Zima...

Marek | Blog Marka | 2017-08-31, 19:54

Gorąco... Samochód pokazał w drodze powrotnej z radia 29 stopni Celsjusza. Tak miało być? Gubię się w tym. Myśli ciągle uciekają. Jutro pogrzeb Grzesia. Ja będę wtedy w pracy. Piotr Baron będzie naszym reprezentantem. Tak wyszło... Może i dobrze, bo nie lubię pogrzebów. Słucham nowej płyty Iron & Wine "Beast Epic". Pomaga. Sam Beam brzmi czasem jak Don McLean, ale wcale mi to nie przeszkadza. Skończyły się wakacje?




Moje zaczną się za trzy tygodnie z wąsem. Lecimy? Lećcie... Prawie każdego tygodnia piszę krótki tekst dla „branżowej gazetki ściennej”. Nazywa się RNL, czyli Radio News Letter. Ogarniają całość Alina Dragan i Cesco Van Gool. Teksty dla radiowców, ale ten ostatni pokażę także tutaj, bo to o Koledze Który Odszedł Właśnie...

"Był zawsze. Lubię przyzwyczaić się do myśli, że w razie czego – mogę zadzwonić. Poprosić... Pogadać. Napić się „nalewki szadkowskiej”. Powspominać dobre czasy. Dwa lata temu Grześ zadzwonił i powiedział, że jedziemy do Żyrardowa. Ale ja nie mam czasu! Masz, powiedział. Będę kierowcą, pojedziemy tam razem. To była wrześniowa niedziela. Ale Ty musisz być o 20 w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej. Na koncercie specjalnym... Zdążymy wrócić. Obiecałem, że będziesz na spotkaniu autorskim. Niezbyt długim... Ale musisz być. Co słychać? Nie mówiliśmy o chorobach. Autostrada Wolności... Zdążyliśmy wrócić na 20, choć mecz na Stadionie Legii trochę nam utrudniał. Kierowca był opanowany. Grzegorz Miecugow dołączył do zespołu Trójki chyba jakoś w 1987 roku. W samą porę, bo ja akurat leciałem pierwszy raz do Ameryki. Był „druhem zastępowym” na Liście 9 razy. Był dyrektorem Trójki za krótko... Porwała Go telewizja. Był pracoholikiem. Praca była Jego hobby. Lubił słuchać muzyki. 1 września będzie pogrzeb Grzegorza Miecugowa. Jak dobrze, że ja będę wtedy w pracy. Przepraszam Grzesiu, ale nie lubię pogrzebów. Zagram dla Ciebie tuż po 11 „Jesse James Bolero” Prefab Sprout. I już zawsze będę myślał o Tobie, kiedy w radiu pojawi się ta piosenka. Nie lubię słowa nigdy..."
Dla Radio News Lettera napisane 30 sierpnia 2017.
PS: nie lubię słowa nigdy...


Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...
Zima...Zima...Zima...Zima...

Pozostałe wpisy
» Światło... (2017-10-20, 03:33)
» Downtown... (2017-10-18, 05:05)
» Deszczowa pułapka... (2017-10-15, 19:54)
» Ringo... (2017-10-14, 08:28)
» Miasto, które nigdy nie zasypia... (2017-10-13, 07:57)
» Powrót do Vegas... (2017-10-12, 07:07)
» Page... (2017-10-10, 06:46)
» W drodze... (2017-10-09, 22:22)
» Ogród Bogów... (2017-10-08, 05:55)
» Colorado... (2017-10-07, 05:55)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN