Dzień po 14.04.14...

Marek | Blog Marka | 2014-04-15, 19:19

No tak. Pada deszcz. Będzie zielono. A już zaraz po Świętach "wiosna buchnie majem". Lubię maj, maj, maj... Delilah. Trzeba by już jakoś zaplanować wakacje. Jak to wszystko szybko... Nie, nie będę narzekał na upływ czasu, bo są narzekania, że narzekam. Wczoraj i dziś słucham TOTO. Koncert z Łodzi jest już na płytach, DVD, Blu-Ray. Na bogato... Ten pięknie wydany album pojawi się w sklepach dokładnie za dwa tygodnie...
(Dalej…)

Laketop...

Marek | Blog Marka | 2014-04-03, 19:54

Nie miałem pojęcia o tym serialu. Gunia mi go podarowała na urodziny. Powiedziała, że był kręcony w Nowej Zelandii, w miejscach, które widzieliśmy na własne oczy. No to ja bach i oglądam! Nie można się oderwać od ekranu. Wspaniała rola Elisabeth Moss, którą poznałem w serialu "Mad Man". Świetna Holly Hunter. No i te cudowne obrazy, a raczej krajobrazy Nowej Zelandii. Byłem tam, fakt! To będzie widać na niektórych zdjęciach...
(Dalej…)

Prima Aprilis...

Marek | Blog Marka | 2014-04-01, 19:19

Trzy dni byłem w Nowej Zelandii. Nad jeziorem Laketop. Na niby... Oglądając serial "Tajemnice Laketop". Wrócę do tematu za kilka dni. Kiedy ochłonę... Ta podróż spowodowała, że wróciłem do zapisków, do zdjęć, do marzeń. A może Nowa Zelandia czwarty raz? Pomyślę o tym jutro. Obudziło mnie tuż po 4. Włączyłem radio, prysznic, kanapka z białym serem, herbata z miodem i cytryną. Nie umiem wyjść z domu bez śniadania. Znowu wspomnienia...
(Dalej…)

To nie do wiary...

Marek | Blog Marka | 2014-03-27, 19:54

Jak na ten wiek. Zima się mnie niestety ima. Proszę popatrzeć na zdjęcia. Zrobione 23 i 24 marca. Szklarska Poręba i okolice. A chciałem uciec do wiosny... Się tym razem nie bardzo udało. Ale i tak było pięknie. Cudownie. Zjawiskowo. Smacznie! Warto uciekać. Uciekam, bo lubię. I już się cieszę na następne odwiedziny w miejscach ulubionych. Ale to już latem, kiedy będę mógł "połazić". Nie spieszyć się, myśleć tylko o "niebieskich migdałach".
(Dalej…)

Wiosna, ach!

Marek | Blog Marka | 2014-03-20, 19:54

Przyszła. Jakoś tak tuż przed 18? I od razu jest pięknie... Bo słońce, bo kwiaty, bo ptaki. Kiedy dziś grałem "Angie" The Rolling Stones pomyślałem, że wtedy pachniała inaczej. Ale to może mi się tak tylko wydawać. A może po prostu te 40 lat temu świat był jednak inny? Tak, na pewno był inny. Ale teraz też "warto żyć". Cieszyć się każdym dniem. "Każdą chwilę chwal". Kto to śpiewał? Radio Nostalgia. Nie myślałem, że mnie tak złapie...
(Dalej…)

Między deszczami...

Marek | Blog Marka | 2014-03-17, 19:19

Słońce. Kiedy budzę się nagle w nocy, bo wieje, myśli biegną szybko. W nocy wszystko wydaje się inne. Problemy - większe. Rankiem wszystko jest proste. Nawet wtedy, gdy nie bardzo chce się wstawać. St.Patrick's Day... Zielone święto. Byłem kiedyś w takim czasie w Chicago. Nawet woda w rzece była zielona. Robiło wrażenie. Nigdy nie byłem w Irlandii. Ale to się może zmienić. Jeszcze w tym roku. Czy planuję jakieś podróże?
(Dalej…)

Nad wodą...

Marek | Blog Marka | 2014-03-13, 19:54

Ale dziś był piękny dzień! Słońce robi swoje. Chciałoby się usiąść z twarzą w jego stronę. Zamknąć oczy i pomarzyć. O jakimś końcu świata? Mogą być Izery albo na przykład Sydney. Dziś na zdjęciach marzec 2007 roku. Sydney... Ciepłe barwy jesieni nad oceanem. Piracki robił zdjęcia mnie, ja fotografowałem skały i wodę. Siedem lat. Ja byłem tuż po pięćdziesiątce, Piraci mieszkali w Dulwich Hill. Tam, gdzie robiłem mielone...
(Dalej…)

Mielone...

Marek | Blog Marka | 2014-03-10, 19:54

Czyli moja specjalność kuchni. Niezbyt wyszukana, przyznaję. Wszystko się wzięło z pamięci. Mój Tato nie żyje już ponad 20 lat, a ja ciągle pamiętam smak mielonych, jakie przyrządzał. Były zjawiskowe... Wyglądały, jak karminadle z filmu "Sól ziemi czarnej". Nie nauczyłem się ich robić. Nie było potrzeby. Tata był zawsze. Jakieś 10 lat temu postanowiłem, że już czas nauczyć się robić kotlety mielone. Jak pomyślał, tak zrobił...
(Dalej…)

Elton...

Marek | Blog Marka | 2014-02-27, 20:20

Sir Elton John. Na urodziny, znaczy na dzień 25 marca fani dostaną wspaniały prezent. Specjalną reedycję jednej z Jego najważniejszych płyt "Goodbye Yellow Brick Road". To ma być niby 40 lat później. Jest trochę więcej, ale urodziny Mistrza to dobra okazja, żeby takie wydawnictwo się pojawiło. Ja się na nie bardzo cieszę. W tej najbogatszej wersji winyl będzie żółty. Miałem taki w 1973 roku. Trzeszczał, jak diabli. Wtedy się go pozbyłem...
(Dalej…)

Olivia...

Marek | Blog Marka | 2014-02-25, 19:54

Olivia Newton John. Pierwszy raz musiałem usłyszeć Ją w piosence "If Not For You". Był rok 1971, a ja słuchałem American Top 40 prezentowanej przez Casey Kasema. I marzyłem, żeby za jakiś czas poprowadzić w radiu listę przebojów. 11 lat później... "If Not For You" napisał Bob Dylan, a na płycie "All Things Must Pass" zaśpiewał ją także George Harrison. Następną piosenkę Olivii "Banks Of The Ohio" usłyszałem pewnie w Radiokurierze...
(Dalej…)

Przedwiośnie...

Marek | Blog Marka | 2014-02-20, 19:54

Nie da się ukryć. Słońce podczas Tonacji Trójki. Zapach powietrza. Dłuższy dzień. Ptactwo Barbary. Dziesięć stopni za oknem. Nie da się zmienić kolei rzeczy. Wiosna idzie, nie ma na to rady! Wiem, jeszcze marzec i kwiecień za pasem. Pamiętam śnieżycę na Wielkanoc ubiegłego roku. Ale tym razem te święta będą prawie miesiąc później. I tego się trzymam. Za tydzień będę się wybierał na Bieg Piastów. Bez względu na pogodę. Bo kolej rzeczy...
(Dalej…)

Dzień Misia...

Marek | Blog Marka | 2014-02-18, 19:19

Dostałem dzisiaj list z Sydney. Od Kolegi, którego poznałem kiedyś w Nowym Jorku. W międzyczasie wrócił z Ameryki do kraju, ale teraz zaniosło Go na chwilę na Antypody. W załączniku do listu były zdjęcia z Sydney. Oj, pozazdrościłem! Tyle, że z 6 dni w Sydney cztery miał w deszczu. W środku lata? Znalazłem wśród swoich kilka takich zdjęć, których chyba jeszcze nie pokazywałem. Stare, robione na filmie. Kolorowe. W słońcu i deszczu...
(Dalej…)

Justyna Wielka!

Marek | Blog Marka | 2014-02-13, 19:33

Z przerażeniem czytałem te dziwne teksty na temat, co powinna zrobić. Że jest słaba i że się wypaliła. I może już żeby nie stratowała... "Ludzie są straszne". Tak, już to kiedyś ustaliliśmy. Dziś była potęgą! A potem płakała jak dziecko. To chyba stres. Tak, to on. Pokazała na co Ją stać. I niczego już nie musi udowadniać. Na tym zakończę ten temat. Anthony Strong. Był dobry na koncercie w naszym trójkowym studiu. Mocny...
(Dalej…)

Kamil Pierwszy!

Marek | Blog Marka | 2014-02-10, 19:33

Orzeł wylądował. Malinowy Król. W chwilach radości nasza kreatywność też jest na olimpijskim poziomie. Wymyślamy, oj wymyślamy pięknie. Bo też i radość ogromna. Ja pamiętam skoki Wojciecha Fortuny w Sapporo. 1972 rok. Uczyłem się w liceum. Pan Wojciech pierwszym skokiem "pozamiatał". Widać taki jest sposób na sukces, bo Pan Kamil wczoraj zrobił to samo. "Mamy złoto olimpijskie". Tak się tylko mówi, bo złoty jest Kamil Stoch...
(Dalej…)

Kobieta po przejściach...

Marek | Blog Marka | 2014-02-06, 19:54

A mężczyzna bardzo zdolny. To oni... Toni Braxton i Babyface. Ich album "Love Marriage & Divorce" to moja ulubiona płyta tej zimy. Po kilkunastu przesłuchaniach, bo od kilku dni nie mogę się od niej uwolnić. Jest chyba o życiu. Piszę chyba, bo co ja mogę wiedzieć o małżeństwie, o rozwodzie? Ale o miłości wiem. Dużo, bo życie długie, a uczucia przychodzą i mijają. Miłość unosi, że chce się latać. A potem rani, że chce się zapomnieć...
(Dalej…)

Bakaraki...

Marek | Blog Marka | 2014-01-30, 19:54

"Krople deszczu spadają na moją głowę". Jeden z najsłynniejszych przebojów napisanych przez Burta Bacharacha. Za kilka dni do księgarń trafi biografia Artysty. Zacząłem dziś czytać początek książki i wpadłem. To w zasadzie gotowy scenariusz filmowy. Niezwykle barwne życie. Od razu też sięgam po jego piosenki. Mam taki zestaw "Magic Moments", czyli 75 dowodów na to, jakim był niezwykłym melodykiem. Cudowne wspomnienia...
(Dalej…)

Grammy!

Marek | Blog Marka | 2014-01-28, 19:19

Były takie czasy, w latach 90, kiedy bawiliśmy się w Markomanii w typowanie kto otrzyma nagrody Grammy. Wybierałem 10 kategorii, znane były nominacje. Słuchacze mieli za zadanie wytypować zwycięzców. Sam też typowałem. W nagrodę za prawidłowe odpowiedzi były płyty kompaktowe. Przywożone zresztą stamtąd... Ze Stanów, ze sklepów SecondHandTunes, Tower Records, Virgin... Jak ja lubiłem to buszowanie po półkach!
(Dalej…)

Mróz siarczysty...

Marek | Blog Marka | 2014-01-23, 19:19

Czy mogę napisać, że zima przyszła nagle? Pod koniec stycznia to jednak nie nagle. Ale mrozi, jak w styczniu. I dobrze! Nie będzie epidemii grypy. Przynajmniej na razie. Ciepło się ubierać, to najważniejsze. I ładnie grać. A to już w radiu. Jutro rano elpetrójka. Zapraszam od 9 z minutami. I poproszę o głosy na Listę, bo jakoś w tym tygodniu jest ich mniej. Będą zmiany, zmiany, zmiany? Piotrek je przedstawi po dziewiętnastej. Zmiennicy...
(Dalej…)

Blue Monday...

Marek | Blog Marka | 2014-01-20, 19:19

Mówią, że to dziś najbardziej depresyjny dzień roku. A mnie jakoś nieźle potraktował. Antena mobilizuje... "Don't Go Breaking My Heart" Elton John & Kiki Dee. Niby o łamaniu serca, więc jest "blue monday", ale piosenka świetnie gra. A może to same tylko dobre wspomnienia? Wspomnienia...Przedwczoraj zmarł Dennis Hardy "Fergie" Frederiksen. Przez chwilę był w latach 80 wokalistą grupy TOTO. Przegrał z rakiem. Miał 62 lata. Pamiętanie...
(Dalej…)

I nagle czwartek...

Marek | Blog Marka | 2014-01-16, 19:54

I przyszła zima. Tutaj w Warszawie wczoraj... Napadało na biało. Tak zostanie na chwilę, bo jest minus, a nie plus. No i niech tak będzie. Jest zima, to musi być zimno. Biało... Która piosenka dobrze zabrzmiała dziś w Tonacji Trójki? Wybieram tak, żeby wszystkie dobrze grały, ale chyba jednak Flaszki, znaczy Flash & The Pan. Australia górą! "Welcome To The Universe". Styczeń, znaczy mogłem być na Antypodach. Ale tutaj też pięknie...
(Dalej…)

14.01.14

Marek | Blog Marka | 2014-01-13, 19:29

Wyprzedzić czas. Żeby było jeszcze szybciej? Nie, ale tak jakoś wyszło. Dwa tysiące czternasty. Dawniej na początku roku zawsze myliłem lata i zamiast 1975 pisałem 1974. Tak mniej więcej do marca? Teraz już jakoś nie mam tego problemu. Może dlatego, że kalendarze trójdzielne wiszą na prawie każdej ścianie, a w laptoku zawsze mogę sprawdzić datę. Mniej zresztą piszę, a komputer sam dopisuje dane. Nowoczesność w domu...
(Dalej…)

Top...

Marek | Blog Marka | 2014-01-02, 19:09

20 trójkowy Top Wszech Czasów. Odbył się... Ładnie. W radiu te wszystkie piosenki słychać jakoś inaczej. Ale pewnie tak tylko MISIE wydaje. Jak się poukładał? Pewnie wszystkim z nas zabrakło części ulubionych piosenek. Zawsze tak jest. "tysiące słuchaczy nie może się mylić". W końcu to tylko zabawa. Ale jaka przyjemna. Jak zwykle byli i malkontenci, którzy taki top uważają za stratę czasu. Ja słuchałem radia 12 godzin...
(Dalej…)

Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2013-12-31, 21:21

Zdrowia i wszystkiego dobrego dla Sylwestra. Nie zapominajmy, że dziś Jego imieniny! Ale także ostatni dzień roku. Nie będzie podsumowań, nie będzie postanowień na Nowy Rok. Nie nauczyłem się banku w internecie. Moja wina... Jakoś z tym będę żył. Z dnia na dzień. Dziś w Warszawie wyszło słońce w chwili, gdy mówiłem dla telewizji o Andrzeju Turskim. Promień z nieba. A takie wiadomości przychodzą zawsze nie w porę. Andrzej odszedł...
(Dalej…)

Uluru...

Marek | Blog Marka | 2013-12-23, 19:54

Znaczy ucieczka do miejsc ulubionych. Tak na przekór pogodzie. To było w marcu 2006 roku. Z Gunią polecieliśmy z Sydney do Ayers Rock Resort na 3 dni. Ależ to był piękny czas. Wynajęliśmy samochód, a wtedy jest tam jeszcze łatwiej. Można posiedzieć tam, gdzie się chce. Na przykład pić szampana z widokiem na górę. A widoki? Jak widać na zdjęciach Guni. "Zamykam oczy, by widzieć to z bliska". A czego tam wtedy słuchaliśmy?
(Dalej…)

5 dni...

Marek | Blog Marka | 2013-12-19, 19:19

Chyba już jestem gotowy na świętowanie. Wszystko yes! Zakupy zrobione, roboty wykonane. Teraz już sama radość czekania. I to czekanie właśnie jest najpiękniejsze. Chyba byłem grzeczny, bo prezenty spływają na Myśliwiecką. Nie kładę ich pod choinkę. O choinka! Od razu je rozpakowuję. Uśmiech na twarzy przy każdej okazji. Drobiazgi są istotne. Salami z grzybami. Letherwood Miód. Miód pitny. Śliwowica Łącka. Biała koszula...
(Dalej…)

Do potęgi...

Marek | Blog Marka | 2013-12-17, 20:02

Chodzona rola niema nie jest trudna. Prawie nie stresuje. Na dodatek można podglądać wspaniałych Aktorów. Otrzeć się o "wielki świat". Popatrzeć na sex bomby. No dla mnie bomba! Sala Kongresowa pełna. Dobra energia. Wspaniała zabawa. Jakby za oknem nie było zwykłego świata. Z zabieganiem, ze sklepami pełnymi kupujących. Święta. Idą święta... Dziś na bazarku "na mięsie" klient przede mną robił zakupy, jakby jutro miała być wojna...
(Dalej…)

11.12.13

Marek | Blog Marka | 2013-12-11, 19:19

Nie mogę nie skorzystać z takiej daty. Za dwa tygodnie będą Święta.... To już dobra pora, żeby zacząć korzystać z zamrażalnika. A tam same prawdziwki i podgrzybki. Dziś te ostatnie. Do mielonych. Marchewka zamiast ziemniaka. Pycha... Nie chwaliłem się, że moje zdolności kulinarne poszerzyły się ostatnio o gulasz z koziny. "A widziałeś oczka tej kózki", zapytałaby Dragan? Nie widziałem. A potrawa wyszła przednia. Palce lizać.
(Dalej…)

Stadion...

Marek | Blog Marka | 2013-12-09, 19:19

Niedziela socjalna. Telefon wyłączony. Krótkie zakupy w pobliskiej galerii... "Idę tam gdzie idę, nie idę, gdzie nie idę". Prawie zawsze wiem, co mam kupić. Nie ma sensu tracić czasu. Pomidory malinowe... Ciągle dobre. Sery niezdrowe. Ale pyszne. Z gruszką konferencją. Dzisiaj Katarzyna Kłosińska do południa w Trójce. Lubię rozmawiać o języku. Dowiadywać się i upewniać, czy poprawne jest na przykład "w międzyczasie". Jest poprawne...
(Dalej…)

Launceston...

Marek | Blog Marka | 2013-12-05, 19:19

Tasmania. Był styczeń 1998 roku. Moja pierwsza podróż na Tasmanię. Z Melbourne ogromnym statkiem Spirit Of Tasmania. Do Devonport. To jakieś 8 godzin na wodzie. Nie trzęsło za mocno. Tabletka na chorobę morską pomogła. Launceston to był nasz pierwszy przystanek. Piękne miasto. Sto tysięcy mieszkańców. Drugie po Hobart na wyspie. Hotel mieliśmy tuż przy Cataract Gorge. Drewniana podłoga trzeszczała przy każdym kroku...
(Dalej…)

Jesień zima ciebie ni ma...

Marek | Blog Marka | 2013-12-03, 19:54

Jeśli trafi się Czytelnikowi powtórka Tonacji + z Janem Kantym Pawluśkiewiczem (do końca tego tygodnia) koniecznie zobaczyć! Pan Mistrz Jan. Dziś nagrywałem z Dorotą Miśkiewicz. Czysta przyjemność. Widzę, że Dorotka już pokazała zdjęcie z nagrania na twarzaku. Drugi odcinek to prawie na święta. Ciekawe, czy pokazałem "Last Christmas". Ciekawe... Aaa! Śnieg nie zaczął padać, a głowa przestała boleć. Znaczy to był tylko stres...
(Dalej…)

Maślaki...

Marek | Blog Marka | 2013-11-25, 19:19

Wczoraj była rocznica śmierci Freddiego Mercury'ego. Co ja robiłem 22 lata temu? Akurat byłem na Korsyce. Wtedy pierwszy raz. Koniec listopada. Krótki dzień. Słońca mniej. Ale było niesamowicie. Zakochałem się w tej małej wyspie. Wylądowałem w Ajaccio. Tam mieszkali Marie Rose & Kaziu. Pojeździliśmy po całej wyspie i wtedy pomyślałem, że jeśli kiedyś będę bogaty, spędzę wakacje w Porto. Poleciałem tam w maju 1992 roku. Le Vaita...
(Dalej…)

Koniec świata...

Marek | Blog Marka | 2013-11-21, 19:19

Śniło mi się, że był koniec. Zadrżało, gruchnęło. Wyraźnie czułem to drżenie. Zrobiło się ciemno. Na szczęście mnie obudziło. Chyba ze strachu. Tak mam, że w sytuacjach ekstremalnych nagle się budzę. Nie ma końca świata, jest prawie 6 rano. Już można włączyć radio. Za oknem ciemno. Pada deszcz. Listopad. "Owner Of The Lonely Heart" grupy Yes poprawia. Już można wstać. Uwielbiam poranny prysznic. Znaczy kolejny dzień minął?
(Dalej…)

Dziesięć lat minęło...

Marek | Blog Marka | 2013-11-18, 19:54

Albo "jeszcze jeden film". Bo dziś pokazuję zdjęcia z jednej kliszy. Teraz jest łatwiej. Strzelam za dużo zdjęć, ale jeszcze wieczorem, po powrocie do hotelu, do domu Piratów, czy Anki i Edka, po przerzuceniu do laptoka, kasuję od razu te mniej udane. Wtedy trzeba było robić oszczędniej, rozważniej, z namysłem. Było tylko 36 klatek, czasem 37. Stąd na tym jednym filmie trochę Melbourne i wycieczka do miejsca, gdzie spotykają się dwa oceany...
(Dalej…)

13.11.13

Marek | Blog Marka | 2013-11-13, 19:19

bo 13.13.13 to raczej nie wyświetli się nigdy. Pierwszy spokojny dzień od tygodnia. Jak dobrze wyłączyć telefon, słuchać muzyki, czytać "Inferno" (już prawie kończę). Nic nie musieć. Wracam do tematu "jeden film". Wracam do Australii, bo tam słońce i pogoda. "A jak będzie słońce i pogoda". Jutro ma być lepiej, ale dziś mocno mnie przygniotło. Jestem meteoropatą. Jak nic... Chodziłem dziś jak karuzela. Zosia mówi, że już zaraz spadnie śnieg...
(Dalej…)

Jeden film...

Marek | Blog Marka | 2013-11-07, 19:19

No to przyszła słota. Miasto sparaliżowane. Wracałem z Myśliwieckiej dwa razy dłużej, niż jeszcze tydzień temu. "Jesień przyszła, nie ma na to rady". Na dzień przed koncertem Randy Crawford w Kongresowej. Jutro o tej porze... Jakoś sobie trzeba radzić z taką pogodą. Szukałem zdjęć z przeszłości i wpadło mi do głowy, że raz na jakiś czas pokażę tutaj zdjęcia z jednej kliszy. Jakim to było strzelane aparatem? Już tego nie pamiętam...
(Dalej…)

Listopad...

Marek | Blog Marka | 2013-11-05, 19:19

Liście opadły. Prawie wszystkie. Najlepiej to widać, kiedy się jedzie przez kraj. Tak jak ja jechałem przedwczoraj. A2 nadal rewelacyjna. W drodze powrotnej wyprowadza mnie już pod Galerię Mokotów. Kilkaset metrów od domu. I jak tu nie jechać? Jak się nie zachwycać? Z palcem już dobrze. Zagoiło się. Jak to na niedźwiedziu. Strach ma wielkie oczy. A dziś rano zdarzył się cud. Na bazarku kupiłem podgrzybki. Jakby był wrzesień...
(Dalej…)

Drezno...

Marek | Blog Marka | 2013-10-30, 19:54

Z miasta do miasta. Przedwczoraj Sydney, dzisiaj Drezno. Tak też lubię podróżować. Wczoraj szukałem odpowiedniego zdjęcia do Smooth Jazz Cafe 13. Premiera już 12 listopada. Padło na Zachodnią Australię, ale ile wspomnień po drodze? Dobrze, że mnie prawie nie ma na twarzaku. Ale śmiechu i zabawy byłoby trochę. Widzę to po kolegach. Owca & Cichy robią tam furorę, a jam ci wykonał te zdjęcia. Prawda czasu, prawda pokoju 227?
(Dalej…)

Sydney Opera House...

Marek | Blog Marka | 2013-10-28, 19:54

Ta niezwykła, cudowna budowla skończyła 40 lat osiem dni temu. Przegapiłem... Ale lepiej późno, niż później. Każdy powód jest dobry, żeby sięgnąć do pięknych wspomnień. Lubię Sydney... Od kiedy Piraci przenieśli się stamtąd do Hobart na Tasmanii bywam tam rzadziej, ale wracam. Dziś zdjęcia z października 2007 (początek bloga) i lipca 2009. Znaczy lato i zima. A budynek Opery zawsze wygląda pięknie i okazale. Tak ma, czepi oko...
(Dalej…)

Kosmos...

Marek | Blog Marka | 2013-10-24, 19:19

Intensywny tydzień jednak mija mi. "kamasza, kamasza...", znaczy słucham ciągle "muzyki ciszy". I jak tu teraz ułożyć zestaw na 1 listopada? To przy okazji napiszę, że Markomania 2 listopada od 9 do 12, a "do południa" 11 listopada też będzie inne niż zwykle. Zapraszam... Obcy wylądowali na zdjęciu głównym. Albo "ta natura jest niezmierna". Już niedługo opowiem w radiu o wyjątkowej płycie "Wasowski Odnaleziony". Cała jesień...
(Dalej…)

Oka mgnienie...

Marek | Blog Marka | 2013-10-21, 19:54

Lubię zasnąć w dzień na chwilę. Chwileczkę... Tak nagle zapaść się, zatracić. Jeszcze słyszeć świat zewnętrzny, a już być tam, w tym równoległym. Blink Of An Eye. Jeszcze jestem tutaj, a już dzieją się inne historie. Po przebudzeniu jestem wypoczęty i gotów na resztę dnia. Najlepiej, jeśli to trwa nie dłużej, niż kwadrans, góra dwadzieścia minut. Jeśli przegapię ten moment, dzień stracony. Ziewam i w zasadzie jest już pora na sen nocny...
(Dalej…)

Agnes Obel...

Marek | Blog Marka | 2013-10-15, 19:19

Agnieszka w Studiu imienia Agnieszki. Zawsze tak mam, że po koncercie, po rozmowie z Artystami sięgam znowu po ich muzykę. Jest mi wtedy bliższa. Nie lubię zapowiadać koncertów. Za duży stres. I to się tylko pogłębia. Cała niedziela myśli o tym, że mam wyjść na estradę kilka minut po 20 i powiedzieć najwyżej dziesięć zdań. Nie umiem uciec od tych myśli. Nie umiem sobie z tym radzić. Czy to coś znaczy PanieDoctorze?
(Dalej…)

6 lat minęło...

Marek | Blog Marka | 2013-10-14, 19:54

Nie napiszę, że jak jeden dzień. Ale szybko. Dokładnie sześć lat temu pojawił się mój debiut na blogu. Ja pisałem z Australii, Alina poprawiała moje teksty. Czesiu wrzucał zdjęcia. I jakoś szło. Wygląda teraz trochę ubogo, ale było! Komputer u Piratów w Sydney. Teraz mieszkają w Hobart. Wiele się zmieniło. Życie, Panie życie! Ależ to była piękna podróż! Chyba będę musiał wrócić do tamtych miejsc. Na zdjęciach... Dziś jednak wracam na wakacje.
(Dalej…)

Liberec...

Marek | Blog Marka | 2013-10-11, 19:19

Niedziela. 6 października. To może by pojechać do Czech? Prawie za darmo... Do Liberca, żeby wjechać gondolą na górę Jested. 1012 metrów nad poziomem morza. Kto i dlaczego zbudował na niej taka wieżę, tego nie wiem. Ale robi wrażenie. Już sam wjazd, to jakby było 40 lat temu. Inni by z tej przejażdżki zrobili atrakcję, ale Czesi wożą turystów tylko raz na pół godziny starawą kolejka linową. Wjazd trwa zaledwie 4 minuty...
(Dalej…)

Gerrard Preisner Buchanan...

Marek | Blog Marka | 2013-10-10, 20:02

Ale nie tylko. Także orkiestra i chór Filharmonii Wrocławskiej (świetni!!!). To było przedwczoraj we Wrocławiu. Koncert promujący album Zbigniewa Preisnera "Diaries Of Hope" odbył się w Synagodze Pod Białym Bocianem (cudowna!!!). Posągowa Lisa Gerrard i rozbrajający Archie Buchanan. Niezwykłe, niezapomniane wrażenie. Lisa jest nieprawdopodobnie prawdziwa. Piękna i skromna. Miałem przyjemność uścisnąć Jej dłoń...
(Dalej…)

O jaki piękny ten piątek...

Marek | Blog Marka | 2013-10-04, 21:21

Jeździłem po okolicy w poszukiwaniu jesieni. Liście lecą z drzew... Zielone. Nie zdążyły się zażółcić i zaczerwienić. W nocy minus 4, w dzień zaledwie plus 4. Ale na szczęście słońce, jak szalone! Robi swoje... Rano konferencja prasowa w sprawie właśnie się tutaj odbywających na Polanie Jakuszyckiej Mistrzostw Świata w nordic walking. Co ja tutaj robię? Chodzę, chodzę i chodzę...
(Dalej…)

WiecznePióro

Marek | Blog Marka | 2013-10-02, 21:34

Nic nie trwa wiecznie. Nawet wieczne pióro. Piszę nim już ponad 30 lat. Jest chińskie. Srebrne. Lubię pisać piórem. Nie psuje charakteru. Dostałem je w prezencie. W tamtych czasach to był popularny prezent. W tamtych czasach czarny atrament kupowałem w Pewexie. Żeby miało dobrze. Przetrwało połowę mojego życia. Aż tu nagle...
(Dalej…)

Oddychaj...

Marek | Blog Marka | 2013-09-19, 19:19

Wczoraj słońce się pokazało na mojej ulicy około 17. Dziś było tak samo... Nawet pół godziny, to już jednak odmiana. Oddychaj... To o tych kamieniach, które wytwarzają tlen. Nasza planeta jest niesamowita. Gdybyśmy tylko nie robili wszystkiego, żeby ją zniszczyć. Tak długo daje sobie radę. Ale co będzie za trzydzieści parę lat? Niby nie mój problem, ale... Nie da się uciec od myśli. Od snów. Dobrze, że ostatnio zanikają mi po przebudzeniu...
(Dalej…)

muzyka ciszy...

Marek | Blog Marka | 2013-09-16, 19:19

Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz użyłem na antenie tego tytułu. To było coś w rodzaju skrótu fragmentu wiersza "muzyka jest ciszą, w której słychać muzykę". Moje nocne czytanie wierszy Haliny Poświatowskiej. Sobota od 23 do 2 po północy. To była ostatnia pozycja programu przed przerwą nocną. Rano wracaliśmy "dla dorosłych i dla dzieci". Muzyka Ciszy pierwszy raz się przydała po katastrofie w Lesie Kabackim. Tak musiało być...
(Dalej…)

Pies na grzyby...

Marek | Blog Marka | 2013-09-12, 19:19

Można tak powiedzieć. Nie wiem, jak gdzie indziej, ale na moim bazarku sezon grzybowy w pełni. Wczoraj kupiłem kilogram prawdziwków i kilogram podgrzybków. Wszystkie zdrowe, jak rydze. Choć to powiedzenie nie ma ostatnio sensu. Rydze robaczywieją. Mógłbym napisać, że jak wszystko inne, ale obiecałem sobie, że będę tutaj tylko pozytywny. Zdrowe rydze też się zdarzają, choć w tym sezonie ich jeszcze nie trafiłem...
(Dalej…)

Obwodnica...

Marek | Blog Marka | 2013-09-09, 19:54

Z A2 wyrzuca mnie prawie pod Galerią Mokotów. Rewelacja! Wreszcie 21 wiek. Dla wszystkich nas. Ale się jedzie! Szadek - Warszawa w niecałe 2 godziny. A pamiętam czasy, gdy katowicką jechało się ponad trzy. Są powody do mruczenia... Z tym, że ja lubię wracać do miejsc, które lubię. Trzeba będzie kiedyś pojechać starymi trasami. Na przykład przez Skierniewice. "Dobre miejsce do mieszkania". Czy jakoś tak? Słaba pamięć...
(Dalej…)

Cząsteczki dnia...

Marek | Blog Marka | 2013-09-05, 19:54

Całe nasze życie takie. Układanka... Ze skrajności w skrajność. Czasem myślę, po co to wszystko. Po co się zmagać, ścigać, walczyć. A zaraz potem myślę, Boże, jakie to życie mamy piękne. Może to wpływ pogody? Piękny koniec lata. I tak ma być do końca września? To ja bardzo poproszę. Ciągle jesteśmy na wyścigach. Nie mamy 4 minut, żeby posłuchać duetu Moniki Lidke i Basi Trzetrzelewskiej? Żeby posmakować wyjątkowego?
(Dalej…)

September Morn...

Marek | Blog Marka | 2013-09-02, 19:19

W nocy deszcz i osiem stopni. Przyszedł wrzesień. Dziś na ulicach widziałem młodziaków w podkoszulkach, krótkich spodniach i starszaków w kurtkach i z parasolami. Taki dzień. Tak, jakby w ciągu jednej nocy ktoś włączył inną porę roku. Wiem, cieplejsze dni jeszcze wrócą, ale dziś "czapa nad światem". Piosenka w wykonaniu Neila Diamonda dziś rano zabrzmiała dobrze. Jak 34 lata temu. Jak od 31 lat, kiedy ja gram ją w Trójce...
(Dalej…)

Wakacje się skończyły...

Marek | Blog Marka | 2013-08-29, 19:54

Kolej rzeczy. "Żeby już do szkoły po prostu można było iść". Tak się śpiewało... Odcinało się! Lubiłem chodzić do szkoły. W Szadku miałem blisko. Szkoła była tuż za zakrętem. W szkole było fajnie. Koleżanki i koledzy. Nauka chyba nie była najistotniejsza. Szkoła podstawowa w miasteczku była czymś więcej. Także trochę domem kultury. Na zajęciach pozalekcyjnych nauczyłem się grać na akordeonie. "Popełniłeś drogi chłopcze duży błąd"...
(Dalej…)

Lista & Markomania...

Marek | Blog Marka | 2013-08-27, 19:19

A tuś mi bratku! Jestem wcześniej, bo Konrad podesłał ładne zdjęcia. Dokumentalne. Nie ma co czekać, trzeba je pokazać. Wracam do opowiadania... Noc w Villa Ambasada minęła szybko. Tuż przed północą sprawdziłem pocztę. Radio, potem dom. Budziłem się w nocy, ale nie pamiętam co mi się śniło. Pewnie nic ważnego... Śniadanie przed 8, bo przed 9 już w naszym trójkowym namiocie. Kawa śniadaniowa była pyszna. Wypiłem więc drugą...
(Dalej…)

Naparstnica...

Marek | Blog Marka | 2013-08-22, 19:54

Chyba najładniejsza jest ta purpurowa. U nas powinna się nazywać "Naparstnica Juliana". Bo to Julian ją rozsiewa po całych Jakuszycach i najbliższych okolicach. Jest bardzo fotogeniczna. To widać na moich zdjęciach w dzisiejszym albumie. Piękna... A latem można ją zobaczyć wszędzie tam. Taką samą fotografowałem także na Nowej Zelandii, ale najlepszy jest jednak "wyrób krajowy". To znów zdjęcia ze spaceru do tego Orlego...
(Dalej…)

Orle...

Marek | Blog Marka | 2013-08-19, 19:19

Przyszedł poniedziałek. Po gorącej niedzieli. Przedłużyło A2. Właśnie wczoraj to zauważyłem wracając z Szadku. Nie trzeba w Warszawie zjeżdżać w Morach, można jechać dalej autostradą, aż do Alei Krakowskiej. Blisko lotniska. A stąd już dwa kroki od domu. Zosia mówi, że "katowicką" to teraz też już się jeździ jak ta lala. Jeszcze niedawno jazda do Sieradza zabierała mi ponad 3 godziny, teraz dwie. Jest dobrze! A ma być tylko lepiej...
(Dalej…)

Ogród w górach...

Marek | Blog Marka | 2013-08-15, 19:19

Raz jeszcze wracam do Śnieżnego Kotła. Ostatnia porcja zdjęć do pokazania. Kiedy nasz PanPrzodownik powiedział, że zobaczymy ogród na stoku, nie bardzo sobie to mogłem wyobrazić. A wyglądało pięknie. Zapomniałem, jak się te wszystkie kwiatki nazywają, ale to nie ma specjalnego znaczenia. Sam środek lata był. Kwitnąca góra. A dziś? Święto i Święto. Robota, bo radio musi grać. Myśliwiecka zamknięta. Ale był za to spacer...
(Dalej…)

dzwonek karkonoski...

Marek | Blog Marka | 2013-08-12, 19:54

To ten taki bardzo fotogeniczny niebieski fioletek. Znaczy wracamy w góry. Tydzień temu o tej porze byłem w Szczecinie. Koncert Kari Bremnes. Tak bardzo chciałem, żeby wszystko się udało. A kilka dni wcześniej Śnieżne Kotły. Zjawiskowo piękne tego dnia. Jestem tam, jak u siebie. Ciągle chodzę w te same miejsca ulubione, ale tam zawsze jest inaczej. Chyba dlatego tak lubię tam wracać. "Lubię wracać tam, gdzie byłem już".
(Dalej…)

Koncert, koncert, koncert...

Marek | Blog Marka | 2013-08-09, 19:19

W nocy z niedzieli na poniedziałek, jeszcze w Hotelu "Las", śniło mi się, że zapowiadam koncert Kari Bremnes w Szczecinie... Kiedy się obudziłem, pomyślałem: "i po co mi to wszystko?". Zawsze tak mam... Śniadanie o 8, bo na 9 miał przyjechać Pan Andrzej. Znaczy Andrzej z Cieplic, który dostał od Trójki zaproszenie na koncert i zaoferował mi podwózkę. Przyjechał o 9. Zapytał: przez Niemcy, czy po naszej stronie. Przez Niemcy!
(Dalej…)

Szklarska...

Marek | Blog Marka | 2013-08-04, 14:14

Czwartek 1 sierpnia 2013, godzina 18.18

Śnieżne Kotły widziane z dołu, to jest widok! O 9 rano byliśmy z Gienkiem przy wyciągu na Szrenicę. Naszym przewodnikiem był Michał Makowski z Karkonoskiego Parku Narodowego. Michał dwa lata temu biegł Maraton Karkonoski. Gienek codziennie gra w tenisa. Saunenka i basenik. No i ja. Ciasto z Warszawy. Oj, dostałem nauczkę, że trzeba by zadbać o kondycję. Przegonili mnie chłopaki po górach. Ze schroniska Pod Łabskim Szczytem do jeziorek, skąd te zjawiskowe widoki i powrót. To w sumie prawie 4 godziny. Cudowne... Ale bolał „cały człowiek”. A jak po takich wędrówkach smakuje proste jedzenie? Idę próbować...


(Dalej…)

Czas kwitnienia

Marek | Blog Marka | 2013-07-31, 22:22

Szklarska...

Poniedziałek, 29 lipca 2013, godzina 21.21

Hotel „Las” w Piechowicach. Zapomniałem zabrać dziennika... Mam laptoka. Podróż do wakacji od 13 do 19. PanieSzoferGazu! Pobłądził po drodze. I to w okolicach Sieradza. W hotelu już nie było sauenki i basenu. Małe jedzenie, owoce na deser i spać... Pół godziny temu zaczęło padać, lać! Burza. Jak miło! Chłodniej... Jakie to fajne słowo. A jak będzie jutro? Wakacyjnie...


(Dalej…)

Przemijanie...

Marek | Blog Marka | 2013-07-25, 19:54

How Insensitive... Kiedy rano wchodziłem na Myśliwiecką, Koleżanka powiedziała w portierni: "wpadnę do Ciebie na kawę". Powiedziałem: "wpadnij, jestem tutaj do 16". Około 13 zabrało Ją pogotowie ratunkowe. Na szczęście chyba wszystko będzie dobrze, ale stres nas zabija. Mnie też. Badania okresowe na piątkę, następne za 3 lata. I to jest dobra wiadomość. Ale... Zawsze jest jakieś ale. Zamyśliłem się. Zagrałem sentymentalnie...
(Dalej…)

Plażing...

Marek | Blog Marka | 2013-07-22, 19:54

Dawno, dawno temu... Znaczy wczoraj, kiedy byłem chłopcem, to wakacje kojarzyły mi się z wyjazdem nad morze. Nasze krajowe. To było coś! Tydzień albo i dwa. Najczęściej u rodziny, bo było taniej. A więc Hel albo Ustka. Potem także Łeba i Sopot, Sopot, Sopot... Ale to już później. Za własne pieniądze pojechałem do Łeby. Bez planów, bez rezerwacji. Mieszkałem na poddaszu i było pięknie. Jakoś pogoda zawsze była wtedy gwarantowana...
(Dalej…)

Statkiem...

Marek | Blog Marka | 2013-07-19, 19:54

Z Tadkiem. A tuś mi niespodzianko! Tydzień temu o tej porze graliśmy Listę z Darłówka. Dziś Piotr na Myśliwieckiej, a ja w domu. Jestem słuchaczem. Tak też bardzo lubię. A jak w zestawieniu się poukładało? Pięknie się ułożyło. "Wyjechali na wakacje". Dziś było mniej głosów, ale takie jest lato. I niech tak będzie... Latoś pięknie. Przyszło takie normalne polskie lato. Dwadzieścia kilka stopni i słońce. Mirabelki dojrzewają. No i te czereśnie...
(Dalej…)

Darłówko...

Marek | Blog Marka | 2013-07-17, 19:19

Agata jest córką Leny i Jana. Jan i mój Tato byli kuzynami, znaczy ich ojcowie byli braćmi. Taka to rodzina. Mieszka w Darłowie. Miło spotkać Rodzinę. Zjeść pyszny obiad i pogadać. Pobyć ze sobą... A poza tym spacery o każdej porze dnia i jak widać na zdjęciach - nocy. Jestem piechurem. Nie biegam, bo nie lubię. Za to chodzić mogę zawsze. Zwłaszcza oddychając jodem? Ponoć najwięcej go w powietrzu, gdy pogoda jest sztormowa...
(Dalej…)

Szadek...

Marek | Blog Marka | 2013-07-08, 19:54

Małe miasto mojego dzieciństwa. I lubię tam wracać. Tak na chwilę. Na krótkie posiedzenie, na spacer na dwa cmentarze. Wstawić kwiaty na grobie Taty. Zapalić lampkę. Pomyśleć... Akurat wczoraj w Szadku odbywała się Gala Kapel Ziemi Łódzkiej. W amfiteatrze. "W dołach". W dzieciństwie to były takie nasze góry. Na sankach hulało się całą zimę. Teraz tam jest amfiteatr. Okazały, jak na miasteczko. I ja tam wczoraj byłem...
(Dalej…)

Wielki tenis...

Marek | Blog Marka | 2013-07-03, 19:54

I kto by pomyślał? Ja nie... Nasi w półfinale Wimbledonu. Wielka radość, bo jesteśmy dumni, kiedy nasi sportowcy wygrywają. Kto wie, może taki Pan Jerzyk w styczniu wygra Australian Open? Może by tam lecieć? Melbourne jeszcze raz na zdjęciach. Sprzed dwóch lat. Styczeń 2011. A u nas piękny, słoneczny dzień. Prawdziwe lato. Raport z bazarku? Żółta fasolka szparagowa bez łyka, po ugotowaniu nie do zjedzenia, do wyrzucenia...
(Dalej…)

Federation Square...

Marek | Blog Marka | 2013-07-01, 19:54

Powstał w 2002 roku. Mogę więc napisać, że rodził się na moich oczach. Melbourne. Tuż obok stacji kolejowej Flinders Street. Ta z kolei otwarta 100 lat przed moim przyjściem na świat. Federation Square jest bardzo nowoczesny. I piękny. W sercu miasta stał się sercem metropolii. Jakoś tak zawsze widzę go w słońcu. Najczęściej w styczniu, gdy w Melbourne odbywa się Australian Open. Miasto żyje turniejem. To widać na każdym kroku...
(Dalej…)

toutou...

Marek | Blog Marka | 2013-06-26, 19:19

Byłem, widziałem, słyszałem. TOTO w Arenie. Znowu niekonsekwentny. "Nie oglądać koncertu jednego wykonawcy dwa razy". Zawsze jestem niekonsekwentny. Nie dość, że kiedyś widziałem TOTO w akcji dzień po dniu (Sala Kongresowa), a wcześniej dwa koncerty w Paryżu, to jednak 35 lat od "Hold The Line"! I jak tu nie jechać? Chwilami było fantastycznie, a jak wiadomo "w życiu ważne są tylko chwile". To Dżem, też ładne...
(Dalej…)

Lionel...

Marek | Blog Marka | 2013-06-20, 19:19

Piętnaście lat temu, kiedy wyszła płyta "Time" rozmawiałem z Lionelem Richie. Pamiętam, że zacząłem od tego, że czas dobrze Go traktuje. Powiedział: to geny. I dalej, że na 100 urodziny Babci kupił Jej gazetę sprzed 100 lat. Babcia powiedziała: wiesz wnusiu, przyjdzie taki czas, że jedne urodziny będziesz miał we wtorek, a następne w czwartek. Dziś czwartek - Lionel właśnie dziś ma urodziny. Zdrowia! Gdyby dziś nie było tak gorąco...
(Dalej…)

... Bremnes

Marek | Blog Marka | 2013-06-13, 20:20

Jestem szczęściarzem! Nadal piękna, nadal tajemnicza, nadal zjawiskowa. Wygląda fantastycznie. Wiem, jest młodsza ode mnie, ale w rzeczywistości jest znacznie młodsza, a jesteśmy prawie z tego samego rocznika. Jak by nie minęło 12 lat. Przypomniała sobie nasze studio. Ucieszyła mnie wiadomością, że do Szczecina na koncert przywozi cały swój zespół. Ten, z którym nagrała cudowny album "Og sa kom resten av livet".
(Dalej…)

Kari...

Marek | Blog Marka | 2013-06-12, 19:19

Była sobota, 2 czerwca 2001 roku. Kilka dni wcześniej zadzwonił ktoś do mnie do Trójki i zapytał, czy mogę porozmawiać na antenie z Kari Bremnes. Zakochałem się w Niej od pierwszego posłuchania albumu "Norwegian Mood". To był Jej 9 album, ale pierwszy po angielsku. Artystka przyszła do radia. Była zjawiskowa i posągowa. Widać było grację, piękno, spokój. Czułem, że mam niezwykłe szczęście spotkać Ją, porozmawiać...
(Dalej…)

4 czerwca 1989...

Marek | Blog Marka | 2013-06-05, 19:19

Co robiliśmy 24 lata temu? Młodziaków nie było na świecie. Starszak sięgnął do dziennika i już wie. "Piątek, 2 czerwca, 20.15. Tonacja była deszczowa, Wzrockowa taka sobie. Samolot z Paryża jest spóźniony o 2 godziny. Kaziu podał paczkę płyt... 3 minuty po północy. Słucham Tin Machine. Tak, to jest Bowie, ale dość ostry. W przesyłce jeszcze między innymi CD "Back To Avalon" Kenny'ego Logginsa i David Pack na winylu..."
(Dalej…)

Jakby niedziela...

Marek | Blog Marka | 2013-05-30, 20:20

A czwartek. Boże Ciało. Procesja, a potem na lody! Znaczy w dzieciństwie tak bywało. Dziś robota. Tonacja Trójki. Sentymentalna. Zagrałem obok siebie Mary Hopkin "Let My Name Be Sorrow" i Anouk "Birds". Moim zdaniem było ładnie. Nie to, żebym chciał się chwalić. Nic w stylu: "sam o sobie program zrobię, sam zmontuję, sam wycenię, sam posłucham na antenie". To jeden z moich kolegów z Radia Łódź to wymyślił. Dawno, dawno temu...
(Dalej…)

Lato w niedzielę...

Marek | Blog Marka | 2013-05-28, 19:33

Było w sam raz na Dzień Mamy. Trwało od rana do nocy. I komu to przeszkadzało? Widać je na zdjęciach z Sieradza i Szadku. Tyle, że po powrocie niepotrzebnie oglądałem "Gran Torino". Trzyma mnie do teraz. Nie mogę już oglądać smutnych filmów. A ten jest nawet bardzo, bardzo smutny. Świetny, ale mocno depresyjny. Nic to, trzeba się brać w garść. Jutro lato ma wrócić. A dziś nagrałem "W Tonacji +" z Edytą Bartosiewicz...
(Dalej…)

Świat równoległy...

Marek | Blog Marka | 2013-05-23, 19:54

Dzień Taty mamy za miesiąc. Dzień Mamy już w niedzielę. Mija 20 lat od kiedy zamieszkałem w moim mieszkaniu. Pewnie mógłbym je zamienić teraz na lepsze, większe, wygodniejsze... Jakoś nie mam na to ochoty. W grudniu minie 20 lat od kiedy mój Tato jest tam. W niedzielę odwiedzę Mamę. Czasem mi się wydaje, że ocieram się o świat równoległy. Istnieje? Raczej tak, bo nie może być inaczej. Najbliżej tego miejsca jestem we śnie...
(Dalej…)

Grad, wiatr...

Marek | Blog Marka | 2013-05-20, 19:33

Rano słońce, a po południu "autobusy zapłakane deszczem". Australia w Polsce. Zmienia się nasz świat. Za trzydzieści parę lat ludzie polecą na Marsa. Będzie pięknie... Takie są plany. Ja planuję najdalej na tydzień. I ciągle lubię poniedziałki. I temat miłosny z filmu "Port Lotniczy". Zawsze mnie dobrze nastraja. A jeszcze do tego urodzinowo Cher zaśpiewała dziś "The Way Of Love", a Joe Cocker "You Are So Beautiful". Music Was My First Love...
(Dalej…)

13.05.13 - dzień dobrego słowa...

Marek | Blog Marka | 2013-05-13, 19:54

No to niech będzie dobre słowo. Dla wszystkich czytelników... Może być wiosna? Taka piękna i prawdziwa, jak ta za oknami. Wszystko po kolei. Tak jak być powinno. Upały niech będą latem. Jeśli już tak musi być. "To jest mój sen". Tato mi się śnił ostatniej nocy. Zmarł prawie 20 lat temu. Długo nie przychodził do mnie w snach. Całe lata... Teraz śni mi się co jakiś czas. Zawsze w Szadku. Mam świadomość, że to sen i wiem, że On nie żyje, ale...
(Dalej…)

Nowalijki albo 9 maja...

Marek | Blog Marka | 2013-05-09, 19:54

Dzień Zwycięstwa. Świętowany już chyba tylko w Rosji. Ichnia parada wojska robi wrażenie. Nawet w telewizji. Jak bym się cofnął w czasie. Tylko czy ja bym chciał cofnąć czas? Nie. Dwie, może trzy źle podjęte decyzje? Jakoś sobie muszę z tym radzić. Trzeba być twardym! Podobno są tacy z Zachodu, którzy zapłacą "każde pieniądze", żeby 9 maja być w Moskwie. Żeby zobaczyć to wszystko na żywo. Życie zawsze polega na wyborach...
(Dalej…)

Niech no tylko zakwitną...

Marek | Blog Marka | 2013-05-07, 19:19

Jabłonie, kasztanowce, mirabelki. Wszystko kwitnie w koło. Matura. Moją zdawałem 40 lat temu. Jak nic. Niewiele pamiętam. Zdałem prawie celująco. Baśka była lepsza w naszej szkole i mogła sobie wybrać kierunek studiów bez egzaminów. Wybrała anglistykę. Ja się przestraszyłem konkurencji, egzaminów, groźby wojska... Wybrałem Budownictwo w Politechnice. I nie żałuję. Prawie niczego mi nie żal. Żal mi tego, że czas tak szybko...
(Dalej…)

Na niebiesko...

Marek | Blog Marka | 2013-05-01, 16:16

Czyli majowy bonusik. Pamięć jest zawodna. Byłem pewien, że pracę w Polskim Radiu, w Łódzkiej Rozgłośni zacząłem 1 maja 1978 roku. Było trochę inaczej. Sięgnąłem do dziennika i dowodu osobistego i już wszystko wiem. 24 kwietnia pojawiliśmy się z Koleżanką Asią z Żaka na Narutowicza w Łodzi. To był chyba ostatni dzień przesłuchań konkursu na spikera radiowego. Cztery lata później poprowadziłem pierwsze notowanie Listy w Trójce...
(Dalej…)

Chleba naszego...

Marek | Blog Marka | 2013-04-29, 19:33

Wszedłem do sklepu z pieczywem, a tam całe półki nadmuchanych specjałów. Zapytałem PaniSprzedawczyni, czy mają "chleb prawdziwy". Może być orkiszowy, baltonowski, staropolski, razowy... to czemu nikt nie wpadł na pomysł, żeby oferować "prawdziwy". Ja bym kupował na pewno. Pani popatrzyła na mnie dziwnie. Pewnie nikt przede mną nie zadał Jej takiego pytania. Jadało się kiedyś taki prawdziwy. W dzieciństwie...
(Dalej…)

Miasta na K: Kielce...

Marek | Blog Marka | 2013-04-25, 20:02

Jestem jakiś taki przewidywalny. Dragan zapytała: to będzie wpis "miasta na k". Będzie! A jak tam z wpisami Alinki? Proszę napisać do Autorki, może to coś pomoże? Wczoraj byłem w Kielcach na Uniwersytecie. Spotkania ze studentami zawsze są wyzwaniem. Dla nich jestem pewnie już "leśnym dziadkiem". Mogliby być moimi wnukami, to fakt. Nic na to nie poradzę, lata mijają mi w oka mgnieniu. Jak i czym zainteresować studentów?
(Dalej…)

Wojciecha, Jerzego...

Marek | Blog Marka | 2013-04-23, 19:33

Zdrowia i wszystkiego najlepszego. Mój Tato był Wojciech, mój brat jest Wojciech, a ja mam Wojciech na drugie. Po Tacie. I jestem do Taty coraz bardziej podobny. Z tym, że nie jestem takim dobrym kucharzem. Ale się staram! Specjalizacja jest najważniejsza. Na pierwsze rosół, na drugie kotlety mielone. Łatwizna? Tak łatwizna, jeśli się tylko chce. Rosół przez całą zimę, a mielone przez cały rok. Oj, chyba w sobotę je zrobię...
(Dalej…)

Słońce w kapeluszu...

Marek | Blog Marka | 2013-04-18, 19:54

Lubię zaglądać do archeo polskiego big beatu. Chyba nie tylko dlatego, że to była i jest dobra muzyka. Wspomnienia. Tak, lubię wspominać. Także w audycjach radiowych. "Wspominać, wspominać jest bosko!". Prawie tak, jak podróżować. Dziś kolejna porcja zdjęć ze stycznia 2003 roku. Fraser Island. Kolorowanka. Dziesięć lat, a jak wiele zmian? Dobra, nie będę narzekał. Jest dobrze. Aparacik, to Olympus Mju. Kupiony w Stanach, więc Stylus...
(Dalej…)

On An Island...

Marek | Blog Marka | 2013-04-15, 19:19

Ta wyspa, jak ze snu to Fraser Island. Niedaleko Surfers Paradise. Prawie dokładnie dziesięć lat temu. Staroczesny aparacik, ale za to jakie kolory? To było w styczniu 2003 roku. Długa jazda trooperem z Sydney, a potem kilka dni poza czasem. Poza cywilizacją... Znaczy tam są piękne i nowoczesne hotele, ale myśmy wybrali "bliżej natury". Znaczy Piraccy wybrali, a ja na doczepkę. Warto było, bo to było niezwykłe doświadczenie...
(Dalej…)

Dzień Radia...

Marek | Blog Marka | 2013-04-11, 20:02

To dziś! Radio jest ważne. Radio jest teatrem wyobraźni. Dla mnie jest prawie wszystkim. Prawie, bo zostawiam sobie mały, wąski margines na życie. Wszystkim słuchaczom życzę dobrego radia. Wczoraj Jarocin. Zamiast biblioteki, byłem jednak "w kinie w Jarocinie". Ale było jak w bibliotece, bo te spotkania zawsze się udają. Czytanie też jest ważne. Na pewno poszerza naszą wyobraźnię. Lubię rzucić się na nową książkę...
(Dalej…)

Młodzieżowe Studio Rytm...

Marek | Blog Marka | 2013-04-09, 19:54

To idzie mlodość, mlodość, mlodość! W niedzielę niestety "podglądałem" relację z wręczenia Wiktorów. To, że tego nie umiemy robić/pokazywać wiedziałem już od dawna. W tym przekazie zobaczyłem coś więcej. Jak szybko i bezlitośnie płynie czas. I jeszcze Pan Prezentejter z tym "dwutysięcznym drugim". Rozbolały mnie zęby. Wróciłem do ulubionego zajęcia. Posłuchałem Muzyki. Starej. Z Listy Przebojów "Studia Rytm"...
(Dalej…)

I już po...

Marek | Blog Marka | 2013-04-02, 19:19

Święta, święta... Szczęśliwie minęły. Minulost. Wszystko się udało, wszędzie się dojechało. Zima piękna, jak prawdziwa. Czas już letni. Płynie jak zimowy... Robiłem jakieś zdjęcia, ale nie mam nawet odwagi na nie patrzeć. Wolę wspominać słońce i kwiaty. Uluru, czyli Ayers Rock. Tam był wtedy środek lata. 9 stycznia 2011 roku. Dwa lata i trochę. Dziwne kwiatki, ale piękne. Proszę wybierać. Dla każdego coś...
(Dalej…)

Pasja...

Marek | Blog Marka | 2013-03-28, 20:20

"Pasja miłości" Beaty Bednarz, to od czterech lat moja ulubiona płyta przed Wielkanocą. Na Wielki Czwartek, na Wielki Piątek. Polecam... Szykuję "muzykę ciszy" na jutro. Boję się jej za każdym razem coraz bardziej. Mam cały zestaw utworów przewidywalnych, ulubionych. Ale szukam też nowych, tak, żeby poszerzać zestaw. Mam kilka niezwykłych nowości, ale jak to się wszystko poukłada? Zawsze biorę ze sobą za dużo płyt...
(Dalej…)

Wiochna...

Marek | Blog Marka | 2013-03-26, 19:54

Wiochna to pora radochna! Nie w tym roku... Jeszcze nigdy nie miałem urodzin zimą. Straszą, że idziemy w kierunku dwóch pór roku. Będzie zima, a potem lato. A ja tak lubiłem wiosnę. Szade... No właśnie! Nie wiedziałem, że Ludwik Jerzy Kern napisał wiersz o moim miasteczku. Człowiek się uczy całe życie. Prognoza pogody mówi, że w Lany Poniedziałek, znaczy Prima Aprilis, we Wrocławiu ma być jeden stopień Celsjusza...
(Dalej…)

50 lat na antenie...

Marek | Blog Marka | 2013-03-20, 19:19

Pięćdziesiąt lat temu Piotr Kaczkowski zapowiedział na antenie radiowej "Love Me Do" The Beatles. Szczęściarz... Pięćdziesiąt lat minęło. To dziś jest ten dzień, kiedy Słuchacze i Trójka świętują. Ładnie grało Panie Doktorze. Wiele rzeczy Piotr wykonał w radiu jako pierwszy. Długo by wymieniać. Ja wspominam 1978 rok i premierę piosenki "Wuthering Heights" Kate Bush. To była audycja "Zapraszamy Do Trójki". Niedziela...
(Dalej…)

Leatherwood i Manuka...

Marek | Blog Marka | 2013-03-18, 20:02

Czyli małe co nieco. Miód Manuka to Nowa Zelandia. Leatherwood (rzemienicowy) to Tasmania. Gdyby ktoś chciał doświadczyć smaku i zapachu tamtego miejsca, powinien spróbować tego miodu. Cud miód! Manuka jest sławniejsza i na pewno zawiera więcej dobrego, ale na sentyment nic się nie poradzi. Dla mnie Leatherwood to jeden z najwspanialszych miodów na naszej ziemi. Dwa lata temu przywiozłem puszkę. Dwa kilogramy...
(Dalej…)

13.03.13

Marek | Blog Marka | 2013-03-14, 19:19

Ale to był dzień! W Warszawie nadal sypał śnieg. W Rzymie padał deszcz. Biały dym... Historia na naszych oczach. Pewnie, że pamiętam październik 1978 roku. Nie pamiętam, czy nasza telewizja transmitowała wybór Papieża. Pewnie nie. Było późne popołudnie. Jesień pachniała najpiękniej. O tym, że Karol Wojtyła został następcą Piotra dowiedziałem się na ulicy. Wracałem z pracy. Z radia, z Łódzkiej Rozgłośni. Tramwajem...
(Dalej…)

Sypie...

Marek | Blog Marka | 2013-03-11, 19:19

Zasiedziałem się po południu w fotelu. Czytałem "Miłość z kamienia" Grażyny Jagielskiej. Znam Grażynę od prawie 30 lat. Zwiedzaliśmy razem Indie, Tajlandię, Malezję, Singapur. Jej męża, Wojtka poznałem kilka lat później. Na długo przed tym, zanim został korespondentem wojennym. Kiedy oderwałem wzrok od książki, za oknem znowu było biało. Marzec... Trzeba to przerwać, jeść kaszę, warzywa, owoce. Śnić ciepłe kraje...
(Dalej…)

3 dni wiosny...

Marek | Blog Marka | 2013-03-07, 21:21

a potem powrót zimy. Mówią, że na chwileczkę. Kiedy słyszę, jaka jest zima w Himalajach, robi mi się jeszcze zimniej. Złe wiadomości zawsze przychodzą nie w porę. Wczoraj dotarła informacja o śmierci Alvina Lee. Ten Years After i nie tylko ... "I'd Love To Change The World". Ale się nie da. Trzeba żyć. No to się pchamy do przodu. Byle do prawdziwej wiosny. Bo przecież jak wiadomo z piosenki "Wiosna przyjdzie i tak"...
(Dalej…)

Cradle Mountain...

Marek | Blog Marka | 2013-02-28, 19:19

Tak wygląda dzisiaj. Gunia przysłała to zdjęcie kilka godzin temu. Tasmania The Beautiful! Oni tam mają teraz piękny początek jesieni. A u nas już jutro przyjdzie wiosna i tego się trzymajmy. Kamil Stoch właśnie został Mistrzem Świata. Same powody do radości. To ja z tej radości pojadę jutro na Bieg Piastów do Jakuszyc. Stamtąd w sobotę Markomania. A w poniedziałek zapraszam "Do południa". Koniec laby, pora wracać do pracy...
(Dalej…)

Skyfall...

Marek | Blog Marka | 2013-02-25, 19:19

Czyli czekanie na słońce. Jeszcze dwa dni? Oby... Bez słońca jest jakoś trudniej. A przecież jest poniedziałek. Kwiaty przedwiośnia kwitną u mnie na różowo i niebiesko. A myślałem, że będą białe. Znaczy nie ma nic pewnego. Najważniejsze, że dni są coraz dłuższe, zaraz kończy się najkrótszy miesiąc roku, a Adele wyśpiewała Oscara. Szczęściara... Barbra Streisand była świetna, ale wszystkich "pobiła" Dame Shirley Basssey...
(Dalej…)

Hobart, Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2013-02-18, 20:20

Piraci donoszą, że dziś w Hobart były 33 stopnie Celsjusza. Edward donosi, że dziś w Melbourne było 37 stopni. Pożary nadal niszczą Australię. Wczoraj miałem wylądować w Melbourne, dziś miałem już być w Hobart. Śnił mi się David Bowie. Miałem z Artystą rozmawiać na antenie, tuż po Jego krótkim koncercie. Zaraz potem miałem jeden z najbardziej kolorowych snów od lat. I robiłem dużo zdjęć. Aparat nie odmawiał posłuszeństwa...
(Dalej…)

Studio Rytm...

Marek | Blog Marka | 2013-02-09, 19:19

Tak mnie dziś złapały wspomnienia. Rozmowa z Marylą Rodowicz w Markomanii. Zawsze czegoś nowego się od Niej dowiem... Potem setne wydanie "Trójkowego Wehikułu Czasu". Dałem się ponieść. Cały dzień słucham Czerwonych Gitar. W końcu dziś "Polski dzień". Lubie to! Pan w telewizji dziś powiedział, że jeśli kogoś nie ma na twitterze, to nie istnieje. I dobrze mi z tym. Na twarzaka też zresztą wchodzę coraz rzadziej...
(Dalej…)

Tłusty i biały...

Marek | Blog Marka | 2013-02-07, 20:33

Ten czwartek. Zjadłem pół pączka. Dla zachowania tradycji. Pół faworka, por fawor! Nie były smaczne, niestety. Na ten jeden dzień smaży się miliony smakołyków niezbyt smacznych. Zjem całego od Bliklego, ale kiedy indziej. Wtedy są bardzo, bardzo dobre. A poza tym to jednak "milion kalorii" za którymi nie tęsknię. Biały, bo zaczęło prószyć jakoś koło 10 rano. Było jak w bajce. Do czasu. Bo ile może lecieć z nieba tego białego?
(Dalej…)

Słonecznik...

Marek | Blog Marka | 2013-02-04, 20:02

Wczoraj widziałem zachód słońca. Głównie we wstecznym lusterku samochodu. Na A2. Jakoś miedzy 15 a 17. Cud natury... Wielkie, czerwone, tuż nad horyzontem. Prawie jak w Broome. Wyglądało, jak słonecznik zawieszony na niebie. Oj, Mniszek się odzywa. Jakiś ten niespodziałek taki nie poniedziałkowy. Rano było pięknie. Potem miało padać. Śniegiem i deszczem. "Here Comes The Rain Again". Znowu się nie sprawdziło...
(Dalej…)

Nagła odwilż...

Marek | Blog Marka | 2013-01-29, 19:19

To nie jest normalne. Ale co jest teraz normalne? Wczoraj minus 17, dziś 20 stopni więcej. Jak to znosi organizm człowieka, w tym NieDźwiedzia? Słabo... Śnięty jakiś taki jestem. Byle się nie dać przeziębieniu, zarazkom grypy i takie tam. Jak długo mój żołądek zniesie nadmiar czosnku? Za dużo pytań. Najważniejsze, że jest muzyka. Wczoraj Beady Belle i Patricia Barber, a dziś słucham nowych płyt Oldfielda i Haywarda...
(Dalej…)

Śnienie...

Marek | Blog Marka | 2013-01-24, 19:54

Ostatniej nocy śniła mi się Baśka. Barbara Głuszczak. Realizator Listy Trójki. Prawie od początku historii tej audycji. Prawie do śmierci Baśki w lipcu 2001 roku. Ja wiedziałem, że jestem we śnie, wiedziałem, że Baśki już nie ma, ale była taka realna, taka prawdziwa. Zapytała: co słychać, Marek. Powiedziałem: wiesz Baśka, jak to w życiu, raz lepiej, raz gorzej. I obudziło mnie. Trójkowy Budzik właśnie grał "Minulost"...
(Dalej…)

Blue Monday...

Marek | Blog Marka | 2013-01-21, 19:33

Jakiś Mądry Pan w Ameryce wynalazł wzór na najgorszy dzień roku. I wyszło mu, że w tym roku to właśnie dzisiaj. A mnie się ten dzień podobał. Może dlatego, że jak wiadomo, lubię poniedziałki. Samochód odśnieżyłem w kilka minut, szczęśliwie dotarłem do pracy. Wszystko zagrało. Po leniwej niedzieli pracujący poniedziałek, to jest to! W nagrodę na obiad była polędwiczka wieprzowa z makaronem i sosem grzybowym. Udała się...
(Dalej…)

Kawa musi być gorąca...

Marek | Blog Marka | 2013-01-17, 19:54

Każda, a zwłaszcza latte. No chyba, że jest lato i mamy ochotę na mrożoną. Letnia latte smakuje mlekiem, a to nie kawa. Mam z tym problem. Lubię latte, ale gorącą! Zawsze proszę o taką z "bardzo, bardzo, bardzo" gorącym mlekiem. Pani albo Pan przyjmujący zamówienie uśmiechają się, a następnie dostaję ledwie ciepły napój. Bo to nie kawa! Pierwsza trójka najlepszej latte nie zmienia się u mnie już od lat'te...
(Dalej…)

Nowy Nowy Rok...

Marek | Blog Marka | 2013-01-02, 19:19

Trzynasty. Musi być dobry! Dziś wreszcie miałem dzień wolny. Nicnierobienie... Myśli ciągle przy wczorajszym topie. Mam różne myśli, ale o tym innym razem. Kiedy już usiądziemy z kolegami Piotrkami i przegadamy temat. Najważniejsze, że ładnie grało. To prawda, że piosenki odtwarzane w radiu brzmią inaczej. Zwłaszcza wtedy, gdy radio serwuje takie "święto muzyki". Niepotrzebnie tylko powiedziałem, że nie będzie żadnej piosenki Maanamu...
(Dalej…)

Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2012-12-31, 20:20

A nie pisałem jeszcze, że nie lubię tego dnia? Znaczy lubię, bo "do południa" nieźle grało. Nie wiem dlaczego z końcem roku jakoś mi się pozytywnie kojarzy "Fantasy" Earth Wind & Fire. Muzyka na dziś: The Best Of Earth Wind & Fire. Potem w samo południe lampka Sauvignon Blanc z Marlborough w Nowej Zelandii, bo tam właśnie wtedy przyszedł Nowy Rok. Toast z bliskimi na Myśliwieckiej. Taksówczką do domu. PaniPotrzeba?
(Dalej…)

Sydney Hobart...

Marek | Blog Marka | 2012-12-28, 19:54

Wild Oats XI ustanowił nowy rekord trasy regat Rolex Sydney Hobart Yacht Race, który od tegorocznej edycji wynosi 1 dzień, 18 godzin, 23 minuty i 12 sekund. Pięciokrotny zwycięzca prestiżowego wyścigu żeglarskiego dołożył tym samym kolejny - szósty sukces, mijając linię mety w Hobart około godziny 8:30 miejscowego czasu. Poprzedni rekord był gorszy o około 50 minut. A dwa lata temu jam tam był! I widziałem finisz...
(Dalej…)

Sezon grypowy...

Marek | Blog Marka | 2012-12-27, 19:09

Ponoć już u nas jest. To te zmiany temperatur. Dzień przed Wigilią było minus 8, dzień po Wigilii - plus 8. Zmieniłem kurtkę na jesienną. Nie wolno się przegrzewać. Tak mówią... Czosnek. Na mnie dobrze działa. Nie dam się, bo nie mam czasu na chorowanie. Jeszcze 5 dni intensywnej roboty radia. Codziennie na antenie. Czy ja się z kimś ścigam? Nie. Tak wyszło. Ale potem przyjdzie czas odpoczywania. Szczegóły wkrótce.
(Dalej…)

Wigilia w deszczu...

Marek | Blog Marka | 2012-12-24, 20:12

Wyglądam za okno. Śnieg jeszcze leży, ale to już takie resztki. Pada deszcz. Już jakieś 5 godzin. Jutro po śniegu będzie tylko wspomnienie. I tak jestem szczęściarzem, bo wczoraj w Wigilię Wigilii pojechałem do Sieradza i Szadku. A2 rewelacja. Rano to nawet świeciło słońce. Chwilami. W Warszawie było minus 8 stopni, tam już tylko minus 5. Ani śladu po śladach na śniegu. Zdrowie najważniejsze. A to na razie nie szwankuje. Dziękuję...
(Dalej…)

20.12.2012

Marek | Blog Marka | 2012-12-20, 20:12

I w zasadzie to był taki zwykły dzień. Codzienny... Normalny. Budzik obudził. Marcel poprowadził ranek. Nie poszedłem na bazarek, bo wszystko w domu mam. Pomidory już prawie nie smakują, jak pomidory. Kończą się smaczne lobo. "I'd Love You To Want Me". A, tak mi się przypomniało. Ech, by się zerwało avocado prosto z drzewa. Czarne Avocado. Smakuje jak niebo. Choć w zasadzie nie bardzo wiem, jak może smakować niebo...
(Dalej…)

Herbata z cytryną i miodem...

Marek | Blog Marka | 2012-12-18, 19:54

Jest niezdrowa! Ogólnie rzecz biorąc życie nie jest zdrowe... Tak wyszło. Kiedy byłem małym chłopcem Mama mi mówiła: "nie pij wody, bo ci się żaby zalęgną w żołądku". Tak było w latach 60 ubiegłego wieku. Teraz się mówi, że wodę trzeba pić. Co najmniej 2 litry dziennie? Codziennie? Najlepiej niegazowaną. Od dawna wiedziałem, że nie należy pić napojów podczas jedzenia. Najlepiej po. Nauczyłem się. Przyzwyczaiłem...
(Dalej…)

12.12.12

Marek | Blog Marka | 2012-12-12, 19:19

Taki dzień się zdarza raz. Niby taki sam, jak każdy inny, ale 13.13.13 na przykład już nie będzie. Jutro 13 grudnia. Zima wtedy była jeszcze bardziej sroga. Jeszcze zimniejsza. I jakaś taka szara i nieprzyjazna. 13 grudnia 1981 roku byłem w domu, w Szadku. Wpadłem jak zwykle na weekend. Zostałem na dłużej. Do Świąt, do Nowego Roku? Nie pamiętam. Nie chce się pamiętać przykrych spraw. Wyrzuca się je z pamięci. Ja tak mam...
(Dalej…)

Góry Błękitne...

Marek | Blog Marka | 2012-12-10, 20:02

Blue Mountains są niezwykłe. Jak wszystko Downunder. Znajdują się jakieś 100 kilometrów od Sydney. Na zachód. Szybką autostradą niewiele ponad godzinę jazdy. Z kawą gdzieś po drodze. Można się do nich wybrać malowniczą drogą lokalną, ale nie polecam, jeśli ktoś ma chorobę morską. Raz tak jechałem. Gunia mnie powiozła. Był 1995 rok. Zdjęcia z dzisiejszego dziennika, to październik 2007 roku. Taka moja tam ucieczka...
(Dalej…)

Autobusy zapłakane...

Marek | Blog Marka | 2012-11-27, 19:09

A jednak. Listopad... Ale będzie go jeszcze zaledwie kilkadziesiąt godzin. Damy radę. I tak nas latoś oszczędzał. Dziś rano na bazarku kupiłem gąski zielone i gąski szare. Blaszkowe... Jeśli nie będzie następnego wpisu, znaczy to nie były te grzyby. Smażonka na maśle z dodatkiem jajek była pyszna. Mają mocny aromat. Rewelacja. Polecam, tylko, żeby nie było na mnie! Reszta pływa w rosole. Pałki z kurczaka, dużo warzyw, liście laurowe...
(Dalej…)

Miejsca ulubione...

Marek | Blog Marka | 2012-11-22, 20:02

Ostatniej nocy położyłem aparat fotograficzny przy łóżku. Przydał się. Tym razem nie zawodził. Byłem znowu w Ayers Rock Resort. Wybieraliśmy się rankiem do Uluru. Obejście góry dookoła. Potem Olgas. Valley Of The Winds była otwarta. Musiało nie być aż tak gorąco, choć na zdjęciach widać upał. Marzenia. "Senne wędrówki". Tęsknota? Może tak... W ostatnim programie "Tonacji Premium" pokazałem "Hotel California", ależ to gra!
(Dalej…)

Dużo słońca!

Marek | Blog Marka | 2012-11-20, 20:20

Prognozy pogody nie zawsze się sprawdzają. Niedzielę miałem słoneczną. Głównie na A2. Było cudownie. W Szadku nawet pachniało wiosną. W Sieradzu pięknie kwitną storczyki. Małgola ma "zielone dłonie", wszystko się jej w ogrodzie udaje. Dziś od samego rana też było nieźle, choć miały być tylko chmury. Wczoraj się sprawdziło. Niestety... Zmrok zaczął zapadać jeszcze przed końcem audycji "Do południa". "Child In Time"...
(Dalej…)

12.11.12

Marek | Blog Marka | 2012-11-12, 19:19

I jeszcze na dodatek poniedziałek. I Orkiestra Vincenta Bella gra temat miłosny z filmu "Port Lotniczy". Kiedyś "dzień jak co dzień", teraz "do południa". Czasem mi się wydaje, że nie może się udać. A potem trzy godziny mijają, jak jedna chwila. "Życie, to krótki sen" i "Czas nie czeka na nas". Dwa razy Soyka. Staszek pracuje nad nowymi piosenkami i to jest najważniejsze. Trzeba mieć takie pewniki, których można się przytrzymać...
(Dalej…)

Konkurs recytatorski...

Marek | Blog Marka | 2012-11-09, 20:02

Dwa dni temu byłem w Szadku, w mojej szkole podstawowej. Teraz to już także gimnazjum. Byłem gościem honorowym Konkursu Recytatorskiego imienia Janiny Kowalskiej Grockiej. Mojej Pani Kasi od polskiego... Uczyła mnie jak trzeba recytować wiersze. To było jakieś 50 lat temu. Przeżyłem podróż sentymentalną. "Ja nie chcę wiele. Ciebie i zieleń. I żeby wiatr gałęzie drzew kołysał. I żebym wiersze pisał". Tak było...
(Dalej…)

Jak być...

Marek | Blog Marka | 2012-11-06, 20:33

Obchody pięćdziesiątych urodzin Trójki dobiegają szczęśliwie końca. Koncert w Teatrze Polskim można było zobaczyć w telewizji. Można go było posłuchać w radiu. Książka Wiesława Weissa "33 x Trójka" już jutro w księgarniach. Autor i dziennikarze Trójki zapraszają do Empik Junior w Warszawie jutro o 18. Cztery kilogramy całej historii radia. Dla mnie niesamowite, ale jak to przyjmą fani naszej stacji? Sprawdzimy...
(Dalej…)

Listopad, deszcz liści...

Marek | Blog Marka | 2012-11-01, 19:09

Prognoza pogody się sprawdziła. Jakoś tuż po 16 zaczęło padać i pada. Pięć lat temu byłem w Australii, rok temu w Indiach. Przyszła pora na wspomnienia z tej ostatniej podróży. Chyba inaczej patrzę na zdjęcia sprzed roku. Zwłaszcza, że te są od Guni. Zapraszam do oglądania. Zupa z dyni. Tak, to od dziś będzie moja tradycja listopadowa. Znowu mi wyszła pyszna. Przepis? Bardzo proszę...
(Dalej…)

Jeszcze jesień...

Marek | Blog Marka | 2012-10-30, 19:09

Ale zimna. Śnieg tutaj leży od soboty. A miał już stopnieć. Zawsze coś... Drożdżówka przywiozła mi z Pragi Czeskiej kilka "cedeczek". No i słucham. Uszom własnym nie wierzę. Same piękne wspomnienia. Hana Hegerova, Vaclav Neckar. Na razie tyle... Dzieciństwo mi się przypomina. Czasy, kiedy radio grało także takie piosenki. Demoludy były dozwolone. Zachód nie. Jedynka w latach 70 nie grała muzyki śpiewanej po angielsku...
(Dalej…)

Pałac w Piechowicach...

Marek | Blog Marka | 2012-10-26, 19:29

Pakoszów. Stary, nowy, piękny... Odnowiony. Od kwietnia tego roku można to zobaczyć. Kilka kilometrów od Hotelu "Las". Ale tam jest pięknie! W ubiegły wtorek mżyło. Tam w okolicach Szklarskiej. Bo w Warszawie chmura się wtedy urywała nas stadionem. To był dobry dzień na pałace. Bardzo dobry... Dziś jako piątkowy "bonusik" kilka zdań o Pałacu Pakoszów. Na bogato. Tradycja pięknie odnowiona w nowoczesności...
(Dalej…)

Długi lot...

Marek | Blog Marka | 2012-10-25, 19:54

Odprowadziłem Gunię na lotnisko 24 godziny temu. A Gunia nadal leci. Teraz już z Singapuru do Melbourne. Potem jeszcze krótki lot do Hobart. Będzie w domu... Powroty są najfajniejsze. Znaczy ja tak mam. Nowoczesność na lotnisku utrudnia. Odprawa do Frankfurtu już tylko w maszynce. Trzeba odpowiednio włożyć paszport i wszystko się wyświetla. No tak, ale karta pokładowa tylko do Niemiec.
(Dalej…)

5 lat temu...

Marek | Blog Marka | 2012-10-18, 19:19

...byłem w Australii. I zacząłem pisać w tym miejscu. Cztery dni temu o tym pamiętałem, ale musiałem być gdzie indziej. Stanąłem na dworcu i rzuciłem monetę. Sopot przegrał ze Szklarską Porębą. Znowu... Dobrze, bo tam była piękna pogoda. W niedzielę poszliśmy z Gunią i Gienkiem z Jakuszyc przez Samolot do Orlego. Powrót w pełnym słońcu. Prosto na placki ziemniaczane w Biathlonie. Dobre jak zawsze. A! Były jeszcze flaki...
(Dalej…)

James Bond ma 50 lat...

Marek | Blog Marka | 2012-10-04, 19:54

Forever! A jednak Adele śpiewa temat tytułowy nowego filmu. "Skyfall" pojawi się świecie jutro o 0.07. Bond jest staroczesny, a teraz bardzo mu pomaga nowoczesność. Jest cudnie! "Skyfall" pojawi się w zestawie do głosowania na Listę Trójki też jutro. Daniel Craig jest moim ulubionym Bondem i nic na to nie poradzę. A piosenka "Nobody Does It Better" ze "Szpiega, który mnie kocha" moim ulubionym bondowskim tematem...
(Dalej…)

Torbreck, Szadek...

Marek | Blog Marka | 2012-10-02, 19:19

Torbreck to Barossa Valley, jedno z najbardziej winnych miejsc na ziemi. Wczoraj byłem na testowaniu wina stamtąd w Joseph's Wine & Food w Warszawie. Przy okazji polecam, bo mają bogaty wybór wina i pyszne jedzenie. Kawa o smaku "niewiadomoczego". Nie jestem wielbicielem kawy, która smakuje czymś innym, niż kawa, ale ta u Józka świetna. Tak, mogę napisać, że piłem wczoraj "prawdopodobnie najlepsze wino na świecie".
(Dalej…)

Prawda ekranu...

Marek | Blog Marka | 2012-09-25, 20:20

Poniedziałek to był dzień! W nocy mnie przeziębiło, bo temperatura spadła za oknem prawie do zera. Zawsze coś... A wieczorem Pan Minister przyznał mi NAGRODĘ! Ale było miło. Dziękuję, Panie Ministrze. Kosz grzybów już zagospodarowany. Były takie piękne i zdrowe, że na lunch zjadłem kilka usmażonych na oliwie i czosnku. Rewelacja. Reszta zamrożona. Melduję - zamrażalnik już pełen. Gotowy na sezon zimowy.
(Dalej…)

Pan Franciszek...

Marek | Blog Marka | 2012-09-20, 20:02

Lubię czwartki, bo gram Tonację. Dziś jednak przede wszystkim miałem okazję porozmawiać z Franciszkiem Walickim. Ojciec "mocnego uderzenia", znaczy polskiego big beatu. Ma 91 lat. Wszystko pamięta... Mówi pięknym językiem. Napisał książkę. Bardzo ważną i prawdziwą. "Epitafium na śmierć rock'n'rolla". Poznałem Pana Franka wiele lat temu. Spotykaliśmy się w Sopocie. W Warszawie ostatni raz był 20 lat temu...
(Dalej…)

Pod wiszącą skałą...

Marek | Blog Marka | 2012-09-17, 20:02

Nudny jestem, ale znowu mi się śniło, że aparacik odmówił posłuszeństwa. Znaczy fotograficzny... A w takich byłem pięknych miejscach. Kolorowych. Szczęściarzem jestem, bo sny mam co noc. Wczoraj pobiłem rekord. Z mieszkania w Warszawie do Szadku jechałem godzinę i 50 minut. 164 kilometry. A2. Gdyby nie remonty, byłoby jeszcze szybciej. Jeszcze szybciej? Oj, oj, oj... Jak Panu pomóc? Wszystko jest OK, PanieDoctorze...
(Dalej…)

Miasta na W: Wolbrom...

Marek | Blog Marka | 2012-09-13, 20:40

9 tysięcy mieszkańców. I Pan Piotr, który mocno napierał, że warto przyjechać. Było warto... TLK (taka licha kolej) o 14.35 z Centralnego. Chyba tylko ja jechałem do Miechowa, cały pociąg do Krakowa na Sacrum Profanum. Trochę się zawsze boję, że przegapię stację. Nie przegapiłem. Kwadrans spóźnienia, ale do Wolbromia tylko kilkanaście kilometrów. W pociągu podsypiałem, ale ciśnienie spadało. Potem burza z ulewą...
(Dalej…)

Senne wędrówki...

Marek | Blog Marka | 2012-09-10, 19:54

Znaczy powrót do tematu, a raczej wycieczka do miejsc ulubionych. Obudziło mnie dziś o 3 w nocy. Spałem tak, jak się śpi przed podróżą. O 7.15 miałem być na Myśliwieckiej. Wesoły powrót do roboty! Moc Marków... Po przebudzeniu pomyślałem, że słabo będzie czekać do 5, do wstawania. Przyłożyłem głowę do poduszki. Wydawało mi się, że minął najwyżej kwadrans. Kiedy spojrzałem na zegarek była piąta...
(Dalej…)

Kimbra w Trójce...

Marek | Blog Marka | 2012-09-07, 21:21

Przyleciała z Niemiec wynajętym samolotem, bo strajk linii lotniczych. Zaśpiewała TYLKO pięć piosenek i już? Ja czuję niedosyt, choć mam autografy, zdjęcia (trusKawka!) i stałem tak blisko. Ma 22 lata. Jest bez wątpienia bardzo zdolna. Wszyscy to słyszą. Jej udział w "Somebody That I Used To Know" Gotye był zdecydowanie zauważalny. No tak, ale tak czekałem na ten koncert! Był tylko koncercik. Trochę żal...
(Dalej…)

Tęsknica...

Marek | Blog Marka | 2012-08-23, 19:19

Chyba wczoraj niepotrzebnie wspomniałem Porto. Złapało mnie... I to na urlopie. Znaczy przecież mogłem tam być. Nie, już nigdy więcej w sezonie. Za dużo ludzi, za gorąco, nie ma się jak zagubić, zapomnieć. Ile razy byłem w Porto? Tyle, ile razy byłem na Korsyce. Pierwszy raz w 1991 roku. W listopadzie. Zawiózł mnie tam Kaziu z Ajaccio. Pomyślałem, że jeśli kiedyś będzie mnie na to stać, będę tam spędzał wakacje. Spędzało się...
(Dalej…)

Dzień trzeci...

Marek | Blog Marka | 2012-08-22, 19:19

Odpoczywać trzeba umieć. To po pierwsze... Zrobiłem porządki w kwiatach domowych. Nie wszystkie "wynalazki" przywiezione z Korsyki i z Australii się przyjęły, ale kilka jednak rośnie! Robię porządki w zdjęciach. Łatwizna. Na razie boję się podejść do płyt kompaktowych. Za dużo ich. Ciągle za dużo. Może zajmę się tym jutro? Cztery lata temu byłem w Yellowstone, a rok temu na Korsyce. Tego dnia dokładnie w "moim" Porto...
(Dalej…)

4 lata temu...

Marek | Blog Marka | 2012-08-20, 19:19

Wakacje wakacjami, a pisać trzeba. Tak mówi Alina. Chodzi o pisanie do naszej radiowej "gazetki ściennej" - Radio News Lettera. No to jeśli do gazetki trzeba, to tutaj chyba też. Pierwszy dzień urlopu spędziłem w... radiu. Tylko chwilę, bo ABC Listy (codziennie o 11.30) od nowego sezonu, znaczy od 1 września będzie inne. W tej sprawie spotkałem się z Piotrem Baronem. Mam nadzieję, że słuchacz będzie zadowolony...
(Dalej…)

Elvis...

Marek | Blog Marka | 2012-08-16, 19:19

35 lat temu byłem we Włoszech. Już chyba po Wenecji, Rzymie, Neapolu, Monte Casino. Znaczy na rowerach z Rzymu przez Sienę, Florencję, Pizę, Padwę do Bolonii. Tak, ja na tym rowerze (razem z całą grupą) robiłem czasem ponad 100 kilometrów dziennie. Młodość jest cudowna. Wtedy wszystko wydaje się możliwe. No prawie wszystko... Szczegóły Czytelnik znajdzie pod hasłem "Podróż w czasie". A zdjęcia czarno białe...
(Dalej…)

Deszczowy wtorek...

Marek | Blog Marka | 2012-08-14, 19:19

Kiedy pada deszcz wydaje mi się jakby padało od zawsze. To tak jak z bolącym zębem. Niech pada. Potem będzie cieplej i zacznie się sezon na prawdziwki. Lub choćby podgrzybki. Zawsze coś... Ja dzisiaj spotkałem się z moją koleżanką Jolą z Vancouver. Odwiedziny w starym kraju i pyszny sandacz pod kurkami w śmietanie. "Dyspensa" to dyspensa. Jeszcze smaczniejsza i piękniejsza. Choć dziś w deszczu...
(Dalej…)

12.08.12

Marek | Blog Marka | 2012-08-12, 19:19

Cztery lata temu było jeszcze przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie. I jeszcze nie wiedzieliśmy, że nasi tam zdobędą 10 medali. Ja poleciałem na kolejny, inny koniec świata. Lubię latać do Chicago. Od ponad 20 lat. Mam tam "swoje" miejsca. Każdym razem sprawdzam, czy nadal są moje. Niektóre znikają, tak jak Tower Records. Nic nie trwa "wietrznie". Poza niebem i ziemią. Kiedy lecę do Chicago, tam zawsze jest piękna pogoda...
(Dalej…)

Tongariro...

Marek | Blog Marka | 2012-08-08, 19:01

Obudził się po ponad 100 latach. Nie jest taki duży, jak Yellowstone. I dobrze... Kiedy obudzi się Żółty Kamień, świat nie będzie już nigdy taki sam. Wulkany... Byłem na obu. W Nowej Zelandii w 2004 roku. Jakoś dokładnie wtedy, gdy wielkie tsunami niszczyło Indonezję, Sri Lankę, Indie, Tajlandię... Koniec grudnia to na Antypodach środek lata. Lato tam jest także do góry nogami. Widać to na zdjęciach...
(Dalej…)

Wave Rock...

Marek | Blog Marka | 2012-08-06, 19:19

Cztery lata temu Igrzyska Olimpijskie w Pekinie były trochę później, wspomnienia z Yellowstone zaczekają jeszcze kilka dni. Wracam więc do Australii Zachodniej. Był 14 listopada 2007 roku, kiedy zobaczyłem jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na ziemi. Skała w kształcie fali. Wysoka na 15 metrów, długa na 100. Ma 60 milionów lat. Co najmniej... Miliony lat później miasteczko Hayden ma się nieźle. Każdy turysta chce zobaczyć wielką falę...
(Dalej…)

Tekstylny...

Marek | Blog Marka | 2012-08-01, 19:19

Się porobiło. Rowery nie wyglądają, jak rowery. Kobiety nie wyglądają, jak kobiety... Znaczy nie wszystkie rowery i nie wszystkie kobiety. "Kobieta bez mężczyzny jest jak Holender bez roweru". Jakoś tak to chyba było. Pan Komentator ciągle mówi, że kostium pływaka jest tekstylny, a kiedyś było inaczej i były lepsze osiągi. Czytelnik pyta, dlaczego ja na plaży w długich spodniach i trekingowych butach. Tam się tak chodzi...
(Dalej…)

Czarodziejka / Czarownica...

Marek | Blog Marka | 2012-07-30, 19:19

Jaka jest różnica między Czarodziejką, a Czarownicą? Jakieś 30 lat... Melody Gardot jest i taka, i taka. Kto jeszcze pamięta Jej koncert w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej? To było 26 września 2009 roku. Koncert był magiczny. Porównywalny z tymi, jakie wykonały w tym miejscu Tori Amos, Diana Krall, Katie Melua... To po tym koncercie Melody powiedziała Piotrowi Baronowi, że Jej babcia była Polką. I że pamięta z dzieciństwa...
(Dalej…)

Intensywnie...

Marek | Blog Marka | 2012-07-25, 19:19

Bardzo było intensywnie. W piątek "elpetrójka" z Warszawy. Lot do Wrocławia o 16.10. Tym razem bez spóźnienia. Lotnisko piękne. Do ARTHotelu w towarzystwie Litewki i Rumiana. Nowe Horyzonty... Festiwal widać w mieście. Lista na Rynku. Ciżba ludzka. Kolacja po Liście z forum lpmn. Sola pod prawdziwkami. Pycha... Krótka noc. Markomania z Teatru Lalek. Z pysznym ciastem i kawą latte. Potem Masala. Butter Chicken.
(Dalej…)

Makaron z kurkami...

Marek | Blog Marka | 2012-07-18, 18:18

Trzeba korzystać, bo jest sezon na kurki! Nie na Misia. A właśnie, wczoraj były urodziny Stanisława Tyma. Dzwoniłem, ale się nie przebiłem. Pewnie wszyscy dzwonili. Stachu, wiesz, że Ci dobrze życzę. Augustowska nalewka sprzed roku jeszcze stoi. Czeka na dobrą okazję. Byłaby taka w Szklarskiej za kilka dni, ale jak tu zabrać taki baniak? W sprawie "biurka turystycznego" Czytelnik proponuję światową nazwę "Feel Free As A Bear"...
(Dalej…)

Biuro Podróży Niedźwiedź...

Marek | Blog Marka | 2012-07-16, 19:09

Że też ja na to nie wpadłem! Zakłada się biuro podróży, wysyła kilkuset turystów po świecie, a potem plajta. Jakoś sobie poradzą z powrotem. My za to zapłacimy. Świetny pomysł! Tylko jak potem spać spokojnie? Moje biurko podróży wysyła Czytelników do Australii, Nowej Zelandii, na Korsykę, do Indii, Nepalu, Tajlandii. Do USA i Kanady. Prawda, że ciekawa oferta? Na dodatek kosztuje tylko trochę czasu na oglądanie zdjęć...
(Dalej…)

12.07.12

Marek | Blog Marka | 2012-07-12, 19:01

No to się ochłodziło! Wczoraj było 29 stopni, dziś rano 19. Mury blocku nagrzane, ale 24 stopnie w mieszkaniu, to jednak lepiej niż 28 - tak miewałem w ostatnie dni. Lato... Niech będzie piękne. Słoneczne, deszczowe, jagodowe i grzybowe. Wszystkiego po trochu. Kurki na bazarku już po 20 złotych za kilogram. A czy ja już donosiłem, że szykuję "moją listę marzeń"? Tym razem światową i to na dwóch płytach. Premiera w październiku.
(Dalej…)

Droga...

Marek | Blog Marka | 2012-07-10, 19:01

Jechałem A2! Z Szadku przez Lutomiersk, Aleksandrów Łódzki, Zgierz i Stryków. A jak się wjedzie na autostradę, to widać informację, że do Warszawy jest już tylko 91 kilometrów. Rewelacja. Chyba jestem malkontentem, bo prawie byłem pewien, że za mojego życia nic takiego się nie zdarzy. Katowicka i to wszystko. Teraz już nie. Podróż w odwiedziny do rodziny zabiera mi teraz godzinę i 58 minut. Nie dwie i pół, nie trzy...
(Dalej…)

Badania okresowe...

Marek | Blog Marka | 2012-07-05, 19:54

Lekarskie. Stres, wiecznie stres. Po pierwsze całą noc mi się śniło, że nie znajdę miejsca do zaparkowania przed przychodnią. Po drugie, jak już je znalazłem, to kolejka do badania krwi była, jak za dawnych, złych lat. Oj, będzie ciężko, pomyślałem. Chyba miałem złe nastawienie, bo w sumie było OK. Poza tym, że badania muszę powtórzyć za rok. Czekają mnie bardziej intensywne spotkania z foniatrą. Takie życie...
(Dalej…)

Spotkania z przyrodą...

Marek | Blog Marka | 2012-07-02, 19:27

Dawno nie używałem mojego ulubionego stwierdzenia "ta natura jest niezmierna". To oczywiście z Kabaretu Starszych Panów. Pomyślałem o tej prawdzie dziś w nocy, kiedy burza szalała nad miastem. Jakoś miedzy 4 a 6. Tak, ziemia daje nam znaki, że już nas tutaj nie chce. Ten wczorajszy upał, kiedy termometr pokazywał za oknem 60 stopni Celsjusza? 35 było już rankiem. W moim mieszkaniu na 6 piętrze padł rekord. 26.6 stopnia.
(Dalej…)

Żegnaj szkoło...

Marek | Blog Marka | 2012-06-29, 19:54

Ale się kiedyś czekało na wakacje. Cały rok szkolny. A te dwa miesiące śniły mi się po nocach. Co ja będę wtedy robił? Jagody, grzyby, rzeka, las. "Lato z Radiem". Tak, tak, już wtedy grało. I na to też się czekało. Dziadek Włodek... Muzyka "lekka, łatwa i przyjemna". W sam raz na lato. Jedynka w latach 70 grała światowe hity chyba tylko w "Lecie z Radiem". ABBA, Boney M, Smokie, Slade, Rubettes... I jak tu było nie czekać?
(Dalej…)

Minęło kilka dni...

Marek | Blog Marka | 2012-06-26, 19:19

Jak ten czas szybko płynie! Nie ma co czekać, bo jutro mecz. Pojutrze mecz. Dziś tylko nagrania dla Premium. Między deszczami... Ale cudowny klip nakręcono do "My Valentine" Paula McCartneya. Koniecznie oglądać... Za oknem jesień, a więc płyta na dziś, to Lisa Lovbrand "Embraceable". Z Davidem Fosterem, Chrisem Botti'm, Paulem Buchananem. Klasyki muzyki śpiewane głosem anioła. Niezbyt wesołego...
(Dalej…)

Życie potoczyło się dalej...

Marek | Blog Marka | 2012-06-19, 19:19

Truskawki nie pomogły. Trzymanie kciuków także nie. Zagrałem "C'est La Vie". To zawsze pomaga. Jak dobrze, że jest muzyka. Tutaj zawsze można uciec. "Mam za dużo płyt". Zgłosiło się zaledwie 2 czytelników. Przesyłki już zmierzają do Olesna i Włocławka. W taki upał, jaki mamy ostatnio, inaczej śnię. Bardziej dramatycznie. Ale i tak lubię się zapaść w taki sen. A z truskawek przerzucam się na czereśnie. Już są pyszne.
(Dalej…)

Pierwsze kurki w tym sezonie...

Marek | Blog Marka | 2012-06-14, 19:19

Znalezione na bazarku! Nawet nie wiem po ile? Pani Ala powiedziała: "Mam coś dla Pana!". Pół kilograma słonecznego smaku. Żółte radości. Mała rzecz, a cieszy. Do tego bób, truskawki, pierwsze dla mnie w tym roku czereśnie. Już dojrzałe, smaczne i słodkie. Prawie Tasmania! Prawie Bruny Island. I jak tu się nie objadać? Fasolka szparagowa jeszcze trochę bez smaku, ale przyjdzie i na nią pora. Sezon na nowalijki w pełni...
(Dalej…)

12.06.12

Marek | Blog Marka | 2012-06-12, 19:30

Lubię takie daty. 08.08.08 byłem w Szadku, tuż przed wylotem do Chicago. 09.09.09 byłem na Policzku (tak się lokalnie mówiło, nie w Policzku). Tak jak mówimy lokalnie: do Szadku, a nie do Szadka. 10.10.10 na szczycie mojej listy była piosenka "To Be Loved" Melissy Etheridge. 11.11.11 to był mój pierwszy dzień po powrocie z Indii. A dziś? Dziś gramy z Rosjanami. W nogę... Wcześniej nagrania W Tonacji Premium.
(Dalej…)

Procesja...

Marek | Blog Marka | 2012-06-07, 19:54

Boże Ciało. Było jak każdego roku. Słońce i lato. No, prawie lato... I kwiaty. Procesja przeszła pod moim oknem. A potem robota. Miłe, małe granie "W Tonacji Trójki". Z Lisą Lovbrand w roli głównej. Procesja w tym dniu przypomina mi dzieciństwo. Nic na to nie poradzę. Znowu wspominanie. Znowu tamte smaki, tamte emocje. Małe miasto Szadek - krótka procesja do czterech stacji... i na lody!
(Dalej…)

Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2012-05-28, 19:09

Tak wiem, to było wczoraj. Ale przypomniało mi się, jak w szkole podstawowej Pani Irena, nasza nauczycielka uczyła nas z tej okazji piosenki "zielone świątki, ralla la!". Więcej tekstu nie pamiętam. To musiało być ponad pół wieku temu. Piękną mamy wiosnę tej wiosny. Dziś premiera albumu "The Absence" Melody Gardot. Dziś premiera płyty "Brilliant" grupy Ultravox. 28 lat czekania i już jest!
(Dalej…)

Melody...

Marek | Blog Marka | 2012-05-24, 19:54

Mam nowy album Melody Gardot "The Absence" od rana. Chciałem jednak zaczekać na spokój wieczora, żeby pierwszy raz posłuchać tej muzyki. Warto było czekać! Płyta ze znaczkiem Trójki, tak bardzo się z tego cieszę. Trzeba popierać "muzykę ze znakiem jakości". Jak to dobrze, że zdarzają nam się takie chwile. Warto na nie czekać. Nawet latami. A wczoraj: miasta na K - Katowice. Spotkanie w bibliotece. Znaczy z czytelnikami...
(Dalej…)

Za majem maj...

Marek | Blog Marka | 2012-05-17, 19:54

Lubię się podpierać tytułami piosenek. Jakoś tak. Połowa maja, a tu zimno akurat. Dziś rano samochód pokazał tylko 10 stopni. A ja tu już czekam na pierwsze grzyby. Prawdziwki majowe. Zawsze były. Z nowalijek odkryłem kalarepę. Znaczy wróciłem do niej, bo to jeden ze smaków sprzed lat. Mamy do nich sentyment. Kosztele, malinówki, szare renety. Poza lobo oczywiście. Tacy jesteśmy. Niszczymy, aby potem odbudowywać...
(Dalej…)

Pogoda w kratkę...

Marek | Blog Marka | 2012-05-15, 19:19

A może to dzisiejsza "zimna Zośka" wszystkiemu winna? Wiosna, lato, jesień, zima w ciągu ostatnich kilku dni. Nie tylko u nas zresztą. W całej Europie, na całym świecie. Na Tasmanii nastąpił właśnie wysyp grzybów. Koźlaki, maślaki, rydze. U nas na bazarku nowalijki. Sezon na szparagi trwa. Wolę zielone, ale krem mi wyszedł z białych zdecydowanie smaczniejszy. Palce lizać! CICHO... Wiem, że to nie jest higienicznie.
(Dalej…)

Pochód...

Marek | Blog Marka | 2012-05-10, 20:02

Znaczy 1 maja na Szrenicy. W stronę Śnieżnych Kotłów. Pięknie... Krótkie rękawy i śnieg pod nogami. I te chmury jak "ptasie mleczko". Nie doszliśmy do Kotłów. To miał być tylko przyjemny spacer. I takim był. Pozostały wspomnienia i zdjęcia. Tak było w zeszły wtorek. A wczoraj Olsztyn. Miasta na O. Jazda z Warszawy przyjazna. 3 godziny dobrą drogą. Trochę "zasieków" przed miastem, ale byliśmy tam o 13.30. W samą porę...
(Dalej…)

Zamki...

Marek | Blog Marka | 2012-05-08, 19:19

Trzy największe w naszym kraju to Malbork, Wawel i Książ. W tym ostatnim byłem tydzień temu. Robi wrażenie... Szczerze pisząc, byłem tam pierwszy raz w życiu. Ale na pewno nie ostatni! Kiedy dostałem zaproszenie na spotkanie autorskie w Wałbrzychu, pomyślałem, że może to się zdarzyć chyba tylko przy okazji pobytu w Szklarskiej Porębie. I tak się stało. W ubiegły poniedziałek. Było wspaniale, jak zwykle w bibliotekach.
(Dalej…)

3 maja...

Marek | Blog Marka | 2012-05-03, 20:02

Upał. Lato, lato, lato czeka... Za szybko, za wcześnie, nie normalnie, ale jeśli już jest - trzeba się nim cieszyć. A co będzie jutro? Kolejne notowanie Listy Przebojów Trójki. Zapraszam i polecam głosowanie. Nie tylko oczami wyobraźni widzę, że długi majowy tydzień rozleniwił także fanów głosowania. Od soboty do dziś byłem w Szklarskiej Porębie i ulubionych okolicach. Mocno mnie opaliło, ale także rozleniwiło. Piękny czas...
(Dalej…)

24.04.1982

Marek | Blog Marka | 2012-04-24, 20:20

Co ja mogłem robić tego dnia? Była sobota, a więc inna ramówka. Chyba mnie nie było na Myśliwieckiej do 16. Głosy policzone już wcześniej. Zresztą ile tego było? 105 głosów dla Jona & Vangelisa. 102 dla Maanamu. Trochę żal, że "O!" nie wygrało. Prawda czasu, prawda radia. Takie były fakty. Trójka nie miała wtedy serwisów informacyjnych, nie było reklam. Krysia Czubówna albo Janusz Szydłowski, a może Stella Weber albo Agnieszka Rogińska...
(Dalej…)

Śnić Sydney...

Marek | Blog Marka | 2012-04-17, 19:54

Może to dlatego, że odsypiałem poprzednią krótką noc. Nie zdarza mi się spać 8 godzin. Tym razem tak było. I znowu śniła mi się "cudowna kraina". Pełna słońca, kolorów i takich obrazów, które chce się uwiecznić na zdjęciach. Aparat, jak zwykle we śnie, odmawiał mi posłuszeństwa. Chyba będę kładł ze dwa takie obok łóżka. Tak na wszelki wypadek. W każdą podróż zabieram trzy sztuki. Bo mogą się przydać...
(Dalej…)

Katar w głosie...

Marek | Blog Marka | 2012-04-12, 20:12

... a nie w nosie. Tak mam. Z każdego przeziębienia wychodzę dłużej. Co to może znaczyć PanieDoctorze? Od wczoraj mam skierowania na wszystkie badania, ale kiedy ja to zrobię? Na pewno tej wiosny. Najpóźniej tego lata. "Hej, dogonię lato". Dwa Plus Jeden. Będzie w zestawie "z archeo polskiego big beatu". Już w maju. "Za majem maj" też będzie. I jeszcze wiele najpiękniejszych wspomnień z tamtych lat...
(Dalej…)

Ponieświętowanie...

Marek | Blog Marka | 2012-04-10, 19:19

Nie mogę się uwolnić od Lisy Lovbrand "Let Me Love You" (pozwól się kochać). Pozwalam... Nie mogę się pozbyć kataru z głosu. Dobrze, że wybrałem niedzielę na odwiedziny Rodziny. Polska przejezdna, choć kiedy rano zobaczyłem to małe, białe lecące z nieba, a na termometrze minus jeden, nie byłem szczęśliwy. Pomyślałem, dojadę do stacji benzynowej, a potem zdecyduję co dalej. Jazda, czy powrót do domu. Jednak pojechałem.
(Dalej…)

Pasja miłości...

Marek | Blog Marka | 2012-04-05, 19:54

Przyszły znowu te dni, kiedy mogę słuchać albumu Beaty Bednarz. Polecałem go już tutaj kilka razy. Tak, to znak, że szykuję się do jutrzejszej "muzyki ciszy". Zawsze jest dla mnie wyzwaniem. Muzyka ciągle ta sama, ale audycje zawsze inne. Chyba to jest ta magia radia. Wiem jakie będą pierwsze trzy utwory. A potem? Musi się jakoś poukładać. Bo przecież zawsze zabieram ze sobą za dużo płyt.
(Dalej…)

Miasta na W: Września...

Marek | Blog Marka | 2012-03-29, 20:02

To był dzień. Długi i bardzo intensywny. Spotkanie autorskie. Ze słuchaczami Trójki, która już za dwa dni skończy 50 lat. Lubię takie spotkania, bo staję z fanami radia oko w oko. Zawsze się dowiem czegoś, o czym nie wiedziałem. A jak jest z uczestnikami takich spotkań? Chyba są zadowoleni, bo podchodzą porozmawiać, zrobić zdjęcie, poprosić o autograf. Przychodzą spontanicznie, nie muszę, znaczy pewnie chcą...
(Dalej…)

Łapanie chwil...

Marek | Blog Marka | 2012-03-26, 19:19

Pan Andrzej na bazarku zapytał mnie dziś, czy to możliwe, że nas okradli w Australii. Znaczy są tacy Czytelnicy, którzy wracają do starych zapisków na mojej stronie. To się zdarzyło w Albany, w Zachodniej Australii. Listopad 2007 roku. Uciekłem na koniec świata, a świat finansów oszalał i wszyscy trochę straciliśmy. Myślę tylko o kasie, a kasa nie zawsze się liczy. Znaczy ja tak mam. Liczy się łapanie chwil...
(Dalej…)

Harbour Bridge...

Marek | Blog Marka | 2012-03-19, 19:54

Ma dzisiaj 80 lat! To nie mogło mnie tutaj nie być. Ile razy byłem w Sydney? Na pewno ponad 10. Ile mam zdjęć mostu? Na pewno kilkaset. Najczęściej fotografowany? Jest chyba na drugim miejscu po Sydney Opera House. Często są zresztą na tej samej fotografii. Myślałem, że nie będę tęsknił. W końcu ile razy można lecieć w to samo miejsce? Tęsknię. I myślę, że jeśli mnie jeszcze kiedyś zaniesie do Australii, nie ominę jednak Sydney.
(Dalej…)

Śnienie...

Marek | Blog Marka | 2012-03-14, 19:19

Nie umiem zaprogramować snów. Jeszcze nie umiem... Kiedy 25 lat temu wróciłem z Indii i chciałem, żeby mi się przyśniły, ciągle podczas snów byłem w Singapurze. Chodziłem z Bencoolen Street na Orchard Road. Prawie czułem gorączkę tego miasta. Prawie czułem smak mixed fruits juice sprzedawany na każdym rogu w wielkich kuflach piwnych. Zmiksowany z dużą ilością lodu. Pycha... Ślina znów mi cieknie.
(Dalej…)

Bieg Piastów 36 raz...

Marek | Blog Marka | 2012-03-05, 20:20

Intensywnie. Bardzo intensywnie. W piątek po lp3 7.5 godziny jazdy z Warszawy do Szklarskiej Poręby. Moim zdaniem porażka, choć są tacy, którzy mówią, że poszło nam nieźle. Wóz radiowy jechał 12 godzin. Jazda z korkami katowicką do Piotrkowa, dalej w stronę Wrocławia. Obwodnica piękna! Robi wrażenie, ale poraża złymi oznaczeniami. Teraz już wiem, że jeśli chcesz jechać do Szklarskiej, kieruj się na Lubawkę...
(Dalej…)

29 lutego...

Marek | Blog Marka | 2012-02-29, 19:19

Raz na cztery lata. I zawsze mi przypomina, że to rok olimpijski. Kiedyś mi się marzyło, żeby zobaczyć na stadionie ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Teraz mam już inne marzenia. Cztery lata temu igrzyska podglądałem jeżdżąc po Ameryce. Yellowstone i te sprawy. Z tym, że Amerykanie pokazują tylko sukcesy swoich sportowców. Michael Phelps był wtedy Bogiem. Jak będzie w tym roku w Londynie?
(Dalej…)

Więcej Australii...

Marek | Blog Marka | 2012-02-23, 20:02

Panie Marku, poproszę o więcej Australii w taką pogodę, jaka jest za oknem - napisał "młody pewnie" Czytelnik. Zawsze można poszperać w archiwum. Zdjęć z Antypodów chyba u mnie najwięcej. Ale teraz są trochę większe. To tak, jak bym je oglądał pierwszy raz. I to był mój pierwszy raz na tamtym kontynencie. Wpierw zacząłem od Perth. Ale dziś zdjęcia z okolic Adelajdy, z Great Ocean Road i z Sydney...
(Dalej…)

Przyszliśmy tu na ostatki...

Marek | Blog Marka | 2012-02-21, 19:33

Jakoś szybciej w tym roku. Jutro środa popielcowa. Śniło mi się ostatniej nocy, że robiłem zdjęcia. Może to od ich oglądania. Ciągle jeszcze Indie, bo ciągle jeszcze mam sporo do pokazania. Dziś wracamy do Delhi. Ostatnie dwa dni przed powrotem do Polski. Śniło mi się ostatniej nocy, że jeździłem samochodem. Zawsze się budzę w ostatniej chwili... Co to może znaczyć PanieDoctorze?
(Dalej…)

Tłusty...

Marek | Blog Marka | 2012-02-16, 20:02

Tradycja nakazuje, więc zjadłem jednego pączka. Był smaczny... Nie taki jednak, jakie robiła moja Mama w latach 60 ubiegłego wieku. Pączki to było święto w domu. Radość dzieciaków. Faworki też były wspaniałe. Znaczy chrust. A na ostatki chodziliśmy z koleżeństwem "na przebierańce". Tak się mówiło. Dzieci się przebierały w cokolwiek. Ważniejsze było to, że chodziliśmy od domu do domu i śpiewaliśmy...
(Dalej…)

My Valentine...

Marek | Blog Marka | 2012-02-14, 19:19

"My Funny Valentine". Śpiewało ten utwór wielu, nawet Sama Wielka Elka, ale nikt nie śpiewa go tak przeraźliwie smutno, jak Chet Baker. To jest moja walentynka. Grałem ją wiele razy, ale tak było dawno, dawno temu. Teraz już takie piosenki gram sobie tylko w domu. W radiu zawsze mogę sięgnąć po "Be My Valentine" Nilsa Lofgrena i Bruce'a Springsteena, "Valentine" Bryana Ferry'ego albo samego Bossa "Valentine's Day"...
(Dalej…)

Czas jak rzeka...

Marek | Blog Marka | 2012-02-08, 20:02

Jak Ganges. Wracamy do Varanasi. Ale tylko na zdjęciach Guni! Prawie każdy, kto wraca z Indii mówi, że właśnie Varanasi robi największe wrażenie i zostaje na długo w pamięci. Kiedy patrzę na te zdjęcia, to prawie czuję zapach tego miejsca. A mój znajomy Hindus - Minu z Masali we Wrocławiu (polecam butter chicken, lepszy niż w Delhi!) powiedział mi, że nigdy nie odważył się tam pojechać...
(Dalej…)

Z tęsknoty...

Marek | Blog Marka | 2012-02-06, 19:19

I żeby już może była wiosna. Nie? Trudno, zaczekamy ze dwa miesiące. Ale nie muszę czekać, żeby zobaczyć deszczowe lato 2006. Gunia akurat była w Polsce. Spotkaliśmy się w Szklarskiej i okolicach. Inne oko, inne zdjęcia. A miejsca do rozpoznania. Piechowice, Jakuszyce, ulubione trasy w Górach Izerskich. Padało, ale także świeciło. Jak to w życiu. Nie codziennie jest niedziela... A! i nadal lubię poniedziałki.
(Dalej…)

Uczulenie...

Marek | Blog Marka | 2012-02-02, 20:02

Chyba mam uczulenie na mróz. Na pewno mam uczulenie na wiadomości o odejściach. Wielkich i tych mniejszych. To się niestety pogłębia, a nie znam pojemności mojego mózgu na takie wiadomości. "Memory Almost Full". Tak, to tytuł przedostatniej płyty Paula McCartneya. Minęło od jej wydania 5 lat i już w najbliższy wtorek premiera albumu "Kisses On The Bottom". Zaczęło się od piosenki "My Valentine", ale o tym już pisałem...
(Dalej…)

Rocznice...

Marek | Blog Marka | 2012-01-30, 19:19

Gdyby żył, mój Tato miałby dziś 100 lat! Wczoraj zapaliłem świeczkę na Jego grobie. Urodzony 30 stycznia 1912 roku. 12 miesięcy temu nie pamiętałem o tych urodzinach, bo jechałem na pogrzeb Ewy. "Czas na nikogo nie czeka". Dziś urodziny Phila Collinsa. 61. Pamiętam ten dzień, kiedy rozmawiałem z Artystą po premierze albumu "Both Sides". Kilka razy wtedy podkreślił, że ma już 42 lata...
(Dalej…)

Do południa...

Marek | Blog Marka | 2012-01-23, 20:02

Jak dobrze, że dziś poniedziałek. Taki zwyczajny i normalny. Cztery razy poprowadziłem audycję "Do południa". Jak było? Kolejne wyzwanie, bo to takie trochę "nie moje buty". Jestem jedną czwartą całości. Czuję się wygodnie, ale jak to będzie dalej? Nie wiem, "pomyśle o tym jutro". Najważniejsze, to ładnie grać. Radio musi dobrze grać. Pojutrze "nagłe zastępstwo za kolegę bez wyrostka", znaczy zagram jak "bucik"...
(Dalej…)

Były sobie wakacje...

Marek | Blog Marka | 2012-01-19, 20:02

Tak to właśnie wygląda na zdjęciach. Rok temu w Warrnambool. W drodze powrotnej do Melbourne, tam się właśnie zaczyna słynna Great Ocean Road, przy której można zobaczyć 12 Apostels. To przypomnimy sobie innym razem. Teraz proszę popatrzeć na zieleń, błękit, przyrodę, naturę. Biało i szaro dziś za oknem, przyda nam się jakaś odmiana. Pisałem już chyba kiedyś, że Warrnambool to taki ichni Sopot...
(Dalej…)

Barramundi...

Marek | Blog Marka | 2012-01-17, 19:19

Pyszna ryba. Ikona Australii. Teraz hodowana także w Polsce. Pod Olsztynem. Już do nabycia w całym kraju! Zabrzmiało jak reklama? A chodzi raczej o informację i namawianie do jedzenia ryb, bo zdrowe. Także te hodowlane. Wczoraj mój znajomy powiedział, że jesteśmy ostatnim pokoleniem, które je dzikie ryby. Smutne, ale prawdziwe. Z dzieciństwa pamiętam, że ryby były tanie. Dlatego się je jadło. To także się zmieniło...
(Dalej…)

Bad Day...

Marek | Blog Marka | 2012-01-12, 19:19

Jestem meteoropatą. A dziś było za niskie ciśnienie, za dużo spotkań, za dużo jazdy po mieście. A na dodatek widocznie nie wcisnąłem ikonki zapisz i "zniknęło mi" ważny dokument. Cały zestaw piosenek na 2009 rok. Z opisami. Zanosiło się na całą noc przypominania sobie tych tekstów. Na szczęście Ewa wie więcej. I nawet zdalnie wszystko umie znaleźć. Jest tekst! Płyta będzie na czas. To ta z kolekcji 30lecia Listy Trójki...
(Dalej…)

Lavendulova...

Marek | Blog Marka | 2012-01-05, 21:21

Śpiewała Hana Hegerova na płycie z 1987 roku. Kiedy rok temu byłem z Piratami w Bridestowe Estate, w Nabowla, niedaleko Launceston, przyznaję, nuciłem sobie tę piosenkę. Dobrze, że nikt nie słyszał. "Tata, nie śpiewaj!". Tak mówi mój chrześniak Filip do swego ojca Adama. A ja tam lubię sobie pośpiewać. Prawie tak, jak pospać. Ostatniej nocy śniła mi się grupa Plastic. Ciekawe dlaczego?
(Dalej…)

Jednak zima...

Marek | Blog Marka | 2011-12-28, 19:19

ale nie u nas! Tak było dokładnie rok temu w Hobart na Tasmanii. W samym środku ichniego lata. Anomalie? Tak to się chyba nazywa. Rok minął, zdjęcia i wspomnienia pozostały. Lubię ten tydzień między świętami i Nowym Rokiem. Warszawa wyludniona. Ostatnie dni grudnia. Chyba zagram jutro w Tonacji Trójki "December Boys" Petera Cincottiego. I kilka innych ładnych piosenek. Na razie nie będę podsumowywał roku.
(Dalej…)

Tsunami...

Marek | Blog Marka | 2011-12-26, 18:18

To było dokładnie 7 lat temu. Ja byłem w Nowej Zelandii. Tuż przed najwspanialszym Sylwestrem w życiu, na plaży w Kaikoura. Nie czytaliśmy gazet, nie słuchaliśmy radia. Nic nie wiedzieliśmy o tej katastrofie. W pierwszej gazecie na promie miedzy wyspami przeczytałem, że mogło zginąć nawet ponad 200 tysięcy ludzi. Natura ma nad nami przewagę. I nic na to nie możemy poradzić, niestety...
(Dalej…)

Benefis...

Marek | Blog Marka | 2011-12-20, 20:11

Odbył się wczoraj w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej. Dwie godziny stresu. Dla mnie. A jak było? Nie wiem, co napisać, bo ja byłem w centrum uwagi. To, czego nie lubię najbardziej. Miło, że Artyści znaleźli czas, żeby być razem z nami. Takie chwile trzeba ocalać od zapomnienia. Tym razem zdjęcia robił Jarek Blaminsky. Nagradzany za swoje zdjęcia już wiele razy. Ostatnio we Wrocławiu i w Stanach Zjednoczonych.
(Dalej…)

Podarujmy sobie...

Marek | Blog Marka | 2011-12-15, 20:50

...odrobinę luksusu! Taj Mahal w Agrze. Bo piękne to miejsce, jak nie wiem co. Wiem byliśmy już tam, ale zdjęć wiele. Samo dobre. Trafiliśmy na zjawiskową pogodę. Piękny wschód słońca. Trochę taki za mgłą, za mgłą. A potem wybuch poranka i piękne światło. Nic tylko strzelać. Rada dla wybierających się w to miejsce. Koniecznie rano! Zjawiskowa sesja murowana. I chyba jednak mniej turystów, niż po południu...
(Dalej…)

13 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2011-12-13, 20:02

40 lat temu zacząłem pisać dziennik. 30 lat temu wprowadzono stan wojenny. 30 lat później Alicja mnie przesłuchała w "dniu telewizji" w telewizorze. Nie w sprawie stanu wojennego. W sprawie "niewiary w życie pozaradiowe". I dobrze, bo nie lubię wspominać porażek. To co dziś w mediach mówili ludzie "z branży" o wspomnieniach sprzed lat przyprawiało mnie o odruchy wymiotne. "wszyscy jesteśmy bohaterami". Teraz jesteśmy...
(Dalej…)

Amber...

Marek | Blog Marka | 2011-12-07, 19:09

Ale to był dzień! Taki zwyczajny... Rano dentysta. Zawsze boli, choć już od dawna nie boli. Podarowałem Panu Piotrowi moją książkę, wszak jest tam także o strachu przed dentystą. W szkole podstawowej. Wtedy prawdziwie bolało. Na razie wszystkie zęby wyleczone. Hura! Szybko do radia. Z połową szczęki w znieczuleniu. Śmiesznie wygląda. Jak w reklamie lodów. Tak, TYCH lodów. ABC Listy Przebojów. Dziś było na T...
(Dalej…)

Życie pozaradiowe...

Marek | Blog Marka | 2011-12-01, 21:01

Obudziłem się jak zwykle przed 6. W Trójce grał jeszcze "bucik". Potem Marcel... Dzień jak co dzień. Tak lubię. Na śniadanie dwie kanapki z "twoim smakiem". Do tego pomidor, pół ogórka. Przyprawione oliwą z pestek dyni i oliwą z pestek winogrona, mała garść smażonych orzeszków piniowych. Łyżka jogurtu, szczypta soli i vegeta bez msg. Samo zdrowie. Herbata z cytryną słodzona łyżką miodu. Tak jak wczoraj, tak jak jutro...
(Dalej…)

Na trzecie mam Andrzej...

Marek | Blog Marka | 2011-11-30, 19:19

Od bierzmowania. Najlepsze życzenia dla wszystkich Jędrków! Zdrowia... I dużo pięknej muzyki. Znaczy już koniec listopada. Zawsze to był najbrzydszy miesiąc. Taka już nie jesień, a jeszcze nie zima. W tym roku było inaczej. Listopad był słoneczny i bez deszczu. Słyszę, że już go nawet bardzo brakuje. Leje w Australii. Wszystko się poodwracało. A ja ciągle w Indiach. Znaczy na zdjęciach...
(Dalej…)

Miasto nad jeziorem...

Marek | Blog Marka | 2011-11-28, 18:28

Udaipur. Białe miasto nad jeziorem. Miesiąc temu. To było odpoczywanie po bardzo intensywnych dniach. Bardzo intensywnych miejscach odwiedzanych wcześniej. Dobre jedzenie w naszej "restauracji bliżej nieba", a wieczorem rum 12 Monks z kolą i limonkami. Naturalnie dla zdrowotności... 30 stopni Celsjusza, ładne wschody słońca i zachody. Zakupy różnych różności...
(Dalej…)

Show Must Go On...

Marek | Blog Marka | 2011-11-24, 20:02

Dwadzieścia lat temu była niedziela. A ja byłem w Ajaccio na Korsyce. Wcinałem l'arbusie. Takie małe czerwone kulisie. Słodko gorzkie. Mogą się trochę inaczej nazywać, ale tak je pamiętam. Odwiedzałem Marie-Rose i Kazia. I nagle ta wiadomość. Freddie Mercury nie żyje. Radio mówiło do mnie po francusku, a ja tego nie rozumiałem. Ostatnie 19 lat to już tylko wspominanie. Tak, jak dziś w "Tonacji Trójki".
(Dalej…)

Varanasi - dzień drugi...

Marek | Blog Marka | 2011-11-22, 21:21

Obiecałem wrócić do tematu. To jestem. Cztery dni w takim miejscu? Tak nam wyszło. Dziś już oczywiście inaczej na to patrzę. Ja wiedziałem, że tak będzie! Dziś dzień, jak każdy inny. Ale zawsze jednak niepowtarzalny. Fryzjer, zakupy na bazarku. Woda lekko gazowana. Nie mogę się odzwyczaić. I nie jest mi z tym źle. Czy ktoś z czytelników wie, czy jest jeszcze w naszym kraju produkowany sok pomidorowo ogórkowy. Z ogórkami kiszonymi. Był pyszny...
(Dalej…)

Khajuraho...

Marek | Blog Marka | 2011-11-17, 19:54

Nie mam stamtąd zdjęć sprzed 27 lat. Były tylko czarno białe i nie mogę znaleźć klisz. Tym bardziej się cieszyłem, że zobaczę to miejsce jeszcze raz. Pamiętałem, że to była w zasadzie wioska obok kompleksu świątyń. To także się zmieniło. Chyba nie ma już w Indiach małych miast bez ludzi. Ponad miliard... Robi wrażenie. Świątynie, jak widać są piękne. Nadal są piękne. Proszę popatrzeć...
(Dalej…)

Varanasi...

Marek | Blog Marka | 2011-11-15, 20:02

Trzy dni, które zmieniają człowieka. Każdego... Dziś wydaje mi się, że to był tylko sen. Trochę koszmarny. Ale sen. Kiedy patrzę na zdjęcia pamiętam jednak, że tam byłem. Intensywność zapachów. Święty Ganges. Palenie zwłok. Rzeka zalewa miasto mułem każdego roku. W porze deszczowej. Widać i czuć ten szlam. Chyba nawet na zdjęciach. Hindusi pracowicie zmywają go do rzeki, tam gdzie jego miejsce...
(Dalej…)

Taj Mahal

Marek | Blog Marka | 2011-11-14, 20:02

Basia w Trójce. Za oknem jesień, dla mnie prawie zima. Po 30 stopniach w Delhi, jeszcze kilka dni temu... Dziś pierwszy raz założyłem puchatą kurtkę zimową. Lobo najlepsze o tej porze roku. Pomidory nadal fantastyczne. Nie mogę się nimi najeść. Odrabiam zaległości. Budzi mnie za wcześnie, to te 4.5 godziny do przodu w Indiach. Indie... Dziś wspomnienie z Agry. W zasadzie Taj Mahal. Jeden z cudów naszego świata.
(Dalej…)

Miasta na G: Gliwice...

Marek | Blog Marka | 2011-09-27, 20:02

Niedziela. 7 rano. Taxi na Centralny. 30 złotych. Pociąg punktualnie... Miejsce 62. Odjazd na sygnał gwizdka. To się nie zmieniło. Dworzec w przebudowie. Wszystko na Euro 2012. Na Zachodniej do wagonu, w którym podróżuję wchodzi dwóch pasażerów. Cały pociąg pusty, a oni wchodzą do mojego przedziału. Nie pośpię, nie poczytam. Pan Pierwszy mówi dzień dobry i siada. Pan Drugi mówi: dzień dobry Panie Marku!
(Dalej…)

21 tysięcy dni...

Marek | Blog Marka | 2011-09-20, 20:20

Tyle jestem na świecie. Jutro będzie pierwszym dniem z następnego tysiąca. Nie, nie siedzę i nie liczę. To słuchacz, dziękuję Panie Andrzeju. Piękny wiek, piękny wiek... Ciekawe swoją drogą ile z tych dni było pięknych, najpiękniejszych. A o ilu chciałbym nie pamiętać? Jestem zadowolony ze swojego życia. Jestem bardzo zadowolony. Ale zawsze by mogło być lepiej, prawda?
(Dalej…)

Widzieć więcej albo Bastia...

Marek | Blog Marka | 2011-09-15, 20:20

Zdjęcia z Bastii. 25 sierpnia. Widzieć więcej, to na lpmn.pl. Kolega Konrad wykonał kawał roboty, jakiej ja nie umiem zrobić. Katalog zdjęć z mojego bloga znajdzie Czytelnik na lpmn. Nowoczesność... Lubię to! No właśnie. Stronę można zaznaczyć na fejsie. Chyba warto, bo jest podróżą po prawie całym świecie mojego radia i moich podróży. 28 krajów. Wiem, można było znacznie więcej, ale jak to już kiedyś ustaliliśmy...
(Dalej…)

35 lat temu...

Marek | Blog Marka | 2011-09-12, 20:20

Wróciłem z pierwszej podróży "na zachód". Z Holandii... W "kampanii wrześniowej" zdałem żelbet. Stopnie za poszczególne tematy miałem: 3=, 3-, 4, 4. Zdałem finiszem, czyli betonem sprężonym, którego najbardziej się bałem. Zmieniłem akademik. Z szóstki na jedynkę. To było tak, jak przejść z Hotelu Relax w Delhi do "Victorii". Ostatniej nocy w szóstce miałem piękny sen. Miałem sen o szczęściu, radości, miłości. Jak to młodziak!
(Dalej…)

11.09.11, Nowy Jork...

Marek | Blog Marka | 2011-09-11, 14:46

Dziesięć lat minęło. Nie ma już tamtych wież. Trzeba pamiętać...
(Dalej…)

Porto, czyli podróżować jest bosko...

Marek | Blog Marka | 2011-09-08, 19:54

To miasteczko w sierpniu wyglądało jak milion dolarów. A może tylko ja je tak widzę? Tak, czy inaczej wracam tam. Na razie na zdjęciach. Z 22 sierpnia. To był gorący dzień. Upalny, jak diabli! W popołudniowym świetle może trochę zbyt wiele intensywności na fotografiach, ale mam nadzieję, że pachną i smakują jak wakacje. Szczególnie w taki dzień jak dziś, kiedy nagle i niespodziewanie przyszła jesień. Oby tylko na chwilę...
(Dalej…)

Droga do Porto...

Marek | Blog Marka | 2011-09-06, 19:54

Dzień za dniem. Czas przez palce. Jak to jest? Kiedy wracałem w niedzielę z Sieradza do Warszawy przez Łódź, Skierniewice, Grójec, Piaseczno i trwało to prawie 5 godzin, bo wszędzie korki, to mi się wydawało, że wieki to trwało. W Porto byłem dwa tygodnie temu i nie wiem, kiedy minął ten czas. Wszystko jest względne. Nie mam cierpliwości. Muszę się do tego przyznać. Nie mam cierpliwości...
(Dalej…)

Cap Corse...

Marek | Blog Marka | 2011-09-01, 20:02

To taki "kciuk" na samym szczycie Korsyki. Kciuk w stronę Francji... 40 kilometrów z Bastii na samą górę. Około 100 kilometrów zjawiskowo pięknej drogi dookoła półwyspu. To był mój program na pierwszy dzień. Niedziela 21 sierpnia. Leniwa niedziela. Rano zakupy na śniadanie. Bagietka, dżem figowy, Orezza. Od razu jakoś znalazłem tę najlepszą wodę. Nie znam francuskiego, ale żeby pomylić śmietanę z twarożkiem?
(Dalej…)

Bonifacio...

Marek | Blog Marka | 2011-08-29, 19:09

To miasto na samym dole Korsyki, widać stamtąd Sardynię. Jedno z najczęściej fotografowanych miejsc we Francji. Sam wykonałem prawie 400 zdjęć. Będzie na zaś. W mieście ciżba ludzka, szczyt sezonu. Na drodze do latarni morskiej, jak widać pustki. Nic dziwnego. Było chyba 36.6 stopni Celsjusza. Środek dnia. Słońce gorące. Lato... Wypiłem litr wody i poszedłem. To był tylko ten jeden, jedyny dzień...
(Dalej…)

From Newport To London...

Marek | Blog Marka | 2011-08-18, 19:19

Nowa piosenka Basi. Już można jej posłuchać na youtube (thx Danek!). Moim zdaniem fantastyczna! Ale ja w kwestii Basi jestem mało obiektywny. Album koncertowy w Stanach już 13 września, u nas "na gwiazdkę". Też dobrze, choć ja nie będę czekał. Miałem być na koncercie Basi w Chicago 10 września. Znowu się nie udało. The House Of Blues, gdzie Basia zaśpiewa już sprzedany. Wiem, że będzie tam wtedy dużo Polaków. Dobrej zabawy...
(Dalej…)

Taki dzień się zdarza...

Marek | Blog Marka | 2011-08-16, 20:20

Tak, zdarza się. Każdy tylko jeden raz. Dziś dwa takie przypadki... Zaczynamy od 9 stycznia 2011. Dzień obok góry. Ayers Rock albo Uluru. Pisałem o niej już wiele razy. Dziś wracam ostatni raz do zdjęć z 9 stycznia. Zgodnie z obietnicą. Było cudownie. Nie do zapomnienia. Magdę spotkałem w połowie drogi. Z Melbourne do Ayers Rock. Znaczy na lotnisku w Sydney. A jednak byłem w Sydney! Tym razem tylko na lotnisku...
(Dalej…)

Znowu w deszczu?

Marek | Blog Marka | 2011-08-11, 18:50

Tak, ale to było 10 dni temu. Mój drugi dzień w Szklarskiej. Padało mniej, więc się wybrałem do Szklarki. Nieopodal Hotelu "Las". Piękne miejsce. Na dodatek blisko. W razie deszczu można uciec. "W czasie deszczu dzieci się nudzą". Nie tylko dzieci. Ja się okropnie nudzę! Można czytać książki, wiem. Miałem ze sobą aż trzy. Ale ja jadę do Szklarskiej po spacery. Dziś między podróżami odwiedziłem Myśliwiecką...
(Dalej…)

Kolorowe Jeziorka...

Marek | Blog Marka | 2011-08-09, 19:09

Już dawno miałem na nie ochotę, ale jakoś się nie składało. W tę niedzielę się udało. Właśnie wtedy, gdy w Szklarskiej lało, nam z Baśką nad jeziorka trafić się udało. Nie leżą pod Częstochową, nie... Ze Szklarskiej trzeba jechać do Jeleniej i dalej w stronę Wrocławia. W Kaczorach trzeba skręcić w prawo i dojechać do Wieściszowic w gminie Marciszów. Słabo oznakowane, ale trafiło tam jednak sporo turystów. Tego dnia nawet z Japonii...
(Dalej…)

Pogoda...

Marek | Blog Marka | 2011-08-05, 20:40

...jaka jest, każdy widzi. Prognozy mówią, że będzie padać, a ja w góry. I dobrze, bo nie padało. Przynajmniej na trasie z Jakuszyc w stronę Kopalni Stanisław. Na Rozdrożu Pod Cichą Równią skręciłem w stronę Orlego trasą Elektrowni Turów. Z Orlego przez Samolot do Jakuszyc. Odwrotnie, czyli prawie cały czas pod górę. Trochę jak w fitness klubie na bieżni. Spalanie kalorii...
(Dalej…)

Kopalnia Stanisław...

Marek | Blog Marka | 2011-08-03, 21:31

Ale z tą Chorwacją się udało! Nabrali się nawet Ci, którzy dobrze mnie znają. Krzysiu zobaczył na plaży faceta, który wyglądał jak Niedźwiedź. No i zabawił się w paparazzi. Tyle... Tylko tyle. A ja oczywiście jestem w Górach Izerskich. Piechowice, Szklarska, Jakuszyce, Świeradów... Długo by wymieniać. Po prostu moje miejsca ulubione. Taki mam pomysł na miesiąc wakacji. Co będzie dalej?
(Dalej…)

Chorwacja...

Marek | Blog Marka | 2011-08-02, 20:30

Doleciałem. Jestem na wakacjach w Chorwacji. Zawsze o tym marzyłem. Ostatni raz w tych stronach byłem w... 1974 roku. Wtedy jeszcze w Jugosławii. I wtedy i teraz jest tutaj pięknie. Słońce jak szalone. To widać także na zdjęciu. Tutaj nie ma problemu niespecjalnie udanej pogody. Tutaj chyba zawsze świeci słońce. A do tego pyszne ryby, słodkie owoce, zimne piwo, niezłe lokalne wino...
(Dalej…)

Wakacje!

Marek | Blog Marka | 2011-07-28, 20:20

Jakie to ładne słowo. "Stan przedwakacyjny" przeżywam już od kilku dni. Objawia się tym, że wcześniej mi się chce spać, a po niespokojnej nocy budzi mnie około 5 rano. Budzik gra głównie po polsku. Też ładnie... Źle podaję godzinę na antenie, a nie lubię takich pomyłek. Jeszcze jutro lp3 z Warszawy, Lista z Wrocławia. Po sobotniej Markomanii - butter chicken w Masali i... już wakacje!
(Dalej…)

Przelewanie czasu...

Marek | Blog Marka | 2011-07-25, 20:02

Mówi się, że czas jest najlepszym lekarzem. Ale ile razy można? Wiele razy i nic na to nie poradzimy. Nie chciało mi się dziś grać, jak diabli! Bo jak grać i co mówić. Nie umiem przeżywać takiego czasu. Nie chcę... Na dodatek byłem umówiony na spotkanie z Beth Hart. Tak się na to cieszyłem. Do piątku, do soboty. Beth i Jej ekipa przyszli punktualnie. O 10.45. Tyle, że zamiast gitary, na antenie miał być klawisz. No pięknie...
(Dalej…)

Nawałnice...

Marek | Blog Marka | 2011-07-21, 19:45

...szaleją prawie w całym naszym kraju, a ja zapraszam na plażę w Broome. Tak było dokładnie dwa lata temu. Zanosi nam się jednak na "długi deszczowy lipiec". Dobrze, że jeszcze tylko tydzień takiej pogody. Sierpień będzie piękny. Z grzybami w lasach, słońcem na niebie. Deszcz będzie padać tylko nocami. Marzenia jak ptaki szybują po niebie... Niech się tak stanie, proszę! Wszak byłem grzeczny.
(Dalej…)

Szarość widzę...

Marek | Blog Marka | 2011-07-11, 18:18

Czułem się jak w kinie. Tyle, że ja właśnie grałem w tym filmie. To było wczoraj. Wyjechałem z Warszawy o 7 rano. Wyprzedzić korki. Komu by się chciało jechać katowicką tak wcześnie? Niezbyt wielu nas było. Jazda jak ta lala. 24 stopnie za oknem i piękne słońce. Aż do Piotrkowa. Dojeżdżałem około 9 i tam było to kino. Burza. Ale jaka? Wjeżdżałem pod wielką czapę zawieszoną nisko nad ziemią. UFO, pomyślałem?
(Dalej…)

Długi deszczowy lipiec...

Marek | Blog Marka | 2011-07-06, 19:19

To będzie dobry dzień, powiedziałem sobie rano. Przestanie padać, tak zapowiadali... Nie przestało. Lało, jak z cebra. Chyba nie pamiętam takiego deszczu, jaki spadł dziś w moim mieście. Nie bardzo wiem, jak w takie dni grać radio. W Suwałkach słońce, jak szalone, a tu ściana deszczu. Grałem pół na pół. Nowy Benjamin Biolay, nowa płyta grupy Yes. Nie yes źle. Słuchać i nie wyglądać za okno!
(Dalej…)

Bonusik...

Marek | Blog Marka | 2011-07-03, 18:18

Dzień w domu. Zamiast 7 godzin w samochodzie zapłakanym deszczem i 3 godzin z Rodziną, wolałem jednak leniwą niedzielę z posypianiem co jakiś czas. A miedzy snami - zdjęcia. Takie, żeby nie patrzeć na niebo za oknem. Padło na Uluru i Kata Tjuta. Marzec 2006 roku. Moja pierwsza jesień na Antypodach. Poza tym Australia na urodziny. Kto by nie chciał? To było 5 lat temu...
(Dalej…)

Cierpliwość...

Marek | Blog Marka | 2011-06-30, 19:19

Kiedyś byłem cierpliwy. Teraz już nie jestem... Nawet stłuczka dwóch szybkich samochodów na ulicy wyprowadza mnie z równowagi. Bo trzeba stać i czekać... Przepraszam. Czy będzie tylko gorzej Panie Doctorze? No właśnie. Zrobiłem badania okresowe. Zawracanie głowy, ale zawsze. Jest dobrze. Znaczy radość? Tak, radość! Bo jest lato, miasto jakby bardziej przejezdne. Truskawki pełne witaminy C.
(Dalej…)

Teleexpress ma 25 lat!

Marek | Blog Marka | 2011-06-27, 18:18

Pamięć coraz częściej mnie zawodzi, ale jeśli dobrze pamiętam, to ja miałem być telehitem. Z tym, że nie miałem na to ochoty. Lista Trójki w 1986 roku była już bardzo popularna. To mi zupełnie wystarczało. Poradziłem Sławkowi Zielińskiemu, żeby dali szansę Markowi Sierockiemu i... dalej już wszystko jasne! Koleżankom i Kolegom z Teleexpressu życzę zdrowia i najlepszego. Nie tylko dlatego, że jestem stałym oglądaczem...
(Dalej…)

Przyszło lato...

Marek | Blog Marka | 2011-06-21, 19:16

I jest piękne! A tuś mi niespodzianko. Z okazji pierwszego dnia lata kupiłem na bazarku piwonie, bo mi się kojarzą z dzieciństwem. Do tego czereśnie - już pyszne. Pogoda była piękna. Nie padało, choć zapowiadało. Poszedłem więc na spacer do sklepu i kupiłem sobie nowe książki: "Zeznanie", "Zaginione imperium", "Cel Bourne'a". Będzie lektura na wakacje! Czytanie jest najważniejsze...
(Dalej…)

Bursztynowy Pałac...

Marek | Blog Marka | 2011-06-20, 19:19

Niedaleko Koszalina. To był długi dzień, a nawet dwa. Samolot do Gdańska. Tam już czekał Jacek. Jazda do pałacu dwie i pół godziny. Byliśmy tam o 23. Sobota znaczy wesele! No bardzo pięknie... A ja zatyczki do uszu w pokoju 406. Dużo mi się śniło, ale jak prawie po każdej nocy - niczego nie pamiętam. Poranek niedzielny ze słońcem, co widać na zdjęciach. Ładne światło. Ładne miejsce, piękny park. Zapraszam!
(Dalej…)

Bungee...

Marek | Blog Marka | 2011-06-16, 19:19

Dziesięć lat temu była sobota. Byliśmy z Trójką w Szklarskiej Porębie. 1011 notowanie Listy Przebojów poprowadziłem z Hotelu "Las". Wszyscy pytali czy skoczę. Mówiłem, że tak, ale byłem pewien, że nie. Ja i skok na bungee? A za co? Markomanię prowadziłem spod wyciągu na Szrenicę. Kiedy pojawiliśmy się tam w sobotę rano, było mało ludzi, a dźwig do skakania wyglądał jak wyrok. Nie, nie będę skakał...
(Dalej…)

Czas...

Marek | Blog Marka | 2011-06-13, 19:25

Kiedy w sobotę rano wszedłem do studia radiowego, pomyślałem, że wczoraj był u mnie Włodek Pawlik. Tyle, że to też była sobota i minął już tydzień. W tym czasie miałem dwa Opola, dwa masaże kręgosłupa, dwa spotkania w mieście, jeden dodatkowy wyjazd do Sieradza. Zdjęcia w dzisiejszym dzienniku są właśnie wczorajsze. Lato. Tak, to już lato w pełni. Wystartowało nawet "Lato z radiem".
(Dalej…)

Opole...

Marek | Blog Marka | 2011-06-09, 20:02

Jutro zaczyna się tu sezon. 48 Festiwal Polskiej Piosenki. Kiedyś uwielbiany i wyczekiwany. Teraz? Różnie... Ja od jakiegoś czasu już nie czekam na festiwale. Jeśli do Opola nie przyjeżdżają Artyści, a kabareton jest w telewizji kilka razy dziennie, to na co czekać? Może jestem niesprawiedliwy w ocenach, ale jeśli, to tylko trochę niesprawiedliwy. Byłem w Opolu we wtorek. Miasto pięknieje...
(Dalej…)

Jeden dzień z życia...

Marek | Blog Marka | 2011-06-06, 19:19

Czasami mnie coś złapie i czytam dawne zapiski. Ostatnio głównie z tego powodu, że w Markomanii przypominam po Spotkaniach z Panem Sułkiem muzykę z tamtych lat. Jest co wspominać. Kartki pożółkły, ale atrament trzyma. Zawsze, znaczy prawie zawsze piszę piórem. Chińskim wiecznym piórem, które chyba jest wieczne, bo piszę tym samym już właśnie te 35 lat...
(Dalej…)

Cień Dziecka...

Marek | Blog Marka | 2011-06-01, 19:19

To był zawsze wspaniały dzień. Kończył się maj, najpiękniejszy miesiąc. Już zaraz miały być wakacje. Pachnące jak nic innego. W dzieciństwie nie zawsze wyjeżdżałem na kolonie letnie, czy obóz harcerski. Najczęściej spędzało się je w domu. Cudownie, bo w lesie, zbierając jagody, poziomki, maliny, grzyby... Nad rzeką, która wtedy była na tyle czysta i głęboka, że dało się pływać, a nawet skakać na główkę.
(Dalej…)

Sport to zdrowie!

Marek | Blog Marka | 2011-05-30, 19:19

Każdy Ci to powie. Było kiedyś takie hasło. Będąc ostatnio bywalcem centrum medycznego dla sportowców (każdy może się tam leczyć...) widzę, że jest jednak inaczej. Widzę znane twarze naszych wielkich sportowców wyczynowych. Często widzę. Ciągle widzę, a ja tam bywam dwa razy w tygodniu. Tylko jedną godzinę. Znaczy są tacy, którzy spędzają na rehabilitacjach całe dnie? Sport to...
(Dalej…)

Jajki & latte...

Marek | Blog Marka | 2011-05-26, 20:20

Jak mogłem napisać, że najlepsza latte jest w "Lesie"? Bo już zapomniałem jak smakuje ta robiona przez Alinę w Lipiu! Z prawdziwego mleka, nie pasteryzowanego. A jajki u Dragan też są najsmaczniejsze. Od kur, do których Gospodyni chodzi codziennie. Kilka razy dziennie. Sama prawda! Wsi wesoła, wsi spokojna... Tak tam jest. Już się cieszę, że w sierpniu będę miał urlop. Pojadę na grzybobranie...
(Dalej…)

Kraków...

Marek | Blog Marka | 2011-05-23, 20:02

Ocean wolnego czasu... Kazimierz. Panie Kazimierzu, gdzie są klucze? Bardzo lubię Kraków. Zwłaszcza w maju. Byłem tam wczoraj. Rankiem 7 minut taxi na lotnisko. Trzy kwadranse w samolocie. Nawet nie zacząłem czytać książki "ABC druhów zastępowych i kaziów". Jak mówi Kasia Kłosińska, kaziów z małej litery! A ja Kasi wierzę... Książka pokaźnych rozmiarów, a czyta się szybko. Za szybko...
(Dalej…)

Drobiazgi...

Marek | Blog Marka | 2011-05-19, 20:02

Są istotne. Często najważniejsze... Nie lubię tej mojej cechy. Zwracam uwagę na drobiazgi. Lubię być punktualny i dlatego nie lubię, gdy ktoś się spóźnia na umówione spotkanie. Za zimna herbata podana w restauracji decyduje o tym, że już się w niej nie pojawię. Lubię, kiedy rozmówca patrzy mi prosto w oczy. Czy to już upierdliwość, Panie Doctorze?
(Dalej…)

Odstaję...

Marek | Blog Marka | 2011-05-16, 19:19

Coraz bardziej odstaję. Niemoc ciała zostawiła mnie w domu na weekend. Miedzy innymi przed telewizorem. Co ja tam widziałem? Co ja tam słyszałem? To samo, co każdy inny widz. Jedno jest pewne. Jak dobrze, że niemoc ciała mija mi i nie zawsze muszę być skazany na oglądanie i słuchanie. Nie będzie tytułów i nazwisk, bo nie o to mi chodzi. Idzie o styl, klasę, język, całokształt...
(Dalej…)

Possum...

Marek | Blog Marka | 2011-05-10, 19:19

Znaczy opos. Takie zwierzątko. Ale także nazwa winiarni w McLaren Vale. Wspominałem już kiedyś o tym. Mój ulubiony Shiraz z 2003 i 2004. I stał się cud. Wino z tej winnicy można już kupić w naszym kraju! Na razie Shiraz Cabernet Sauvignon z 2009 roku, ale to dopiero początek. Już nie muszę latać do Australii! Żartowałem. Latam tam po coś zupełnie innego. Chyba...
(Dalej…)

Trudno nie wierzyć w nic...

Marek | Blog Marka | 2011-05-04, 19:19

Zabili, a pół świata nie wierzy. Kiedyś było jakoś prościej, łatwiej, mniej skomplikowanie. Teraz już można wszystko. Manipulacja. Śmierć prawie na żywo. Wyścig, kto pierwszy powie, kto pokaże. A mnie się to nie podoba. Może dlatego coraz częściej "otwieram staroczesne radio". "Powiedzieliśmy już wszystko" zaśpiewała wczoraj w mojej majówce Mira Kubasińska. Ależ to zabrzmiało...
(Dalej…)

29 lat temu...

Marek | Blog Marka | 2011-04-26, 19:09

24 kwietnia 1982 roku była sobota. W Programie Trzecim Polskiego radia urodziła się Lista Przebojów. Pierwsza w historii stacji. Wtedy już 20 letniej. Poprowadziłem to pierwsze notowanie z ogromnymi emocjami. Trochę strach, duża radość, trema. Wszystkiego po trochu. Nie mogłem nawet marzyć, że po 29 latach lista nadal będzie na antenie. Ważne było wtedy to, że spełniło się największe marzenie mojego życia.
(Dalej…)

Wielki Tydzień...

Marek | Blog Marka | 2011-04-19, 19:19

Buchnęło! Pomyliłem się o jeden dzień. Warszawa już zielona. Zielenią najpiękniejszą. Delikatną i roześmianą. Wiosna, znaczy miłość. Zakochanie... Młodzi tak mają. Sam to jeszcze pamiętam. Julia Fordham i Paul Reiser na okładce płyty "Unusual Suspects" wyglądają jak zakochana para... Pięknie wyglądają. A jaka jest nowa muzyka Julii? Zapraszam w sobotę do posłuchania Markomanii. Już od 9 rano. Z okazji świąt audycja XXL.
(Dalej…)

Sydney Opera House...

Marek | Blog Marka | 2011-04-13, 19:50

13 października 2010 roku odbył się pożegnalny koncert grupy Simply Red. W Operze w Sydney... Płyta i DVD, zapis tego wydarzenia pojawią się na rynku 23 maja w tym roku. Ta wiadomość dotarła do mnie dzisiaj. Od razu pomyślałem, jak dawno nie było mnie w Sydney? Ta ostatnia podróż na Antypody to był mój pierwszy raz bez Sydney. Nie licząc przesiadki na lotnisku z Melbourne do Ayers Rock...
(Dalej…)

11.04.11 Dzień Radia...

Marek | Blog Marka | 2011-04-11, 19:19

To dzisiaj? Znaczy 10 dni temu trochę się wygłupiłem proponując Święto Radia na 1 kwietnia. Prima Aprilis! Jak dla mnie każdy dzień jest dobry, żeby być "dniem radia". Po przebudzeniu codziennie włączam radio. Dopiero później komputer. I tak jest od kiedy pamiętam. Z okazji dzisiejszego święta życzę nam, słuchaczom, żeby radio zawsze było naszym przyjacielem.
(Dalej…)

Wielka Elka...

Marek | Blog Marka | 2011-04-05, 20:02

Ella Fitzgerald była najlepszą wokalistką świata. I to się nie zmieniło. Jest ciągle jedyna... Kiedy w sobotę 16 czerwca 1996 roku odeszła, wiedziałem, że to był koniec "tamtego świata". Kiedy radio podało wiadomość o Jej śmierci, włączyłem płytę i było mi źle. Dlaczego o tym wspominam dziś? Bo cuda się jednak zdarzają. Właśnie wyszły płyty z Jej koncertami sprzed 50 lat...
(Dalej…)

Incepcja...

Marek | Blog Marka | 2011-03-29, 19:44

Trochę się bałem zobaczyć ten film. Trochę... Jest mocno niepokojący. Prawdopodobny. Bałem się zasnąć w niedzielę wieczorem. Nie można jednak mieć takich snów na zawołanie. Wczoraj już o tym nie myślałem. Bardzo dobry Hotel Gdańsk, tuż po koncercie Basi. Po piwie pszenicznym z cytryną. Szkoda, że nie jest jeszcze tak ciepło, żeby smakowało jak witte biere w Amsterdamie.
(Dalej…)

Australia na urodziny...

Marek | Blog Marka | 2011-03-24, 20:02

W Marka się urodziłem. Jak dobrze... Rodzice wybrali Marek Wojciech. Drugie po Tacie. Taka tradycja rodzinna. Zachłysnąłem się światem około 9 rano. Pewnie po ciężkiej nocy. Ważyłem ponad 4 kilogramy. Miałem bardzo czarne włosy. To się ostatnio zmieniło... Bezpowrotnie. Był rok 1954. Dziewięć lat po drugiej wojnie światowej. Ale to brzmi... Jak widać na zdjęciu, w dzieciństwie miałem problem z zębami.
(Dalej…)

33 mgnienia wiosny...

Marek | Blog Marka | 2011-03-21, 19:19

Niby zawsze jest tak samo, a jednak... Przyszła wiosna. Inna, niż wszystkie poprzednie. Biegłem. To musiało być dawno temu, bo jakoś ten bieg wcale mnie nie męczył. Radość. Tak, pamiętam, że cieszyłem się, jak dziecko. Zwyczajną radością życia. Pachniało cudownie. Dookoła nie było jeszcze zieleni, ale pachniały pola i woda w rzece. Było pięknie i bezpiecznie. Biegłem oczywiście na nasyp z torami kolejowymi.
(Dalej…)

Święty Patryk...

Marek | Blog Marka | 2011-03-17, 21:21

W "zielonej" tonacji pochwaliłem się, że jakiś czas temu dostałem prezent od słuchacza. Święty Patryk specjalnie dla mnie. Posypały się listy, jak to wygląda. Bardzo proszę - praca od słuchacza na ścianie. Poza tym pada deszcz, piwo też zielone, Jameson na zdrowie... "Whiskey In The Jar". Zawsze tylko ładnie grać! Jutro rano lp3. Do południa głosowanie na Listę Przebojów Programu Trzeciego. Polecam...
(Dalej…)

W ogrodzie u Pirackich...

Marek | Blog Marka | 2011-03-14, 19:19

Widok z okna na miasto mają za co najmniej milion. Lato, bo to był styczeń. Na zdjęciach i widok z okna, i ogród. Już tęsknię... A z tęsknoty chętnie wracam do zdjęć. Dziś święto Pi, bo to 3.14, a w Ameryce tak zapisują datę. Dzisiejszą. Każdy pomysł świętowania jest dobry. Zanim dotrą nowe płyty z Chicago świętuję dziś słuchając największych przebojów Jamesa Taylora. To więc moja płyta na dziś...
(Dalej…)

Marzę o wiośnie...

Marek | Blog Marka | 2011-03-10, 20:20

"I Dream Of Spring". Taką piosenką 3 lata temu zaczynał się album k.d.lang "Watershed". Marzyła mi się ostatnio Jej nowa płyta i jest! Znaczy "Sing It Loud" pojawi się na rynku 11 kwietnia, ale dziś już słucham tej muzyki. Słucham i słucham... Lubię k.d.lang. Najbardziej od czasu, gdy w Tower Records w Nowym Jorku w 1992 roku kupiłem "Ingenue" po usłyszeniu piosenki "Constant Craving".
(Dalej…)

Dzień Kobiet, czyli ostatki...

Marek | Blog Marka | 2011-03-08, 19:19

Obiecałem całe pola kwiatów i bardzo proszę! Lawenda. Zjawiskowo wygląda i pięknie pachnie. A miód to na dodatek zdrowo smakuje. A taki tam przypadek. Święto Pań i koniec karnawału. Nie tylko z tych okazji umyłem dziś rano samochód. Już prawie niczego nie było widać przez szyby. Bałem się, że mi ktoś życzliwy napisze na masce na przykład "czyścioch". Tak, będzie wiosna. Już się na nią cieszę...
(Dalej…)

Irena Kwiatkowska...

Marek | Blog Marka | 2011-03-03, 19:39

99 lat. Rocznik mojego Taty, który nie żyje już od 18 lat. Pani Irena miała piękne i długie życie. Jest bez wątpienia jedną z naszych najwybitniejszych aktorek wszech czasów. "Kobieta Pracująca". Mistrzostwo świata wykonała wiele razy w swoich rolach. Cudowna, zachwycająca, zabawna, perfekcyjna. I znowu muszę napisać, że kończy się jakaś epoka. Tak, kończy się. Jak dobrze, że możemy wracać do tego, co stworzyła...
(Dalej…)

Oscary...

Marek | Blog Marka | 2011-02-28, 19:19

Jak oni to robią w Ameryce, że zawsze im to wychodzi? Oglądałem w nocy galę oscarową. Krytycy krytykują, że było nudno (jak zwykle), a mnie się podobało (jak zwykle). Nie mówię o przyznanych nagrodach. Myślę raczej o perfekcji widowiska. Kiedy włączam telewizor na nasze imprezy tego typu (coraz rzadziej włączam), zwykle zaraz wyłączam, bo się wstydzę. No tak już mam...
(Dalej…)

W góry, w góry...

Marek | Blog Marka | 2011-02-23, 19:19

Trzy kropki są pretensjonalne. Nic na to nie poradzę. Jakoś tak przyzwyczaiłem się i muszę. Ale będę się starał. Będę się ograniczał. Christchurch tym razem poległo. Byłem w tamtej katedrze. Myślałem wyznania najcichsze. Tak po prostu. Zawsze będę o tym pamiętał. Wygląda na to, że ziemia daje nam znaki. Niezbyt dla nas pomyślne. Zawsze mogę się mylić. Z gór w góry. Zdjęcia z King's Canyon. Żeby było miło...
(Dalej…)

Craigieburn...

Marek | Blog Marka | 2011-02-16, 19:19

Przedmieście Melbourne. Miasto w mieście. Dwadzieścia kilka kilometrów do City. Ale miasto można zobaczyć, jeśli widoczność taka, jak wtedy, gdy robiłem zdjęcia. Te DUŻE domy, to Melbourne Skyline. Ale poza tym to dziś spotkania z przyrodą, a raczej "mamy dla Was kwiaty". Te najpiękniejsze, to kwitnące eukaliptusy. W tym roku, jak nigdy wcześniej. Dużo deszczu -piękne kwiaty...
(Dalej…)

Święty Walenty, Święty Walenty...

Marek | Blog Marka | 2011-02-14, 19:19

... serce zgubiłem pod miedzą. Wiem, to było o Antonim, ale dziś akurat Walentego! Kiedyś tego dnia zabierałem do radia "Be My Valentine", "Valentine Heart", albo (jeszcze dawniej) "My Funny Valentine". Dziś jakoś nie miałem potrzeby/ochoty/odwagi, żeby je zagrać. Czasy się zmieniają. Ja też. Za to po audycji pojechałem do fryzjera. Pani na mój widok powiedziała: dawno Pana u nas nie było...
(Dalej…)

Warrnambool...

Marek | Blog Marka | 2011-02-09, 19:19

Trzy, może nawet cztery dni. W styczniu, czyli latem. W kurorcie. Pięknie położone miejsce. Nad wodą i na skałach. 265 kilometrów od Melbourne. Autostradą 3 godziny jazdy. W drodze powrotnej Great Ocean Road - cały dzień. Nad oceanem jest cudowna ścieżka rowerowo piesza. Kilka kilometrów w jedną stronę, kilka w drugą. Wymarzone miejsce na odpoczynek. Powódź w Queensland, a tutaj wakacje!
(Dalej…)

W drodze...

Marek | Blog Marka | 2011-02-07, 19:19

Większe zdjęcia, większa radość oglądania. Mam nadzieję... Będę mógł sięgać do archeo, żeby wrócić do ulubionych miejsc i pokazać je jeszcze raz, jeszcze piękniej. Dziś jednak same premiery. "gdzieś między". Fotografie zrobione po drodze. Do King's Canyon z Ayers Rock i z King's Canyon w stronę Alice Springs. Tyle na dziś. Jak widać te miejsca "po drodze" też są urokliwe...
(Dalej…)

Docklands...

Marek | Blog Marka | 2011-02-02, 18:48

Melbourne. Ostatni dzień mojego pobytu w Australii. Docklands nad Yarrą, to nowe miasto w mieście. Już teraz mówi się o tym, że Melbourne za kilka lat będzie największe na kontynencie, a na razie prześciga Sydney w atrakcjach. A tak przy okazji to była moja pierwsza podróż do Australii bez odwiedzin Sydney. Jedna kawa na lotnisku w przelocie z Melbourne do Ayers Rock to chyba się nie liczy...
(Dalej…)

Ewa...

Marek | Blog Marka | 2011-01-30, 18:18

Kiedy w lipcu 1983 roku Ela urodziła mojemu bratu Wojtkowi - córkę, cieszyła się cała rodzina. Pierwsza dziewczyna w następnym pokoleniu! Ewa od razu stała się naszym "oczkiem w głowie". Kiedy zaczęła mówić, cudownie wypowiadała literę "r". Droczyłem się z Nią, żeby powiedziała rabarbar. Mówiłem: "Ewa, powiedz proszę...". Ewa mówiła: "nie powiem rabarbar!".
(Dalej…)

Powrót...

Marek | Blog Marka | 2011-01-27, 18:23

Kiedy we wtorek rano otworzyłem komputer zmroziła mnie wiadomość od Maćka, mojego bratanka. Napisał, że Ewa miała wypadek samochodowy. Była w stanie krytycznym, ale wierzyłem w to, że jest młoda, silna. Że da radę... Przede mną było dwadzieścia kilka godzin podróży do Polski. Na każdym lotnisku otwierałem pocztę. Nie było wiadomości z kraju... To była dobra wiadomość. Wczoraj po wylądowaniu w Warszawie zadzwoniłem do Maćka. Płakał. Już wiedziałem, co to znaczy. Nie ma Ewy. W takich chwilach lepiej pomilczeć...
(Dalej…)

Australian Open...

Marek | Blog Marka | 2011-01-21, 10:39

Dzień w mieście. Tak, jak lubię. Miasto piękne, słoneczne, kolorowe. Jakoś tak było duszno, że chodzić się za bardzo nie chciało. A tu trzeba było odbyć spacer do Rod Laver Arena. Tam jest teraz cały świat. To widać... Wszystko także widać na wielkim ekranie umieszczonym na Federation Square. Kto nie zdobył biletów na stadion, zawsze może znaleźć miejsce leżące na placu...
(Dalej…)

Palm Valley

Marek | Blog Marka | 2011-01-12, 23:23

Bez słońca. Ostatni przystanek podróży do centrum Australii. Już z deszczem. Tylko nasi "przodownicy", czyli Charlene i Shane, Kathleen i ja. Reszta odjechała do Alice Springs. Niech żałują. Po godzinie jazdy 4x4 po górach docieramy do miejsca chyba najbardziej dzikiego, jakie widziałem. Nic dziwnego. Można dotrzeć tutaj tylko takim super samochodem.
(Dalej…)

11.01.11 - King's Canyon

Marek | Blog Marka | 2011-01-11, 11:11

Z Ayers Rock do King's Canyon jedzie się kilka godzin. Bardzo przyjemnie, bo dobrą drogą. W King's Canyon Resort jest na szczęście pub, w którym przetrwałem dwie gorące godziny po przyjeździe. Moja grupa wybrała basen, a ja Semillon Sauvignon Blanc z lodówki i kawiarenkę internetową... Bardzo przyjemnie.
(Dalej…)

Magiczna Góra...

Marek | Blog Marka | 2011-01-10, 18:31

Uluru. Czubek kolosa. Święta Góra Aborygenów. Już tyle razy o niej pisałem. Tym razem najbardziej chciałem zobaczyć King's Canyon, ale Ayers Rock była w "pakiecie", widziałem ją więc już trzeci raz. Zawsze jest inna. Moja grupowa koleżanka - Kathleen z Belgii kaprysiła, że góra nie jest taka czerwona, jak na widokówkach....
(Dalej…)

Wietrzne miasto Melbourne...

Marek | Blog Marka | 2011-01-07, 11:55

Wczorajszy lot z Hobart do Melbourne z 18 do 30 stopni Celsjusza. Chciałem lata, to je mam. W związku z tym dziś się obciąłem. Krótkie włosy, będzie chłodniej, pomyślałem. Zobaczymy, czy się sprawdzi. Jutro wycieczka do Daylesford, wieczorem spotkanie z Szadkowiakami, a w niedzielę rano lecę do Uluru...
(Dalej…)

Ostatni dzień w Hobart...

Marek | Blog Marka | 2011-01-05, 10:46

Jak ja nie lubię takich dni. Jak ja nie lubię pożegnań... Znaczy jeszcze się nie żegnamy, bo jutro odlatuję do Melbourne o 17.50. Ale tak wyszło. Ostatni dzień w Hobart. Fish Frenzy na lunch. Blue Eyed Trevalla na sałacie greckiej. Rewelacja. Zazdroszczę im tych ryb. Nie tylko ryb...
(Dalej…)

Lawenda...

Marek | Blog Marka | 2011-01-04, 11:44

Znaczy fioletki! Pirat w pewnym momencie powiedział: "tematem dzisiejszych zdjęć będą fioletowe roślinki". Miał rację. Fioletowy smutek nie na plaży... Bridestowe Lavender Estate założono w 1922 roku. W tak pięknym miejscu, że trudno w nie uwierzyć. Jakieś 60 kilometrów od Launceston w kierunku Świętej Heleny...
(Dalej…)

Luzik...

Marek | Blog Marka | 2011-01-03, 07:07

Po kilku dniach intensywnych i bardzo intensywnych dziś mam luzik! Odrabiam zaległości w korespondencji i na stronie. Mojej listy przebojów nie będzie jeszcze ze 3 tygodnie, ale po powrocie odrobię i te zaległości. Obiecuję... Luzik znaczy spacery po mieście. Tu mnie złapie łosoś z grilla na zielonej sałacie, tam znów piwo imbirowe. I tak mijają mi wakacje...
(Dalej…)

Niedziela na Bruny...

Marek | Blog Marka | 2011-01-02, 23:54

Na Bruny niedziela. Piękna. Trochę źle wybraliśmy termin odwiedzenia wyspy, tak samo pomyślało wielu innych. Prom, jak widać na zdjęciu jest mały i tylko jeden. Czekanie w kolejce przy powrocie owocowało zakupem owoców. Czereśnie na Bruny Island są największe i najsmaczniejsze, jakie w życiu jadłem...
(Dalej…)

Słoneczny Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2010-12-31, 10:10

No i znowu przyszedł. Ten koniec roku. I po co? Na co to komu... I z czego się cieszyć, co świętować? Time Waits For No One albo "czas nie czeka na nas". Tak, to wszystko prawda. Nigdy nie lubiłem tego dnia. Ale tutaj w Hobart? Jest cudnie. Bo lato. Jest +26 stopni. Słońce gorące i opala. Piękny, piękny czas...
(Dalej…)

Spodziewany koniec roku...

Marek | Blog Marka | 2010-12-30, 23:23

tutaj przyjdzie 10 godzin wcześniej. Przyjdzie w środku lata, które wreszcie chyba przyszło. Na razie nie narzekam na upały, ale słońce świeci od rana jak szalone. Wczoraj Piraci wyciągnęli mnie na wycieczkę w góry. Konkretnie zdobywaliśmy Mount Wedge (1147 mnpm). Jakiś taki jestem gumba. Nie poczytałem, nie pooglądałem i poszedłem. A było ciężko!
(Dalej…)

66 Regaty Sydney Hobart...

Marek | Blog Marka | 2010-12-28, 12:48

Ledwie skończyłem korespo dla Stelki, jakoś tak koło 10.30 polskiego czasu, wyglądam przez okno i widzę pierwszy jacht zbliżający się do portu w Hobart! Tak wcześnie? Wszystko miało się zdarzyć dziś późną nocą albo wczesnym rankiem jutro. Wsiedliśmy w samochód i zanim jacht wpłynął do portu my już tam byliśmy...
(Dalej…)

7 Mile Beach...

Marek | Blog Marka | 2010-12-28, 10:25

W gardle drapie, kaszel łapie... Takie lato! Rano pojechaliśmy z Piratami na Taste Of Tasmania. Myślałem, że to jakaś lokalna impreza, to to klika dni jedzenia w wielkim hangarze. W porcie w Hobart oczekiwanie na finisz regat Sydney Hobart. Są bardzo trudne warunki, jachty przypłyną chyba dopiero w nocy. Jakoś miedzy 2 a 5 nad ranem...
(Dalej…)

4 pory roku...

Marek | Blog Marka | 2010-12-27, 09:19

.. w jeden dzień. Tak było dzisiaj. Rano słońce jak szalone. Po późnym śniadaniu Pirat zdecydował, że jedziemy na Mt.Wellington (1271 npm). No to jedziemy! To tylko jakieś dwadzieścia kilometrów od Hobart. Już w drodze Pirat zapytał: "zdążymy przed tą chmurą?". Nie zdążyliśmy... Zaczął padać śnieg. Zima w środku lata?
(Dalej…)

Wigilia w Hobart...

Marek | Blog Marka | 2010-12-24, 06:47

Słońce. Słońce gorące - lato. Przyszło... Rano byliśmy na plaży Sandy Bay. Sporo biegających. Wszyscy radośni, uśmiechnięci. Wigilia, znaczy już jutro święta. Z "całej naszej czwórki" tylko Roxy kąpała się jak szalona. Po plaży pojechaliśmy po świąteczne ciasta. Potem Pirat wyrzucił mnie w porcie...
(Dalej…)

Port Arthur...

Marek | Blog Marka | 2010-12-23, 11:44

Miasteczko. Żyje w nim pewnie niewiele ponad 500 mieszkańców. Powstało w 1830 roku. Znane najbardziej z ciężkiego, najcięższego w Imperium Brytyjskim więzienia. Ale także z tego, co się tam stało w 1996 roku. Byłem w Port Arthur kilka miesięcy później. Tragedia tylko przysporzyła mu sławy...
(Dalej…)

Jednak będzie lato...

Marek | Blog Marka | 2010-12-22, 11:01

Nagle zrobiło się gorąco. Jest tak, jak w Australii o tej porze roku. Jak dobrze! Przecież po to tutaj przyleciałem. Dziś pojechaliśmy z Pirackim do Mt.Field National Park. Jakieś 70 kilometrów w stronę Strahan. Po drodze można kupić maliny, czereśnie... Kupiliśmy maliny w drodze powrotnej. Dwie małe tacki okazyjnie za 15 dolarów, znaczy 45 złotych. W sezonie...
(Dalej…)

Hobart jak zimą...

Marek | Blog Marka | 2010-12-21, 22:11

To się nie dzieje rzeczywiście. Tutaj nie ma lata! A może to przeze mnie? Może przywiozłem zimę na Święta? Dziś było 14 stopni, czasem słońce, czasem deszcz. Między deszczami pojechaliśmy z Piratem do Richmond. Gunia was working nine to five. A my endzojowaliśmy piękne miejsca...
(Dalej…)

Lecę!

Marek | Blog Marka | 2010-12-15, 20:20

Sajgon w robocie! Na co mi ta Gala? Pakowanie, nagrywanie, prezentów kupowanie. Lego Duplo, bo Chrześniak będzie się bawił z młodszym bratem. Młodszy brat... Sajgon na ulicach. Nie tylko mojego miasta. Jestem pewien, że "zimą wszystko powinno być zamknięte". Czy nie da się tak załatwić, żeby świat zamierał na 3-4 miesiące? Nie da... To ja zmykam do "ciepłych krajów". Lecę w sobotę...
(Dalej…)

Tajlandia...

Marek | Blog Marka | 2010-12-13, 19:39

Jest kolorowa i pełna słońca. Chyba dlatego wracam dziś do tych zdjęć. W odtwarzaczu "piosenki z dzwoneczkami", a na zdjęciach słońce. To się sprawdza. Nie chcę pamiętać dnia wprowadzenia stanu wojennego. Zresztą pisałem o tym w poprzednich latach. Pamięć zaciera wspomnienia i obrazy. Chce się pamiętać tylko te piękne i dobre. Znaczy ja tak mam...
(Dalej…)

Przyjdź do mnie, przyjdź...

Marek | Blog Marka | 2010-12-06, 19:19

Święty Mikołaju. Nie przyszedł. Nie mam żalu. Już od jakiegoś czasu to ja się staram być nieŚwiętym M. Zaczekam do tego "prawdziwego" w Święta Bożego Narodzenia. Tylko czy On mnie znajdzie tam na tym końcu świata? Może dostanę choćby jakiegoś lizaczka. No tak, ale ja już nie przepadam za słodyczami. Kiedyś było inaczej. Byłem "słodkim maćkiem". Za "Korylki" oddałbym wtedy prawie wszystko...
(Dalej…)

Zimowy plakacik...

Marek | Blog Marka | 2010-12-02, 19:09

Od rana tak sypnęło śniegiem, że postanowiłem zrobić sobie dzień wolny od jazdy samochodem. Mariusz zagrał za mnie bardzo ładną tonację, a ja pozałatwiałem kilka dawno nie załatwionych spraw. Czas... Chyba trochę mi przepływa przez palce, ale pewnie wszyscy to mamy. A może jestem w tym sam? Zima za oknem, to ja znowu zapraszam do letniej Australii. Słońce, błękit nieba, kwiaty, avocado i takie tam...
(Dalej…)

Turnau...

Marek | Blog Marka | 2010-11-30, 19:29

Dopiero dziś, bo są zdjęcia! Grzegorz odwiedził mnie na Myśliwieckiej w sobotę. Miałem dla Niego dobrą wiadomość, że "Na plażach Zanzibaru" to trójkowy numer jeden. On miał wiadomość, że "Fabryka klamek" jest złotą płytą. Dzień dobrych wiadomości. I nie było jeszcze śniegu. Spadł jakoś tuż przed koncertem w Kongresowej. Jak było? Bogato... Proszę popatrzeć na zdjęcia DeKawki. Dzięki Darek...
(Dalej…)

Dobry, dobry dzień...

Marek | Blog Marka | 2010-11-25, 19:57

I nic mi nie przeszkadzało. Śnieg na samochodzie, skrobanie szyb. Korki w mieście. Niskie ciśnienie. Szaroburość ogólna. Są takie dni w tygodniu, gdy wszystko się jakoś układa. Kawa smakuje wyjątkowo, muzyka pięknie gra. Telefon dzwoni prawie bez przerwy, ale tylko z dobrymi wiadomościami. Tak lubię. Tonacja Trójki na koniec roboty. Układana cały tydzień. Grało jak z nut i nie przeszkodził mi nawet list, że było sennie...
(Dalej…)

1975

Marek | Blog Marka | 2010-11-23, 19:39

Będzie wspominanie. To był dla mnie wyjątkowy rok. Studiowałem w Politechnice Łódzkiej i pracowałem w Studenckim Radiu "Żak". W czasach, kiedy Polskie Radio nie miało "prawdziwej" Listy Przebojów, na naszej byli David Bowie, Eagles, Simon & Garfunkel, America... No marzenie! Był też Daniel Kłosek z piosenką "Myśmy są wojsko", ale to taki jeden żarcik słuchaczy. Dziś myślę, że sympatyczny, wtedy nie bardzo mi się to podobało.
(Dalej…)

Słońca jednak brak...

Marek | Blog Marka | 2010-11-18, 20:20

Niby można łyknąć witaminę D. Ale to nie to. Słońce to życie! W nadmiarze szkodzi i zabija, ale tak bardzo za nim tęsknimy. No to bardzo proszę! Nowa dostawa z Australii. Wprawdzie sprzed lat 3, ale mam nadzieję, że nadal piękna. Że działa, jak ta witamina. Z gwarancją na kilka lat. Jak wino z tamtych rejonów. Są butelki, które można przechowywać nawet ponad 10 lat. Tylko kto by chciał tyle czekać. Nie ja...
(Dalej…)

Ostatnia taka niedziela?

Marek | Blog Marka | 2010-11-14, 19:19

Tej jesieni raczej tak. 16 stopni i "słońca bez końca". Miała być niedziela socjalna, ale pomyślałem o Wilanowie. Kwadrans później już tam byłem. Nie tylko ja. Pół miasta tak pomyślało. Znalazłem jednak ostatnie wolne miejsce do zaparkowania samochodu i dlatego mogę pokazać warszawskie słońce. Australijskie zostawię na głębszą jesień. Pogoda dziś była absolutnie niewiarygodna. Lato...
(Dalej…)

11.11

Marek | Blog Marka | 2010-11-11, 18:50

Narodowe Święto Niepodległości. Piosenka "Czas błękitu" z płyty 11:11 Pana Grzegorza pięknie dziś zabrzmiała "W Tonacji Trójki". Chyba jestem sentymentalny. Coraz bardziej... Tonacja na 4 miejscu ulubionych "trójkowych" audycji słuchaczy. Wspaniała wiadomość. Wyników tego plebiscytu proszę poszukać na stronach Trójki. Lista na 1. MiniMax na 2. Wielki, wielki sukces Piotra Kaczkowskiego, bo to najwyżej notowana audycja autorska. Gratulacje...
(Dalej…)

Szaruga...

Marek | Blog Marka | 2010-11-05, 19:19

Listopad jak listopad. Kiedyś to się musiało stać. Łyse drzewa, krótki dzień, brak słońca, brak światła... Deprecha jesienna? Staram się, jak mogę, żeby mnie nie dopadła. Na razie nie jest najgorzej. Gorzej, że dostałem ostatnio, po 1500 notowaniu Listy Przebojów Programu Trzeciego kilka listów z zapytaniem: "co to za piosenka, co to za utwór". Najczęściej z jutjuba. Niestety poczytałem komentarze pod załączonymi utworami. Ludzie! Co się z nami dzieje?
(Dalej…)

1 listopada...

Marek | Blog Marka | 2010-11-01, 20:10

Nie pamiętam, kiedy we Wszystkich Świętych była taka piękna pogoda. Słońce jak szalone. Temperatura jak latem. Kolory na drzewach, jakie kiedyś widziałem w Madison w stanie Wisconsin. Ze 20 lat temu... A może po prostu chodzi o to, że mam letni płyn do spryskiwania szyb w samochodzie i muszę go zużyć? Wszystko jest możliwe. W radiu zagrałem "Listę Nieobecności". Nie nastroiła mnie smutno. W końcu Wszystkich Świętych to radosny dzień.
(Dalej…)

Jubileusz...

Marek | Blog Marka | 2010-10-28, 19:57

Jutro o tej porze będzie już 1500 notowanie Listy Przebojów Trójki. Nie przepadam za takimi specjalnymi audycjami, ale jakoś trzeba sobie z tym radzić. A poza tym po takich spotkaniach zostają na pamiątkę zdjęcia. Te z kolekcji Darka Kawki. DeKawka jest naszym stałym słuchaczem, fanem muzyki TOTO i świetnym fotografem. Umie uchwycić te odpowiednie chwile. Raczej krzyczy do mnie: żółwik!, niż: uśmiech! I to mi się podoba. Bo nie lubię się fotografować jak diabli!!!
(Dalej…)

1500

Marek | Blog Marka | 2010-10-25, 19:39

kto da więcej? Tak, to jest ten tydzień. W piątek poprowadzimy z Piotrem Baronem 1500 wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. 28 lat minęło. A nawet trochę więcej. Połowa mojego życia. Od dziś do piątku w "elpetrójce" od 9 do 12 przypominamy 100 najpopularniejszych piosenek, jakie pojawiły się na liście. Każdy ze słuchaczy ma pewnie taką swoją setkę. Nasza wynika ze statystyki. Nie ma w niej wielu, bardzo wielu ważnych utworów, ale tak po prostu wyszło z wyliczeń...
(Dalej…)

Pierwszy śnieg...

Marek | Blog Marka | 2010-10-20, 20:10

Ma spaść tej nocy. No to ja bach i już jestem w Snowy Mountains. To było dokładnie 3 lata temu. Tylko dwa dni, ale ile tam światła. I jakie widoki. Jaka przestrzeń. Zapraszam do galerii zdjęć. Trzy lata... A ile w moim życiu zmian. A ja przecież nie lubię zmian. Lubię powtarzalność dnia codziennego. Wspominałem już o tym. To mi się zresztą tylko pogłębia. Nic to, godzę się z tym, bo co ja mogę. Wszystko się w moim życiu dzieje przypadkiem...
(Dalej…)

Zimno...

Marek | Blog Marka | 2010-10-18, 18:48

Zawsze coś! Przed chwilą było za gorąco. Nadeszły jednak zimne dni. A tu na dodatek w moim blocku napisało, ze z "powodów" będzie wyłączone ogrzewanie. Na ciepłą wodę też nie można liczyć. No brawo! Kilka miesięcy temu, kiedy były te upały pękła rura w okolicy. Akurat pod moim miejscem parkingowym. Naprawiało kilka dni. Nawiozło gliny i w samochodzie miałem żółto pod nogami. Widocznie spartaczyło, bo "ruła" znowu pękła. Prawie w tym samym miejscu...
(Dalej…)

Cliff Richard ma 70 lat!

Marek | Blog Marka | 2010-10-14, 20:02

Właśnie dziś... Urodził się w Indiach, w Lucknow. Jest na scenie 52 lata. Swoją wielką przygodę z muzyką zaczynałem od słuchania także Jego przebojów. To były lata 60 ubiegłego stulecia. Trzymałem kciuki, kiedy śpiewał w Konkursie Piosenki Eurowizji "Congratulations" i "Power To All Our Friends". Byłem na koncertach Cliffa w Warszawie i Katowicach. Rozmawiałem z Nim i mam autograf. Życzę mu zdrowia, a sobie wielu jeszcze przebojów w Jego wykonaniu....
(Dalej…)

Już jesień...

Marek | Blog Marka | 2010-10-11, 19:19

Tak, to były te 4 dni. A raczej zimne noce. We czwartek liście na Myśliwieckiej były jeszcze zielone. Dziś są żółte. Też piękne... Nieodwracalność. Przemijanie. Mam taką zieloną książkę, kalendarium muzyczne. Zaglądam do niej od 15 lat. Prawie codziennie. Wczoraj zaczynał się styczeń, dziś już październik. Coraz szybciej. Dokąd? Po co? Jesienna deprecha? Może trochę. A może to przeziębienie, które jednak mija mi także, tak mnie nastroiło.
(Dalej…)

Zabrało mi głos...

Marek | Blog Marka | 2010-10-06, 19:19

Ale mogę myśleć. Po prostu za dużo wczoraj gadałem na inauguracji projektu Philipsa "Fascynacja dźwiękiem". A do tego to przeziębienie. Człowiek jest jednak mocny. Bałem się, że nie dam rady. Dałem... I jeszcze miałem okazję zobaczyć bardzo dobry koncert Anity Lipnickiej i Johna Portera. Pasują do siebie jak dwie połówki jabłka. Są tacy szczęściarze. Lubię czasem pomyśleć. Tylko pomyśleć. Dziś mam taki dzień. No i mogę pisać. I oglądać zdjęcia...
(Dalej…)

Pamiętajmy o Osieckiej...

Marek | Blog Marka | 2010-10-04, 18:52

Trzynasty taki konkurs na interpretacje piosenek Pani Agnieszki. Ja w jury... Wczoraj wieczorem. Jeśli jedna z wykonawczyń ma 21 lat, to urodziła się "już prawie po wszystkim". W roku wydania "The Seeds Of Love" Tears For Fears. W innym świecie. Lepszym? Nie wiem. Wczoraj w studiu na Myśliwieckiej wystąpiło kilkunastu młodych ludzi. Znaczy głównie dziewczyny i jeden chłopak. Co najmniej połowy śpiewanych piosenek nigdy wcześniej nie słyszałem...
(Dalej…)

Listopad we wrześniu...

Marek | Blog Marka | 2010-09-30, 20:20

a najgorsze jest to, że już zaraz ma być grudzień! Kancik tak dziś mówił w telewizorze. Czy telewizja jeszcze kłamie? Mam nadzieję, że tak... O telewizji będzie jednak innym razem. Dziś znowu o radiu. Takiej tremy, jaką miałem dziś przed 15 nie przeżywałem już od lat. I nawet nie wiem dlaczego. Może dlatego, że ostatnio straciłem tę pewność wyboru muzyki, jaką miałem kiedyś. Słucham wszystkich utworów po kilka razy i zastanawiam się, jak to zabrzmi na antenie...
(Dalej…)

W tonacji Trójki...

Marek | Blog Marka | 2010-09-27, 18:33

Ta audycja dziś wraca na antenę. Jeden ze sztandarów naszej stacji w latach 70 i 80 ubiegłego wieku. Pierwsze tonacje zrobiłem za Wojtka Manna w 1982 roku. To były sobotnie wydania tej audycji. Nie mam ich w archiwum. Mam w pamięci, choć coraz bardziej wyblakłe. W pierwszej audycji mogła być grupa Fleetwood Mac i okolice. Stevie Nicks, Lindsey Buckingham, Bob Welch. Pamiętam, że musiałem napisać scenariusz, który zaakceptowała szefowa redakcji muzycznej...
(Dalej…)

Jesień przyszła...

Marek | Blog Marka | 2010-09-23, 19:33

... dziś o 5.09. Akurat nie spałem, ale wcale jej nie zauważyłem. To się zawsze tak dzieje. Mijamy się... Nie zaglądałem tutaj, bo czas był jakiś zbyt intensywny. We wtorek do Lipia i z powrotem. Dziesięć godzin w samochodzie. Dwie godziny na pożegnaniu z Ziutą. Dwie, żeby porozmawiać z Rodziną, znajomymi. Czas... Potem bardzo krótka noc, tuBarek za Piotra, a następnie "szansa na sukces". Będzie to można zobaczyć w niedzielkę o 15. Znaczy zaczynamy świętowanie.
(Dalej…)

Łowca snów...

Marek | Blog Marka | 2010-09-16, 18:44

Ostatniej nocy śniło mi się, że fruwałem. To jeden z moich ulubionych snów. Zawsze je pamiętam. Nawet te sprzed lat. Rozkładam ręce i lecę! Odpycham się od powietrza, jakbym pływał. W marzeniach prawie zawsze się udaje. Na dodatek tym razem fruwałem na plaży w Indiach. Na takiej, na jakiej nigdy nie byłem. Gdy wylądowałem podbiegł do mnie policjant z pytaniem, gdzie ukryłem motorek. Niesamowite uczucie. Na dodatek miałem świadomość, że śnię...
(Dalej…)

Sezon grzewczy...

Marek | Blog Marka | 2010-09-13, 19:58

... miał się u mnie zacząć dziś. Chyba się nie zaczął, bo kaloryfery nadal zimne. Może to i lepiej, bo mają być cieplejsze dni. A może by zostać pogodynkiem? Wczoraj miało być ciepło i słonecznie. Nie było. Teraz mówią, że piękny będzie następny weekend. Jak mówią, to mówią, a jak będzie tak będzie. W radiu będzie w sobotę "dzień otwarty". Znaczy każdy może się pojawić na Myśliwieckiej, żeby zobaczyć jak wygląda radio...
(Dalej…)

Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2010-09-09, 18:38

Rano było lato, po południu przyszła jesień. Tym razem prognoza pogody się sprawdziła. Niestety... Kiedy zaczyna padać deszcz, uciekam do słońca na zdjęciach. Dziś przygarść wspomnień z mojej pierwszej podróży na Tasmanię. Styczeń 1998 roku. Zdjęcia nie kłamią. Tak było. I ja wyglądałem trochę inaczej. Time Waits For No One... Kto śpiewał piosenkę pod takim tytułem? Dawne czasy. Zawsze się mówi "dawne, dobre czasy", choć nie zawsze były dobre.
(Dalej…)

Christchurch...

Marek | Blog Marka | 2010-09-06, 18:18

Nowa Zelandia. Wyspa południowa. Trzęsienie ziemi. Najmocniejsze od ponad 70 lat. Zniszczenia ogromne, ale na szczęście nikt nie zginął. Oni spodziewają się trzęsień ziemi, wiedzą jak budować miasta. Zawaliły się tylko najstarsze budynki... Byłem tam 10 lat temu. 3 dni w Christchurch i pojechaliśmy dalej. Na Nowej Zelandii witałem nowy wiek. Pamiętam, jak straszono nas tym, że staną komputery, że będzie koniec świata. Żyjemy dalej...
(Dalej…)

Jeśli dziś wtorek, to powinienem być w Belgii...

Marek | Blog Marka | 2010-08-31, 17:55

Albo w Amsterdamie. A jestem w Warszawie... Trzy dni urlopu wykorzystuję na załatwienie spraw, na które nigdy nie mam czasu. Niby takie tam drobiazgi, ale kiedyś trzeba je załatwić. Chyba jednak wybrałem słaby czas na jeżdżenie po mieście. Nagle przypomniałem sobie, że skończyły się wakacje, a na dodatek Warszawa jest zawsze sparaliżowana, kiedy pada deszcz. Dziś pada... I jest jak w listopadzie. No to na zdjęciach Amsterdam z listopada.
(Dalej…)

Jakby jesień?

Marek | Blog Marka | 2010-08-26, 18:48

Dynamiczne warunki pogodowe. Oj tak. Jeszcze wczoraj było lato. Ostatniej nocy jednak chyba mnie trochę przeziębiło. Znaczy są już zimne noce, chłodne ranki. Za to na bazarek wróciły prawdziwki... "Jesień idzie, nie ma na to rady" - to z piosenki z dawnych lat studenckich. Na zdjęciach droga do Josephine Lake. Kolejne wspomnienie sprzed dwóch lat. Samo ładne. I jak kolorowo. A jak mało ludzi? "PanMarku, dlaczego Pan nie fotografuje ludzi?". Tak wyszło...
(Dalej…)

Miasta na O: Olsztyn...

Marek | Blog Marka | 2010-08-23, 19:09

Festiwal Podróżniczy? Czemu nie... Odbywał się w weekend w Olsztynie. Przyszło zaproszenie, to i pojechałem. Nie wszystko przewidziałem, ale o tym potem. Było pięknie i kolorowo. Jak widać na zdjęciach. Pogoda oszczędziła nam burz, nawałnic, ulewy, gradobicia. Nam oszczędziła, innym nie. Kiedy widzę w tv obrazy z wczoraj, nie bardzo mogę w to uwierzyć. Byłem tuż obok. W Olsztynie pogoda była w sam raz. Taka trochę australijska, ale miałem mówić o moich podróżach w tamte strony, więc było dobrze...
(Dalej…)

Przesyłka z potwierdzeniem odbioru...

Marek | Blog Marka | 2010-08-18, 18:18

Wiem, że to przydatna usługa poczty, ale najgorsza z możliwych. PanListonosz jeszcze nigdy nie zastał mnie w domu. Zawsze przychodzi jakoś około 13. Trzeba więc gnać na pocztę, żeby przesyłkę odebrać. Dziś miałem szczęście. Cztery numerki przede mną zrezygnowały, czekałem więc nie dłużej, niż 10 minut. I tak nie wiem, jak PaniZOkienka odnajduje odpowiedni list. Widzę miliony podobnych, a pani cierpliwie szuka. Nie zawsze krótko. Nie lubię chodzić na pocztę...
(Dalej…)

Elvis...

Marek | Blog Marka | 2010-08-16, 18:18

Trzydzieści trzy lata temu umarł król rock & rolla. Miał 42 lata. Wyglądał na 62. Właśnie miał zaczynać kolejną trasę koncertową... Coś tak jak Michael. Były mąż córki Elvisa. Ot, takie przypadki. A może przeznaczenie? 16 sierpnia 1977 roku byłem w Wiedniu. W drodze powrotnej z Włoch. To te moje czarno białe zdjęcia. Na wystawach sklepów z płytami prawie wyłącznie Elvis Presley. Nie bardzo wiedziałem dlaczego. Po powrocie do Warszawy dowiedziałem się o Jego odejściu...
(Dalej…)

Prawdziwki...

Marek | Blog Marka | 2010-08-11, 19:19

Dziś na bazarku były po 35 złotych za kilogram. Nie kupiłem, bo mam jeszcze te robaczywe z poniedziałku. Prawie robaczywe. Tak się umówiliśmy. Przypomnę przepis na najsmaczniejsze prawdziwki, ale to na koniec. Dziś ciąg dalszy zdjęć z Augustowa. Złapało mnie trochę, kiedy Ula Dudziak zaśpiewała spontanicznie. Też chciałem być spontaniczny. Jak wypadłem? Jak z obrazka... Zdjęcia robił Pekał. Wszystkie poza tymi z zachodem słońca. Te są moje.
(Dalej…)

Pstrykanie...

Marek | Blog Marka | 2010-08-05, 18:56

Czytelniczka napisała, że zdjęcia są atrakcyjne tylko dla ich autora. 99.9%... Ta mała reszta, kiedy uda się zachwycić nie tylko siebie, to są dzieła sztuki. A nie trzeba było tak wcześniej? To po co to całe moje cykanie? Dla siebie... Bo ja lubię wracać do miejsc ulubionych, choćby na zdjęciach. Lubię wspominać. Dziś pstrykanie w Melbourne. Trzy ostatnie dni mojej podróży sprzed roku. Pierwszego dnia pogoda była w sam raz na pstrykanie...
(Dalej…)

Jeszcze trochę Bungle Bungle...

Marek | Blog Marka | 2010-07-29, 18:28

Dzisiaj będzie o tym, jak pięknie mija nam czas. Odwiedziła mnie na Myśliwieckiej MiłaPani, żeby mnie przepytać o filmy. Moje ulubione. Aktorki, aktorzy, obrazy, muzyka, przeboje... A ile mamy czasu, zapytałem? Uśmiechnęła się i powiedziała: za mało. Tak, mamy za mało czasu. Na wszystko. Ostatni raz w kinie w Warszawie (pomijam "Beats Of Freedom"), tak, żeby iść tam specjalnie, kupić bilet, byłem na "Liście Schindlera". Znaczy jakieś 16 lat temu?
(Dalej…)

13 stopni Celsjusza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-26, 17:17

Tyle rano mi pokazał mój samochód. Na pewno nie kłamał. Lało jak z cebra. Bazarek prawie pusty. Poniedziałki takie są, pomyślałem, nie kupując czereśni, kurek i innych pyszności. Dziś imieniny Anki i Grażyny. Wszystkim Czytelniczkom najlepszego od NieDźwiedzia. Ale to od tej Anki zimne wieczory i ranki? Nareszcie... Lubię gorączkę w powietrzu, ale chyba łatwiej przeżyć, gdy otacza nas miły chłodek. Za to na zdjęciach z Mitchell Platteau jest ciągle plus 30...
(Dalej…)

Two Hands Wines...

Marek | Blog Marka | 2010-07-22, 18:35

Wczoraj testowałem wino. Karkołomny pomysł przy 30 stopniach Celsjusza, ale w klimatyzowanym barze daliśmy radę. Pogoda australijska. Po prostu... Tam latem takie dni, jak te ostatnie to codzienność. U nas niecodzienność... Chyba się rozpływam. W sprawie testowania wina Warszawę odwiedził Phil Kightley - General Manager winiarni z McLaren Vale. Nie trzeba mnie było dwa razy zapraszać!
(Dalej…)

Rok temu byłem w Broome...

Marek | Blog Marka | 2010-07-19, 18:18

Odwiedzili mnie dziś w radiu Maxi i Marty. Bardzo sympatyczna para muzyków z Melbourne. Sześć lat temu wydali debiutancką płytę jako Asleep In The Park. Teraz nazywają się The On Fires i właśnie zrealizowali drugi album "Betrayer". Grają swoją muzykę na całym świecie. Głównie w Australii, Stanach Zjednoczonych i Europie. Też bym tak chciał. No tak, ale ja nie umiem śpiewać. I zapomniałem jak się gra na akordeonie...
(Dalej…)

Grunwald...

Marek | Blog Marka | 2010-07-15, 18:56

600 lat później. "Krzyżacy" odnowieni. Chyba się skuszę, żeby film zobaczyć jeszcze raz, choć zawsze mnie ogarnia smutek, kiedy w obrazie umiera Danuśka. Zawsze mogę wtedy wyłączyć film. Tak jak robię w przypadku "Miasta aniołów", kiedy Meg Ryan wsiada na rower. Tak mam... Odwiedził mnie dziś w radiu Jurek Grunwald (od 1410 na listach przebojów!). W sobotę jedzie do Berlina na koncert TOTO...
(Dalej…)

Sydney zimą...

Marek | Blog Marka | 2010-07-12, 19:19

Zawsze latam do Australii, na ten koniec świata po lato, wakacje, upał... Tym razem Australia jest u nas. Ale nie o to mi chodziło! Tam takie upały, jak te, które do nas dotarły, to prawie codzienność. A jednak inaczej je tam znoszę. Może to wakacje tak działają? Tutaj wymiękam. Także dlatego sięgam po zdjęcia sprzed roku. Dziś Sydney widziane z wody. Bardzo proszę...
(Dalej…)

Niedziela na Bruny...

Marek | Blog Marka | 2010-07-11, 18:18

Kto wchodzi, ten ma! Rok temu 10 lipca był piątek. Gunia poszła do pracy, a ja z Pirackim na wyspę. Ale to był dzień! Na zdjęciach wygląda, jakby było lato. A to zima akurat. Śnieg miałem zobaczyć za kilka dni, w górach... Dziś w Warszawie nadal upał. Przypomniał mi się film, w którym zagrali między innymi Starsi Panowie Dwaj. Popijam wodę, jem tylko zimne jedzenie, nie wychodzę z domu. Wspominam...
(Dalej…)

Ocieplanie...

Marek | Blog Marka | 2010-07-08, 18:18

Od kilku dni trwa ocieplanie mojego bloku. Potrwa jeszcze tydzień. Nie wiem, jak to zniosę. Nie da się otworzyć okna, bo dom zasypują malutkie cząsteczki styropianu. Szczególnie w taki wietrzny dzień, jak dziś. Jak mus to mus! Mamy śnieg w środku lata. Można przywyknąć. Człowiek umie się przystosowywać. Nawet do takich ekstremów, jak ocieplanie blocku. Zgodnie z obietnicą na zdjęciach wracamy na Kangaroo Island...
(Dalej…)

Upał / burza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-06, 18:31

Myślałem, że lepiej znoszę upały. Znosiłem... To chyba minęło. Wczoraj i dziś było strasznie. Język mi się plątał, myśli uciekały. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? A potem spadł upragniony deszcz. Jeszcze tak niedawno "znienawidzony". Przed chwilą była powódź, teraz grozi nam susza. Dziwnie jakoś. Niedzielne odwiedziny w Szadku i Sieradzu bardzo się udały. Zdjęcia przyrody stamtąd...
(Dalej…)

Miasta na W: Wrocław...

Marek | Blog Marka | 2010-06-30, 18:27

W zasadzie powinno być: piękny Wrocław. Bo taki po prostu jest. Zawsze tam jadę "po drodze" albo jak po ogień. Tym razem było prawie podobnie. Po spotkaniu w Masali nie było już powrotnego samolotu do Warszawy. Stąd krótka noc w Art Hotelu. Kolejne piękne miejsce. Noc za krótka... Ale po kolei. W jednym z poprzednich wcieleń byłem Hindusem, więc bardzo się ucieszyłem, że w poniedziałek polecę do Wrocławia, żeby zjeść coś hinduskiego. Było pyszne...
(Dalej…)

Miasta na G: Gdańsk...

Marek | Blog Marka | 2010-06-24, 18:18

B jak biblioteka. Ciekawe dlaczego spotkania autorskie w bibliotekach zawsze są bardzo miłe, zawsze się udają? Może ludzie, którzy czytają książki są bardziej ciekawi ludzi i świata? Zaczęło się chyba od biblioteki w Jastrzębiu Zdrój, a potem... poszło! I tak do wczoraj, kiedy poleciałem do Gdańska na takie spotkanie. Samolot tam o 13.55. Wylot trochę spóźniony, ale Embraer szybko leci. Jak strzała...
(Dalej…)

Lato przyszło...

Marek | Blog Marka | 2010-06-21, 19:19

O 13 z minutami. Cały dzień się zanosiło na deszcz, ale tutaj u nas w Warszawie nie padało. I dobrze. Deszczu na razie mamy dosyć. Chyba zaczynam myśleć o dalekich krajach. Może ten koncert w Chicago tak mnie zainspirował. Michael McDonald, Donald Fagen i Boz Scaggs na jednej scenie. Zaglądnąłem do albumów ze zdjęciami z Ameryki. Dzisiejsza porcja wspomnień to droga powrotna z Glacier National Park do Salt Lake City.
(Dalej…)

Mundial...

Marek | Blog Marka | 2010-06-17, 19:19

A miałem nie oglądać. Siedzę i patrzę. Na razie stawiam na Argentynę i Niemcy. Ale czy ja się na tym znam? Zawsze oglądam sport na najwyższym poziomie. A taki mundial, to chyba właśnie to. Podglądam radość zwycięstwa i gorycz porażki. Wolę to pierwsze... Radość jest wzruszająca. Znaczy mnie wzrusza. A wzruszać się trzeba. Płakać, jak to łatwo powiedzieć...
(Dalej…)

Świat jest piękny...

Marek | Blog Marka | 2010-06-15, 20:10

Ależ to była piękna niedziela. "Beautiful Sunday", jak śpiewał kiedyś Daniel Boone. Tak, to był przebój lata. Lato u nas takie, że w sobotę było 30 stopni, a wczoraj tylko 13. Szczęśliwie "niedziela była dla nas". Co mi się dziś tak wszystko z hitami kojarzy? Mnie się wszystko z muzyką kojarzy. Ten typ tak ma. I wcale mi to nie przeszkadza. W końcu "Music Was My First Love"... & it will be my last.
(Dalej…)

Upał...

Marek | Blog Marka | 2010-06-10, 19:19

Zawsze coś! Albo zimno w maju albo pada deszcz. A teraz gorączka jak diabli. Mój samochód pokazał mi dziś 35 stopni. I tak dobrze, ze nie ma burzy. Alina dzwoniła, a podczas rozmowy "lało u nich jak zebra", a pioruny waliły jak ta lala! Zieleń nadal piękna i soczysta. Jak nic będą zaraz grzyby... No tak, ale zaraz potem jesień. Nie, nie, nie! Na razie lato pełne roboty. Tym bardziej cieszą chwile wypadu w miejsca ulubione. Patrz zdjęcia sprzed tygodnia.
(Dalej…)

Pałace, piękne pałace...

Marek | Blog Marka | 2010-06-08, 19:33

To było we czwartek. Boże Ciało. Kiedyś ten dzień był zawsze gorący i słoneczny. Teraz wszystko jest inaczej. Nawet pogoda nam nie sprzyja. Od rana siąpił deszcz. Co robić w taki dzień? Pałace w tamtych okolicach są dobre na wszystko. Znaczy na taką pogodę na pewno idealne. To było najlepsze rozwiązanie. Wybraliśmy dwa. Staniszów i Wojanów. Zupełnie inne, ale oba robią wrażenie.
(Dalej…)

Miasta na K: Kraków...

Marek | Blog Marka | 2010-05-31, 19:19

Dawna stolica Polaków. Byłem tam wczoraj. Na wykładzie w Uniwersytecie Jagiellońskim. Temat wykładu dla przyszłych dziennikarzy: krytyka muzyczna. Ile można na ten temat mówić? Pewnie jeszcze dłużej. Ja mówiłem 5 godzin. Chętnie przyjąłem to zaproszenie, bo z dawnych lat pamiętam, że Kraków w maju jest także bardzo piękny. Bywało się na Studenckim Festiwalu Piosenki. Oj, bywało...
(Dalej…)

Miasta na R: Rybnik...

Marek | Blog Marka | 2010-05-18, 19:34

W niedzielę pojechałem na Rozjazdy 2010. To był Festiwal Podróżników. Rybnik, Dom Kultury Chwałowice. 300 kilometrów stąd. Tyle, że po drodze tam i z powrotem lało jak z cebra. O tym nie muszę nikogo zapewniać. Pokazują to wszystkie mapy pogody i wszystkie telewizje. Obiecało, że w niedzielę po 18 będzie już po deszczu. Teraz obiecuje, że w piątek... Nie lubię prognoz pogody. I Am Big Muzzy. I Like Watches!
(Dalej…)

Haselgrove...

Marek | Blog Marka | 2010-05-11, 19:47

Taki dziś był piękny dzień, że naszło mnie na świętowanie. Eddie i Piraccy już od jakiegoś czasu sugerują, żebym wypił najstarsze butelki wina, jakie od lat przechowuję w lodówce. "Bo co będzie, jak otworzysz, a tam ocet?". Dobry ocet do sałaty też nie jest zły... Ale, fakt! Trzeba świętować każdą okazję. Tak będę robił. I dlatego otworzyłem dziś największą "kolubrynę". Haselgrove McLaren Vale Shiraz 2002.
(Dalej…)

Maj, maj, maj... Dilajla

Marek | Blog Marka | 2010-05-03, 18:45

Długi majowy weekend między deszczami. Wczoraj pojechałem w "odwiedziny do Rodziny" i dobrze wybrałem. Rano padało, ale potem było nawet piękne słońce. Nie wspominałem jeszcze, że lubię stanąć pod słońce, zamknąć oczy i chłonąć jego energię. Coś w tym musi być, bo zawsze na mnie dobrze działa. Wczoraj po południu stanąłem na drodze między Widawą i Piotrkowem i... chłonąłem. Słońce prosto w oczy. Tam właśnie strzeliłem to zdjęcie...
(Dalej…)

Wycieczka do Sydney...

Marek | Blog Marka | 2010-04-26, 20:29

Taka na niby. Po wiosnę! Nasza też piękna tego roku, ale proszę popatrzeć na australijską. To była wiosna 2007 roku. Z genialnym światłem fotograficznym. Kolejny raz odwiedzałem wtedy Piratów. Byliśmy tuż przed wyprawą do Zachodniej Australii. Zawsze wiedziałem, że trzeba się cieszyć każdą chwilą. Piraccy wynieśli się do Hobart. Też pięknie, ale czy to znaczy dla mnie koniec odwiedzania Sydney?
(Dalej…)

Czas pamiętania...

Marek | Blog Marka | 2010-04-19, 19:19

W radiu powiedziałem, że jeden pogrzeb to żałoba. A 96 pogrzebów? Jak to nazwać... Nie umiem sobie radzić z takim czasem, więc milczałem. W radiu grałem "muzykę ciszy". Spośród tych, którzy zginęli w katastrofie poznałem osobiście trzy osoby. Pana Jerzego Szmajdzińskiego kilka lat temu na Biegu Piastów w Jakuszycach. Od wtedy widzieliśmy się tam prawie każdego roku. Jeden uścisk dłoni na rok. Pozdrowienia i wyrazy sympatii...
(Dalej…)

10.04.10

Marek | Blog Marka | 2010-04-10, 19:19

Tyle dzisiaj ciszy... I żałoby.
(Dalej…)

Lista Przebojów Trójki...

Marek | Blog Marka | 2010-04-09, 19:50

to moje drugie imię. Pewnie nikt, kto nie pracuje w radiu nie wie, jakie to są emocje. Wracanie nie jest łatwe. Dziś w audycji co najmniej jeden raz podałem aDresik do "złotych", co najmniej raz źle podałem godzinę. Zdarza się, a słuchacze to lubią. Mają o czym dyskutować na forach. Pomyłki prezentera to prezenty, które zostają w pamięci.
(Dalej…)

Pięć lat później...

Marek | Blog Marka | 2010-04-02, 21:37

Drugiego kwietnia w 2005 roku była sobota. Tamte dni, to był mój najtrudniejszy czas w pracy radiowej. Muzyka ciszy... Jak grać, co mówić? W piątek pierwszego kwietnia podano komunikat, że Jan Paweł II jest w stanie krytycznym. Zmieniliśmy muzykę w Trójce. To były godziny czekania na następne komunikaty z Watykanu. W sobotę grałem od 16 do 20. Cztery godziny innego radia...
(Dalej…)

24 marka...

Marek | Blog Marka | 2010-03-24, 21:36

W samolocie powrotnym Rzym Warszawa. Spóźnionym… Zacznę jednak od piosenki. „zobacz no, zobacz no, czyje czyje urodziny dzisiaj są!”. Pozdrowienia dla wszystkich jubilatów. Zdrowia! Rankiem obudziły mnie odgłosy hotelu. Przyjemnie obudziły. Po 8 przyjemne śniadanie, a po śniadaniu ostatni spacer po Rzymie. Też przyjemny…
(Dalej…)

Roma Bella...

Marek | Blog Marka | 2010-03-23, 22:56

Cud się zdarzył. Rano byłem na mszy w Bazylice Świętego Piotra, na poziomie dawnej bazyliki, gdzie są groby Papieży, miedzy innymi Jana Pawła II. Msza od 8, potem krótka modlitwa przy grobie Naszego Rodaka. Nie sądziłem, że to będzie aż takie intensywne. Takie niezwykle odświętne. Szymon, dziękuje…
(Dalej…)

Miasta na R: Rzym...

Marek | Blog Marka | 2010-03-22, 20:43

Śniadanie o 8. O 9 zaczął padać deszcz. Chyba nagrzeszyłem. W razie czego mam książkę „Zaklęci w czasie”. O 9.30 przestało padać. Chyba moje grzechy nie były ciężkie. Jest ciepło jak latem. Chodziłem cały dzień w koszuli. Kurtka od deszczu na wszelki wypadek w plecaku. Nie przydała się. Mały deszczyk za to bardzo się przydał. Wiosna buchnęła, jak u nas majem.
(Dalej…)

To miasto Rzym się nazywa...

Marek | Blog Marka | 2010-03-21, 21:21

Spałem 9 godzin. Znaczy dobre miejsce. Okno hotelowe wychodzi na podwórko, czyli nie słychać ruchu ulicznego. Tak lubię. Małe śniadanie kontynentalne i pyszna kawa. Oj tak, chyba wszędzie mają tutaj dobrą kawę. A jakie to istotne, prawda? Nie jestem jakimś kawoszem, ale jeśli piję kawę, lubię, żeby była bardzo gorąca, gorzka, pachnąca…
(Dalej…)

Złota Praga...

Marek | Blog Marka | 2010-03-19, 18:18

To było dwa tygodnie i dwa dni temu... Jeden dzień w Pradze. Obiecałem wrócić do zdjęć, więc wracam. Tym chętniej, że za oknem wreszcie jakieś oznaki wiosny. Mój samochód pokazał dziś 12 stopni. Czy to nie jest zapowiedź najpiękniejszej pory roku? Wytęsknionej... Tak długo było zimno, że teraz już chce się zmiany. Zmiany, zmiany, zmiany... Dziś pół dnia jeździłem po mieście.
(Dalej…)

Zmiana planów...

Marek | Blog Marka | 2010-03-15, 18:47

A miałem być dziś w Sopocie. I wczoraj, i przedwczoraj. Tak, żeby nawdychać się jodu. Ponoć w marcu jest go w powietrzu nad Bałtykiem najwięcej. I wtedy wzmacnia odporność organizmu. Tak miało być... No ale jak mnie mogło nie być na koncercie 30 lecia Perfectu? Pojechałem więc w sobotę do Spodka, wróciłem wczoraj. Całe szczęście, że wczoraj, bo w nocy wróciła zima.
(Dalej…)

Widok z okna dwa...

Marek | Blog Marka | 2010-03-10, 18:55

Z 10 piętra Hotelu "Las" w Piechowicach pięknie widać. Oj, pięknie! A kiedy się tam nocuje 10 razy, to widać jeszcze więcej. Najbardziej spektakularny jest widok na Szrenicę. Z niższych pięter tak ładnie tego nie widać. Wieża hotelu nie miała być aż taka wysoka, ale kiedy Gieniu wchodził na jej szczyt podczas budowy i ciągle nie było widać tego, co chciał zobaczyć, budowano następne piętro...
(Dalej…)

Cień Kobiet...

Marek | Blog Marka | 2010-03-08, 18:48

Czy to my jesteśmy cieniami kobiet, czy jest wręcz przeciwnie? Bez nich nie byłoby nas. Bez nas ich... Serdeczne pozdrowienia. Każdego dnia, także dzisiaj. To był dzień! Wróciłem wczoraj ze Szklarskiej do Warszawy. Cały dzień w samochodzie. W wygodnym fotelu obok kierowcy było bardzo wygodnie, ale kiedy wysiadłem, wysiadł mi kręgosłup. Chodzę trochę dziwnie.
(Dalej…)

Zima trzyma...

Marek | Blog Marka | 2010-03-05, 11:33

można inaczej: dynamiczne warunki pogodowe, nagłe załamanie w pogodzie, i po co tyle śniegu! Wymyślać mogę długo, ale po co? Sypało całą noc. Wyglądało to pięknie, nawet bajkowo, ale efekty są takie, jak widać. Zima, zima, zima... Choć już trochę pachniało wiosną. Niby dzień coraz dłuższy i w kalendarzu marzec, ale zima nie daje za wygraną... Tej nocy zasypało tutaj na biało.
(Dalej…)

Miasta na P: Praha...

Marek | Blog Marka | 2010-03-03, 17:20

Nareszcie mi się udało tam być! Ze Szklarskiej to niecałe dwie godziny jazdy po dobrych drogach. Ależ ta Praga piękna... Zjawiskowa. W kilka godzin można zobaczyć najważniejsze i najpiękniejsze w mieście tylko pod warunkiem, że ma się dobrego przewodnika. Nasz Przodownik Jan był rewelacyjny. Wie o tych miejscach wszystko. A nawet więcej...
(Dalej…)

Beats Of Freedom

Marek | Blog Marka | 2010-02-24, 19:09

Taki tytuł nosi dokumentalny film o historii naszego kraju, pokazanej przez pryzmat muzyki, jaka wtedy powstawała. Historia najnowsza, bo to ostatnich 50 lat - tyle ma polski rock & roll. Nie da się pokazać takiego czasu w 70 minut i dlatego autorzy skupili się głównie na latach 80. Jakże ważnych w naszej historii i naszej muzyce...
(Dalej…)

Chopin ma 200 lat!

Marek | Blog Marka | 2010-02-22, 18:42

Dziś albo za tydzień. Dwieście lat... Piękny wiek. Tak się tylko mówi. Ja za miesiąc będę miał 56. Postępująco. Nie ma takiego wyrazu? Ale ja lubię tworzyć nowe. Kiedy byłem mały 56 to było bardzo, BARDZO dużo. To jednak przez wieki się zmienia. Teraz wydaje mi się, że to jeszcze trochę przed, a nie już po. Dziś było takie słońce, że może już nie muszę pokazywać Kimberley, ale... Jeszcze dwa razy, żeby nie zapeszyć.
(Dalej…)

Extra - Vancouver & Szklarska...

Marek | Blog Marka | 2010-02-19, 18:49

Piątek. Tygodnia koniec i początek... weekendu. Ja to w zasadzie w tych dniach mam same soboty i niedziele. I chyba dlatego cały dzień mi się wydawało, że dziś sobota. Miałem nie pisać, ale Jola i Ewa podesłały mi takie zdjęcia, że nie ma co z nimi czekać. Jola z Vancouver, a Ewa z Sylwestrem z krótkich wakacji "walentynkowych" w Szklarskiej Porębie i okolicach.
(Dalej…)

Popielec...

Marek | Blog Marka | 2010-02-17, 18:33

Znaczy Wielkanoc już za 40 dni? Czas nie czeka na nas! Wywoływanie słońca z Bungle Bungle chyba trochę się udało. W Szklarskiej Porębie dziś świeciło, jak szalone. Warszawa doczekała się zaledwie kilku promieni, ale od razu zrobiło się jakoś jaśniej. Dzień coraz dłuższy, a za 3 miesiące zakwitną kasztanowce. Będą matury. Zawsze coś, zawsze coś...
(Dalej…)

Małysz...

Marek | Blog Marka | 2010-02-15, 18:58

"też się Pan cieszył jak dziecko ze srebra Małysza?" Tak właśnie było... Jest silny i to widać. Już się cieszę na konkurs skoków na dużej skoczni. Pan Adam już od dawna niczego nie "musi". Może dlatego taką przyjemność nam sprawiają Jego sukcesy. A może jesteśmy ich głodni? Za tydzień Król Małysz Drugi mógłby być pierwszym, prawda? Trzymajmy kciuki...
(Dalej…)

Już jutro tłusty czwartek...

Marek | Blog Marka | 2010-02-10, 18:19

Pani na bazarku mi powiedziała: "dziś kupujemy chleb Panie Maku, jutro już tylko pączki!". No tak, ale ja ich nie jadam. Jakoś za szybko to wszystko, święta, Sylwester, Chicago, święta? Jak mus to mus, chleb kupiłem dzisiaj... W albumie ostatnia na razie porcja zdjęć z zimowego "wietrznego miasta". Jakoś podczas tej podróży wiatr (grad!) wcale mi się nie dawał we znaki.
(Dalej…)

Sade...

Marek | Blog Marka | 2010-02-08, 20:55

Chyba już teraz mogę się przyznać, że nie podobała mi się płyta Sade "Lover's Rock". Ta sprzed 10 lat. Wtedy napisałem w recenzji: "jak można słuchać piosenek Sade, w których nie gra saksofon?". Mogę więc napisać, że na taki album, jak "Soldier Of Love" czekałem aż 18 lat, od czasu "Love DeLuxe". No i się doczekałem...
(Dalej…)

Avatar...

Marek | Blog Marka | 2010-02-03, 22:22

Zrobił na mnie wrażenie. Bajka, ale jak ładnie pokazana. Obwiałem się, że po balu i z powodu różnicy czasu zasnę na filmie jak dziecko. Nic z tych rzeczy. I pewnie wybiorę się do kina raz jeszcze. Tym razem po polsku, żeby wszystko zrozumieć. A najchętniej bym wykupił wycieczkę w tamte strony. Czy to możliwe? Nie da się, bo historia ma miejsce w 2154 roku.
(Dalej…)

Pirat Urodzony w Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2010-01-26, 19:19

Chyba dlatego tak dobrze pamiętam o urodzinach kolegi. Najlepszego urodzonym w tym pięknym dniu. Mróz taki, że słychać skrzypienie, nawet w drodze na bazarek. Bazarek prawie pusty. Ale Pani, która sprzedaje wkładki filcowe do butów i sznurowadła stała. Na mrozie. Jak sarenka... Ta z piosenki. Już pojutrze lecę do Chicago. Myślałem, że odpocznę od mrozu.
(Dalej…)

Najgorszy dzień w roku...

Marek | Blog Marka | 2010-01-25, 20:20

Bo depresja, bo mrozi, bo miesiąc od świąt, a banki ponaglają w sprawie spłat kredytów. Tak wymyślono, że 3 poniedziałek stycznia, to ten najtrudniejszy dzień roku. Najgorszy. A dla mnie był fajny. Może dlatego, że ja lubię poniedziałki? Świeciło słońce, samochód odpalił. Na Czerskiej wypiłem dobrą kawę. A na koniec dnia gruchnęła wiadomość, że wracam do Trójki...
(Dalej…)

Dzień Babci... Dzień Dziadka...

Marek | Blog Marka | 2010-01-21, 19:50

Miałem dwie fantastyczne Babcie. Leokadię i Zofię. Babcia to jest Babcia! Wszystkie dziś bardzo serdecznie pozdrawiam. Dziadek to jest Dziadek. Dziś mojemu chrześniakowi Filipowi urodził się Braciszek. Kawał chłopa, bo 4330/58. Rodzicom gratuluję, ale WujDziadek też się cieszy! To był chyba niezły dzień. Trzeba będzie zapamiętać tę datę. Kolejna do kolekcji...
(Dalej…)

Niemen...

Marek | Blog Marka | 2010-01-18, 18:18

Pamięć jednak zawodzi. Trzeba zaglądać do dawnych notatek. 17 stycznia 2004 zmarł Czesław Niemen. To była sobota... Radio podało tę informację o 23. PAP napisała, że Kora powiedziała o tym na Balu Dziennikarzy. Zaśpiewała "Szał niebieskich ciał". A planety... Następnego dnia poprowadziłem w radiu jedną z najtrudniejszych audycji w życiu.
(Dalej…)

Zima, jak za dawnych lat...

Marek | Blog Marka | 2010-01-11, 19:19

Pamiętam z dzieciństwa takie zimy, że jak napadało w listopadzie, to śnieg leżał do marca. Do szkoły chodziło się korytarzami, które trzeba było zrobić w metrowych zaspach na chodnikach mojego małego miasta. A po szkole jeździło się na łyżwach po zamarzniętej rzecze, która wylewała na wiele kilometrów. Jeździło się tak długo, aż nogi odmawiały posłuszeństwa.
(Dalej…)

U nas zima, a w Nowej Zelandii lato...

Marek | Blog Marka | 2010-01-04, 19:11

Słuchacz mi pisze, że w lutym leci do Australii. Chce sprawdzić, czy tam jest tak, jak na moich zdjęciach. No to mamy sukces! Znaczy warto pisać i pokazywać... Słuchaczka mi przysyła kalendarz na nowy rok ze zdjęciami z Nowej Zelandii. Pięknymi zdjęciami... To ja z tęsknoty za tamtymi miejscami sięgam po moje wspomnienia. To było dokładnie pięć lat temu...
(Dalej…)

31 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2009-12-31, 19:19

Od kilku dni zapowiadają, że ma walić śniegiem. U mnie jakoś nie wali. I dobrze. Za to walą już petardy za oknem. Nie da się chyba uciec od Sylwestra. W radiu słychać Top Wszech Czasów. "Epitaph" King Crimson daleko, daleko... Znaki czasów. Czasy jakieś takie sobie. Jakie czasy, taki top. Szampańska zabawa! Jak ja nie lubię tego dnia. Z czego się cieszyć? Że już zaraz będę starszy o rok?
(Dalej…)

Niezbyt Białe Święta...

Marek | Blog Marka | 2009-12-24, 19:51

Wigilia. Znowu w Warszawie. Rano radio... "Jaka Wigilia, taki cały rok". Ponoć ludowe. Znaczy cały rok roboty? Nieźle, bo lubię robotę. Moja choinka latoś nowoczesna. Taki piękny, mały cyprysik. Tradycyjna u mojej Siostry. Tam wszystko tradycyjne. Grzybowa, fasola jaś, kapusta z grzybami, karp smażony, grzyby w mące, śledzie... Nie wspominając o ciastach.
(Dalej…)

Dwa tygodnie przed świętami...

Marek | Blog Marka | 2009-12-10, 19:19

O, jak miło! Znowu jestem... Jesieniozima nie działa na mnie za dobrze, czasami zanikam. Ale jakoś zaraz potem się pojawiam. Nie będę poruszał najważniejszych tematów, bo staram się od nich uciekać. I tak całe życie. Nic to, najważniejsze zdrowie. Przeziębienie mija mi, a nawet już minęło. W samą porę przed sobotnio niedzielnymi mrozami. Ciekawe, czy prognoza pogody się sprawdzi...
(Dalej…)

Wombat...

Marek | Blog Marka | 2009-12-02, 18:18

Miałem ostatnio wiadomość z Gdańska, że Mały Jeremi lubi oglądać moje zdjęcia, a jego faworytami sa wombaty. Piszesz i masz! Akurat podczas ostatniej podróży udało się "ustrzelić" fotoaparatem kilka okazów, więc czemu nie zadowolić Jeremiego? Może innym też się spodobają. Proszę Państwa - oto wombat tasmański...
(Dalej…)

Andrzejki...

Marek | Blog Marka | 2009-11-30, 19:19

Ci Andrzejowie, to mają fajnie! Nie ma Krzyśków, Jacusiów, Marków, czy Wojtków. Wosk się leje w Andrzejki. A w zasadzie w przeddzień tego święta, znaczy wczoraj. Co mi wyszło? Nic, bo nie lałem... Kiedyś się lało (odcinało się!), ale już nie pamiętam, czy mi dobrze wychodziło, czy inaczej. Andrzejom życzę dużo zdrowia i pięknej muzyki.
(Dalej…)

Baraka...

Marek | Blog Marka | 2009-11-25, 17:17

Taki film dzisiaj widziałem. Jest dokumentem naszych czasów. Refleksją, próbą pokazania naszej planety. Tego co piękne, dobre, pozytywne, ale także tego co złe. Do obrazu gra znakomita muzyka w wykonaniu takich artystów jak choćby Michael Stearns (grałem go kiedyś często pod hasłem "muzyczne nasdwoje") czy Dead Can Dance - tutaj rekomendacji i przypomnienia nie trzeba...
(Dalej…)

Sean z Kangaroo Island...

Marek | Blog Marka | 2009-11-23, 18:14

Robił mi zdjęcia. Dwa dni w lipcu. Tam wtedy była zima. Sean McGowan jest Irlandczykiem z pochodzenia. Prowadzi sklep ze sportowym wyposażeniem. Fotografia to Jego pasja, a także w wolnych chwilach możliwość dorobienia. Każdy grosz się liczy, jeśli się chce spełniać marzenia. Woli prowadzić takie życie, zamiast pracować w fabryce. Pewnie też bym wolał...
(Dalej…)

Milion rowerów...

Marek | Blog Marka | 2009-11-19, 18:28

albo i więcej! To Amsterdam. Nie tylko, taka jest cała Holandia. Pamiętam, że kiedy tam byłem jakieś 30 lat temu, to do pracy w fabryce dywanów pod Tilburgiem codziennie jeździłem rowerem. Tak było... A w soboty i niedziele chodziłem do sklepu z płytami i każdego dnia kupowałem jeden album. Analogi... Kansas, Styx, TOTO, Fleetwood Mac, Andrew Gold. Nie mam już tamtych płyt. Analogów pozbyłem się kilka lat temu.
(Dalej…)

Ponieczwartek...

Marek | Blog Marka | 2009-11-12, 18:51

Sam się dziś łapałem na tym. Myślałem, że dziś poniedziałek. Fajnie... Dziś poniedziałek, a już jutro piątek. Tygodnie coraz krótsze. Ale niech tak będzie. Nie lubię listopada. Chyba najbardziej ze wszystkich miesięcy w roku. No chyba, że jestem w Australii. Tam listopad znaczy wiosnę. Najpiękniejszą... Proszę popatrzeć na zdjęcia.
(Dalej…)

Niepodległość...

Marek | Blog Marka | 2009-11-11, 20:20

Na obiad zjadłem rosół i kurczaka. Ulubione jedzenie Marszałka Piłsudskiego. Przypadkiem, bo takie dania właśnie dziś przygotowała moja Siostra. Kurczak luzowany, nadziewany - mistrzostwo świata. Święto Niepodległości spędziłem jednak głównie w samochodzie. Odwiedziłem Mamę w Sieradzu. Lało jak z cebra... A to ci maniebra!
(Dalej…)

09.11.09

Marek | Blog Marka | 2009-11-09, 18:35

Dwadzieścia lat temu runął Mur Berliński. Kiedy dziś JoAśka mnie zapytała na antenie, co wtedy robiłem, nie pamiętałem. Musiałem sięgnąć do notatek. To był czwartek. Miałem nawet jechać do Berlina, ale nie dałem rady. To były bardzo pracowite dni. Niedawno wróciłem z podróży statkiem (z jakim Tadkiem?) po Morzu Czarnym. Do Polski przyleciała z Australii Leah, koleżanka mojego kolegi Ewana...
(Dalej…)

Dwa lata później...

Marek | Blog Marka | 2009-11-03, 19:01

Tak, będę tutaj wracał do Zachodniej Australii, bo to było dokładnie dwa lata temu. Czas... Teraz chyba inaczej patrzę na te zdjęcia. Tak, jakby to się nie zdarzyło. A przecież było! Zapraszam do galerii. Grypa. Nie będę się szczepił, bo coś mi to wszystko podejrzanie wygląda. Ale czy ja się na tym znam? Zapytam mojego doctora. On już na pewno będzie wiedział, co robić...
(Dalej…)

Dzień Wszystkich Świętych

Marek | Blog Marka | 2009-11-01, 18:21

Pierwszy listopada... Rok temu grałem w radiu "listę nieobecności". Dwa lata temu byłem w Australii. Wtedy ten dzień spędziliśmy z Piratami na wyspie Rottnest. Płynie się na nią promem z Fremantle. "Wyspa wakacje". Pogoda jak marzenie. Przejażdżka rowerami. To był miły dzień na końcu świata. Zapraszam do fotogalerii...
(Dalej…)

Tasmański Pirat...

Marek | Blog Marka | 2009-10-28, 18:38

Gunia we Wrocławiu, Eddie w Łodzi, Anka w Melbourne, a Piracki w Hobart. Tak to się plecie... "Nasi" Australijczycy lubią odwiedzać stary kraj jesienią. Ja bym uciekał na Tasmanię albo jeszcze dalej, bo za tym, co mamy za oknem o tej porze roku jakoś nie przepadam. Pirat w ostatni weekend pojechał do South West National Park i zrobił zdjęcia. Podesłał mi ich przygarść, no to się dzielę...
(Dalej…)

Powrót na Kangaroo Island...

Marek | Blog Marka | 2009-10-26, 18:18

Bo tyle mam jeszcze z tego miejsca zdjęć i wspomnień. Dwa dni, jak w innym czasie. 5 i 6 lipca tego roku. Dziś fotografie drugiego dnia. Po cudownej nocy i długim śnie w Fillmore's Lombardy. Już polecałem, ale proszę tam zaglądnąć www.fillmores.com.au To bardzo przyjazne miejsce. Tak jak cała wyspa. Kiedy zasypiam myślę o miejscach ulubionych. Nie wracają w snach, to by było za proste...
(Dalej…)

Między deszczami...

Marek | Blog Marka | 2009-10-22, 18:28

Czwartek. Też piękny dzień, choć dziś właśnie dopadła mnie jakaś melancholia. Deprecha jesienna? Nie dam się, bo już w niedzielę ma być "złota polska" i 17 stopni. Tak mówią "pogodynki" i "pogodyni", ale to im się niestety zwykle nie sprawdza. Wczoraj miało tak być, więc się wybrałem do Szadku. Padało cały dzień. Wiem, woda to życie, ale jak żyć, kiedy za oknem szaro, buro...
(Dalej…)

Jesień w Wilanowie...

Marek | Blog Marka | 2009-10-19, 19:19

Niedziela. Na śniadanie jajecznica z podgrzybkami. Gunia mówiła, że Jej smakowała. Za oknem dżdżyło, ale nie było gadania. Jedziemy do Wilanowa! I dobrze, bo bardzo lubię tamtejszy park. Jaki jest o tej porze roku? Proszę popatrzeć. To był cudowny dzień. Trafiła nam się zjawiskowa pogoda. Czasem słońce, więcej mgieł. A jak wyszły zdjęcia?
(Dalej…)

Dwa lata minęły...

Marek | Blog Marka | 2009-10-15, 19:19

Dwa lata pisania w tym miejscu. Od razu podziękuję za wszystkie miłe i sympatyczne sygnały od Czytelników. Jakaś dziennikarka zapytała mnie ostatnio: "po co to Panu?". Nie bardzo wiedziałem co Jej odpowiedzieć. Taki dziennik/nocnik uzależnia, także piszącego. No i stało się. Wpadłem w sidła uzależnienia "od pisania i pokazywania zdjęć". Głównie z Australii...
(Dalej…)

Pierwszy śnieg...

Marek | Blog Marka | 2009-10-14, 18:35

Ależ to był dzień! I znowu nie pojechałem do Szadku. Tydzień temu deszcz, dziś śnieg. Kiedy zaczęło sypać za moim oknem jakoś tak około 7 rano myślałem, że to jakaś pomyłka. Że już zaraz przestanie. Nie przestawało, a zrobiła się z tego nawet zadymka. O 11 pojechałem na lotnisko. Tam miałem odebrać Edka, który leciał z Melbourne do Warszawy przez Singapur i Frankfurt...
(Dalej…)

Tasmania...

Marek | Blog Marka | 2009-10-12, 20:20

Jest piękna. Niezwykła i niesamowita. Żyją tam takie zwierzęta, rosną takie rośliny, które nie występują nigdzie indziej. Diabeł Tasmański, Huon Pine... Choćby te. No i mieszkają tam Piraci. Trzy miesiące minęły od zrobienia tych zdjęć. Ile jeszcze odkryć? Ile pięknych wspomnień? Najpiękniejszych. Wracaliśmy właśnie z Lemon Thyme, z Cradle Mountain do Hobart...
(Dalej…)

Basia na koncercie w Warszawie...

Marek | Blog Marka | 2009-10-08, 18:36

Trzeba będzie zapamiętać tę datę. 6 października 2009. Prawie dokładnie 15 lat i 15 minut po koncercie promującym album "The Sweetest Illusion". Wtedy też byłem w Kongresowej. Wtedy chyba nie miałem takiej tremy. Za to tym razem Basia miała mniejszą. Była już po bardzo udanym występie w Zabrzu. Nic nie mogło się nie udać. Prawie nic. Miałem tylko wejść na scenę i w krótkich żołnierskich słowach przywitać zespół...
(Dalej…)

Sting i powrót na Kangaroo Island

Marek | Blog Marka | 2009-10-05, 19:19

Czyli co ma piernik do wiatraka. Do wiatraków też wrócę, już za 5 tygodni. Nowy album Stinga będzie piękny i świąteczny. Pachnie Bożym Narodzeniem... Nie za wcześnie? Czas tak szybko płynie i nie czeka na nas. Michael McDonald też już wydał gwiazdkową płytę. Sting odleciał... W przenośni i dosłownie. A na pewno nic już nie musi...
(Dalej…)

No to lecę!

Marek | Blog Marka | 2009-10-01, 18:58

Ale tylko we wspomnieniach. Tak, ciągle mam jeszcze kilka zdjęć z Australii do pokazania. Kununurra... Jedno z moich najsilniejszych wspomnień, a prawie nie mam zdjęć. Trzeba będzie tam wrócić. Na razie wracam tymi zdjęciami. Dlaczego? Ostatniej nocy śniło mi się to miejsce. To chyba dobry powód, żeby powspominać. A za oknem deszcz... Mieli grzać od poniedziałku, a dziś już czwartek...
(Dalej…)

Lubię poniedziałki i już...

Marek | Blog Marka | 2009-09-28, 18:16

Dziś na dodatek była taka piękna pogoda. To mógł być ostatni taki piękny dzień lata, które bezpowrotnie minęło. Nie ma się co oglądać za siebie! Napisał dzielnie i sięgnął po zdjęcia z Barossa Valley z 4 lipca tego roku. No bo jednak wspomnienia są najpiękniejsze. To były "4 pory roku w jeden dzień". Nie mam tylko zdjęć w deszczu, bo aparacik sobie z nimi nie radził...
(Dalej…)

Barossa Valley...

Marek | Blog Marka | 2009-09-24, 19:30

Wczoraj Gniezno, a dziś powrót do Australii... Gniezno "jak po ogień", ale za to na bardzo sympatyczne spotkanie ze słuchaczami radia. Nie zginie, jeśli mamy takich fanów. Co to jest radio? Dlaczego ciągle chcemy go słuchać? Dużo pytań. I dobrze... Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęć w mieście, a starówka wygląda imponująco. Znaczy będzie następny raz.
(Dalej…)

Siatkówka

Marek | Blog Marka | 2009-09-14, 18:55

Się grywało! Głównie w liceum, w Zduńskiej Woli. Ma się 191 centymetrów, więc mimo średnich umiejętności byłem wybierany do drużyny prawie w pierwszej kolejności. Liczył się zasięg ramion. Nasi Mistrzami Europy. Tak, wzruszyłem się wczoraj, tak jak cała Polska. Nawet miałem dziś ochotę jechać na lotnisko albo pod Pałac Kultury...
(Dalej…)

Powrót do Cradle Mountain...

Marek | Blog Marka | 2009-09-12, 18:18

Na zdjęciach oczami Piratów. Kayah była dziś u mnie w radiu, żeby opowiedzieć o nowej płycie. Lubię rozmawiać z Kayah. Zapis naszego spotkania już wkrótce na tej stronie. Na razie polecam rozmowę z Basią sprzed tygodnia. Jakiś taki ten dzień dziś "niezaspecjalny". Może to spadek ciśnienia, może pogoda za oknem, może wczoraj zjedzona ryba? A może po prostu wrzesień?
(Dalej…)

Policzko 09.09.09

Marek | Blog Marka | 2009-09-10, 19:12

Taki wyjątkowy dzień. Pojawiły się zremasterowane The Beatles dzieła wszystkie, a ja postanowiłem zapamiętać tę datę podróżą do miejsca, gdzie ponad 40 lat temu spędzałem prawie każde wakacje. U Dziadków Kopciów na Policzku. To taka mała wioska koło Przedborza. Wtedy koniec świata, wczoraj dwie godziny szybkim samochodem...
(Dalej…)

Stóg Izerski...

Marek | Blog Marka | 2009-09-07, 19:51

To był poniedziałek tydzień temu. Ostatni dzień sierpnia. Piękny... Boże, jaki piękny. Dostałem w prezencie od losu trzy takie dni w Szklarskiej i okolicach. Wreszcie przyszła pora na Stóg Izerski. Przyznaję - byłem tam pierwszy raz. Gondolą na górę "frunie się" kilkanaście minut. Może nawet krócej. Przez małe okienko da się robić zdjęcia. To najważniejsze...
(Dalej…)

Mysłakowice znaczy len...

Marek | Blog Marka | 2009-09-05, 18:38

Zaczęło się kilka lat temu, kiedy Grażyna Dobroń zabrała mnie ze Szklarskiej Poręby do sklepu lnianego w Mysłakowicach. Już wtedy było dobrze, ale teraz len, znaczy najlepsze na świecie ręczniki. Tak, tak, właśnie ręczniki. Ale nie tylko. Wspaniała jest pościel lniana, bardzo fajne koszule, spodnie, nawet skarpety. Niemożliwe? Proszę sprawdzić...
(Dalej…)

Skała...

Marek | Blog Marka | 2009-09-03, 18:42

Kayah wydaje nowy album. Za 11 dni. Dziś posłuchałem "Skały" pierwszy raz. Jestem pod ogromnym wrażeniem. To jest na pewno jedna z moich ulubionych płyt roku. Już teraz... Kayah będzie moim gościem w radiu w następną sobotę. W tę najbliższą porozmawiam z... Basią. Przede wszystkim o Jej koncertach w Polsce na początku października.
(Dalej…)

Pałac w Wojanowie...

Marek | Blog Marka | 2009-09-02, 20:33

Jest piękny. A nawet zjawiskowy... Jak dobrze, że i takie miejsca da się "ocalić od zapomnienia". Jestem, jestem... Bardzo intensywne były te ostatnie dni. Nie było czasu na dzielnie się wrażeniami. Ale już jestem w domu i mogę napisać, pokazać... No to bardzo proszę! W Szklarskiej i okolicach byłem od soboty do dziś. Wylosowałem 3 dni pięknej pogody.
(Dalej…)

Pożary...

Marek | Blog Marka | 2009-08-26, 18:25

Kiedy byłem "taki malutki" i mieszkałem w Szadku panicznie bałem się pożarów. Myślałem, że każdy dom musi przejść przez "ogień". A u nas jeszcze się nie paliło... Kiedy Jedynka podawała latem komunikat przeciwpożarowy po wiadomościach o 18, zawsze znalazłem powód, żeby wyjść z domu. Na przykład na śliwki do ogrodu, albo na rynek. Centralne miejsce miasteczka...
(Dalej…)

8 dni 8 medali...

Marek | Blog Marka | 2009-08-22, 20:40

Nasi na medal! Na Mistrzostwach Świata w Lekkoatletyce w Berlinie oczywiście. Nic się nie zmieniło. Kiedy mogę - oglądam. Wczoraj nie udało mi się jednak zobaczyć radości naszego Skoczka Młodziaka. A tak pięknie się cieszył. My fani zresztą też. 232 centymetry, a radości fura. Sport jest piękny, a jego oglądanie daje mi wiele przyjemności.
(Dalej…)

Mitchell Plateau

Marek | Blog Marka | 2009-08-19, 18:31

Dzień za dniem. Godzina za godziną. Pojutrze miną dwa tygodnie od mojego powrotu z Australii. Ciągle myślę o tej podróży, ciągle jeszcze nią żyję. Stąd kolejna porcja zdjęć w fotoalbumie. Mam ich jeszcze trochę. Będę je pokazywał w kolejnych wpisach. 22 dzień lipca spędziłem w pierwszym niezwykłym miejscu Parku Narodowego Kimberley...
(Dalej…)

Madonna w Warszawie

Marek | Blog Marka | 2009-08-15, 18:08

Jest od wczoraj, będzie do jutra. Dziś jest ten dzień. Pierwszy koncert Artystki w naszym kraju. 23 piosenki, w tym pewnie "Celebration", zapowiadająca kolejny zestaw Jej największych przebojów. Na zdjęciu autograf "dla Marka" sprzed 15 lat. To było w Paryżu 10 października 1994 roku. Przyleciała na promocję albumu "Bedtime Stories". Wywiady z dziennikarzami Europy odbyły się w Hotelu Ritz. I ja tam byłem...
(Dalej…)

Urodziny Aliny...

Marek | Blog Marka | 2009-08-13, 18:32

To właśnie dziś, dziś, dziś... Życzyłem Jej zdrowia, szczęścia, pomyślności i... urodzaju grzybów. Bo jest z Niej wszak grzybiareczka, jak ta lala! A tu latoś nic tylko kurki i kurki. W skupie po 7, na bazarku po 22 złote za kilogram. A gdzie podgrzybki, prawce, koźlaki, krawce? Będą jesienią. I tego sie trzymam, bo jak na razie zamrażarka pusta. Przy okazji najlepszego wszystkim dziś urodzonym...
(Dalej…)

El Questro, Emma Gorge

Marek | Blog Marka | 2009-08-10, 18:21

Był 1991 rok. 22 latek z Wielkiej Brytanii poślubił Australijkę i kupił El Questro za milion dolarów. Postanowił w tym miejscu zrobić raj na ziemi. Chyba mu się udało. Na pewno mu się udało. W 2005 roku sprzedał ten raj za 17 milionów. I teraz żałuje... Ponoć chce go odkupić, ale za ile? I ja tam byłem, zdjęcia robiłem. A teraz się nimi dzielę. Proszę oglądać...
(Dalej…)

Jetlag...

Marek | Blog Marka | 2009-08-08, 17:42

Prawie zawsze mnie łapie po powrocie z dalekich krajów. Po długich lotach miesza mi się ze spaniem. Prawie zawsze... Wczoraj wytrzymałem do północy i przespałem do 6. Nieźle. Dziś też nie padłem. Może uda się ominąć przygody z niespaniem? Oby... Mam robotę, nie ma czasu na jetlag. Wracam do obu list, na stronie i w Złotych Przebojach. Na zdjęciach dziś wracam do Bungle Bungle. To było dokładnie dwa tygodnie temu. Jedno z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie widziałem...
(Dalej…)

Już w domu!

Marek | Blog Marka | 2009-08-07, 15:53

Wszędzie dobrze, ale... Z Melbourne do Bangkoku 8 godzin i 40 minut. Tam półtorej godziny na rozprostowanie kości. Sałatka owocowa. Lot z Bangkoku do Wiednia to dokładnie 10 godzin i 10 minut. Po kolacji (kto je cokolwiek o 4 nad ranem?) padłem. To był raczej letarg, niż sen. Gdyby nie to, że jednak coś mi się śniło, to bym myslał, że nie spałem.
(Dalej…)

Ostatni przystanek – Melbourne

Marek | Blog Marka | 2009-08-03, 09:43

poniedziałek, 3 sierpnia 2009
A dzień dobry! Tak wyszło, że w Melbourne mam słaby zasięg i postanowiłem sobie zrobić tydzień wakacji. Także od pisania, internetu... Takie leniuchowanie. Zresztą, muszę nabrać dystansu do tego, co widziałem, do zdjęć, żeby zacząć o tym wszystkim pisać. Na razie zdjęcia w laptoku, będę je pokazywał już od soboty. A ja odpoczywam po wakacjach! Basen, spa, spa-cery po mieście. Melbourne wygląda inaczej zimą. Chyba nawet piękniej, bo zielono.

(Dalej…)

Bungle Bungle

Marek | Blog Marka | 2009-07-28, 08:19

Jest wtorek, 28 lipca 2009.
Koniec mojej przygody w Kimberley. Katherine odwiozła mnie z Emma Goerge Resort do Kununura samochodem. Najpierw Gibb River Road, a potem Great Northern Highway. Stąd dziś po południu lecę przez Darwin do Melbourne. Powrót do nowoczesności. Te ostatnie dni w skrócie wyglądały tak:
Czwartek 23 lipca. Łodzią po Ord River od Lake Argyle do Lake Kununura. Niezwykle piękny zachód słońca...

(Dalej…)

Kununurra

Marek | Blog Marka | 2009-07-23, 08:16

wtorek, środa, czwartek 21-23 lipca 2009
Przedwczoraj i dziś. Depresyjne miejsce i gorąco jak diabli. Ponad 30 stopni zima, znaczy w porze suchej. 47 % mieszkańców miasteczka to Aborygeni. Nie mam nic przeciw nim, ale chyba się ich trochę boję. Zobaczyć takie twarze po zmroku? Nie polecam...
Wczoraj za to raj na ziemi, czyli Mitchell Plateau z jednym z najpiękniejszych wodospadów jakie widziałem. Wyprawa do nich trwała jakieś 3 godziny. Same piękne widoki po drodze. Ponad 35 stopni, bo szliśmy od 10 do 13. To był jeden z niewielu dni w moim życiu, jeśli nie jedyny, kiedy wypiłem ze 3 litry wody. Woda jest pyszna! I dobra dla ciebie...

(Dalej…)

Deszcz

Marek | Blog Marka | 2009-07-21, 08:17

wtorek, 21 lipca 2009
W porze suchej tutaj to rzadkość. Niebo było wczoraj przed zachodem słońca zjawiskowe. Dawało wiele szans moim oczom i aparacikowi. Poszedłem w drugą stronę Cable Beach. Tam gdzie jeżdżą 4x4 i chodzą wielbłądy. Znaczy można się na nich przejechać w zachodzącym słońcu. Na to akurat nie miałem ochoty, ale ładnie się ustawiają do zdjęć. Myśli się kłębią w głowie, kiedy się obcuje z takimi miejscami. O życiu, o człowieku, przyrodzie, słabościach i mocy. Tylku nas na świecie, każdy ma swój mały świat i stara się go jakoś zorganizować.

(Dalej…)

Broome

Marek | Blog Marka | 2009-07-20, 11:04

niedziela, poniedziałek 19 - 20 lipca 2009
No to mam prawdziwy lipiec. Dziś jest tutaj 29 stopni, słońce świeci jak szalone, wiatr wieje, nie ma dużej wilgotności, da się żyć! Przerzut z Hobart do Broome, to znaczyło obudzić się o 4.30. Lot z Hobart do Melbourne półtorej godziny. Tam chwila z Anka i Edkiem, oddałem jednak laptoka, kurtkę, cieple ciuchy... Lot z Melbourne do Broome to 4 i pół godziny. Cofam zegar o 2 godziny. Tutaj środek sezonu! Jak u nas w Sopocie i Zakopanem razem wziętych. Od razu w autobusie z lotniska zostawiłem przez zapomnienie polarek z Bryanem Adamesm "On A Day Like Today". Pani w hotelu powiedziała, że Pan Kierowca odwiezie, ale czy on mi tutaj potrzebny?

(Dalej…)

Cradle Mountain

Marek | Blog Marka | 2009-07-18, 09:51

środa, czwartek, piątek, sobota 15 - 18 lipca 2009
Wylosować trzy takie dni… Bezcenne! Nie dość, że prawie nie było zimy, a wszyscy przestrzegali, że zmarzniemy jak psi, to na dodatek pogoda była jak na zamówienie. Na 365 dni w Cradle Mountain 300 dni pada. Albo deszcz albo śnieg. Tym razem nas oszczędziło. I mocno nagrodziło. Na środę zaplanowaliśmy, znaczy Gunia, nasza „przodowniczka – przewodniczka” zaplanowała, trudny spacer na trasie Overland Track. To takie przejście z Cradle Mountain do Lake St.Clair. Sześć dni marszu w niespecjalnie łatwych warunkach. Myśmy zrobili tylko ten pierwszy dzień. Ponoć najbardziej spektakularny, jeśli chodzi o widoki… Ale było!

(Dalej…)

Champagne Falls

Marek | Blog Marka | 2009-07-17, 11:37

wtorek, 14 lipca 2009
Jesteśmy w Lemonthyme Lodge, jakieś 4 godziny od Hobart. W środku buszu. 8 kilometrów od drogi prowadzącej do Parku Narodowego Cradle Mountain. Piękne miejsce. Drewniane domki. Wygodne. Bez radia, TV, zasięgu telefonów i internetu… Stąd to spóźnienie w dzienniku. Także trochę przez Kicię, bo ciągle mnie zagaduje i nie mam czasu usiąść do komputera. Na śniadanie Eggs Benedict. Pycha, ale pewnie za dużo cholesterolu. Kto by się tym przejmował w wakacje.

(Dalej…)

Mt.Wellington we mgle…

Marek | Blog Marka | 2009-07-12, 10:14

niedziela, 12 lipca 2009
Wczoraj byłem na Salamanca Market, potem w porcie, ale było szaro i zdjęcia może mało atrakcyjne. Dziś rano pojechaliśmy na Mount Wellington. To jest góra, którą widać na prawie wszystkich pocztówkach z Hobart. A za to z góry jest piękny widok na miasto. No ale nie dziś. Była piękna mgła i deszcz. Widoczność prawie żadna, ale zdjęcia w tych warunkach zrobione – niepowtarzalne. Było zimno. Wreszcie wiem, że tutaj jest zima. Przydały się rękawiczki i czapka. A to dopiero wstęp do prawdziwej zimy. Jutro jedziemy do Parku Narodowego Cradle Mountian. Pięknie wyglądał latem, jaki będzie zimą? Pewnie w śniegu…

(Dalej…)

Dzień na Bruny Island…

Marek | Blog Marka | 2009-07-10, 19:23

piątek, 10 lipca 2009
Pięknie i zimno, jak diabli. Nawet jeśli nie było poniżej zera, to wiatr zrobił swoje. Na wyspę płynie się promem. Nasz był o 11.05. Na wyspie mieszka coraz więcej ludzi, ale to raczej wyspa wakacyjna. Kiedyś byłem tutaj z Gunią, ale było lato i płynęliśmy wokół wyspy statkiem. Z jakim Tadkiem? Tadek akurat jest w Polsce. Tym razem wycieczka z Pirackim. Objechaliśmy wyspę dookoła. Za każdym zakrętem sesja zdjęciowa. Baterii wystarczyło, karty na zdjęcia też. Strzeliłem ze 300 razy. Trzeba robić zapasy na zimę.

(Dalej…)

Hobart, stolica Tasmanii…

Marek | Blog Marka | 2009-07-09, 15:25

czwartek, 9 lipca 2009
Wakacje, słodkie wakacje. W środku ichniej zimy. Ale jaka to zima? Proszę popatrzeć na zdjęcia. Jest pięknie, po prostu pięknie. Spałem długo i chłodno, bo za oknem było około zera. W dzień temperatura dochodziła pewnie nawet do 20 stopni w słońcu. Pojechaliśmy z Piratami na lunch do Peppermint Bay. Ja ciągle jem rybę i bardzo mi smakuje. Trevalla albo coś podobnego. Białe mięso, bez ości i nie pachnie zbytnio rybą. Tak lubię… Do ryby kieliszek Sauvignon Blanc. Cudownie pasuje. No i sesje zdjęć po drodze.

(Dalej…)

Piotra, Pawła, Wita...

Marek | Blog Marka | 2009-06-29, 20:47

Korzeń usycha u żyta. Takie przysłowie z sieradzkiego. Jak ja nie lubię się pakować przed podróżą! A może są jakieś wyspecjalizowane firmy, które to załatwiają? Za późno tym razem... Dam sobie radę sam. Za oknem burza, w Radiu Smooth Jazz Cafe Jon Anderson śpiewa "Hold On To Love". Zaraz będzie "Say Goodbye Today" Carole King. Po prostu pięknie...
(Dalej…)

Michael Jackson...

Marek | Blog Marka | 2009-06-27, 17:30

Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał powiedzieć przez radio, że Michael Jackson nie żyje. Przecież jestem starszy od Niego! Nie ma dobrej pory na umieranie, ale 50 lat to na pewno za mało? Kiedy wczoraj o 6 rano usłyszałem w radiu o Jego śmierci, nie bardzo mogłem w to uwierzyć. Chyba dopiero potwierdzenie tego u Kuźniarka uświadomiło mi, że to się stało. Już nie ma Michaela Jacksona...
(Dalej…)

Strange Weather...

Marek | Blog Marka | 2009-06-13, 18:40

... Glenn Frey śpiewa na tubie i to prawda. Dziwna pogoda... Połowa czerwca, a tu 10 stopni i deszcz. Taki czerwiec. Lato przyjdzie dopiero za 8 dni. Będzie pewnie jak zwykle piękne. Na razie mamy kapryśną wiosnę. Proszę na siebie uważać, bo łatwo się przeziębić. Szkoda na to czasu. No i mamy koniec długiego weekendu. Ja jeszcze jutro do Kutna, w odwiedziny do rodziny...
(Dalej…)

Puste miasto...

Marek | Blog Marka | 2009-06-11, 18:50

Boże Ciało. Jak zwykle była piękna pogoda. Mimo zapowiedzi deszczu, burzy, chłodu, grzmotów... Cudowny dzień. I pustka na ulicach. Poszwędałem się tak bez celu. Tam gdzie mnie nogi poniosły. Trochę ponad godzinę. Piękny czas. Wczoraj szukałem jakiegoś zdjęcia z Nowej Zelandii i doszedłem do wniosku, że coś za mało moich stamtąd relacji. No to bardzo proszę. Panie, Panowie - Nowa Zelandia.
(Dalej…)

Wybory...

Marek | Blog Marka | 2009-06-07, 18:36

Całe nasze życie, to wybieranie, prawda? "life is all about choices". Wybory sprzed lat 20 wspominaliśmy na czwartkowym koncercie w Warszawie. Inni w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu... Proszę pooglądać zdjęcia. Podoba mi się pomysł toastu za ojczyznę 4 czerwca o 20. Za rok na pewno go spełnię prawdziwie. Tym razem spełniałem herbatą zieloną z "Pekinu".
(Dalej…)

Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2009-05-31, 14:28

Ze szkoły podstawowej pamiętam piosenkę "Zielone Świątki, rallala...". Ktoś to jeszcze też pamięta? A może to mi się tylko śniło. Lubię śnić. Lubię wracać do miejsc ulubionych. Wczoraj wróciłem z Bydgoszczy jakoś po 19 i padłem jak "dwie dychy". Dlatego dziennik dopiero dziś. Jak dobrze, że "Smooth Festival Złote Przeboje - Bydgoszcz 2009" już za mną...
(Dalej…)

W ogrodach już lato...

Marek | Blog Marka | 2009-05-25, 18:34

Ależ to była piękna niedziela! Prognoza pogody nie sprawdziła się jak zwykle. Na szczęście. Potrzebny mi był taki właśnie już prawie letni dzień. Samochód pokazywał nawet 23 stopnie. Słońce świeciło, co widać na zdjęciach. Bliska rodzina daleko mieszkająca (kiedyś Vancouver, teraz okolice Toronto) chciała zapalić znicze na grobach Ciotek...
(Dalej…)

Basia, Anomalia & Kayasia

Marek | Blog Marka | 2009-05-23, 18:46

Nie ma takiego tria, ale kto wie? Dziś w samo południe w naszym "złotym" studiu spotkały się Basia, Anna Maria Jopek i Kayah. Zawsze marzyłem o takim spotkaniu. O tym, że Basia będzie u mnie w tę sobotę wiedziałem od kilku tygodni. Od kilku tygodni starałem się zaprosić Kayah do mojej audycji. Management powiedział: 23 maja to jedyna wolna sobota Artystki w maju...
(Dalej…)

Tak tylko...

Marek | Blog Marka | 2009-05-21, 18:53

... żeby dać znak. Jestem, żyję z dnia na dzień. Mocno u mnie przyspieszyło. Za tydzień już będę w Bydgoszczy. We czwartek otwarcie wystawy zdjęć "Australia okiem Niedźwiedzia". Tej samej, która miała premierę w Zielonej Górze. W piątek Smooth Festival. Czy mam pietra? Mam... Jak zawsze. Widać człowiek, w tym nie-dźwiedź tak jest zbudowany.
(Dalej…)

Żak ma 50 lat!

Marek | Blog Marka | 2009-05-18, 16:16

Studenckie Radio "Żak" Politechniki Łódzkiej. Tak, to było moje pierwsze radio... W ostatni weekend świętowaliśmy 50 urodziny stacji. Było 50 godzin specjalnego programu. Ja swoje dwie godziny zagrałem w sobotę od 17 do 19. Można to było nawet zobaczyć. "Nowoczesność w domu i zagrodzie". Było pięknie i miło. Proszę popatrzeć na zdjęcia...
(Dalej…)

Eurowizja

Marek | Blog Marka | 2009-05-14, 19:21

Pamięć mam dobrą. Zwłaszcza jeśli idzie o pamiętanie dawnych faktów. Najbardziej kibicowałem Cliffowi Richardowi, kiedy w 1968 roku w konkursie śpiewał "Congratulations". Przegrał wtedy z Massiel z Hiszpanii. Jej piosenka "La, la, la" była fajna, ale żeby wygrać z Cliffem? To było prawie niemożliwe. "Prawie niemożliwe" w tym konkursie jest możliwe co roku. W maju...
(Dalej…)

K jak Kazimierz...

Marek | Blog Marka | 2009-05-11, 20:02

Bo L jak Lublin już kiedyś był. Pojechałem rano do Lublina na spotkanie ze studentami dziennikarstwa w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji. Czasem tak mam. Warto spotykać młodych ludzi. Może uda się im coś podpowiedzieć. Dzień był długi i piękny, wiec zamiast lunchu wybrałem drogę powrotną do Warszawy przez Kazimierz. Tak dawno mnie tam nie było...
(Dalej…)

Dzień zwycięstwa...

Marek | Blog Marka | 2009-05-09, 17:45

9 maja. Kiedyś były parady wojskowe. Dziś telewizja pokazała taką z Moskwy. Jak za dawnych lat. Demonstracja siły? Już raczej nie. Przyzwyczajenie do tradycji. Inna TV pokazała, że za rezerwację stolika w modnym moskiewskim klubie trzeba zapłacić 10 tysięcy dolarów. Świat oszalał? Nie, to raczej my ludzie jesteśmy dziwni. Świat ciągle piękny, co widać na moich zdjęciach...
(Dalej…)

Skalne Miasto

Marek | Blog Marka | 2009-05-06, 14:02

Miejsce niezwykłe. Latam po świecie w poszukiwaniu takich, a tu bardzo proszę. Trochę za granicą. W Czechach. Słabo oznakowane, trudno osiągalne, ale warto się tam wybrać. Niekoniecznie takiego dnia, kiedy w całej okolicy nie ma prądu, bo nici z kawy, ale najważniejsze jest oglądanie. Mnie się to zdarzyło wczoraj... Kolejny piękny dzień, choć ciągle prawie bez słońca.
(Dalej…)

Kto wyłączył słońce?

Marek | Blog Marka | 2009-05-04, 21:33

Góry, to są góry... Las, to jest las! Tutaj wszystko się może zdarzyć jednego dnia. Tak jak dzisiaj. Wczoraj słońce, dzisiaj deszcz. Ten ostatni bardzo potrzebny, niech więc pada. Na dodatek mam takie zakwasy po wczorajszym spacerze, że taki dzień lenistwa jest w samą porę. Wprawdzie byłem umówiony w Chatce Górzystów, ale co ja mogę Panie Lucku, kiedy leje deszcz jak z cebra...
(Dalej…)

Niedziela w górach...

Marek | Blog Marka | 2009-05-03, 20:08

Słowo się rzekło, trzeba pisać. Laptoś w "Lesie" podłączony, jak widać. Wczoraj bardzo szybki LOT z Warszawy do Wrocławia. Na pokładzie tylko 16 osób, w tym Doda (ta Doda Elektroda) i Patrycja Markowska. To co by było, jak by spadł? Doda powiedziała we Wrocławiu: "jak was zobaczyłam na lotnisku, wiedziałam, że nie będzie żadnej katastrofy".
(Dalej…)

1 maja...

Marek | Blog Marka | 2009-05-01, 11:11

Święto pracy, więc jestem! Obudził się piękny dzień. W radiu gra muzyka, właśnie się skończyła cotygodniowa porcja nowości Smooth Jazz Cafe. Nigdy nie słucham, bo nie mam czasu. Dziś mam czas. Lista za 8 godzin. Jutro po audycji lecę na kilka dni do Szklarskiej Poręby i okolic. Znaczy jutro nie będzie wpisu... Będzie w niedzielę wieczorem. Z nowymi zdjęciami. Dziś fotografie sprzed dwóch lat...
(Dalej…)

Świńska grypa z Meksyku

Marek | Blog Marka | 2009-04-27, 17:17

Czy niedźwiedzie na nią zapadają? Pani Magda napisała mi, że niedźwiedzie tylko na niedźwiedzią i to na przednówku. Znaczy mam ją w tym roku już z głowy. Tego się będę trzymał. Gdyby był już 2012 (kalendarz Majów z Meksyku), to bym się trochę przestraszył, a tak? Będę mył ręce, nie bratał się z kichającymi i może jakoś przetrwam najgorszy czas....
(Dalej…)

Od soboty do soboty...

Marek | Blog Marka | 2009-04-25, 17:17

A tak jakoś zleciało! W poniedziałek, przyznaję, że mi się nie chciało, we wtorek trzeba napisać felieton o życiu do branżowej, radiowej "gazetki ściennej", środę spędziłem w Szadku, a we czwartek komputer odmówił posłuszeństwa. No cóż, bywa i tak. Piątki mam zajęte na listę przebojów, a dziś już następna sobota. Taka to robota...
(Dalej…)

Wiosenna miłość...

Marek | Blog Marka | 2009-04-18, 18:25

Jestem już w takim wieku, że zdarza mi się coraz rzadziej. Tym bardziej cieszy. Nazywa się Melody Gardot. Już jej ubiegłoroczna płyta "Worrisome Heart" bardzo mi się podobała, ale ta nowa "My One & Only Thrill" po prostu mnie wbiła w fotel. Melody ma zaledwie 24 lata. Od 5 lat jest niepełnosprawna. Jechała na rowerze, potrącił ją samochód.
(Dalej…)

Taka sobie środa...

Marek | Blog Marka | 2009-04-15, 17:22

Niby świeci piękne słońce. Świat się budzi do życia. Za dwa dni polska premiera albumu Basi "It's That Girl Again". Za oknem cudowny kwiecień. Żyć się chce... Znaczy tak być powinno. Ale jakoś tak dziwnie. Wszystko dziwi, nie cieszy nic. "Innej pory nie będzie". A może to jakaś tęsknota? Tak, to musi być to. W celu poprawienia zakupiłem bilet do Szklarskiej...
(Dalej…)

I już Wielkanoc!

Marek | Blog Marka | 2009-04-11, 17:32

Sobota, to mój dzień. I piątek to mój dzień. Wczoraj "muzyka ciszy" zamiast listy przebojów. Dziś piosenki-pisanki. Samo dobre, samo piękne. Będzie to pewnie widać w moim topie. O wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą? Ostatnio jakoś nie przepadam za świętowaniem. Znaczy lubię się zagubić w myślach, ale to całe zawracanie głowy z przygotowaniami, zakupami, to nigdy mi się nie podobało...
(Dalej…)

Wielki Czwartek '09

Marek | Blog Marka | 2009-04-09, 17:17

A ja ciągle pod wrażeniem płyty Beaty Bednarz "Pasja miłości". Album na Wielki Tydzień. Tak, zdecydowanie tak. Będę grał tę muzykę w radiu. Jutro i pojutrze. Mam też nowości z Chicago. Stevie Nicks (świetna!), Prince (3pack), Chris Botti (znakomity koncert z Bostonu). Jest czego słuchać. Rano poszedłem na zakupy na bazarku. To już też takie trochę uzależnienie...
(Dalej…)

Australia na wielkim ekranie...

Marek | Blog Marka | 2009-04-06, 17:35

... wygląda równie pięknie i niezwykle, jak w rzeczywistości. Oglądnąłem wreszcie "Australię". Warto było czekać. Ja pewnie inaczej oglądam ten film, bo tam byłem. Już 10 razy. I wiem trochę o tym fascynującym kontynencie. Widziałem Aborygenów na żywo. Znam ich historię. Moim zdaniem film jest wspaniały.
(Dalej…)

To był tydzień!

Marek | Blog Marka | 2009-04-04, 19:23

Z jakiej to audycji radiowej ten zakrzyk? Z bardzo dawnej i już jej nie ma na antenie. To była "Muzyka i aktualności". No to tak jak dziś w moim wpisie. 7 dni się nie odzywałem, bo tak jakoś wyszło. Nie ma o czym pisać, nie ma dziennika. Choć czas płynie... Byłem w Bydgoszczy, byłem w Trójce na 47 urodzinach. Wzruszałem się na koncercie Raz Dwa Trzy.
(Dalej…)

Lotnisko...

Marek | Blog Marka | 2009-03-28, 19:03

Etiuda zamknięta. Małe lokalne lotnisko, a kiedyś? Tam wracałem z Amsterdamu w 1976 roku. Z mojego pierwszego lotu. Stamtąd odbywałem moje najpiękniejsze podróże. Indie, Nepal, Singapur, Malezja, Tajlandia. Ale także pierwszą podróż do Stanów Zjednoczonych. 1987 rok. Tam na początku lat 80 jeździłem w niedziele na kawę. Dimanche Okęcie? Tak było...
(Dalej…)

Minął rok na tubie...

Marek | Blog Marka | 2009-03-26, 18:16

27 marca 2008 roku wystartowało Radio Smooth Jazz Cafe. Jakoś około 22.30. I gra, ciągle gra! Czasem tak, że aż trudno uwierzyć, że muzykę w nim wybiera maszyna. Dziękuję za wszystkie recenzje tej "stacyjki". Dziękuję za wszystkie życzenia na urodziny. Od razu lepiej się czuję. Ten "mały, biały kwiat" wyszedł mi na Czerskiej właśnie na urodziny...
(Dalej…)

Prezent na urodziny...

Marek | Blog Marka | 2009-03-23, 16:56

Urodziłem się 24 marca 1954 roku. Jakoś koło dziewiątej rano. Był wtorek albo środa, jeśli dobrze pamiętam. W Szpitalu Miejskim w Sieradzu. Miałem czarną czuprynę. I komu to przeszkadzało? Jutro 55, też pięknie. Chyba najmocniej przeżywałem zmianę kodu na 4 z przodu. "Wiek prawdziwie męski...". Nie czuję się na swoje lata i tego się będę trzymał.
(Dalej…)

Wiosna przyszła wczoraj i dziś...

Marek | Blog Marka | 2009-03-21, 19:42

A ciągle jednak jej nie ma. Dziś w Warszawie było pięknie. Słońce świeciło prawie cały dzień. To była wiosna... Tak, to na pewno ona. Niech już tutaj zostanie, bo przez tę zimę nie mogę wyjść z przeziębienia. Porażka... Nie dam się! Będę jadł czosnek i witaminy. Obiecuję. Zdjęcia w dzisiejszym albumie to wywoływanie wiosny. Się uda? Musi...
(Dalej…)

Śnieżka

Marek | Blog Marka | 2009-03-19, 17:27

Te zdjęcia są sprzed kilku lat. Czy schronisko i obserwatorium meteorologiczne będą tak jeszcze wyglądały? Na pewno, ale trochę to potrwa. Ciężkie zimy zrobiły swoje. Kiedy zobaczyłem w gazetach i telewizji zniszczenia obiektu zrobiło mi się przykro. I wróciły wspomnienia. Byłem na Śnieżce kilka razy. Ten był najpiękniejszy...
(Dalej…)

Winnica...

Marek | Blog Marka | 2009-03-14, 19:54

Nie na końcu świata. U nas... W Górzykowie, niedaleko Zielonej Góry. Przeżyłem szok testując tam Rieslinga. Gdybym nie widział, jak Pan Marek nalewał wino do kieliszków, to bym nie uwierzył. Cud, miód... Riesling nie jest moim ulubieńcem w białych, ale ten nasz krajowy smakuje, jak by powstał ze słońca Nowej Zelandii. "Niech no tylko zakwitną jabłonie" i zaczną to wino sprzedawać w naszych sklepach!
(Dalej…)

Miasta na Z: Zielona Góra

Marek | Blog Marka | 2009-03-12, 18:55

Wystawa otwarta! Można ją oglądać w Muzeum Ziemi Lubuskiej do 10 maja. Zapraszam... Droga samochodem tam i z powrotem to "4 pory roku" w pogodzie po drodze. Czasem słońce, często deszcz, a nawet śnieg. Takie przedwiośnie i prawdziwy marzec. Najważniejsze, że przeziębienie mija mi. I tak niech już zostanie, proszę!
(Dalej…)

Australia okiem Niedźwiedzia albo Dzień Kobiet

Marek | Blog Marka | 2009-03-07, 19:38

Kiedy ponad pół roku temu zadzwonił telefon z muzeum w Zielonej Górze, nie mogłem uwierzyć w tę propozycję: "Czy da się Pan namówić na wystawę zdjęć z Australii?". Wiem, nie powinienem był się godzić, ale widać miałem słaby dzień. Zgodziłem się... No i nadejdzie ten dzień. W najbliższą środę. Muzeum Ziemi Lubuskiej, godzina 17, wernisaż wystawy, wstęp wolny. Zapraszam...
(Dalej…)

Na chorobowym...

Marek | Blog Marka | 2009-03-05, 18:03

Kiedy człowiek nie choruje, to o tym nie myśli, ale kiedy dopadnie mnie przeziębienie, to po dwóch dniach mi się wydaje, że jestem chory od zawsze. 37.3 to już prawie zabójcza gorączka. Tak wiem, mężczyźni nie umieją chorować. Zresztą kto umie? Już dawno mnie tak nie trzymało. Chyba zaziębiłem przeziębienie. Nic to, trzeba być twardym! Będę więc udawał, że jestem...
(Dalej…)

Już jutro marzec!

Marek | Blog Marka | 2009-02-28, 19:19

Jak dobrze... Znowu mnie przeziębiło. Tym razem nie wiem gdzie i jak. Złapałem pewnie coś po drodze, bo taka pora roku. Taka pogoda. Byle do wiosny. Mam donosy, że już ją widać tu i tam. Takiego wschodu słońca dziś rano mogą Państwo pozazdrościć Grażce, a nawet całemu Głogowowi. Jeśli są tacy, którzy budzą się przed 7 rano... Grażka, dzięki. Udało Ci się złapać piękne chwile.
(Dalej…)

Chudy czwartek, czyli post...

Marek | Blog Marka | 2009-02-26, 18:59

Post będzie krótki. Lubię się bawić językiem, ale chyba bym się bał powiedzieć na antenie "półtorej miliarda złotych". Pan minister się nie bał. Znaczy już tak można (a ja zaspałem) albo jest niedouczony. A to przepraszam... Nie będę się czepiał, bo człowiek jest omylny. Będę jednak wytykał błędy językowe, kiedy je zauważę. Nawet w poście...
(Dalej…)

Poniedziałek pełen niespodziałek...

Marek | Blog Marka | 2009-02-23, 18:01

Od dziś mam jakby więcej czasu. Ciekawe dlaczego... Od dziś wiem na pewno, że lecę do Australii w tym roku. Pewnie zimą, ichnią zimą, a więc naszego lata. Żadnych więcej dobrych wiadomości. Zresztą o wszystkim będę pisał w dzienniku/nocniku. Państwo się pierwsi dowiedzą co i jak. I jakoś od teraz nie straszna mi ta końcówka zimy... Samochód zawsze da się odśnieżyć.
(Dalej…)

Na mapie...

Marek | Blog Marka | 2009-02-21, 18:29

"Mapę Markowej List Obecności" znajdą Państwo na stronie fanów listy przebojów www.lpmn.pl. Mapa działa od wczoraj i mamy na niej już prawie 400 gwiazdek. Jak to się przekłada na słuchalność? Tego nie wiem. Wiem, że to fajny pomysł i ciekawa zabawa. Surfowanie po mapie świata. Od Kanady po Tasmanię. No i prawie cała Polska. A to najważniejsze...
(Dalej…)

Róbmy Swoje Dwa...

Marek | Blog Marka | 2009-02-16, 18:33

No to dziś ruszyła maszyna. www.naszniemen.pl Z przygodami, bo jak by mogło być inaczej? Ale kiedy już wreszcie można było się na stronę dostać, to... Lepiej nie pisać. Pierwszy "gostek" miał za złe, że wybieramy ze znanych i wydanych płyt. Następny miał do napisania tyle, że "Niedźwiedź przytył". Każdy powód, aby zaglądać na stronę jest dobry. Można zobaczyć utytego chudziaka inaczej...
(Dalej…)

Nasz Niemen...

Marek | Blog Marka | 2009-02-14, 17:43

Co za sobota! Śnieżyło od wczoraj... Niby ładnie i czysto, ale mnie się już marzy wiosna. Poza tym jeśli będzie taka pogoda, to nie dotrę na Bieg Piastów do Jakuszyc. To jeszcze trzy tygodnie, ale... Kto wie. Proszę zanotować nowy adres w internecie: www.naszniemen.pl Czynny od poniedziałku, bo tego dnia będą 70 urodziny Artysty.
(Dalej…)

Zelandia nie całkiem nowa...

Marek | Blog Marka | 2009-02-12, 18:05

Dwa dni temu szukałem mojego zdjęcia z 2000 roku. Od razu padło na Nową Zelandię. Moją pierwszą tam podróż. Wszystko co pierwsze najlepsze? A tego nie wiem. Wiem, że tamtą wyprawę zawsze będę pamiętał. Było lato, piękne lato, a na zdjęciach zima, piękna zima. No tak już tam jest. Kontrasty. Najwspanialsze na świecie. Nowy wiek witałem w Nowej Zelandii...
(Dalej…)

Grammy 51 raz...

Marek | Blog Marka | 2009-02-09, 16:56

Eagles mieli 4 nominacje, ale dostali statuetkę tylko za utwór instrumentalny "I Dreamed There Was No War". Dobre i to... Aż 5 nagród dla Alison Krauss i Roberta Planta za album "Raising Sand". Kupiłem tę płytę w sklepie HMV w Sydney w listopadzie 2007 roku. Same miłe wspomnienia. Coldplay 3 nagrody za "Viva La Vida". Jest się z czego cieszyć.
(Dalej…)

Inferno...

Marek | Blog Marka | 2009-02-07, 18:01

Cały świat płonie, Australia płonie, Melbourne w ogniu. Anka dziś rano donosiła, że tak właśnie się paliło 50 kilometrów od Jej domu w Glenroy. Temperatura 47 stopni. To nie jest normalne. Nie taka była umowa! To miało jeszcze trochę potrwać. No i ja miałem w tym roku odwiedzić Australię. To może zrobię to na wszelki wypadek ichnią zimą, znaczy naszego lata? Pomyślę o tym jutro...
(Dalej…)

Tom Jones / Wojciech Młynarski

Marek | Blog Marka | 2009-02-04, 17:22

Coraz mniejszą mam ochotę na robienie wywiadów z Artystami. Jeśli odwiedzają mnie w radiu to tak, bardzo chętnie. Ja jestem gospodarzem, a Oni najczęściej wiedzą, gdzie są i po co. Gorzej, jeśli Artysta jest młodziakiem, ja starszakiem i mam ustawić się w kolejce w hotelu, albo innym miejscu. Nie w studiu radiowym. To dla mnie dyskomfort...
(Dalej…)

W 60 zdjęć dookoła Australii...

Marek | Blog Marka | 2009-01-31, 19:37

Nie wszędzie tam jeszcze byłem, ale już jest się czym pochwalić. Dziś ostatnia porcja tego podsumowania. Starałem sie pokazać Australię najpiękniejszą. Bo takie to miejsce jest. Jak wszędzie dało by się pokazać miejsca "inne", ale po co? Czy 60 fotografii może zachęcić do odbycia podróży? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć...
(Dalej…)

umieranie...

Marek | Blog Marka | 2009-01-29, 19:35

Babcia Leokadia i Dziadek Wincenty Niedźwiedzcy mieli dziwięcioro dzieci. Trójka zmarła w dzieciństwie, jedna córka i bracia bliźniacy. Wujek Antoni zginął w obozie koncentracyjnym podczas drugiej wojny światowej. Następnie odchodzili Franciszek, Jadwiga, Wojciech (mój Tato), Sabina (pół roku temu) i Barbara (3 dni temu). Cała moja rodzina z tamtego pokolenia jest już po tamtej stronie...
(Dalej…)

Down Under

Marek | Blog Marka | 2009-01-28, 18:08

Znaczy do góry nogami. I tak właśnie tam jest. Wszystko inaczej. Począwszy od czasu. Osiem, albo dziesięć godzin różnicy między Polską a Australią. W zależności od pory roku. Gdy u nas zima, czyli tak, jak teraz, mamy 10 godzin do tyłu. Moim zdaniem mamy znacznie więcej, ale to już zupełnie inna sprawa. No i na dodatek u nich jest właśnie środek lata... Szczęściarze!
(Dalej…)

Dzień Australii...

Marek | Blog Marka | 2009-01-26, 18:39

Znaczy ichnie święto narodowe. 26 stycznia 1788 roku był dniem, kiedy pierwsza Flota Brytyjska dotarła do Sydney. Taką mają historię. No i dziś mieli wolny dzień. Mieli, bo tam jest plus 10 godzin. I lato. Pirat donosi, że w Sydney było ostatnio nawet ponad 40 stopni Celsjusza. Po prostu gorące lato! Trochę im tego zazdroszczę.
(Dalej…)

Znalazłem Waszyngton!

Marek | Blog Marka | 2009-01-24, 18:18

Kto szuka, ten znajdzie... Znalazłem także nowe/stare zdjęcia z Indii, Nepalu, Amsterdamu, Paryża. Nie jest źle, bo już myślałem o jakimś wyjeździe. Kończą mi się zdjęcia. Trzeba będzie przestać pisać. Jak Dragan... No, ale dziś sobota, musi być lista. Tak powiedziała Alina, a ja się Jej na razie słucham. W radiu sobota grała jak z nut. Urodziny Neila Diamonda, trochę nowości, trochę staroci. Znowu się udało...
(Dalej…)

Taka zwyczajna środa...

Marek | Blog Marka | 2009-01-21, 17:34

Pomyślałem, że dziś napiszę, bo znalazłem zdjęcia Niagary zrobione od kanadyjskiej strony. Od razu mamy porównanie. Osiem lat różnicy w czasie. Poleciałem do Toronto na Polish Day At Ontario Place. Niezwykła impreza. Kawał Polski na końcu świata. Dziesięć tysięcy Polaków, żeby spędzić ze sobą niedzielę. Zjeść pierogi, napić się piwa, zobaczyć koncert Bajmu. Świetny zresztą...
(Dalej…)

Niagara

Marek | Blog Marka | 2009-01-19, 17:17

Nie mogę znaleźć moich zdjęć z Waszyngtonu. Byłem tam w 1987 roku. No i wczoraj na koncercie... Podniosłym, wzruszającym. A może tak mam, że coraz częściej się wzruszam? Ja też wierzę, że Prezydent Obama da sobie radę. Ze wszystkim. Tak będzie... Nie mam zdjęć z Waszyngtonu, ale za to zapraszam na wycieczkę nad Wodospad Niagara. Najpierw byłem tam od strony amerykańskiej.
(Dalej…)

17 stycznia...

Marek | Blog Marka | 2009-01-17, 18:52

Pięć lat temu zmarł Czesław Niemen. Nie mogę ogarnąć czasu. Nie daję rady z codziennością. Kiedyś wyskakiwałem z łóżka, prysznic, śniadanie i byłem gotowy do zadań! Teraz zajmuje mi to znacznie więcej czasu. Lubię to zresztą, bo kiedyś byłem "nocnym markiem", ale teraz jestem "rannym ptaszkiem". Noc z piątku na sobotę jest jakaś taka krótsza. Znaczy ja tak mam. Wczesny ranek z Kuźniarkiem, a potem "Złote, słodsze i najsłodsze".
(Dalej…)

Back In The USA!

Marek | Blog Marka | 2009-01-14, 18:22

Myślami, zdjęciami... Dzisiejsza galeria to "oko" Roberta. Czasem wyglądaliśmy tam, jak japońska wycieczka. Pięć osób i jeszcze więcej aparatów fotograficznych (sam strzelałem dwoma). Wszyscy cykają ten sam widoczek, a każdemu inaczej wychodzi. Już kiedyś pisałem tutaj, że "każdy widzi inaczej". To prawda. Proszę popatrzeć na dzisiejszą porcję zdjęć.
(Dalej…)

Niedźwiedź na Giełdzie...

Marek | Blog Marka | 2009-01-11, 15:39

Bo giełda liczy kasę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Byłem tam w samo południe. Na chwilę, żeby powspominać historię tych zbiórek. Jak widać niedźwiedź właśnie był rzeźbiony w lodzie. Cena wywoławcza 1000 złotych. Za ile poszedł? Niedźwiedź to akurat bessa na giełdzie, pewnie byka sprzedali lepiej. Tak czy inaczej "lodowy niedźwiedź" stopnieje, a na giełdę wróci hossa. Oby...
(Dalej…)

Richard Marx

Marek | Blog Marka | 2009-01-08, 18:01

W 2008 roku ukazały się aż 3 płyty sygnowane jego nazwiskiem. Po 4 latach milczenia. Album "Duo" nagrany z wokalistą grupy Vertical Horizon - Matt'em Scannellem wyszedł w pierwszej połowie roku. Szukałem go bezskutecznie w sklepach, kiedy latem byłem w Chicago. "Sundown" i "Emotional Remains" pojawiły się w grudniu... Pomyślałem, że to nie jest normalna sytuacja.
(Dalej…)

All By Myself

Marek | Blog Marka | 2009-01-05, 18:18

To taka piosenka, taka ballada. Napisana i zaśpiewana przez Erica Carmena. W 1976 roku. To był rok! Nie, nie o to mi chodziło. Raczej o słowa piosenki. "Kiedy byłem młody, sam sobie dawałem radę, teraz kiedy dzwonię do znajomych, nikogo nie ma w domu". Najkrócej pisząc... Tak mi się przypomniało, po wymianie listów z koleżanką Ewą. To się chyba nazywa koleją rzeczy.
(Dalej…)

No to mnie przeziębiło...

Marek | Blog Marka | 2009-01-03, 18:50

Nawet nie wiem kiedy i gdzie. Albo podczas szwędania się po mieście albo przez to, że spałem przy otwartym oknie, a tu zima akurat... Chorowanie nie jest moim ulubionym stanem. Kiedy boli mnie ząb albo złapię przeziębienie, to wydaje mi się, że mam to od zawsze. Dzisiaj tak mam. Czy choroba na początek roku jest jakimś złym znakiem? Czytałem w horoskopie, że jeśli idzie o zdrowie, to barany mają przed sobą spokojne miesiące. I tego się będę trzymał.
(Dalej…)

Niespodziewany koniec roku...

Marek | Blog Marka | 2008-12-31, 22:46

No bo jak to inaczej nazwać. Przyszedł nagle. Szast prast. No dobrze, zgadzam się na to. Może 2009 będzie lepszy? Pozdrowienia i życzenia najpiękniejsze nie tylko dla Sylwestrów, dzisiejszych solenizantów. No i "na Nowy Rok przybywa dnia, jak na barani skok". To był piękny dzień. Zapraszam do galerii. Zaczął się czerwonym wschodem słońca, skrobaniem szyb w samochodzie, ale potem było już tylko "samo słońce". Takie piękne, bo zimowe...
(Dalej…)

O tym jak uścisnąłem dłoń Woody'ego...

Marek | Blog Marka | 2008-12-29, 17:03

Woody Allen. Jeden z najważniejszych reżyserów światowego kina w XX wieku. Weirdo, znaczy dziwak, ale jak to już kiedyś ustaliliśmy, sztuka musi być prowokacyjna. Nie wszyscy pewnie wiedzą, że od najmłodszych lat gra na klarnecie. Fascynuje go muzyka, głównie jazz nowoorleański. Jego bohaterem był klarnecista Woody Herman. Stąd pewnie jego imię w pseudonimie naszego bohatera.
(Dalej…)

Top Wszech Czasów...

Marek | Blog Marka | 2008-12-27, 18:21

Po wsze czasy będę uważał, że ten pomysł jest dobry. Nawet wtedy, gdy nie zawsze da się go dobrze zrealizować. Zdarzą się niespecjalnie udane wersje takich hitów jak "Zegarmistrz światła" albo "Wieża radości...", no, ale to już sprawa komputera. Przy tym pozostańmy. Zdarzy się, że zagram za krótkie wersje "November Rain", czy "Shine On You Crazy Diamond", ale takie też istnieją. Lubię się w to bawić...
(Dalej…)

Pierwsza Wigilia w Warszawie

Marek | Blog Marka | 2008-12-24, 18:43

Nastraszony przez synoptyków, że będzie śnieg, duży śnieg na święta wymyśliłem, że kolacje wigilijną zjem z Rodziną w Sieradzu dzień wcześniej. W wigilię Wigilii... Jak pomyślał, tak zrobił. Gdyby nie ta decyzja nigdy bym nie widział takiego nieba po drodze, jakie uchwyciłem na zdjęciach. Nie pochodziłbym po Starówce 24 grudnia. A słońce dziś świeciło, jak szalone. Te zdjęcia pokaże w sobotę.
(Dalej…)

Sobota przed Świętami...

Marek | Blog Marka | 2008-12-20, 18:31

Zapłakana deszczem. Rozświetlona "piosenkami z dzwoneczkami". Grałem dziś trzecią taką audycję i już mi żal, że te płyty cały rok przeczekają na specjalnej półce. Tak jest już od lat. I tak niech będzie... Tradycja. Jakaś taka nostalgia mnie dziś dopadła. Czekamy na święta, na tę niepowtarzalną atmosferę, na zupę grzybową, albo barszcz w Wigilię. Ja chyba już nie czekam. Gdyby można było uciec od świąt na koniec świata? Bardzo proszę! Singapur...
(Dalej…)

Warszawa wczoraj i dziś...

Marek | Blog Marka | 2008-12-17, 18:22

... była zalana słońcem. Nie bujam! Proszę zobaczyć zdjęcia. Niezwykłe widoki. Połowa grudnia. Pojechałem wczoraj na Freta kupić zimowe buty. Byłaby pora, pomyślałem. A jak już tam byłem, z nieodłącznym fotoaparacikiem, no to mnie pognało na Rynek Starego Miasta. A tam kiermasz wyrobów i produktów lokalnych. No pięknie. Pomyślałem, że tak jak w Krakowie. Kto był pierwszy? Może ktoś wie...
(Dalej…)

Po sezonie...

Marek | Blog Marka | 2008-12-15, 18:18

Był październik 1988 roku. Dwadzieścia lat temu. Moja Mama nigdy wcześniej nie leciała samolotem. Postanowiłem zrobić Jej niespodziankę. Polecieliśmy na wczasy do Soczi. Wtedy marzenie wielu... Soczi, największy kurort Rosji, wtedy jeszcze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Trzy godziny lotu stąd. Do Adleru. Potem kilkanaście kilometrów i już tam byliśmy.
(Dalej…)

Znowu 13 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2008-12-13, 18:29

Jak te lata szybko mijają. Niewiarygodne. Sięgnąłem do dziennika sprzed 27 lat. Nie wszystko pamiętałem. Jak dobrze. Grzech z Ulą? No tego to naprawdę nie pamiętałem. Życie, po prostu życie. To było dokładnie połowę mojego życia temu. Mam prawo zapominać, prawda? I tak niech zostanie. W Sztandarze Młodych opublikowano wtedy właśnie wyniki ankiety "Najpopularniejsi 1981".
(Dalej…)

Za dwa tygodnie Wigilia...

Marek | Blog Marka | 2008-12-10, 19:10

Nie do wiary! Nie do wiary! Byłem dziś w Galerii Mokotów. Lubię tam wpaść, kiedy nie ma ludzi. Mam dwa, trzy ulubione sklepy z EMPIKiem na czele. Idę po konkretne zakupy. Ciżba ludzka w środku dnia. Gorąco, nie da sie za długo pochodzić. Wyglądało tak, jakby nikt w naszym kraju nie pracował. Wiem, są różne zawody i pracuje się na zmiany.
(Dalej…)

Grudzień mi mija za grudniem...

Marek | Blog Marka | 2008-12-03, 18:59

Dzień dobry! Jestem, jestem, choć na zimę trochę zanikam. Tak mam. Chciałbym zasnąć i obudzić się w nowym roku. Jeden dzień, a jaka różnica. Wczoraj słońce, dzisiaj deszcz. Ciśnienie leci na łeb, na szyję, a ja wtedy nie żyję. I na nic nie mam ochoty. Przepraszam więc, że przeszkadzam, ale ja dziś tylko na chwilę. Chwileczkę...
(Dalej…)

Czas powrotu...

Marek | Blog Marka | 2008-11-27, 18:18

Rok temu o tej porze wracałem z Australii. Minął rok. Kiedy? No właśnie tak szybko płynie czas. Może tylko mnie? Wracałem z dużym bagażem słońca, zdjęć, nowej muzyki. Wracałem, bo za klika dni miałem zacząć nową pracę. Wracałem, żeby zobaczyć album "Piosenek z dzwoneczkami". Powstawał w międzyczasie. Wspomnienia są jednak zawsze tylko piękne.
(Dalej…)

Zapraszam na film...

Marek | Blog Marka | 2008-11-24, 16:56

Krótki film o Szadku. Nagrany 2 lipca tego roku. W pięknych okolicznościach lata. Pokazała go TVP Łódź, bo to film z cyklu "Kocham łódzkie". Teraz może go zobaczyć każdy. Prawda czasu, prawda ekranu. Nieźle to sobie Jacek Grudzień wymyślił. To ten młodziak, który stoi obok mnie. Grudzień za pasem, to i pora na pokazanie tych zdjęć. Proszę nie regulować odbiorników, ja już teraz tak właśnie wyglądam...
(Dalej…)

Pumpkin Soup, zupa z dyni...

Marek | Blog Marka | 2008-11-20, 18:35

Pomyślałem, że w taki dzień jak dziś może mnie uratować tylko zupa z dyni. No to ją ugotowałem! Dzielny chłop. Łatwy przepis z "Men's Health". Na dodatek zdrowa... I mało kalorii. Jak wyszła to widać na zdjęciu. A w smaku jeszcze lepsza. Będę ją teraz jadł do niedzieli, bo trochę dużo mi wyszło. Nic to, bo ja uwielbiam zupę z dyni.
(Dalej…)

Z dnia na dzień...

Marek | Blog Marka | 2008-11-17, 17:35

To jest życie. Lubię poniedziałki, bo lubię nowe otwarcia, nowe początki. Nowe jest ważne. Zadzwoniłem rano do fryzjera. Minęło chyba ze 6 tygodni od ostatniego cięcia. "Pan Grzegorz już u nas nie pracuje" powiedziała Miła Pani. To tak jak wcześniej Pani Ania, Pani Katarzynka, Pani Justyna... Zapisałem się na jutro. Na chybił trafił. Najwyżej nikt mnie nie pozna. I dobrze...
(Dalej…)

13 i nie piątek...

Marek | Blog Marka | 2008-11-13, 19:21

Dziennik sprzed roku mnie dziś uratował. Wtedy był wtorek. Z Esperance ruszyliśmy rano, że najpierw zdobyć Frenchman's Peak, a potem zobaczyć "prawdopodobnie najpiękniejszą plażę świata". Góra mnie pokonała, a plaża absolutnie oczarowała. Dlaczego tam nie zostałem na zawsze? Nie wiem... Western Australia. Kolejny cud na ziemi. Dokładnie rok temu przeżywałem jedne z najpiękniejszych wakacji w życiu.
(Dalej…)

Święto Niepodległości

Marek | Blog Marka | 2008-11-11, 16:57

Jak to się wszystko zmieniło za mojego życia. Jednego. Pamiętam czasy, gdy nie wolno było mówić Piłsudski, Katyń... I byłem pewien, że to się nigdy nie zmieni. Beznadzieja. Nigdy nie byłem odważny, ale często chciało się krzyczeć, że przecież tak nie można, tak się nie da żyć... Z bezsilności. Dziś jest inaczej. Mamy wolność, niepodległość. Można mówić o Katyniu i Piłsudskim. O wszystkim... No właśnie.
(Dalej…)

Koniec świata...

Marek | Blog Marka | 2008-11-06, 18:18

Barack Obama 44 prezydentem Stanów Zjednoczonych. 44. Skąd my to znamy? Od razu Nostradamus i inne przepowiednie. Ja tam w nie nie wierzę. 44 to po prostu "dwa krzesła". Przeżyłem już pewnie kilkanaście takich końców i jakoś żyjemy, a świat istnieje. Kiedy będzie prawdziwy koniec świata? Naszego... Już dawno powinien być.
(Dalej…)

Rok temu w Margaret River...

Marek | Blog Marka | 2008-11-03, 17:26

Było cudnie! Piękniej nawet, niż w piosence. "Wspominać, wspominać jest bosko". Chyba nawet bardziej, niż podróżować. Początek listopada rok temu spędziłem z Piratami na wycieczce do Western Australia. Mówi się, że czas zaciera wspomnienia. Nic podobnego! No przynajmniej ja tak mam. Pamiętam jak Miła Pani w winiarni Arlwood powiedziała, że trzeba cieszyć się każdą chwilą, niczego nie odkładać na jutro. To ja właśnie odkorkowałem jedno z najlepszych win, jakie mam na stanie: Rosemount Estate Balmoral Syrrah McLaren Vale 2000. Będą wspomnienia...
(Dalej…)

Wszystkich Świętych...

Marek | Blog Marka | 2008-11-01, 18:18

Dzień wspominania. Tato, Ciocia Sabcia, Dziadkowie... Baśki (Głuszczak i Dzięgielewska), Kosa, Bożenka, Witek Pograniczny, Dan Fogelberg, Paul Newman, Halina Wyrobek, Pan Gustaw. Sporo tego... Nie udało mi się zagrać dziś w "Liście nieobecności" nawet tych płyt, które zabrałem ze sobą. A mógłbym zabrać znacznie więcej. Kiedy byłem mały, w Szadku wieczorem chodziłem na cmentarze. Zobaczyć ludzkie pamiętanie.
(Dalej…)

Miłość w kroplach deszczu...

Marek | Blog Marka | 2008-10-30, 20:39

...albo cały kraj w remoncie. Podróż samochodem do Szklarskiej z Warszawy, to tylko albo aż 550 kilometrów. W poniedziałek przez Opole. Niby OK, ale i tak godzina stania w korkach na obwodnicy Opola, bo remontują. Dobrze, że remontują. Droga piękna i jesienna, więc było miło. 6 i pół godziny i już tam jesteśmy. Powrót przez Strzelce Opolskie, czyli dalej autostradą, bo tak miało być wygodniej, lepiej i bez korków. No tak...
(Dalej…)

Rok temu na śniegu...

Marek | Blog Marka | 2008-10-23, 17:29

Obiecałem wracać do wspomnień z ostatniej podróży do Australii, no to wracam. Są takie, że czasem mi się wydaje, iż to był tylko sen. Ale ja lubię śnić... Do Thredbo w Górach Śnieżnych pojechaliśmy z Sydney w sobotę 20 października. Wczesnym rankiem. Tak, żeby tam być przed południem. Zdążyliśmy. Szybka decyzja, gdzie nocujemy. Puste miasto, puste hotele... Około 12 wjeżdżaliśmy wyciągiem na górę.
(Dalej…)

Miasta na Ł: Łódź

Marek | Blog Marka | 2008-10-22, 17:20

Marzy mi się całodniowa sesja fotograficzna w Łodzi. Tak, żebym mógł odwiedzić wszystkie miejsca ulubione. Po 30 latach. I żeby była taka pogoda, jak przedwczoraj, kiedy robiłem te zdjęcia. Miałem tylko chwilę, ale i tak udało się złapać kilka pięknych widoków. Już jakiś czas temu Kinga zaprosiła mnie do Pałacu Młodzieży w Łodzi na spotkanie młodziaków (14-17 lat), którzy w przyszłości zastąpią nas. Dziennikarzy prasy, radia i telewizji... Spotkanie wypadło w poniedziałek 20 października.
(Dalej…)

Sydney jak z marzeń...

Marek | Blog Marka | 2008-10-18, 19:36

No i minął rok. 17 i 18 października 2007 spędziłem w Sydney. To były dwa bardzo różne dni. Widać to chyba na zdjęciach. Dzień pierwszy - szary. Dzień drugi - barwny... O wszystkim jak zawsze decyduje słońce. No i ta nieokiełznana wiosna. Najpiękniejsza, jak wszędzie na świecie. Tyle, że tam w październiku. Do zakochania jeden krok. No i kilometry chodzenia, co tak bardzo lubię...
(Dalej…)

Wczoraj konferencja prasowa, jutro premiera płyty...

Marek | Blog Marka | 2008-10-16, 17:47

Chodzi o nowy album Anny Marii Jopek "Jo & Co". Zapis koncertów z udziałem Richarda Bony, Mino Cinelu i Dhafera Youssefa. Niezwykły to zapis, o czym Anka mówiła podczas konferencji prasowej z okazji wydania albumu wczoraj w Łazienkach Królewskich. Było miło i światowo... Już wczoraj się okazało, że w dniu premiery płyta jest już "złota", a to pewnie nie koniec nagród. Dla fanów Anny Marii a must! Nie wiem, jak odbiorą ten album inni...
(Dalej…)

Rocznica

Marek | Blog Marka | 2008-10-13, 17:34

Jutro minie dokładnie rok od pierwszego tutaj wpisu. Mija rok, dobry rok... Czy taki był? Każdy sam to dla siebie musi ustalić. Mój był nie najgorszy. I tego się będę trzymał. Podróże do Australii, Stanów Zjednoczonych, w Góry Izerskie. Nie było źle. W tym czasie 44 074 osób odwiedziło mój dziennik 160 424 razy i obejrzało 450,170 stron. Dziękuję... Cudownie! Ale najbardziej niezwykły wynik zanotowaliśmy w liczbie krajów, skąd naszą stronę otwierano. Jest ich 76.
(Dalej…)

Ocieplenie...

Marek | Blog Marka | 2008-10-08, 17:18

Przychodzi w samą porę, bo już zaczynałem słyszeć kaszlących, a w przychodniach widziałem coraz więcej pacjentów. Ja tylko na okresowe badanie krwi. Za kilka dni wreszcie będę znał swoją grupę krwi. Człowiek o sobie nigdy nie wie wszystkiego. Nie podejrzewałem, że dam sobie radę bez telewizji w tym naszym skomplikowanym świecie. Znaczy bez połowy najważniejszych programów. A jednak daję!
(Dalej…)

Nowe studio emisyjne...

Marek | Blog Marka | 2008-10-04, 16:39

Przeprowadzka była szybka i już nadajemy program z nowego studia. Słychać i widać chyba lepiej. Na inaugurację zaprosiłem Korę. Lubię z Nią rozmawiać, a poza tym właśnie się ukazała nowa płyta "Metamorfozy". Dziś od rana padało. Jesień... Nie poszedłem na bazarek, bo w domu wszystko mam. Gdyby było słońce, to bym dziś zagrał takie klasyki jesienne, jak "Autumn Leaves" w zjawiskowym wykonaniu Evy Cassidy, albo "When October Goes" Barry'ego Manilowa.
(Dalej…)

Święto Aniołów Stróżów

Marek | Blog Marka | 2008-10-02, 18:18

no bo przecież jest ich wielu. Czy Anioł Stróż może być Anielicą? Mój jest facetem i nie ma ze mną lekko. Budzi mnie w ostatniej chwili, gdy zasypiam za kierownicą. Jakieś 70 kilometrów od Warszawy, gdy wiem, że już wyjechałem i jest wszystko OK. Krzyczy do mnie:" nie rób, nie idź, nie zgadzaj się, nie podpisuj!". Jest poczciwy, jak to Anioł. A ja gumbowaty, jak to człowiek. Potem, kiedy już wdepnę w bagno pociesza mnie. A to ładną pogodą, jesiennym słońcem, pięknym zdjęciem natury...
(Dalej…)

Po prostu poniedziałek...

Marek | Blog Marka | 2008-09-29, 17:24

Jak to już kiedyś ustaliliśmy - lubię poniedziałki. Tak po prostu. Na dodatek dziś w nowym pokoju, w nowym studiu. Na razie wszystko w paczkach, więc nie ma się czym chwalić. Za to wszystko takie nowe i czyste. Czas mi szybko minął w robocie, bo na dodatek kończyłem opisywanie The Best Of Smooth Jazz Cafe. Premiera w piątek 24 października. Już nie mogę się doczekać. Obiecałem pokazać moje poszukiwania oznak jesieni. Zdjęcia są z piątku i soboty... Zapraszam.
(Dalej…)

Piękna sobota bez roboty...

Marek | Blog Marka | 2008-09-27, 19:36

Tak wyszło. Moje radio zmienia siedzibę i dlatego "Złote, słodsze i najsłodsze" dziś były z komputera, a nie na żywo. A ja śmiało pojechałem w Polskę, żeby szukać najpiękniejszych oznak jesieni. Oj, było cudnie! Efekty poszukiwań już wkrótce, bo dziś chcę Państwu pokazać jedno z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie mnie zaatakowało w Ameryce. Grand Prismatic Pool w parku Yellowstone. Pewnie tam takich miejsc są setki, ale nie zawsze się zdarza takie światło. Zapraszam do galerii...
(Dalej…)

Polska złota jesień

Marek | Blog Marka | 2008-09-25, 17:20

Po dwóch tygodniach deszczu, szarego nieba i ogólnie deprechy, jest! Lepiej późno, niż wcale. Na razie na trzy dni, tak mówią prognozy, ale czy one się zawsze sprawdzają? Prezenter pogody, to niezła fucha. Niby mówią o 90% sprawdzalności, ale kto ich tam wie... Mam swoich ulubionych przepowiadaczy, są i tacy, których nie lubię, ale nie o tym miało być. O jesieni... Lubię taką, jak ta dzisiejsza. Było tak pięknie, że pognało mnie do Łazienek i Wilanowa.
(Dalej…)

Pan jakby w jesień dopiero wbiegł...

Marek | Blog Marka | 2008-09-22, 17:44

Kalendarz nie kłamie. Jesień przyszła właśnie teraz. W Warszawie akurat przestało padać. Po całym dniu deszczu. Szukam na DVD filmu "Miłość w kroplach deszczu" z Romy Schneider. A jeszcze bardziej muzyki Francisa Lai z tego obrazu... Szukanie jest najpiękniejsze. Czekanie też. Mam nadzieję, że kiedy znajdę muzykę i film, to się nie rozczaruję. Od 1974 roku minęło jednak trochę czasu. Kochałem się wtedy w Romy...
(Dalej…)

Pierwsze oznaki jesieni...

Marek | Blog Marka | 2008-09-20, 17:31

Taki temat zadałem dziś moim słuchaczom i proszę zobaczyć jak się ładnie sprawili. Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i zapraszam do galerii fotograficznej. Jesień to jedna z moich ulubionych pór roku. Tylko, żeby nie cały czas padało, żeby było choć trochę słońca, no i żeby grzało w domu. To ostatnie już jest. Gorzej ze słońcem. A pada prawie bez przerwy... Nie można widać mieć wszystkiego.
(Dalej…)

Co jest na drugim brzegu tęczy...

Marek | Blog Marka | 2008-09-18, 18:10

"Królika trzymać w dłoniach i głaskać dłonią jego sierść". To najbardziej oczywiste. Z genialnej piosenki Breakoutów. Wpadliśmy na te tęcze w kanionie rzeki Yellowstone. Pewnie są tam zawsze, gdy świeci słońce. Promienie załamują się na kropelkach wody w powietrzu i te sprawy. Lepiej pomyśleć, że trafiliśmy na wyjątkowy dzień i to była nagroda dla nas za wysiłki w zdobywaniu kolejnych sprawności górskich. Dobra, na tym stanęło...
(Dalej…)

Sezon grzewczy

Marek | Blog Marka | 2008-09-15, 18:42

W moim blocku zaczął się dzisiaj. Kiedy wszedłem po pracy do domu, od razu poczułem różnicę. Od razu jest bardziej po domowemu. Nie będę jutro rano bał się wejść pod prysznic. Pięknie... Chyba ciut za wcześnie to grzanie, bo to zaledwie połowa września. Nic to, najważniejsze, że już nie muszę siedzieć w domu w polarze. W celu rozgrzewającym jest także dzisiejsza galeria zdjęć. To było 18 sierpnia, prawie miesiąc temu...
(Dalej…)

Jedenasty września

Marek | Blog Marka | 2008-09-11, 14:46

Siedem lat temu o tej porze byłem w radiu. Na antenie. Nie mogłem uwierzyć w to, co pokazywała telewizja. To wyglądało jak katastroficzny film. Nie mogło być prawdą! A było... W jednej chwili skończył się świat, jaki dotąd znaliśmy. Około 14.46 grałem "Ain't No Sunshine" w wykonaniu Lighthouse Family. Nie bardzo wiedziałem, co mówić, jak grać. Na szczęście zaraz potem program przejęli newsowcy. Jak pewnie we wszystkich stacjach radiowych i telewizyjnych na świecie...
(Dalej…)

Kocham łódzkie...

Marek | Blog Marka | 2008-09-08, 17:20

Reportaż z Szadku pojawi się w regionalnej telewizji w Łodzi i okolicach w najbliższą sobotę, 13 września o 17. Powtórka tydzień później. Wiadomość taka przyszła od Szczupaka. Inna wiadomość jest taka, że w Warszawie pada od południa prawie bez przerwy. Przyszedł wrzesień... Jutro ma już być cieplej i pogodniej. Jak nic będą grzyby! Przepis na moje ulubione prawdziwki? Bardzo proszę...
(Dalej…)

Ukryte Jezioro

Marek | Blog Marka | 2008-09-03, 17:18

Do Hidden Lake wybraliśmy się późnym popołudniem 22 sierpnia. Kiedy dziś patrzę na te zdjęcia, to wydaje mi się, że mnie tam nigdy nie było... Zapraszam do galerii. Mam chyba jakieś słabsze dni. C'est la vie... Tak, lubię nadużywać tego powiedzenia. Mam nadzieję, że po słabszych przyjdą te lepsze. Wczoraj w Smooth Jazz Cafe nie pojawiła się moja audycja z nowościami płytowymi z Chicago, bo palec nie nacisnął przycisku "start". Bywa... Mała strata, krótkie łzy. Tak, to już kiedyś też było.
(Dalej…)

September Morn

Marek | Blog Marka | 2008-09-02, 10:22

Wrzesień... Jesień... Jakaś taka melancholia mnie dopadła. "Choć życia psia mać popołudnie". Nie jest cudnie. Wczoraj młodziaki mieli pierwszy dzień szkoły. "Szkoło, szkoło, gdy cię wspominam, oczy mam pełne łez". To akurat to mogłem mówić, kiedy ktoś mi strzelił to piękne zdjęcie... Może stąd to "zamyślenie" o życiu? Fajną miałem kurtkę z kołnierzem z misia. Tak było...
(Dalej…)

Wszędzie dobrze...

Marek | Blog Marka | 2008-08-28, 17:54

... ale w domu najlepiej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Oj, to prawda. Leciałem na skrzydłach "lufy". Bardzo pozytywnie. Samolot z Chicago o 14.10. Miał lecieć do Monachium 8 godzin, ale wyrobił się w 7 i pół. Zawsze coś... Przysnąłem w letargu ze dwie godziny. Krótka noc, bo jak się obudziłem były dwie godziny do lądowania. Spacerkiem na lotnisku do G81. Ciekawe, że loty do Warszawy są zawsze z najdalszego zakątka lotniska.
(Dalej…)

Zakupy w Chicago

Marek | Blog Marka | 2008-08-26, 23:30

Dolecieliśmy wczoraj około 21, w domu około 22. To prawie akurat na program Jaya Leno. Odkąd przylatuje tutaj, to on ma swój codzienny show. Nie pamiętam Johnny Carsona, Jay nastał po nim. Kilkanaście lat minęło i słyszę, że to może być jego ostatni sezon na antenie telewizyjnej. Pewnie ma kilkanaście milionów na koncie, to nie dziwota, że ma ochotę na odpoczynek...
(Dalej…)

Lotniska

Marek | Blog Marka | 2008-08-25, 23:51

Prawie wszędzie są takie same. Większe albo mniejsze. Nie przepadam ostatnio za lataniem, ale na lotnisku czuje się bezpiecznie. Nie tylko dlatego, że przy przejściu do odlotów trzeba zdjąć pasek od spodni i buty. No trudno... Takie wymogi bezpieczeństwa. Trochę przesadzają, bo nie wolno zabierać na przykład małych nożyczek, a do jedzenia podają metalowe sztućce. Ale to na lotach międzynarodowych...
(Dalej…)

Pocztówki z wakacji

Marek | Blog Marka | 2008-08-24, 06:42

Czy ktoś jeszcze je wysyła? Ja kiedyś wysyłałem po 10 - 20 z każdej wyprawy. Tym razem wysłałem tylko dwie. Do tych, którzy na nie czekają. Poczta przynosi nam ostatnio chyba jednak tylko rachunki i wiadomości o stanie konta. Ja tak mam... W okolicach świąt pojawiają się okazjonalne życzenia, ale listy? Te przychodzą już prawie wyłącznie pocztą elektroniczną.
(Dalej…)

Glacier National Park

Marek | Blog Marka | 2008-08-22, 04:44

Ciągle pada... Nie padało tutaj od początku lipca, więc lokalni się cieszą. My trochę mniej. Ale tylko trochę. Rano pycha bajgle na śniadanie, mój z jajkiem i avocado. Nie wiem, czy to się kłóci, ale kiedy u mnie śniadanie, to u Was już prawie wieczór. Jakoś muszę sobie z tym radzić.
(Dalej…)

A jeszcze przedwczoraj było lato...

Marek | Blog Marka | 2008-08-21, 16:45

Montana, znaczy deszcz. Przynajmniej na razie. Gunia pisze z Sydney (tam ciągle zima), żebym nie kaprysił, tylko robił zdjęcia w deszczu. Mogą być najpiękniejsze. Ma racje. Na Florydzie huragany, w Pekinie leje jak z cebra. Tutaj jest nadal pięknie, choć wczoraj cały dzień między deszczami. Po śniadaniu pojechaliśmy do rezerwatu Indian...
(Dalej…)

Buffalo znaczy bizon...

Marek | Blog Marka | 2008-08-20, 05:22

Ale to był dzień! A nawet dwa dni. W poniedziałek opuściliśmy Jackson Hole w Wyoming. Cały dzień spędziliśmy w Yellowstone Park, nocleg w Bozeman. Po całym dniu na powietrzu i w gorączce marzyłem tylko o białym piwie z cytryną. Best Western akurat miał to w ofercie. Bozeman to już Montana. Montana, znaczy góry. Czwarty największy stan w Ameryce.
(Dalej…)

Niedziela prawie socjalna...

Marek | Blog Marka | 2008-08-18, 04:29

Na śniadanie jajecznica. W końcu niedziela. Nigdzie nam się nie spieszy. Dzień odpoczywania. Wakacje. Gondola wywiozła nas z 1924 metrów na wysokość 2772. Cudo... Słońce, dobre piwo, wiaterek, czego trzeba więcej? Posiedzenia z pół godziny, albo i godziny. Piękny widok na Rendezvous Mountain (3185). Upal, a na stoku śnieg. Jak to w wysokich górach.
(Dalej…)

Przybycie do Tytanów

Marek | Blog Marka | 2008-08-17, 17:34

Grand Teton National Park. Te góry są młode, mają 8 milionów lat. Ale za to wysokie, prawie 4000 metrów. Mieszkamy tutaj w Teton Village na wysokości 2000 metrów. Czuje to w uszach, ale śpi się świetnie. Ostatniej nocy organizm zażądał 9 godzin snu. No to się nie opierałem. Cały dzień na powietrzu robi swoje. Jest cudnie...
(Dalej…)

Jazda przez 3 stany

Marek | Blog Marka | 2008-08-15, 06:12

To był długi dzień i jak widać skończył się rankiem dnia następnego. Już piątek... Wczoraj rano wystartowaliśmy z O'Hare w Chicago do Salt Lake City w Utah. Lot trwał jednak krócej, niż pisałem. Trzy godziny. Na lotnisku wynajęliśmy samochód i przejechaliśmy prawie 300 mil do Jackson. To już w pobliżu Yellowstone Park. Jazda była piękna, bo widoki po drodze takie, że dech zapiera...
(Dalej…)

Downtown Chicago

Marek | Blog Marka | 2008-08-13, 14:46

Wygląda na to, że będę pisał rankami. Znaczy u Was już popołudniami. Jest minus 7, kiedy u nas 7 rano, w Polsce 14. Kiedy ktoś mi mówi, że nie podoba mu się Chicago pytam, czy był w Downtown. To centralna dzielnica miasta. Piękna i nowoczesna. "Z dostępem do morza", znaczy widokiem na jezioro. Jedno z największych na świecie. Wygląda jak ocean.
(Dalej…)

Marek znowu nadaje...

Marek | Blog Marka | 2008-08-12, 14:39

Jestem w Chicago. Nie będę pisał o locie. I o tym, że nie jestem za bezstresowym wychowywaniem dzieci. I o tym, że pół samolotu miało noże w oczach, bo w naszej sekcji leciała francuska rodzina z 3 małych szkrabów. Jakieś 5, 3 i roczek. Wszystko egzekwowały krzykiem. Krzyk dziecka. Wszędzie tak, ale niekoniecznie w samolocie....
(Dalej…)

Znowu Szadek...

Marek | Blog Marka | 2008-08-09, 17:35

Nie umiem odmawiać i stąd to wszystko. Żanetta z "Naszego Radia" w Sieradzu namówiła mnie na wywiad, który chciała przeprowadzić w "moim mieście". Zresztą może potrzebna mi była tylko taka wymówka? Ciągle śni mi się Szadek i dom rodzinny. Taki, jakim był kiedyś... Żywy i pełen ludzi. W poniedziałek lecę do Chicago, więc ta środa, to była ostatnia szansa na tę podróż i nagranie jeszcze przed wylotem. Udało się...
(Dalej…)

Basia u Marka

Marek | Blog Marka | 2008-08-07, 17:46

Trzeba się rozwijać, ciągle mieć dla Was coś nowego. No to mamy rozmowę z Basią. Po prawej stronie w "audio". Oj, już zaraz chyba będzie i "video", może zaczniemy od relacji ze skoku na bungy? Następnym razem... Na razie cieszmy się Basią. Była w moim radiu 17 lipca. Cudowna, roześmiana, pozytywna, radosna... Posłuchajcie. Tu obok zdjęcie portretu Basi, który wisi w moim radiowym pokoju. To reprodukcja okładki "The Sweetest Illusion". Portret Basi namalowała Halina Tymusz.
(Dalej…)

To co widać, jak nic nie widać!

Marek | Blog Marka | 2008-08-05, 17:58

Chyba z wykrzyknikiem, a nie znakiem zapytania. Marcelowi dziękuję za tytuł i inspirację. Smog w Pekinie inspiruje... Mam dużo takich zdjęć nieoczywistych, których prawie nigdy jeszcze nie pokazywałem. Dziś jest okazja. Polska i Australia. Zima i lato, znaczy zima, bo jak u nas zima, to u nich lato. Mało skomplikowane. Po prostu downunder. Do góry nogami. Tytuł jest dwuznaczny, bo latem w naszej telewizji prawie nic nowego, znaczy niczego nie widać. Prawie...
(Dalej…)

Gorąco, jak na Fraser Island

Marek | Blog Marka | 2008-08-02, 17:27

Znaczy znowu wspomnienia? No trochę tak, ale tylko trochę. Jest parno, duszno, burze nie przynoszą odświeżenia powietrza. Leje na Czerskiej jak z cebra, a na Orzyckiej sucho jak na Saharze. No nie jest normalnie i już! Znaczy kiedyś było normalnie, a teraz "normalnie" znaczy tak jak jest. I musimy do tego przywyknąć. Nic to, znaleźli wodę na Marsie! Jest przyszłość dla następnych pokoleń. My jakoś tutaj na ziemi musimy sobie radzić.
(Dalej…)

Mija rok...

Marek | Blog Marka | 2008-07-31, 16:41

31 lipca 2007 to nie był łatwy wtorek. Rozstawałem się z Trójką po 25 latach. Pięknych, ciekawych, niełatwych, trudnych, dobrych, niedobrych... Bo takie jest życie. Codziennik. Pojawiłem się u Balona o 11.30, zagraliśmy "Goodbye" Lionela i już było po wszystkim. No, nie do końca. Mówiłem chyba dziwnym, gardłowym głosem, a rozkleiłem się, kiedy po wyjściu ze studia, już w reżyserce dostałem bukiet kwiatów. Pożegnalnych... Rozkleiło mnie, bo do silnych raczej nie należę.
(Dalej…)

Tego mi nie mówiłeś!

Marek | Blog Marka | 2008-07-28, 17:21

Słuchaczka i czytelniczka napisała do Aliny z pytaniem o czym my ze sobą rozmawiamy przez telefon. Codziennie po kilka razy. Tyle lat... W słońcu i w deszczu. Na co dzień i od święta. No rozmawiamy, po prostu rozmawiamy, bo trzeba rozmawiać! Zaczynamy od nieśmiałych emalii, kiedy ja już jestem na Czerskiej w radiu. Około 10, po wejściu na antenę wykonuję pierwszy telefon. Co słychać?
(Dalej…)

Widok z okna...

Marek | Blog Marka | 2008-07-26, 17:43

To było dzisiejsze zadnie dla słuchaczy. Przysłać mi widok z okna. Temat jak widać potraktowałem luźno. Dziękuję za udział i piękne zdjęcia. Najbardziej mi żal, że mnie nie było wczoraj w Jakuszycach. Nie da się jak widać być w dwu miejscach jednocześnie. Może kiedyś... Wczoraj Lista realizowana przez Asię (miała tremę), dziś "najsłodsze" już z Adamem (nie miał tremy). Życie płynie... Pięknie, czasami gorzej, ale takie już ono jest.
(Dalej…)

Ciocia Sabcia nie żyje...

Marek | Blog Marka | 2008-07-21, 17:21

Była siostrą mojego Taty. Od kiedy pamiętałem mieszkała w Zduńskiej Woli i pracowała w banku. Jak dobrze było pojechać autobusem z Szadku do Zduńskiej. Odwiedzić Ciotki. Zawsze miała dla nas kawałek dobrego, domowego ciasta. Zawsze miała dla nas czas... W dzieciństwie taka Ciotka to był skarb.
(Dalej…)

Między deszczami

Marek | Blog Marka | 2008-07-19, 17:59

... albo "długi deszczowy lipiec". Na zdjęciu obok Basi jest Betty, moja koleżanka z pracy ("Karuzela z gwiazdami") i Adam, realizator moich "złotych" audycji. Fotkę strzelał i tak ją wymyślił Piotr Filutowski. Chyba nieźle. Namawia mnie na taką dziwną sesję fotograficzną, ale jak zwykle pomyślę o tym jutro. Dziś zagrałem w radiu fragmenty mojej rozmowy z Basią i fragmenty Jej nowej płyty. Całość we wtorek w Smooth Jazz Cafe, więc pewnie jeszcze wrócę do tematu.
(Dalej…)

Basia

Marek | Blog Marka | 2008-07-17, 18:23

Nie widzieliśmy się ze 4 lata. Ostatni raz, gdy promowała album Matt Bianco "Matt's Mood". Basia Trzetrzelewska jest w Warszawie! Bałem się, że w ostatniej chwili zmieni zdanie, a jednak przyleciała. Prywatnie, ale udało się Ją namówić na wywiad do Złotych i Smooth Jazz Cafe. Miałem motylki w brzuchu, gdy dostałem wiadomość z portierni: "Panie Marku, jest gość i czeka...". Pobiegłem. Nie mam daleko.
(Dalej…)

Miasta na L: Lublin

Marek | Blog Marka | 2008-07-14, 16:44

Wczoraj to był bardzo długi dzień. I skończył się dopiero dzisiaj... Wyjechałem z Warszawy do Lublina w samo południe. Przede wszystkim zdziwiło mnie jaka dobra była droga. No fakt, nie cała. Około 14.30 Dojechaliśmy na miejsce. Termometr pokazał 32 stopnie Celsjusza. Nie bardzo mi się chciało wysiadać z klimatyzowanego auta. No ale mus to mus! Pojechałem zapowiedzieć koncert grupy Club des Belugas na Festiwalu Muzyki Strefa Inne Brzmienia...
(Dalej…)

Carla Bruni & Bruni Island

Marek | Blog Marka | 2008-07-12, 17:26

"Jak by się nic nie stało". Taki tytuł nosi nowy album Carli. Ukazał się wczoraj w prawie całej Europie. Po francusku. I dobrze... Wolę, kiedy śpiewa w tym języku. Jej pierwsza płyta z 2003 roku bardzo mi się podobała. Modelka, a świetnie śpiewa. Nie wszystkim jej poprzedniczkom to wychodziło. Druga płyta sprzed półtora roku była po angielsku. Trochę bez wyrazu... Trzeciej jeszcze nie znam. Na pewno sprzeda się najlepiej. Mówiła wczoraj o tym telewizja...
(Dalej…)

Statkiem do Grecji

Marek | Blog Marka | 2008-07-10, 18:40

Lubię wracać do miejsc, które lubię. W Grecji i Turcji byłem tylko jeden raz. W 1989 roku. Więcej mnie nie ciągnie. Dlaczego? Pojechałem w niedobrym momencie i nie do tych miejsc... Chyba tak. To były takie czasy, że mój kolega ze studiów (budownictwo lądowe) prowadził w Łodzi biuro podróży. Zaprosił mnie na rejs statkiem po Morzu Czarnym. Miało nie kołysać. No i na wycieczce miała być między innymi Halina Frąckowiak. Dwa razy nie trzeba mi było tego powtarzać...
(Dalej…)

Lipiec w Mucznem

Marek | Blog Marka | 2008-07-07, 17:46

Prawie dokładnie rok temu pojechałem w Bieszczady poprowadzić Listę Trójki z Wilczej Jamy Ani i Andrzeja Pawlaków. To było TRZYNASTEGO (a dziś jest 07.07) lipca 07. Nie wierzę w magię liczb. Nie wierzę w przypadki. Wszystko jest tam gdzieś poukładane, a my sobie po prostu żyjemy. Jadąc do Mucznego wiedziałem, że to moja przedostatnia lista wyjazdowa. Ostatnia miała być w następny piątek ze Szklarskiej Poręby.
(Dalej…)

Burzowo...

Marek | Blog Marka | 2008-07-05, 16:26

Tak jest. Dobrze, że przy okazji pada deszcz, bo jest bardzo potrzebny. Burze są jednak bardziej gwałtowne, niż kiedyś. Walą gradem, leją wodą, straszą chmurami. Tak, to ocieplenie klimatu. Dobra, nie będę truł... Sami chcieliśmy. Kiedyś taka burza wiosenna, letnia, jesienna były piękne i monumentalne. Teraz są przerażające. I coraz częściej zabijają ludzi, niszczą ich dobytek. Dziś burza wyłączyła nam w radiu prawie wszystko. Nie musiałem się wylogowywać. Samo mnie wylogowało...
(Dalej…)

Miasta na S: Szadek

Marek | Blog Marka | 2008-07-03, 17:18

Kilkanaście tygodni temu zadzwonił do mnie Pan Jacek Grudzień z Łodzi. Kolega po fachu, bo pracuje w radiu i telewizji. Namawiał mnie na program w cyklu "Kocham łódzkie". Ludzie stamtąd wspominają swoje dawne dzieje. Powiedział, że ma już zarejestrowane Brzeziny według Zamachowskiego, Zbyszka Zamachowskiego. Trochę się opierałem, ale tylko trochę. Trzeci ustalony termin nagrania, to był właśnie 2 dzień lipca. Gorący...
(Dalej…)

To taki zwykły dzień...

Marek | Blog Marka | 2008-06-26, 17:27

Piosenkę pod takim tytułem w Smooth Jazz Cafe śpiewa Anna Panas. O takich dniach, jakie lubię najbardziej. Czas płynie wolno i pięknie. Szedłem rano ulicą i pomyślałem, że jest pięknie, ciepło, słonecznie, zielono, spokojnie. Jakie piękne to lato. Jak dobrze żyć. Straszą, że będzie drożyzna, ale na razie stać mnie na czereśnie, truskawki i nawet bób. Nie wspominając o malinowych pomidorach i ogórkach małosolnych. Ludzie nawymyślali...
(Dalej…)

Ludzie są...

Marek | Blog Marka | 2008-06-23, 17:19

Dawno, dawno temu, kiedy w Trójce prowadziłem z Magdą Czapińską audycję "Trzeci do pary", ustaliliśmy, że Magda napisze dla mnie tekst "Ludzie są straszne". Tak sobie wymyśliłem i tak zostało. Potem Magda została Babcią Stefana i nie bardzo ma czas i ochotę na zajmowanie się czymś innym. Stefan jest najważniejszy i ja to rozumiem. Ma niecałe dwa i pół roku, a potrafi zaśpiewać "wsiąść do pociągu byle jakiego...". Przez telefon świetnie brzmiało!
(Dalej…)

Jeden bardzo długi dzień

Marek | Blog Marka | 2008-06-19, 19:03

Bryknąłem sobie na 4 dni w góry. Skorzystałem z tego, że Gienek (Hotel "Las"), wracał samochodem z Warszawy i miał dla mnie jedno miejsce. No to ja już tam jestem! Podróż ekstremalna, ale za to krótka. W hotelu grill, basenik, sauenka (sucha), sauenka (mokra). No pięknie! Żyć do pełna. A jakie potem spanie? Na poduszce ziołowej wypełnionej łuską gryczaną z dodatkiem lawendy. Śniło mi się, że zostałem milionerem...
(Dalej…)

Phuket, wyspa jak ze snu

Marek | Blog Marka | 2008-06-14, 18:21

Niepotrzebnie oglądałem dziś film o historii życia Dalidy. Wyprowadził mnie z równowagi. Trzeba było jednak skoncentrować się na meczach Euro 2008. Na przykład Szwecja Hiszpania. Dalida... Kiedyś się z Jej piosenek wyśmiewałem ("Gigi L'Amoroso"), teraz je uwielbiam. Tak jest z tym czasem. Robi z nami, co chce. Ile razy można się zabijać z miłości, z tęsknoty, z żalu? Tego akurat nie wiem... Phuket w galerii z lutego 1986. Na rok i trzy miesiące przed śmiercią Dalidy.
(Dalej…)

Delhi na slajdach

Marek | Blog Marka | 2008-06-11, 16:30

W pamięci mam miasto zdecydowanie bardziej kolorowe. Udało się takie zatrzymać na zdjęciach. Slajdy się trochę zestarzały, spełzły, nie dźwignęły... ale i tak mam ochotę się nimi podzielić. To była moja druga podróż do Indii, w lutym 1986 roku. Znaczy 22 lata temu. Po powrocie wymyślałem kolejne daty odwiedzin tego kraju. Za lat 5, 10, 15, 20... Już nie planuję. Może się kiedyś uda zobaczyć Indie po drodze do Australii? No tak, ale tam już miałem nie latać.
(Dalej…)

Miasta na B: Bydgoszcz, Bełchatów...

Marek | Blog Marka | 2008-06-08, 11:11

Bydgoszcz we czwartek, Bełchatów w sobotę. Udało się. Moja wizyta w Bydgoszczy, ustalona już prawie rok temu, miała miejsce w Bibliotece imienia dr Witolda Bełzy, z okazji wystawy "Historia Rock'N'Rolla 1955 - 1990". Bełchatów, to było miejsce zbiórki "mojej klasy" ze studiów, po 30 latach od obrony prac dyplomowych. Taka sentymentalna podróż w czasie. Przyznaję, miałem "pietra" i do końca szukałem powodów, żeby nie jechać...
(Dalej…)

Kiedy umrę kochanie...

Marek | Blog Marka | 2008-06-04, 15:53

To jest tytuł wiersza Haliny Poświatowskiej. Śpiewa ostatnio ten wiersz, pięknie zresztą, Janusz Radek. W szkole średniej, a więc prawie 40 lat temu poznałem jej autobiograficzną "Opowieść dla przyjaciela". Tak się zaczęła moja fascynacja poezją Pani Haliny. Pani Halina... Zmarła w 1967 roku, mając zaledwie 32 lata. Miała chore serce, ale chyba przez to niezwykłą wrażliwość. Nie jestem znawcą gatunku, ale moim zdaniem napisała jedne z najpiękniejszych erotyków w historii naszej poezji.
(Dalej…)

Każdy widzi inaczej

Marek | Blog Marka | 2008-05-27, 18:48

... choć wszyscy prawie tak samo zachwycamy się pięknym zdjęciem. Prawie robi jednak różnicę. Albo jakoś tak. Autorem zdjęć w dzisiejszej galerii jest Jacek Płecha. Strzelił ich ponad 1000 podczas wycieczki marzeń, w listopadzie ubiegłego roku. Jego wspomnienia pod tytułem "Moja Australia" znajdziecie w naszej wyszukiwarce. Jacek odwiedził mnie w ostatni piątek podczas listy przebojów w Złotych. Stąd mam te zdjęcia i cieszą mnie bardzo. A Was?
(Dalej…)

Boże Ciało

Marek | Blog Marka | 2008-05-22, 15:21

Tego dnia zawsze świeciło słońce. Dziś w Warszawie nie świeci, to mam je na zdjęciach. Z dzieciństwa pamiętam procesję do 4 stacji, czterech ołtarzy ubranych na rynku mojego miasta. Procesja trwała godzinę, bo miasto malutkie. Po uroczystościach można było zabrać ze sobą gałązki brzozy, która umajała ołtarze. Chroniły przed chorobą w domu. Po południu była burza, albo przynajmniej padało... Bez względu na to szliśmy na lody do Baśki.
(Dalej…)

W sprawie niepalenia, dziś Nepal...

Marek | Blog Marka | 2008-05-15, 18:01

Wspominanie wychodzi mi ostatnio znacznie lepiej, niż normalne, codzienne życie, a więc będę wspominał... Był listopad 1984 roku. Odbywałem jedną z podróży mojego życia. Indie, Singapur, Malezja, Nepal... Inny świat. Kolorowy, zapachowy, smaczny, piękny. Nieosiągalny, a jednak można było wtedy podróżować. Wcale nie z Orbisem. Z grupą znajomych, przyjaciół, pasjonatów. Takie podróże są najpiękniejsze. Wiem coś o tym...
(Dalej…)

Podróż w czasie...

Marek | Blog Marka | 2008-05-12, 18:01

Wspominać, wspominać jest bosko! Wpadł mi w ręce stary film ze zdjęciami. No to szast prast i już go mam na dysku. Nie wszystkie klatki przetrwały, ale to "prawda czasu, prawda ekranu". Tacy byliśmy... Bardzo śmieszne! Jak to już wcześniej ustaliliśmy nie bardzo lubię się oglądać na zdjęciach, ale te są po prostu zabawne. Nieprawdaż? No i ta niezwykła podróż. Jak za jeden uśmiech... Włochy 31 lat temu.
(Dalej…)

Szklarska i okolice...

Marek | Blog Marka | 2008-05-08, 16:52

Zobaczyć taki widok i... zatrzymać go na dłużej? No to bardzo proszę. Dziś w fotogalerii zdjęcia z poniedziałku, piątego maja. Dzień się obudził szary i mglisty. Tak tuż po deszczu ruszyliśmy "w teren". Przez "zakręt śmierci" do Świeradowa, dalej Gierczyn, Mlądz, Grudza, Iwenica... Rozpogodziło się, co widać na zdjęciach. Piękny dzień, piękny dzień... Wszystkie trzy takie były. W sobotę pokażę niespodziewane zdjęcia ze Szrenicy i drogi do Śnieżnych Kotłów.
(Dalej…)

Jutro wiosna buchnie majem!

Marek | Blog Marka | 2008-04-30, 17:20

Zamiast długiego weekendu, robota, robota, robota, czy to czwartek, piątek czy sobota. No tak wyszło, ale przy sobocie po robocie polecę na 4 dni do Szklarskiej i okolic. Ponoć wtedy dopiero ma być na prawdę piękna pogoda. Oby... To już się cieszę na nowe zdjęcia z miejsc ulubionych. Gunia ma nowy aparat i stąd dzisiejsza galeria to "jesień w Australii". Tak pięknie to tam wygląda...
(Dalej…)

Nowa Zelandia Top 10

Marek | Blog Marka | 2008-04-23, 18:09

O jaka ładna ta wiosna za oknem. Jutro minie 26 lat od pierwszego wydania Listy Trójki. Płynie czas... Teraz dzielę go między tubę i złote. No i jest jeszcze normalne, zwykłe, szare, piękne życie poza tym. To chyba najważniejsze. Czasami staw biodrowy "wyprzęgnie", w kolanie kujnie, oddechu zabraknie, gdy trzeba podbiec, ale najważniejsze, że jeszcze się chce. Słuchaczka/czytelniczka mnie poprosiła o listę miejsc najpiękniejszych w Nowej Zelandii. Moich miejsc. O takie rzeczy nie trzeba mnie prosić dwa razy.
(Dalej…)

Toruń

Marek | Blog Marka | 2008-04-17, 18:01

Kiedyś pojechałem na spotkanie autorskie do biblioteki w Jastrzębiu. Pocztą pantoflową "koleżanki od książek" przekazują sobie, że lubię takie spotkania i w związku z tym były następne... I będą następne. "Do Bydgoszczy będę jeździł!". Ale to dopiero w czerwcu. Wczoraj byłem w Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu. Było bardzo miło... Ale gdybym wiedział, jaka remontowana droga mnie czeka? Pewnie by mnie tam jednak nie było.
(Dalej…)

Niedźwiedź padł na Fryderykach!

Marek | Blog Marka | 2008-04-09, 17:35

Na czerwony dywan. Ale tylko na chwilę. Chciałem po prostu mieć fajne zdjęcie. To obok zrobił Pan Jacek Kurnikowski/AKPA. Słucham, słucham. Czytam, czytam. Jaka była Gala Fryderyków? "Każdy przyzna, że słabizna". No tak właśnie było... Nie umiemy robić takich imprez jak Grammy, Brits, Oscary. Ciekawe dlaczego? Tego nie wiem. Każdy jest inny. My Polacy specyficznie inni...
(Dalej…)

Sezon prawdziwkowy już za 4 miesiące!

Marek | Blog Marka | 2008-04-05, 16:06

... napisała wczoraj Kinga, podsyłając na Listę takie piękne okazy. No i ten obrazek przyćmił inne cuda, nadesłane podczas audycji, z całego niemal świata. Już się cieszę na takie "prawce", bo za grzyby oddam wszystko... No, może poza Shirazem! Świat jest piękny. No tak, ale jak ja zniosę piętnasty remont łazienki mojej sąsiadki z góry? 15 remontów w 15 lat. To chyba jakiś rekord?
(Dalej…)

Styczeń w Cannes, kwiecień w Paryżu...

Marek | Blog Marka | 2008-04-03, 17:22

Tak się drzewiej bywało! W Cannes na targach płytowych MIDEM, a w Paryżu, bo kwiecień w Paryżu jest zawsze piękny. Zapraszam do galerii foto. Ale ja dziś nie w tej sprawie. Sortowanie śmieci! Nie jestem jakoś przesadnie ekologiczny, ale ucieszyło mnie, jak ponad rok temu pod "blockiem" stanęły pojemniki z napisami: papier, plastik, szkło. Zacząłem sortować, jak kiedyś Alina w Amsterdamie...
(Dalej…)

Podglądanie wiosny, a dalej Vancouver

Marek | Blog Marka | 2008-03-31, 19:13

Czytelniczka napisała, że na innych blogach jest o dniu dzisiejszym, albo o przyszłości, a u mnie tylko wspomnienia. Mnie to nie przeszkadza... Mam jeszcze przygarść pięknych wspomnień i będę do nich sięgał. Ale będzie i o przyszłości. Jutro obudzę się o 6 rano. Na śniadanie zjem kanapkę z twarogiem, do tego sałatka z pomidorów i cukinii. Nudy... Dzień, jak każdy inny. No tak, ale jutro jest 1 kwietnia...
(Dalej…)

Smooth Jazz Cafe

Marek | Blog Marka | 2008-03-27, 17:17

Aż nadszedł ten wyczekany 27 dzień marca. I co by tu wymyślić? Nie żenię się... na razie. Może to, że mnie przeziębiło? No tak, ale to się stało już wczoraj. Może to, że zima wróciła na dobre. No tak, ale to też było w nocy, a na dodatek śnieg już prawie całkiem stopniał... Co by tu jeszcze panowie? "Ziemi zagraża człowiek". Oj tak, to prawda. Prawda jest też taka, że dziś na www.tuba.fm startuje mój "kanał" radiowy. Moje własne radio! Kto by pomyślał? 1000 ulubionych utworów. 24/7. No to mam już ulubioną stację...
(Dalej…)

Lany Poniedziałek

Marek | Blog Marka | 2008-03-24, 17:30

Koło 14 dostałem wiadomość, że Janusz "Kosa" Kosiński zmarł. Ze 3 tygodnie temu miał wylew krwi do mózgu. Zasnął na zawsze... Pisałem listy do Kosy, będąc słuchaczem Trójki w latach 70. Zawsze mi to przypominał. Nie pamiętam, czy zagrał dla mnie "Killing Me Softly With His Song" Roberty Flack. Ja zagram dla Niego tę piosenkę w najbliższą sobotę. Znając Kosę, pewnie już "tam" zakłada radio... Jasiu (bardzo nie lubił, kiedy tak do Niego mówiłem...), trzymaj tam dla mnie jakiś czas w eterze.
(Dalej…)

Wielka Środa, czyli powrót zimy...

Marek | Blog Marka | 2008-03-19, 17:30

Tak, ta zima mogła wrócić przeze mnie. Przedwczoraj chciałem już wyrzucić choinkę. Mam taką malutką jodłę. Stoi sobie na parapecie i nadal ładnie wygląda. No to po co wyrzucać? Tradycja... Mnie ona wcale nie przeszkadza. Znaczy ta jodełka. To niech nadal stoi. No i zima wróciła. W Warszawie nie jest źle, ponoć Trójmiasto zasypane. Tak donosi Kicia. Mieszka w Sydney, gdzie nie pada śnieg. Tutaj takie akcje Ją cieszą.
(Dalej…)

Niedziela Palmowa, albo Melbourne

Marek | Blog Marka | 2008-03-16, 13:13

Rok temu byłem w Melbourne. Właśnie wtedy, gdy tam zaczynał się sezon Formuły 1. Z naszym Kubicą. Tam na niego mówili "kjubika". Proszę zobaczyć na zdjęciach, jaka piękna jest tam marcowa jesień. Do zakochania... Jak nic! Od dziś za tydzień już Wielkanoc. Jakoś szybko. W Lany Poniedziałek będzie 24 marka, a "trzy dni później"? To nazwa zespołu, który lubię. Że trochę zakręciłem? Tak ma być.
(Dalej…)

Piękna sobota

Marek | Blog Marka | 2008-03-15, 20:09

A nic tego nie zapowiadało. Nie mogłem się obudzić po krótkiej nocy. Nie chciało mi się wstać. Za oknem tak, że raczej miałem ochotę zostać w łóżku. W radiu nie to, na co czekam. W telewizji jeszcze gorzej. Pan mówił, że wraca zima. To ja wracam do snu... Nie! trzeba być silnym. Robota czeka. "Złote, słodsze i najsłodsze". To mnie trzymało przy życiu. No i to, że miałem do zagrania tyle pięknej muzyki. Dwa wspaniałe nowe albumy. Steve Lukather i Bryan Adams.
(Dalej…)

Jeśli dziś środa, to jestem w Portugalii

Marek | Blog Marka | 2008-03-12, 16:22

O 14 zaczął się pogrzeb Pana Gustawa. O 16 nad Warszawą przeszła wiosenna burza, taka z ulewą i grzmotami. Czas na nikogo nie czeka... 27 marca już za 2 tygodnie. I jeden dzień. Pytają Państwo o co chodzi z tą datą. Większość jest za moim ożenkiem. We czwartek? Za moich czasów śluby i wesela odbywały się tylko w soboty. No tak, ale ja w soboty pracuję...
(Dalej…)

Studniówka

Marek | Blog Marka | 2008-03-09, 15:41

Tej prawdziwej, na sto dni przed maturą już prawie nie pamiętam, bo to było bardzo dawno temu. Zdarzyła mi się jednak właśnie kolejna. 100 dni w Złotych Przebojach. Jakie były? Każdy mógł usłyszeć. Można to było nawet zobaczyć na plakatach. Setka zaowocowała dziesięcioma wydaniami listy przebojów i to chyba najważniejsze. Będzie dobrze... Jest jeszcze jedna okazja dzisiejszego wpisu niedzielnego.
(Dalej…)

Dzień Kobiet

Marek | Blog Marka | 2008-03-08, 17:

"... bądźcie dla nas dobre, (nie tylko) na wiosnę", a my będziemy Was kochać, kochać, kochać. Pamiętam te czasy, kiedy 8 marca Pan Zenek stał w portierni radia i wręczał ko-leżankom po goździku, pączku i parze rajstop, które trzeba było pokwitować. Straszne... Ja uwielbiam obdarowywać kobiety kwiatami, nie tylko dzisiaj. No tak, a kiedy Kayah pojawiła się dziś w radiu, zamiast kwiatów podarowałem jej Smooth Jazz Cafe. Może dlatego, że pojawiła się w studiu z bukiecikiem stokrotek...
(Dalej…)

Gustaw

Marek | Blog Marka | 2008-03-06, 19:38

Aktor. Prawdziwy i znakomity. Dziś zmarł Gustaw Holoubek. Miał 85 lat. Żył długo i pięknie. Pan Gustaw to całe moje życie. W tamtych czasach na spektakle Teatru Telewizji czekało się jak na święta. Może dlatego tak lubię poniedziałki? Czarno białe poniedziałki. Jego kreacje aktorskie zawsze były niezwykłe. Nieproste, nielekkie, ale zawsze genialne. Kiedy mówił, chciało się słuchać. "Na początku było słowo"...
(Dalej…)

Wtorek, czyli środa

Marek | Blog Marka | 2008-03-05, 16:13

Bo czy ten czas tak za szybko płynie, czy co? Wtorek zamienił się w środę, jak "Blue Turns To Grey" w piosence Cliffa Richarda. Jak w piosence z dawnych lat... Pierwszego marca otarłem się o prawdziwą zimę. Proszę tylko popatrzeć na zdjęcia. Wiosna już się pcha drzwiami i oknami, ale nie tam. Tam, znaczy w Jakuszycach odbył się 32 Bieg Piastów. Na przekór pogodzie, na przekór wszystkiemu.
(Dalej…)

Bieg Piastów 32 raz...

Marek | Blog Marka | 2008-03-01, 17:20

Polana Jakuszycka. Jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi. Tak, wolę ją wiosną, latem i jesienią, ale akurat zimą wygląda chyba najpiękniej. Jeśli jest prawdziwa zima! Taką zobaczą Państwo w galerii zdjęć. Byłem na Biegu Piastów już kilka razy. Zawsze w pierwszą sobotę marca. Zawsze w zimowej krasie i śniegu. Jak jest w tym roku? O tym napiszę we wtorek...
(Dalej…)

Powrót do miejsc najpiękniejszych

Marek | Blog Marka | 2008-02-27, 16:06

Panie Marku, chyba Pan zaniedbuje "naszą" ulubioną Australię! Ja zaniedbuję? Zawsze mogą Państwo sięgnąć do archiwum, prawda? Na szczęście mam jeszcze sporo niepublikowanych tutaj zdjęć, więc bardzo proszę. Takich powrotów będzie zresztą chyba więcej. Dzisiaj cofamy się do stycznia 1998 roku. Było to więc dokładnie 10 lat temu...
(Dalej…)

Wiosna przyjdzie i tak...

Marek | Blog Marka | 2008-02-25, 18:22

Spotkałem ją wczoraj po drodze do Sieradza i z powrotem. Pomyślałem, że nie będę czekał do kwietnia, żeby wrócić na zdjęciach do Nowego Jorku. Piękny to był kwiecień. Stały jeszcze wieże WTC i nikt nie myślał o zagrożeniu terrorystycznym. Nowe płyty wydały Madonna i Celine Dion. Bardzo dobre płyty... No to zapraszam do fotogalerii. Same piękne wspomnienia.
(Dalej…)

Chicago!

Marek | Blog Marka | 2008-02-20, 18:33

To jest jedno z moich ulubionych miejsc w Stanach Zjednoczonych. Może dlatego, że jeszcze nie odwiedziłem Yellowstone Park. Tam wszak mieszka mój krewniak Miś Yoggi. Tak, uwielbiam też Nowy Jork, szczególnie Broadway i okolice. Obiecuję wspomnienia z tamtych miejsc... Wiosna w Nowym Jorku jest piękna, to może wtedy. Chicago odwiedzałem po prostu najczęściej. Mówią, że to brzydkie miasto. Zapraszam do galerii zdjęć...
(Dalej…)

Życie nas unosi jak liście wiatr...

Marek | Blog Marka | 2008-02-18, 17:20

Sam tego tak ładnie nie wymyśliłem. Alina ostatnio mnie zapytała, kiedy przestałem pisać wiersze. Wiersze, duże słowo. Te moje nieudanki... Sprawdziłem. Ostatni mały i bez rymu powstał pod koniec 1999 roku. Moja dzisiejsza "robota" na tej stronie ma zmotywować Dragan do wpisu w Jej dzienniku. Dziennik? Coś MISIE wydaje, że na nic moje pisanie, no ale jak już tutaj jestem...
(Dalej…)

WalęTynki, czyli Kufereczek Słóweczek

Marek | Blog Marka | 2008-02-13, 16:29

Dorota, jedna z czytelniczek zasugerowała zmianę stóweczek na słóweczka. Pięknie, prawda? Tak, lubię się bawić naszym językiem. Wymyślam różne "dyrdyMarki", ale słuchacze i czytelnicy są w tym najlepsi. Stąd pojawiły się takie pojęcia jak "RadioWalizka Przebojów", czy "współczeskafe". Cuda, cuda ogłaszają... Najczęściej dzieje się to przypadkiem, ale "kufereczek słóweczek" jest taki piękny, że to by mogła być nazwa tej strony. Dziękuję Pani Doroto...
(Dalej…)

Grammy...

Marek | Blog Marka | 2008-02-11, 16:16

Przyznane. To był jednak słaby rok w muzyce. Tak przynajmniej wnioskuję po przeglądnięciu wszystkich nominacji do tych nagród. No tak mi wyszło, że w zasadzie wszędzie powinna wygrać Amy Winehouse. Nie była i nie jest moją faworytką, ale doceniam młodych, którzy są wyraziści, kreatywni, przebojowi. Amy taka jest.
(Dalej…)

Dzień jak co dzień

Marek | Blog Marka | 2008-02-08, 18:41

Budzę się koło 6 rano. Prawie każdego dnia o tej samej porze. Automatycznie włączam radio tranzystorowe, które mam w zasięgu ręki i tak jeszcze poleguję w półśnie z pół godziny. Lubię wcześnie wstawać, świat wtedy wygląda trochę inaczej. Po porannej toalecie pije Alveo, na czczo..., bo Alina wmusiła mi ten specjał i mówi, że pijąc regularnie wiele rzeczy sobie poprawie. Jak na razie to tylko pogorszył mi się stan konta w banku, ale nie umiałem jej odmówić. Taki Waciak ze mnie.
(Dalej…)

Ostatki

Marek | Blog Marka | 2008-02-04, 16:59

"Co masz zrobić jutro, zrób dziś". No bo ja przecież lubię poniedziałki! A w końcu ostatki są i dzisiaj, i jutro. Kiedyś na ostatki chodziło się "na przebierańce". Nie tylko dzieci przebierały się za królewny i diabłów. W Szadku chodziliśmy od domu do domu, najczęściej do znajomych. Były tańce i śpiewanie, a za występy dostawało się pączki, albo 5 złotych... Była radość i zabawa! No i pyszne pączki, nie kupne, ale prawdziwe.
(Dalej…)

Tłusty czwartek

Marek | Blog Marka | 2008-01-31, 18:39

Zjadłem dziś jednego pączka, żeby było zgodnie z tradycją. Bywało, że się jadło i po kilka... Te czasy minęły bezpowrotnie. Jeden pączek to 300 kalorii. Trzeba chodzić na bieżni z pół godziny, żeby tyle spalić. Kiedyś byłem "słodkim maćkiem". W łódzkiej rozgłośni Polskiego Radia zakładałem nawet pod koniec lat 70. klub łasucha. Nazywał się "Korylek", tak jak pyszne czekoladki Wawela z nadzieniem z orzechów laskowych...
(Dalej…)

Powrót do Indii.

Marek | Blog Marka | 2008-01-29, 16:20

Taki powrót nie udaje mi się od ponad 20 lat. A tak sobie przyrzekałem, że kiedyś tam wrócę... No to wracam do zdjęć stamtąd. Nowoczesność spowodowała, że wróciły najpiękniejsze wspomnienia, kolory, zapachy. Te ostatnie tylko umownie, ale zawsze... Ważyłem 77 kilogramów. Minęły 24 lata. Nie chcę niczego sugerować, ale jakby mi przybywał jeden kilogram rocznie. Tak widać miało być.
(Dalej…)

NieDziela

Marek | Blog Marka | 2008-01-27, 12:48

No to wyszedł mi codziennik! Przypadkiem. Choć kto wie, jutro mój ulubiony poniedziałek. Strasznie wiało, strasznie. Za to we śnie widziałem takie kolory, jakich normalnie nie ma. A mój aparacik właśnie wysiadł. Znaczy tak mi się śniło. Kurka wodna! Woda też tam jakaś była. No to w galerii foto dziś coś "skraju"...
(Dalej…)

Muzyka ciszy... / Australia Top 10

Marek | Blog Marka | 2008-01-24, 16:29

Nie boję się latać. Może dlatego, że tak bardzo lubię śnić, że rozkładam ramiona, rosną mi skrzydła i fruwam. Niesamowite uczucie. Nawet jeśli pojawia się tylko podczas snu. Kiedy wsiadam do samolotu, nigdy nie myślę o tym, że coś złego może się zdarzyć. "Co ma być, to i będzie". Takie wiadomości zawsze trafiają jak grom z jasnego nieba. Katastrofa... Jutro 3 wydanie Listy w Złotych. Wyniki pojawią się po 22 na naszej stronie. A ja będę grał na antenie "muzykę ciszy". Tak też lubię grać, ale nie dlatego, że jest żałoba narodowa.
(Dalej…)

No i o to właśnie chodziło!!!

Marek | Blog Marka | 2008-01-21, 17:59

Dziękuję za wszystkie listy. Tak, chciałem Was tylko sprowokować. Pisać, nie pisać? Będę się tutaj pojawiał tak długo, jak Wam i mnie będzie to sprawiało przyjemność. Moja przyjaciółka Alina D. zawsze mi mówi, że trzeba iść do przodu, nie oglądać się za siebie, nie wspominać. Tak staram się robić w naszym branżowym RadioNewsLetterze. Ale tutaj? To moja strona, mogę więc robić to, na co mam ochotę. A ja lubię wspominać...
(Dalej…)

Innej pory nie będzie... / Obok nas

Marek | Blog Marka | 2008-01-17, 15:45

Cztery lata temu zmarł Czesław Niemen. To była sobota. Grałem do 20. Przyjechałem do domu i poszedłem spać. Rano włączyłem radio. Dorota Wojtalczyk kończąc informację o śmierci Artysty powiedziała, że specjalna audycja w Trójce będzie o 10. Wiedziałem, że ja to będę musiał zrobić... Więcej o tym dniu znajdziecie w książce o Liście Przebojów Trójki. "Czas jak rzeka"... Kiedy minęły te 4 lata? Kiedy minęły te wszystkie zimy, wiosny i jesienie...
(Dalej…)

W poprzednim wcieleniu byłem Hindusem

Marek | Blog Marka | 2008-01-15, 16:43

Tak to sobie wymyśliłem ponad 20 lat temu, gdy dwa razy poleciałem do Indii. Trzeba sobie spełniać marzenia. Podróż do Indii była wtedy jednym z największych. O Australii nawet nie śniłem. Znaczy na lotnisku w Singapurze spotkaliśmy Polaków, którzy lecieli do Australii. Pomyślałem, że lecą na koniec świata... Jeszcze pół dnia dalej. Wtedy wydawało mi się to jakieś abstrakcyjne. Przecież ja byłem już w na końcu świata! Wszystko jest względne.
(Dalej…)

Pierwsze koty...

Marek | Blog Marka | 2008-01-12, 16:56

Wczoraj to był dzień! Jak u Hitchcocka. Najpierw trzęsienie ziemi, a potem dalsze kłopoty. Kiedy otworzyłem komputer na Czerskiej przeczytałem list od słuchacza, że chyba ma wolny wieczór (kino? restauracja?), wyniki pierwszego notowania listy już wisiały na stronie. Jak to możliwe? Było kilka minut po 9 rano, a głosowanie miało trwać do południa. Wyniki listy zawisają na www dokładnie o 22!!! Ciśnienie chyba mi maksymalnie skoczyło. Jeden telefon zniknął te wyniki, niepełne zresztą... Takie rzeczy mnie osłabiają, ale też i mobilizują. Opowiedziałem na antenie dykteryjkę o Liście Studia Rytm i jej drukowaniu w "Sztandarze Młodych" i jakoś poszło.
(Dalej…)

Jimmy Scott

Marek | Blog Marka | 2008-01-09, 16:50

To było 28 lutego 2006 roku. W Sali Kongresowej odbywał się koncert "Komeda". Genialny Tomasz Stańko, świetny Adam Pierończyk, znakomita AUKSO pod dyrekcją Marka Mosia. Na koniec wystąpili goście z Ameryki - The Jazz Expressions z Jimmym Scottem. Bardzo chciałem być na tym koncercie, ale mnie połamało. Zaraz potem był Bieg Piastów w Jakuszycach. W perspektywie lot do Australii. Odpuściłem... Koncert oglądałem w TV. Kiedy Jimmy Scott zaśpiewał "Nothing Compares 2 U" nie mogłem uwierzyć w to co widziałem i słyszałem...
(Dalej…)

Lubię poniedziałki

Marek | Blog Marka | 2008-01-07, 20:15

Może dlatego, że nie przepadam za niedzielami. Poniedziałek to nowe otwarcie. Nowy rozdział. Szansa na sukces, powodzenie, szczęście, wygraną… Wiem, trochę przesadziłem. Poniedziałki to jedna siódma naszego życia, jak dziś sprytnie zauważył w porannym radiu mój kolega Marcel. No ma chłop racje! Fakt… W poniedziałek moja Szefowa (Alina D.) przypomina, że pracujemy nad RadioNewsLetterem! To taki nasz branżowy portal, wydawany we wtorek w nocy… Ja w nim daję Głos Niedźwiedzia. Od kiedy piszę tutaj proszę o zwolnienie z tamtego, ale nie mam szans. Takie są kobiety. Silne…
(Dalej…)

Nowy Rock!

Marek | Blog Marka | 2008-01-01, 16:06

2008 (dwatysiąceuśmiech). Ładne, to z listu od słuchacza. No to już go mamy... A ja nie zdążyłem jeszcze podsumować poprzedniego. Znaczy staram się, ale czas ostatnio jakoś szybciej mi płynie. Coraz szybciej. Nie chce mi się już podliczać punktów na mojej prywatnej liście przebojów, którą dzielnie sobie zapisuję w zeszytach w każdą sobotę, od ponad 35 lat. Pora na kolejne zmiany! "Nowoczesność w domu i zagrodzie", oto więc od najbliższej soboty listę będę pisał tutaj. Znaczy Państwo też ją poznają? OK, nie mam się czego wstydzić...
(Dalej…)

Sylwester

Marek | Blog Marka | 2007-12-31, 15:59

Nie lubię tego dnia. Już za 8 godzin będę starszy o rok. I z czego tu się cieszyć? Poza tym nie umiem w sobie wykrzesać radości i chęci zabawy tak na zawołanie. Moje Sylwestry były zwykle porażkami. No może z pominięciem tego z 2004 roku. To pewnie dlatego, że spędziłem go na czarnej plaży w Kaikoura (Nowa Zelandia) w towarzystwie Piratów, Lasów i Czereśniaków. Było cudownie. Ognisko, czerwone wino, dobre towarzystwo... No i lato! Może bym lubił ten dzień, gdyby nowy rok przychodził do nas w środku lata... "Mija rok", jak co roku śpiewają u mnie Czerwone Gitary. Słucham w Trójce 14 topu wszech czasów i wspominam.
(Dalej…)

Boże Narodzenie

Marek | Blog Marka | 2007-12-26, 18:

Święta, święta... i już po! Jak dobrze. Tak, kiedyś bardzo lubiłem ten czas. "Porę, porę grudniową, porę kartek świątecznych". Sam zresztą wysyłałem pocztówki z życzeniami do całej rodziny. Teraz dostaję emalie, albo wirtualne kartki. Jeśli emalia jest adresowana do wszystkich użytkowników poczty, kasuję ją bez czytania, słuchania, oglądania. Kartek wirtualnych nie przyjmuję. No tak już mam...
(Dalej…)

Wigilia

Marek | Blog Marka | 2007-12-23, 17:20

To zawsze był dla mnie jeden z najważniejszych i najpiękniejszych dni w roku. Nie tylko dlatego, że ubieraliśmy choinkę, że nie jadło się od rana do wieczora, że zupa grzybowa smakowała jak żadnego innego dnia, że po kolacji pod drzewkiem zawsze były prezenty. Była w tym dniu jakaś magia. Nie do opisania. Czekaliśmy przecież na potwierdzenie, że narodził się Jezus Chrystus. Tak zwyczajnie. Przychodzi na świat co roku. Szczęściarz...
(Dalej…)

Dan Fogelberg...

Marek | Blog Marka | 2007-12-22, 16:36

Zmarł 16 grudnia, w niedzielę rano w swoim domu na Deer Island w stanie Maine. To ten w prawym górnym rogu mapy Stanów Zjednoczonych, położony najbliżej Europy. Jego matka była emigrantką ze Szkocji, rodzina ojca miała korzenie w Szwecji. O śmierci Dana dowiedziałem się z maila od słuchacza. Tak, wiedziałem, że chorował na raka. Walczył. W swe 54 urodziny, dwa lata temu napisał na swej stronie, że pokonał chorobę, po leczeniu chemią. Od wtedy nie zaglądałem na tę stronę. Chyba się bałem znaleźć tam złą wiadomość.
(Dalej…)

Wczoraj to był dzień!

Marek | Blog Marka | 2007-12-16, 19:07

Niby po prostu 15 dzień grudnia, a jednak wyjątkowy dzień. Niezapomniany. Od rana "Złote, słodsze i najsłodsze". Święta za pasem, a więc grałem prawie wyłącznie "piosenki z dzwoneczkami". Bezkarnie, bo już zaraz trzeba je będzie odłożyć na cały rok. Moim zdaniem już pięknie grało, a za tydzień będzie jeszcze bardziej świątecznie... Na 13.30 byłem umówiony na Bednarskiej w "Kilimanjaro". Nie chciało mi się jechać, jak psi...
(Dalej…)

13 grudnia 26 lat później

Marek | Blog Marka | 2007-12-13, 17:21

Dziś jest czwartek, wtedy to była niedziela. Stan wojenny. Nikt chyba wcześniej nie zastanawiał się co to znaczy. Stan wojenny. Jaka wojna? Dla mnie to był koniec starego świata. Miałem 27 lat. Pracowałem w Łódzkiej Rozgłośni, miałem szansę na Warszawę. Wszystko wyglądało jakoś naprawdę pozytywnie. Tak to pamiętam. Aż przyszedł 13 grudnia...
(Dalej…)

Jestem zapachowcem.

Marek | Blog Marka | 2007-12-10, 17:59

Od soboty w moim domu pachnie eukaliptus. Prawdziwy, choć pewnie z Holandii, a nie z Australii. Moje ulubione florystki z Gaudiego wiedzą, co lubię. Kupuję kwiaty w tej kwiaciarni już od wielu lat. Zaczęło się od jakiegoś bukietu przywiezionego na Myśliwiecką, bo Iza i Ula są słuchaczkami radia. Potem były specjalne kompozycje układane dla kobiet, które obsypuję kwiatami. Lubię to robić, lubię wydawać pieniądze na kwiaty. Każda z moich znajomych i nieznajomych, która dostała bukiet z Gaudiego była oczarowana, a to najważniejsze.
(Dalej…)

W Łodzi...

Marek | Blog Marka | 2007-12-06, 18:49

Wypełniałem dzisiaj dokumenty i nagle dotarlo do mnie, że "Złote Przeboje" to moja trzecia praca w życiu. Nie licząc Studenckiego Radia "Żak" w Politechnice Łódzkiej. No tak, ale to poza samą przyjemnością była praca społeczna. Pracę dyplomową obroniłem w swoje 25 urodziny, tak wyszło. Już wtedy byłem spikerem Polskiego Radia. Od 1 maja 1978 roku pracowałem w łódzkiej rozgłośni. Nie łatwo było wtedy dostać sie do pracy w radiu. Chciałem być redaktorem muzycznym, ale wygrałem konkurs na spikera...
(Dalej…)

Podróż sentymentalna, czyli Szadek

Marek | Blog Marka | 2007-12-04, 16:21

Monika Richardson, szefowa "Zwierciadła" namówiła mnie na tę sesję i za to będę Jej zawsze dziękował. Nie miałem na to ochoty, jak na wszystkie sesje fotograficzne. Nie lubię i nic na to nie poradzę. Kupa straconego czasu. Tym razem tak nie było. To chyba dzięki Łukaszowi i Tomaszowi. Lukasz fotografowal, Tomek mu pomagał. Kiedy się spotkaliśmy w Szadku jakoś kolo 11 przed południem i zapytałem jak długo to potrwa, Łukasz powiedział, że do wieczora. Ja na to, że nie mam tyle czasu...
(Dalej…)

Nowe radio...

Marek | Blog Marka | 2007-12-02, 15:41

Aż przyszedł 1 dzień grudnia. Łatwo będzie zapamiętać. To był długi dzień. Bardzo długi... Rano wizyta w "Śniadaniu z Dwójką" u Moniki Richardson i Tadeusza Sznuka. Rozmawialiśmy głównie o radiu. O tym, że jest "teatrem wyobraźni". Wspominałem audycję "Muzykalny detektyw", w której Tadeusz czytał sensacyjne nowelki ozdobione niesamowitą muzyką. Tak, to działało na wyobraźnię młodego człowieka, jakim wtedy byłem. W TV czas płynie jeszcze szybciej, a może rozmowy tam są bardzo krótkie? Z Woronicza szybko na Czerską. W sobotę o tej porze miasto jest na szczęście prawie wyludnione. Wszyscy jeszcze śpią, albo oglądają telewizję, albo słuchają radia...
(Dalej…)

Zaczynam nowe życie radiowe

Marek | Blog Marka | 2007-11-30, 17:41

"The New Life Starts Here" tak śpiewał Mike Scott 14 lat temu na płycie grupy The Waterboys "Dream Harder". Moje nowe życie radiowe zaczyna się jutro rano w "Złotych Przebojach". Niby niczego się nie boję, ale trema przed mówieniem przez radio chyba coraz większa. Dobrze, że nie mam ostatnio czasu na myślenie. Dużo zajęć. Sesja zdjęciowa u Andrzeja Tyszki wypadła chyba nieźle. Miła atmosfera i spokój Artysty sprawiły, że 5 godzin minęło szybciej niż zwykle. Na efekty trochę poczekamy, znaczy pewnie też do jutra. Wczoraj w Winotece Bodega odbyła się konferencja prasowa w mojej sprawie. Tu nie było tremy, raczej ciekawość, czy ktoś przyjdzie, żeby się dowiedzieć, co będę robił w nowej pracy.
(Dalej…)

... a tu zima akurat!

Marek | Blog Marka | 2007-11-28, 08:47

No to jestem w kraju. Jak dobrze. Już wcześniej ustaliliśmy, że BARDZO lubię wyjeżdżać, ale jeszcze bardziej wracać. Podróż OK, a nawet lepiej. Z Melbourne do Bangkoku 9 godzin lotu. Tym razem Thai. Bagaż jak zwykle za ciężki, ale 29+15 w dwóch walizach udało się przepchnąć. Cięższa walizka nie może ważyć więcej, niż 32 kilogramy. Takie przepisy przewoźników. Serwis linii Thai przereklamowany. Barramundi pływała w wodzie, ziemniaki rozmoczone. Wino francuskie...
(Dalej…)

Hanging Rock

Marek | Blog Marka | 2007-11-26, 09:43

"Piknik Pod Wiszącą Skałą" z Anką i Edkiem. Tak jak w kinie wiele lat temu. Tamta historia była zmyślona, moja podróż prawdziwa. Zatoczyło się koło, bo Hanging Rock to była pierwsza wycieczka z Melbourne 12 lat temu, podczas mojego pierwszego tutaj pobytu. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od miasta, cudowne miejsce na piknik dla mieszkańców metropolii...
(Dalej…)

Moja Australia

Marek | Blog Marka | 2007-11-25, 16:27

Jacek wygrał wycieczkę do Australii w konkursie wydawnictwa Prószyński i spółka oraz Trójki, z okazji wydania książki Lista Przebojów Trójki i 25 lecia audycji... Cieszyłem się wraz z Nim. Nie spotkaliśmy się tutaj, bo gdy On przyleciał, ja już byłem w Western Australia. Przeżył chłop piękne chwile. Namówiłem go, żeby to opisał... i pokazał na zdjęciach!
(Dalej…)

Była jesień, wróciło lato...

Marek | Blog Marka | 2007-11-24, 10:45

16 lat temu odszedł Freddie Mercury, akurat byłem wtedy na Korsyce. Dziś w Australii wybory parlamentarne, tutaj głosowanie jest obowiązkowe. Frekwencja pewnie będzie wynosiła ponad 90%. Wczoraj nie pisałem, bo byłem cały dzień w mieście. W piątki sklepy otwarte do 21. Korzystałem... Wszystkie płyty zakupione, nawet nowa Kylie Minogue (ale to dla kolegi Seweryna!).
(Dalej…)

Michael Hutchence

Marek | Blog Marka | 2007-11-22, 10:51

10 lat temu Michael odebrał sobie życie w pokoju hotelowym w Sydney. Pamiętam, że ta wiadomość mnie zaszokowała. Młody (37), przystojny, bogaty, popularny, szczęśliwy(???), a jednak nie chciał żyć. Dlaczego? Nikt chyba naprawdę nie zna odpowiedzi na takie pytanie. Dlaczego ludzie odbierają sobie życie? "Never Tear Us Apart" grupy INXS z klipem kręconym w Pradze to jedna z moich piosenek wszech czasów.
(Dalej…)

Priscilla

Marek | Blog Marka | 2007-11-21, 01:18

Mocno przyśpieszyło. Coraz więcej listów z kraju, coraz więcej spraw. Już za 10 dni zaczynam nowe życie zawodowe. Going For GOLD! Pojutrze polska premiera nowego albumu Eagles. Tak, to już pora wracać. Do kraju i do radia. To wracam! Jeszcze tylko Melbourne. Też lubię tutaj być, oj bardzo lubię. Mam Ankę i Edka, mam ulubione miejsca. Na powitanie Anka miała dla mnie niespodziankę.
(Dalej…)

Trzy dni w Sydney

Marek | Blog Marka | 2007-11-20, 09:25

Wracam do domu do Sydney, bo z Piratami to już jak rodzina. To Kicia to wymyśliła i chyba nieźle. W niedziele bazarek w Rozelle, kupiłem tylko Róże Pustyni, bo piękna. Miałem także do wyboru masaż chiński, albo naergetyzowanie japońskie. Wybrałem to drugie, bo nigdy tego nie robiłem, a poza tym wystarczyło usiąść, złożyć ręce, zamknąć oczy...
(Dalej…)

Polski dom na końcu świata

Marek | Blog Marka | 2007-11-17, 09:53

Stenia i Adam mieszkają w Perth od ponad 20 lat, od 1990 roku w tym pięknym domu, który widać na jednym ze zdjęć. Dobrze im się powodzi, mają dwójkę wykształconych dzieci. Adam mój rocznik, w Wigilie Świąt Bożego Narodzenia w tym roku skończy 53 lata. Ciężko pracują, ale cieszą się życiem. Właśnie wrócili z Wanuatu.
(Dalej…)

Przez stary York do Perth

Marek | Blog Marka | 2007-11-16, 09:42

Piątek. Jak ten czas szybko płynie! Od rana jeszcze raz Wave Rock, inne światło, ale ponownie na nasze szczęście bez innych turystów. To niesamowite, że w takich cudownych miejscach spotykamy tak mało ludzi. To normalne, bo jesteśmy tutaj przed sezonem. Tutaj jest wiosna. Całe autobusy turystów przyjadą latem. Będzie jeszcze goręcej...
(Dalej…)

W drodze… powrotnej/Wave Rock

Marek | Blog Marka | 2007-11-15, 14:33

Czas płynie. Za szybko. Wracamy do Perth. Z Esperance do Norseman szybko, bo to 200 kilometrów. Tam “ekskluzywna stacja benzynowa” i ruszyliśmy do Hyden. Czerwona droga z niespodziankami. 300 kilometrów, jak byśmy oglądali National Geografic. Cudowna podroż, gdyby nie muchy. Szalone. Wchodzą wszędzie, no ale w końcu to one tutaj mieszkają, nie my.
(Dalej…)

Great Ocean Drive

Marek | Blog Marka | 2007-11-14, 13:58

No i nie bardzo wiem od czego zacząć. Miało nie być zdjęć tego dnia. Dzień w mieście. Odpoczywanie. Tak się zaczęło. Obudziliśmy się po 9. Zmęczenie jazdą i słońcem już daje o sobie znać. No to po śniadaniu i wysyłaniu internetów kawa i ciacho na lunch w Jetty Restaurant. Mamy zasięg bezkablowy w cenie kawy… Wow! Wreszcie mogę odpisać na zaległe listy.
(Dalej…)

Góra mnie pokonała/najpiękniejsze plaże

Marek | Blog Marka | 2007-11-13, 10:30

Nic tego nie zapowiadało. Choć to 13, ale nie piątek. Zaczęliśmy podroż do parku Cape Le Grand od zdjęć “pazurów kangura”. Ubrałem ochronki na nogi, bo węże w zaroślach tylko czekają na takich fotografów, jak my. W parku są te najpiękniejsze plaże Australii, ale zaczęliśmy od Frenchman Peak. Niezbyt wysoka góra, ale jak widać taka trochę jak Uluru. Na górze jaskinia. Kiedyś żyli tam Aborygeni.
(Dalej…)

Droga do Esperance

Marek | Blog Marka | 2007-11-12, 10:21

Droga piękna, bo przyroda pcha się na aparaty fotograficzne. Co spojrzenie, to zdjęcie. Po drodze Stokes National Park. Byliśmy chyba jedyni, którzy tego dnia odwiedzili to miejsce, bo przyjechał do nas sam Ranger, czyli Pan Zawiadowca całości. Park niedawno płonął, to widać na zdjęciach, ale nadal piękny.
(Dalej…)

Niedziela w parku, niedziela na plażach

Marek | Blog Marka | 2007-11-11, 10:01

Codziennie rano jestem prawie pewien, że już nic więcej mnie tutaj nie zaskoczy. Codziennie się mylę. Dziś było chyba 36.6 Celsjusza. W słońcu jeszcze więcej. Jutro w Perth ma być 39. Wiosna… My jutro do Esperance. Dziś wybraliśmy się do Fitzgerald River National Park. Kilkadziesiąt kilometrów jazdy czerwoną drogą przez busz i znowu dziesiątki, setki zdjęć.
(Dalej…)

Co krok roślinka, którą widzę pierwszy raz

Marek | Blog Marka | 2007-11-10, 09:20

Dzień w podroży. Dalej i dalej. Do najładniejszych na kontynencie, może na świecie płaz. Biały piasek, niebieska woda, zieleń piękna i soczysta i ta natura…Prawie niezmierna. Nie mogę uwierzyć w to co widzę. Fotografia tego nie pokazuje, ale zawsze cos zostaje. Na zdjęciach, w komputerze, w pamięci, w zapiskach, w dzienniku.
(Dalej…)

Raz a dobrze

Marek | Blog Marka | 2007-11-09, 09:55

Jeśli dziś piątek, to na początek wybraliśmy (UWAGA!) Holandię! Dutch Mill Lily, czyli landgenoten… Lily to holenderski młyn, który nadal mieli ziarno na mąkę, a na dodatek robią tam także wino ‘Lily’. Nie próbowaliśmy, bo to był dzień przeznaczony na zdobycie góry. Byliśmy w parku narodowym Stirling Range, a ten szczyt do zdobycia to Bluff Knoll (1073 metry). Niby nic takiego, ale jednak coś.
(Dalej…)

Jeśli dziś czwartek, to jesteśmy w Danii

Marek | Blog Marka | 2007-11-08, 09:52

W Denmark zjedliśmy na lunch pyszne ciasto marchewkowe. Nigdy wcześniej takiego nie jadłem. Trochę jak nasz piernik. Z orzechami, rodzynkami i imbirem. Z bitą śmietaną… Tak, wiem milion kalorii, ale za to na śniadanie były płatki z mlekiem i owoce z jogurtem. Kolacja dopiero po 20 i pewnie dlatego śniły mi się koszmary. Rano po codziennym rytuale wysyłania internetów zgubiło nas w buszu.
(Dalej…)

Dzień w Parkach Narodowych

Marek | Blog Marka | 2007-11-07, 09:09

Od rana staraliśmy się wysłać internety. To wcale tutaj nie jest takie łatwe. Najczęściej nie można się podłączyć z własnym “laptokiem”, bo się boją wajrusow. Jak się okazało najtrudniej przesłać zdjęcia. Stąd braki w kolekcji. Kawiarenki w tej okolicy pracują w innym systemie i z naszego, znaczy Guni adresu nie chcą przesyłać zdjęć. No tak mają…
(Dalej…)

Melbourne Cup/Wysokie drzewa

Marek | Blog Marka | 2007-11-06, 08:56

Kiedyś mój kolega Edziu z Melbourne opowiadał mi, że wyścigi konne odbywające się w ich mieście 6 listopada, to niesamowita sprawa. Nie bardzo wiedziałem o co chodzi. Teraz już wiem… Nawet tutaj, w Zachodniej Australii pub w Hotelu Pemberton był pełen fanów tego sportu. Znaczy w zasadzie przyszło całe miasto, bo Melbourne Cup to święto.
(Dalej…)

Jaskinie

Marek | Blog Marka | 2007-11-05, 08:52

Po drodze z Margaret River do Augusty jest ich 300. Wybraliśmy tylko jedną, Lake Cave, bo tylko 3 są przygotowane do zwiedzania turystycznego, a Lake jest ponoć najpiękniejsza. Niezwykłe miejsce. Jak to jaskinia. Na zewnątrz 30 stopni, pod ziemią tylko 17. Bardzo przyjemnie. Widoki jak nie z tej planety. Wyobraźnia mocno pracuje. Fotoaparaty także…
(Dalej…)

30 stopni Celsjusza

Marek | Blog Marka | 2007-11-04, 10:21

Tak dziś było. Niby jedziemy coraz niżej, powinno być coraz chłodniej, a jest odwrotnie. Downunder. Od rana winnice, bo jest ich w tym rejonie 105. Wszystkich nie da się odwiedzić, ale robimy, co możemy. Dziś trafiliśmy na “perle w koronie”. Gralyn Estate. Ich wino można kupić tylko tutaj, w winnicy, nie ma go w sklepach. Jest w internecie. Polecam, bo odpadliśmy wszyscy, znaczy Gunia, Pirat i ja.
(Dalej…)

Wino, wino wino…

Marek | Blog Marka | 2007-11-03, 14:46

Po prostu kolejny piękny dzień. Rano zimno, znaczy jakieś 10 stopni. W dzień gorąco, znaczy jakieś 25. To był nasz dzień w winnicach. Margaret River słynie z wina. Co kilkaset metrów jest zjazd z drogi do kolejnej winnicy. Odwiedziliśmy kilka z nich. Vasse Felix, Pierro, Moss Brothers, Arlwood…
(Dalej…)

Margaret River

Marek | Blog Marka | 2007-11-02, 10:13

Niecałe 300 kilometrów od Fremantle. Margaret River = wino, wino wino… Ale wcześniej małe wyjaśnienie do ostatniej relacji. Fakt, miało być także o kleszczach. Nie spodziewałem się, że tutaj także straszą. I to tymi samymi groźnymi chorobami. Gunia złapała dwa, Pirat jednego. Mnie na razie oszczędziło. Może dlatego, ze chodzę w górskich butach i długich spodniach.
(Dalej…)

Widok za milion dolarów i… kleszcze

Marek | Blog Marka | 2007-11-01, 13:18

Pomyślałem dziś o moim Tacie, o Baśce Głuszczak, Baśce Dzięgielewskiej, o rodzinie i znajomych, którzy odeszli. O Czesławie Niemenie, Marku Grechucie, Mirze Kubasińskiej i Tadeuszu Nalepie. O Grzesiu Ciechowskim… Gone fishing in Heaven. Ładne zadnie, które znalazłem na ławeczce, dziś na wyspie Rottnest. Popłynęliśmy tam promem z Fremantle.
(Dalej…)

The Pinnacles, czyli jeden z cudów świata

Marek | Blog Marka | 2007-10-30, 09:14

Słońce daje tak, że piecze mnie cała twarz. A może to wiatr? A może podniecenie miejscem, czasem, cudami, które oglądam. A może fakt, że ostatnio zapominałem łyknąć rano małą białą tabletkę na nadciśnienie? A może wszystko razem... Wczoraj prawie cały dzień w 4x4, bo jechaliśmy z Perth do Grey. Nie ma takiego miejsca.
(Dalej…)

Sydney znaczy słońce

Marek | Blog Marka | 2007-10-27, 08:41

albo "sesja zdjęć nieoczywistych". Sobota, w mieście pełno ludzi. Słońce, słońce, słońce. Pirat się ze mnie śmieje, że mam francuski krem z blokiem 40, ale chyba działa. Jak na razie nigdy mnie nie spaliło, choć spędzam w mieście kilka godzin dziennie. Przyjemnie spędzam, bo jestem urodzonym piechurem. Zszedłem Downtown już kilka razy z dołu do góry i z powrotem.
(Dalej…)

Love On THE ROCKS

Marek | Blog Marka | 2007-10-26, 12:13

Nie grałem w tym roku w radiu Neila Diamonda "September Morn". Też sobie wymyśliłem zmianę roboty... The Rocks to jedna z najstarszych i najpiękniejszych dzielnic Sydney. A "Love On The Rocks" to "złoty przebój" Diamonda z filmu The Jazz Singer. Genialna piosenka, która się nie starzeje. Nuciłem ją sobie dzisiaj całe przedpołudnie, które spędziłem w tej właśnie dzielnicy.
(Dalej…)

Sydney 2000/Chinatown

Marek | Blog Marka | 2007-10-25, 07:30

Znaczy dwa w jednym. Pirat miał wolny dzień, wybraliśmy się więc zobaczyć obiekty olimpijskie, a potem Chinatown. W deszczu, mgle, mżawce, bez słońca. Ale może dlatego widać lepiej? Nie byłem jeszcze w tych miejscach, gdzie odbywały się Igrzyska Olimpijskie w 2000 roku, a zawsze chciałem to zobaczyć...
(Dalej…)

Święta za pasem...

Marek | Blog Marka | 2007-10-24, 13:21

Byłem chyba bardzo zaskoczony tym co widzę. Choinki na wystawie, choinki w przejściu, na schodach, wszędzie. W Ameryce święta w handlu zaczynają się po Halloween.Tutaj wcześniej, już teraz. Bo to zdjęcia zrobione dzisiaj. Też pięknie... Dzień zapowiadał się senny, bez słońca, z mżawką. I taki był. Piękny, jak zwykle. Niektóre miejsca wyglądają inaczej, ale chyba równie ciekawie i pięknie.
(Dalej…)

Sezon na mango

Marek | Blog Marka | 2007-10-24, 03:23

Sezon na te owoce dopiero się zaczyna, ale już są pyszne. Tylko tutaj smakują, jak kawałek nieba. "Ta natura jest niezmierna". Z Kabaretu Starszych Panów i o naszej polskiej przyrodzie, ale tutaj też się sprawdza na każdym kroku. To chyba widać także na zdjęciach. Szkoda, że nie da się przesłać zapachów...
(Dalej…)

Zapraszam na wycieczke po mieście...

Marek | Blog Marka | 2007-10-22, 11:23

Piękna pogoda, słońce gorące, trochę przed sezonem... W sam raz na zwiedzanie miasta. Downtown w Sydney jest piękne. To fakt. To widać na zdjęciach. Pociąg w stronę miasta z Hurlston Park do Circular Quay jedzie jak zwykle pół godziny. Czas na SMSy do kraju.
(Dalej…)

Z Archiwum X

Marek | Blog Marka | 2007-10-22, 02:09

Kamienie widzę, kamienie! Tutaj już nowy dzień, u Was w kraju noc. Niech będzie i tak. Pierwszy raz TAKIE kamienie widziałem w Oamaru, w Nowej Zelandii. Kilka lat temu, na plaży. A teraz tutaj, po drodze ze Snowy Mountains do Sydney, gdzieś w okolicy Coomy...
(Dalej…)

Snowy Mountains przywitały nas... śniegiem!

Marek | Blog Marka | 2007-10-21, 11:40

Sobota i niedziela w Śnieżnych Górach, w których jest najwyższy szczyt Australii - Góra Kościuszki (oni tutaj wymawiają "kozjosko") 2228 metrów. Jakieś 500 kilometrów od Sydney w stronę stanu Victoria, przez stolice Australii - Canberra. Podróż wygodna, bo poza świetnymi drogami, mają tutaj całą sieć rewelacyjnych autostrad. Podróż zaczęliśmy o 6 rano, a około południa już wjeżdżaliśmy wyciągiem na górę...
(Dalej…)

Góry Błękitne - piękna pogoda

Marek | Blog Marka | 2007-10-19, 12:21

Dziś w Sydney miało być 27 stopni (i było), uciekliśmy więc z Piratem do Blue Mountains, gdzie mało być 21 stopni (i było). Góry, a w zasadzie Doły Błękitne leżą około 100 kilometrów od Sydney. Trooperem jedzie się trochę ponad godzinę. Oni tutaj mają także dobre drogi. Bardzo dobre...
(Dalej…)

Wiosna jest piękna, nie da sie ukryć...

Marek | Blog Marka | 2007-10-18, 09:38

Pomyślałem, że będę pisał, gdy u mnie już dzień się kończy, a u Was zaczyna. Jak pomyślałem - tak zrobię. Przy okazji doniosę, że edytorem moich tekstów w kraju jest Sama Alina Dragan! Oklaski... Podjęła się tej brudnej roboty, bo tu nie mam polskich znaków. Dzięki Alinie łatwiej Wam się czyta. Dzięki Alino...
(Dalej…)

Australia 2007

Marek | Blog Marka | 2007-10-17, 02:09

Tutaj wiosna, choć dziś niezbyt ciepło. Wczoraj było 30 stopni, dziś 16, na razie, bo tutaj 10.13 rano. A nie pisałem? To będzie taki dziennik/nocnik... To była najbardziej komfortowa podróż z moich dotychczasowych w te strony. Zaczęło się słabo, bo żadna korporacja taksówek w Warszawie nie chciała mi zagwarantować, że mnie dowiezie na lotnisko na czas. Co za czasy! Udało się jednak, choć przyznaje - z duszą na ramieniu. Potem poszło jak z płatka. Do Wiednia szybko. Lubie lotnisko w Wiedniu, bo małe i przyjazne. Samolot do Bangkoku wystartował pół godziny przed północą.
(Dalej…)

Jest... Jest... Jest!!!

Marek | Blog Marka | 2007-10-14, 21:22

Choć byłem pewien, że nigdy tego nie będzie. Moja strona w internecie czynna, żebym mógł pisać do Państwa ten dziennik/nocnik z Antypodów. Na razie 8 godzin różnicy, już zaraz będzie 10.
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN