Boże Narodzenie

Marek | Blog Marka | 2007-12-26, 18:

Święta, święta... i już po! Jak dobrze. Tak, kiedyś bardzo lubiłem ten czas. "Porę, porę grudniową, porę kartek świątecznych". Sam zresztą wysyłałem pocztówki z życzeniami do całej rodziny. Teraz dostaję emalie, albo wirtualne kartki. Jeśli emalia jest adresowana do wszystkich użytkowników poczty, kasuję ją bez czytania, słuchania, oglądania. Kartek wirtualnych nie przyjmuję. No tak już mam...

Jeśli komuś nie uda się być dzieckiem na czas świąt, ten czas nie ma magii. Znaczy mogę się mylić, ale jeśli tak, dajcie znak. Będąc dzieckiem czekałem na święta, przez chwilę nawet pewnie wierzyłem w Świętego Mikołaja. Marzyłem o paczce pełnej łakoci, pomarańczy, fig... czyli tego, czego na co dzień było mało, albo nie było wcale. Takie były czasy. Paczki dostawaliśmy najczęściej po świętach na mikołajkach organizowanych przez Spółdzielnię Samopomoc Chłopska, bo mój Tato do niej należał. Pewnie do końca życia będę pamiętał, jak smakowała zawartość takiej paczki od Mikołaja. Choinkę ubieraliśmy w Wigilię od rana. Taka była tradycja. Na drzewku wisiały ozdoby, ale także jabłka, orzechy, cukierki. Ktoś jeszcze pamięta takie długie sople landrynkowe? Tuż przed 6 stycznia, czyli dniem Trzech Króli, gdy rozbierało się choinkę, na naszej wisiały już prawie wyłącznie papierki od cukierków. Znaczy poza bombkami, gwiazdkami, które sam też robiłem z białych pasków papieru, łańcuchem, anielskimi włosami... Były czasy. Teraz dwa dni spędzam w samochodzie, żeby spożyć kolację wigilijną w gronie rodziny i wrócić do Warszawy. Po drodze mnie przeziębiło... Jak to możliwe? Wczoraj od rana w Sieradzu była szklanka na ulicach. Postanowiłem więc wracać głównymi drogami, a więc przez Łódź i dalej Skierniewice do trasy katowickiej. Jechałem trzy i pół godziny, ale dojechałem. Reszta świąt przy radiu, telewizji, komputerze (jak widać!) i z muzyką. Nowy album Melissy Etheridge "The Awakening" jest rzeczywiście świetny. Będzie co grać w soboty w "Złotych". Od jutra czas między świętami i Nowym Rokiem. Ten lubię... A na zdjęciach Kopaniec od Norberta i wspomnienia z Australii.

Boże NarodzenieBoże NarodzenieBoże NarodzenieBoże Narodzenie
Boże NarodzenieBoże NarodzenieBoże NarodzenieBoże Narodzenie
Boże NarodzenieBoże NarodzenieBoże NarodzenieBoże Narodzenie
Boże NarodzenieBoże NarodzenieBoże NarodzenieBoże Narodzenie

Pozostałe wpisy
» Chodzenie w Izerach... (2022-08-11, 19:54)
» Jak ten czas... (2022-08-10, 19:54)
» Sezon trwa... (2022-08-04, 19:54)
» A na plaży... (2022-08-02, 19:54)
» Bang & 0... (2022-07-30, 19:54)
» Misiu Impossible 2 (2022-07-26, 19:54)
» 4 koty... (2022-07-23, 19:54)
» Park Guell... (2022-07-21, 19:54)
» Pojutrze... (2022-07-19, 19:54)
» Sagrada... (2022-07-16, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN