Świat wygląda inaczej o 5.15... Przez chwilę było nawet 18 stopni. Jutro o tej porannej porze będzie 21. To może 4.30? Jeśli nie można inaczej, trzeba sobie jakoś radzić. Trzeba być twardym, nie miętkim! Kompot truskawkowo agrestowy - pycha. Kwaskowy, jak powidła z filmu "Sex misja". Na zdjęciach dwa najbardziej upalne miejsca, jakie odwiedziłem w Australii w lutym. Pinnacles i Wave Rock. Było piekło... Dla ochłody Lucky Bay na wiodącym.
(Dalej…)
Już piecze! Kroki najlepiej od 5 do 7, przed śniadaniem. Jutro i w niedzielę tak zrobię. Sobota jednak prasująca... Sezon na czereśnie uważam za otwarty. Pan Krzysiu obiecuje, że w przyszłym tygodniu będą już te najlepsze. Cordia? Truskawki mnie nie złapały, czereśnie już tak. No i te pomidory! Mogę jeść trzy razy dziennie... Przeciery na zimę już zamówione. Zima? Teraz na Antypodach. Upalne zdjęcia kliszowe z lutowej Australii...
(Dalej…)
Czuję się, jak w dzielnicy Perth - Fremantle. Tam było 36.6... Z tym, że zaraz potem wracałem do lutego w Polsce. Chcieliśmy lata, to przyszło. Moje kliszowe głównie upalne. Każde zdjęcie, to wspomnienie. Same dobre... Kroki w upale powinny się liczyć podwójnie. Jutro zrobię je świtem bladym, białym ranem. Będą tylko 22 stopnie. Damy radę... Bazarek top5: pomidory (prosto z krzaka...), żółta fasolka, bób, ogórki gruntowe, kalafior. Smacznego...
(Dalej…)
Ma być gorące. Na razie w sobotę i niedzielę. Będę więc kroki robił wcześnie rano, a potem porządki w szafie i szufladach. Kiedyś trzeba... Na pewno znajdę jakieś płyty do oddania w "dobre ręce". Oferta pojawi się w "kieruju" we wtorek. Gorące zdjęcia z lutego. Australia na kliszach Piotra... To tylko kilka miesięcy temu, a wspomnienia już coraz piękniejsze. Kompot z rabarbaru i truskawek - pycha! Czereśnie już za tydzień? Fakt, idzie lato...
(Dalej…)
Niedziela znowu w Opolu, tym razem targi książki... Intensywnie, deszczowo w obie strony. Dziwny ten czerwiec. Dobrze, że pada deszcz. A tęcza przy okazji... Już za tydzień będą czereśnie krajowe, tak mówi Pan Krzysiu. Truskawki latoś mnie nie biorą... Kiedyś nie lubiłem oliwek, tatara, golonki. Dobrze, że smaki się zmieniają. Jutro sushi... Jutro Meksyk! Oj nie, tylko bank, pomidory "prosto z krzaka". Ogórki za dwa tygodnie... Będą kiszone!
(Dalej…)
Jestem 453, choć jeszcze wczoraj byłem 284. Jak to możliwe, żeby tak oo oo oo! Znaczy inni chodzą więcej... Ja się trzymam 14 tysięcy kroków dziennie. Jutro pewnie nie dam rady, bo... Opole. Mimo deszczu i chłodu. Kroki robione przy temperaturze 36 stopni, na dodatek na Pinnacles Desert powinny się liczyć co najmniej podwójnie. 36 stopni w lutym? To mogło się zdarzyć tylko w Australii... Za oknem grzmi i pada, trawa będzie zielona. Małosolne się tym razem niezbyt udały...
(Dalej…)
Śnić kolorowo! Łatwo powiedzieć... Dziwny był dzień. Słońce wzeszło w Warszawie o 19.14. Tylko na chwilę... Wróciłem do kurtki i butów jesiennych. "Dziwny jest ten świat"... Jutro może być jeszcze dziwniej. Czy można prosić o przyspieszenie? Sobota już będzie OK, a w niedzielę... Opole. Za tydzień czereśnie? Małosolne już jutro będą do próbowania. Dam znać, czy się udały... Kiszonki to jest to! Smacznego...
(Dalej…)
Stolica Polskiej Piosenki... Nie mogłem odmówić współprowadzenia koncertu piosenek Bogdana Olewicza. Jego teksty to całe moje życie... Byłem pewien, że nie wolno dotykać "Autobiografii" i "Niepokonanych". Myliłem się... Kuba Badach, Metek Szcześniak, Maciej Balcar i Łukasz Drapała dali radę. Moim zdaniem było wzruszająco... Dochodzę do siebie, bo to duży stres. W niedzielę znowu Opole, ale tym razem Targi Książki. Czwartek i sobota - znowu radio...
(Dalej…)
6 lat temu w czerwcu było tam bez słońca i przygnębiająco. 6 lat minęło... Tym razem w maju było słonecznie i pozytywnie. Może to kwaśnica, pierogi, sernik i szarlotka? A może czas jest jednak lekarzem? Zaczęliśmy "Zakamarki" piosenką "Do It Again" Steely Dan. I Maja zrobiła to znowu! Sobotniego meczu nie będę oglądał, bo... Opole! Po co mi to po co... Krysia Prońko wystąpi w koncercie piosenek Bogdana Olewicza. No Perfect!
(Dalej…)
Cztery lata temu we wrześniu wpisałem Spiż na listę "moich miejsc ulubionych". W maju jest tam chyba jeszcze piękniej... Zjawiskowa zieleń, piękne widoki. Zupa prawdziwkowa bez makaronu, ale smak się nie zmienił... Pomidory "prosto z krzaka" już pyszne. Czereśnie Kordia u Pana Krzysia - za miesiąc. Truskawki na razie nie. Bób - ostatni raz. Trzeba będzie zaczekać na następny sezon... Jutro "luźna środa". Najlepszego!
(Dalej…)