w Amsterdamie. A jestem w Warszawie... Trzy dni urlopu wykorzystuję na załatwienie spraw, na które nigdy nie mam czasu. Niby takie tam drobiazgi, ale kiedyś trzeba je załatwić. Chyba jednak wybrałem słaby czas na jeżdżenie po mieście. Nagle przypomniałem sobie, że skończyły się wakacje, a na dodatek Warszawa jest zawsze sparaliżowana, kiedy pada deszcz. Dziś pada... I jest jak w listopadzie. No to na zdjęciach Amsterdam z listopada.
(Dalej…)

Jakby jesień?

Marek | Blog Marka | 2010-08-26, 18:48

Dynamiczne warunki pogodowe. Oj tak. Jeszcze wczoraj było lato. Ostatniej nocy jednak chyba mnie trochę przeziębiło. Znaczy są już zimne noce, chłodne ranki. Za to na bazarek wróciły prawdziwki... "Jesień idzie, nie ma na to rady" - to z piosenki z dawnych lat studenckich. Na zdjęciach droga do Josephine Lake. Kolejne wspomnienie sprzed dwóch lat. Samo ładne. I jak kolorowo. A jak mało ludzi? "PanMarku, dlaczego Pan nie fotografuje ludzi?". Tak wyszło...
(Dalej…)

Miasta na O: Olsztyn...

Marek | Blog Marka | 2010-08-23, 19:09

Festiwal Podróżniczy? Czemu nie... Odbywał się w weekend w Olsztynie. Przyszło zaproszenie, to i pojechałem. Nie wszystko przewidziałem, ale o tym potem. Było pięknie i kolorowo. Jak widać na zdjęciach. Pogoda oszczędziła nam burz, nawałnic, ulewy, gradobicia. Nam oszczędziła, innym nie. Kiedy widzę w tv obrazy z wczoraj, nie bardzo mogę w to uwierzyć. Byłem tuż obok. W Olsztynie pogoda była w sam raz. Taka trochę australijska, ale miałem mówić o moich podróżach w tamte strony, więc było dobrze...
(Dalej…)

Przesyłka z potwierdzeniem odbioru...

Marek | Blog Marka | 2010-08-18, 18:18

Wiem, że to przydatna usługa poczty, ale najgorsza z możliwych. PanListonosz jeszcze nigdy nie zastał mnie w domu. Zawsze przychodzi jakoś około 13. Trzeba więc gnać na pocztę, żeby przesyłkę odebrać. Dziś miałem szczęście. Cztery numerki przede mną zrezygnowały, czekałem więc nie dłużej, niż 10 minut. I tak nie wiem, jak PaniZOkienka odnajduje odpowiedni list. Widzę miliony podobnych, a pani cierpliwie szuka. Nie zawsze krótko. Nie lubię chodzić na pocztę...
(Dalej…)

Elvis...

Marek | Blog Marka | 2010-08-16, 18:18

Trzydzieści trzy lata temu umarł król rock & rolla. Miał 42 lata. Wyglądał na 62. Właśnie miał zaczynać kolejną trasę koncertową... Coś tak jak Michael. Były mąż córki Elvisa. Ot, takie przypadki. A może przeznaczenie? 16 sierpnia 1977 roku byłem w Wiedniu. W drodze powrotnej z Włoch. To te moje czarno białe zdjęcia. Na wystawach sklepów z płytami prawie wyłącznie Elvis Presley. Nie bardzo wiedziałem dlaczego. Po powrocie do Warszawy dowiedziałem się o Jego odejściu...
(Dalej…)

Prawdziwki...

Marek | Blog Marka | 2010-08-11, 19:19

Dziś na bazarku były po 35 złotych za kilogram. Nie kupiłem, bo mam jeszcze te robaczywe z poniedziałku. Prawie robaczywe. Tak się umówiliśmy. Przypomnę przepis na najsmaczniejsze prawdziwki, ale to na koniec. Dziś ciąg dalszy zdjęć z Augustowa. Złapało mnie trochę, kiedy Ula Dudziak zaśpiewała spontanicznie. Też chciałem być spontaniczny. Jak wypadłem? Jak z obrazka... Zdjęcia robił Pekał. Wszystkie poza tymi z zachodem słońca. Te są moje.
(Dalej…)

Pstrykanie...

Marek | Blog Marka | 2010-08-05, 18:56

Czytelniczka napisała, że zdjęcia są atrakcyjne tylko dla ich autora. 99.9%... Ta mała reszta, kiedy uda się zachwycić nie tylko siebie, to są dzieła sztuki. A nie trzeba było tak wcześniej? To po co to całe moje cykanie? Dla siebie... Bo ja lubię wracać do miejsc ulubionych, choćby na zdjęciach. Lubię wspominać. Dziś pstrykanie w Melbourne. Trzy ostatnie dni mojej podróży sprzed roku. Pierwszego dnia pogoda była w sam raz na pstrykanie...
(Dalej…)

Jeszcze trochę Bungle Bungle...

Marek | Blog Marka | 2010-07-29, 18:28

Dzisiaj będzie o tym, jak pięknie mija nam czas. Odwiedziła mnie na Myśliwieckiej MiłaPani, żeby mnie przepytać o filmy. Moje ulubione. Aktorki, aktorzy, obrazy, muzyka, przeboje... A ile mamy czasu, zapytałem? Uśmiechnęła się i powiedziała: za mało. Tak, mamy za mało czasu. Na wszystko. Ostatni raz w kinie w Warszawie (pomijam "Beats Of Freedom"), tak, żeby iść tam specjalnie, kupić bilet, byłem na "Liście Schindlera". Znaczy jakieś 16 lat temu?
(Dalej…)

13 stopni Celsjusza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-26, 17:17

Tyle rano mi pokazał mój samochód. Na pewno nie kłamał. Lało jak z cebra. Bazarek prawie pusty. Poniedziałki takie są, pomyślałem, nie kupując czereśni, kurek i innych pyszności. Dziś imieniny Anki i Grażyny. Wszystkim Czytelniczkom najlepszego od NieDźwiedzia. Ale to od tej Anki zimne wieczory i ranki? Nareszcie... Lubię gorączkę w powietrzu, ale chyba łatwiej przeżyć, gdy otacza nas miły chłodek. Za to na zdjęciach z Mitchell Platteau jest ciągle plus 30...
(Dalej…)

Two Hands Wines...

Marek | Blog Marka | 2010-07-22, 18:35

Wczoraj testowałem wino. Karkołomny pomysł przy 30 stopniach Celsjusza, ale w klimatyzowanym barze daliśmy radę. Pogoda australijska. Po prostu... Tam latem takie dni, jak te ostatnie to codzienność. U nas niecodzienność... Chyba się rozpływam. W sprawie testowania wina Warszawę odwiedził Phil Kightley - General Manager winiarni z McLaren Vale. Nie trzeba mnie było dwa razy zapraszać!
(Dalej…)

Rok temu byłem w Broome...

Marek | Blog Marka | 2010-07-19, 18:18

Odwiedzili mnie dziś w radiu Maxi i Marty. Bardzo sympatyczna para muzyków z Melbourne. Sześć lat temu wydali debiutancką płytę jako Asleep In The Park. Teraz nazywają się The On Fires i właśnie zrealizowali drugi album "Betrayer". Grają swoją muzykę na całym świecie. Głównie w Australii, Stanach Zjednoczonych i Europie. Też bym tak chciał. No tak, ale ja nie umiem śpiewać. I zapomniałem jak się gra na akordeonie...
(Dalej…)

Grunwald...

Marek | Blog Marka | 2010-07-15, 18:56

600 lat później. "Krzyżacy" odnowieni. Chyba się skuszę, żeby film zobaczyć jeszcze raz, choć zawsze mnie ogarnia smutek, kiedy w obrazie umiera Danuśka. Zawsze mogę wtedy wyłączyć film. Tak jak robię w przypadku "Miasta aniołów", kiedy Meg Ryan wsiada na rower. Tak mam... Odwiedził mnie dziś w radiu Jurek Grunwald (od 1410 na listach przebojów!). W sobotę jedzie do Berlina na koncert TOTO...
(Dalej…)

Sydney zimą...

Marek | Blog Marka | 2010-07-12, 19:19

Zawsze latam do Australii, na ten koniec świata po lato, wakacje, upał... Tym razem Australia jest u nas. Ale nie o to mi chodziło! Tam takie upały, jak te, które do nas dotarły, to prawie codzienność. A jednak inaczej je tam znoszę. Może to wakacje tak działają? Tutaj wymiękam. Także dlatego sięgam po zdjęcia sprzed roku. Dziś Sydney widziane z wody. Bardzo proszę...
(Dalej…)

Niedziela na Bruny...

Marek | Blog Marka | 2010-07-11, 18:18

Kto wchodzi, ten ma! Rok temu 10 lipca był piątek. Gunia poszła do pracy, a ja z Pirackim na wyspę. Ale to był dzień! Na zdjęciach wygląda, jakby było lato. A to zima akurat. Śnieg miałem zobaczyć za kilka dni, w górach... Dziś w Warszawie nadal upał. Przypomniał mi się film, w którym zagrali między innymi Starsi Panowie Dwaj. Popijam wodę, jem tylko zimne jedzenie, nie wychodzę z domu. Wspominam...
(Dalej…)

Ocieplanie...

Marek | Blog Marka | 2010-07-08, 18:18

Od kilku dni trwa ocieplanie mojego bloku. Potrwa jeszcze tydzień. Nie wiem, jak to zniosę. Nie da się otworzyć okna, bo dom zasypują malutkie cząsteczki styropianu. Szczególnie w taki wietrzny dzień, jak dziś. Jak mus to mus! Mamy śnieg w środku lata. Można przywyknąć. Człowiek umie się przystosowywać. Nawet do takich ekstremów, jak ocieplanie blocku. Zgodnie z obietnicą na zdjęciach wracamy na Kangaroo Island...
(Dalej…)

Upał / burza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-06, 18:31

Myślałem, że lepiej znoszę upały. Znosiłem... To chyba minęło. Wczoraj i dziś było strasznie. Język mi się plątał, myśli uciekały. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? A potem spadł upragniony deszcz. Jeszcze tak niedawno "znienawidzony". Przed chwilą była powódź, teraz grozi nam susza. Dziwnie jakoś. Niedzielne odwiedziny w Szadku i Sieradzu bardzo się udały. Zdjęcia przyrody stamtąd...
(Dalej…)

Miasta na W: Wrocław...

Marek | Blog Marka | 2010-06-30, 18:27

W zasadzie powinno być: piękny Wrocław. Bo taki po prostu jest. Zawsze tam jadę "po drodze" albo jak po ogień. Tym razem było prawie podobnie. Po spotkaniu w Masali nie było już powrotnego samolotu do Warszawy. Stąd krótka noc w Art Hotelu. Kolejne piękne miejsce. Noc za krótka... Ale po kolei. W jednym z poprzednich wcieleń byłem Hindusem, więc bardzo się ucieszyłem, że w poniedziałek polecę do Wrocławia, żeby zjeść coś hinduskiego. Było pyszne...
(Dalej…)

Miasta na G: Gdańsk...

Marek | Blog Marka | 2010-06-24, 18:18

B jak biblioteka. Ciekawe dlaczego spotkania autorskie w bibliotekach zawsze są bardzo miłe, zawsze się udają? Może ludzie, którzy czytają książki są bardziej ciekawi ludzi i świata? Zaczęło się chyba od biblioteki w Jastrzębiu Zdrój, a potem... poszło! I tak do wczoraj, kiedy poleciałem do Gdańska na takie spotkanie. Samolot tam o 13.55. Wylot trochę spóźniony, ale Embraer szybko leci. Jak strzała...
(Dalej…)

Lato przyszło...

Marek | Blog Marka | 2010-06-21, 19:19

O 13 z minutami. Cały dzień się zanosiło na deszcz, ale tutaj u nas w Warszawie nie padało. I dobrze. Deszczu na razie mamy dosyć. Chyba zaczynam myśleć o dalekich krajach. Może ten koncert w Chicago tak mnie zainspirował. Michael McDonald, Donald Fagen i Boz Scaggs na jednej scenie. Zaglądnąłem do albumów ze zdjęciami z Ameryki. Dzisiejsza porcja wspomnień to droga powrotna z Glacier National Park do Salt Lake City.
(Dalej…)

Mundial...

Marek | Blog Marka | 2010-06-17, 19:19

A miałem nie oglądać. Siedzę i patrzę. Na razie stawiam na Argentynę i Niemcy. Ale czy ja się na tym znam? Zawsze oglądam sport na najwyższym poziomie. A taki mundial, to chyba właśnie to. Podglądam radość zwycięstwa i gorycz porażki. Wolę to pierwsze... Radość jest wzruszająca. Znaczy mnie wzrusza. A wzruszać się trzeba. Płakać, jak to łatwo powiedzieć...
(Dalej…)

Świat jest piękny...

Marek | Blog Marka | 2010-06-15, 20:10

Ależ to była piękna niedziela. "Beautiful Sunday", jak śpiewał kiedyś Daniel Boone. Tak, to był przebój lata. Lato u nas takie, że w sobotę było 30 stopni, a wczoraj tylko 13. Szczęśliwie "niedziela była dla nas". Co mi się dziś tak wszystko z hitami kojarzy? Mnie się wszystko z muzyką kojarzy. Ten typ tak ma. I wcale mi to nie przeszkadza. W końcu "Music Was My First Love"... & it will be my last.
(Dalej…)

Upał...

Marek | Blog Marka | 2010-06-10, 19:19

Zawsze coś! Albo zimno w maju albo pada deszcz. A teraz gorączka jak diabli. Mój samochód pokazał mi dziś 35 stopni. I tak dobrze, ze nie ma burzy. Alina dzwoniła, a podczas rozmowy "lało u nich jak zebra", a pioruny waliły jak ta lala! Zieleń nadal piękna i soczysta. Jak nic będą zaraz grzyby... No tak, ale zaraz potem jesień. Nie, nie, nie! Na razie lato pełne roboty. Tym bardziej cieszą chwile wypadu w miejsca ulubione. Patrz zdjęcia sprzed tygodnia.
(Dalej…)

Pałace, piękne pałace...

Marek | Blog Marka | 2010-06-08, 19:33

To było we czwartek. Boże Ciało. Kiedyś ten dzień był zawsze gorący i słoneczny. Teraz wszystko jest inaczej. Nawet pogoda nam nie sprzyja. Od rana siąpił deszcz. Co robić w taki dzień? Pałace w tamtych okolicach są dobre na wszystko. Znaczy na taką pogodę na pewno idealne. To było najlepsze rozwiązanie. Wybraliśmy dwa. Staniszów i Wojanów. Zupełnie inne, ale oba robią wrażenie.
(Dalej…)

Miasta na K: Kraków...

Marek | Blog Marka | 2010-05-31, 19:19

Dawna stolica Polaków. Byłem tam wczoraj. Na wykładzie w Uniwersytecie Jagiellońskim. Temat wykładu dla przyszłych dziennikarzy: krytyka muzyczna. Ile można na ten temat mówić? Pewnie jeszcze dłużej. Ja mówiłem 5 godzin. Chętnie przyjąłem to zaproszenie, bo z dawnych lat pamiętam, że Kraków w maju jest także bardzo piękny. Bywało się na Studenckim Festiwalu Piosenki. Oj, bywało...
(Dalej…)

Miasta na R: Rybnik...

Marek | Blog Marka | 2010-05-18, 19:34

W niedzielę pojechałem na Rozjazdy 2010. To był Festiwal Podróżników. Rybnik, Dom Kultury Chwałowice. 300 kilometrów stąd. Tyle, że po drodze tam i z powrotem lało jak z cebra. O tym nie muszę nikogo zapewniać. Pokazują to wszystkie mapy pogody i wszystkie telewizje. Obiecało, że w niedzielę po 18 będzie już po deszczu. Teraz obiecuje, że w piątek... Nie lubię prognoz pogody. I Am Big Muzzy. I Like Watches!
(Dalej…)

Haselgrove...

Marek | Blog Marka | 2010-05-11, 19:47

Taki dziś był piękny dzień, że naszło mnie na świętowanie. Eddie i Piraccy już od jakiegoś czasu sugerują, żebym wypił najstarsze butelki wina, jakie od lat przechowuję w lodówce. "Bo co będzie, jak otworzysz, a tam ocet?". Dobry ocet do sałaty też nie jest zły... Ale, fakt! Trzeba świętować każdą okazję. Tak będę robił. I dlatego otworzyłem dziś największą "kolubrynę". Haselgrove McLaren Vale Shiraz 2002.
(Dalej…)

Maj, maj, maj... Dilajla

Marek | Blog Marka | 2010-05-03, 18:45

Długi majowy weekend między deszczami. Wczoraj pojechałem w "odwiedziny do Rodziny" i dobrze wybrałem. Rano padało, ale potem było nawet piękne słońce. Nie wspominałem jeszcze, że lubię stanąć pod słońce, zamknąć oczy i chłonąć jego energię. Coś w tym musi być, bo zawsze na mnie dobrze działa. Wczoraj po południu stanąłem na drodze między Widawą i Piotrkowem i... chłonąłem. Słońce prosto w oczy. Tam właśnie strzeliłem to zdjęcie...
(Dalej…)

Wycieczka do Sydney...

Marek | Blog Marka | 2010-04-26, 20:29

Taka na niby. Po wiosnę! Nasza też piękna tego roku, ale proszę popatrzeć na australijską. To była wiosna 2007 roku. Z genialnym światłem fotograficznym. Kolejny raz odwiedzałem wtedy Piratów. Byliśmy tuż przed wyprawą do Zachodniej Australii. Zawsze wiedziałem, że trzeba się cieszyć każdą chwilą. Piraccy wynieśli się do Hobart. Też pięknie, ale czy to znaczy dla mnie koniec odwiedzania Sydney?
(Dalej…)

Czas pamiętania...

Marek | Blog Marka | 2010-04-19, 19:19

W radiu powiedziałem, że jeden pogrzeb to żałoba. A 96 pogrzebów? Jak to nazwać... Nie umiem sobie radzić z takim czasem, więc milczałem. W radiu grałem "muzykę ciszy". Spośród tych, którzy zginęli w katastrofie poznałem osobiście trzy osoby. Pana Jerzego Szmajdzińskiego kilka lat temu na Biegu Piastów w Jakuszycach. Od wtedy widzieliśmy się tam prawie każdego roku. Jeden uścisk dłoni na rok. Pozdrowienia i wyrazy sympatii...
(Dalej…)

10.04.10

Marek | Blog Marka | 2010-04-10, 19:19

Tyle dzisiaj ciszy... I żałoby.
(Dalej…)

Lista Przebojów Trójki...

Marek | Blog Marka | 2010-04-09, 19:50

to moje drugie imię. Pewnie nikt, kto nie pracuje w radiu nie wie, jakie to są emocje. Wracanie nie jest łatwe. Dziś w audycji co najmniej jeden raz podałem aDresik do "złotych", co najmniej raz źle podałem godzinę. Zdarza się, a słuchacze to lubią. Mają o czym dyskutować na forach. Pomyłki prezentera to prezenty, które zostają w pamięci.
(Dalej…)

Pięć lat później...

Marek | Blog Marka | 2010-04-02, 21:37

Drugiego kwietnia w 2005 roku była sobota. Tamte dni, to był mój najtrudniejszy czas w pracy radiowej. Muzyka ciszy... Jak grać, co mówić? W piątek pierwszego kwietnia podano komunikat, że Jan Paweł II jest w stanie krytycznym. Zmieniliśmy muzykę w Trójce. To były godziny czekania na następne komunikaty z Watykanu. W sobotę grałem od 16 do 20. Cztery godziny innego radia...
(Dalej…)

24 marka...

Marek | Blog Marka | 2010-03-24, 21:36

W samolocie powrotnym Rzym Warszawa. Spóźnionym… Zacznę jednak od piosenki. „zobacz no, zobacz no, czyje czyje urodziny dzisiaj są!”. Pozdrowienia dla wszystkich jubilatów. Zdrowia! Rankiem obudziły mnie odgłosy hotelu. Przyjemnie obudziły. Po 8 przyjemne śniadanie, a po śniadaniu ostatni spacer po Rzymie. Też przyjemny…
(Dalej…)

Roma Bella...

Marek | Blog Marka | 2010-03-23, 22:56

Cud się zdarzył. Rano byłem na mszy w Bazylice Świętego Piotra, na poziomie dawnej bazyliki, gdzie są groby Papieży, miedzy innymi Jana Pawła II. Msza od 8, potem krótka modlitwa przy grobie Naszego Rodaka. Nie sądziłem, że to będzie aż takie intensywne. Takie niezwykle odświętne. Szymon, dziękuje…
(Dalej…)

Miasta na R: Rzym...

Marek | Blog Marka | 2010-03-22, 20:43

Śniadanie o 8. O 9 zaczął padać deszcz. Chyba nagrzeszyłem. W razie czego mam książkę „Zaklęci w czasie”. O 9.30 przestało padać. Chyba moje grzechy nie były ciężkie. Jest ciepło jak latem. Chodziłem cały dzień w koszuli. Kurtka od deszczu na wszelki wypadek w plecaku. Nie przydała się. Mały deszczyk za to bardzo się przydał. Wiosna buchnęła, jak u nas majem.
(Dalej…)

To miasto Rzym się nazywa...

Marek | Blog Marka | 2010-03-21, 21:21

Spałem 9 godzin. Znaczy dobre miejsce. Okno hotelowe wychodzi na podwórko, czyli nie słychać ruchu ulicznego. Tak lubię. Małe śniadanie kontynentalne i pyszna kawa. Oj tak, chyba wszędzie mają tutaj dobrą kawę. A jakie to istotne, prawda? Nie jestem jakimś kawoszem, ale jeśli piję kawę, lubię, żeby była bardzo gorąca, gorzka, pachnąca…
(Dalej…)

Złota Praga...

Marek | Blog Marka | 2010-03-19, 18:18

To było dwa tygodnie i dwa dni temu... Jeden dzień w Pradze. Obiecałem wrócić do zdjęć, więc wracam. Tym chętniej, że za oknem wreszcie jakieś oznaki wiosny. Mój samochód pokazał dziś 12 stopni. Czy to nie jest zapowiedź najpiękniejszej pory roku? Wytęsknionej... Tak długo było zimno, że teraz już chce się zmiany. Zmiany, zmiany, zmiany... Dziś pół dnia jeździłem po mieście.
(Dalej…)

Zmiana planów...

Marek | Blog Marka | 2010-03-15, 18:47

A miałem być dziś w Sopocie. I wczoraj, i przedwczoraj. Tak, żeby nawdychać się jodu. Ponoć w marcu jest go w powietrzu nad Bałtykiem najwięcej. I wtedy wzmacnia odporność organizmu. Tak miało być... No ale jak mnie mogło nie być na koncercie 30 lecia Perfectu? Pojechałem więc w sobotę do Spodka, wróciłem wczoraj. Całe szczęście, że wczoraj, bo w nocy wróciła zima.
(Dalej…)

Widok z okna dwa...

Marek | Blog Marka | 2010-03-10, 18:55

Z 10 piętra Hotelu "Las" w Piechowicach pięknie widać. Oj, pięknie! A kiedy się tam nocuje 10 razy, to widać jeszcze więcej. Najbardziej spektakularny jest widok na Szrenicę. Z niższych pięter tak ładnie tego nie widać. Wieża hotelu nie miała być aż taka wysoka, ale kiedy Gieniu wchodził na jej szczyt podczas budowy i ciągle nie było widać tego, co chciał zobaczyć, budowano następne piętro...
(Dalej…)

Cień Kobiet...

Marek | Blog Marka | 2010-03-08, 18:48

Czy to my jesteśmy cieniami kobiet, czy jest wręcz przeciwnie? Bez nich nie byłoby nas. Bez nas ich... Serdeczne pozdrowienia. Każdego dnia, także dzisiaj. To był dzień! Wróciłem wczoraj ze Szklarskiej do Warszawy. Cały dzień w samochodzie. W wygodnym fotelu obok kierowcy było bardzo wygodnie, ale kiedy wysiadłem, wysiadł mi kręgosłup. Chodzę trochę dziwnie.
(Dalej…)

Zima trzyma...

Marek | Blog Marka | 2010-03-05, 11:33

można inaczej: dynamiczne warunki pogodowe, nagłe załamanie w pogodzie, i po co tyle śniegu! Wymyślać mogę długo, ale po co? Sypało całą noc. Wyglądało to pięknie, nawet bajkowo, ale efekty są takie, jak widać. Zima, zima, zima... Choć już trochę pachniało wiosną. Niby dzień coraz dłuższy i w kalendarzu marzec, ale zima nie daje za wygraną... Tej nocy zasypało tutaj na biało.
(Dalej…)

Miasta na P: Praha...

Marek | Blog Marka | 2010-03-03, 17:20

Nareszcie mi się udało tam być! Ze Szklarskiej to niecałe dwie godziny jazdy po dobrych drogach. Ależ ta Praga piękna... Zjawiskowa. W kilka godzin można zobaczyć najważniejsze i najpiękniejsze w mieście tylko pod warunkiem, że ma się dobrego przewodnika. Nasz Przodownik Jan był rewelacyjny. Wie o tych miejscach wszystko. A nawet więcej...
(Dalej…)

Beats Of Freedom

Marek | Blog Marka | 2010-02-24, 19:09

Taki tytuł nosi dokumentalny film o historii naszego kraju, pokazanej przez pryzmat muzyki, jaka wtedy powstawała. Historia najnowsza, bo to ostatnich 50 lat - tyle ma polski rock & roll. Nie da się pokazać takiego czasu w 70 minut i dlatego autorzy skupili się głównie na latach 80. Jakże ważnych w naszej historii i naszej muzyce...
(Dalej…)

Chopin ma 200 lat!

Marek | Blog Marka | 2010-02-22, 18:42

Dziś albo za tydzień. Dwieście lat... Piękny wiek. Tak się tylko mówi. Ja za miesiąc będę miał 56. Postępująco. Nie ma takiego wyrazu? Ale ja lubię tworzyć nowe. Kiedy byłem mały 56 to było bardzo, BARDZO dużo. To jednak przez wieki się zmienia. Teraz wydaje mi się, że to jeszcze trochę przed, a nie już po. Dziś było takie słońce, że może już nie muszę pokazywać Kimberley, ale... Jeszcze dwa razy, żeby nie zapeszyć.
(Dalej…)

Extra - Vancouver & Szklarska...

Marek | Blog Marka | 2010-02-19, 18:49

Piątek. Tygodnia koniec i początek... weekendu. Ja to w zasadzie w tych dniach mam same soboty i niedziele. I chyba dlatego cały dzień mi się wydawało, że dziś sobota. Miałem nie pisać, ale Jola i Ewa podesłały mi takie zdjęcia, że nie ma co z nimi czekać. Jola z Vancouver, a Ewa z Sylwestrem z krótkich wakacji "walentynkowych" w Szklarskiej Porębie i okolicach.
(Dalej…)

Popielec...

Marek | Blog Marka | 2010-02-17, 18:33

Znaczy Wielkanoc już za 40 dni? Czas nie czeka na nas! Wywoływanie słońca z Bungle Bungle chyba trochę się udało. W Szklarskiej Porębie dziś świeciło, jak szalone. Warszawa doczekała się zaledwie kilku promieni, ale od razu zrobiło się jakoś jaśniej. Dzień coraz dłuższy, a za 3 miesiące zakwitną kasztanowce. Będą matury. Zawsze coś, zawsze coś...
(Dalej…)

Małysz...

Marek | Blog Marka | 2010-02-15, 18:58

"też się Pan cieszył jak dziecko ze srebra Małysza?" Tak właśnie było... Jest silny i to widać. Już się cieszę na konkurs skoków na dużej skoczni. Pan Adam już od dawna niczego nie "musi". Może dlatego taką przyjemność nam sprawiają Jego sukcesy. A może jesteśmy ich głodni? Za tydzień Król Małysz Drugi mógłby być pierwszym, prawda? Trzymajmy kciuki...
(Dalej…)

Już jutro tłusty czwartek...

Marek | Blog Marka | 2010-02-10, 18:19

Pani na bazarku mi powiedziała: "dziś kupujemy chleb Panie Maku, jutro już tylko pączki!". No tak, ale ja ich nie jadam. Jakoś za szybko to wszystko, święta, Sylwester, Chicago, święta? Jak mus to mus, chleb kupiłem dzisiaj... W albumie ostatnia na razie porcja zdjęć z zimowego "wietrznego miasta". Jakoś podczas tej podróży wiatr (grad!) wcale mi się nie dawał we znaki.
(Dalej…)

Sade...

Marek | Blog Marka | 2010-02-08, 20:55

Chyba już teraz mogę się przyznać, że nie podobała mi się płyta Sade "Lover's Rock". Ta sprzed 10 lat. Wtedy napisałem w recenzji: "jak można słuchać piosenek Sade, w których nie gra saksofon?". Mogę więc napisać, że na taki album, jak "Soldier Of Love" czekałem aż 18 lat, od czasu "Love DeLuxe". No i się doczekałem...
(Dalej…)

Avatar...

Marek | Blog Marka | 2010-02-03, 22:22

Zrobił na mnie wrażenie. Bajka, ale jak ładnie pokazana. Obwiałem się, że po balu i z powodu różnicy czasu zasnę na filmie jak dziecko. Nic z tych rzeczy. I pewnie wybiorę się do kina raz jeszcze. Tym razem po polsku, żeby wszystko zrozumieć. A najchętniej bym wykupił wycieczkę w tamte strony. Czy to możliwe? Nie da się, bo historia ma miejsce w 2154 roku.
(Dalej…)

Pirat Urodzony w Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2010-01-26, 19:19

Chyba dlatego tak dobrze pamiętam o urodzinach kolegi. Najlepszego urodzonym w tym pięknym dniu. Mróz taki, że słychać skrzypienie, nawet w drodze na bazarek. Bazarek prawie pusty. Ale Pani, która sprzedaje wkładki filcowe do butów i sznurowadła stała. Na mrozie. Jak sarenka... Ta z piosenki. Już pojutrze lecę do Chicago. Myślałem, że odpocznę od mrozu.
(Dalej…)

Najgorszy dzień w roku...

Marek | Blog Marka | 2010-01-25, 20:20

Bo depresja, bo mrozi, bo miesiąc od świąt, a banki ponaglają w sprawie spłat kredytów. Tak wymyślono, że 3 poniedziałek stycznia, to ten najtrudniejszy dzień roku. Najgorszy. A dla mnie był fajny. Może dlatego, że ja lubię poniedziałki? Świeciło słońce, samochód odpalił. Na Czerskiej wypiłem dobrą kawę. A na koniec dnia gruchnęła wiadomość, że wracam do Trójki...
(Dalej…)

Dzień Babci... Dzień Dziadka...

Marek | Blog Marka | 2010-01-21, 19:50

Miałem dwie fantastyczne Babcie. Leokadię i Zofię. Babcia to jest Babcia! Wszystkie dziś bardzo serdecznie pozdrawiam. Dziadek to jest Dziadek. Dziś mojemu chrześniakowi Filipowi urodził się Braciszek. Kawał chłopa, bo 4330/58. Rodzicom gratuluję, ale WujDziadek też się cieszy! To był chyba niezły dzień. Trzeba będzie zapamiętać tę datę. Kolejna do kolekcji...
(Dalej…)

Niemen...

Marek | Blog Marka | 2010-01-18, 18:18

Pamięć jednak zawodzi. Trzeba zaglądać do dawnych notatek. 17 stycznia 2004 zmarł Czesław Niemen. To była sobota... Radio podało tę informację o 23. PAP napisała, że Kora powiedziała o tym na Balu Dziennikarzy. Zaśpiewała "Szał niebieskich ciał". A planety... Następnego dnia poprowadziłem w radiu jedną z najtrudniejszych audycji w życiu.
(Dalej…)

Zima, jak za dawnych lat...

Marek | Blog Marka | 2010-01-11, 19:19

Pamiętam z dzieciństwa takie zimy, że jak napadało w listopadzie, to śnieg leżał do marca. Do szkoły chodziło się korytarzami, które trzeba było zrobić w metrowych zaspach na chodnikach mojego małego miasta. A po szkole jeździło się na łyżwach po zamarzniętej rzecze, która wylewała na wiele kilometrów. Jeździło się tak długo, aż nogi odmawiały posłuszeństwa.
(Dalej…)

U nas zima, a w Nowej Zelandii lato...

Marek | Blog Marka | 2010-01-04, 19:11

Słuchacz mi pisze, że w lutym leci do Australii. Chce sprawdzić, czy tam jest tak, jak na moich zdjęciach. No to mamy sukces! Znaczy warto pisać i pokazywać... Słuchaczka mi przysyła kalendarz na nowy rok ze zdjęciami z Nowej Zelandii. Pięknymi zdjęciami... To ja z tęsknoty za tamtymi miejscami sięgam po moje wspomnienia. To było dokładnie pięć lat temu...
(Dalej…)

31 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2009-12-31, 19:19

Od kilku dni zapowiadają, że ma walić śniegiem. U mnie jakoś nie wali. I dobrze. Za to walą już petardy za oknem. Nie da się chyba uciec od Sylwestra. W radiu słychać Top Wszech Czasów. "Epitaph" King Crimson daleko, daleko... Znaki czasów. Czasy jakieś takie sobie. Jakie czasy, taki top. Szampańska zabawa! Jak ja nie lubię tego dnia. Z czego się cieszyć? Że już zaraz będę starszy o rok?
(Dalej…)

Niezbyt Białe Święta...

Marek | Blog Marka | 2009-12-24, 19:51

Wigilia. Znowu w Warszawie. Rano radio... "Jaka Wigilia, taki cały rok". Ponoć ludowe. Znaczy cały rok roboty? Nieźle, bo lubię robotę. Moja choinka latoś nowoczesna. Taki piękny, mały cyprysik. Tradycyjna u mojej Siostry. Tam wszystko tradycyjne. Grzybowa, fasola jaś, kapusta z grzybami, karp smażony, grzyby w mące, śledzie... Nie wspominając o ciastach.
(Dalej…)

Dwa tygodnie przed świętami...

Marek | Blog Marka | 2009-12-10, 19:19

O, jak miło! Znowu jestem... Jesieniozima nie działa na mnie za dobrze, czasami zanikam. Ale jakoś zaraz potem się pojawiam. Nie będę poruszał najważniejszych tematów, bo staram się od nich uciekać. I tak całe życie. Nic to, najważniejsze zdrowie. Przeziębienie mija mi, a nawet już minęło. W samą porę przed sobotnio niedzielnymi mrozami. Ciekawe, czy prognoza pogody się sprawdzi...
(Dalej…)

Wombat...

Marek | Blog Marka | 2009-12-02, 18:18

Miałem ostatnio wiadomość z Gdańska, że Mały Jeremi lubi oglądać moje zdjęcia, a jego faworytami sa wombaty. Piszesz i masz! Akurat podczas ostatniej podróży udało się "ustrzelić" fotoaparatem kilka okazów, więc czemu nie zadowolić Jeremiego? Może innym też się spodobają. Proszę Państwa - oto wombat tasmański...
(Dalej…)

Andrzejki...

Marek | Blog Marka | 2009-11-30, 19:19

Ci Andrzejowie, to mają fajnie! Nie ma Krzyśków, Jacusiów, Marków, czy Wojtków. Wosk się leje w Andrzejki. A w zasadzie w przeddzień tego święta, znaczy wczoraj. Co mi wyszło? Nic, bo nie lałem... Kiedyś się lało (odcinało się!), ale już nie pamiętam, czy mi dobrze wychodziło, czy inaczej. Andrzejom życzę dużo zdrowia i pięknej muzyki.
(Dalej…)

Baraka...

Marek | Blog Marka | 2009-11-25, 17:17

Taki film dzisiaj widziałem. Jest dokumentem naszych czasów. Refleksją, próbą pokazania naszej planety. Tego co piękne, dobre, pozytywne, ale także tego co złe. Do obrazu gra znakomita muzyka w wykonaniu takich artystów jak choćby Michael Stearns (grałem go kiedyś często pod hasłem "muzyczne nasdwoje") czy Dead Can Dance - tutaj rekomendacji i przypomnienia nie trzeba...
(Dalej…)

Sean z Kangaroo Island...

Marek | Blog Marka | 2009-11-23, 18:14

Robił mi zdjęcia. Dwa dni w lipcu. Tam wtedy była zima. Sean McGowan jest Irlandczykiem z pochodzenia. Prowadzi sklep ze sportowym wyposażeniem. Fotografia to Jego pasja, a także w wolnych chwilach możliwość dorobienia. Każdy grosz się liczy, jeśli się chce spełniać marzenia. Woli prowadzić takie życie, zamiast pracować w fabryce. Pewnie też bym wolał...
(Dalej…)

Milion rowerów...

Marek | Blog Marka | 2009-11-19, 18:28

albo i więcej! To Amsterdam. Nie tylko, taka jest cała Holandia. Pamiętam, że kiedy tam byłem jakieś 30 lat temu, to do pracy w fabryce dywanów pod Tilburgiem codziennie jeździłem rowerem. Tak było... A w soboty i niedziele chodziłem do sklepu z płytami i każdego dnia kupowałem jeden album. Analogi... Kansas, Styx, TOTO, Fleetwood Mac, Andrew Gold. Nie mam już tamtych płyt. Analogów pozbyłem się kilka lat temu.
(Dalej…)

Ponieczwartek...

Marek | Blog Marka | 2009-11-12, 18:51

Sam się dziś łapałem na tym. Myślałem, że dziś poniedziałek. Fajnie... Dziś poniedziałek, a już jutro piątek. Tygodnie coraz krótsze. Ale niech tak będzie. Nie lubię listopada. Chyba najbardziej ze wszystkich miesięcy w roku. No chyba, że jestem w Australii. Tam listopad znaczy wiosnę. Najpiękniejszą... Proszę popatrzeć na zdjęcia.
(Dalej…)

Niepodległość...

Marek | Blog Marka | 2009-11-11, 20:20

Na obiad zjadłem rosół i kurczaka. Ulubione jedzenie Marszałka Piłsudskiego. Przypadkiem, bo takie dania właśnie dziś przygotowała moja Siostra. Kurczak luzowany, nadziewany - mistrzostwo świata. Święto Niepodległości spędziłem jednak głównie w samochodzie. Odwiedziłem Mamę w Sieradzu. Lało jak z cebra... A to ci maniebra!
(Dalej…)

09.11.09

Marek | Blog Marka | 2009-11-09, 18:35

Dwadzieścia lat temu runął Mur Berliński. Kiedy dziś JoAśka mnie zapytała na antenie, co wtedy robiłem, nie pamiętałem. Musiałem sięgnąć do notatek. To był czwartek. Miałem nawet jechać do Berlina, ale nie dałem rady. To były bardzo pracowite dni. Niedawno wróciłem z podróży statkiem (z jakim Tadkiem?) po Morzu Czarnym. Do Polski przyleciała z Australii Leah, koleżanka mojego kolegi Ewana...
(Dalej…)

Dwa lata później...

Marek | Blog Marka | 2009-11-03, 19:01

Tak, będę tutaj wracał do Zachodniej Australii, bo to było dokładnie dwa lata temu. Czas... Teraz chyba inaczej patrzę na te zdjęcia. Tak, jakby to się nie zdarzyło. A przecież było! Zapraszam do galerii. Grypa. Nie będę się szczepił, bo coś mi to wszystko podejrzanie wygląda. Ale czy ja się na tym znam? Zapytam mojego doctora. On już na pewno będzie wiedział, co robić...
(Dalej…)

Dzień Wszystkich Świętych

Marek | Blog Marka | 2009-11-01, 18:21

Pierwszy listopada... Rok temu grałem w radiu "listę nieobecności". Dwa lata temu byłem w Australii. Wtedy ten dzień spędziliśmy z Piratami na wyspie Rottnest. Płynie się na nią promem z Fremantle. "Wyspa wakacje". Pogoda jak marzenie. Przejażdżka rowerami. To był miły dzień na końcu świata. Zapraszam do fotogalerii...
(Dalej…)

Tasmański Pirat...

Marek | Blog Marka | 2009-10-28, 18:38

Gunia we Wrocławiu, Eddie w Łodzi, Anka w Melbourne, a Piracki w Hobart. Tak to się plecie... "Nasi" Australijczycy lubią odwiedzać stary kraj jesienią. Ja bym uciekał na Tasmanię albo jeszcze dalej, bo za tym, co mamy za oknem o tej porze roku jakoś nie przepadam. Pirat w ostatni weekend pojechał do South West National Park i zrobił zdjęcia. Podesłał mi ich przygarść, no to się dzielę...
(Dalej…)

Powrót na Kangaroo Island...

Marek | Blog Marka | 2009-10-26, 18:18

Bo tyle mam jeszcze z tego miejsca zdjęć i wspomnień. Dwa dni, jak w innym czasie. 5 i 6 lipca tego roku. Dziś fotografie drugiego dnia. Po cudownej nocy i długim śnie w Fillmore's Lombardy. Już polecałem, ale proszę tam zaglądnąć www.fillmores.com.au To bardzo przyjazne miejsce. Tak jak cała wyspa. Kiedy zasypiam myślę o miejscach ulubionych. Nie wracają w snach, to by było za proste...
(Dalej…)

Między deszczami...

Marek | Blog Marka | 2009-10-22, 18:28

Czwartek. Też piękny dzień, choć dziś właśnie dopadła mnie jakaś melancholia. Deprecha jesienna? Nie dam się, bo już w niedzielę ma być "złota polska" i 17 stopni. Tak mówią "pogodynki" i "pogodyni", ale to im się niestety zwykle nie sprawdza. Wczoraj miało tak być, więc się wybrałem do Szadku. Padało cały dzień. Wiem, woda to życie, ale jak żyć, kiedy za oknem szaro, buro...
(Dalej…)

Jesień w Wilanowie...

Marek | Blog Marka | 2009-10-19, 19:19

Niedziela. Na śniadanie jajecznica z podgrzybkami. Gunia mówiła, że Jej smakowała. Za oknem dżdżyło, ale nie było gadania. Jedziemy do Wilanowa! I dobrze, bo bardzo lubię tamtejszy park. Jaki jest o tej porze roku? Proszę popatrzeć. To był cudowny dzień. Trafiła nam się zjawiskowa pogoda. Czasem słońce, więcej mgieł. A jak wyszły zdjęcia?
(Dalej…)

Dwa lata minęły...

Marek | Blog Marka | 2009-10-15, 19:19

Dwa lata pisania w tym miejscu. Od razu podziękuję za wszystkie miłe i sympatyczne sygnały od Czytelników. Jakaś dziennikarka zapytała mnie ostatnio: "po co to Panu?". Nie bardzo wiedziałem co Jej odpowiedzieć. Taki dziennik/nocnik uzależnia, także piszącego. No i stało się. Wpadłem w sidła uzależnienia "od pisania i pokazywania zdjęć". Głównie z Australii...
(Dalej…)

Pierwszy śnieg...

Marek | Blog Marka | 2009-10-14, 18:35

Ależ to był dzień! I znowu nie pojechałem do Szadku. Tydzień temu deszcz, dziś śnieg. Kiedy zaczęło sypać za moim oknem jakoś tak około 7 rano myślałem, że to jakaś pomyłka. Że już zaraz przestanie. Nie przestawało, a zrobiła się z tego nawet zadymka. O 11 pojechałem na lotnisko. Tam miałem odebrać Edka, który leciał z Melbourne do Warszawy przez Singapur i Frankfurt...
(Dalej…)

Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2009-10-12, 20:20

Jest piękna. Niezwykła i niesamowita. Żyją tam takie zwierzęta, rosną takie rośliny, które nie występują nigdzie indziej. Diabeł Tasmański, Huon Pine... Choćby te. No i mieszkają tam Piraci. Trzy miesiące minęły od zrobienia tych zdjęć. Ile jeszcze odkryć? Ile pięknych wspomnień? Najpiękniejszych. Wracaliśmy właśnie z Lemon Thyme, z Cradle Mountain do Hobart...
(Dalej…)

Basia na koncercie w Warszawie...

Marek | Blog Marka | 2009-10-08, 18:36

Trzeba będzie zapamiętać tę datę. 6 października 2009. Prawie dokładnie 15 lat i 15 minut po koncercie promującym album "The Sweetest Illusion". Wtedy też byłem w Kongresowej. Wtedy chyba nie miałem takiej tremy. Za to tym razem Basia miała mniejszą. Była już po bardzo udanym występie w Zabrzu. Nic nie mogło się nie udać. Prawie nic. Miałem tylko wejść na scenę i w krótkich żołnierskich słowach przywitać zespół...
(Dalej…)

Sting i powrót na Kangaroo Island

Marek | Blog Marka | 2009-10-05, 19:19

Czyli co ma piernik do wiatraka. Do wiatraków też wrócę, już za 5 tygodni. Nowy album Stinga będzie piękny i świąteczny. Pachnie Bożym Narodzeniem... Nie za wcześnie? Czas tak szybko płynie i nie czeka na nas. Michael McDonald też już wydał gwiazdkową płytę. Sting odleciał... W przenośni i dosłownie. A na pewno nic już nie musi...
(Dalej…)

No to lecę!

Marek | Blog Marka | 2009-10-01, 18:58

Ale tylko we wspomnieniach. Tak, ciągle mam jeszcze kilka zdjęć z Australii do pokazania. Kununurra... Jedno z moich najsilniejszych wspomnień, a prawie nie mam zdjęć. Trzeba będzie tam wrócić. Na razie wracam tymi zdjęciami. Dlaczego? Ostatniej nocy śniło mi się to miejsce. To chyba dobry powód, żeby powspominać. A za oknem deszcz... Mieli grzać od poniedziałku, a dziś już czwartek...
(Dalej…)

Lubię poniedziałki i już...

Marek | Blog Marka | 2009-09-28, 18:16

Dziś na dodatek była taka piękna pogoda. To mógł być ostatni taki piękny dzień lata, które bezpowrotnie minęło. Nie ma się co oglądać za siebie! Napisał dzielnie i sięgnął po zdjęcia z Barossa Valley z 4 lipca tego roku. No bo jednak wspomnienia są najpiękniejsze. To były "4 pory roku w jeden dzień". Nie mam tylko zdjęć w deszczu, bo aparacik sobie z nimi nie radził...
(Dalej…)

Barossa Valley...

Marek | Blog Marka | 2009-09-24, 19:30

Wczoraj Gniezno, a dziś powrót do Australii... Gniezno "jak po ogień", ale za to na bardzo sympatyczne spotkanie ze słuchaczami radia. Nie zginie, jeśli mamy takich fanów. Co to jest radio? Dlaczego ciągle chcemy go słuchać? Dużo pytań. I dobrze... Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęć w mieście, a starówka wygląda imponująco. Znaczy będzie następny raz.
(Dalej…)

Siatkówka

Marek | Blog Marka | 2009-09-14, 18:55

Się grywało! Głównie w liceum, w Zduńskiej Woli. Ma się 191 centymetrów, więc mimo średnich umiejętności byłem wybierany do drużyny prawie w pierwszej kolejności. Liczył się zasięg ramion. Nasi Mistrzami Europy. Tak, wzruszyłem się wczoraj, tak jak cała Polska. Nawet miałem dziś ochotę jechać na lotnisko albo pod Pałac Kultury...
(Dalej…)

Powrót do Cradle Mountain...

Marek | Blog Marka | 2009-09-12, 18:18

Na zdjęciach oczami Piratów. Kayah była dziś u mnie w radiu, żeby opowiedzieć o nowej płycie. Lubię rozmawiać z Kayah. Zapis naszego spotkania już wkrótce na tej stronie. Na razie polecam rozmowę z Basią sprzed tygodnia. Jakiś taki ten dzień dziś "niezaspecjalny". Może to spadek ciśnienia, może pogoda za oknem, może wczoraj zjedzona ryba? A może po prostu wrzesień?
(Dalej…)

Policzko 09.09.09

Marek | Blog Marka | 2009-09-10, 19:12

Taki wyjątkowy dzień. Pojawiły się zremasterowane The Beatles dzieła wszystkie, a ja postanowiłem zapamiętać tę datę podróżą do miejsca, gdzie ponad 40 lat temu spędzałem prawie każde wakacje. U Dziadków Kopciów na Policzku. To taka mała wioska koło Przedborza. Wtedy koniec świata, wczoraj dwie godziny szybkim samochodem...
(Dalej…)

Stóg Izerski...

Marek | Blog Marka | 2009-09-07, 19:51

To był poniedziałek tydzień temu. Ostatni dzień sierpnia. Piękny... Boże, jaki piękny. Dostałem w prezencie od losu trzy takie dni w Szklarskiej i okolicach. Wreszcie przyszła pora na Stóg Izerski. Przyznaję - byłem tam pierwszy raz. Gondolą na górę "frunie się" kilkanaście minut. Może nawet krócej. Przez małe okienko da się robić zdjęcia. To najważniejsze...
(Dalej…)

Mysłakowice znaczy len...

Marek | Blog Marka | 2009-09-05, 18:38

Zaczęło się kilka lat temu, kiedy Grażyna Dobroń zabrała mnie ze Szklarskiej Poręby do sklepu lnianego w Mysłakowicach. Już wtedy było dobrze, ale teraz len, znaczy najlepsze na świecie ręczniki. Tak, tak, właśnie ręczniki. Ale nie tylko. Wspaniała jest pościel lniana, bardzo fajne koszule, spodnie, nawet skarpety. Niemożliwe? Proszę sprawdzić...
(Dalej…)

Skała...

Marek | Blog Marka | 2009-09-03, 18:42

Kayah wydaje nowy album. Za 11 dni. Dziś posłuchałem "Skały" pierwszy raz. Jestem pod ogromnym wrażeniem. To jest na pewno jedna z moich ulubionych płyt roku. Już teraz... Kayah będzie moim gościem w radiu w następną sobotę. W tę najbliższą porozmawiam z... Basią. Przede wszystkim o Jej koncertach w Polsce na początku października.
(Dalej…)

Pałac w Wojanowie...

Marek | Blog Marka | 2009-09-02, 20:33

Jest piękny. A nawet zjawiskowy... Jak dobrze, że i takie miejsca da się "ocalić od zapomnienia". Jestem, jestem... Bardzo intensywne były te ostatnie dni. Nie było czasu na dzielnie się wrażeniami. Ale już jestem w domu i mogę napisać, pokazać... No to bardzo proszę! W Szklarskiej i okolicach byłem od soboty do dziś. Wylosowałem 3 dni pięknej pogody.
(Dalej…)

Pożary...

Marek | Blog Marka | 2009-08-26, 18:25

Kiedy byłem "taki malutki" i mieszkałem w Szadku panicznie bałem się pożarów. Myślałem, że każdy dom musi przejść przez "ogień". A u nas jeszcze się nie paliło... Kiedy Jedynka podawała latem komunikat przeciwpożarowy po wiadomościach o 18, zawsze znalazłem powód, żeby wyjść z domu. Na przykład na śliwki do ogrodu, albo na rynek. Centralne miejsce miasteczka...
(Dalej…)

8 dni 8 medali...

Marek | Blog Marka | 2009-08-22, 20:40

Nasi na medal! Na Mistrzostwach Świata w Lekkoatletyce w Berlinie oczywiście. Nic się nie zmieniło. Kiedy mogę - oglądam. Wczoraj nie udało mi się jednak zobaczyć radości naszego Skoczka Młodziaka. A tak pięknie się cieszył. My fani zresztą też. 232 centymetry, a radości fura. Sport jest piękny, a jego oglądanie daje mi wiele przyjemności.
(Dalej…)

Mitchell Plateau

Marek | Blog Marka | 2009-08-19, 18:31

Dzień za dniem. Godzina za godziną. Pojutrze miną dwa tygodnie od mojego powrotu z Australii. Ciągle myślę o tej podróży, ciągle jeszcze nią żyję. Stąd kolejna porcja zdjęć w fotoalbumie. Mam ich jeszcze trochę. Będę je pokazywał w kolejnych wpisach. 22 dzień lipca spędziłem w pierwszym niezwykłym miejscu Parku Narodowego Kimberley...
(Dalej…)

Madonna w Warszawie

Marek | Blog Marka | 2009-08-15, 18:08

Jest od wczoraj, będzie do jutra. Dziś jest ten dzień. Pierwszy koncert Artystki w naszym kraju. 23 piosenki, w tym pewnie "Celebration", zapowiadająca kolejny zestaw Jej największych przebojów. Na zdjęciu autograf "dla Marka" sprzed 15 lat. To było w Paryżu 10 października 1994 roku. Przyleciała na promocję albumu "Bedtime Stories". Wywiady z dziennikarzami Europy odbyły się w Hotelu Ritz. I ja tam byłem...
(Dalej…)

Urodziny Aliny...

Marek | Blog Marka | 2009-08-13, 18:32

To właśnie dziś, dziś, dziś... Życzyłem Jej zdrowia, szczęścia, pomyślności i... urodzaju grzybów. Bo jest z Niej wszak grzybiareczka, jak ta lala! A tu latoś nic tylko kurki i kurki. W skupie po 7, na bazarku po 22 złote za kilogram. A gdzie podgrzybki, prawce, koźlaki, krawce? Będą jesienią. I tego sie trzymam, bo jak na razie zamrażarka pusta. Przy okazji najlepszego wszystkim dziś urodzonym...
(Dalej…)

El Questro, Emma Gorge

Marek | Blog Marka | 2009-08-10, 18:21

Był 1991 rok. 22 latek z Wielkiej Brytanii poślubił Australijkę i kupił El Questro za milion dolarów. Postanowił w tym miejscu zrobić raj na ziemi. Chyba mu się udało. Na pewno mu się udało. W 2005 roku sprzedał ten raj za 17 milionów. I teraz żałuje... Ponoć chce go odkupić, ale za ile? I ja tam byłem, zdjęcia robiłem. A teraz się nimi dzielę. Proszę oglądać...
(Dalej…)

Jetlag...

Marek | Blog Marka | 2009-08-08, 17:42

Prawie zawsze mnie łapie po powrocie z dalekich krajów. Po długich lotach miesza mi się ze spaniem. Prawie zawsze... Wczoraj wytrzymałem do północy i przespałem do 6. Nieźle. Dziś też nie padłem. Może uda się ominąć przygody z niespaniem? Oby... Mam robotę, nie ma czasu na jetlag. Wracam do obu list, na stronie i w Złotych Przebojach. Na zdjęciach dziś wracam do Bungle Bungle. To było dokładnie dwa tygodnie temu. Jedno z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie widziałem...
(Dalej…)

Już w domu!

Marek | Blog Marka | 2009-08-07, 15:53

Wszędzie dobrze, ale... Z Melbourne do Bangkoku 8 godzin i 40 minut. Tam półtorej godziny na rozprostowanie kości. Sałatka owocowa. Lot z Bangkoku do Wiednia to dokładnie 10 godzin i 10 minut. Po kolacji (kto je cokolwiek o 4 nad ranem?) padłem. To był raczej letarg, niż sen. Gdyby nie to, że jednak coś mi się śniło, to bym myslał, że nie spałem.
(Dalej…)

Ostatni przystanek – Melbourne

Marek | Blog Marka | 2009-08-03, 09:43

poniedziałek, 3 sierpnia 2009
A dzień dobry! Tak wyszło, że w Melbourne mam słaby zasięg i postanowiłem sobie zrobić tydzień wakacji. Także od pisania, internetu... Takie leniuchowanie. Zresztą, muszę nabrać dystansu do tego, co widziałem, do zdjęć, żeby zacząć o tym wszystkim pisać. Na razie zdjęcia w laptoku, będę je pokazywał już od soboty. A ja odpoczywam po wakacjach! Basen, spa, spa-cery po mieście. Melbourne wygląda inaczej zimą. Chyba nawet piękniej, bo zielono.

(Dalej…)

Bungle Bungle

Marek | Blog Marka | 2009-07-28, 08:19

Jest wtorek, 28 lipca 2009.
Koniec mojej przygody w Kimberley. Katherine odwiozła mnie z Emma Goerge Resort do Kununura samochodem. Najpierw Gibb River Road, a potem Great Northern Highway. Stąd dziś po południu lecę przez Darwin do Melbourne. Powrót do nowoczesności. Te ostatnie dni w skrócie wyglądały tak:
Czwartek 23 lipca. Łodzią po Ord River od Lake Argyle do Lake Kununura. Niezwykle piękny zachód słońca...

(Dalej…)

Kununurra

Marek | Blog Marka | 2009-07-23, 08:16

wtorek, środa, czwartek 21-23 lipca 2009
Przedwczoraj i dziś. Depresyjne miejsce i gorąco jak diabli. Ponad 30 stopni zima, znaczy w porze suchej. 47 % mieszkańców miasteczka to Aborygeni. Nie mam nic przeciw nim, ale chyba się ich trochę boję. Zobaczyć takie twarze po zmroku? Nie polecam...
Wczoraj za to raj na ziemi, czyli Mitchell Plateau z jednym z najpiękniejszych wodospadów jakie widziałem. Wyprawa do nich trwała jakieś 3 godziny. Same piękne widoki po drodze. Ponad 35 stopni, bo szliśmy od 10 do 13. To był jeden z niewielu dni w moim życiu, jeśli nie jedyny, kiedy wypiłem ze 3 litry wody. Woda jest pyszna! I dobra dla ciebie...

(Dalej…)

Deszcz

Marek | Blog Marka | 2009-07-21, 08:17

wtorek, 21 lipca 2009
W porze suchej tutaj to rzadkość. Niebo było wczoraj przed zachodem słońca zjawiskowe. Dawało wiele szans moim oczom i aparacikowi. Poszedłem w drugą stronę Cable Beach. Tam gdzie jeżdżą 4x4 i chodzą wielbłądy. Znaczy można się na nich przejechać w zachodzącym słońcu. Na to akurat nie miałem ochoty, ale ładnie się ustawiają do zdjęć. Myśli się kłębią w głowie, kiedy się obcuje z takimi miejscami. O życiu, o człowieku, przyrodzie, słabościach i mocy. Tylku nas na świecie, każdy ma swój mały świat i stara się go jakoś zorganizować.

(Dalej…)

Broome

Marek | Blog Marka | 2009-07-20, 11:04

niedziela, poniedziałek 19 - 20 lipca 2009
No to mam prawdziwy lipiec. Dziś jest tutaj 29 stopni, słońce świeci jak szalone, wiatr wieje, nie ma dużej wilgotności, da się żyć! Przerzut z Hobart do Broome, to znaczyło obudzić się o 4.30. Lot z Hobart do Melbourne półtorej godziny. Tam chwila z Anka i Edkiem, oddałem jednak laptoka, kurtkę, cieple ciuchy... Lot z Melbourne do Broome to 4 i pół godziny. Cofam zegar o 2 godziny. Tutaj środek sezonu! Jak u nas w Sopocie i Zakopanem razem wziętych. Od razu w autobusie z lotniska zostawiłem przez zapomnienie polarek z Bryanem Adamesm "On A Day Like Today". Pani w hotelu powiedziała, że Pan Kierowca odwiezie, ale czy on mi tutaj potrzebny?

(Dalej…)

Cradle Mountain

Marek | Blog Marka | 2009-07-18, 09:51

środa, czwartek, piątek, sobota 15 - 18 lipca 2009
Wylosować trzy takie dni… Bezcenne! Nie dość, że prawie nie było zimy, a wszyscy przestrzegali, że zmarzniemy jak psi, to na dodatek pogoda była jak na zamówienie. Na 365 dni w Cradle Mountain 300 dni pada. Albo deszcz albo śnieg. Tym razem nas oszczędziło. I mocno nagrodziło. Na środę zaplanowaliśmy, znaczy Gunia, nasza „przodowniczka – przewodniczka” zaplanowała, trudny spacer na trasie Overland Track. To takie przejście z Cradle Mountain do Lake St.Clair. Sześć dni marszu w niespecjalnie łatwych warunkach. Myśmy zrobili tylko ten pierwszy dzień. Ponoć najbardziej spektakularny, jeśli chodzi o widoki… Ale było!

(Dalej…)

Champagne Falls

Marek | Blog Marka | 2009-07-17, 11:37

wtorek, 14 lipca 2009
Jesteśmy w Lemonthyme Lodge, jakieś 4 godziny od Hobart. W środku buszu. 8 kilometrów od drogi prowadzącej do Parku Narodowego Cradle Mountain. Piękne miejsce. Drewniane domki. Wygodne. Bez radia, TV, zasięgu telefonów i internetu… Stąd to spóźnienie w dzienniku. Także trochę przez Kicię, bo ciągle mnie zagaduje i nie mam czasu usiąść do komputera. Na śniadanie Eggs Benedict. Pycha, ale pewnie za dużo cholesterolu. Kto by się tym przejmował w wakacje.

(Dalej…)

Mt.Wellington we mgle…

Marek | Blog Marka | 2009-07-12, 10:14

niedziela, 12 lipca 2009
Wczoraj byłem na Salamanca Market, potem w porcie, ale było szaro i zdjęcia może mało atrakcyjne. Dziś rano pojechaliśmy na Mount Wellington. To jest góra, którą widać na prawie wszystkich pocztówkach z Hobart. A za to z góry jest piękny widok na miasto. No ale nie dziś. Była piękna mgła i deszcz. Widoczność prawie żadna, ale zdjęcia w tych warunkach zrobione – niepowtarzalne. Było zimno. Wreszcie wiem, że tutaj jest zima. Przydały się rękawiczki i czapka. A to dopiero wstęp do prawdziwej zimy. Jutro jedziemy do Parku Narodowego Cradle Mountian. Pięknie wyglądał latem, jaki będzie zimą? Pewnie w śniegu…

(Dalej…)

Dzień na Bruny Island…

Marek | Blog Marka | 2009-07-10, 19:23

piątek, 10 lipca 2009
Pięknie i zimno, jak diabli. Nawet jeśli nie było poniżej zera, to wiatr zrobił swoje. Na wyspę płynie się promem. Nasz był o 11.05. Na wyspie mieszka coraz więcej ludzi, ale to raczej wyspa wakacyjna. Kiedyś byłem tutaj z Gunią, ale było lato i płynęliśmy wokół wyspy statkiem. Z jakim Tadkiem? Tadek akurat jest w Polsce. Tym razem wycieczka z Pirackim. Objechaliśmy wyspę dookoła. Za każdym zakrętem sesja zdjęciowa. Baterii wystarczyło, karty na zdjęcia też. Strzeliłem ze 300 razy. Trzeba robić zapasy na zimę.

(Dalej…)

Hobart, stolica Tasmanii…

Marek | Blog Marka | 2009-07-09, 15:25

czwartek, 9 lipca 2009
Wakacje, słodkie wakacje. W środku ichniej zimy. Ale jaka to zima? Proszę popatrzeć na zdjęcia. Jest pięknie, po prostu pięknie. Spałem długo i chłodno, bo za oknem było około zera. W dzień temperatura dochodziła pewnie nawet do 20 stopni w słońcu. Pojechaliśmy z Piratami na lunch do Peppermint Bay. Ja ciągle jem rybę i bardzo mi smakuje. Trevalla albo coś podobnego. Białe mięso, bez ości i nie pachnie zbytnio rybą. Tak lubię… Do ryby kieliszek Sauvignon Blanc. Cudownie pasuje. No i sesje zdjęć po drodze.

(Dalej…)

Piotra, Pawła, Wita...

Marek | Blog Marka | 2009-06-29, 20:47

Korzeń usycha u żyta. Takie przysłowie z sieradzkiego. Jak ja nie lubię się pakować przed podróżą! A może są jakieś wyspecjalizowane firmy, które to załatwiają? Za późno tym razem... Dam sobie radę sam. Za oknem burza, w Radiu Smooth Jazz Cafe Jon Anderson śpiewa "Hold On To Love". Zaraz będzie "Say Goodbye Today" Carole King. Po prostu pięknie...
(Dalej…)

Michael Jackson...

Marek | Blog Marka | 2009-06-27, 17:30

Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał powiedzieć przez radio, że Michael Jackson nie żyje. Przecież jestem starszy od Niego! Nie ma dobrej pory na umieranie, ale 50 lat to na pewno za mało? Kiedy wczoraj o 6 rano usłyszałem w radiu o Jego śmierci, nie bardzo mogłem w to uwierzyć. Chyba dopiero potwierdzenie tego u Kuźniarka uświadomiło mi, że to się stało. Już nie ma Michaela Jacksona...
(Dalej…)

Strange Weather...

Marek | Blog Marka | 2009-06-13, 18:40

... Glenn Frey śpiewa na tubie i to prawda. Dziwna pogoda... Połowa czerwca, a tu 10 stopni i deszcz. Taki czerwiec. Lato przyjdzie dopiero za 8 dni. Będzie pewnie jak zwykle piękne. Na razie mamy kapryśną wiosnę. Proszę na siebie uważać, bo łatwo się przeziębić. Szkoda na to czasu. No i mamy koniec długiego weekendu. Ja jeszcze jutro do Kutna, w odwiedziny do rodziny...
(Dalej…)

Puste miasto...

Marek | Blog Marka | 2009-06-11, 18:50

Boże Ciało. Jak zwykle była piękna pogoda. Mimo zapowiedzi deszczu, burzy, chłodu, grzmotów... Cudowny dzień. I pustka na ulicach. Poszwędałem się tak bez celu. Tam gdzie mnie nogi poniosły. Trochę ponad godzinę. Piękny czas. Wczoraj szukałem jakiegoś zdjęcia z Nowej Zelandii i doszedłem do wniosku, że coś za mało moich stamtąd relacji. No to bardzo proszę. Panie, Panowie - Nowa Zelandia.
(Dalej…)

Wybory...

Marek | Blog Marka | 2009-06-07, 18:36

Całe nasze życie, to wybieranie, prawda? "life is all about choices". Wybory sprzed lat 20 wspominaliśmy na czwartkowym koncercie w Warszawie. Inni w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu... Proszę pooglądać zdjęcia. Podoba mi się pomysł toastu za ojczyznę 4 czerwca o 20. Za rok na pewno go spełnię prawdziwie. Tym razem spełniałem herbatą zieloną z "Pekinu".
(Dalej…)

Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2009-05-31, 14:28

Ze szkoły podstawowej pamiętam piosenkę "Zielone Świątki, rallala...". Ktoś to jeszcze też pamięta? A może to mi się tylko śniło. Lubię śnić. Lubię wracać do miejsc ulubionych. Wczoraj wróciłem z Bydgoszczy jakoś po 19 i padłem jak "dwie dychy". Dlatego dziennik dopiero dziś. Jak dobrze, że "Smooth Festival Złote Przeboje - Bydgoszcz 2009" już za mną...
(Dalej…)

W ogrodach już lato...

Marek | Blog Marka | 2009-05-25, 18:34

Ależ to była piękna niedziela! Prognoza pogody nie sprawdziła się jak zwykle. Na szczęście. Potrzebny mi był taki właśnie już prawie letni dzień. Samochód pokazywał nawet 23 stopnie. Słońce świeciło, co widać na zdjęciach. Bliska rodzina daleko mieszkająca (kiedyś Vancouver, teraz okolice Toronto) chciała zapalić znicze na grobach Ciotek...
(Dalej…)

Basia, Anomalia & Kayasia

Marek | Blog Marka | 2009-05-23, 18:46

Nie ma takiego tria, ale kto wie? Dziś w samo południe w naszym "złotym" studiu spotkały się Basia, Anna Maria Jopek i Kayah. Zawsze marzyłem o takim spotkaniu. O tym, że Basia będzie u mnie w tę sobotę wiedziałem od kilku tygodni. Od kilku tygodni starałem się zaprosić Kayah do mojej audycji. Management powiedział: 23 maja to jedyna wolna sobota Artystki w maju...
(Dalej…)

Tak tylko...

Marek | Blog Marka | 2009-05-21, 18:53

... żeby dać znak. Jestem, żyję z dnia na dzień. Mocno u mnie przyspieszyło. Za tydzień już będę w Bydgoszczy. We czwartek otwarcie wystawy zdjęć "Australia okiem Niedźwiedzia". Tej samej, która miała premierę w Zielonej Górze. W piątek Smooth Festival. Czy mam pietra? Mam... Jak zawsze. Widać człowiek, w tym nie-dźwiedź tak jest zbudowany.
(Dalej…)

Żak ma 50 lat!

Marek | Blog Marka | 2009-05-18, 16:16

Studenckie Radio "Żak" Politechniki Łódzkiej. Tak, to było moje pierwsze radio... W ostatni weekend świętowaliśmy 50 urodziny stacji. Było 50 godzin specjalnego programu. Ja swoje dwie godziny zagrałem w sobotę od 17 do 19. Można to było nawet zobaczyć. "Nowoczesność w domu i zagrodzie". Było pięknie i miło. Proszę popatrzeć na zdjęcia...
(Dalej…)

Eurowizja

Marek | Blog Marka | 2009-05-14, 19:21

Pamięć mam dobrą. Zwłaszcza jeśli idzie o pamiętanie dawnych faktów. Najbardziej kibicowałem Cliffowi Richardowi, kiedy w 1968 roku w konkursie śpiewał "Congratulations". Przegrał wtedy z Massiel z Hiszpanii. Jej piosenka "La, la, la" była fajna, ale żeby wygrać z Cliffem? To było prawie niemożliwe. "Prawie niemożliwe" w tym konkursie jest możliwe co roku. W maju...
(Dalej…)

K jak Kazimierz...

Marek | Blog Marka | 2009-05-11, 20:02

Bo L jak Lublin już kiedyś był. Pojechałem rano do Lublina na spotkanie ze studentami dziennikarstwa w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji. Czasem tak mam. Warto spotykać młodych ludzi. Może uda się im coś podpowiedzieć. Dzień był długi i piękny, wiec zamiast lunchu wybrałem drogę powrotną do Warszawy przez Kazimierz. Tak dawno mnie tam nie było...
(Dalej…)

Dzień zwycięstwa...

Marek | Blog Marka | 2009-05-09, 17:45

9 maja. Kiedyś były parady wojskowe. Dziś telewizja pokazała taką z Moskwy. Jak za dawnych lat. Demonstracja siły? Już raczej nie. Przyzwyczajenie do tradycji. Inna TV pokazała, że za rezerwację stolika w modnym moskiewskim klubie trzeba zapłacić 10 tysięcy dolarów. Świat oszalał? Nie, to raczej my ludzie jesteśmy dziwni. Świat ciągle piękny, co widać na moich zdjęciach...
(Dalej…)

Skalne Miasto

Marek | Blog Marka | 2009-05-06, 14:02

Miejsce niezwykłe. Latam po świecie w poszukiwaniu takich, a tu bardzo proszę. Trochę za granicą. W Czechach. Słabo oznakowane, trudno osiągalne, ale warto się tam wybrać. Niekoniecznie takiego dnia, kiedy w całej okolicy nie ma prądu, bo nici z kawy, ale najważniejsze jest oglądanie. Mnie się to zdarzyło wczoraj... Kolejny piękny dzień, choć ciągle prawie bez słońca.
(Dalej…)

Kto wyłączył słońce?

Marek | Blog Marka | 2009-05-04, 21:33

Góry, to są góry... Las, to jest las! Tutaj wszystko się może zdarzyć jednego dnia. Tak jak dzisiaj. Wczoraj słońce, dzisiaj deszcz. Ten ostatni bardzo potrzebny, niech więc pada. Na dodatek mam takie zakwasy po wczorajszym spacerze, że taki dzień lenistwa jest w samą porę. Wprawdzie byłem umówiony w Chatce Górzystów, ale co ja mogę Panie Lucku, kiedy leje deszcz jak z cebra...
(Dalej…)

Niedziela w górach...

Marek | Blog Marka | 2009-05-03, 20:08

Słowo się rzekło, trzeba pisać. Laptoś w "Lesie" podłączony, jak widać. Wczoraj bardzo szybki LOT z Warszawy do Wrocławia. Na pokładzie tylko 16 osób, w tym Doda (ta Doda Elektroda) i Patrycja Markowska. To co by było, jak by spadł? Doda powiedziała we Wrocławiu: "jak was zobaczyłam na lotnisku, wiedziałam, że nie będzie żadnej katastrofy".
(Dalej…)

1 maja...

Marek | Blog Marka | 2009-05-01, 11:11

Święto pracy, więc jestem! Obudził się piękny dzień. W radiu gra muzyka, właśnie się skończyła cotygodniowa porcja nowości Smooth Jazz Cafe. Nigdy nie słucham, bo nie mam czasu. Dziś mam czas. Lista za 8 godzin. Jutro po audycji lecę na kilka dni do Szklarskiej Poręby i okolic. Znaczy jutro nie będzie wpisu... Będzie w niedzielę wieczorem. Z nowymi zdjęciami. Dziś fotografie sprzed dwóch lat...
(Dalej…)

Świńska grypa z Meksyku

Marek | Blog Marka | 2009-04-27, 17:17

Czy niedźwiedzie na nią zapadają? Pani Magda napisała mi, że niedźwiedzie tylko na niedźwiedzią i to na przednówku. Znaczy mam ją w tym roku już z głowy. Tego się będę trzymał. Gdyby był już 2012 (kalendarz Majów z Meksyku), to bym się trochę przestraszył, a tak? Będę mył ręce, nie bratał się z kichającymi i może jakoś przetrwam najgorszy czas....
(Dalej…)

Od soboty do soboty...

Marek | Blog Marka | 2009-04-25, 17:17

A tak jakoś zleciało! W poniedziałek, przyznaję, że mi się nie chciało, we wtorek trzeba napisać felieton o życiu do branżowej, radiowej "gazetki ściennej", środę spędziłem w Szadku, a we czwartek komputer odmówił posłuszeństwa. No cóż, bywa i tak. Piątki mam zajęte na listę przebojów, a dziś już następna sobota. Taka to robota...
(Dalej…)

Wiosenna miłość...

Marek | Blog Marka | 2009-04-18, 18:25

Jestem już w takim wieku, że zdarza mi się coraz rzadziej. Tym bardziej cieszy. Nazywa się Melody Gardot. Już jej ubiegłoroczna płyta "Worrisome Heart" bardzo mi się podobała, ale ta nowa "My One & Only Thrill" po prostu mnie wbiła w fotel. Melody ma zaledwie 24 lata. Od 5 lat jest niepełnosprawna. Jechała na rowerze, potrącił ją samochód.
(Dalej…)

Taka sobie środa...

Marek | Blog Marka | 2009-04-15, 17:22

Niby świeci piękne słońce. Świat się budzi do życia. Za dwa dni polska premiera albumu Basi "It's That Girl Again". Za oknem cudowny kwiecień. Żyć się chce... Znaczy tak być powinno. Ale jakoś tak dziwnie. Wszystko dziwi, nie cieszy nic. "Innej pory nie będzie". A może to jakaś tęsknota? Tak, to musi być to. W celu poprawienia zakupiłem bilet do Szklarskiej...
(Dalej…)

I już Wielkanoc!

Marek | Blog Marka | 2009-04-11, 17:32

Sobota, to mój dzień. I piątek to mój dzień. Wczoraj "muzyka ciszy" zamiast listy przebojów. Dziś piosenki-pisanki. Samo dobre, samo piękne. Będzie to pewnie widać w moim topie. O wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą? Ostatnio jakoś nie przepadam za świętowaniem. Znaczy lubię się zagubić w myślach, ale to całe zawracanie głowy z przygotowaniami, zakupami, to nigdy mi się nie podobało...
(Dalej…)

Wielki Czwartek '09

Marek | Blog Marka | 2009-04-09, 17:17

A ja ciągle pod wrażeniem płyty Beaty Bednarz "Pasja miłości". Album na Wielki Tydzień. Tak, zdecydowanie tak. Będę grał tę muzykę w radiu. Jutro i pojutrze. Mam też nowości z Chicago. Stevie Nicks (świetna!), Prince (3pack), Chris Botti (znakomity koncert z Bostonu). Jest czego słuchać. Rano poszedłem na zakupy na bazarku. To już też takie trochę uzależnienie...
(Dalej…)

Australia na wielkim ekranie...

Marek | Blog Marka | 2009-04-06, 17:35

... wygląda równie pięknie i niezwykle, jak w rzeczywistości. Oglądnąłem wreszcie "Australię". Warto było czekać. Ja pewnie inaczej oglądam ten film, bo tam byłem. Już 10 razy. I wiem trochę o tym fascynującym kontynencie. Widziałem Aborygenów na żywo. Znam ich historię. Moim zdaniem film jest wspaniały.
(Dalej…)

To był tydzień!

Marek | Blog Marka | 2009-04-04, 19:23

Z jakiej to audycji radiowej ten zakrzyk? Z bardzo dawnej i już jej nie ma na antenie. To była "Muzyka i aktualności". No to tak jak dziś w moim wpisie. 7 dni się nie odzywałem, bo tak jakoś wyszło. Nie ma o czym pisać, nie ma dziennika. Choć czas płynie... Byłem w Bydgoszczy, byłem w Trójce na 47 urodzinach. Wzruszałem się na koncercie Raz Dwa Trzy.
(Dalej…)

Lotnisko...

Marek | Blog Marka | 2009-03-28, 19:03

Etiuda zamknięta. Małe lokalne lotnisko, a kiedyś? Tam wracałem z Amsterdamu w 1976 roku. Z mojego pierwszego lotu. Stamtąd odbywałem moje najpiękniejsze podróże. Indie, Nepal, Singapur, Malezja, Tajlandia. Ale także pierwszą podróż do Stanów Zjednoczonych. 1987 rok. Tam na początku lat 80 jeździłem w niedziele na kawę. Dimanche Okęcie? Tak było...
(Dalej…)

Minął rok na tubie...

Marek | Blog Marka | 2009-03-26, 18:16

27 marca 2008 roku wystartowało Radio Smooth Jazz Cafe. Jakoś około 22.30. I gra, ciągle gra! Czasem tak, że aż trudno uwierzyć, że muzykę w nim wybiera maszyna. Dziękuję za wszystkie recenzje tej "stacyjki". Dziękuję za wszystkie życzenia na urodziny. Od razu lepiej się czuję. Ten "mały, biały kwiat" wyszedł mi na Czerskiej właśnie na urodziny...
(Dalej…)

Prezent na urodziny...

Marek | Blog Marka | 2009-03-23, 16:56

Urodziłem się 24 marca 1954 roku. Jakoś koło dziewiątej rano. Był wtorek albo środa, jeśli dobrze pamiętam. W Szpitalu Miejskim w Sieradzu. Miałem czarną czuprynę. I komu to przeszkadzało? Jutro 55, też pięknie. Chyba najmocniej przeżywałem zmianę kodu na 4 z przodu. "Wiek prawdziwie męski...". Nie czuję się na swoje lata i tego się będę trzymał.
(Dalej…)

Wiosna przyszła wczoraj i dziś...

Marek | Blog Marka | 2009-03-21, 19:42

A ciągle jednak jej nie ma. Dziś w Warszawie było pięknie. Słońce świeciło prawie cały dzień. To była wiosna... Tak, to na pewno ona. Niech już tutaj zostanie, bo przez tę zimę nie mogę wyjść z przeziębienia. Porażka... Nie dam się! Będę jadł czosnek i witaminy. Obiecuję. Zdjęcia w dzisiejszym albumie to wywoływanie wiosny. Się uda? Musi...
(Dalej…)

Śnieżka

Marek | Blog Marka | 2009-03-19, 17:27

Te zdjęcia są sprzed kilku lat. Czy schronisko i obserwatorium meteorologiczne będą tak jeszcze wyglądały? Na pewno, ale trochę to potrwa. Ciężkie zimy zrobiły swoje. Kiedy zobaczyłem w gazetach i telewizji zniszczenia obiektu zrobiło mi się przykro. I wróciły wspomnienia. Byłem na Śnieżce kilka razy. Ten był najpiękniejszy...
(Dalej…)

Winnica...

Marek | Blog Marka | 2009-03-14, 19:54

Nie na końcu świata. U nas... W Górzykowie, niedaleko Zielonej Góry. Przeżyłem szok testując tam Rieslinga. Gdybym nie widział, jak Pan Marek nalewał wino do kieliszków, to bym nie uwierzył. Cud, miód... Riesling nie jest moim ulubieńcem w białych, ale ten nasz krajowy smakuje, jak by powstał ze słońca Nowej Zelandii. "Niech no tylko zakwitną jabłonie" i zaczną to wino sprzedawać w naszych sklepach!
(Dalej…)

Miasta na Z: Zielona Góra

Marek | Blog Marka | 2009-03-12, 18:55

Wystawa otwarta! Można ją oglądać w Muzeum Ziemi Lubuskiej do 10 maja. Zapraszam... Droga samochodem tam i z powrotem to "4 pory roku" w pogodzie po drodze. Czasem słońce, często deszcz, a nawet śnieg. Takie przedwiośnie i prawdziwy marzec. Najważniejsze, że przeziębienie mija mi. I tak niech już zostanie, proszę!
(Dalej…)

Australia okiem Niedźwiedzia albo Dzień Kobiet

Marek | Blog Marka | 2009-03-07, 19:38

Kiedy ponad pół roku temu zadzwonił telefon z muzeum w Zielonej Górze, nie mogłem uwierzyć w tę propozycję: "Czy da się Pan namówić na wystawę zdjęć z Australii?". Wiem, nie powinienem był się godzić, ale widać miałem słaby dzień. Zgodziłem się... No i nadejdzie ten dzień. W najbliższą środę. Muzeum Ziemi Lubuskiej, godzina 17, wernisaż wystawy, wstęp wolny. Zapraszam...
(Dalej…)

Na chorobowym...

Marek | Blog Marka | 2009-03-05, 18:03

Kiedy człowiek nie choruje, to o tym nie myśli, ale kiedy dopadnie mnie przeziębienie, to po dwóch dniach mi się wydaje, że jestem chory od zawsze. 37.3 to już prawie zabójcza gorączka. Tak wiem, mężczyźni nie umieją chorować. Zresztą kto umie? Już dawno mnie tak nie trzymało. Chyba zaziębiłem przeziębienie. Nic to, trzeba być twardym! Będę więc udawał, że jestem...
(Dalej…)

Już jutro marzec!

Marek | Blog Marka | 2009-02-28, 19:19

Jak dobrze... Znowu mnie przeziębiło. Tym razem nie wiem gdzie i jak. Złapałem pewnie coś po drodze, bo taka pora roku. Taka pogoda. Byle do wiosny. Mam donosy, że już ją widać tu i tam. Takiego wschodu słońca dziś rano mogą Państwo pozazdrościć Grażce, a nawet całemu Głogowowi. Jeśli są tacy, którzy budzą się przed 7 rano... Grażka, dzięki. Udało Ci się złapać piękne chwile.
(Dalej…)

Chudy czwartek, czyli post...

Marek | Blog Marka | 2009-02-26, 18:59

Post będzie krótki. Lubię się bawić językiem, ale chyba bym się bał powiedzieć na antenie "półtorej miliarda złotych". Pan minister się nie bał. Znaczy już tak można (a ja zaspałem) albo jest niedouczony. A to przepraszam... Nie będę się czepiał, bo człowiek jest omylny. Będę jednak wytykał błędy językowe, kiedy je zauważę. Nawet w poście...
(Dalej…)

Poniedziałek pełen niespodziałek...

Marek | Blog Marka | 2009-02-23, 18:01

Od dziś mam jakby więcej czasu. Ciekawe dlaczego... Od dziś wiem na pewno, że lecę do Australii w tym roku. Pewnie zimą, ichnią zimą, a więc naszego lata. Żadnych więcej dobrych wiadomości. Zresztą o wszystkim będę pisał w dzienniku/nocniku. Państwo się pierwsi dowiedzą co i jak. I jakoś od teraz nie straszna mi ta końcówka zimy... Samochód zawsze da się odśnieżyć.
(Dalej…)

Na mapie...

Marek | Blog Marka | 2009-02-21, 18:29

"Mapę Markowej List Obecności" znajdą Państwo na stronie fanów listy przebojów www.lpmn.pl. Mapa działa od wczoraj i mamy na niej już prawie 400 gwiazdek. Jak to się przekłada na słuchalność? Tego nie wiem. Wiem, że to fajny pomysł i ciekawa zabawa. Surfowanie po mapie świata. Od Kanady po Tasmanię. No i prawie cała Polska. A to najważniejsze...
(Dalej…)

Róbmy Swoje Dwa...

Marek | Blog Marka | 2009-02-16, 18:33

No to dziś ruszyła maszyna. www.naszniemen.pl Z przygodami, bo jak by mogło być inaczej? Ale kiedy już wreszcie można było się na stronę dostać, to... Lepiej nie pisać. Pierwszy "gostek" miał za złe, że wybieramy ze znanych i wydanych płyt. Następny miał do napisania tyle, że "Niedźwiedź przytył". Każdy powód, aby zaglądać na stronę jest dobry. Można zobaczyć utytego chudziaka inaczej...
(Dalej…)

Nasz Niemen...

Marek | Blog Marka | 2009-02-14, 17:43

Co za sobota! Śnieżyło od wczoraj... Niby ładnie i czysto, ale mnie się już marzy wiosna. Poza tym jeśli będzie taka pogoda, to nie dotrę na Bieg Piastów do Jakuszyc. To jeszcze trzy tygodnie, ale... Kto wie. Proszę zanotować nowy adres w internecie: www.naszniemen.pl Czynny od poniedziałku, bo tego dnia będą 70 urodziny Artysty.
(Dalej…)

Zelandia nie całkiem nowa...

Marek | Blog Marka | 2009-02-12, 18:05

Dwa dni temu szukałem mojego zdjęcia z 2000 roku. Od razu padło na Nową Zelandię. Moją pierwszą tam podróż. Wszystko co pierwsze najlepsze? A tego nie wiem. Wiem, że tamtą wyprawę zawsze będę pamiętał. Było lato, piękne lato, a na zdjęciach zima, piękna zima. No tak już tam jest. Kontrasty. Najwspanialsze na świecie. Nowy wiek witałem w Nowej Zelandii...
(Dalej…)

Grammy 51 raz...

Marek | Blog Marka | 2009-02-09, 16:56

Eagles mieli 4 nominacje, ale dostali statuetkę tylko za utwór instrumentalny "I Dreamed There Was No War". Dobre i to... Aż 5 nagród dla Alison Krauss i Roberta Planta za album "Raising Sand". Kupiłem tę płytę w sklepie HMV w Sydney w listopadzie 2007 roku. Same miłe wspomnienia. Coldplay 3 nagrody za "Viva La Vida". Jest się z czego cieszyć.
(Dalej…)

Inferno...

Marek | Blog Marka | 2009-02-07, 18:01

Cały świat płonie, Australia płonie, Melbourne w ogniu. Anka dziś rano donosiła, że tak właśnie się paliło 50 kilometrów od Jej domu w Glenroy. Temperatura 47 stopni. To nie jest normalne. Nie taka była umowa! To miało jeszcze trochę potrwać. No i ja miałem w tym roku odwiedzić Australię. To może zrobię to na wszelki wypadek ichnią zimą, znaczy naszego lata? Pomyślę o tym jutro...
(Dalej…)

Tom Jones / Wojciech Młynarski

Marek | Blog Marka | 2009-02-04, 17:22

Coraz mniejszą mam ochotę na robienie wywiadów z Artystami. Jeśli odwiedzają mnie w radiu to tak, bardzo chętnie. Ja jestem gospodarzem, a Oni najczęściej wiedzą, gdzie są i po co. Gorzej, jeśli Artysta jest młodziakiem, ja starszakiem i mam ustawić się w kolejce w hotelu, albo innym miejscu. Nie w studiu radiowym. To dla mnie dyskomfort...
(Dalej…)

W 60 zdjęć dookoła Australii...

Marek | Blog Marka | 2009-01-31, 19:37

Nie wszędzie tam jeszcze byłem, ale już jest się czym pochwalić. Dziś ostatnia porcja tego podsumowania. Starałem sie pokazać Australię najpiękniejszą. Bo takie to miejsce jest. Jak wszędzie dało by się pokazać miejsca "inne", ale po co? Czy 60 fotografii może zachęcić do odbycia podróży? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć...
(Dalej…)

umieranie...

Marek | Blog Marka | 2009-01-29, 19:35

Babcia Leokadia i Dziadek Wincenty Niedźwiedzcy mieli dziwięcioro dzieci. Trójka zmarła w dzieciństwie, jedna córka i bracia bliźniacy. Wujek Antoni zginął w obozie koncentracyjnym podczas drugiej wojny światowej. Następnie odchodzili Franciszek, Jadwiga, Wojciech (mój Tato), Sabina (pół roku temu) i Barbara (3 dni temu). Cała moja rodzina z tamtego pokolenia jest już po tamtej stronie...
(Dalej…)

Down Under

Marek | Blog Marka | 2009-01-28, 18:08

Znaczy do góry nogami. I tak właśnie tam jest. Wszystko inaczej. Począwszy od czasu. Osiem, albo dziesięć godzin różnicy między Polską a Australią. W zależności od pory roku. Gdy u nas zima, czyli tak, jak teraz, mamy 10 godzin do tyłu. Moim zdaniem mamy znacznie więcej, ale to już zupełnie inna sprawa. No i na dodatek u nich jest właśnie środek lata... Szczęściarze!
(Dalej…)

Dzień Australii...

Marek | Blog Marka | 2009-01-26, 18:39

Znaczy ichnie święto narodowe. 26 stycznia 1788 roku był dniem, kiedy pierwsza Flota Brytyjska dotarła do Sydney. Taką mają historię. No i dziś mieli wolny dzień. Mieli, bo tam jest plus 10 godzin. I lato. Pirat donosi, że w Sydney było ostatnio nawet ponad 40 stopni Celsjusza. Po prostu gorące lato! Trochę im tego zazdroszczę.
(Dalej…)

Znalazłem Waszyngton!

Marek | Blog Marka | 2009-01-24, 18:18

Kto szuka, ten znajdzie... Znalazłem także nowe/stare zdjęcia z Indii, Nepalu, Amsterdamu, Paryża. Nie jest źle, bo już myślałem o jakimś wyjeździe. Kończą mi się zdjęcia. Trzeba będzie przestać pisać. Jak Dragan... No, ale dziś sobota, musi być lista. Tak powiedziała Alina, a ja się Jej na razie słucham. W radiu sobota grała jak z nut. Urodziny Neila Diamonda, trochę nowości, trochę staroci. Znowu się udało...
(Dalej…)

Taka zwyczajna środa...

Marek | Blog Marka | 2009-01-21, 17:34

Pomyślałem, że dziś napiszę, bo znalazłem zdjęcia Niagary zrobione od kanadyjskiej strony. Od razu mamy porównanie. Osiem lat różnicy w czasie. Poleciałem do Toronto na Polish Day At Ontario Place. Niezwykła impreza. Kawał Polski na końcu świata. Dziesięć tysięcy Polaków, żeby spędzić ze sobą niedzielę. Zjeść pierogi, napić się piwa, zobaczyć koncert Bajmu. Świetny zresztą...
(Dalej…)

Niagara

Marek | Blog Marka | 2009-01-19, 17:17

Nie mogę znaleźć moich zdjęć z Waszyngtonu. Byłem tam w 1987 roku. No i wczoraj na koncercie... Podniosłym, wzruszającym. A może tak mam, że coraz częściej się wzruszam? Ja też wierzę, że Prezydent Obama da sobie radę. Ze wszystkim. Tak będzie... Nie mam zdjęć z Waszyngtonu, ale za to zapraszam na wycieczkę nad Wodospad Niagara. Najpierw byłem tam od strony amerykańskiej.
(Dalej…)

17 stycznia...

Marek | Blog Marka | 2009-01-17, 18:52

Pięć lat temu zmarł Czesław Niemen. Nie mogę ogarnąć czasu. Nie daję rady z codziennością. Kiedyś wyskakiwałem z łóżka, prysznic, śniadanie i byłem gotowy do zadań! Teraz zajmuje mi to znacznie więcej czasu. Lubię to zresztą, bo kiedyś byłem "nocnym markiem", ale teraz jestem "rannym ptaszkiem". Noc z piątku na sobotę jest jakaś taka krótsza. Znaczy ja tak mam. Wczesny ranek z Kuźniarkiem, a potem "Złote, słodsze i najsłodsze".
(Dalej…)

Back In The USA!

Marek | Blog Marka | 2009-01-14, 18:22

Myślami, zdjęciami... Dzisiejsza galeria to "oko" Roberta. Czasem wyglądaliśmy tam, jak japońska wycieczka. Pięć osób i jeszcze więcej aparatów fotograficznych (sam strzelałem dwoma). Wszyscy cykają ten sam widoczek, a każdemu inaczej wychodzi. Już kiedyś pisałem tutaj, że "każdy widzi inaczej". To prawda. Proszę popatrzeć na dzisiejszą porcję zdjęć.
(Dalej…)

Niedźwiedź na Giełdzie...

Marek | Blog Marka | 2009-01-11, 15:39

Bo giełda liczy kasę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Byłem tam w samo południe. Na chwilę, żeby powspominać historię tych zbiórek. Jak widać niedźwiedź właśnie był rzeźbiony w lodzie. Cena wywoławcza 1000 złotych. Za ile poszedł? Niedźwiedź to akurat bessa na giełdzie, pewnie byka sprzedali lepiej. Tak czy inaczej "lodowy niedźwiedź" stopnieje, a na giełdę wróci hossa. Oby...
(Dalej…)

Richard Marx

Marek | Blog Marka | 2009-01-08, 18:01

W 2008 roku ukazały się aż 3 płyty sygnowane jego nazwiskiem. Po 4 latach milczenia. Album "Duo" nagrany z wokalistą grupy Vertical Horizon - Matt'em Scannellem wyszedł w pierwszej połowie roku. Szukałem go bezskutecznie w sklepach, kiedy latem byłem w Chicago. "Sundown" i "Emotional Remains" pojawiły się w grudniu... Pomyślałem, że to nie jest normalna sytuacja.
(Dalej…)

All By Myself

Marek | Blog Marka | 2009-01-05, 18:18

To taka piosenka, taka ballada. Napisana i zaśpiewana przez Erica Carmena. W 1976 roku. To był rok! Nie, nie o to mi chodziło. Raczej o słowa piosenki. "Kiedy byłem młody, sam sobie dawałem radę, teraz kiedy dzwonię do znajomych, nikogo nie ma w domu". Najkrócej pisząc... Tak mi się przypomniało, po wymianie listów z koleżanką Ewą. To się chyba nazywa koleją rzeczy.
(Dalej…)

No to mnie przeziębiło...

Marek | Blog Marka | 2009-01-03, 18:50

Nawet nie wiem kiedy i gdzie. Albo podczas szwędania się po mieście albo przez to, że spałem przy otwartym oknie, a tu zima akurat... Chorowanie nie jest moim ulubionym stanem. Kiedy boli mnie ząb albo złapię przeziębienie, to wydaje mi się, że mam to od zawsze. Dzisiaj tak mam. Czy choroba na początek roku jest jakimś złym znakiem? Czytałem w horoskopie, że jeśli idzie o zdrowie, to barany mają przed sobą spokojne miesiące. I tego się będę trzymał.
(Dalej…)

Niespodziewany koniec roku...

Marek | Blog Marka | 2008-12-31, 22:46

No bo jak to inaczej nazwać. Przyszedł nagle. Szast prast. No dobrze, zgadzam się na to. Może 2009 będzie lepszy? Pozdrowienia i życzenia najpiękniejsze nie tylko dla Sylwestrów, dzisiejszych solenizantów. No i "na Nowy Rok przybywa dnia, jak na barani skok". To był piękny dzień. Zapraszam do galerii. Zaczął się czerwonym wschodem słońca, skrobaniem szyb w samochodzie, ale potem było już tylko "samo słońce". Takie piękne, bo zimowe...
(Dalej…)

O tym jak uścisnąłem dłoń Woody'ego...

Marek | Blog Marka | 2008-12-29, 17:03

Woody Allen. Jeden z najważniejszych reżyserów światowego kina w XX wieku. Weirdo, znaczy dziwak, ale jak to już kiedyś ustaliliśmy, sztuka musi być prowokacyjna. Nie wszyscy pewnie wiedzą, że od najmłodszych lat gra na klarnecie. Fascynuje go muzyka, głównie jazz nowoorleański. Jego bohaterem był klarnecista Woody Herman. Stąd pewnie jego imię w pseudonimie naszego bohatera.
(Dalej…)

Top Wszech Czasów...

Marek | Blog Marka | 2008-12-27, 18:21

Po wsze czasy będę uważał, że ten pomysł jest dobry. Nawet wtedy, gdy nie zawsze da się go dobrze zrealizować. Zdarzą się niespecjalnie udane wersje takich hitów jak "Zegarmistrz światła" albo "Wieża radości...", no, ale to już sprawa komputera. Przy tym pozostańmy. Zdarzy się, że zagram za krótkie wersje "November Rain", czy "Shine On You Crazy Diamond", ale takie też istnieją. Lubię się w to bawić...
(Dalej…)

Pierwsza Wigilia w Warszawie

Marek | Blog Marka | 2008-12-24, 18:43

Nastraszony przez synoptyków, że będzie śnieg, duży śnieg na święta wymyśliłem, że kolacje wigilijną zjem z Rodziną w Sieradzu dzień wcześniej. W wigilię Wigilii... Jak pomyślał, tak zrobił. Gdyby nie ta decyzja nigdy bym nie widział takiego nieba po drodze, jakie uchwyciłem na zdjęciach. Nie pochodziłbym po Starówce 24 grudnia. A słońce dziś świeciło, jak szalone. Te zdjęcia pokaże w sobotę.
(Dalej…)

Sobota przed Świętami...

Marek | Blog Marka | 2008-12-20, 18:31

Zapłakana deszczem. Rozświetlona "piosenkami z dzwoneczkami". Grałem dziś trzecią taką audycję i już mi żal, że te płyty cały rok przeczekają na specjalnej półce. Tak jest już od lat. I tak niech będzie... Tradycja. Jakaś taka nostalgia mnie dziś dopadła. Czekamy na święta, na tę niepowtarzalną atmosferę, na zupę grzybową, albo barszcz w Wigilię. Ja chyba już nie czekam. Gdyby można było uciec od świąt na koniec świata? Bardzo proszę! Singapur...
(Dalej…)

Warszawa wczoraj i dziś...

Marek | Blog Marka | 2008-12-17, 18:22

... była zalana słońcem. Nie bujam! Proszę zobaczyć zdjęcia. Niezwykłe widoki. Połowa grudnia. Pojechałem wczoraj na Freta kupić zimowe buty. Byłaby pora, pomyślałem. A jak już tam byłem, z nieodłącznym fotoaparacikiem, no to mnie pognało na Rynek Starego Miasta. A tam kiermasz wyrobów i produktów lokalnych. No pięknie. Pomyślałem, że tak jak w Krakowie. Kto był pierwszy? Może ktoś wie...
(Dalej…)

Po sezonie...

Marek | Blog Marka | 2008-12-15, 18:18

Był październik 1988 roku. Dwadzieścia lat temu. Moja Mama nigdy wcześniej nie leciała samolotem. Postanowiłem zrobić Jej niespodziankę. Polecieliśmy na wczasy do Soczi. Wtedy marzenie wielu... Soczi, największy kurort Rosji, wtedy jeszcze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Trzy godziny lotu stąd. Do Adleru. Potem kilkanaście kilometrów i już tam byliśmy.
(Dalej…)

Znowu 13 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2008-12-13, 18:29

Jak te lata szybko mijają. Niewiarygodne. Sięgnąłem do dziennika sprzed 27 lat. Nie wszystko pamiętałem. Jak dobrze. Grzech z Ulą? No tego to naprawdę nie pamiętałem. Życie, po prostu życie. To było dokładnie połowę mojego życia temu. Mam prawo zapominać, prawda? I tak niech zostanie. W Sztandarze Młodych opublikowano wtedy właśnie wyniki ankiety "Najpopularniejsi 1981".
(Dalej…)

Za dwa tygodnie Wigilia...

Marek | Blog Marka | 2008-12-10, 19:10

Nie do wiary! Nie do wiary! Byłem dziś w Galerii Mokotów. Lubię tam wpaść, kiedy nie ma ludzi. Mam dwa, trzy ulubione sklepy z EMPIKiem na czele. Idę po konkretne zakupy. Ciżba ludzka w środku dnia. Gorąco, nie da sie za długo pochodzić. Wyglądało tak, jakby nikt w naszym kraju nie pracował. Wiem, są różne zawody i pracuje się na zmiany.
(Dalej…)

Grudzień mi mija za grudniem...

Marek | Blog Marka | 2008-12-03, 18:59

Dzień dobry! Jestem, jestem, choć na zimę trochę zanikam. Tak mam. Chciałbym zasnąć i obudzić się w nowym roku. Jeden dzień, a jaka różnica. Wczoraj słońce, dzisiaj deszcz. Ciśnienie leci na łeb, na szyję, a ja wtedy nie żyję. I na nic nie mam ochoty. Przepraszam więc, że przeszkadzam, ale ja dziś tylko na chwilę. Chwileczkę...
(Dalej…)

Czas powrotu...

Marek | Blog Marka | 2008-11-27, 18:18

Rok temu o tej porze wracałem z Australii. Minął rok. Kiedy? No właśnie tak szybko płynie czas. Może tylko mnie? Wracałem z dużym bagażem słońca, zdjęć, nowej muzyki. Wracałem, bo za klika dni miałem zacząć nową pracę. Wracałem, żeby zobaczyć album "Piosenek z dzwoneczkami". Powstawał w międzyczasie. Wspomnienia są jednak zawsze tylko piękne.
(Dalej…)

Zapraszam na film...

Marek | Blog Marka | 2008-11-24, 16:56

Krótki film o Szadku. Nagrany 2 lipca tego roku. W pięknych okolicznościach lata. Pokazała go TVP Łódź, bo to film z cyklu "Kocham łódzkie". Teraz może go zobaczyć każdy. Prawda czasu, prawda ekranu. Nieźle to sobie Jacek Grudzień wymyślił. To ten młodziak, który stoi obok mnie. Grudzień za pasem, to i pora na pokazanie tych zdjęć. Proszę nie regulować odbiorników, ja już teraz tak właśnie wyglądam...
(Dalej…)

Pumpkin Soup, zupa z dyni...

Marek | Blog Marka | 2008-11-20, 18:35

Pomyślałem, że w taki dzień jak dziś może mnie uratować tylko zupa z dyni. No to ją ugotowałem! Dzielny chłop. Łatwy przepis z "Men's Health". Na dodatek zdrowa... I mało kalorii. Jak wyszła to widać na zdjęciu. A w smaku jeszcze lepsza. Będę ją teraz jadł do niedzieli, bo trochę dużo mi wyszło. Nic to, bo ja uwielbiam zupę z dyni.
(Dalej…)

Z dnia na dzień...

Marek | Blog Marka | 2008-11-17, 17:35

To jest życie. Lubię poniedziałki, bo lubię nowe otwarcia, nowe początki. Nowe jest ważne. Zadzwoniłem rano do fryzjera. Minęło chyba ze 6 tygodni od ostatniego cięcia. "Pan Grzegorz już u nas nie pracuje" powiedziała Miła Pani. To tak jak wcześniej Pani Ania, Pani Katarzynka, Pani Justyna... Zapisałem się na jutro. Na chybił trafił. Najwyżej nikt mnie nie pozna. I dobrze...
(Dalej…)

13 i nie piątek...

Marek | Blog Marka | 2008-11-13, 19:21

Dziennik sprzed roku mnie dziś uratował. Wtedy był wtorek. Z Esperance ruszyliśmy rano, że najpierw zdobyć Frenchman's Peak, a potem zobaczyć "prawdopodobnie najpiękniejszą plażę świata". Góra mnie pokonała, a plaża absolutnie oczarowała. Dlaczego tam nie zostałem na zawsze? Nie wiem... Western Australia. Kolejny cud na ziemi. Dokładnie rok temu przeżywałem jedne z najpiękniejszych wakacji w życiu.
(Dalej…)

Święto Niepodległości

Marek | Blog Marka | 2008-11-11, 16:57

Jak to się wszystko zmieniło za mojego życia. Jednego. Pamiętam czasy, gdy nie wolno było mówić Piłsudski, Katyń... I byłem pewien, że to się nigdy nie zmieni. Beznadzieja. Nigdy nie byłem odważny, ale często chciało się krzyczeć, że przecież tak nie można, tak się nie da żyć... Z bezsilności. Dziś jest inaczej. Mamy wolność, niepodległość. Można mówić o Katyniu i Piłsudskim. O wszystkim... No właśnie.
(Dalej…)

Koniec świata...

Marek | Blog Marka | 2008-11-06, 18:18

Barack Obama 44 prezydentem Stanów Zjednoczonych. 44. Skąd my to znamy? Od razu Nostradamus i inne przepowiednie. Ja tam w nie nie wierzę. 44 to po prostu "dwa krzesła". Przeżyłem już pewnie kilkanaście takich końców i jakoś żyjemy, a świat istnieje. Kiedy będzie prawdziwy koniec świata? Naszego... Już dawno powinien być.
(Dalej…)

Rok temu w Margaret River...

Marek | Blog Marka | 2008-11-03, 17:26

Było cudnie! Piękniej nawet, niż w piosence. "Wspominać, wspominać jest bosko". Chyba nawet bardziej, niż podróżować. Początek listopada rok temu spędziłem z Piratami na wycieczce do Western Australia. Mówi się, że czas zaciera wspomnienia. Nic podobnego! No przynajmniej ja tak mam. Pamiętam jak Miła Pani w winiarni Arlwood powiedziała, że trzeba cieszyć się każdą chwilą, niczego nie odkładać na jutro. To ja właśnie odkorkowałem jedno z najlepszych win, jakie mam na stanie: Rosemount Estate Balmoral Syrrah McLaren Vale 2000. Będą wspomnienia...
(Dalej…)

Wszystkich Świętych...

Marek | Blog Marka | 2008-11-01, 18:18

Dzień wspominania. Tato, Ciocia Sabcia, Dziadkowie... Baśki (Głuszczak i Dzięgielewska), Kosa, Bożenka, Witek Pograniczny, Dan Fogelberg, Paul Newman, Halina Wyrobek, Pan Gustaw. Sporo tego... Nie udało mi się zagrać dziś w "Liście nieobecności" nawet tych płyt, które zabrałem ze sobą. A mógłbym zabrać znacznie więcej. Kiedy byłem mały, w Szadku wieczorem chodziłem na cmentarze. Zobaczyć ludzkie pamiętanie.
(Dalej…)

Miłość w kroplach deszczu...

Marek | Blog Marka | 2008-10-30, 20:39

...albo cały kraj w remoncie. Podróż samochodem do Szklarskiej z Warszawy, to tylko albo aż 550 kilometrów. W poniedziałek przez Opole. Niby OK, ale i tak godzina stania w korkach na obwodnicy Opola, bo remontują. Dobrze, że remontują. Droga piękna i jesienna, więc było miło. 6 i pół godziny i już tam jesteśmy. Powrót przez Strzelce Opolskie, czyli dalej autostradą, bo tak miało być wygodniej, lepiej i bez korków. No tak...
(Dalej…)

Rok temu na śniegu...

Marek | Blog Marka | 2008-10-23, 17:29

Obiecałem wracać do wspomnień z ostatniej podróży do Australii, no to wracam. Są takie, że czasem mi się wydaje, iż to był tylko sen. Ale ja lubię śnić... Do Thredbo w Górach Śnieżnych pojechaliśmy z Sydney w sobotę 20 października. Wczesnym rankiem. Tak, żeby tam być przed południem. Zdążyliśmy. Szybka decyzja, gdzie nocujemy. Puste miasto, puste hotele... Około 12 wjeżdżaliśmy wyciągiem na górę.
(Dalej…)

Miasta na Ł: Łódź

Marek | Blog Marka | 2008-10-22, 17:20

Marzy mi się całodniowa sesja fotograficzna w Łodzi. Tak, żebym mógł odwiedzić wszystkie miejsca ulubione. Po 30 latach. I żeby była taka pogoda, jak przedwczoraj, kiedy robiłem te zdjęcia. Miałem tylko chwilę, ale i tak udało się złapać kilka pięknych widoków. Już jakiś czas temu Kinga zaprosiła mnie do Pałacu Młodzieży w Łodzi na spotkanie młodziaków (14-17 lat), którzy w przyszłości zastąpią nas. Dziennikarzy prasy, radia i telewizji... Spotkanie wypadło w poniedziałek 20 października.
(Dalej…)

Sydney jak z marzeń...

Marek | Blog Marka | 2008-10-18, 19:36

No i minął rok. 17 i 18 października 2007 spędziłem w Sydney. To były dwa bardzo różne dni. Widać to chyba na zdjęciach. Dzień pierwszy - szary. Dzień drugi - barwny... O wszystkim jak zawsze decyduje słońce. No i ta nieokiełznana wiosna. Najpiękniejsza, jak wszędzie na świecie. Tyle, że tam w październiku. Do zakochania jeden krok. No i kilometry chodzenia, co tak bardzo lubię...
(Dalej…)

Wczoraj konferencja prasowa, jutro premiera płyty...

Marek | Blog Marka | 2008-10-16, 17:47

Chodzi o nowy album Anny Marii Jopek "Jo & Co". Zapis koncertów z udziałem Richarda Bony, Mino Cinelu i Dhafera Youssefa. Niezwykły to zapis, o czym Anka mówiła podczas konferencji prasowej z okazji wydania albumu wczoraj w Łazienkach Królewskich. Było miło i światowo... Już wczoraj się okazało, że w dniu premiery płyta jest już "złota", a to pewnie nie koniec nagród. Dla fanów Anny Marii a must! Nie wiem, jak odbiorą ten album inni...
(Dalej…)

Rocznica

Marek | Blog Marka | 2008-10-13, 17:34

Jutro minie dokładnie rok od pierwszego tutaj wpisu. Mija rok, dobry rok... Czy taki był? Każdy sam to dla siebie musi ustalić. Mój był nie najgorszy. I tego się będę trzymał. Podróże do Australii, Stanów Zjednoczonych, w Góry Izerskie. Nie było źle. W tym czasie 44 074 osób odwiedziło mój dziennik 160 424 razy i obejrzało 450,170 stron. Dziękuję... Cudownie! Ale najbardziej niezwykły wynik zanotowaliśmy w liczbie krajów, skąd naszą stronę otwierano. Jest ich 76.
(Dalej…)

Ocieplenie...

Marek | Blog Marka | 2008-10-08, 17:18

Przychodzi w samą porę, bo już zaczynałem słyszeć kaszlących, a w przychodniach widziałem coraz więcej pacjentów. Ja tylko na okresowe badanie krwi. Za kilka dni wreszcie będę znał swoją grupę krwi. Człowiek o sobie nigdy nie wie wszystkiego. Nie podejrzewałem, że dam sobie radę bez telewizji w tym naszym skomplikowanym świecie. Znaczy bez połowy najważniejszych programów. A jednak daję!
(Dalej…)

Nowe studio emisyjne...

Marek | Blog Marka | 2008-10-04, 16:39

Przeprowadzka była szybka i już nadajemy program z nowego studia. Słychać i widać chyba lepiej. Na inaugurację zaprosiłem Korę. Lubię z Nią rozmawiać, a poza tym właśnie się ukazała nowa płyta "Metamorfozy". Dziś od rana padało. Jesień... Nie poszedłem na bazarek, bo w domu wszystko mam. Gdyby było słońce, to bym dziś zagrał takie klasyki jesienne, jak "Autumn Leaves" w zjawiskowym wykonaniu Evy Cassidy, albo "When October Goes" Barry'ego Manilowa.
(Dalej…)

Święto Aniołów Stróżów

Marek | Blog Marka | 2008-10-02, 18:18

no bo przecież jest ich wielu. Czy Anioł Stróż może być Anielicą? Mój jest facetem i nie ma ze mną lekko. Budzi mnie w ostatniej chwili, gdy zasypiam za kierownicą. Jakieś 70 kilometrów od Warszawy, gdy wiem, że już wyjechałem i jest wszystko OK. Krzyczy do mnie:" nie rób, nie idź, nie zgadzaj się, nie podpisuj!". Jest poczciwy, jak to Anioł. A ja gumbowaty, jak to człowiek. Potem, kiedy już wdepnę w bagno pociesza mnie. A to ładną pogodą, jesiennym słońcem, pięknym zdjęciem natury...
(Dalej…)

Po prostu poniedziałek...

Marek | Blog Marka | 2008-09-29, 17:24

Jak to już kiedyś ustaliliśmy - lubię poniedziałki. Tak po prostu. Na dodatek dziś w nowym pokoju, w nowym studiu. Na razie wszystko w paczkach, więc nie ma się czym chwalić. Za to wszystko takie nowe i czyste. Czas mi szybko minął w robocie, bo na dodatek kończyłem opisywanie The Best Of Smooth Jazz Cafe. Premiera w piątek 24 października. Już nie mogę się doczekać. Obiecałem pokazać moje poszukiwania oznak jesieni. Zdjęcia są z piątku i soboty... Zapraszam.
(Dalej…)

Piękna sobota bez roboty...

Marek | Blog Marka | 2008-09-27, 19:36

Tak wyszło. Moje radio zmienia siedzibę i dlatego "Złote, słodsze i najsłodsze" dziś były z komputera, a nie na żywo. A ja śmiało pojechałem w Polskę, żeby szukać najpiękniejszych oznak jesieni. Oj, było cudnie! Efekty poszukiwań już wkrótce, bo dziś chcę Państwu pokazać jedno z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie mnie zaatakowało w Ameryce. Grand Prismatic Pool w parku Yellowstone. Pewnie tam takich miejsc są setki, ale nie zawsze się zdarza takie światło. Zapraszam do galerii...
(Dalej…)

Polska złota jesień

Marek | Blog Marka | 2008-09-25, 17:20

Po dwóch tygodniach deszczu, szarego nieba i ogólnie deprechy, jest! Lepiej późno, niż wcale. Na razie na trzy dni, tak mówią prognozy, ale czy one się zawsze sprawdzają? Prezenter pogody, to niezła fucha. Niby mówią o 90% sprawdzalności, ale kto ich tam wie... Mam swoich ulubionych przepowiadaczy, są i tacy, których nie lubię, ale nie o tym miało być. O jesieni... Lubię taką, jak ta dzisiejsza. Było tak pięknie, że pognało mnie do Łazienek i Wilanowa.
(Dalej…)

Pan jakby w jesień dopiero wbiegł...

Marek | Blog Marka | 2008-09-22, 17:44

Kalendarz nie kłamie. Jesień przyszła właśnie teraz. W Warszawie akurat przestało padać. Po całym dniu deszczu. Szukam na DVD filmu "Miłość w kroplach deszczu" z Romy Schneider. A jeszcze bardziej muzyki Francisa Lai z tego obrazu... Szukanie jest najpiękniejsze. Czekanie też. Mam nadzieję, że kiedy znajdę muzykę i film, to się nie rozczaruję. Od 1974 roku minęło jednak trochę czasu. Kochałem się wtedy w Romy...
(Dalej…)

Pierwsze oznaki jesieni...

Marek | Blog Marka | 2008-09-20, 17:31

Taki temat zadałem dziś moim słuchaczom i proszę zobaczyć jak się ładnie sprawili. Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i zapraszam do galerii fotograficznej. Jesień to jedna z moich ulubionych pór roku. Tylko, żeby nie cały czas padało, żeby było choć trochę słońca, no i żeby grzało w domu. To ostatnie już jest. Gorzej ze słońcem. A pada prawie bez przerwy... Nie można widać mieć wszystkiego.
(Dalej…)

Co jest na drugim brzegu tęczy...

Marek | Blog Marka | 2008-09-18, 18:10

"Królika trzymać w dłoniach i głaskać dłonią jego sierść". To najbardziej oczywiste. Z genialnej piosenki Breakoutów. Wpadliśmy na te tęcze w kanionie rzeki Yellowstone. Pewnie są tam zawsze, gdy świeci słońce. Promienie załamują się na kropelkach wody w powietrzu i te sprawy. Lepiej pomyśleć, że trafiliśmy na wyjątkowy dzień i to była nagroda dla nas za wysiłki w zdobywaniu kolejnych sprawności górskich. Dobra, na tym stanęło...
(Dalej…)

Sezon grzewczy

Marek | Blog Marka | 2008-09-15, 18:42

W moim blocku zaczął się dzisiaj. Kiedy wszedłem po pracy do domu, od razu poczułem różnicę. Od razu jest bardziej po domowemu. Nie będę jutro rano bał się wejść pod prysznic. Pięknie... Chyba ciut za wcześnie to grzanie, bo to zaledwie połowa września. Nic to, najważniejsze, że już nie muszę siedzieć w domu w polarze. W celu rozgrzewającym jest także dzisiejsza galeria zdjęć. To było 18 sierpnia, prawie miesiąc temu...
(Dalej…)

Jedenasty września

Marek | Blog Marka | 2008-09-11, 14:46

Siedem lat temu o tej porze byłem w radiu. Na antenie. Nie mogłem uwierzyć w to, co pokazywała telewizja. To wyglądało jak katastroficzny film. Nie mogło być prawdą! A było... W jednej chwili skończył się świat, jaki dotąd znaliśmy. Około 14.46 grałem "Ain't No Sunshine" w wykonaniu Lighthouse Family. Nie bardzo wiedziałem, co mówić, jak grać. Na szczęście zaraz potem program przejęli newsowcy. Jak pewnie we wszystkich stacjach radiowych i telewizyjnych na świecie...
(Dalej…)

Kocham łódzkie...

Marek | Blog Marka | 2008-09-08, 17:20

Reportaż z Szadku pojawi się w regionalnej telewizji w Łodzi i okolicach w najbliższą sobotę, 13 września o 17. Powtórka tydzień później. Wiadomość taka przyszła od Szczupaka. Inna wiadomość jest taka, że w Warszawie pada od południa prawie bez przerwy. Przyszedł wrzesień... Jutro ma już być cieplej i pogodniej. Jak nic będą grzyby! Przepis na moje ulubione prawdziwki? Bardzo proszę...
(Dalej…)

Ukryte Jezioro

Marek | Blog Marka | 2008-09-03, 17:18

Do Hidden Lake wybraliśmy się późnym popołudniem 22 sierpnia. Kiedy dziś patrzę na te zdjęcia, to wydaje mi się, że mnie tam nigdy nie było... Zapraszam do galerii. Mam chyba jakieś słabsze dni. C'est la vie... Tak, lubię nadużywać tego powiedzenia. Mam nadzieję, że po słabszych przyjdą te lepsze. Wczoraj w Smooth Jazz Cafe nie pojawiła się moja audycja z nowościami płytowymi z Chicago, bo palec nie nacisnął przycisku "start". Bywa... Mała strata, krótkie łzy. Tak, to już kiedyś też było.
(Dalej…)

September Morn

Marek | Blog Marka | 2008-09-02, 10:22

Wrzesień... Jesień... Jakaś taka melancholia mnie dopadła. "Choć życia psia mać popołudnie". Nie jest cudnie. Wczoraj młodziaki mieli pierwszy dzień szkoły. "Szkoło, szkoło, gdy cię wspominam, oczy mam pełne łez". To akurat to mogłem mówić, kiedy ktoś mi strzelił to piękne zdjęcie... Może stąd to "zamyślenie" o życiu? Fajną miałem kurtkę z kołnierzem z misia. Tak było...
(Dalej…)

Wszędzie dobrze...

Marek | Blog Marka | 2008-08-28, 17:54

... ale w domu najlepiej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Oj, to prawda. Leciałem na skrzydłach "lufy". Bardzo pozytywnie. Samolot z Chicago o 14.10. Miał lecieć do Monachium 8 godzin, ale wyrobił się w 7 i pół. Zawsze coś... Przysnąłem w letargu ze dwie godziny. Krótka noc, bo jak się obudziłem były dwie godziny do lądowania. Spacerkiem na lotnisku do G81. Ciekawe, że loty do Warszawy są zawsze z najdalszego zakątka lotniska.
(Dalej…)

Zakupy w Chicago

Marek | Blog Marka | 2008-08-26, 23:30

Dolecieliśmy wczoraj około 21, w domu około 22. To prawie akurat na program Jaya Leno. Odkąd przylatuje tutaj, to on ma swój codzienny show. Nie pamiętam Johnny Carsona, Jay nastał po nim. Kilkanaście lat minęło i słyszę, że to może być jego ostatni sezon na antenie telewizyjnej. Pewnie ma kilkanaście milionów na koncie, to nie dziwota, że ma ochotę na odpoczynek...
(Dalej…)

Lotniska

Marek | Blog Marka | 2008-08-25, 23:51

Prawie wszędzie są takie same. Większe albo mniejsze. Nie przepadam ostatnio za lataniem, ale na lotnisku czuje się bezpiecznie. Nie tylko dlatego, że przy przejściu do odlotów trzeba zdjąć pasek od spodni i buty. No trudno... Takie wymogi bezpieczeństwa. Trochę przesadzają, bo nie wolno zabierać na przykład małych nożyczek, a do jedzenia podają metalowe sztućce. Ale to na lotach międzynarodowych...
(Dalej…)

Pocztówki z wakacji

Marek | Blog Marka | 2008-08-24, 06:42

Czy ktoś jeszcze je wysyła? Ja kiedyś wysyłałem po 10 - 20 z każdej wyprawy. Tym razem wysłałem tylko dwie. Do tych, którzy na nie czekają. Poczta przynosi nam ostatnio chyba jednak tylko rachunki i wiadomości o stanie konta. Ja tak mam... W okolicach świąt pojawiają się okazjonalne życzenia, ale listy? Te przychodzą już prawie wyłącznie pocztą elektroniczną.
(Dalej…)

Glacier National Park

Marek | Blog Marka | 2008-08-22, 04:44

Ciągle pada... Nie padało tutaj od początku lipca, więc lokalni się cieszą. My trochę mniej. Ale tylko trochę. Rano pycha bajgle na śniadanie, mój z jajkiem i avocado. Nie wiem, czy to się kłóci, ale kiedy u mnie śniadanie, to u Was już prawie wieczór. Jakoś muszę sobie z tym radzić.
(Dalej…)

A jeszcze przedwczoraj było lato...

Marek | Blog Marka | 2008-08-21, 16:45

Montana, znaczy deszcz. Przynajmniej na razie. Gunia pisze z Sydney (tam ciągle zima), żebym nie kaprysił, tylko robił zdjęcia w deszczu. Mogą być najpiękniejsze. Ma racje. Na Florydzie huragany, w Pekinie leje jak z cebra. Tutaj jest nadal pięknie, choć wczoraj cały dzień między deszczami. Po śniadaniu pojechaliśmy do rezerwatu Indian...
(Dalej…)

Buffalo znaczy bizon...

Marek | Blog Marka | 2008-08-20, 05:22

Ale to był dzień! A nawet dwa dni. W poniedziałek opuściliśmy Jackson Hole w Wyoming. Cały dzień spędziliśmy w Yellowstone Park, nocleg w Bozeman. Po całym dniu na powietrzu i w gorączce marzyłem tylko o białym piwie z cytryną. Best Western akurat miał to w ofercie. Bozeman to już Montana. Montana, znaczy góry. Czwarty największy stan w Ameryce.
(Dalej…)

Niedziela prawie socjalna...

Marek | Blog Marka | 2008-08-18, 04:29

Na śniadanie jajecznica. W końcu niedziela. Nigdzie nam się nie spieszy. Dzień odpoczywania. Wakacje. Gondola wywiozła nas z 1924 metrów na wysokość 2772. Cudo... Słońce, dobre piwo, wiaterek, czego trzeba więcej? Posiedzenia z pół godziny, albo i godziny. Piękny widok na Rendezvous Mountain (3185). Upal, a na stoku śnieg. Jak to w wysokich górach.
(Dalej…)

Przybycie do Tytanów

Marek | Blog Marka | 2008-08-17, 17:34

Grand Teton National Park. Te góry są młode, mają 8 milionów lat. Ale za to wysokie, prawie 4000 metrów. Mieszkamy tutaj w Teton Village na wysokości 2000 metrów. Czuje to w uszach, ale śpi się świetnie. Ostatniej nocy organizm zażądał 9 godzin snu. No to się nie opierałem. Cały dzień na powietrzu robi swoje. Jest cudnie...
(Dalej…)

Jazda przez 3 stany

Marek | Blog Marka | 2008-08-15, 06:12

To był długi dzień i jak widać skończył się rankiem dnia następnego. Już piątek... Wczoraj rano wystartowaliśmy z O'Hare w Chicago do Salt Lake City w Utah. Lot trwał jednak krócej, niż pisałem. Trzy godziny. Na lotnisku wynajęliśmy samochód i przejechaliśmy prawie 300 mil do Jackson. To już w pobliżu Yellowstone Park. Jazda była piękna, bo widoki po drodze takie, że dech zapiera...
(Dalej…)

Downtown Chicago

Marek | Blog Marka | 2008-08-13, 14:46

Wygląda na to, że będę pisał rankami. Znaczy u Was już popołudniami. Jest minus 7, kiedy u nas 7 rano, w Polsce 14. Kiedy ktoś mi mówi, że nie podoba mu się Chicago pytam, czy był w Downtown. To centralna dzielnica miasta. Piękna i nowoczesna. "Z dostępem do morza", znaczy widokiem na jezioro. Jedno z największych na świecie. Wygląda jak ocean.
(Dalej…)

Marek znowu nadaje...

Marek | Blog Marka | 2008-08-12, 14:39

Jestem w Chicago. Nie będę pisał o locie. I o tym, że nie jestem za bezstresowym wychowywaniem dzieci. I o tym, że pół samolotu miało noże w oczach, bo w naszej sekcji leciała francuska rodzina z 3 małych szkrabów. Jakieś 5, 3 i roczek. Wszystko egzekwowały krzykiem. Krzyk dziecka. Wszędzie tak, ale niekoniecznie w samolocie....
(Dalej…)

Znowu Szadek...

Marek | Blog Marka | 2008-08-09, 17:35

Nie umiem odmawiać i stąd to wszystko. Żanetta z "Naszego Radia" w Sieradzu namówiła mnie na wywiad, który chciała przeprowadzić w "moim mieście". Zresztą może potrzebna mi była tylko taka wymówka? Ciągle śni mi się Szadek i dom rodzinny. Taki, jakim był kiedyś... Żywy i pełen ludzi. W poniedziałek lecę do Chicago, więc ta środa, to była ostatnia szansa na tę podróż i nagranie jeszcze przed wylotem. Udało się...
(Dalej…)

Basia u Marka

Marek | Blog Marka | 2008-08-07, 17:46

Trzeba się rozwijać, ciągle mieć dla Was coś nowego. No to mamy rozmowę z Basią. Po prawej stronie w "audio". Oj, już zaraz chyba będzie i "video", może zaczniemy od relacji ze skoku na bungy? Następnym razem... Na razie cieszmy się Basią. Była w moim radiu 17 lipca. Cudowna, roześmiana, pozytywna, radosna... Posłuchajcie. Tu obok zdjęcie portretu Basi, który wisi w moim radiowym pokoju. To reprodukcja okładki "The Sweetest Illusion". Portret Basi namalowała Halina Tymusz.
(Dalej…)

To co widać, jak nic nie widać!

Marek | Blog Marka | 2008-08-05, 17:58

Chyba z wykrzyknikiem, a nie znakiem zapytania. Marcelowi dziękuję za tytuł i inspirację. Smog w Pekinie inspiruje... Mam dużo takich zdjęć nieoczywistych, których prawie nigdy jeszcze nie pokazywałem. Dziś jest okazja. Polska i Australia. Zima i lato, znaczy zima, bo jak u nas zima, to u nich lato. Mało skomplikowane. Po prostu downunder. Do góry nogami. Tytuł jest dwuznaczny, bo latem w naszej telewizji prawie nic nowego, znaczy niczego nie widać. Prawie...
(Dalej…)

Gorąco, jak na Fraser Island

Marek | Blog Marka | 2008-08-02, 17:27

Znaczy znowu wspomnienia? No trochę tak, ale tylko trochę. Jest parno, duszno, burze nie przynoszą odświeżenia powietrza. Leje na Czerskiej jak z cebra, a na Orzyckiej sucho jak na Saharze. No nie jest normalnie i już! Znaczy kiedyś było normalnie, a teraz "normalnie" znaczy tak jak jest. I musimy do tego przywyknąć. Nic to, znaleźli wodę na Marsie! Jest przyszłość dla następnych pokoleń. My jakoś tutaj na ziemi musimy sobie radzić.
(Dalej…)

Mija rok...

Marek | Blog Marka | 2008-07-31, 16:41

31 lipca 2007 to nie był łatwy wtorek. Rozstawałem się z Trójką po 25 latach. Pięknych, ciekawych, niełatwych, trudnych, dobrych, niedobrych... Bo takie jest życie. Codziennik. Pojawiłem się u Balona o 11.30, zagraliśmy "Goodbye" Lionela i już było po wszystkim. No, nie do końca. Mówiłem chyba dziwnym, gardłowym głosem, a rozkleiłem się, kiedy po wyjściu ze studia, już w reżyserce dostałem bukiet kwiatów. Pożegnalnych... Rozkleiło mnie, bo do silnych raczej nie należę.
(Dalej…)

Tego mi nie mówiłeś!

Marek | Blog Marka | 2008-07-28, 17:21

Słuchaczka i czytelniczka napisała do Aliny z pytaniem o czym my ze sobą rozmawiamy przez telefon. Codziennie po kilka razy. Tyle lat... W słońcu i w deszczu. Na co dzień i od święta. No rozmawiamy, po prostu rozmawiamy, bo trzeba rozmawiać! Zaczynamy od nieśmiałych emalii, kiedy ja już jestem na Czerskiej w radiu. Około 10, po wejściu na antenę wykonuję pierwszy telefon. Co słychać?
(Dalej…)

Widok z okna...

Marek | Blog Marka | 2008-07-26, 17:43

To było dzisiejsze zadnie dla słuchaczy. Przysłać mi widok z okna. Temat jak widać potraktowałem luźno. Dziękuję za udział i piękne zdjęcia. Najbardziej mi żal, że mnie nie było wczoraj w Jakuszycach. Nie da się jak widać być w dwu miejscach jednocześnie. Może kiedyś... Wczoraj Lista realizowana przez Asię (miała tremę), dziś "najsłodsze" już z Adamem (nie miał tremy). Życie płynie... Pięknie, czasami gorzej, ale takie już ono jest.
(Dalej…)

Ciocia Sabcia nie żyje...

Marek | Blog Marka | 2008-07-21, 17:21

Była siostrą mojego Taty. Od kiedy pamiętałem mieszkała w Zduńskiej Woli i pracowała w banku. Jak dobrze było pojechać autobusem z Szadku do Zduńskiej. Odwiedzić Ciotki. Zawsze miała dla nas kawałek dobrego, domowego ciasta. Zawsze miała dla nas czas... W dzieciństwie taka Ciotka to był skarb.
(Dalej…)

Między deszczami

Marek | Blog Marka | 2008-07-19, 17:59

... albo "długi deszczowy lipiec". Na zdjęciu obok Basi jest Betty, moja koleżanka z pracy ("Karuzela z gwiazdami") i Adam, realizator moich "złotych" audycji. Fotkę strzelał i tak ją wymyślił Piotr Filutowski. Chyba nieźle. Namawia mnie na taką dziwną sesję fotograficzną, ale jak zwykle pomyślę o tym jutro. Dziś zagrałem w radiu fragmenty mojej rozmowy z Basią i fragmenty Jej nowej płyty. Całość we wtorek w Smooth Jazz Cafe, więc pewnie jeszcze wrócę do tematu.
(Dalej…)

Basia

Marek | Blog Marka | 2008-07-17, 18:23

Nie widzieliśmy się ze 4 lata. Ostatni raz, gdy promowała album Matt Bianco "Matt's Mood". Basia Trzetrzelewska jest w Warszawie! Bałem się, że w ostatniej chwili zmieni zdanie, a jednak przyleciała. Prywatnie, ale udało się Ją namówić na wywiad do Złotych i Smooth Jazz Cafe. Miałem motylki w brzuchu, gdy dostałem wiadomość z portierni: "Panie Marku, jest gość i czeka...". Pobiegłem. Nie mam daleko.
(Dalej…)

Miasta na L: Lublin

Marek | Blog Marka | 2008-07-14, 16:44

Wczoraj to był bardzo długi dzień. I skończył się dopiero dzisiaj... Wyjechałem z Warszawy do Lublina w samo południe. Przede wszystkim zdziwiło mnie jaka dobra była droga. No fakt, nie cała. Około 14.30 Dojechaliśmy na miejsce. Termometr pokazał 32 stopnie Celsjusza. Nie bardzo mi się chciało wysiadać z klimatyzowanego auta. No ale mus to mus! Pojechałem zapowiedzieć koncert grupy Club des Belugas na Festiwalu Muzyki Strefa Inne Brzmienia...
(Dalej…)

Carla Bruni & Bruni Island

Marek | Blog Marka | 2008-07-12, 17:26

"Jak by się nic nie stało". Taki tytuł nosi nowy album Carli. Ukazał się wczoraj w prawie całej Europie. Po francusku. I dobrze... Wolę, kiedy śpiewa w tym języku. Jej pierwsza płyta z 2003 roku bardzo mi się podobała. Modelka, a świetnie śpiewa. Nie wszystkim jej poprzedniczkom to wychodziło. Druga płyta sprzed półtora roku była po angielsku. Trochę bez wyrazu... Trzeciej jeszcze nie znam. Na pewno sprzeda się najlepiej. Mówiła wczoraj o tym telewizja...
(Dalej…)

Statkiem do Grecji

Marek | Blog Marka | 2008-07-10, 18:40

Lubię wracać do miejsc, które lubię. W Grecji i Turcji byłem tylko jeden raz. W 1989 roku. Więcej mnie nie ciągnie. Dlaczego? Pojechałem w niedobrym momencie i nie do tych miejsc... Chyba tak. To były takie czasy, że mój kolega ze studiów (budownictwo lądowe) prowadził w Łodzi biuro podróży. Zaprosił mnie na rejs statkiem po Morzu Czarnym. Miało nie kołysać. No i na wycieczce miała być między innymi Halina Frąckowiak. Dwa razy nie trzeba mi było tego powtarzać...
(Dalej…)

Lipiec w Mucznem

Marek | Blog Marka | 2008-07-07, 17:46

Prawie dokładnie rok temu pojechałem w Bieszczady poprowadzić Listę Trójki z Wilczej Jamy Ani i Andrzeja Pawlaków. To było TRZYNASTEGO (a dziś jest 07.07) lipca 07. Nie wierzę w magię liczb. Nie wierzę w przypadki. Wszystko jest tam gdzieś poukładane, a my sobie po prostu żyjemy. Jadąc do Mucznego wiedziałem, że to moja przedostatnia lista wyjazdowa. Ostatnia miała być w następny piątek ze Szklarskiej Poręby.
(Dalej…)

Burzowo...

Marek | Blog Marka | 2008-07-05, 16:26

Tak jest. Dobrze, że przy okazji pada deszcz, bo jest bardzo potrzebny. Burze są jednak bardziej gwałtowne, niż kiedyś. Walą gradem, leją wodą, straszą chmurami. Tak, to ocieplenie klimatu. Dobra, nie będę truł... Sami chcieliśmy. Kiedyś taka burza wiosenna, letnia, jesienna były piękne i monumentalne. Teraz są przerażające. I coraz częściej zabijają ludzi, niszczą ich dobytek. Dziś burza wyłączyła nam w radiu prawie wszystko. Nie musiałem się wylogowywać. Samo mnie wylogowało...
(Dalej…)

Miasta na S: Szadek

Marek | Blog Marka | 2008-07-03, 17:18

Kilkanaście tygodni temu zadzwonił do mnie Pan Jacek Grudzień z Łodzi. Kolega po fachu, bo pracuje w radiu i telewizji. Namawiał mnie na program w cyklu "Kocham łódzkie". Ludzie stamtąd wspominają swoje dawne dzieje. Powiedział, że ma już zarejestrowane Brzeziny według Zamachowskiego, Zbyszka Zamachowskiego. Trochę się opierałem, ale tylko trochę. Trzeci ustalony termin nagrania, to był właśnie 2 dzień lipca. Gorący...
(Dalej…)

To taki zwykły dzień...

Marek | Blog Marka | 2008-06-26, 17:27

Piosenkę pod takim tytułem w Smooth Jazz Cafe śpiewa Anna Panas. O takich dniach, jakie lubię najbardziej. Czas płynie wolno i pięknie. Szedłem rano ulicą i pomyślałem, że jest pięknie, ciepło, słonecznie, zielono, spokojnie. Jakie piękne to lato. Jak dobrze żyć. Straszą, że będzie drożyzna, ale na razie stać mnie na czereśnie, truskawki i nawet bób. Nie wspominając o malinowych pomidorach i ogórkach małosolnych. Ludzie nawymyślali...
(Dalej…)

Ludzie są...

Marek | Blog Marka | 2008-06-23, 17:19

Dawno, dawno temu, kiedy w Trójce prowadziłem z Magdą Czapińską audycję "Trzeci do pary", ustaliliśmy, że Magda napisze dla mnie tekst "Ludzie są straszne". Tak sobie wymyśliłem i tak zostało. Potem Magda została Babcią Stefana i nie bardzo ma czas i ochotę na zajmowanie się czymś innym. Stefan jest najważniejszy i ja to rozumiem. Ma niecałe dwa i pół roku, a potrafi zaśpiewać "wsiąść do pociągu byle jakiego...". Przez telefon świetnie brzmiało!
(Dalej…)

Jeden bardzo długi dzień

Marek | Blog Marka | 2008-06-19, 19:03

Bryknąłem sobie na 4 dni w góry. Skorzystałem z tego, że Gienek (Hotel "Las"), wracał samochodem z Warszawy i miał dla mnie jedno miejsce. No to ja już tam jestem! Podróż ekstremalna, ale za to krótka. W hotelu grill, basenik, sauenka (sucha), sauenka (mokra). No pięknie! Żyć do pełna. A jakie potem spanie? Na poduszce ziołowej wypełnionej łuską gryczaną z dodatkiem lawendy. Śniło mi się, że zostałem milionerem...
(Dalej…)

Phuket, wyspa jak ze snu

Marek | Blog Marka | 2008-06-14, 18:21

Niepotrzebnie oglądałem dziś film o historii życia Dalidy. Wyprowadził mnie z równowagi. Trzeba było jednak skoncentrować się na meczach Euro 2008. Na przykład Szwecja Hiszpania. Dalida... Kiedyś się z Jej piosenek wyśmiewałem ("Gigi L'Amoroso"), teraz je uwielbiam. Tak jest z tym czasem. Robi z nami, co chce. Ile razy można się zabijać z miłości, z tęsknoty, z żalu? Tego akurat nie wiem... Phuket w galerii z lutego 1986. Na rok i trzy miesiące przed śmiercią Dalidy.
(Dalej…)

Delhi na slajdach

Marek | Blog Marka | 2008-06-11, 16:30

W pamięci mam miasto zdecydowanie bardziej kolorowe. Udało się takie zatrzymać na zdjęciach. Slajdy się trochę zestarzały, spełzły, nie dźwignęły... ale i tak mam ochotę się nimi podzielić. To była moja druga podróż do Indii, w lutym 1986 roku. Znaczy 22 lata temu. Po powrocie wymyślałem kolejne daty odwiedzin tego kraju. Za lat 5, 10, 15, 20... Już nie planuję. Może się kiedyś uda zobaczyć Indie po drodze do Australii? No tak, ale tam już miałem nie latać.
(Dalej…)

Miasta na B: Bydgoszcz, Bełchatów...

Marek | Blog Marka | 2008-06-08, 11:11

Bydgoszcz we czwartek, Bełchatów w sobotę. Udało się. Moja wizyta w Bydgoszczy, ustalona już prawie rok temu, miała miejsce w Bibliotece imienia dr Witolda Bełzy, z okazji wystawy "Historia Rock'N'Rolla 1955 - 1990". Bełchatów, to było miejsce zbiórki "mojej klasy" ze studiów, po 30 latach od obrony prac dyplomowych. Taka sentymentalna podróż w czasie. Przyznaję, miałem "pietra" i do końca szukałem powodów, żeby nie jechać...
(Dalej…)

Kiedy umrę kochanie...

Marek | Blog Marka | 2008-06-04, 15:53

To jest tytuł wiersza Haliny Poświatowskiej. Śpiewa ostatnio ten wiersz, pięknie zresztą, Janusz Radek. W szkole średniej, a więc prawie 40 lat temu poznałem jej autobiograficzną "Opowieść dla przyjaciela". Tak się zaczęła moja fascynacja poezją Pani Haliny. Pani Halina... Zmarła w 1967 roku, mając zaledwie 32 lata. Miała chore serce, ale chyba przez to niezwykłą wrażliwość. Nie jestem znawcą gatunku, ale moim zdaniem napisała jedne z najpiękniejszych erotyków w historii naszej poezji.
(Dalej…)

Każdy widzi inaczej

Marek | Blog Marka | 2008-05-27, 18:48

... choć wszyscy prawie tak samo zachwycamy się pięknym zdjęciem. Prawie robi jednak różnicę. Albo jakoś tak. Autorem zdjęć w dzisiejszej galerii jest Jacek Płecha. Strzelił ich ponad 1000 podczas wycieczki marzeń, w listopadzie ubiegłego roku. Jego wspomnienia pod tytułem "Moja Australia" znajdziecie w naszej wyszukiwarce. Jacek odwiedził mnie w ostatni piątek podczas listy przebojów w Złotych. Stąd mam te zdjęcia i cieszą mnie bardzo. A Was?
(Dalej…)

Boże Ciało

Marek | Blog Marka | 2008-05-22, 15:21

Tego dnia zawsze świeciło słońce. Dziś w Warszawie nie świeci, to mam je na zdjęciach. Z dzieciństwa pamiętam procesję do 4 stacji, czterech ołtarzy ubranych na rynku mojego miasta. Procesja trwała godzinę, bo miasto malutkie. Po uroczystościach można było zabrać ze sobą gałązki brzozy, która umajała ołtarze. Chroniły przed chorobą w domu. Po południu była burza, albo przynajmniej padało... Bez względu na to szliśmy na lody do Baśki.
(Dalej…)

W sprawie niepalenia, dziś Nepal...

Marek | Blog Marka | 2008-05-15, 18:01

Wspominanie wychodzi mi ostatnio znacznie lepiej, niż normalne, codzienne życie, a więc będę wspominał... Był listopad 1984 roku. Odbywałem jedną z podróży mojego życia. Indie, Singapur, Malezja, Nepal... Inny świat. Kolorowy, zapachowy, smaczny, piękny. Nieosiągalny, a jednak można było wtedy podróżować. Wcale nie z Orbisem. Z grupą znajomych, przyjaciół, pasjonatów. Takie podróże są najpiękniejsze. Wiem coś o tym...
(Dalej…)

Podróż w czasie...

Marek | Blog Marka | 2008-05-12, 18:01

Wspominać, wspominać jest bosko! Wpadł mi w ręce stary film ze zdjęciami. No to szast prast i już go mam na dysku. Nie wszystkie klatki przetrwały, ale to "prawda czasu, prawda ekranu". Tacy byliśmy... Bardzo śmieszne! Jak to już wcześniej ustaliliśmy nie bardzo lubię się oglądać na zdjęciach, ale te są po prostu zabawne. Nieprawdaż? No i ta niezwykła podróż. Jak za jeden uśmiech... Włochy 31 lat temu.
(Dalej…)

Szklarska i okolice...

Marek | Blog Marka | 2008-05-08, 16:52

Zobaczyć taki widok i... zatrzymać go na dłużej? No to bardzo proszę. Dziś w fotogalerii zdjęcia z poniedziałku, piątego maja. Dzień się obudził szary i mglisty. Tak tuż po deszczu ruszyliśmy "w teren". Przez "zakręt śmierci" do Świeradowa, dalej Gierczyn, Mlądz, Grudza, Iwenica... Rozpogodziło się, co widać na zdjęciach. Piękny dzień, piękny dzień... Wszystkie trzy takie były. W sobotę pokażę niespodziewane zdjęcia ze Szrenicy i drogi do Śnieżnych Kotłów.
(Dalej…)

Jutro wiosna buchnie majem!

Marek | Blog Marka | 2008-04-30, 17:20

Zamiast długiego weekendu, robota, robota, robota, czy to czwartek, piątek czy sobota. No tak wyszło, ale przy sobocie po robocie polecę na 4 dni do Szklarskiej i okolic. Ponoć wtedy dopiero ma być na prawdę piękna pogoda. Oby... To już się cieszę na nowe zdjęcia z miejsc ulubionych. Gunia ma nowy aparat i stąd dzisiejsza galeria to "jesień w Australii". Tak pięknie to tam wygląda...
(Dalej…)

Nowa Zelandia Top 10

Marek | Blog Marka | 2008-04-23, 18:09

O jaka ładna ta wiosna za oknem. Jutro minie 26 lat od pierwszego wydania Listy Trójki. Płynie czas... Teraz dzielę go między tubę i złote. No i jest jeszcze normalne, zwykłe, szare, piękne życie poza tym. To chyba najważniejsze. Czasami staw biodrowy "wyprzęgnie", w kolanie kujnie, oddechu zabraknie, gdy trzeba podbiec, ale najważniejsze, że jeszcze się chce. Słuchaczka/czytelniczka mnie poprosiła o listę miejsc najpiękniejszych w Nowej Zelandii. Moich miejsc. O takie rzeczy nie trzeba mnie prosić dwa razy.
(Dalej…)

Toruń

Marek | Blog Marka | 2008-04-17, 18:01

Kiedyś pojechałem na spotkanie autorskie do biblioteki w Jastrzębiu. Pocztą pantoflową "koleżanki od książek" przekazują sobie, że lubię takie spotkania i w związku z tym były następne... I będą następne. "Do Bydgoszczy będę jeździł!". Ale to dopiero w czerwcu. Wczoraj byłem w Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu. Było bardzo miło... Ale gdybym wiedział, jaka remontowana droga mnie czeka? Pewnie by mnie tam jednak nie było.
(Dalej…)

Niedźwiedź padł na Fryderykach!

Marek | Blog Marka | 2008-04-09, 17:35

Na czerwony dywan. Ale tylko na chwilę. Chciałem po prostu mieć fajne zdjęcie. To obok zrobił Pan Jacek Kurnikowski/AKPA. Słucham, słucham. Czytam, czytam. Jaka była Gala Fryderyków? "Każdy przyzna, że słabizna". No tak właśnie było... Nie umiemy robić takich imprez jak Grammy, Brits, Oscary. Ciekawe dlaczego? Tego nie wiem. Każdy jest inny. My Polacy specyficznie inni...
(Dalej…)

Sezon prawdziwkowy już za 4 miesiące!

Marek | Blog Marka | 2008-04-05, 16:06

... napisała wczoraj Kinga, podsyłając na Listę takie piękne okazy. No i ten obrazek przyćmił inne cuda, nadesłane podczas audycji, z całego niemal świata. Już się cieszę na takie "prawce", bo za grzyby oddam wszystko... No, może poza Shirazem! Świat jest piękny. No tak, ale jak ja zniosę piętnasty remont łazienki mojej sąsiadki z góry? 15 remontów w 15 lat. To chyba jakiś rekord?
(Dalej…)

Styczeń w Cannes, kwiecień w Paryżu...

Marek | Blog Marka | 2008-04-03, 17:22

Tak się drzewiej bywało! W Cannes na targach płytowych MIDEM, a w Paryżu, bo kwiecień w Paryżu jest zawsze piękny. Zapraszam do galerii foto. Ale ja dziś nie w tej sprawie. Sortowanie śmieci! Nie jestem jakoś przesadnie ekologiczny, ale ucieszyło mnie, jak ponad rok temu pod "blockiem" stanęły pojemniki z napisami: papier, plastik, szkło. Zacząłem sortować, jak kiedyś Alina w Amsterdamie...
(Dalej…)

Podglądanie wiosny, a dalej Vancouver

Marek | Blog Marka | 2008-03-31, 19:13

Czytelniczka napisała, że na innych blogach jest o dniu dzisiejszym, albo o przyszłości, a u mnie tylko wspomnienia. Mnie to nie przeszkadza... Mam jeszcze przygarść pięknych wspomnień i będę do nich sięgał. Ale będzie i o przyszłości. Jutro obudzę się o 6 rano. Na śniadanie zjem kanapkę z twarogiem, do tego sałatka z pomidorów i cukinii. Nudy... Dzień, jak każdy inny. No tak, ale jutro jest 1 kwietnia...
(Dalej…)

Smooth Jazz Cafe

Marek | Blog Marka | 2008-03-27, 17:17

Aż nadszedł ten wyczekany 27 dzień marca. I co by tu wymyślić? Nie żenię się... na razie. Może to, że mnie przeziębiło? No tak, ale to się stało już wczoraj. Może to, że zima wróciła na dobre. No tak, ale to też było w nocy, a na dodatek śnieg już prawie całkiem stopniał... Co by tu jeszcze panowie? "Ziemi zagraża człowiek". Oj tak, to prawda. Prawda jest też taka, że dziś na www.tuba.fm startuje mój "kanał" radiowy. Moje własne radio! Kto by pomyślał? 1000 ulubionych utworów. 24/7. No to mam już ulubioną stację...
(Dalej…)

Lany Poniedziałek

Marek | Blog Marka | 2008-03-24, 17:30

Koło 14 dostałem wiadomość, że Janusz "Kosa" Kosiński zmarł. Ze 3 tygodnie temu miał wylew krwi do mózgu. Zasnął na zawsze... Pisałem listy do Kosy, będąc słuchaczem Trójki w latach 70. Zawsze mi to przypominał. Nie pamiętam, czy zagrał dla mnie "Killing Me Softly With His Song" Roberty Flack. Ja zagram dla Niego tę piosenkę w najbliższą sobotę. Znając Kosę, pewnie już "tam" zakłada radio... Jasiu (bardzo nie lubił, kiedy tak do Niego mówiłem...), trzymaj tam dla mnie jakiś czas w eterze.
(Dalej…)

Wielka Środa, czyli powrót zimy...

Marek | Blog Marka | 2008-03-19, 17:30

Tak, ta zima mogła wrócić przeze mnie. Przedwczoraj chciałem już wyrzucić choinkę. Mam taką malutką jodłę. Stoi sobie na parapecie i nadal ładnie wygląda. No to po co wyrzucać? Tradycja... Mnie ona wcale nie przeszkadza. Znaczy ta jodełka. To niech nadal stoi. No i zima wróciła. W Warszawie nie jest źle, ponoć Trójmiasto zasypane. Tak donosi Kicia. Mieszka w Sydney, gdzie nie pada śnieg. Tutaj takie akcje Ją cieszą.
(Dalej…)

Niedziela Palmowa, albo Melbourne

Marek | Blog Marka | 2008-03-16, 13:13

Rok temu byłem w Melbourne. Właśnie wtedy, gdy tam zaczynał się sezon Formuły 1. Z naszym Kubicą. Tam na niego mówili "kjubika". Proszę zobaczyć na zdjęciach, jaka piękna jest tam marcowa jesień. Do zakochania... Jak nic! Od dziś za tydzień już Wielkanoc. Jakoś szybko. W Lany Poniedziałek będzie 24 marka, a "trzy dni później"? To nazwa zespołu, który lubię. Że trochę zakręciłem? Tak ma być.
(Dalej…)

Piękna sobota

Marek | Blog Marka | 2008-03-15, 20:09

A nic tego nie zapowiadało. Nie mogłem się obudzić po krótkiej nocy. Nie chciało mi się wstać. Za oknem tak, że raczej miałem ochotę zostać w łóżku. W radiu nie to, na co czekam. W telewizji jeszcze gorzej. Pan mówił, że wraca zima. To ja wracam do snu... Nie! trzeba być silnym. Robota czeka. "Złote, słodsze i najsłodsze". To mnie trzymało przy życiu. No i to, że miałem do zagrania tyle pięknej muzyki. Dwa wspaniałe nowe albumy. Steve Lukather i Bryan Adams.
(Dalej…)

Jeśli dziś środa, to jestem w Portugalii

Marek | Blog Marka | 2008-03-12, 16:22

O 14 zaczął się pogrzeb Pana Gustawa. O 16 nad Warszawą przeszła wiosenna burza, taka z ulewą i grzmotami. Czas na nikogo nie czeka... 27 marca już za 2 tygodnie. I jeden dzień. Pytają Państwo o co chodzi z tą datą. Większość jest za moim ożenkiem. We czwartek? Za moich czasów śluby i wesela odbywały się tylko w soboty. No tak, ale ja w soboty pracuję...
(Dalej…)

Studniówka

Marek | Blog Marka | 2008-03-09, 15:41

Tej prawdziwej, na sto dni przed maturą już prawie nie pamiętam, bo to było bardzo dawno temu. Zdarzyła mi się jednak właśnie kolejna. 100 dni w Złotych Przebojach. Jakie były? Każdy mógł usłyszeć. Można to było nawet zobaczyć na plakatach. Setka zaowocowała dziesięcioma wydaniami listy przebojów i to chyba najważniejsze. Będzie dobrze... Jest jeszcze jedna okazja dzisiejszego wpisu niedzielnego.
(Dalej…)

Dzień Kobiet

Marek | Blog Marka | 2008-03-08, 17:

"... bądźcie dla nas dobre, (nie tylko) na wiosnę", a my będziemy Was kochać, kochać, kochać. Pamiętam te czasy, kiedy 8 marca Pan Zenek stał w portierni radia i wręczał ko-leżankom po goździku, pączku i parze rajstop, które trzeba było pokwitować. Straszne... Ja uwielbiam obdarowywać kobiety kwiatami, nie tylko dzisiaj. No tak, a kiedy Kayah pojawiła się dziś w radiu, zamiast kwiatów podarowałem jej Smooth Jazz Cafe. Może dlatego, że pojawiła się w studiu z bukiecikiem stokrotek...
(Dalej…)

Gustaw

Marek | Blog Marka | 2008-03-06, 19:38

Aktor. Prawdziwy i znakomity. Dziś zmarł Gustaw Holoubek. Miał 85 lat. Żył długo i pięknie. Pan Gustaw to całe moje życie. W tamtych czasach na spektakle Teatru Telewizji czekało się jak na święta. Może dlatego tak lubię poniedziałki? Czarno białe poniedziałki. Jego kreacje aktorskie zawsze były niezwykłe. Nieproste, nielekkie, ale zawsze genialne. Kiedy mówił, chciało się słuchać. "Na początku było słowo"...
(Dalej…)

Wtorek, czyli środa

Marek | Blog Marka | 2008-03-05, 16:13

Bo czy ten czas tak za szybko płynie, czy co? Wtorek zamienił się w środę, jak "Blue Turns To Grey" w piosence Cliffa Richarda. Jak w piosence z dawnych lat... Pierwszego marca otarłem się o prawdziwą zimę. Proszę tylko popatrzeć na zdjęcia. Wiosna już się pcha drzwiami i oknami, ale nie tam. Tam, znaczy w Jakuszycach odbył się 32 Bieg Piastów. Na przekór pogodzie, na przekór wszystkiemu.
(Dalej…)

Bieg Piastów 32 raz...

Marek | Blog Marka | 2008-03-01, 17:20

Polana Jakuszycka. Jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi. Tak, wolę ją wiosną, latem i jesienią, ale akurat zimą wygląda chyba najpiękniej. Jeśli jest prawdziwa zima! Taką zobaczą Państwo w galerii zdjęć. Byłem na Biegu Piastów już kilka razy. Zawsze w pierwszą sobotę marca. Zawsze w zimowej krasie i śniegu. Jak jest w tym roku? O tym napiszę we wtorek...
(Dalej…)

Powrót do miejsc najpiękniejszych

Marek | Blog Marka | 2008-02-27, 16:06

Panie Marku, chyba Pan zaniedbuje "naszą" ulubioną Australię! Ja zaniedbuję? Zawsze mogą Państwo sięgnąć do archiwum, prawda? Na szczęście mam jeszcze sporo niepublikowanych tutaj zdjęć, więc bardzo proszę. Takich powrotów będzie zresztą chyba więcej. Dzisiaj cofamy się do stycznia 1998 roku. Było to więc dokładnie 10 lat temu...
(Dalej…)

Wiosna przyjdzie i tak...

Marek | Blog Marka | 2008-02-25, 18:22

Spotkałem ją wczoraj po drodze do Sieradza i z powrotem. Pomyślałem, że nie będę czekał do kwietnia, żeby wrócić na zdjęciach do Nowego Jorku. Piękny to był kwiecień. Stały jeszcze wieże WTC i nikt nie myślał o zagrożeniu terrorystycznym. Nowe płyty wydały Madonna i Celine Dion. Bardzo dobre płyty... No to zapraszam do fotogalerii. Same piękne wspomnienia.
(Dalej…)

Chicago!

Marek | Blog Marka | 2008-02-20, 18:33

To jest jedno z moich ulubionych miejsc w Stanach Zjednoczonych. Może dlatego, że jeszcze nie odwiedziłem Yellowstone Park. Tam wszak mieszka mój krewniak Miś Yoggi. Tak, uwielbiam też Nowy Jork, szczególnie Broadway i okolice. Obiecuję wspomnienia z tamtych miejsc... Wiosna w Nowym Jorku jest piękna, to może wtedy. Chicago odwiedzałem po prostu najczęściej. Mówią, że to brzydkie miasto. Zapraszam do galerii zdjęć...
(Dalej…)

Życie nas unosi jak liście wiatr...

Marek | Blog Marka | 2008-02-18, 17:20

Sam tego tak ładnie nie wymyśliłem. Alina ostatnio mnie zapytała, kiedy przestałem pisać wiersze. Wiersze, duże słowo. Te moje nieudanki... Sprawdziłem. Ostatni mały i bez rymu powstał pod koniec 1999 roku. Moja dzisiejsza "robota" na tej stronie ma zmotywować Dragan do wpisu w Jej dzienniku. Dziennik? Coś MISIE wydaje, że na nic moje pisanie, no ale jak już tutaj jestem...
(Dalej…)

WalęTynki, czyli Kufereczek Słóweczek

Marek | Blog Marka | 2008-02-13, 16:29

Dorota, jedna z czytelniczek zasugerowała zmianę stóweczek na słóweczka. Pięknie, prawda? Tak, lubię się bawić naszym językiem. Wymyślam różne "dyrdyMarki", ale słuchacze i czytelnicy są w tym najlepsi. Stąd pojawiły się takie pojęcia jak "RadioWalizka Przebojów", czy "współczeskafe". Cuda, cuda ogłaszają... Najczęściej dzieje się to przypadkiem, ale "kufereczek słóweczek" jest taki piękny, że to by mogła być nazwa tej strony. Dziękuję Pani Doroto...
(Dalej…)

Grammy...

Marek | Blog Marka | 2008-02-11, 16:16

Przyznane. To był jednak słaby rok w muzyce. Tak przynajmniej wnioskuję po przeglądnięciu wszystkich nominacji do tych nagród. No tak mi wyszło, że w zasadzie wszędzie powinna wygrać Amy Winehouse. Nie była i nie jest moją faworytką, ale doceniam młodych, którzy są wyraziści, kreatywni, przebojowi. Amy taka jest.
(Dalej…)

Dzień jak co dzień

Marek | Blog Marka | 2008-02-08, 18:41

Budzę się koło 6 rano. Prawie każdego dnia o tej samej porze. Automatycznie włączam radio tranzystorowe, które mam w zasięgu ręki i tak jeszcze poleguję w półśnie z pół godziny. Lubię wcześnie wstawać, świat wtedy wygląda trochę inaczej. Po porannej toalecie pije Alveo, na czczo..., bo Alina wmusiła mi ten specjał i mówi, że pijąc regularnie wiele rzeczy sobie poprawie. Jak na razie to tylko pogorszył mi się stan konta w banku, ale nie umiałem jej odmówić. Taki Waciak ze mnie.
(Dalej…)

Ostatki

Marek | Blog Marka | 2008-02-04, 16:59

"Co masz zrobić jutro, zrób dziś". No bo ja przecież lubię poniedziałki! A w końcu ostatki są i dzisiaj, i jutro. Kiedyś na ostatki chodziło się "na przebierańce". Nie tylko dzieci przebierały się za królewny i diabłów. W Szadku chodziliśmy od domu do domu, najczęściej do znajomych. Były tańce i śpiewanie, a za występy dostawało się pączki, albo 5 złotych... Była radość i zabawa! No i pyszne pączki, nie kupne, ale prawdziwe.
(Dalej…)

Tłusty czwartek

Marek | Blog Marka | 2008-01-31, 18:39

Zjadłem dziś jednego pączka, żeby było zgodnie z tradycją. Bywało, że się jadło i po kilka... Te czasy minęły bezpowrotnie. Jeden pączek to 300 kalorii. Trzeba chodzić na bieżni z pół godziny, żeby tyle spalić. Kiedyś byłem "słodkim maćkiem". W łódzkiej rozgłośni Polskiego Radia zakładałem nawet pod koniec lat 70. klub łasucha. Nazywał się "Korylek", tak jak pyszne czekoladki Wawela z nadzieniem z orzechów laskowych...
(Dalej…)

Powrót do Indii.

Marek | Blog Marka | 2008-01-29, 16:20

Taki powrót nie udaje mi się od ponad 20 lat. A tak sobie przyrzekałem, że kiedyś tam wrócę... No to wracam do zdjęć stamtąd. Nowoczesność spowodowała, że wróciły najpiękniejsze wspomnienia, kolory, zapachy. Te ostatnie tylko umownie, ale zawsze... Ważyłem 77 kilogramów. Minęły 24 lata. Nie chcę niczego sugerować, ale jakby mi przybywał jeden kilogram rocznie. Tak widać miało być.
(Dalej…)

NieDziela

Marek | Blog Marka | 2008-01-27, 12:48

No to wyszedł mi codziennik! Przypadkiem. Choć kto wie, jutro mój ulubiony poniedziałek. Strasznie wiało, strasznie. Za to we śnie widziałem takie kolory, jakich normalnie nie ma. A mój aparacik właśnie wysiadł. Znaczy tak mi się śniło. Kurka wodna! Woda też tam jakaś była. No to w galerii foto dziś coś "skraju"...
(Dalej…)

Muzyka ciszy... / Australia Top 10

Marek | Blog Marka | 2008-01-24, 16:29

Nie boję się latać. Może dlatego, że tak bardzo lubię śnić, że rozkładam ramiona, rosną mi skrzydła i fruwam. Niesamowite uczucie. Nawet jeśli pojawia się tylko podczas snu. Kiedy wsiadam do samolotu, nigdy nie myślę o tym, że coś złego może się zdarzyć. "Co ma być, to i będzie". Takie wiadomości zawsze trafiają jak grom z jasnego nieba. Katastrofa... Jutro 3 wydanie Listy w Złotych. Wyniki pojawią się po 22 na naszej stronie. A ja będę grał na antenie "muzykę ciszy". Tak też lubię grać, ale nie dlatego, że jest żałoba narodowa.
(Dalej…)

No i o to właśnie chodziło!!!

Marek | Blog Marka | 2008-01-21, 17:59

Dziękuję za wszystkie listy. Tak, chciałem Was tylko sprowokować. Pisać, nie pisać? Będę się tutaj pojawiał tak długo, jak Wam i mnie będzie to sprawiało przyjemność. Moja przyjaciółka Alina D. zawsze mi mówi, że trzeba iść do przodu, nie oglądać się za siebie, nie wspominać. Tak staram się robić w naszym branżowym RadioNewsLetterze. Ale tutaj? To moja strona, mogę więc robić to, na co mam ochotę. A ja lubię wspominać...
(Dalej…)

Innej pory nie będzie... / Obok nas

Marek | Blog Marka | 2008-01-17, 15:45

Cztery lata temu zmarł Czesław Niemen. To była sobota. Grałem do 20. Przyjechałem do domu i poszedłem spać. Rano włączyłem radio. Dorota Wojtalczyk kończąc informację o śmierci Artysty powiedziała, że specjalna audycja w Trójce będzie o 10. Wiedziałem, że ja to będę musiał zrobić... Więcej o tym dniu znajdziecie w książce o Liście Przebojów Trójki. "Czas jak rzeka"... Kiedy minęły te 4 lata? Kiedy minęły te wszystkie zimy, wiosny i jesienie...
(Dalej…)

W poprzednim wcieleniu byłem Hindusem

Marek | Blog Marka | 2008-01-15, 16:43

Tak to sobie wymyśliłem ponad 20 lat temu, gdy dwa razy poleciałem do Indii. Trzeba sobie spełniać marzenia. Podróż do Indii była wtedy jednym z największych. O Australii nawet nie śniłem. Znaczy na lotnisku w Singapurze spotkaliśmy Polaków, którzy lecieli do Australii. Pomyślałem, że lecą na koniec świata... Jeszcze pół dnia dalej. Wtedy wydawało mi się to jakieś abstrakcyjne. Przecież ja byłem już w na końcu świata! Wszystko jest względne.
(Dalej…)

Pierwsze koty...

Marek | Blog Marka | 2008-01-12, 16:56

Wczoraj to był dzień! Jak u Hitchcocka. Najpierw trzęsienie ziemi, a potem dalsze kłopoty. Kiedy otworzyłem komputer na Czerskiej przeczytałem list od słuchacza, że chyba ma wolny wieczór (kino? restauracja?), wyniki pierwszego notowania listy już wisiały na stronie. Jak to możliwe? Było kilka minut po 9 rano, a głosowanie miało trwać do południa. Wyniki listy zawisają na www dokładnie o 22!!! Ciśnienie chyba mi maksymalnie skoczyło. Jeden telefon zniknął te wyniki, niepełne zresztą... Takie rzeczy mnie osłabiają, ale też i mobilizują. Opowiedziałem na antenie dykteryjkę o Liście Studia Rytm i jej drukowaniu w "Sztandarze Młodych" i jakoś poszło.
(Dalej…)

Jimmy Scott

Marek | Blog Marka | 2008-01-09, 16:50

To było 28 lutego 2006 roku. W Sali Kongresowej odbywał się koncert "Komeda". Genialny Tomasz Stańko, świetny Adam Pierończyk, znakomita AUKSO pod dyrekcją Marka Mosia. Na koniec wystąpili goście z Ameryki - The Jazz Expressions z Jimmym Scottem. Bardzo chciałem być na tym koncercie, ale mnie połamało. Zaraz potem był Bieg Piastów w Jakuszycach. W perspektywie lot do Australii. Odpuściłem... Koncert oglądałem w TV. Kiedy Jimmy Scott zaśpiewał "Nothing Compares 2 U" nie mogłem uwierzyć w to co widziałem i słyszałem...
(Dalej…)

Lubię poniedziałki

Marek | Blog Marka | 2008-01-07, 20:15

Może dlatego, że nie przepadam za niedzielami. Poniedziałek to nowe otwarcie. Nowy rozdział. Szansa na sukces, powodzenie, szczęście, wygraną… Wiem, trochę przesadziłem. Poniedziałki to jedna siódma naszego życia, jak dziś sprytnie zauważył w porannym radiu mój kolega Marcel. No ma chłop racje! Fakt… W poniedziałek moja Szefowa (Alina D.) przypomina, że pracujemy nad RadioNewsLetterem! To taki nasz branżowy portal, wydawany we wtorek w nocy… Ja w nim daję Głos Niedźwiedzia. Od kiedy piszę tutaj proszę o zwolnienie z tamtego, ale nie mam szans. Takie są kobiety. Silne…
(Dalej…)

Nowy Rock!

Marek | Blog Marka | 2008-01-01, 16:06

2008 (dwatysiąceuśmiech). Ładne, to z listu od słuchacza. No to już go mamy... A ja nie zdążyłem jeszcze podsumować poprzedniego. Znaczy staram się, ale czas ostatnio jakoś szybciej mi płynie. Coraz szybciej. Nie chce mi się już podliczać punktów na mojej prywatnej liście przebojów, którą dzielnie sobie zapisuję w zeszytach w każdą sobotę, od ponad 35 lat. Pora na kolejne zmiany! "Nowoczesność w domu i zagrodzie", oto więc od najbliższej soboty listę będę pisał tutaj. Znaczy Państwo też ją poznają? OK, nie mam się czego wstydzić...
(Dalej…)

Sylwester

Marek | Blog Marka | 2007-12-31, 15:59

Nie lubię tego dnia. Już za 8 godzin będę starszy o rok. I z czego tu się cieszyć? Poza tym nie umiem w sobie wykrzesać radości i chęci zabawy tak na zawołanie. Moje Sylwestry były zwykle porażkami. No może z pominięciem tego z 2004 roku. To pewnie dlatego, że spędziłem go na czarnej plaży w Kaikoura (Nowa Zelandia) w towarzystwie Piratów, Lasów i Czereśniaków. Było cudownie. Ognisko, czerwone wino, dobre towarzystwo... No i lato! Może bym lubił ten dzień, gdyby nowy rok przychodził do nas w środku lata... "Mija rok", jak co roku śpiewają u mnie Czerwone Gitary. Słucham w Trójce 14 topu wszech czasów i wspominam.
(Dalej…)

Boże Narodzenie

Marek | Blog Marka | 2007-12-26, 18:

Święta, święta... i już po! Jak dobrze. Tak, kiedyś bardzo lubiłem ten czas. "Porę, porę grudniową, porę kartek świątecznych". Sam zresztą wysyłałem pocztówki z życzeniami do całej rodziny. Teraz dostaję emalie, albo wirtualne kartki. Jeśli emalia jest adresowana do wszystkich użytkowników poczty, kasuję ją bez czytania, słuchania, oglądania. Kartek wirtualnych nie przyjmuję. No tak już mam...
(Dalej…)

Wigilia

Marek | Blog Marka | 2007-12-23, 17:20

To zawsze był dla mnie jeden z najważniejszych i najpiękniejszych dni w roku. Nie tylko dlatego, że ubieraliśmy choinkę, że nie jadło się od rana do wieczora, że zupa grzybowa smakowała jak żadnego innego dnia, że po kolacji pod drzewkiem zawsze były prezenty. Była w tym dniu jakaś magia. Nie do opisania. Czekaliśmy przecież na potwierdzenie, że narodził się Jezus Chrystus. Tak zwyczajnie. Przychodzi na świat co roku. Szczęściarz...
(Dalej…)

Dan Fogelberg...

Marek | Blog Marka | 2007-12-22, 16:36

Zmarł 16 grudnia, w niedzielę rano w swoim domu na Deer Island w stanie Maine. To ten w prawym górnym rogu mapy Stanów Zjednoczonych, położony najbliżej Europy. Jego matka była emigrantką ze Szkocji, rodzina ojca miała korzenie w Szwecji. O śmierci Dana dowiedziałem się z maila od słuchacza. Tak, wiedziałem, że chorował na raka. Walczył. W swe 54 urodziny, dwa lata temu napisał na swej stronie, że pokonał chorobę, po leczeniu chemią. Od wtedy nie zaglądałem na tę stronę. Chyba się bałem znaleźć tam złą wiadomość.
(Dalej…)

Wczoraj to był dzień!

Marek | Blog Marka | 2007-12-16, 19:07

Niby po prostu 15 dzień grudnia, a jednak wyjątkowy dzień. Niezapomniany. Od rana "Złote, słodsze i najsłodsze". Święta za pasem, a więc grałem prawie wyłącznie "piosenki z dzwoneczkami". Bezkarnie, bo już zaraz trzeba je będzie odłożyć na cały rok. Moim zdaniem już pięknie grało, a za tydzień będzie jeszcze bardziej świątecznie... Na 13.30 byłem umówiony na Bednarskiej w "Kilimanjaro". Nie chciało mi się jechać, jak psi...
(Dalej…)

13 grudnia 26 lat później

Marek | Blog Marka | 2007-12-13, 17:21

Dziś jest czwartek, wtedy to była niedziela. Stan wojenny. Nikt chyba wcześniej nie zastanawiał się co to znaczy. Stan wojenny. Jaka wojna? Dla mnie to był koniec starego świata. Miałem 27 lat. Pracowałem w Łódzkiej Rozgłośni, miałem szansę na Warszawę. Wszystko wyglądało jakoś naprawdę pozytywnie. Tak to pamiętam. Aż przyszedł 13 grudnia...
(Dalej…)

Jestem zapachowcem.

Marek | Blog Marka | 2007-12-10, 17:59

Od soboty w moim domu pachnie eukaliptus. Prawdziwy, choć pewnie z Holandii, a nie z Australii. Moje ulubione florystki z Gaudiego wiedzą, co lubię. Kupuję kwiaty w tej kwiaciarni już od wielu lat. Zaczęło się od jakiegoś bukietu przywiezionego na Myśliwiecką, bo Iza i Ula są słuchaczkami radia. Potem były specjalne kompozycje układane dla kobiet, które obsypuję kwiatami. Lubię to robić, lubię wydawać pieniądze na kwiaty. Każda z moich znajomych i nieznajomych, która dostała bukiet z Gaudiego była oczarowana, a to najważniejsze.
(Dalej…)

W Łodzi...

Marek | Blog Marka | 2007-12-06, 18:49

Wypełniałem dzisiaj dokumenty i nagle dotarlo do mnie, że "Złote Przeboje" to moja trzecia praca w życiu. Nie licząc Studenckiego Radia "Żak" w Politechnice Łódzkiej. No tak, ale to poza samą przyjemnością była praca społeczna. Pracę dyplomową obroniłem w swoje 25 urodziny, tak wyszło. Już wtedy byłem spikerem Polskiego Radia. Od 1 maja 1978 roku pracowałem w łódzkiej rozgłośni. Nie łatwo było wtedy dostać sie do pracy w radiu. Chciałem być redaktorem muzycznym, ale wygrałem konkurs na spikera...
(Dalej…)

Podróż sentymentalna, czyli Szadek

Marek | Blog Marka | 2007-12-04, 16:21

Monika Richardson, szefowa "Zwierciadła" namówiła mnie na tę sesję i za to będę Jej zawsze dziękował. Nie miałem na to ochoty, jak na wszystkie sesje fotograficzne. Nie lubię i nic na to nie poradzę. Kupa straconego czasu. Tym razem tak nie było. To chyba dzięki Łukaszowi i Tomaszowi. Lukasz fotografowal, Tomek mu pomagał. Kiedy się spotkaliśmy w Szadku jakoś kolo 11 przed południem i zapytałem jak długo to potrwa, Łukasz powiedział, że do wieczora. Ja na to, że nie mam tyle czasu...
(Dalej…)

Nowe radio...

Marek | Blog Marka | 2007-12-02, 15:41

Aż przyszedł 1 dzień grudnia. Łatwo będzie zapamiętać. To był długi dzień. Bardzo długi... Rano wizyta w "Śniadaniu z Dwójką" u Moniki Richardson i Tadeusza Sznuka. Rozmawialiśmy głównie o radiu. O tym, że jest "teatrem wyobraźni". Wspominałem audycję "Muzykalny detektyw", w której Tadeusz czytał sensacyjne nowelki ozdobione niesamowitą muzyką. Tak, to działało na wyobraźnię młodego człowieka, jakim wtedy byłem. W TV czas płynie jeszcze szybciej, a może rozmowy tam są bardzo krótkie? Z Woronicza szybko na Czerską. W sobotę o tej porze miasto jest na szczęście prawie wyludnione. Wszyscy jeszcze śpią, albo oglądają telewizję, albo słuchają radia...
(Dalej…)

Zaczynam nowe życie radiowe

Marek | Blog Marka | 2007-11-30, 17:41

"The New Life Starts Here" tak śpiewał Mike Scott 14 lat temu na płycie grupy The Waterboys "Dream Harder". Moje nowe życie radiowe zaczyna się jutro rano w "Złotych Przebojach". Niby niczego się nie boję, ale trema przed mówieniem przez radio chyba coraz większa. Dobrze, że nie mam ostatnio czasu na myślenie. Dużo zajęć. Sesja zdjęciowa u Andrzeja Tyszki wypadła chyba nieźle. Miła atmosfera i spokój Artysty sprawiły, że 5 godzin minęło szybciej niż zwykle. Na efekty trochę poczekamy, znaczy pewnie też do jutra. Wczoraj w Winotece Bodega odbyła się konferencja prasowa w mojej sprawie. Tu nie było tremy, raczej ciekawość, czy ktoś przyjdzie, żeby się dowiedzieć, co będę robił w nowej pracy.
(Dalej…)

... a tu zima akurat!

Marek | Blog Marka | 2007-11-28, 08:47

No to jestem w kraju. Jak dobrze. Już wcześniej ustaliliśmy, że BARDZO lubię wyjeżdżać, ale jeszcze bardziej wracać. Podróż OK, a nawet lepiej. Z Melbourne do Bangkoku 9 godzin lotu. Tym razem Thai. Bagaż jak zwykle za ciężki, ale 29+15 w dwóch walizach udało się przepchnąć. Cięższa walizka nie może ważyć więcej, niż 32 kilogramy. Takie przepisy przewoźników. Serwis linii Thai przereklamowany. Barramundi pływała w wodzie, ziemniaki rozmoczone. Wino francuskie...
(Dalej…)

Hanging Rock

Marek | Blog Marka | 2007-11-26, 09:43

"Piknik Pod Wiszącą Skałą" z Anką i Edkiem. Tak jak w kinie wiele lat temu. Tamta historia była zmyślona, moja podróż prawdziwa. Zatoczyło się koło, bo Hanging Rock to była pierwsza wycieczka z Melbourne 12 lat temu, podczas mojego pierwszego tutaj pobytu. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od miasta, cudowne miejsce na piknik dla mieszkańców metropolii...
(Dalej…)

Moja Australia

Marek | Blog Marka | 2007-11-25, 16:27

Jacek wygrał wycieczkę do Australii w konkursie wydawnictwa Prószyński i spółka oraz Trójki, z okazji wydania książki Lista Przebojów Trójki i 25 lecia audycji... Cieszyłem się wraz z Nim. Nie spotkaliśmy się tutaj, bo gdy On przyleciał, ja już byłem w Western Australia. Przeżył chłop piękne chwile. Namówiłem go, żeby to opisał... i pokazał na zdjęciach!
(Dalej…)

Była jesień, wróciło lato...

Marek | Blog Marka | 2007-11-24, 10:45

16 lat temu odszedł Freddie Mercury, akurat byłem wtedy na Korsyce. Dziś w Australii wybory parlamentarne, tutaj głosowanie jest obowiązkowe. Frekwencja pewnie będzie wynosiła ponad 90%. Wczoraj nie pisałem, bo byłem cały dzień w mieście. W piątki sklepy otwarte do 21. Korzystałem... Wszystkie płyty zakupione, nawet nowa Kylie Minogue (ale to dla kolegi Seweryna!).
(Dalej…)

Michael Hutchence

Marek | Blog Marka | 2007-11-22, 10:51

10 lat temu Michael odebrał sobie życie w pokoju hotelowym w Sydney. Pamiętam, że ta wiadomość mnie zaszokowała. Młody (37), przystojny, bogaty, popularny, szczęśliwy(???), a jednak nie chciał żyć. Dlaczego? Nikt chyba naprawdę nie zna odpowiedzi na takie pytanie. Dlaczego ludzie odbierają sobie życie? "Never Tear Us Apart" grupy INXS z klipem kręconym w Pradze to jedna z moich piosenek wszech czasów.
(Dalej…)

Priscilla

Marek | Blog Marka | 2007-11-21, 01:18

Mocno przyśpieszyło. Coraz więcej listów z kraju, coraz więcej spraw. Już za 10 dni zaczynam nowe życie zawodowe. Going For GOLD! Pojutrze polska premiera nowego albumu Eagles. Tak, to już pora wracać. Do kraju i do radia. To wracam! Jeszcze tylko Melbourne. Też lubię tutaj być, oj bardzo lubię. Mam Ankę i Edka, mam ulubione miejsca. Na powitanie Anka miała dla mnie niespodziankę.
(Dalej…)

Trzy dni w Sydney

Marek | Blog Marka | 2007-11-20, 09:25

Wracam do domu do Sydney, bo z Piratami to już jak rodzina. To Kicia to wymyśliła i chyba nieźle. W niedziele bazarek w Rozelle, kupiłem tylko Róże Pustyni, bo piękna. Miałem także do wyboru masaż chiński, albo naergetyzowanie japońskie. Wybrałem to drugie, bo nigdy tego nie robiłem, a poza tym wystarczyło usiąść, złożyć ręce, zamknąć oczy...
(Dalej…)

Polski dom na końcu świata

Marek | Blog Marka | 2007-11-17, 09:53

Stenia i Adam mieszkają w Perth od ponad 20 lat, od 1990 roku w tym pięknym domu, który widać na jednym ze zdjęć. Dobrze im się powodzi, mają dwójkę wykształconych dzieci. Adam mój rocznik, w Wigilie Świąt Bożego Narodzenia w tym roku skończy 53 lata. Ciężko pracują, ale cieszą się życiem. Właśnie wrócili z Wanuatu.
(Dalej…)

Przez stary York do Perth

Marek | Blog Marka | 2007-11-16, 09:42

Piątek. Jak ten czas szybko płynie! Od rana jeszcze raz Wave Rock, inne światło, ale ponownie na nasze szczęście bez innych turystów. To niesamowite, że w takich cudownych miejscach spotykamy tak mało ludzi. To normalne, bo jesteśmy tutaj przed sezonem. Tutaj jest wiosna. Całe autobusy turystów przyjadą latem. Będzie jeszcze goręcej...
(Dalej…)

W drodze… powrotnej/Wave Rock

Marek | Blog Marka | 2007-11-15, 14:33

Czas płynie. Za szybko. Wracamy do Perth. Z Esperance do Norseman szybko, bo to 200 kilometrów. Tam “ekskluzywna stacja benzynowa” i ruszyliśmy do Hyden. Czerwona droga z niespodziankami. 300 kilometrów, jak byśmy oglądali National Geografic. Cudowna podroż, gdyby nie muchy. Szalone. Wchodzą wszędzie, no ale w końcu to one tutaj mieszkają, nie my.
(Dalej…)

Great Ocean Drive

Marek | Blog Marka | 2007-11-14, 13:58

No i nie bardzo wiem od czego zacząć. Miało nie być zdjęć tego dnia. Dzień w mieście. Odpoczywanie. Tak się zaczęło. Obudziliśmy się po 9. Zmęczenie jazdą i słońcem już daje o sobie znać. No to po śniadaniu i wysyłaniu internetów kawa i ciacho na lunch w Jetty Restaurant. Mamy zasięg bezkablowy w cenie kawy… Wow! Wreszcie mogę odpisać na zaległe listy.
(Dalej…)

Góra mnie pokonała/najpiękniejsze plaże

Marek | Blog Marka | 2007-11-13, 10:30

Nic tego nie zapowiadało. Choć to 13, ale nie piątek. Zaczęliśmy podroż do parku Cape Le Grand od zdjęć “pazurów kangura”. Ubrałem ochronki na nogi, bo węże w zaroślach tylko czekają na takich fotografów, jak my. W parku są te najpiękniejsze plaże Australii, ale zaczęliśmy od Frenchman Peak. Niezbyt wysoka góra, ale jak widać taka trochę jak Uluru. Na górze jaskinia. Kiedyś żyli tam Aborygeni.
(Dalej…)

Droga do Esperance

Marek | Blog Marka | 2007-11-12, 10:21

Droga piękna, bo przyroda pcha się na aparaty fotograficzne. Co spojrzenie, to zdjęcie. Po drodze Stokes National Park. Byliśmy chyba jedyni, którzy tego dnia odwiedzili to miejsce, bo przyjechał do nas sam Ranger, czyli Pan Zawiadowca całości. Park niedawno płonął, to widać na zdjęciach, ale nadal piękny.
(Dalej…)

Niedziela w parku, niedziela na plażach

Marek | Blog Marka | 2007-11-11, 10:01

Codziennie rano jestem prawie pewien, że już nic więcej mnie tutaj nie zaskoczy. Codziennie się mylę. Dziś było chyba 36.6 Celsjusza. W słońcu jeszcze więcej. Jutro w Perth ma być 39. Wiosna… My jutro do Esperance. Dziś wybraliśmy się do Fitzgerald River National Park. Kilkadziesiąt kilometrów jazdy czerwoną drogą przez busz i znowu dziesiątki, setki zdjęć.
(Dalej…)

Co krok roślinka, którą widzę pierwszy raz

Marek | Blog Marka | 2007-11-10, 09:20

Dzień w podroży. Dalej i dalej. Do najładniejszych na kontynencie, może na świecie płaz. Biały piasek, niebieska woda, zieleń piękna i soczysta i ta natura…Prawie niezmierna. Nie mogę uwierzyć w to co widzę. Fotografia tego nie pokazuje, ale zawsze cos zostaje. Na zdjęciach, w komputerze, w pamięci, w zapiskach, w dzienniku.
(Dalej…)

Raz a dobrze

Marek | Blog Marka | 2007-11-09, 09:55

Jeśli dziś piątek, to na początek wybraliśmy (UWAGA!) Holandię! Dutch Mill Lily, czyli landgenoten… Lily to holenderski młyn, który nadal mieli ziarno na mąkę, a na dodatek robią tam także wino ‘Lily’. Nie próbowaliśmy, bo to był dzień przeznaczony na zdobycie góry. Byliśmy w parku narodowym Stirling Range, a ten szczyt do zdobycia to Bluff Knoll (1073 metry). Niby nic takiego, ale jednak coś.
(Dalej…)

Jeśli dziś czwartek, to jesteśmy w Danii

Marek | Blog Marka | 2007-11-08, 09:52

W Denmark zjedliśmy na lunch pyszne ciasto marchewkowe. Nigdy wcześniej takiego nie jadłem. Trochę jak nasz piernik. Z orzechami, rodzynkami i imbirem. Z bitą śmietaną… Tak, wiem milion kalorii, ale za to na śniadanie były płatki z mlekiem i owoce z jogurtem. Kolacja dopiero po 20 i pewnie dlatego śniły mi się koszmary. Rano po codziennym rytuale wysyłania internetów zgubiło nas w buszu.
(Dalej…)

Dzień w Parkach Narodowych

Marek | Blog Marka | 2007-11-07, 09:09

Od rana staraliśmy się wysłać internety. To wcale tutaj nie jest takie łatwe. Najczęściej nie można się podłączyć z własnym “laptokiem”, bo się boją wajrusow. Jak się okazało najtrudniej przesłać zdjęcia. Stąd braki w kolekcji. Kawiarenki w tej okolicy pracują w innym systemie i z naszego, znaczy Guni adresu nie chcą przesyłać zdjęć. No tak mają…
(Dalej…)

Melbourne Cup/Wysokie drzewa

Marek | Blog Marka | 2007-11-06, 08:56

Kiedyś mój kolega Edziu z Melbourne opowiadał mi, że wyścigi konne odbywające się w ich mieście 6 listopada, to niesamowita sprawa. Nie bardzo wiedziałem o co chodzi. Teraz już wiem… Nawet tutaj, w Zachodniej Australii pub w Hotelu Pemberton był pełen fanów tego sportu. Znaczy w zasadzie przyszło całe miasto, bo Melbourne Cup to święto.
(Dalej…)

Jaskinie

Marek | Blog Marka | 2007-11-05, 08:52

Po drodze z Margaret River do Augusty jest ich 300. Wybraliśmy tylko jedną, Lake Cave, bo tylko 3 są przygotowane do zwiedzania turystycznego, a Lake jest ponoć najpiękniejsza. Niezwykłe miejsce. Jak to jaskinia. Na zewnątrz 30 stopni, pod ziemią tylko 17. Bardzo przyjemnie. Widoki jak nie z tej planety. Wyobraźnia mocno pracuje. Fotoaparaty także…
(Dalej…)

30 stopni Celsjusza

Marek | Blog Marka | 2007-11-04, 10:21

Tak dziś było. Niby jedziemy coraz niżej, powinno być coraz chłodniej, a jest odwrotnie. Downunder. Od rana winnice, bo jest ich w tym rejonie 105. Wszystkich nie da się odwiedzić, ale robimy, co możemy. Dziś trafiliśmy na “perle w koronie”. Gralyn Estate. Ich wino można kupić tylko tutaj, w winnicy, nie ma go w sklepach. Jest w internecie. Polecam, bo odpadliśmy wszyscy, znaczy Gunia, Pirat i ja.
(Dalej…)

Wino, wino wino…

Marek | Blog Marka | 2007-11-03, 14:46

Po prostu kolejny piękny dzień. Rano zimno, znaczy jakieś 10 stopni. W dzień gorąco, znaczy jakieś 25. To był nasz dzień w winnicach. Margaret River słynie z wina. Co kilkaset metrów jest zjazd z drogi do kolejnej winnicy. Odwiedziliśmy kilka z nich. Vasse Felix, Pierro, Moss Brothers, Arlwood…
(Dalej…)

Margaret River

Marek | Blog Marka | 2007-11-02, 10:13

Niecałe 300 kilometrów od Fremantle. Margaret River = wino, wino wino… Ale wcześniej małe wyjaśnienie do ostatniej relacji. Fakt, miało być także o kleszczach. Nie spodziewałem się, że tutaj także straszą. I to tymi samymi groźnymi chorobami. Gunia złapała dwa, Pirat jednego. Mnie na razie oszczędziło. Może dlatego, ze chodzę w górskich butach i długich spodniach.
(Dalej…)

Widok za milion dolarów i… kleszcze

Marek | Blog Marka | 2007-11-01, 13:18

Pomyślałem dziś o moim Tacie, o Baśce Głuszczak, Baśce Dzięgielewskiej, o rodzinie i znajomych, którzy odeszli. O Czesławie Niemenie, Marku Grechucie, Mirze Kubasińskiej i Tadeuszu Nalepie. O Grzesiu Ciechowskim… Gone fishing in Heaven. Ładne zadnie, które znalazłem na ławeczce, dziś na wyspie Rottnest. Popłynęliśmy tam promem z Fremantle.
(Dalej…)

The Pinnacles, czyli jeden z cudów świata

Marek | Blog Marka | 2007-10-30, 09:14

Słońce daje tak, że piecze mnie cała twarz. A może to wiatr? A może podniecenie miejscem, czasem, cudami, które oglądam. A może fakt, że ostatnio zapominałem łyknąć rano małą białą tabletkę na nadciśnienie? A może wszystko razem... Wczoraj prawie cały dzień w 4x4, bo jechaliśmy z Perth do Grey. Nie ma takiego miejsca.
(Dalej…)

Sydney znaczy słońce

Marek | Blog Marka | 2007-10-27, 08:41

albo "sesja zdjęć nieoczywistych". Sobota, w mieście pełno ludzi. Słońce, słońce, słońce. Pirat się ze mnie śmieje, że mam francuski krem z blokiem 40, ale chyba działa. Jak na razie nigdy mnie nie spaliło, choć spędzam w mieście kilka godzin dziennie. Przyjemnie spędzam, bo jestem urodzonym piechurem. Zszedłem Downtown już kilka razy z dołu do góry i z powrotem.
(Dalej…)

Love On THE ROCKS

Marek | Blog Marka | 2007-10-26, 12:13

Nie grałem w tym roku w radiu Neila Diamonda "September Morn". Też sobie wymyśliłem zmianę roboty... The Rocks to jedna z najstarszych i najpiękniejszych dzielnic Sydney. A "Love On The Rocks" to "złoty przebój" Diamonda z filmu The Jazz Singer. Genialna piosenka, która się nie starzeje. Nuciłem ją sobie dzisiaj całe przedpołudnie, które spędziłem w tej właśnie dzielnicy.
(Dalej…)

Sydney 2000/Chinatown

Marek | Blog Marka | 2007-10-25, 07:30

Znaczy dwa w jednym. Pirat miał wolny dzień, wybraliśmy się więc zobaczyć obiekty olimpijskie, a potem Chinatown. W deszczu, mgle, mżawce, bez słońca. Ale może dlatego widać lepiej? Nie byłem jeszcze w tych miejscach, gdzie odbywały się Igrzyska Olimpijskie w 2000 roku, a zawsze chciałem to zobaczyć...
(Dalej…)

Święta za pasem...

Marek | Blog Marka | 2007-10-24, 13:21

Byłem chyba bardzo zaskoczony tym co widzę. Choinki na wystawie, choinki w przejściu, na schodach, wszędzie. W Ameryce święta w handlu zaczynają się po Halloween.Tutaj wcześniej, już teraz. Bo to zdjęcia zrobione dzisiaj. Też pięknie... Dzień zapowiadał się senny, bez słońca, z mżawką. I taki był. Piękny, jak zwykle. Niektóre miejsca wyglądają inaczej, ale chyba równie ciekawie i pięknie.
(Dalej…)

Sezon na mango

Marek | Blog Marka | 2007-10-24, 03:23

Sezon na te owoce dopiero się zaczyna, ale już są pyszne. Tylko tutaj smakują, jak kawałek nieba. "Ta natura jest niezmierna". Z Kabaretu Starszych Panów i o naszej polskiej przyrodzie, ale tutaj też się sprawdza na każdym kroku. To chyba widać także na zdjęciach. Szkoda, że nie da się przesłać zapachów...
(Dalej…)

Zapraszam na wycieczke po mieście...

Marek | Blog Marka | 2007-10-22, 11:23

Piękna pogoda, słońce gorące, trochę przed sezonem... W sam raz na zwiedzanie miasta. Downtown w Sydney jest piękne. To fakt. To widać na zdjęciach. Pociąg w stronę miasta z Hurlston Park do Circular Quay jedzie jak zwykle pół godziny. Czas na SMSy do kraju.
(Dalej…)

Z Archiwum X

Marek | Blog Marka | 2007-10-22, 02:09

Kamienie widzę, kamienie! Tutaj już nowy dzień, u Was w kraju noc. Niech będzie i tak. Pierwszy raz TAKIE kamienie widziałem w Oamaru, w Nowej Zelandii. Kilka lat temu, na plaży. A teraz tutaj, po drodze ze Snowy Mountains do Sydney, gdzieś w okolicy Coomy...
(Dalej…)

Snowy Mountains przywitały nas... śniegiem!

Marek | Blog Marka | 2007-10-21, 11:40

Sobota i niedziela w Śnieżnych Górach, w których jest najwyższy szczyt Australii - Góra Kościuszki (oni tutaj wymawiają "kozjosko") 2228 metrów. Jakieś 500 kilometrów od Sydney w stronę stanu Victoria, przez stolice Australii - Canberra. Podróż wygodna, bo poza świetnymi drogami, mają tutaj całą sieć rewelacyjnych autostrad. Podróż zaczęliśmy o 6 rano, a około południa już wjeżdżaliśmy wyciągiem na górę...
(Dalej…)

Góry Błękitne - piękna pogoda

Marek | Blog Marka | 2007-10-19, 12:21

Dziś w Sydney miało być 27 stopni (i było), uciekliśmy więc z Piratem do Blue Mountains, gdzie mało być 21 stopni (i było). Góry, a w zasadzie Doły Błękitne leżą około 100 kilometrów od Sydney. Trooperem jedzie się trochę ponad godzinę. Oni tutaj mają także dobre drogi. Bardzo dobre...
(Dalej…)

Wiosna jest piękna, nie da sie ukryć...

Marek | Blog Marka | 2007-10-18, 09:38

Pomyślałem, że będę pisał, gdy u mnie już dzień się kończy, a u Was zaczyna. Jak pomyślałem - tak zrobię. Przy okazji doniosę, że edytorem moich tekstów w kraju jest Sama Alina Dragan! Oklaski... Podjęła się tej brudnej roboty, bo tu nie mam polskich znaków. Dzięki Alinie łatwiej Wam się czyta. Dzięki Alino...
(Dalej…)

Australia 2007

Marek | Blog Marka | 2007-10-17, 02:09

Tutaj wiosna, choć dziś niezbyt ciepło. Wczoraj było 30 stopni, dziś 16, na razie, bo tutaj 10.13 rano. A nie pisałem? To będzie taki dziennik/nocnik... To była najbardziej komfortowa podróż z moich dotychczasowych w te strony. Zaczęło się słabo, bo żadna korporacja taksówek w Warszawie nie chciała mi zagwarantować, że mnie dowiezie na lotnisko na czas. Co za czasy! Udało się jednak, choć przyznaje - z duszą na ramieniu. Potem poszło jak z płatka. Do Wiednia szybko. Lubie lotnisko w Wiedniu, bo małe i przyjazne. Samolot do Bangkoku wystartował pół godziny przed północą.
(Dalej…)

Jest... Jest... Jest!!!

Marek | Blog Marka | 2007-10-14, 21:22

Choć byłem pewien, że nigdy tego nie będzie. Moja strona w internecie czynna, żebym mógł pisać do Państwa ten dziennik/nocnik z Antypodów. Na razie 8 godzin różnicy, już zaraz będzie 10.
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN