Niebieski albo smutny...

Marek | Blog Marka | 2017-01-16, 19:54

Znaczy Blue Monday. To był dobry dzień. Zakończyłem go Red Curry Chicken. I też jest smaczne. Tu wszystko jest smaczne! 40 lat temu na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów była piosenka "Don't Give Up On Us" w wykonaniu Davida Soul'a. Dziś się nie zmieściła, zagram ją jutro w audycji "do południa". Czterdzieści lat temu studiowałem w Politechnice Łódzkiej i co piątek prowadziłem w Radiu "Żak" listę "20 przebojów"...




Nie o tym miało być. Ucieszyła mnie dziś wiadomość, że w maju ukaże się płyta „Buckingham McVie”. Stevie Nicks nie ma czasu na pracę nad nowym albumem Fleetwood Mac, bo koncertuje, a więc Christine i Lindsey wzięli się do roboty i mamy taki duet. Cudownie! To będzie dobry rok! I tego się trzymajmy. Płyty na dziś to z cyklu „druga szansa”. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie dobry czas na konkretne tytuły. Przyszedł na trzy. Lisa Mitchell „Warriors”, Julia Jacklin „Don’t Let The Kids Win” i Paul Dempsey “Strange Loop”. Czyli moje australijskie zakupy z ostatniej podróży. I to też znaczy, że wszystkie płyty, które kupiłem były jednak dobrym wyborem. Jak ja to robię? Na wyczucie... I to też znaczy, że żadnej CD nie muszę wyrzucać na śmietnik! Kiedy wcześniej słuchałem Lisy i Julii wydawało mi się, ze trochę przynudzają. Nic z tych rzeczy. Kiedy wcześniej słuchałem Paula wydawało mi się, że na płycie jest tylko „The True Sea”. Teraz zaznaczyłem jeszcze 6 innych piosenek do zagrania. Zapraszam na czwartkową Tonację Trójki. Posłuchałem jeszcze Tiny Areny „Eleven”, ale ten album musi jeszcze trochę zaczekać. Teraz wpadłem w sieć SJCafe11, bo widziałem w DUŻYM sklepie, że jest mocno przeceniona. Chcę sprawdzić, czy to wyrok, czy tylko czas i kolej rzeczy. Lepiej późno, niż wcale. Tak, ciągle polecam...
Zdjęcia na dziś: zasypany w sobotę „zdjęciami zimy” od Słuchaczy – bardzo dziękuję. Dosłownie wszystkim! Wybrałem obrazy Pani Ewy, bo bliskie i z tych miejsc ulubionych. Pani Ewa strzeliła je 27 i 29 grudnia roku ubiegłego. Dalej moja Przesieka z poniedziałku tydzień temu. Też bym chciał być morsem, jak Adam, ale ja zacznę może od wiosny, lata albo jesieni? Zimą bym nie dał rady wejść do takiego mrozu. Choć jak mówi Grażka Dobrochna – takie zanurzenie to samo zdrowie. To ja za zdrowie wypiję jednak kielich wina. Dziś miałem ochotę na białe. D’Arenberg The Olive Grove Chardonnay, McLaren Vale, Adelaide Hills 2013, South Australia. (1954 znaki ze spacjami, lubię takie przypadki!)

Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...
Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...Niebieski albo smutny...

Pozostałe wpisy
» Keukenhof... (2017-03-24, 19:54)
» Amsterdam... (2017-03-22, 19:19)
» Międzylądowanie... (2017-03-20, 20:30)
» Niedziela... (2017-03-19, 21:21)
» Barcelona... (2017-03-17, 15:55)
» Krystyny, Bożeny... (2017-03-13, 20:17)
» Polski Top... (2017-03-11, 19:54)
» The Joshua Tree (2017-03-09, 20:17)
» Mona... (2017-03-06, 19:54)
» Pod świat! (2017-03-04, 20:17)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN