Mitchell Plateau
Dzień za dniem. Godzina za godziną. Pojutrze miną dwa tygodnie od mojego powrotu z Australii. Ciągle myślę o tej podróży, ciągle jeszcze nią żyję. Stąd kolejna porcja zdjęć w fotoalbumie. Mam ich jeszcze trochę. Będę je pokazywał w kolejnych wpisach. 22 dzień lipca spędziłem w pierwszym niezwykłym miejscu Parku Narodowego Kimberley...
Krótka noc w hotelu All Seasons w Kununurra była koszmarem. Cykady tak cykały za oknem, że nie dałem rady spać. Zatyczki do uszu nie wchodziły w grę, bo miałem zamówione budzenie na 5. O 5.30 przyjechał busik, żeby mnie zabrać na lotnisko. Kierowcą samochodu był Przemek. Zapytał: „what’s your name?”. Powiedziałem: Niedźwiecki. Zapytał: Marek? Polacy są wszędzie. Moim pilotem tego dnia był Nick. Okazało się, że byłem jedynym pasażerem w małej Cesnie. Polecieliśmy do Mitchell Plateau przez El Questro. Tam zabraliśmy Kerri i jej męża. O 8 rano już byłem w swoim namiocie w Mitchell Plateau. Śniadanie, zapasy wody i w drogę. Do wodospadu idzie się około 3 godzin. Piękna trasa, niezbyt trudna, ale dzień gorący jak diabli. Zima w Australii. Z góry można wracać helikopterem. Bardzo przyjemnie… Ładna trasa powrotna do „obozu”, to wtedy zrobiłem to 24 zdjęcie. Nic nie jest wspanialsze od prysznica po takim dniu. Potem pyszny obiad z lampką wina i… padłem jak dwie dychy. Spałem już o 20. Słońce zachodzi jakoś po 17.30, więc nie dziwota. To była spokojna i długa noc. Rano po śniadaniu powrót samolotem do Kununurra, ale co się zdarzyło następnego dnia, o tym przypomnę w sobotę.
Od kilku dni „siedzę w telewizorze”. Oglądam Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce w Berlinie. Oglądam wszystko, ale zachwycam się głównie biegami Usaina Bolta. To tak jak cały świat… Jamajka na topie! No i oczywiście trzymam kciuki za naszych sportowców.
























Pozostałe wpisy
» Z tęsknoty... (2012-02-06, 19:19)
» Potknięcie... (2012-02-04, 19:19)
» Uczulenie... (2012-02-02, 20:02)
» Rocznice... (2012-01-30, 19:19)
» Powrót do Indii... (2012-01-28, 18:18)
» Do południa... (2012-01-23, 20:02)
» Dłuższy dzień... (2012-01-21, 19:45)
» Były sobie wakacje... (2012-01-19, 20:02)
» Barramundi... (2012-01-17, 19:19)
» Zegarek... (2012-01-14, 20:02)
