Jeszcze jedno lato...

Marek | Blog Marka | 2017-06-22, 19:54

Od kilku godzin "chmury wiszą nad miastem". Jakby miało lać. A nie pada. Powietrze jakieś za gęste. A miało być tak fajnie... Może kompot rabarbarowy pomoże? Koleżanka podesłała mi dwie listy. "Parszywa dwunastka" i "czysta piętnastka". Chodzi o chemię w warzywach i owocach. W zasadzie powaliło mnie, bo na czele tych złych są jabłka, a ja bez jabłek nie żyję. Trochę mi się polepszyło, bo na topie czystych jest awokado...



Kupuję awokado średnio raz w tygodniu, ale ciągle trafiam na takie trochę bez smaku. I marzy mi się sad awokado z Zachodniej Australii, gdzie to czarne (moje ulubione!) zbieraliśmy pod drzewami. Pachniało i smakowało jak nigdy. Maślano orzechowe. Świetnie „szło” z Shirazem.
Wino na dziś: Primitivo Di Puglia IGP 2016. Apulia – „Pięta Włoch”.
Zdjęcia na dziś: gdzieś po drodze z Cairns do Port Douglas. 15.10.16. Te kamienie układane na plaży to „Cairns Rocks”. Myślałem, że to formacje naturalne. Nic z tych rzeczy. Ludzie ludziom robią to w wyjątkowych miejscach w Australii... Takie gry i zabawy towarzyskie.
Muzyka na dziś: Al Stewart „A Piece Of Yesterday” The Anthology. Zagrałem dziś w Tonacji piosenkę “Samuel, Oh How You’ve Changed”. To ta podobna do “Streets Of London” Ralpha McTella. I jakoś mnie złapało. Pierwsza płyta Ala Stewarta „Bedsitter Images” ukazała się 50 lat temu. W październiku 1967 roku. Na prawdziwą popularność musiał zaczekać do 1976, kiedy na rynku pojawił się album „Year Of The Cat”. Lubię piosenki Ala Stewarta. To MOJE lata 70, głównie, choć później przecież były takie klasyki jak choćby „Don’t Forget Me”. Ale to jak już lato będzie się kończyło. Ciągle nie pada... Mój telefon mi mówi, że deszcz przyjdzie w nocy, a potem będzie już tylko gorzej. Takie lato. "Razem z latem czeka rzeka"?
Od 3 lipca w Trójce „letnia ramówka”. Będą zmiany, zmiany, zmiany. Na szczęście muzyki będzie jeszcze więcej...
PS: jutro gram „elpetrójkę”. Będę namawiał do głosowania na Listę. Stan na dziś – mamy zmianę lidera! Zapraszam. Dobrej zabawy!


Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...
Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...Jeszcze jedno lato...

Pozostałe wpisy
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
» Widokówki... (2017-10-30, 19:54)
» Zapatrzenie... (2017-10-28, 19:54)
» Red Canyon... (2017-10-26, 19:54)
» Wylądowany... (2017-10-24, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN