El Questro, Emma Gorge

Marek | Blog Marka | 2009-08-10, 18:21

Był 1991 rok. 22 latek z Wielkiej Brytanii poślubił Australijkę i kupił El Questro za milion dolarów. Postanowił w tym miejscu zrobić raj na ziemi. Chyba mu się udało. Na pewno mu się udało. W 2005 roku sprzedał ten raj za 17 milionów. I teraz żałuje... Ponoć chce go odkupić, ale za ile? I ja tam byłem, zdjęcia robiłem. A teraz się nimi dzielę. Proszę oglądać...

Byłem pewien, że po tym, co zobaczyłem w Bungle Bungle już nic mnie nie zaskoczy. A jednak El Questro robi wrażenie. Niesamowite… Można tam zamieszkać za kilkanaście dolarów i za kilka tysięcy. Za jeden nocleg. Te kilkanaście, to we własnym namiocie, lub samochodzie. Te kilka tysięcy, to w El Questro Homestead. Tam jest tylko kilka miejsc, trzeba się na nie zapisywać z kilkuletnim wyprzedzeniem. Ale może się zdarzyć, że spędzimy wakacje w towarzystwie na przykład Nicole Kidman. Mając własnego kucharza, przewodnika, masażystę. Nie bardzo wiem, co jeszcze. Znaczy mając wszystko. Także jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi wyłącznie dla siebie. Na te kilka dni i nocy… Ja mieszkałem w Emma Gorge Resort. Też pięknie, bo z widokami za milion dolarów na każdym kroku. Tylko dwa dni, ale za to bardzo intensywnie. Po przylocie z Bungle Bungle w niedzielę 26 lipca od razu poszedłem do Emma Gorge. Spacer na 3 godziny. Akurat miałem taki czas. Od 14 do 17. Kolejne piękne miejsce, warto iść półtorej godziny, żeby zobaczyć taki wodospad. Do zakochania i zapamiętania na resztę życia. Po 17 zachodzi słońce. Na obiad Barramundi. Tam akurat pyszna. Do tego Chardonnay prosto z lodówki. Cudo… Nie ma takich miejsc. Tak mi się wydawało. A jednak są. Raj na ziemi. Pewnie jeden z wielu, ale mnie przyszło odkryć właśnie ten. Następnego dnia miedzy innymi Zebedee Springs, czyli gorące źródła. Tak koło 38 stopni Celsjusza. Sama przyjemność… Jedyne takie w okolicy. Skorzystałem więc. Po drodze piękny las palmowy. Zdjęcia same się „cykają”. W samo południe. Trochę za ostre światło, ale tak mi wypadło. No właśnie. Pewnie byłem tam ten jeden, jedyny raz. Trafić tak, żeby wykonać zdjęcia, jak w przewodnikach… prawie niemożliwe. Ale te są moimi zdjęciami i moimi wspomnieniami. Drogocennymi… Starałem się nie ominąć żadnej okazji. Raz a dobrze! Miałem oczy szeroko otwarte. Co za miejsce… Bungle Bungle pierwszy raz filmował dziennikarz w 1982 roku. Kiedy film pokazała telewizja, ludzie oszaleli na punkcie tego miejsca. Nie dziwota. Turystyka zaczęła się tam na dobre w 1991 roku. W 2003 wpisano to miejsce na listę najwspanialszych zabytków przyrody. Tego roku odwiedziło Kimberley 3 tysiące turystów. Szacuje się, że w tym roku będzie tam 50 tysięcy ludzi. Od kwietnia do października. Ja byłem jednym z tych szczęściarzy…

El Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma Gorge
El Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma Gorge
El Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma Gorge
El Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma Gorge
El Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma Gorge
El Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma GorgeEl Questro, Emma Gorge

Pozostałe wpisy
» Światło... (2017-10-20, 03:33)
» Downtown... (2017-10-18, 05:05)
» Deszczowa pułapka... (2017-10-15, 19:54)
» Ringo... (2017-10-14, 08:28)
» Miasto, które nigdy nie zasypia... (2017-10-13, 07:57)
» Powrót do Vegas... (2017-10-12, 07:07)
» Page... (2017-10-10, 06:46)
» W drodze... (2017-10-09, 22:22)
» Ogród Bogów... (2017-10-08, 05:55)
» Colorado... (2017-10-07, 05:55)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN