Pierwszy śnieg...
Ależ to był dzień! I znowu nie pojechałem do Szadku. Tydzień temu deszcz, dziś śnieg. Kiedy zaczęło sypać za moim oknem jakoś tak około 7 rano myślałem, że to jakaś pomyłka. Że już zaraz przestanie. Nie przestawało, a zrobiła się z tego nawet zadymka. O 11 pojechałem na lotnisko. Tam miałem odebrać Edka, który leciał z Melbourne do Warszawy przez Singapur i Frankfurt...
Pół świata przeleciał i wylądował w… Łodzi. Jak On to sobie załatwił? Z Warszawy miałem Go podrzucić do Łodzi. Może przewidział, że z mojej podróży do Szadku dziś nici? Najmniej śmieszne było to, że po poprawie warunków na lotnisku w stolicy mieli, nie wysiadając z samolotu lecieć do Warszawy, a stamtąd Edziu musiałby wracać do Łodzi. Zabawne, prawda? Mało zabawne po 24 godzinach w podróży. Szczęście Edzia polegało na tym, że warunki w Warszawie się pogarszały i postanowiono pasażerów samolotu dostarczyć do portu docelowego autobusami. Koszmar… Pięciu pasażerów zostało w Łodzi. W tym Edward! Niezbadane są wyroki Pana. Ciekawe w jakim mieście wyląduje Gunia z Hobart już pojutrze? Pewnie najchętniej we Wrocławiu. Ale nie, przecież w sobotę idziemy na koncert Perfectu w Kongresowej. Gunia jest autorką zdjęć w dzisiejszej galerii. Robiła je „bardzo dobrym i prawdziwym aparatem”. To widać… Każde ważyło 5-7 mega. To też widać. I te kolory… Jakbym tam był! Pomyślałem, że na taką pogodę, jaką mamy dziś za oknem, trochę słońca każdemu się przyda. Zdjęcia są z mojej przedostatniej podróży do Australii, z Western Australia. Boże, jak tam było pięknie! Czy to także widać na nich?
Pewnie o tej porze bym wracał z rodzinnych stron, a tak udało się w międzyczasie wykonać mielone na przylot Guni i napisać ten dziennik… Przy okazji. Teraz między nami a Down Under jest 9 godzin różnicy czasu. Kiedy my przejdziemy już zaraz na czas zimowy, będzie 10 godzin. Tak to się plecie na naszym świecie… Pozdrowienia i życzenia. Jutro Jadwigi!
























Pozostałe wpisy
» Z tęsknoty... (2012-02-06, 19:19)
» Potknięcie... (2012-02-04, 19:19)
» Uczulenie... (2012-02-02, 20:02)
» Rocznice... (2012-01-30, 19:19)
» Powrót do Indii... (2012-01-28, 18:18)
» Do południa... (2012-01-23, 20:02)
» Dłuższy dzień... (2012-01-21, 19:45)
» Były sobie wakacje... (2012-01-19, 20:02)
» Barramundi... (2012-01-17, 19:19)
» Zegarek... (2012-01-14, 20:02)
