Ferie zimowe...

Marek | Blog Marka | 2026-01-29, 19:54

Urywam się na chwilę, znaczy na 2 tygodnie. Zmykam ochoczo, bo tutaj zapowiadają ponad 20 stopni mrozu. Miesięczna zima mi wystarczy. Pamiętam zimy, które trwały od listopada do marca albo kwietnia, ale to już było... To będzie jak zwykle u mnie trochę wycieczka, trochę ucieczka. Dwa tygodnie miną jak z bicza trzasł. Przynajmniej ominę Tłusty Czwartek i Walentynki. Jest radość! Zapraszam na "kieruja" 17 lutego...
(Dalej…)

Australia Day...

Marek | Blog Marka | 2026-01-27, 19:54

Tego dnia także urodziny Pirackiego... Najlepszego! Kilka razy spędzałem ten dzień w Melbourne. Lubię to miasto... Może dlatego, że lubię lato? Odczuwalna temperatura 50 stopni Celsjusza? To za dużo, ale niezła odmiana. U nas w Warszawie dziś około zera. I pojawiło się słońce! Wyszło na Mokotowie, między Żoliborzem, a Ursynowem. Zawsze coś... Pomyliłem dziś "melodyjki" w Kieruju. W czwartek będzie wtorkowa. I będę wspierał Passengera, bo się wysmyknie... "ja wiedziałem, że tak będzie".
(Dalej…)

Nowe miasto...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-24, 19:54

Mam takie "nowe miasto" niedaleko mojego osiedla. Lubię tam chodzić na spacer. Myślę sobie w takich chwilach, że jestem prawie w Melbourne. Prawie... Zima trzyma, ale i tak mamy lepiej, niż na przykład w Chicago. Tam zima wręcz atakuje! Zacząłem jednak oglądać drugi sezon serialu "Klangor". Jest grubo... Jak dobrze, że jutro niedziela do odpoczywania. Chyba coraz bardziej lubię nic nie musieć... Wczoraj sznycel w "Schabowym" - polecam.
(Dalej…)

AO...

Marek | Blog Marka | 2026-01-22, 19:54

Lubię być w Melbourne podczas Australian Open. Środek lata, piękna pogoda, Federation Square żyje 24 godziny na dobę. Białe piwo smakuje jak w Amsterdamie. Wedges na lunch. Tradycja... Posiedzieć na placu, połazić w stronę stadionu. Tym razem mnie tam nie ma. Oglądam... Jeśli emocji będzie za dużo - nie będę oglądał. Nic nie muszę. To mi pasuje... Newsów już nie oglądam, bo po co "rozmawiać z telewizorem"? Dokończyłem jednak oglądanie pierwszego sezonu serialu "Klangor". Jest grubo...
(Dalej…)

Jeden film...

Marek | Blog Marka | 2026-01-20, 19:54

Dwa światy... Był 2007 rok, dla mnie czas zmian. Najpierw uciekłem do Jeleniej Strugi w Kowarach. Bez zasięgu, ale tak chciałem. Piękne miejsce w środku lasu... Tej samej jesieni uciekłem jeszcze do Australii. Wtedy zacząłem pisać na blogu. I to trwa już ponad 18 lat? Zdjęcia z jednego filmu... Świat chyba idzie w złym kierunku, a w Melbourne Australian Open. Na razie jeszcze podglądam, ale jeśli emocji będzie za dużo - znowu ucieknę...
(Dalej…)

Misiowie puszyści...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-17, 19:54

Lubię Sydney... Może także dlatego, że robiłem tam 30 tysięcy kroków dziennie. Dwa razy więcej, niż codziennie. Zdjęcia kliszowe. Srebrny Olympus. Ostatni raz, bo jakoś wtedy zaczął mi odmawiać posłuszeństwa. Ostatniej nocy miałem sen... Nie wszystkie sny pamiętam. Nie dożyję czasów, kiedy można je będzie rejestrować. Ech, wrócić by do Singapuru z 1984 roku... Sny kolorowe, "pomaluj moje sny"...
(Dalej…)

To ziemia...

Marek | Blog Marka | 2026-01-15, 19:54

Nigdy mi się nie śniła Korsyka. Nie umiem sobie "zadawać" snów. Kiedy w 1984 roku wróciłem z wyprawy na Daleki Wschód marzyłem, żeby mi się przyśniły Indie. W snach przychodził Singapur. Też pięknie... Kliszowe z Korsyki, lata 90. Gdybym mógł cofnąć czas. Też nie umiem... Ta Korsyka to musiał być maj. W górach śnieg, na plaży przemiły upał. W domu nie ma choroby, a ugotowałem rosół. Znaczy będzie pomidorowa...
(Dalej…)

Kolorowe Porto...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-13, 19:54

Nie marzę o cofnięciu czasu... Ale maj 1994 w Porto na Korsyce? Oby mi się przyśnił... Czekałem na dobre wiadomości w sprawie pozycji albumu Basi "The Sweetest Illusion" na liście Billboardu. Hotel Le Vaita... Na śniadanie bagietka z powidłami figowymi Szefowej i kawa, jakiej już nigdy nie dane mi było pić. Świat był piękny, kolorowy, beztroski. A może to tylko te zdjęcia kliszowe robią robotę? W sobotę byłem na koncercie "Jazzy Christmas" Kuby Badacha i zaproszonych przez Niego gości. Było pięknie i bogato...
(Dalej…)

Adelajda...

Marek | Blog Marka | 2026-01-08, 19:54

Jedno z najbardziej przyjaznych do życia miast na świecie. I tak jest od lat... Podobno do każdego miejsca w mieście można dojechać samochodem w 20 minut. Nie sprawdzałem, ale kroki tam robione to sama przyjemność. Stamtąd "dwa kroki" do Kangaroo Island albo Barossa Valley (tam najlepiej rośnie mój ulubiony Shiraz). Marzenia jak ptaki... Zdjęcia w albumie z 2 lipca 2009 roku. Zima, zima, ale bez śniegu... A u nas dziś biało.
(Dalej…)

Lodołamacz...

Marek | Blog Marka | 2026-01-06, 19:54

Pamiętam zimę 1978/79 w Polsce. "Zima stulecia". Tuż po Sylwestrze w akademiku (Aleje Politechniki) szedłem na poranny dyżur w Radiu Łódź (Narutowicza). Autobusy i tramwaje były przepełnione. "Całe miasto" do przejścia? Ciekawe ile to było kroków... Śniegu napadło, a mróz atakował. To była zima! Wybrałem więc na dziś "zimowe" zdjęcia z Australii. Lipiec 2009 roku. Z podróży do Kimberley... Kolorowe wspomnienia.
(Dalej…)

Top...

Marek | Moja prywatna lista | 2026-01-03, 19:54

W Nowym Roku - najlepszego! Czwartek, start o 9 z minutami. Po drodze do Torunia dwie śnieżne zadymki. Ja bym już wracał... Na szczęście potem czarna droga, trochę słońca i... Od Nowa. The Dorsz na lunch - smacznie w "Chleb i wino". Tym razem bez wina... Czy trzy godziny mogą minąć BARDZO szybko? Tak... Przed finałem tapasy hiszpańskie (skrzydełka najsmaczniejsze!). Około 22 szklanka w Toruniu. Spanie w Bohemie (Bydgoszcz jedyne miasto moje, tak śpiewa Irena Santor). Na śniadanie jajko po benedyktyńsku i o 13.30 w domu...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN