Międzylądowanie...

Marek | Blog Marka | 2017-03-20, 20:30

Kiedy dziś nasz opóźniony samolot z Barcelony lądował w Warszawie śpiewałem sobie w myślach "You Can't Always Get What You Want". Po prostu nie zrobię wszystkiego. Dwa prania, drugie się właśnie kończy, i tyle. Zdjęć na blogu na razie nie będzie, bo nie dam rady. Lubię kuchnie świata, w tym katalońską, ale co dom, to dom. Odmrożony mielony z sosem grzybowym już dawno nie smakował tak dobrze...



Jutro na chwilę Myśliwiecka. Odbiorę pocztę, wypiję kawę z Koleżeństwem i już. Za 24 godziny będę w Amsterdamie. Tulipany... Tak, bo tam już pewnie wiosna. Tak jak u nas. Od jedenastej z minutami. Wiosna. Pewnie, że się cieszę. Na dodatek mamy dziś jakiś "najszczęśliwszy dzień"? No i dobrze...

Pozostałe wpisy
» Porto jeszcze raz... (2021-05-08, 19:54)
» Sobko... (2021-05-06, 19:54)
» Hobart Pierwszy... (2021-05-04, 19:54)
» Majówka... (2021-05-01, 19:54)
» Przyszło lato... (2021-04-29, 19:54)
» Jeszcze sen... (2021-04-27, 19:54)
» Leżę sobie... (2021-04-24, 19:54)
» Cień Ziemi... (2021-04-22, 19:54)
» Cradle Mountain... (2021-04-20, 19:54)
» Anomalia... (2021-04-18, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN