Co krok roślinka, którą widzę pierwszy raz
Dzień w podroży. Dalej i dalej. Do najładniejszych na kontynencie, może na świecie płaz. Biały piasek, niebieska woda, zieleń piękna i soczysta i ta natura…Prawie niezmierna. Nie mogę uwierzyć w to co widzę. Fotografia tego nie pokazuje, ale zawsze cos zostaje. Na zdjęciach, w komputerze, w pamięci, w zapiskach, w dzienniku.No właśnie. Od rana w Albany (duże miasto!) walczyliśmy z komputerami w kawiarenkach internetowych. Polegliśmy… Znaczy z kawiarenki zawsze mogę skorzystać, ale nie udało się podłączyć naszego laptopa do tutejszej sieci. Pani z Backpakers powiedziała, ze 9 na 10 komputerów ma taki system, ze wszystko działa. Nasz był ten dziesiąty… Stad opóźnienia na stronie. W końcu jestem na końcu świata, prawda? Do Bremer Bay dojechaliśmy jakoś po 16. Po rozpakowaniu wycieczka na plaże. Prawie 2 kilometry w jedna stronę. W pięknych okolicznościach przyrody. Sekcja fotograficzna na 6 rak. No I tutaj właśnie co krok roślinka, jaka widzę pierwszy raz w życiu. Australia kwitnie! Niesamowite wrażenie. Może dlatego, ze jestem tutaj pierwszy raz wiosna. A plaża przy zachodzącym słońcu? Zapraszam do galerii zdjęć.




















Pozostałe wpisy
» Christchurch... (2010-09-06, 18:18)
» Rendezvous 6.02 (2010-09-04, 18:18)
» Jeśli dziś wtorek, to powinienem być w Belgii... (2010-08-31, 17:55)
» To jest mój sen... (2010-08-28, 19:29)
» Jakby jesień? (2010-08-26, 18:48)
» Miasta na O: Olsztyn... (2010-08-23, 19:09)
» Taka sobota... (2010-08-21, 18:42)
» Przesyłka z potwierdzeniem odbioru... (2010-08-18, 18:18)
» Elvis... (2010-08-16, 18:18)
» Powrót nad Hidden Lake... (2010-08-14, 20:02)
